Dodaj do ulubionych

Przedszkole, da się przygotować

13.10.09, 11:17
jakoś by było bezstresowo??? Albo mniej stresowo?
Jak czytam i słyszę o tych histeriach na poczatku to mnie ciarki przechodzą...
Może wypowiedzą się mamy tych dzieci, które dobrze zniosły inicjacje
przedszkolną?smile
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Przedszkole, da się przygotować 13.10.09, 11:25
      zajęcia, zajęcia , zajęcia smile Grupy dla maluchów i matek. Nie znam
      lepszego sposobu na BEZBOLESNĄ adaptację.
    • alabama8 Re: Przedszkole, da się przygotować 13.10.09, 12:05
      Problem z przedszkolem to nie problem z adaptacją do przedszkola,
      ale problem z rozstaniem z matką. Tak na to patrzcie. Podrzucać
      trzeba berbecia babciom, dziadkom, ojcu, ciotkom, tak żeby chwilowe
      rozstanie z matką było normalne.
      • an_ni Re: Przedszkole, da się przygotować 13.10.09, 12:33
        podpisze sie pod tym
        do tego silna baza emocjonalna - ze mama /tata zawsze przyjdzie, -
        tu ustalenie godzin, ze nie oddaje dziecka do przedszkola, ale
        zaprowadza w ciekawe miejsce
        no i nauczenie samodzielnosci przy jedzeniu, ubieraniu, w toalecie
        itp zeby dziecko nie balo sie i nie wstydzilo ze czegos nie umie
    • mama-ola Re: Przedszkole, da się przygotować 13.10.09, 12:13
      Myśmy przygotowywali prawie rok - chodziliśmy w soboty na dni
      integracyjne do różnych przedszkoli (w zalezoności które z naszego
      miasta akurat organizowało) plus wypowiadaliśmy się o przedszkolu w
      samych superlatywach. Na dzień dobry Antoś był przedszkolem
      zachwycony, wszystko bylo super, wiedział, jak to jest - że szatnia,
      że sala, ze panie, zabawki, jedzenie przy stolikach itd., nic go nie
      zaskoczyło, nic nie było nowe. Przez ponad miesiąc nie płakał, było
      wszystko dobrze i uważam, że zawdzięczamy to przygotowaniom. Kryzys
      przyszedł w listopadzie - ryki, nie chciał chodzić, trzeba go było
      od nas odrywać. W grudniu przetrzymaliśmy go w domu, cały miesiąc.
      Od stycznia chodził znów i było ok. i jest do tej pory. W sierpniu
      dałam mu wybór - kolejny miesiąc wakacji w domu ze mną i bratem czy
      przedszkole i wybrał przedszkole.
    • larenata Re: Przedszkole, da się przygotować 13.10.09, 12:13
      Moje dziecko bardzo dobrze zniosło początek przedszkola. Najgorzej było w czasie
      dwóch dni adaptacyjnych, ale wtedy były zajęcia dla dzieci i rodziców. Myślę, ze
      przyczyną płaczu mojego dziecka był wtedy nadmiar bodźców, było za dużo ludzi.
      Nie rozumiem, dlaczego na takie dni przygotowawcze nie może przyjść mama lub
      tata i dziecko, tylko trzeba zabrać ze sobą jeszcze babcię czy dziadka z
      aparatem. Wiele dzieci wtedy płakało, były zmęczone. Od 1.09. było już lepiej,
      tzn moje dziecko ładnie zrobiło papa i dało buziaka.
      Jeśli masz możliwość chodzić na jakieś zajęcia do Domu Kultury lub jakiegoś
      Ogniska to warto. Zawsze to maluch będzie miał styczność z większą liczbą dzieci
      i z jakaś panią opiekunką. Mój syn był kilka razy z moją córką w takim Ognisku.
    • joanna_poz Re: Przedszkole, da się przygotować 13.10.09, 12:21
      cały rok poprzedzający pojscie do przedszkola synek chodził raz w
      tygodniu na zajęcia dla dzieci nie uczęszczających do przedszkola.
      odbywały się one w tym konkretnym przedszkolu, do którego miał
      uczęszczać.
      przez ten rok świetnie poznał samo przedszkole, sale, plac zabaw,
      poznał panie nauczycielki, panią dyrektor, - one pamiętały już jego,
      tak, że było to miejsce świetnie mu znane i co najważniejsze lubiane.

      zadecydowałam też za radą wielu znajomych, że odpuszczamy sobie
      rozpoczęcie przedszkola w wieku 3 lat, poszedł do przedszkola jako 4-
      latek, bardziej dojrzały, samodzielny, co wydaje mi się też
      przesądziło o lepszej adaptacji. wybrałam też niepubliczne
      przedszkole z mniejszymi grupami, gdzie sądziłam że opieka będzie
      bardziej indywidualna niż w dużych 25-osobowych grupach, jak w
      przedszkolach publicznych.
    • wzosia Re: Przedszkole, da się przygotować 14.10.09, 13:17
      Według mnie jest kilka czynników wpływających na zachowanie dziecka
      w przedszkolu.
      1. Poczucie bezpieczeństwa. Wcześniej nalezy wysyłac dziecko na
      zajęcia 1-2 godzinne, ale takie, że by rodzic nie był na nich
      obecny. Dziecko nauczy sie, ze zostaje samo, bawi się a po jakimś
      czasie rodzic/babcia/opiekunka przychodzi po niego.
      2. Samodzielność. Przed pójściem dziecka do przedszkola należy
      podkreślać i chwalić jakie jest ono duże. Dopuścić je do czynności
      dla "starszych" np. pójść do kiosku, dać dziecku pieniądze i
      pozwolić mu samodzielnie kupić gazetkę dziecięcą. Można czekać przed
      kioskiem albo wejść do kiosku razem z nim.
      3. Uczyć zabaw z innymi dziećmi lub w ich towarzystwie. niektóre
      dzieci boją się tłumu. A w przeciętnym przedszkolu jest w grupie
      conajmniej 20 dzieci.
      4. Zachwalać przedszkole, wyrażać swoją zazdrość, ze dziecko będzie
      tam chodziło a nie ty.
      5. Nigdy nie tłumaczyć, że chodzi do przedszkola bo mama/tata muszą
      pracować. Przedszkole będzie wtedy źle kojarzyło.
      6. Dotrzymywać obietnic. Jak się dziecku powie, że przyjdzie sie po
      obiedzie to trzeba być. A czasami robić dziecku niespodzianki i
      przyjść wcześniej i po przedszkolu zafundować atrakcję np wyjście do
      kina, fikolandu, do sklepu po nową książkę/naklejkę.
      7. Nie przenosić lęków na dziecko. Często czytam na forum listy w
      stylu - dziecko idzie do przedszkola, serce mi pęka, ze muszę je tam
      zostawić, pewnie będzie płakało, ja też sie rozpłaczę itd. U mojego
      dziecka w przedszkolu dyrektorka w takich przypadkach sugeruje aby
      dziecko przyprowadzał tata - ojcowie są prości w obsłudze -
      przyprowadzić, przebrać, oddać przedszkolance pod opiekę. Dzieci sa
      spokojniejsze (oczywiście są wyjątki).
      To generalne uwagi. Wiadomo, że są dzieci o wiele wrażliwsze i
      wszystkie powyższe zalecenia można wyrzucić do kosza.Ponadto..
      Moje dzieci uwielbiają przedszkole ale im też zdarza sie czasami
      pomarudzić. Każdy może mieć zły dzień.
    • myelegans Re: Przedszkole, da się przygotować 14.10.09, 14:01
      Raczej trzeba dojrzec. Moj syn od niemowlaka zabierany byl na rozne
      grupy zabawowe, wtedy spokojnie moglismy odsunac sie w kat,
      moderator urzadzal zabawy, albo jakies zajecia plastyczne. Syn wcale
      nie zwracal na nas uwagi. Jednak kiedy w wieku 3 lat sprobowalismy
      przedszkola, to byl koszmar, wiec zrezygnowalismy, chodzil raz w
      tygodniu na 4 godziny i tyle.
      Jak mial 4 lata to nie bylo problemu od poczatku, marudzil troche
      dla zasady, ze nie chce isc do szkoly, ale nie bylo histerii,
      wieszania sie na szyi itd. Teraz przedszkole tak lubi, ze musze po
      niego pozniej przychodzic, bo nie lubi wychodzic jak jego
      przyjaciele jeszcze tam sa.
    • tusia-mama-jasia Re: Przedszkole, da się przygotować 14.10.09, 17:05
      Jasne że się dasmile
      Wszystko to, co napisały dziewczyny jest bardzo bardzo ważne -
      samodzielność, doświadczenia w obcowaniu z dziećmi, rozstanie z
      mamą /czy innym ukochanym opiekunem/, słowność rodziców i wynikające
      stąd poczucie bezpieczeństwa. Mój synek zaczął karierę w wieku 2 lat
      i 10 miesięcy, jako samodzielny bardzo, oczywiście na zajęcia
      adaptacyjne chodziliśmy, przede wszystkim przegadaliśmy temat na
      wiele stron, przeczytaliśmy moc książek na ten temat itp.


      Ale ja dodam do tego jeszcze dwie kluczowe - w moim odczuciu -
      sprawy.
      Po pierwsze - własne pozytywne nastawienie. Brzmi jak slogan, ale
      przekonałam się już wielokrotnie, że trudno nauczyć dziecko czy
      przekonać do czegoś w sytuacji, gdy samemu ma się wątpliwości,
      maluchy mają jakiś czujnik nieszczerości wink Słowem - najpierw
      przygotować sie samemu. Dużo czytać, zrobić wywiad wśrod rodziców,
      zwiedzić kilka placówek, żeby mieć przekonanie, że decyzja jest
      świadoma i słuszna. U nas było tak, że rok przed rozpoczęciem
      przedszkola ja zaczęłam się przygotowywać, a jakies pół roku później
      zaczełam stopniowo włączać temat dziecku wink
      A po drugie - najważniejsza sprawa - adaptacja dziecka do nowosci.
      Tu nie chodzi tylko o nowych opiekunów, nowe jest WSZYSTKO: nieznane
      dzieci, inna kuchnia, smaki, konieczność słuchania poleceń
      formułowanych inaczej niż robi to mama, rozkład dnia, widok z okna -
      wszystko. Nie da się oswoić dziecka - nawet w toku zajec
      adaptacyjnych /choć są one super ważne!/ - z każdą rzeczą z osobna.
      Dlatego uważam, że ważne jest przyzwyczajanie dziecka od maleńkości
      do nowości jako takich, żeby nowość /jakakolwiek/ kojarzyła się z
      czymś ciekawym, intrygującym, a nie z poczuciem zagrożenia.
      Przerobiłam to na swoim synku - nie mam nikogo, komu mogłabym go
      podrzucać, wiec był non-stop ze mną przez prawie 3 lata. Ale jak
      pisałam już kiedyś z bezpiecznej przystani moich ramion odkrywał
      szeroki świat, podróżowaliśmy - często w gronie wielu rodzin z
      dziećmi, spotykał różnych ludzi, dorosłych i dzieci, jadał i sypiał
      w różnych miejscach począwszy od namiotu z kąpielą w górskim
      strumyku, a na domu wypoczynkowym czy mieszkaniu przyjaciół kończąc
      itp. Adaptacja do nowości stała się oczywista - i mimo ze wciąż był
      ze mną, w przedszkole wszedł jak w masło. Ani jednego dnia kryzysu,
      po prostu pełnia szczęścia. A mamy w grupie dzieci, które - oswojone
      w toku adaptacji z salą czy z panią zaaklimatyzowały sie po
      większych lub mniejszych boleściach, ale na zmiany jako takie są na
      tyle nieodporne, że już wyjście na spacer poza teren ogródka było
      katastrofą...
      • slonko1335 Re: Przedszkole, da się przygotować 14.10.09, 20:04
        Nie czytałam innych odpowiedzi więc może się powtórzę.
        Moja córka płakała trzykrotnie, trzy dni została w domu bo była podziębiona i
        rozpaczała, że nie może iść do przedszkola. Uwielbia swoje przedszkole.
        Pierwszego dnia w południe zadzwoniła do mnie Pani, że Ala miała wypadek, że
        rozbiła sobie głowę i żebym jak najszybciej przyszła. Matko myślałam, że to już
        koniec jej chodzenia, zresztą wychowawczyni i dyrektorka również. Poszłam, Alka
        zalana łzami, z koszmarnym guziskiem, wypłakała się w moich ramionach, po czym
        wytarła noc i stwierdziła "dobra mama to ja lecę na obiad bo miwszystko zjedzą"
        i po sprawie....
        Chodziła na zajęcia z rytmiki dla maluchów dwa razy w tygodniu odkąd skończyła
        dwa lata. Na początku dzieci tańczyły z rodzicami, potem rodzice siedzieli na
        ławeczce, potem wychodzili na chwilkę, potem już na całe zajęcia.
        Dodatkowo w sierpniu Pani z rytmiki zorganizowała zajęcia przygotowujące do
        przedszkola raz w tygodniu 2,5 godziny bez rodziców z jedzeniem przy stole.
        Dzięki tym zajęciom córka nauczyła się współżycia w grupie, tego, że nawet jak
        mnie przy niej jakiś czas nie ma to po nią przyjdę na pewno i tego, że bez mamy
        też można dobrze się bawić i fajnie spędzać czas.
        Kolejna sprawa to usamodzielnienie, idąc do przedszkola Alka była samodzielna we
        wszystkich czynnościach wymaganych od przedszkolaków, bałam się okrutnie czy
        sobie poradzi ale Panie nachwalić się nie mogły więc ten egzamin zdałyśmy obiesmile
        W naszym domu zawsze o przedszkolakach i przedszkolu mówiło się w formie
        nobilitacji, zaznaczało się, że nie każdy może być przedszkolakiem, traktowało
        jako coś wielkiego, coś dla dużych samodzielnych dzieci.
        Ala nigdy nie jest okłamywana, mówimy jej zawsze prawdę i wie, że jak powiem
        przyjdę po leżakowaniu to choćby się waliło i paliło to przyjdę, czuje się więc
        zawsze bezpiecznie jak ją zapewnię o tym, że ktoś ja odbierze.
    • bacha1979 Re: Przedszkole, da się przygotować 16.10.09, 09:13
      Czyli powinnam o tym myśleć o tym JUŻ? Młoda ma prawie 2 lata, od przyszłej
      jesieni planujemy ja oddać do przedszkola, przy czym bierzemy pod uwagę fakt, że
      może to być rok później.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka