71tosia
08.11.11, 23:02
dziecko specjalnie zdolne nie jest (porownania wielkiego nie mam, bo jedyne, ale tak mi sie wydaje), pracowite tez srednio ale jakos sobie radzila nawet w dosc wymagajacym gimnazjum. No a w liceum szok, dwa miesiace szkoly i kilkanscie "1" i to z kilku przedmiotow i to mimo ze uczy sie dosc duzo, nie imprezuje, na facebooku siedzi umiarkowanie itd itd.. dzieciak juz zionie nienawiscia do kilku przedmiotow, ktora jeszcze niedawno dosc lubila.... proba pomagania w lekcjach generuje nerowowa atmosfere w domu, sama juz nie wiem poczekac (tylko na co?) czy moze juz jej zafundowac korepetycje.
Ps Jakos z mojej mlodosci nie pamietam by zmiana szkoly byla dla mnie taka trauma, nawet jak ktos dostawal 2 to raczej sporadycznie a nie notorycznie, i by nauczyciele motywowali ucznia do pracy wystawiajac kilka ocen niedostatecznych w czasie jednej lekcji (co juz sie zdarzylo)? Czy to teraz norma w lepszo/dobrych liceach?