Gość: Mazim
IP: 195.205.44.*
14.12.05, 09:51
Polska A będzie uciekać Polsce B
(Puls Biznesu/14.12.2005, godz. 06:36)
Wschodnie regiony nie dogonią w rozwoju gospodarczym reszty kraju. Co na to
rząd? Ma pomysły, które zdadzą się psu na budę.
Na początek truizm. Najbogatsze i najaktywniejsze gospodarczo gminy znajdują
się dziś w zachodniej Polsce, a wschodnie regiony kuleją. Najgorsze jest
jednak, że ten dystans będzie się powiększać - tak wynika z raportu "Polska:
regionalne prognozy ekonomiczne 2005-2008" przygotowanego przez firmę
badawczą PMR. Zdaniem ekspertów, sytuacji nie poprawi nawet napływ unijnych
funduszy. Ale po kolei...
Zachód liderem
Najwyższy poziom zamożności cechuje dziś region mazowiecki. Poziom PKB na
mieszkańca był tutaj w ubiegłym roku o połowę wyższy od średniej krajowej. Na
kolejnych miejscach plasują się województwa śląskie, dolnośląskie,
wielkopolskie i małopolskie. Ten obszar zamieszkuje połowa ogółu populacji
Polski. Jednak ich udział w tworzeniu PKB wyniósł w ubiegłym roku niemal 60
proc.
Tylko w mazowieckim i śląskim, które zamieszkuje jedna czwarta ludności
kraju, powstaje ponad jedna trzecia całkowitego produktu krajowego brutto.
W najbliższych czterech latach sytuacja nie ulegnie zmianie. Dynamiczny
rozwój będą przeżywać te regiony kraju, które dziś radzą sobie najlepiej.
Dynamiczny wzrost czeka zwłaszcza Dolny Śląsk. Średni przyrost gospodarczy
wyniesie tu w latach 2005-2008 ponad 9 proc. rocznie i będzie o połowę wyższy
niż na Górnym Śląsku. Atuty Dolnego Śląska są znane: bliskość granicy z
Niemcami i Czechami, dobry (jak na Polskę) stan infrastruktury, obecność
trzech specjalnych stref ekonomicznych, dostępność wykwalifikowanej siły
roboczej i wysoki poziom szkolnictwa wyższego. Konsekwencją jest znaczny
wzrost inwestycji. Do tej pory na terenie dolnośląskich specjalnych stref
ekonomicznych zainwestowało ponad 60 firm wydając około 6 mld zł i tworząc
ponad 20 tys. miejsc pracy. Zdaniem autorów raportu, w przyszłości będzie ich
tutaj jeszcze więcej.
Wschód coraz słabiej
Niestety, w słabiej rozwiniętych wschodnich regionach poprawa sytuacji
gospodarczej będzie postępować dużo wolniej. Co gorsza, z czasem różnice w
poziomie rozwoju w stosunku do południowo - zachodnich województw będą coraz
większe. Dla porównania w 1998 r., różnica pomiędzy udziałami najbogatszego i
najbiedniejszego województwa w tworzeniu PKB wynosiła 16 pkt. procentowych. W
2008 r. według prognoz PMR, wzrośnie ona do 19 pkt procentowych.
- Sytuacji nie zmieni nawet skierowanie funduszy unijnych do regionów słabo
rozwiniętych. Napływ tych funduszy nie doprowadzi do radykalnego zmniejszenia
się dysproporcji - uważa Marcin Sadowski, autor raportu i główny ekonomista
PMR.
(...)
Agnieszka Zielińska