Dodaj do ulubionych

Dwójka czy Biziel!?

12.04.09, 16:19
Zapraszam do dzielenia się doświadczeniami z porodów w naszych
kochanych szpitalach,piszcie dziewczyny to ułatwi niektórym
niezdecydowanym podjęcie decyzji: gdzie rodzić? Ja zdecydowałam się
na Dwójkę,byłam tam na zwiadach wpuszczono mnie na oddział, szpital
jak szpital,ciarki mnie przechdzą na samą myśl..mam nadzieję że
potraktują mnie po ludzku!! To już tuż tuż.. napisze po..
Obserwuj wątek
    • kawusia111 Re: Dwójka czy Biziel!? 12.04.09, 18:50
      było wiele takich wątków - poszukaj :).
      Ja rodziłam w Bizielu w zeszłym roku i byłam bardzo zadowolona być
      może dlatego, że miałam własną położną.
    • pilja Re: Dwójka czy Biziel!? 13.04.09, 12:27
      Owszem były ale raczej mało aktualne-z 2007 roku,dawno wszystko
      uległo zmianie :)
      • kawusia111 Re: Dwójka czy Biziel!? 13.04.09, 17:40
        pewnie masz racje.
        Znalazłam wątki z 2008r. może Ci się przydadzą:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=597&w=79475241
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=597&w=69115801Pozdrawiam!
    • nokia29 Re: Dwójka czy Biziel!? 16.04.09, 10:13
      Ja rodziłam w grudniu 2008 roku w dwójce i szczerze mówiąc żałuje dlatego ze
      moje dziecko ,,wyniosło,, ze szpitala gronkowca i kilku moich koleżanek dzieci
      tez,podobno jakaś teraz plaga tam jest zakażeń gronkowcem....
      • mamuska8525 Re: Dwójka czy Biziel!? 15.08.09, 13:21
        Ja rodzilam w lipcu 2009 w bizielu i jestem jako tako zadowolona a to dlatego ze
        trafilam na mila polozna. Lekarze tez byli ok i od noworodkow itd. Lezalam tam w
        sumie 5 dni bo wczesniej troche na patologii. Jesli chodzi o polozne na
        patologii to trafilam na jenda taka mende ze az sie poryczalam przez nia.
        Poszlam do zabiegowego powiedziec ze mam bardzo bolesne (krzyzowe) skurcze wiec
        mnie zbadala. Oczywiscie mialam niemowic lekarzom ze mnie badala niewiem czemu.
        Zrobila to w taki sposob ze mialam ochote jej niezle przywalic. Ale komu sie
        chce klocic podczas skurczy. Mialam je co 5 minut wiec niebrali mnie na
        porodowke bo powiedzieli ze musza byc co 3 min. Pozatym byla tak niemila i tak
        wredna ze az niechce sie pisac. No i jeszcze jeden lekarz byl walniety.
        Niechcial mi powiedziec plci dziecka pomimo ze go prosilam!! Mogl powiedziec ze
        nieumie tego okreslic albo ze niewidac albo cokolwiek innego... Cale szczescie
        niebylo ich przy moim porodzie. Moglabym pisac i pisac o tym szpitalu...
        • robin2510 Re: Dwójka czy Biziel!? 18.08.09, 09:02
          Z tego co wiem to biziel w obecnej chwili jest tak przepełniony ze odsyła
          wszystkie pacjentki do 2. Tylko 10cm rozwarcia "powoduje" że MOŻE rodzącą
          przyjmą. Wiem to bo rodziłam w lipcu tego roku i mnóstwo takich historii od
          dziewczyn słyszałam leżąc po porodzie z takimi odesłanymi dziewczynami. Poza tym
          tam mają 25 miejsc na porodówce w 2 jest 50. Nawet "swoich" odsyłają do 2.
          Ja rodziłam w 2 ,ogólnie jestem zadowolona, mimo że poród chciano zakończyć
          kleszczami (udalo się bez). Najgorsze w 2 jest to ze cesarka jest tam
          ostatecznością, albo rodząca albo dzieciak musza być chyba jedną nogą na tamtym
          świecie żeby zrobili cc. Kumpela była w identycznej sytuacji jak jak , akcja
          zatrzymała sie przy 10 cm, zero partych -ona rodziła na początku lipca w bizielu
          jej zrobili cc a u mnie w 2 chciano użyć kleszczy w obu - i jej i moim przypadku
          - dziecku tętno nie zanikało jakoś drastycznie.
          • nieviasta77 Re: Dwójka czy Biziel!? 20.08.09, 10:51
            dlatego polecam z tych dwoch szpitali trzeci - W SZUBINIE !!!!
            Nie jest to wiele dalej, a komfort porodu - BEZ PORÓWNANIA!!!
            Nie znam kobiety, ktora nie bylaby zadowolona z porodu w Szubinie.
            Sama jestem megazadowolona z tamtych warunków, wszystkim znajomym
            polecAM Szubin, a cytując znajomych, ktorzy tam ostatnio
            rodzili : "po porodzie czuliśmy sie tam jak na wczasach, a nie w
            szpitalu".

            20 minut dluzszej jazdy do szpitala, ale WARTO!!!
            • robin2510 szubin 24.08.09, 11:32
              ja znam wlaśnie kilka dziewczyn które nie są zadowolone z szubina , mówiły że
              mocno przereklamowany.
              • nieviasta77 Re: szubin 24.08.09, 18:11
                A jakies konkrety?
                Dlaczego przereklamowany?
                Owszem, chyba dalej nie ma tam ZZO, ale poza tym jest to, czego
                brakuje w duzej mierze w bydgoskich porodowkach - LUDZKIE
                TRAKTOWANIE. dodam - BEZ ŁAPÓWKI lub kupowania położnej.
                Polozne sa przesympatyczne, kompetentne, nie tylko przy porodzie,
                ale i po, pomagaja przy dzieciach, lekarze informuja o wszystkim
                matki, warunki sa naprawde dobre, czysto, ładnie, atmosfera bardziej
                domowa niz szpitalna.
                Jezeli ktos moze byc z czegos niezadowolony to chyba z tego, ze na
                wejscie nie dostanie kroplówki z oksytocyna i nie urodzi w 40
                minut.
                • robin2510 Re: szubin 27.08.09, 12:03
                  no właśnie dlatego, czekają ze wszystkim, nawet jak by poród miał trwać i 100h
                  niczego przeciwbólowego i na przyspieszenie nie dadzą.
                  co do uprzejmości połoznych- nie wypowiadam się bo o tym z kolezankami które
                  rodziły w szubinie nie rozmawiałam
                  • leluchow1 Re: szubin 27.08.09, 19:19
                    Szczerze? Jak sobie opłacisz położną to i w Koziej Wólce urodzisz po ludzku, jak
                    nie opłacisz to grasz w rosyjską ruletkę. Ja rodziłam w Bizielu. Miałam opłacona
                    położną. Rodziłam 3 h, na sali obok dziewczyna rodziła 16 i moja miła połozna
                    przechodziła metamorfozę jak tylko przekraczała próg pokoju gdzie była ta
                    "nieopłacona"
                    Niestety takie życie. Na Leśną Górę nie ma co liczyć.
                    • robin2510 Re: szubin 29.08.09, 11:28
                      żeby nie "moja" polożna która zainterweniowała u lekarza miałabym dzieciaka
                      wyjmowanego kleszczami, bo tak chciał lekarz, ona dała mi szansę na poród bez
                      interwencji "sprzętu". Nie żałuję ani przy pierwszym ani przy drugim porodzie,
                      że wydałam kasę na położną, bo i pierwszy i drugi miał lekkie komplikacje, na
                      szczęście wszystko skończyło się ok.

                      --------
                      <"Co czyni człowieka człowiekiem???>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka