Dodaj do ulubionych

Moja przyjaciółka sie zakochała

30.05.07, 18:49
W żonatym facecie. Ja nie toleruje zdrad. Jak słucham, ze to niesamowicie
dobry i ciepły człowiek, to mi sie robi niedobrze. - Dobrzy ludzie nie
zdradzają żon - myśli wtedy idealistka Asia.
Ona ma mi za złe, ze ją krytykuję a nie mam prawa ingerować w jej życie.
Pewnie, ze nie mam. Ale nie mogę słuchac jej ćwierkania o tym Panu.
Zwłaszcza, ze ona teraz (ten romans trwa prawie rok) jest tak strasznie
zgaszona, ciągle chora, nie chce nigdzie wychodzić z domu, nie chce sie jej
wstawac z łóżka w soboty i niedziele kiedy pan jest z żoną. Nie mogę na to
patrzeć, nie moge nic powiedzieć, nie mogę słuchac. Czasami mam ochotę zerwac
z nią kontakt. Przyjaźnimy się ponad 5 lat.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:13
      Jesli nazywasz sie je PRZYJACIOLKA to masz obowiazek byc przy niej i ja
      wspomagac. Twoje zdane na temat takich zwiazkow nie powinno miec wiekszego
      znacznia. Mozesz za to grac role chlodnego obserwatora, ktory pokazuje
      przyjaciolce fakty, jakiegolwiek by byly.
      • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:18
        ale ona ma do mnie pretensje że ja tego nie akceptuje. Kurde, nie potrafie
        zaakceptować. Zwłaszcza, że sama kiedyś znalazłam swojego faceta (dziś zwany
        ex) w łózku z jakąś panna. Nie potrafię powiedziec: Głupi ten szef twojego
        faceta, że nie zgodzil sie, aby jego pracownik w delegacje pojechał z kochanką
        • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:20
          Nikt nie kaze Ci tego akceptowac, ale jednoczesnie nie powinnas oceniac i
          krytykowac przyjciolki. Krytukujac i oceniajac pozbawiasz sie mozliwosci wplywu
          na sytuacje. To mozna by przyrownac do sytuacji gdy facet radzi kumpeli
          zerwanie z jej facetem i jednoczesnie ma ochote zaciagnac ja do lozka...
          • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:28
            chyba kiepskie porównanie. Ja nie mam ochoty zaciagnac pana do łóżka. Jej tez
            nie. Facet jej mówi w oczy, ze sa razem dopóki on pracuje. Jak za chwilę
            przejdzie na emeryturę, to wraca do żony (mieszka w innym miescie)
            Dusza mnie boli jak na to wszystko patrzę.
            A ona owszem, wymaga ode mnie akceptacji tego związku.
            Nie wiem już jak z nia rozmawiać, jak być neutralna. Szybciej bym chyba
            zaakceptowała, gdyby postanowiła pracowac w agencji. Boli mnie, ze moja
            przyjaciółka krzywdzi inna kobietę
            • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:31
              Nie mialem na mysli czynnosci jako takiej tylko wlasne mysli radzacej osoby.
              Powiedz jej, ze nie mozesz zaakceptowac tgo co robi, ale mozes respektowac jej
              wybory.
              Nie wiesz czy krzywdzi inna kobiete...
              • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:35
                A jesli Ty miałbyś kochankę po Twojej żonie by to tak zwyczajnie spłynęło? Mnie
                sie wydaje, ze oszukiwanie osoby zdradzanej to jej automatyczne krzywdzenie
                • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:37
                  Czysto technicznie rzecz ujmujac to bolii krzywdzi tylko to o czym wiemy...
                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:44
                    ja prawie poł roku nie wiedziałam o tym, ze mój narzeczony ma kochankę. Ale cos
                    mi ciągle nie grało, facet miał pretensje o wszytko, jakos nie zawsze odbierał
                    telefon a potem tłumaczył sie, że był w pracy. Te jego coraz częstsze
                    delegacje. Wpadałam w paranoję. Nie trzeba wiedzieć, nie trzeba złapać za rękę.
                    To sie czuje
                    I starsz sie jak kretynka, bo widzisz, że ci sie związek sypie. A facet baluje
                    z inną
                    • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:48
                      Wiem jak to jest.. sam to przezylem...
                      • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:51
                        ale spokojniej juz do tego podchodzisz. Ja nadal rozstrzelałabym wszystkich,
                        którzy tak robią. I mężów i kochanki.
                        Jak się skończyło? Wybaczyłeś? Ja wyrzuciłam pana z domu. Poszedł do kochanki.
                        Nie wybaczyłam. Ale juz im nie życze źle
                        • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:55
                          A co mi pomoga nerwy i stresy? Jak sie skonczylo?Zony nie wyrzuca sie tak z
                          domu i basta... Czego z cala pewnoscia nie robie to ocenianie innych ludzi
                          przez pryzmat moich wlasnych doswiadczen. Zycie jest zbyt skomplikowane aby
                          mozna bylo ukladac je w czarno-biale kafelki :)
                          • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:58
                            Trudno nie oceniac, kiedy ma sie analogiczna sytuacje pod nosem...Ale staram
                            sie już nie mysleć, ze każdy facet tak ma.LUdzie jak ludzie, jedni dobrzy, inni
                            żli.
                            A to o kafelkach jest dobre. Zwłaszcza, ze jestem maniaczką prac budowlanych :-
                            )
                            • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:00
                              Nie powiedzialem, ze jest latwo oddzielic swoje uczucia od sytuacji innych
                              osob. Moim zdaniem jest jednak zdrowiej dla siebie gdy sieto jednak oddzieli.

                              Czyzby pani architekt? :)
                              • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:03
                                nie, taka pasja na uspokojenie. Wczoraj do drugiej w nocy lakierowałam ściany w
                                łazience, bo mam pokryte tynkiem dekoracyjnym z zatopionymi muszlami i
                                kamieniami.
                                Dzis jeszcze przeszlifuję podłogę w łazience i pokryje olejem.
                                Kiedyś sie wkurzyłam na robotników bo ciągle musiałam coś po nich poprawiać i
                                od tamtej pory robie sama to, co sie tylko da
                                • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:04
                                  Matko... Taka kobieta to skarb:) Jestes jeszcze wolna? Moge sie ustawic w
                                  kolejce :)???
                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:05
                                    Będziesz do mnie mówić Skarbie ;-)
                                    • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:07
                                      Skarbie, Sloneczko jak sobie tylko zapragniesz :)
                                      • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:11
                                        ale to nie będzie brzmiało:
                                        Skarbie przestań walic w ten bęben, bo chce usłyszeć, co to Słoneczko mówi w
                                        telewizji ;-)

                                        (gram na bebnach afkykańskich)
                                        • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:13
                                          Hahahaha :) Skoro masz talenty budowlane to z cala pewnoscia potrafisz zbudowac
                                          taka sciane aby to walenie nie przeszywalo kazdej komorki ciala :)
                                          A w taki prypadku moglbym powiedziec "Skarbie poprzytulajmy sie przy
                                          zachodzacym Sloneczku :)"
                                          • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:16
                                            hmmm, zabrzmiało, zabrzmiało...ściany nie warto wyciszać przy takich szeptach
                                            ;-)

                                            • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:18
                                              Widze, ze kolezaka lubi zachody sloneczka przezywane w ramionach mezczyzny :)
                                              • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:19
                                                powiem Ci w zaufaniu, ze zdecydowanie wolę takie poranki
                                                • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:20
                                                  Poranki to jest ciag dalszy zachodow :) A pomiedzy nimi... fju, fju, fjuuuuu
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:21
                                                    a pomiędzy to trzeba się wyspac, bo rano do pracy?
                                                  • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:23
                                                    Samopoczucie rano nie jest bezposrednio zwiazane z iloscia przespanych
                                                    godzin :) A np spanie "na lyzeczke" potrafi wicej zdzialac niz 12 h snu :)
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:25
                                                    a po nocnym malowaniu czujesz sie jak po urlopie. Poważnie. Łap za wałek i
                                                    śmigaj po mieszkaniu ;-)
                                                  • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:27
                                                    Powiedzmy, ze gustuje w innych sposobach wypelniania czasu i odpoczynku :)
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:30
                                                    myślę, ze powinienes być bardziej otwarty na nowe doznania ;-) Ja Ci proponuje
                                                    niepowtarzalne przygody, a Ty grymasisz. No ja nie wiem...
                                                  • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:32
                                                    Ale tak samotnie odkrywac nowe doznania to troche smutno.. co innego pod
                                                    kierownictwem milej pani :)
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:36
                                                    A no pewnie. Ale mam pomysłm. POłacz sie ze mną w bólu, bo musze jakies ciezary
                                                    wynieść do piwnicy
                                                  • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:37
                                                    Wlasnie sie lacze ale mam zajety sygnal.. chyba ktos jeszcze sie laczy w tym
                                                    bolu :)
                                                    Uwazaj na plecy...
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:40
                                                    bo zostanę zgrzybiałą staruszką ;-) o ratunku. Dopiero będe oryginalna
                                                  • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:45
                                                    Pamietaj.. podnoszac ciezar nie pochylaj sie tylko kucaj i podnos uzywajac
                                                    kolan :)
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:47
                                                    oszywiście
                                                  • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 20:51
                                                    Przytargalas juz te ciezary?
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 13:43
                                                    Tak. To były płyty gipsowe
                                                  • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 16:06
                                                    I jak tam plecy po tych plytach gipsowych? Mam nadzieje, ze nie bola :)
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 16:22
                                                    luzik. pocięłam płyty na kawałeczki nożem do tapet ;-)
                                                  • kontik_71 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 16:23
                                                    A ja myslalem, ze Ty takie wielkie plachty targalas na 10 pietro :)
                                                  • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 16:25
                                                    ja mam 1,60 wzrostu. Przygniotłaby mnie.
                                                    I nie na tylko z...
                                                    A skąd wiesz, ze 10?
                        • naaranja Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 30.05.07, 19:56
                          skoro ona wie,że ty tego nie akceptujesz,to mysle że obie powinnyście uszanować
                          swoje zdanie i nigdy więcej juz nie wracać do tego tematu,po prsotu powiedz jej
                          że życzysz jej jak najlepiej,ale wolałabys pomijać temat tego faceta i tej całej
                          ich znajomości-dla dobra waszej przyjazni
                          ja też nie pochwalam takich romansów,bo sama mam znajomą w takim układzie,ale to
                          jest ich zycie,nie musimy pochwalać ale powinnyśmy tolerować
                          jeśli ona zacznie przez niego cierpieć,to mimo twoich poglądów powinnas byc przy
                          niej
    • pink.girl Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 15:22
      Takim osobom wlasnie trzeba gderac. Poza tym jestes jej przyjaciolka, wiec taka
      Twa rola. A jest chora, bo jak wiekszosc kochanek mysli, ze ten facet dla niej
      rzuci rodzine i nie moze zniesc, ze on dzis wlasnie tuli sie do zony. Za jakis
      czas zostanie zmieniona na nowszy model..to wtedy bedzie wyla i juz na AMEN
      zamknie sie w domu i bedzie sobie miala za zle, ze Cie nie sluchala...
      Ale coz robic..jest duzo takich naiwnych idiotek...

      Nienawidze ludzi, ktorych trzeba wciaz pocieszac i tych, ktorzy ciagle nawijaja
      o swoich polowkach..A swoja droga kiedy sie widzicie skoro ona kazdy weekend
      lezy w domu?.
      • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 16:00
        od dawna gadamy głównie na gg albo przez telefon. Widzimy sie raz na miesiac
    • poopka Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 17:56
      hmm co by tu poradzic .. zwroc jej grzecznie uwage , ze nie chcesz wysłuchiwac
      o tym panu i zeby wiecej na jego temat nic nie mowiła.. a po drugie jesli nic
      do niej nie dochodzi chyba ni ejestes w stanie duzo zrobic....pomimo ze jestes
      przyjaciólka... jak to czesto bywa zapewne jej romans i tak kiedys sie skonczy
      i moze wtedy przejrzy na oczy co nawyrabiała
      • asia96301 Re: Moja przyjaciółka sie zakochała 31.05.07, 18:00
        Niby masz racje, ale..
        - to moja przyjaciółka i wolałabym, zeby się tak strasznie nie poobijała
        - i problem w tym, ze ja mam o paniach rozbijających rodziny wyrobione zdanie.
        I jakos mi dziwnie, ze jedna z nich jest moją przyjaciółką. Kurcze, świeta nie
        jestem, ale to dla mnie za dużo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka