Dodaj do ulubionych

Bydgoski rowerzysta nie ma lekko

29.07.09, 13:32
Serdecznie witam bydgoszczan

Niestety rowerzyści nie mają łatwego życia. To fakt. Jednak nie ma
usprawiedliwienia na łamanie przepisów. Praktycznie od początku ul.
Fordońskiej do Wiaduktu Warszawskiego jest kilka znaków zakazujących
poruszanie się rowerów po jezdni. Po lewej stronie ulicy jadąc od strony
Fordonu jest ładna ścieżka. Dlaczego rowerzyści łamią przepisy. Przecież
chcieli równości w przepisach. Przez cały Fordon biegnie ścieżka....Ale nie...
musi taki jechać ul. Twardzickiego. Na drugi raz będę w trakcie jazdy otwierał
drzwi. To motocyklistów....Bidaków zawsze pokrzywdzonych...Śmieszni są.
Obserwuj wątek
    • elek984 Re: Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 29.07.09, 14:09
      Niestety takich przypadków jest dużo więcej, nagminnie widuje takich również w
      ciągu Kamienna-Artyleryjska-Ludwikowo. Szczególnie ta ostatnia, nie dość że ma
      ścieżkę rowerową, to jeszcze wyraźnie stoją zakazy ruchu dla rowerów, ale na
      niektórych rowerzystach nie robi to żadnego wrażenia.
      • bosman_maly Re: Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 29.07.09, 14:54
        Ciekawe jakie wrażenie na d**ie i kręgosłupie rowerzysty robi jazda
        po tych ścieżkach rowerowych...
    • basmen Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 29.07.09, 14:22
      dlaczego łąmią przepisy? bo pewnie to co nazywa się piękną ścieżką rowerową
      jest faktycznie czymś co utrudnia jazde. Trzeba pamiętać że osoba jadąca na
      rowerze szosowym, aby móc bezpiecznie jechać musi omijąć krawężniki, dziury na
      drogach rowerowych, szkła, zarastanie, ostry żwir który na niektórych zalega.
      sporo tego. do tego niekorzystna dla rowerzysty sygnalizacja świetlna
      (gdzieniegdzie zamiast na jednej czy dwóch zmianach światła jak samochód
      rowerzysta pokonuje 4-5 sygnalizatorów które pozostawiają wiele do życzenia
      jeśli chodzi o synchronizacje.
      • elek984 Re: Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 29.07.09, 14:31
        Rozumiem te wszystkie problemy i są one bardzo istotne. Jednak w takich
        przypadkach powinno się działać celem usuwania tych problemów (lobbowanie,
        zrzeszanie się, itp). Ale na Boga nie jest to usprawiedliwieniem dla łamania
        przepisów. Tak samo jak brak parkingu nie jest usprawiedliwieniem dla stawania
        samochodów na ścieżkach rowerowych, czy chodzenie pieszych po tych ścieżkach -
        to działa w obie strony. Ale obie strony (!) jakoś tak beztrosko i swobodnie
        sobie interpretują to co im wygodne a potem zdziwienie że komuś się coś stało,
        ktoś został potrącony czy też jakiś samochód blokuje przejazd. Prawo, nawet
        niedoskonałe i kulawe, jest nadal prawem, i nie należy go łamać. Tak samo jeśli
        stoi znak zakazu to stoi po to żeby go przestrzegać, nawet jeśli nam w danym
        momencie wydaje się że to głupie albo dla nas niewygodne. A poprzez swoich
        przedstawicieli (osoby, organizacje) trzeba dążyć do poprawy i zmian.
        • bosman_maly Re: Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 29.07.09, 14:51
          Wieczne niedoczekanie. Wśród polskich drogowców panuje niechęć do
          rowerzystów (vide pan Siuda) potęgowana niewiedzą i ignorancją.
          • jacek.killman Re: Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 29.07.09, 23:41

            bosman_maly napisał:

            > Wieczne niedoczekanie. Wśród polskich drogowców panuje niechęć do
            > rowerzystów (vide pan Siuda) potęgowana niewiedzą i ignorancją.

            Nieprawda, że pan Siuda wykazuje wobec rowerzystów niechęć. On po
            prostu podchodzi do sprawy praktycznie i proponuje wprowadzenie
            węższych rowerów. Przemyślcie to.
        • basmen Re: Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 29.07.09, 15:31
          co ma zrobić rowerzysta jeżeli droga jest rozjeżdżona przez tiry, tworza się
          rynny, które uniemożliwiają jeżdżenie przy krawędzi jezdni? Rowerzysta jedzie
          środkiem - łamie przepisy, wkurza kierowców bo przez miasto przebiega droga
          krajowa, a na chodnik nie zjedzie bo PORD mu nie pozwala....
    • basmen Re: Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 29.07.09, 15:34
      a i poczekajmy na całość artykułu, bo to na razie wstęp:) calosc w papierowej
      gazecie i na stronie bydgoszczy rowerowej
    • mikimaus11 Bydgoski rowerzysta nie ma lekko 30.07.09, 08:23
      Dla mnie nic w tym dzienwgo nie ma. Markety wnoszą kasę na etapie
      budowy, to za te pieniądze w ich sąsiedztwie poprawia się układ
      komunikacyjny i jest to normalna praktyka stosowana w Bydgoszczy od
      wielu lat. Skoro kasy generalnie brakuje, to nie dziwota, że
      cokolwiek jest budowane tam, gdzie ta kasa jest. Stąd "urywane"
      ścieżki.
      Pretensje to można mieć ewentualnie do Ratusza, który tę kasę dzieli.

      Inna sprawą jest projektowanie i wykonawstwo ścieżek. Wiele błędów
      popełniono kilka lat temu, które pokutuja do dzisiaj, między innymi
      dzięki osobom z ZDMiKP, które na szczęście już tam nie pracują.
      Do najważniejszych mankamentów mozna zaliczyć:
      - zły rodzaj nawierzchni (to problem cały czas aktualny, bo
      konserwatywni są zarówno urzędnicy, jak i projektanci, a cierpią
      rowerzyści). Z tym trzeba coś zrobić, zmienic mentalnośc
      projektantów i urzędników. Kostka, jeśli musi być, to tylko tam,
      gdzie jest dużo sieci podziemnych i planowane są jej przebudowy.
      Reszta to powinien być asfalt. Zwłaszcza na terenach rekreacyjnych,
      na kórych poruszają się rolkarze. Sprawa Myślęcinka jest to skandal,
      praktycznie nie do odwrócenia. Zgodnie z ustawą o zamówieniach
      publicznych, miasto nie może tak drastycznie zmienić warunków umowy -
      może ją z Wykonawcą zerwać i zapłacić karę. Ścieżkę buduje się na
      wiele lat. Myślę, że powinno się tę karę zapłacić, zerwać umowę,
      poprawic projekt i wybudowac porządnie.
      - jednokierunkowość części ścieżek. To kuriozalne rozwiązanie wcale
      nie zachęca do korzystania roweru w celach komunikacyjnych, czyli
      innych niż rekreacja. Bardzo ważnym czynnikiem jest ułatwianie drogi
      rowerzystom, czyli m.in. jej skracanie. Przykład: Teoretycznie,
      rowerzysta chcący pojechac z Media Marktu do Pasamonu, przyjmując
      ruch okrężny w lewo jako obowiązujący wokół ronda Fordońskiego, musi
      pokonac sześć jezdni i trzy torowiska zamiast dwóch jezdni i jednego
      torowiska.
      - brak konserwacji (czyszczenia, odchwaszczania, wyrównywania)
      ścieżek
      - przydałaby się lepsza koordynacja na skrzyżowaniach z
      sygnalizacją. O luksusach typu pętle indukcyjne, to w Bydgoszczy
      jeszcze można tylko pomarzyć.

      Jest dużo do zrobienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka