bosyantek1
12.08.09, 18:34
Coś ekolodzy znowu dali ciała! Miał być kumak, a tu go nie ma.
Przeważnie staram się unikać teorii spiskowych, w tym przypadku
jednak coraz bardziej przekonany jestem, że ta tzw. "ekologia", w
rodzimym wydaniu, to nic innego jak forma wyjątkowo szkodliwej
społecznie "działalności gospodarczej", nieformalnej oczywiście,
polegającej na wynajdowaniu wszelkiej maści przeszkód + możliwości
medialnego zaistnienia, warholowskich 5 min.
A jeżeli nawet nie to, to jakieś nowożytne męczennictwo, budowanie
poczucia własnej wartości, wyjątkowości, polegające na budowaniu
wyobrażenia o sobie samym - ja dobry ekolog, chroniący przyrodę
kontra ONI już nie tak dobrzy jak ja, chcący jej (tzn. przyrodzie)
zrobić kuku. Ale jestem dobry aaaaaaaah!