Dodaj do ulubionych

Popażenie słoneczne.

25.04.11, 19:28
Mój syn już drugi raz ma poparzenie słoneczne. A przynajmniej podejrzewam, że to poparzenie. No i się zastanawiam jak to możliwe.. Smaruję go filtrem 50+ czyli blokerem 15 min przed wyjściem i poprawiam po 1-2h. (może to za duże odstępy?). Dziś znowu poliki (szczególnie na styku policzek- oko) w czerwone plamy i wieczorem już jedna wielka podpuchnięta plama. No i co to ma być? Dodam tylko, że takie cuda po raz pierwszy nam się dzieją. Przecież poprzednie wakacje i morze i jeziora i całe dnie na słońcu.. A teraz żaden filtr nie działa (próbowałam trzech matek 50+ - Iwostinu, Clarene swojego i jakiegoś tam mojej kuzynki aptecznego).
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 19:44
      W kwietniu, w Polsce, przy filtrze 50 oparzenie słoneczne nie jest możliwe. Chyba, że bierze jakieś leki fotouczulające. Albo go te kremy z filtrami uczulają.
      • sonrisa06 Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 19:50
        Może to uczulenie na słońce? Moja siostra ma coś takiego, wyskakują jej takie nieregularne, mocno różowe plamy, głównie na dekoldzie, wyglądają jak podpuchnięte.
        Albo uczulenie na jakiś składnik kremów?
        • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 20:12
          Mi się właśnie wydaje, że to jakaś reakcja na słońce bo nie wygląda to na alergię, a na 'opaloną buzię'. Może promieniowanie z Japonii wink
        • 3-mamuska Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 21:03
          sonrisa06 napisała:

          > Może to uczulenie na słońce? Moja siostra ma coś takiego, wyskakują jej takie n
          > ieregularne, mocno różowe plamy, głównie na dekoldzie, wyglądają jak podpuchnię
          > te.
          >

          Mam Dokladnie to samo, wszedzie gdzie dociera slonce to mam plaku I swedzi .
          Uszy, szyja dlonie.
      • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 20:11
        3 różne kremy uczulające? Kurde.. To już nie wiem co to. Bierze Zyrtek i wciąż dopija tran..
        Plamy ma zawsze po pobycie w parku..
        • joshima Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 20:22
          leneczkaz napisała:

          > 3 różne kremy uczulające?
          A dlaczego nie? Uważasz, że aż tak bardzo się różnią składem?
          • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 20:26
            Hmmmmm. W sumie racja uncertain
            Czekaj ale jakie rozwiązanie sytuacji? Jutro iść bez filtra?
        • sonrisa06 Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 20:24
          Moja córka po parku ma kaszke na policzkach. W ciągu dnia jest w kolorze skóry i prawie niewidoczna (czuć pod palcami) a wieczorem poliki robią się czerwone. Ponieważ córka jest alergiczką podejżewam, że to reakcja na pyłki. Pewna nie jestem, córka ma od dawna alergię, ale takie zmiany skórne pierwszy raz sie pojawiły. Jutro mam wizytę u naszej alergolog, to się dowiem czy moje podejrzenia są słuszne.
          A może u Was taki zestaw słońce+tran+kremy wywołał podrażnienie skóry. Ja bym odstawiła na chwilę i tran i kremy, a do parku zdaładałabym małemu czapkę z dużym daszkiem+okulary, osłonią trochę te miejsca pod oczami.
          • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 20:29
            Mamy kapelusz z filtrami to jutro wypróbujemy taki zestaw. Dzięki smile
    • kunnegunnda popaRZenie....... 25.04.11, 19:48
      .............
      niemożliwe, NB ciekawa jestem jak Twoj syn syntetyzuje witamine D3 jezeli juz w kwietniu jest smarowany filtrem 50.......
      podawanie sztucznej, wg najnowszych standardów, juz nie wystarcza

      ma na cos alergie i tyle- moze na składnik kremu
      • leneczkaz sorry za ort. 25.04.11, 20:10
        Wolę sztuczną d3 niż raka skóry (skłonność genetyczna, jego babcia obecnie na onkologii z rakiem skóry).
        • kamisa7 Re: sorry za ort. 25.04.11, 20:18
          Wiesz co, moja od piątku ma czerwone policzki, które bledną gdy jest chłodniej a w domu znów czerwienieją mocniej. Zastanawiam sie czy nie jest to rumień zakaźny czy cuś koło tego. Zadnych innych objawów. Też myślałam czy może uczulenie na słońce? A lekko podpuchnięta i wyraźne małe czerwonawe krosteczki, a dziś skóra na policzkach lekko się łuszczy. Smaruję maścią cholesterolową i bierze zyrtec. Nie działa. Szorstkawa wysypka lekko chodzi na ramionka i dłonie. Myślę, że jutro odwiedzimy lekarza.
          • kamisa7 Re: sorry za ort. 25.04.11, 20:19
            A! młodsza też to miała, w czwartek, ale w piatek juz jej przeszło. A starsza ma cały czas.
            • leneczkaz Re: sorry za ort. 25.04.11, 20:33
              U mojego pojawia się po pobycie na słońcu i jest do wieczora. Rano buźka gładka.
          • kunnegunnda Re: sorry za ort. 25.04.11, 20:23
            jak najbardziej moze byc rumien- wychodzi wlasnie, tj staje sie bardziej widoczny w cieple. moje dzieci przeszły- marudne+czerwone. i tyle. moze byc rumien
            • kamisa7 Re: sorry za ort. 25.04.11, 20:25
              Powiedz mi czy mogę posłać ją do przedszkola, czy raczej nie?
              • kunnegunnda Re: sorry za ort. 25.04.11, 21:30
                hmm, ja posłałam, bo nie widziałam, co to jest....... dopiero mnie olsniło, jak syn tez miał- w szkole juz wszyscy wtedy mieli
          • joshima Zyrtec 25.04.11, 20:24
            kamisa7 napisała:

            > Smaruję maścią cholesterolową i bierze zyrtec. Nie działa.

            A wiecie, że dzieci często reagują uczuleniem na krople typu Zyrtec?
            • leneczkaz Re: Zyrtec 25.04.11, 20:27
              Tyle, że mój Zyrtec dostał wczoraj a reakcja w piątek i dziś. Pojawia się po ekspozycji na słońce (ówczesne nasmarowanie 50+), utrzymuje się do wieczora i rano nie ma śladu.
            • kamisa7 Re: Zyrtec 25.04.11, 21:29
              To ciekawe. Zajrzałam do ulotki i jak wół jest tam napisane, że zawiera ...blebleble...które to składniki mogą wywoływać reakcje alergiczne. Tylko, że moje biorą go już długo. Leneczkaz, to może to rzeczywiście alergia na krem lub słońce. Nad Polską dziura ozonowa, więc i promieniowanie pewnie większe.Bo chyba nie znad Japonii???
            • zjawa1 Re: Zyrtec 26.04.11, 22:37
              No i zgodze sie tutaj niestetysmile z joshimasmile
              Po cholere szpikujecie dzieciaki czyms takim jak Zyrtec??? To jest tzw. walenie w slepo i to ze skutkami czesto bardzo ciezkimi...Zastanowic sie na spokojnie, co jest grane, pisalam nizej nawet glupi betakaroten moze byc przyczyna!
              Wystarczy wyeliminowac i problem znika.... W sumie nie obwiniam Was, ja do przyczyn mojej ,,alergii" slonecznej tez samadoszalam, a nie lekarz. Lekarz skazal mnie od razu na typowa, skrajna alergie na slonce...A to byla g... prawda...Znalazlam przycyne, bo kocham se opalac, wyliminowalam i smigam bez roblemow nawet po afrykanskim sloncemwink
        • aleksandra1357 Re: sorry za ort. 25.04.11, 21:40
          leneczkaz napisała:

          > Wolę sztuczną d3 niż raka skóry (skłonność genetyczna, jego babcia obecnie na o
          > nkologii z rakiem skóry).

          Leneczka, moim zdaniem mocno przesadzasz. Ja moich dzieci nie zamierzam niczym smarować do maja/czerwca. Przedszkolak nie dostaje raka skóry od spaceru w kwietniu. Mój chodzi na 3-godzinne spacery na słońce i nie ma ani śladu opalenizny. Takie smarowanie ma sens nad morzem. Moim zdaniem możesz dziecku zaszkodzić, bo słońce jest potrzebne dla zdrowia i nie wiem, czy ten filtr nie zatrzymuje czegoś ważnego.
          • leneczkaz Re: sorry za ort. 26.04.11, 07:24
            Na ten temat są różne opinie ale masz racę, że jestem przewrażliwiona.. Jak mam nie być jak moja babcia, mama i jej 2 bracia mają raka skóry. Weź i nie bądź.. uncertain
        • zjawa1 Re: sorry za ort. 26.04.11, 22:41
          eneczkaz napisała:

          > Wolę sztuczną d3 niż raka skóry (skłonność genetyczna, jego babcia obecnie na o
          > nkologii z rakiem skóry).
          >
          Laneczkaz, bez przeady.... babcia mojego dziecka miala raka macicy i piersi-powaznie!
          Nie popadam jednak w skrajnosci.... Uwazam, ze sztuczna witamia d3 w wieku Twojego dziecka to bardzo zly pomysl!!!! Byc moze nawet ona go uczula.... Ja podowalam do czasu az nie zaroslo sie ciemie-i to jest rzecz wg. normalna i wskzana! JAk ty chcesz przed rakiem uchronic dziecko?
          Geny zawsze zwyciezajasmile jakby do czegos mialo dojsc
    • sabeena Re: Popażenie słoneczne. 25.04.11, 22:02
      Moje też się mocno opaliło, w kwietniu, w Polsce. Od jutra przechodzimy z faktora 30 na 50. A to dlatego.
      • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 07:26
        No już mój tata mi cytował ten artykuł. W połączeniu ze skażeniem po wybuchowym daje nam niezłą mieszankę uncertain
        • joshima Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 11:59
          leneczkaz napisała:

          > No już mój tata mi cytował ten artykuł. W połączeniu ze skażeniem po wybuchowym
          > daje nam niezłą mieszankę uncertain
          O jakim Ty skażeniu bredzisz? Przepraszam, ale już nie mogę.
          • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 13:53
            Ty jakaś niedouczona czy jak? zmianynaziemi.pl/wiadomosc/skazenie-radioaktywne-dociera-polski
            wolnemedia.net/ekologia/czy-polsce-grozi-skazenie-radioaktywne/
            Człowiek logicznie myślący sam wydedukuje, że jak Czarnobyl z 7-mką był szkodliwy to Japończy z 6-tką także jest. A im media mniej mówią to oznacza tylko 1- jest problem.

            • joshima Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 14:08
              leneczkaz napisała:

              > Ty jakaś niedouczona czy jak?
              Wręcz przeciwnie. Robiłam doktorat z fizyki i sądzę, że jestem w temacie zorientowana nieco lepiej niż przeciętny czytelnik tego forum. Takie bzdury jak te przytoczone przez Ciebie mnie nie ruszają. Jak by mnie to bawiło sama bym potrafiła podobne rewelacje spłodzić i napisać to w bardzo przekonujący sposób.

              > Człowiek logicznie myślący sam wydedukuje, że jak Czarnobyl z 7-mką był szkodli
              > wy to Japończy z 6-tką także jest.
              Człowiek logicznie myślący i douczony wie, dlaczego między Czarnobylem a Japonią jest poważna różnica. Podpowiem Ci. Chodzi o odległość i ciężar cząstek radioaktywnych.

              Człowiek jeszcze bardziej douczony wie, że bloki z wielkiej płyty oraz domy z gazobetonu produkowanego na przełomie lat 70-80 promieniują bardziej niż to co dotarło do na z Japonii. Człowiek jeszcze bardziej zorientowany wie, że od japońskiego skażenia o wiele bardziej radioaktywne są pyły i żużle z naszych rodzimych elektrociepłowni.

              Czujesz się już doinformowana?
              • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 14:20
                Bo wiesz Joshi. Kulturalny człowiek od razu napisze "jestem fizykiem i uważam, że nie masz racji ...". Ale zaburzony walnie "co Ty bredzisz.."
                Ile fizyków tyle opinii. W UE zwiększono normy napromieniowania żywności więc coś jest na rzeczy.. wolnemedia.net/prawo/ekstremalne-podwyzszenie-normy-promieniowania-w-ue/
                • joshima Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 14:25
                  leneczkaz napisała:

                  > Bo wiesz Joshi. Kulturalny człowiek od razu napisze
                  Och... Ja nigdy nie ukrywałam, że jestem fizykiem. Ba.. Nawet mam stosowny podpis w sygnaturce.

                  > Ile fizyków tyle opinii. W UE zwiększono normy napromieniowania żywności
                  Nawet jeśli to tylko po to, żeby nie załamać handlu z Japonią. I tylko tyle. Nie szczuj mnie tym portalem bo dla mnie to są bujdy na resorach.
                  • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 14:30
                    > Nawet jeśli to tylko po to, żeby nie załamać handlu z Japonią.

                    Średnio pocieszające.

                    I tylko tyle. Ni
                    > e szczuj mnie tym portalem bo dla mnie to są bujdy na resorach.

                    Tak jak dla wielu ludzi eko- żywność itp. ...
                  • zjawa1 joshima 26.04.11, 23:10

                    jesli faktycznie jestes fizykiem, to wytlumacz Laneczkaz problem w sposob sensowny i praktyczny, a nie wysmiewaj sie z niej bo to do niczego nie prowadzi.

                    • joshima Re: joshima 27.04.11, 00:26
                      zjawa1 napisała:


                      > jesli faktycznie jestes fizykiem, to wytlumacz Laneczkaz problem w sposob senso
                      > wny i praktyczny, a nie wysmiewaj sie z niej bo to do niczego nie prowadzi.

                      Raczej nie mam szans, bo do tego to trzeba woli edukowanego, a skoro już ktoś wierzy w to co tam nawpisywali, to każde normalne wytłumaczenie wydaje się teorią spiskową.

                      Ale jak ktoś jest naprawdę zainteresowany to chętnie to i owo opowiem.

                      Dodam tylko, że mierniki promieniowania w instytucie na Hożej w Warszawie nawet nie drgnęły, ale wystarczy wyjąć worek z odkurzacza (to działało nawet przed eksplozją w Japonii) i przystawić go do licznika GM, żeby ten zawył wściekle.

                      Dziwi mnie tylko kto ma interes w tym, żeby utrzymywać ludzi w takiej niewiedzy i siać taka ciemnotę jeśli chodzi o energetykę jądrową. Nie potrafię tego zrozumieć.
                      • leneczkaz Re: joshima 27.04.11, 08:27
                        > Raczej nie mam szans, bo do tego to trzeba woli edukowanego, a skoro już ktoś w
                        > ierzy w to co tam nawpisywali, to każde normalne wytłumaczenie wydaje się teori
                        > ą spiskową.

                        Ja to wczoraj znalazłam, więc silnie wierząca nie jestem. Nie mam w domu jodyny i całe dnie spędzam na podwórku..
                      • b.bujak Re: joshima 27.04.11, 16:23
                        joshima napisała:

                        > Dziwi mnie tylko kto ma interes w tym, żeby utrzymywać ludzi w takiej niewiedzy
                        > i siać taka ciemnotę jeśli chodzi o energetykę jądrową.
                        >

                        lobby energetyki surowcowej
                        • joshima Re: joshima 27.04.11, 19:46
                          b.bujak napisała:

                          > lobby energetyki surowcowej
                          Wiesz to by było nawet dość prawdopodobne, gdyby tych surowców było naprawdę dużo. Tymczasem wyczerpią się niebawem.
                          • b.bujak Re: joshima 28.04.11, 15:45
                            energetyka to przede wszystkim ogromne pieniądze - nie ma sentymentów - trzeba trzepać forsę tu i teraz i za wszelką cenę trzymać pozycję na rynku;

                            a z surowcami nie jest az tak źle - zawsze się znajdą jakieś złoża - problemem może być raczej ich utrudniona dostępność, co zwiększa koszty wydobycia - ale jak trzeba będzie to na wszystko znajdzie się sposób;
        • zjawa1 Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 22:51
          leneczkaz napisała:

          > No już mój tata mi cytował ten artykuł. W połączeniu ze skażeniem po wybuchowym
          > daje nam niezłą mieszankę uncertain
          Jakim skazeniem??? Sugerujesz, ze Tusk i Komorowski oszukuja Polski naródsmile?
          Ej, to jednak bylo bezpieczniej w 86smile A tak nazekali na Jaruzelskiegosmile
    • zabulin Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 07:48
      Wątpię, zeby to bylo poparzenie. Przy takich kremach??

      U chrzesniaka mojego męża tak objawiała się alergia. Mial ok. 1-2 latka. Kiedy przy pierwszym slońcy wyszly mu takie plamy dokładnie w tym samym miejscu. Wglądalo to brzydko. Dostawal jakieś maści. Niestety ze sterydami. Przeszlo. Teraz ma cztery lata i ie widac takiego problemu.
    • mikams75 Re: Popażenie słoneczne. 26.04.11, 22:05
      moze on sobie sciera ten krem? np. rekawem obcierajac buzie czy oko?
      • zjawa1 Laneczkaz 26.04.11, 22:28
        Taka moja sugestia.... To fatycznie jest uczulenie ale nie koniecznie na kremy!!!
        Pisze z oswiadczenia na wlasnej osobiesmile bo moj synek ma ciemna karnacje i nawet w lipcu przy 35 stopniach i filtrze 20 nie popazy siesmile
        Posluchaj, moze jest to uczulenie na Betakaroten jak u mniesmile!!!
        Tzn. ja nie moge sie opalac do 48 godzin po tym jak wypije cos albo zjem z betakarotenem: a wiec sok marchewkowy, wezme jakis suplement diety( tabletki witaminowe, ktore zawieraja w swym skaldzie wlasnie betakaroten), a ma ich duzo lekow w swym skaldzie.
        Jesli unikam jedzenia i czego kolwiek z betakarotenem w skaldzie to opalam sie bze zadnych komplikacji!Sproboj tak-odstaw soczki z marchewka i wyjdz z nim na sloneczko, mysle, ze to moze byc problem....
        • mamma.80 Re: co z tym promieniowaniem? 26.04.11, 23:19
          Dziewczyny, tak podpinając sie trochę pod temat co myślicie o tym promieniowaniu.
          Jest sie czego bać?przeczytałam te artukuły które dziewczyny zalinkowały i mam mieszane uczucia. Wiadomo jak każda mama martwię sie o swoje dziecko a chyba faktycznie mam wrażenie ze nie mówią nam wszyskiego,
          Kurcze ,co myślicie o tym?
          Pozdrawiam
          • zjawa1 Re: co z tym promieniowaniem? 26.04.11, 23:23
            Hehehesmile ja podaje drugi miesiac Jod w Immunotrofiniesmile czuje sie bezpiecznasmile
            • zjawa1 Re: co z tym promieniowaniem? 26.04.11, 23:25
              A tak powaznie, to napwno nie jadam juz w retauracjach Japonskich i nie zakupuje produktow z tego kraju: ryz, ryby itp. To napewno moze byc napromieniowane!!!
              • zjawa1 choc taka ciekawostka.... 26.04.11, 23:34
                Jak bylam z maly na izbie w sobote, to slyszalam pogloski, ze w ciaguostatniego tygodnia bardzo duza ilsoc dzieci zglaszala sie z zapaleniem spojowej-duza wzgledem calorocznym... I slyszalam takie sugestie, ze to od promieniowania... Ale cholera wie.
                Tak na marginesie warunki metorologiczne prucz typowo fizykalnych, a wiec wagi atomow, maja wplyw na szerokosci geograficzne skazenia.... Hmmmm ponoc w 86 na Slasku uchronily nas przed skazeniem smogi dymu kopalnianego-os w tym nibybylo... Nie dziwcie sie Laneczkaz, z tego co kojarze to pochodzi z Mazur a tam w pierwszej kolejnosci w 86 przeniosla sie fala radioaktywna... Przyklad babci mojego dzicak-te same strony i ciagle zapadeanie na nowotwor.... Potem fala poszla na Czechy i slask...
              • joshima Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 00:34
                zjawa1 napisała:

                > A tak powaznie, to napwno nie jadam juz w retauracjach Japonskich i nie zakupuj
                > e produktow z tego kraju: ryz, ryby itp. To napewno moze byc napromieniowane!!!
                Napromieniowane jedzenie nie jest raczej szkodliwe. Tak samo jak nie jest szkodliwa sałata, którą się prześwietli promieniami X (zwanymi potocznie promieniami roentgena) albo zupa podgrzana w mikrofali (w zasadzie ona tez jest napromieniowana), mimo iz zarówno promieniowanie X jak i promieniowanie mikrofalowe jest bardzo szkodliwe dla człowieka.

                Gorzej, gdyby jedzenie z Japonii było skażone pierwiastkami promieniotwórczymi, pochodzącymi z paliwa jądrowego. Prawdę mówiąc, wystarczy mały licznik G-M i już spokojnie można jeść sushi.
            • joshima Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 00:30
              zjawa1 napisała:

              > Hehehesmile ja podaje drugi miesiac Jod w Immunotrofiniesmile czuje sie bezpiecznasmile

              Ale zdajesz sobie sprawę, że to chroni wyłącznie tarczycę?

              A tak na marginesie. Słyszałam o oszołomach co w ramach ochrony pili jodynę.
              • zjawa1 Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 15:57
                joshima napisała:

                > zjawa1 napisała:
                >
                > > Hehehesmile ja podaje drugi miesiac Jod w Immunotrofiniesmile czuje sie bezpiec
                > znasmile
                >
                > Ale zdajesz sobie sprawę, że to chroni wyłącznie tarczycę?
                >
                > A tak na marginesie. Słyszałam o oszołomach co w ramach ochrony pili jodynę.
                Joshima przeciez ja to powiedzialam w formie zartusmile Ale faktycznie w skladzie Immunotrofiny sa sladowe ilosci jodusmile
                A co do oszolomow, to przynajmnie wewnetrznie odkazili sobie organizm z bakteriismile)
          • joshima Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 00:29
            mamma.80 napisała:

            > Dziewczyny, tak podpinając sie trochę pod temat co myślicie o tym promieniowani
            > u.
            > Jest sie czego bać?
            O jakim promieniowaniu mówisz? O tym rzekomym z Japonii? A jak by ono miało do nas dotrzeć?
            • leneczkaz Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 08:24
              Oj nie zadawaj pytań tylko odpowiadaj. Ja się Ciebie nie pytam jak wypromować w necie firmę X, bo to nie Twoja działka. Więc się nie popisuj tylko mówi jak człowiek. Jak się znasz na dziurze ozonowej to mozesz też skomentować link o tym..
              • joshima Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 10:07
                leneczkaz napisała:

                > Oj nie zadawaj pytań tylko odpowiadaj.
                O czym? Jak promieniowanie z japonii może do nas dotrzeć? Otóż nie może. W wyniku przemian jądrowych mamy trzy rodzaje promieniowania:
                alfa - nie przebije się nawet przez kartkę papieru a co dopiero z Japonii do Polski
                beta - zatrzymuje się na niezbyt grubej blaszce
                gamma - rodzaj promieniowania elektromagnetycznego trudniejszy do zatrzymania jednak nie sięga nawet tak daleko jak UKF a a z Japonii do Polski to najwyżej fale długie mogą dotrzeć.

                Tak więc nie ma szans na wyłapanie w Polsce promieniowania z Japonii.

                Chmura też nie dotarła. Przynajmniej najczulsze mierniki w naszych instytutach nie zarejestrowały jakiegoś istotnego wahnięcia. I nie ma się czemu dziwić. Cząstki radioaktywne znajdujące się w paliwie jądrowym są pierońsko ciężkie. kilkadziesiąt do stu razy cięższe niż składniki powietrza. Raczej nie miały szans przefrunąć przez ocean. Już dawno po drodze się potopiły.

                A poza tym nie widzę związku między dziurą ozonową na katastrofą jądrową w Japonii.
                • leneczkaz Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 10:46
                  Dziura ozonowa to oddzielnie od Japonii wink .. Ot taki jako poszukiwanie powodu stanu skóry mojego dziecka po nasłonecznieniu.
                • b.bujak Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 16:43
                  joshima napisała:

                  > O czym? Jak promieniowanie z japonii może do nas dotrzeć? Otóż nie może.

                  nikt nie mówi o przemieszczaniu się promieniowania ale cząstek, które są źródłem tego promieniowania;

                  > Chmura też nie dotarła. Przynajmniej najczulsze mierniki w naszych instytutach
                  > nie zarejestrowały jakiegoś istotnego wahnięcia. I nie ma się czemu dziwić. Czą
                  > stki radioaktywne znajdujące się w paliwie jądrowym są pierońsko ciężkie. kilka
                  > dziesiąt do stu razy cięższe niż składniki powietrza. Raczej nie miały szans pr
                  > zefrunąć przez ocean. Już dawno po drodze się potopiły.

                  do nas chmura nie dotarła, ale z tym potopieniem się cząstek i ich ciężarem trochę przesadziłaś... niestety, ale w róznych warstwach atmosfery przemieszczają się z prądami powietrza różne zanieczyszczenia, również relatywnie "ciężkie" pyły i cząstki;
                  podaj, prosze, masę przykładowej cząstki radioaktywnej
                  • joshima Re: co z tym promieniowaniem? 27.04.11, 19:53
                    b.bujak napisała:

                    > nikt nie mówi o przemieszczaniu się promieniowania ale cząstek, które są źródłe
                    > m tego promieniowania;
                    No ja nie wiem. Wiele osób nie bardzo w ogóle wie o czym mówi, więc na wszelki wypadek wyjaśniam.


                    > do nas chmura nie dotarła
                    Tylko weź to ludziom wytłumacz.

                    > podaj, prosze, masę przykładowej cząstki radioaktywnej
                    Ot choćby uran. około 13 razy cięższy niż azot. No dobra, pisząc 'do stu razy' przesadziłam.
                    • b.bujak Re: co z tym promieniowaniem? 28.04.11, 16:08
                      joshima napisała:
                      > Ot choćby uran. około 13 razy cięższy niż azot. No dobra, pisząc 'do stu razy'
                      > przesadziłam.
                      >

                      tak czy inaczej grawitacja nie jest jedyną siłą dzialającą na cząsteczki w atmosferze smile
                      tu są mapki z chmurą cezu na róznych wysokościach:
                      www.weatheronline.pl/weather/news/fukushima?LANG=pl&VAR=eurad5000
                      w tym momencie to już nie jest bardzo widoczne, ale przez jakiś czas było tak, że stężenia były wyraźnie wyższe na większych wysokościach
                      • joshima Re: co z tym promieniowaniem? 28.04.11, 16:22
                        1. Cez jest dwa razy lżejszy od uranu.
                        2. Z tej mapy nic naprawdę nie wynika. Chodzi o to, ze nie wynika jakie jest to stężenie w porównaniu do dawki niebezpiecznej. Jak ktoś się zna, to zauważy, że to jest poniżej 1 Bq, tylko jeszcze musi wiedzieć, że niebezpieczne są setki tysięcy razy większe.
                        • b.bujak Re: co z tym promieniowaniem? 28.04.11, 17:07
                          oj, joshima, ale ja nie o tym....

                          > 1. Cez jest dwa razy lżejszy od uranu.

                          już napisałam, że nie ma sensu dywagować o ciężarach cząstek... jak juz bardzo chcesz to weź pod uwagę, że te pierwiastki występują tez w postaci związków to Ci się zwiększy masa smile ale i tak nie znaczy to, że one Ci zlecą od razu na dół... takie np. cząstki pyłu wulkanicznego były raczej cieższe, niż składniki chmury radioaktywnej - i też polatały sobie trochę nad naszymi głowami;

                          > 2. Z tej mapy nic naprawdę nie wynika.

                          a własnie, że wynika! tak, jak już napisałam: różnica w stęzeniach w zalezności od wysokości - temat dawek (nie)bezpiecznych to inny temat, nie wiem, po co go tu wciskasz? nie umiesz rozmawiać na temat, czy masz potrzebę powymądrzania się?

                          dziękuję - z mojej strony EOT smile
                          • joshima Re: co z tym promieniowaniem? 28.04.11, 17:17
                            b.bujak napisała:

                            > temat dawek (nie)bezpiecznych to inny temat, nie wiem, po co go
                            > tu wciskasz?
                            Głownie po to, że widok takiej chmury dla przeciętnego "czytacza" tego wątku może się jawić jako rzeczywiste zagrożenie. Tymczasem czuję się w obowiązku wyprostować i wyjaśnić, że to jest chmura przez bardzo małe c. I owszem, jakieś tam cząstki promieniotwórcze się utrzymały jednak najważniejsze jest ile cząstkom udało się polecieć.

                            Nie straszmy więc ludzi chmurą, która w rzeczywistości nie jest nawet mgiełką.
                            • joshima przepraszam za błąd 28.04.11, 17:17
                              Miało być 'ilu cząstkom'
    • leneczkaz Nieposmarowałam filtrem- nowy objaw. 27.04.11, 08:30
      No wiec wczoraj za radą Waszą poszliśmy bez ochrony w postaci filtra. Młody po 16 dostał wysypki ('kaszki') na całej buźce, w dekolcie i na pleckach- wszędzie tam gdzie docierało słońce (oprócz rąk).
      Ma ktoś jakiś pomysł?
      • joshima Re: Nieposmarowałam filtrem- nowy objaw. 27.04.11, 10:09
        A ten karoten sprawdzałaś?
        • leneczkaz Re: Nieposmarowałam filtrem- nowy objaw. 27.04.11, 10:45
          Pije soki z marchwią i ma w witamince. W czym jeszcze jest karoten? Jak odstawię to po jakim czasie mogę stwierdzić, że to to?
          • leneczkaz Re: Nieposmarowałam filtrem- nowy objaw. 27.04.11, 10:58
            Odpowiadam sama sobie..

            Cytat:
            Wit A:

            Tran - 60000
            Wątroba wołowa - 15000
            Wątroba wieprzowa - 5000
            Wątroba cielęca - 4000
            Masło - 2000
            Kiszka pasztetowa - 2000
            Nerki - 1000
            Ser biały pełnotłusty - 800
            Śmietana - 700
            Twaróg - 130
            Śledź - 110
            Mleko - 90

            Karoten:

            Marchew - 15000
            Natka pietruszki - 13000
            Szczaw - 13000
            Szpinak - 10000
            Kapusta wloska - 5600
            Rzeżucha - 4200
            Sałata - 3200
            Śliwki suszone - 2000
            Dynia - 1600
            P0midory - 850
            Groch - 800
            Brzoskwinie - 700
            Morele- 700
            Kapusta biała - 630
            Fasolka szparagowa zielona - 450
            Śliwki świeże - 370
            Jeżyny - 300
            Groszek zielony - 200
      • super-mikunia Re: Nieposmarowałam filtrem- nowy objaw. 27.04.11, 10:53
        U mnie alergia na słońce ujawnia się właśnie taką kaszką jakbym zachorowała na różyczkę, bąblami owczywiście też. Alegia rzeczywiście nasila się przy jakiś lekach fotouczulających np. hormonach; niektóre zioła moga to powodować; spotkalam się też, z opinią, że taka reakcja na słońce może być spowodowana nietolerancją glutenu... Natomiast mnie pomagają kremy blokery.. Najlepiej jakbyś pokazała zmiany dermatologowi dziecięcemu.
        • zjawa1 Laneczkaz, powtarzam Ci!!!! 27.04.11, 16:06
          Po raz kolejny-sproboj odstawic: Marchewke z diety dziecka. Nie podawaj jej 48 godzin, bo jedna doba to za malo wg. moich doswiadczen. Gl. sprawdz sama marchew i jesli dziecko dostaje jakies suplementy witaminowe gdzie na opakowaniu pisz w skladzie: Betakaroten, to tez odstaw i zmien na inne!
          Ogolnie chodzi o to, zeby synek Twoj nie jadl marchewki, nie pil sokow gdzie ona sie pojawia. Jak odstawisz to po 48 godzinach wyjdz z nim na slonce. A i jeszcze jedno przy tego typu wysypkach-cholernie swedzasad(( smaruj dziecko tym:
          www.i-apteka.pl/product-pol-2543-PANTHENOL-5-pianka-150ml.html
          Rewelacja polecam.
          A teraz malemu podaj calcium dla dzieci w syropie, smaruj tym co Ci zalinkowalam i wstryzmaj sie od wychodzenia z nim na slonce przez jakis czas.... Bo to pogorszy tylko sprawe!!!!
          • leneczkaz Re: Laneczkaz, powtarzam Ci!!!! 27.04.11, 16:12
            Od jutra spróbuję z odstawieniem betakarotenu. Dziś był na spacerze ok 2h. ale w kapeluszu z filtrami. Zobaczymy co będzie wieczorem.
    • jakw Re: Popażenie słoneczne. 28.04.11, 20:13
      A myślałaś nad alergią?
      • leneczkaz Re: Popażenie słoneczne. 28.04.11, 20:17
        Alergię jakąś pewnie ma ale tak niespecyficzną, że lekarka kazała w nasileniu podawać Zyrtec i iść na testy jak będzie miał 3 lata. Objawy alergiczne pojawiają mu się raz na m-c lub dwa.. 2 dni plam, 1 dzień wysypki a od 2 dni już nic.. Z moim synem nie zgadniesz uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka