Dodaj do ulubionych

Czuma lustruje w internecie bydgoskiego prawnika

    • guru133 Coś ten kryształ coraz bardziej porysowany. 17.02.09, 10:41
      A może Czuma to koń trojański PiS-u w PO?
      • bydg999 To nie rysy tylko plwociny agentury SB. 17.02.09, 10:45
        Instytut Pamięci Narodowej urzędowo potwierdził w dniu 2 września 2005 roku, że Bronisław Zbigniew Koch s.Ignacego ur. 8 lutego 1913 we Lwowie i zatrudniony w Zespole Nr 1 Wojewódzkiej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy był Tajnym Współpracownikiem SB donoszącym pod kryptonimem "Mecenas".
    • jkredman Czuma temat zastępczy 17.02.09, 10:46
      a o pismach człowieka honoru do ministra niesprawiedliwości o zastosowanie
      amnestii w stosunku do zabójców Popiełuszki gazeta milczy

      no cóż Michnik i Frasyniuk musieliby się tłumaczyć z przyjaźni
    • brzezie76 Czuma to zbankrutowany autorytet, 17.02.09, 11:04
      kryształ który rozsypał się na kawałki i żaden pijar i kłamstwa Niesioła tego
      nie nieposkleiają.Ten drobny oszust mysi być siła usunięty ze stołka,ponieważ
      okazuje się jeszcze człowiekiem bez honoru,który dobrowolnie nie ustąpi.
      • bydg999 Zawłaszczona Solidarności "Gazeta Wyborcza"... 17.02.09, 11:18
        nie będzie decydować kto jest, a kto nie jest autorytetem.

        PS.

        Instytut Pamięci Narodowej urzędowo potwierdził w dniu 2 września 2005 roku, że
        Bronisław Zbigniew Koch s.Ignacego ur. 8 lutego 1913 we Lwowie i zatrudniony w
        Zespole Nr 1 Wojewódzkiej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy był Tajnym
        Współpracownikiem SB donoszącym pod kryptonimem "Mecenas".
    • dr.trefny Miejsce Czumy jest za kratkami... 17.02.09, 11:16
      Jak dlugo jeszcze zwykly przestepca kryminalny bedzie w Polsce
      ministrem sprawiedliwosci?
      • bydg999 Jak długo agenci SB selekcjonować będą rząd? 17.02.09, 11:19
        Instytut Pamięci Narodowej urzędowo potwierdził w dniu 2 września 2005 roku, że Bronisław Zbigniew Koch s.Ignacego ur. 8 lutego 1913 we Lwowie i zatrudniony w Zespole Nr 1 Wojewódzkiej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy był Tajnym Współpracownikiem SB donoszącym pod kryptonimem "Mecenas".
      • jkredman czy jest prawdą, że 17.02.09, 11:34
        mecenas dr hab Zbigniew Ćwiąkalski, odwiedził 17 stycznia 2009 roku /sobota/
        Henryka Stokłosę /imieniny tego ostatniego/
        a już w poniedziałek 19 stycznia 2009 roku po rozmowie z premierem Donaldem
        Tuskiem złożył dymisję /z oficjalnym powołaniem się na sprawę samobójstwa Pazika/
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????
    • prapradziad Groźny Czuma? 17.02.09, 11:20
      Jak musi być ten facet niewygodny, że szuka się tylko na niego
      haków. To bardzo zastanawiające w obecnej sytuacji kryzysowej kraju
      oraz przed pracami komisji do zbadania kulis porwania Olewnika.
      Jedno jest pewne, to człowiek uczciwy bo niczego się tak naprawdę
      nie dorobił po 1989 roku w przeciwieństwie do innych.
      I niech nikt nie wmawia, że wystarczyły tyko dobre chęci do robienia
      biznesu. Bez układów ani rusz!
      Polskę czeka w najbliższych miesiącach wiele problemów. Już teraz
      wiadomo, że sztucznie zaniżony kurs złotego i proponowane wcześniej
      przez banki "korzystne" opcje walutowe doprowadzą do bankructw wiele
      firm. Chyba czarny scenariusz jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na
      ten rok ma szansę się sprawdzić.
      • doris.9914 SB-PIS i korporacje prawnicze, przestraszone mocno 17.02.09, 11:24
        Czuma dla nich jest grożny, to widać i czuć !
    • beata-12345 Gazeta, jak zwykle, kłamie 17.02.09, 11:41
      IPN wydał zaświadczenie, że Koch był agentem.
    • bydg999 Notoryczni łgarze z "Gazety Wyborczej" zamiast 17.02.09, 11:47
      sprostować swoje parszywe kłamstwa usunęli informację "Czumie grozi proces" z pierwszej strony swojego pisma. Nakłamią, nakłamią a jak się ich złapie na kłamstwie cichcem się wycofują nie przepraszając obrażonego człowieka.

      PS.

      Instytut Pamięci Narodowej urzędowo potwierdził w dniu 2 września 2005 roku, że Bronisław Zbigniew Koch s.Ignacego ur. 8 lutego 1913 we Lwowie i zatrudniony w Zespole Nr 1 Wojewódzkiej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy był Tajnym Współpracownikiem SB donoszącym pod kryptonimem "Mecenas".
    • edek47 A jak to z Kochami bylo ... 17.02.09, 13:23
      za panowania Adolfa,DZIADEK donosil do GESTAPO.
    • nobull To wszystko wyjasnia! Jerzy Baczyński 17.02.09, 14:21
      Jerzy Baczyński, obecny redaktor naczelny tygodnika „Polityka", w lipcu 1981 r.
      został zarejestrowany przez SB jako kontakt operacyjny Bogusław.

      Tak wynika z materiałów Instytutu Pamięci Narodowej, do których dotarł „Wprost".
      W aktach bezpieki nie ma jednak żadnych podpisanych przez Baczyńskiego donosów.


      Sprzymierzeniec, nie zwolennik
      Materiały dotyczące Baczyńskiego znajdują się na dwóch mikrofilmach. Jest w nich
      kilka napisanych przez niego oświadczeń, raporty funkcjonariuszy i notatki
      agentów bezpieki z jego inwigilacji.
      SB zainteresowała się Baczyńskim w latach 70., gdy używał jeszcze nazwiska
      Sroka. Do kontaktu doszło jednak dopiero latem 1981 r., gdy okazało się, że
      Baczyński – już jako dziennikarz „Życia Warszawy" – ma wyjechać do Paryża na
      stypendium „Jurnalisten en Europe". Ppor. Tadeusz Szopski, który się z nim
      wówczas spotkał, początkowo nie ujawnił, że zależy mu na werbunku. Próbował
      zyskać sympatię rozmówcy, chwaląc współprowadzony przez niego w TVP program
      „Listy o gospodarce".Następnie zaczął go kusić możliwością atrakcyjnych wyjazdów
      zagranicznych, sugerując pomoc. Dopiero podczas następnego spotkania, w lipcu
      1981 r., esbek zaproponował współpracę z wywiadem.Baczyński odmówił.
      „Oświadczył, że wyraża chęć pomocy naszej służbie, lecz nie godzi się na
      podpisywanie jakichkolwiek dokumentów, gdyż jest naszym sprzymierzeńcem, a nie
      zwolennikiem. (…) Twierdził, że będzie skończony wśród kolegów dziennikarzy,
      jeśli nie zostanie zachowana w pełni konspiracja tego faktu" – relacjonował
      spotkanie ppor. Szopski. W końcu po długich namowach Baczyński podpisał
      instrukcję wyjazdową. Zobowiązał się w niej do zachowania w tajemnicy spotkań z
      funkcjonariuszami kontrwywiadu oraz informowania PRL-owskich służb o
      ewentualnych próbach werbunku przez obce służby. W dokumencie nie ma mowy o
      współpracy. Jest natomiast długa lista zainteresowań zawodowych dziennikarza.
      Padają też słowa: „Po powrocie ze stażu widzę możliwość ponownego spotkania się
      z pracownikiem wywiadu oraz przekazania opinii i obserwacji mieszczących się w
      ramach zainteresowań wywiadu i moich zainteresowań zawodowych, o ile mogą być
      one przydatne w tworzeniu warunków dla wyprowadzenia kraju z kryzysu".

      Bogusław w potrzasku
      Deklaracja wystarczała bezpiece do rejestracji Baczyńskiego jako kontaktu
      operacyjnego. Była to kategoria współpracy zbliżona do tajnego współpracownika,
      ale mniej sformalizowana i niewymagająca uzyskania zobowiązania na piśmie.
      Dziennikarz wybrał sobie kryptonim Bogusław. „Rozmowa zakończyła się
      wypracowaniem koncepcji i ukierunkowaniem wykorzystania Bogusława jako
      współpracownika wywiadu PRL, potwierdzone to też zostało własnoręcznym napisanym
      przez Bogusława oświadczeniem zawierającym niezbędne elementy dokumentu
      wywiadowczego pozwalającego na zakwalifikowanie go do grona naszych
      współpracowników" – stwierdził ppor. Tadeusz Szopski.

      www.wprost.pl/ar/121875/Podwojne-zycie-Boguslawa/&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka