polus8 30.01.09, 23:43 Koncert rzeczywiście udany, ale nie widziałem żadnych wybuchów ani nadmuchiwanych postaci. Atmosfera też nie była aż tak rewelacyjna. Ogólnie dobrze, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dgal Re: Australijscy Floydzi 31.01.09, 00:20 Wybuchy to miał chyba pismak piszący ten artykuł u siebie w czaszcze, w domu jak to pisał. "We don't need..." to pierwszy wers tekstu a nie refren! Bardziej żywiołowo ludzie reagowali w drugiej części koncertu. Ale czego można wymagać od pismaka, który o 21.29 (data aktualizacji tekstu) opisuje koncert, który skończył się chwilę przed 23.00 Odpowiedz Link Zgłoś
tytt Re: Australijscy Floydzi 31.01.09, 10:18 Oj było cudownie, poza trzema kawałkami, które po prostu są średnie (zwłaszcza learning to fly) całość naprawdę przerosła moje oczekiwania. Na super hiper efekty się nie sadziłęm, więc tu też nie było rozczarowania. Chociaż trzeba być wiecznym malkontentem by narzekać na oprawę - moim zdaniem było całkiem ciekawie. Co do zespołu-faktycznie z ogromnym pietyzmem oddają grę floydów, nawet w śpiewie. Za serce mnie ścisneło gdy zagrali great gig in the sky, kawałek r.wrighta. Kto wie o co chodzi ten wie o co chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
markop5 Re: Australijscy Floydzi 31.01.09, 14:00 > nie widziałem żadnych wybuchów ani nadmuchiwanych postaci. Trzeba było zostać do końca, to zobaczyłbyś nadmuchaną świnię :P Wg mnie koncert bardzo udany. Odpowiedz Link Zgłoś
evita32 Re: Australijscy Floydzi 31.01.09, 21:23 Dobrze, że jest taki zespół jak "TAPFS" który gra Pink Floyd-ów. Bo, na żywo, na koncercie już ich razem nie zobaczymy, a muzyka ich jest ponadczasowa. Więc warto aby przetrwała jeszcze wiele pokoleń i nie została zapomniana. Co do samego koncertu to powiem: ...BEST... Może i było kilka wpadek, no ale mistrzów jest ciężko naśladować-a "kangury" chcą ich naśladować i z powodzeniem im się to udaje. Szkoda, że nie zaśpiewali "High Hopes" - no cóż nie można mieć wszystkiego na jednym koncercie. Pozdrowienia dla wszystkich fanów Pink Floyd. Odpowiedz Link Zgłoś