bzalk
27.03.09, 10:52
"Moja załoga i tak mówi po angielsku lepiej niż obcokrajowcy po polsku"
cieniutki to argument panie Prezesie, oj cieniutki. Czy to naprawdę problem
wziąć kilka lekcji dla załogi, przecież komunikaty są z reguły stałe.
Proponuje chociażby jakieś ściągi, gotowce przygotować.
I niech Pan nie mówi że nie wstyd.
Puki co mamy rodem z Misia: "Passenger Stanislaw Paluch, please contact
blueule bleul bleuul.... Thank You".
A moze lepiej gotować gar ziemniaków dla załogi ;)