Dodaj do ulubionych

obrażanie dzieci

10.08.06, 19:24
zdarza mi się czasem obserwować sceny obrażania dzieci przez rodziców.
Potrafią być tak niemili dla własnych dzieci. Idę sobie ulicą i pani rozmawia
sobie z inną panią, obok troje dzieci, czegoś od niej chcą, na co pani
reaguje "zamknij się mówię ci!!!!". To taki pierwszy z brzegu przykład.
Chciałoby się podejść i potrząsnąć taką osobą, ale odchodzi się czując
bezsilność i żal tego dziecka.
ukłony
ed
Obserwuj wątek
    • ik_ecc Re: obrażanie dzieci 10.08.06, 19:40
      Nigdy nie zapomne takiej sytuacji.
      Sytuacja dziala sie u kolezanki mojej mamy. Kolezanka jest po pedagogice i
      pedagogice specjalnej, pracowala kiedys z dziecmi niedorozwinietymi, teraz uczy
      w podstawowce. Kolezanka jest istna encyklopedia w sprawach wychowania dzieci,
      bardzo chetnie rozdaje rady, bardzo niechetnie wdaje sie w dyskusje - ona ma
      racje i tyle...

      Siedzimy sobie przy stole, na ktorym jest cala gama potraw, min. chrzan. Do
      stolu podchodzi 6-letni synek kolezanki, przyglada sie temu co jest na stole. W
      koncu pokazuje palcem na chrzan i mowi "to smierdzi", na co kolezanka "to ty
      smierdzisz, glupku, wynos sie stad, nie dostaniesz obiadku!".

      Jakies 15 minut potem chlopiec zostal rownie dosadnie opieprzony za to ze
      sie "obrazil" i "jest niemily" (bawil sie sam w kacie i nie reagowal jak matka
      go wolala).

      Z jednej strony zaluje ze jakos nie zareagowalam, z drugiej wiedzialam, ze nie
      odniesie to skutku, a moze nawet jeszcze gorzej odbije sie na chlopcu...
      Ech... uncertain
      • hedonista.oswiecony Re: obrażanie dzieci 10.08.06, 20:07
        smutne to...
        może jednak ktoś ma jakiś pomysł, może komuś się udało coś fajne zrobić
        hm
        ukłony
        ed
        • mysz56 Re: obrażanie dzieci 10.08.06, 20:48
          ale co zrobić?
          • hedonista.oswiecony Re: obrażanie dzieci 10.08.06, 21:41
            nie wiem właśnie
            ukłony
            ed
            • jacksparrow1 Re: obrażanie dzieci 11.08.06, 15:06
              Najlepsza reakcja byloby zawstydzenie takiej mamusi.
              Co do syt. z chrzanem , zapytalabym sie wyedukowanej kolezanki czy moglaby mi
              podac tytul podrecznika i jego autora bo koniecznie musisz poczytac o tej
              taktyce wychowawczej bo bardzo czesto masz sam z tym problem w domu a widzisz
              ze doskonale sobie z tym poradzila.
              Tylko teraz jest to na zimno.Tego typu syt. zaskakuja nas bardzo, jestesmy w
              szoku ze matka/ojciec moga sie tak odezwac do swoich dzieci.Mi sie czasami
              zdarzy powioedziec do dzieci zeby zamilkly, ale to jest w naszych 4 scianach i
              jak doprowadza mnie do skrajnej rozpaczy- raz dwa razy do roku.Nikt nie ma az
              tak anielskiej cierpliwosci.
              Kiedys ktos zapoczatkowal watek o wtracaniu sie ludzi obcych na ulicy.Reakcja
              na zelzenie dzieciaka bylaby takim wtracaniem sie mimo ze jest nam zal tego
              dziecka i mamusi nalezaloby strzelic po lbie zeby sobie przemyslala swoje
              poczynania.
              pozdrawiam
              • misssaigon szacunek 11.08.06, 18:01
                z mojego doswiadczenia wynika ze rodzice , nawet ci oswieceni, rzadko okazuja
                szacunrk swoim dzieciom czy to w domu czy na ulicy, taktuja dzieci troche jak
                "podludzi" dochodzac zapewne do wniosku, ze skoro malo rozumieja, sa glupsze to
                nalezy je traktowac z gory. Kiedy sami zostana tak potraktowani przez innych to
                chamstwo i zgroza....
                wydaje mi sie , ze takie traktowanie dzieci jest konsekwencja niedobrych relacji
                w rodzinie, braku szacunku miedzy malzonkami, zaburzonymi relacjami, brakiem
                serdecznosci ze strony rodzicow....wzorce sie dziedziczy i czasami nieswiadmie
                wprowadza we wlasne zycie zapominajac jak to "wol cieleciem bul"
                • kszynka Re: szacunek 12.08.06, 06:05
                  tak to już najczęściej jest, że widzi się drzazgę w oku u innych a niedostrzega
                  się belki we własnym
                  • koszalek_opalek1 Re: szacunek 12.08.06, 09:57
                    Siedziałem kiedyś u dentysty w poczekalni i była tam też para z może 4 letnim
                    dzieckiem. 100% komunikacji na linii rodzice -> dziecko to komunikacja
                    negatywna. "Nie ruszaj, siedź spokojnie, zostaw to, bądź grzeczny, bo nie kupię
                    Ci czegośtam" itp. A dziecko chciało się tylko trochę pobawić, bo się
                    śmiertelnie nudziło.

                    Siedziałem jak na szpilkach...
                    • aagn Re: szacunek 12.08.06, 22:00
                      tak,ale jest druga strona medalu- sytuacji opisanej przez koszalek_opalek1,
                      zdarze sie, że źle jest "widziane" dziecko, które jest "żywe" w miejscach
                      publicznych ( nie piszę tu o jakiś skrajnych przypadkach), a rodzice czsto
                      słyszą uwagi na swój temat, że ich dziecko nie moze "noramlnie" siedzieć.
                      • amorperfeito Re: szacunek 13.08.06, 15:24
                        No wlasnie, czasem to by sie ludzie zastanowili troche, uporczywie sie
                        przygladaja dziecku robiacemu scene w supermarkecie badz w innym miejscu
                        publicznym czasem dorzuca komentarz, taki rodzic jest zestresowany i czuje sie
                        zobowiazany do szybkiego przywolania dziecka do porzadku, ludzie ktorzy nie
                        umieja sobie radzic w takich sytuacjach robia to nieporadnie naruszajac dobro
                        dziecka. Ale rodzicom takze nalezy sie wyrozumiakosc, w Polsce przynajmniej sie
                        nie bije dziecka po glowie tak jak sie to dzieje nagminnie w Hiszpanii.
                  • keradk Re: szacunek 13.08.06, 14:26
                    to jest wszystko takie smutne...obym nigdy sam tak nie postepował
          • glaca7 Re: obrażanie dzieci 12.08.06, 16:25
            Pozwalanie na tego typu zachowanie jest jak przyzwolenie i samemu zachowywanie
            sie w taki sposob na dzieci. Zaslanianie sie tym, ze to nie pomorze lub ze
            pogorszy sytuacje jest zalosne. Czy jak zobaczycie na ulicy jak ktos bije
            dziecko to terz pzrejdziecie obok??
          • a.niech.to Re: obrażanie dzieci 12.08.06, 21:33
            poskromić
        • pies.kot moja metoda - jak reagowac 12.08.06, 03:42
          Ja sie zawsze do dzieci usmiecham, albo im cos sympatycznego powiem...
          Zelganie obcej osoby za to ze krzyczy na dziecko pewnie nie przyniesie
          oczekiwanego skutku - wlasciwie najgorsze, ze nigdy nie wiemy jaki
          skutek moze przyniesc. Ale usmiechnac sie do dziecka, byc dla niego
          milym zawsze nam wolno. I wydaje mi sie, ze to moze czasem przyniesc
          dobry skutek - ze to jest takie powiedzenie nie wprost "nie martw sie,
          Ty jestes w porzadku, to ten co krzyczy ma zle w glowie" i jeszcze
          "nie martw sie, nie wszyscy dorosli sa tacy". Dziecko to wychwyci,
          moze poczuje sie troche bezpieczniej i pewniej.
          Ja tez nie mowie wtedy w ogole do osoby, ktora nakrzyczala, a tylko
          do dziecka, zeby moze poczulo, ze to zelganie jest niewazne zupelnie,
          ze ja go inaczej widze. Z taka osoba, co krzyczy i bije, w ogole nie
          chce sie wdawac w dyskusje.
          Nie wiem, czy to cos pomaga, ale to najlepsza metoda, jaka wymyslilam.
          Pozdrawiam wszystkich czulych i kochajacych Rodzicow
          • heluvald Re: moja metoda - jak reagowac 12.08.06, 11:20
            wiem, że nie można przewidzieć, co się stanie jeśli się zareaguje agresją na
            agresję . Ale kiedyś nie wytrzymalam. Dawno temu, kończylam liceum...Na
            przystanku autobusowym maly chlopak (5 lat) bawil się chusteczką do nosa.
            Podrzucal na wietrze i lapal, jak wolno opadala. Aż raz nie zdążyl i mu spadla
            na ziemię. Wtedy jego matka (znerwicowana, mloda, -pewnie za mloda flądra)
            zerwala się z lawki, szarpnęla go, zaciągnęla silą na tę lawkę , stlukla po
            plecach, wyzywając a ja na to patrzylam jakby mnie wrylo. Myślalam, że to już
            koniec popisówki, kiedy nagle wstetny babsztyl sobie przpomnial znowu o czymś i
            zaczal okladać chlopca po twarzy!!! A on już tylko siedzial i sie nie ruszal!!!
            Podbieglam i wywrzeszczalam coś w stylu "czy pani nie wie, że nie wolno bić
            dziecka po twarzy?!!!". Nie miala zamiaru przestać, nie speszyla ją za bardzo
            moja reakcja, ale w końcu przerwala. Gdyby nie przerwala, to nie jestem pewna
            czy nie oberwalaby sama. A na laweczce obok siedzieli sobie cichutko starsi
            państwo i nieczego nie widzieli, i niczego nie slyszeli. I nie obchodzi mnie czy
            ta malpa ma cięzkie życie, męża pijaka, czy dostaje po gębie za zbyt sloną zupę.
            Co więcej : szczerze jej tego życzę, bo dla mnie to nie czlowiek.Mam nadzieję,
            że chlopcu nie dostalo się jeszcze przeze mnie. Ale niech ta pani wie, że czasem
            ktoś może nie zaakceptowac jej zasad wychowywania dziecka.
            • r_mol Po co się wtrącasz w wychowanie cudzych dzieci? 12.08.06, 11:27
              Prezentujesz typowe polactwo przez małe p.
              • heluvald Re: Po co się wtrącasz w wychowanie cudzych dziec 12.08.06, 11:29
                nie wtrącam się wychowywanie tylko w zezwierzęcenie.A twoje zaczepki trudno
                traktować poważnie, skoro dla ciebie dzieci to "tylko dzieci". Pewnie nie raz
                sam synowi pokazaleś , kto ma większą masę i kto tu rządzi. Z sadystami
                wychowanymi w PRL nie ma sensu dyskutować.
                • r_mol Jakbyś do mnie podskoczył dostałbyś po ryju 12.08.06, 11:35
                  W opisywanej sytuacji to nie był twój interes. I dziecko też by skorzystało -
                  wiedza że liberał zasługuje najwyżej na kopa też mu się w życiu przyda.
                  Dzieci mają być posłuszne rodzicom. Nie podoba się - won z Polski szorować gary
                  w angielskiej knajpie dla czarnuchów.
                  • ren.ka Re: Jakbyś do mnie podskoczył dostałbyś po ryju 12.08.06, 11:49
                    Jak to psychologia fachowo nazywa?...Projekcja? ..czyli zarzucasz komus
                    cechy/zachowanie których faktycznym posiadaczem jestes TY..krzykliwe chamidło.O
                    braku rozumienia tekstu nie wspominając...Jak to mówiłeś polactwo przez
                    małe "p"..no zgadzam sie z tobą..PROJEKCJA zapamiętaj to słowo, aha i i nie
                    nadużywaj go jesli nie rozumiesz znaczenia.
                    • r_mol Absolwentka psychologii wyższej szkole grillowania 12.08.06, 11:58
                      ? Czy po prostu sięgnęłas do wikipedii?
                      • crichton1 Re: Absolwentka psychologii wyższej szkole grillo 12.08.06, 22:58
                        Dziewczyna ma rację. Wytykasz jej swoje przywary. Najgorsze w tym wszystkim jest
                        to, że ona ich nie ma, a ty je masz i ich kompletnie nie dostrzegasz.
                        "Polactwo", które próbujesz krytykować, prezentujesz - jakby to powiedzieć -
                        "pełną gębą". Najsmutniejsze jest to, że być może nigdy tego nie zauważysz. Co
                        za świat. smile
                      • kkkarolina Re: Absolwentka psychologii wyższej szkole grillo 14.08.06, 13:30
                        Powinieś się leczy, człowieku. I nie jest to złośliwa uwaga tylko troska. I bynajmniej nie o Ciebie
                  • heluvald Re: Jakbyś do mnie podskoczył dostałbyś po ryju 12.08.06, 12:05
                    Wierzę, że dostalabym "po ryju" bo wyglądasz na kogoś, kto potrafi przylozyć
                    drobnej kobiecie. I możesz być pewny, że to by mnie nie powstrzymalo żeby
                    zareagować na krzywdę dziecka.
                    • r_mol A nie, obcej kobiety bym nie uderzył 12.08.06, 12:09
                      Co nie zmienia sprawy, że zachowałaś się bardzo głupio. Dziecko powinno mieć
                      autorytety, w pierwszej kolejności są to rodzice, inie należy tego autorytetu
                      podważać.
                      • heluvald Re: A nie, obcej kobiety bym nie uderzył 12.08.06, 12:16
                        Nie żaluję, że tak się zachowalam i mam nadzieję, że ten chlopak zapamięta to na
                        cale życie i przypomni sobie w momencie kiedy będzie się wahal czy oddać mamę
                        do domu starców czy nie...Nie sztuka przywalić 30 kilogramowej istocie zaleznej
                        emocjonalnie i finasowo, powolanej do życia dla spelnienia wlasnych ambicji lub
                        z wlasnej nieodpowiedzialności po pijaku. Jeśli na starość będę mogla pomysleć:
                        nigdy nie podnioslam ręki na wlasne dziecko,to będę czula się spelniona. Przemoc
                        jest okazywaniem slabości i prymitywizmu, niczym więcej, a dzieci mają pamięć
                        jak slonie...Nie zapominają i rzadko wybaczają, nawet jesli o tym na glos nie
                        mówią.Rodzic, który będzie próbowal zlamać dziecko, zlamie tylko pozytywne
                        relację i zaufanie.Zyska to, że dziecko będzie marzylo o dniu, kiedy wyniesie
                        się na zawsze z domu i więcej nie wróci. Znam mnóstwo takich przypaków, gdzie
                        rodzice zostali sami na starość, bo mysleli, że dzieci się wychowuje strachem.
                        • r_mol Strach jest koniecznym elementem wychowania 12.08.06, 12:18
                          Od tego nie uciekniesz. Nie wychowasz dziecka ty - wychowają go ulica.
                          • heluvald Re: Strach jest koniecznym elementem wychowania 12.08.06, 12:27
                            bzdura. dzieci myślą.wnioskują, analizują.Wiedzą, że tata furiat jest
                            niebezpieczny i nie wolno robić pewnych rzeczy, jesli móglby to zobaczyć, ale
                            nie znaczy, że nie zrobią, jak nie będzie patrzyl. Tyle, że o tym on się nigdy
                            nie dowie, bo mu nie powiedzą ani o swoich klopotach, ani zmartwieniach , ani o
                            problemach. Mieć dziecko, które się boi powrotu ojca po pracy do domu, to
                            największa życiowa porażka, której nie życze najgorszemu wrogowi.Każdy ojciec
                            tyran będzie kiedyś niedolężnym samotnym ojcem tyranem, srającym pod siebie w
                            przytulku i mamlącym w bezzębnej szczęce przekleństwa na niewdzięczne potomstwo,
                            które widocznie za malo lal pasem w dzieciństwie. Tak smutne i nieuniknione, że
                            az komicznesmile
                            • r_mol Opowiadasz głupstwa 12.08.06, 12:33
                              Mam nadzieję, że z niewiedzy. Dziecko - i małe, i duże, potem młody człowiek
                              MUSI mieć autorytet. Co więcej, istota ludzka jest tak skonstruowana, że jak
                              jej się tego autorytetu nie podsunie w osobie rodzica czy nauczyciela, to go
                              sobie sama zmnajdzie. Np. w osobie trochę starszego chuligana z podwórka.
                              Nie zauważasz, że dziecko ROŚNIE i SIĘ ROZWIJA, nie jest w pełni ukształtowane.
                              Trzeba go ukształtować. Po to są rodzice. Rodzice, którzy sobie ten
                              obowiązek "odpuszczają", krzywdzą dziecko (choć doraźnie wszystko jest cacy).
                              P.S.Statystyczny tata, tyran czy nie tyran, nie dożywa wieku, kiedy robi pod
                              siebie.
                              • oktawianc Re: Opowiadasz głupstwa 12.08.06, 12:38
                                Więc dla ciebie autorytetem jest ktoś kto leje cię po pysku? Brawo.
                                • r_mol Heluvald swoje powie i zniknie z życia tego dzieck 12.08.06, 12:43
                                  A matka zostanie.
                                  Skąd w was taka chęć do ingerencji w cudze życie? Swoim się zajmijcie.
                                  • oktawianc Re: Heluvald swoje powie i zniknie z życia tego d 12.08.06, 12:45
                                    A może stąd, że stanowimy część społeczeństwa. Jeśli zobaczę na ulicy jak ktoś
                                    kopie cię po głowie, też się wtrącę, zamiast twoim wzorem powiedzieć: pewnie
                                    ktoś go uczy, że autorytet musi być i nie będę się wtrącał w ich życie.


                                    r_mol napisał:

                                    > A matka zostanie.
                                    > Skąd w was taka chęć do ingerencji w cudze życie? Swoim się zajmijcie.
                                    • r_mol Wątpię czy się wtrącisz 12.08.06, 12:54
                                      bo takich "humanistów" z reguły strach oblatuje w zetknięciu ze stresującą
                                      sytuacją.
                                      Należy odróznić PRZEMOC wobec dzieci (nieuzasadnione bicie groźne dla zdrowia i
                                      życia) od WYCHOWANIA.
                                      • oktawianc Re: Wątpię czy się wtrącisz 12.08.06, 13:10
                                        Po przeczytaniu twoich wypowiedzi, zmieniam zdanie. Chętnie zrobię wyjątek i sam
                                        jeszcze cię kopnę we wzmiankowanej sytuacji. Nie wątpię, że to jedyne argumenty
                                        jakie jesteś w stanie zrozumieć.
                                        • r_mol Jak szybko z liberała schodzi pozłotka cywilizacji 12.08.06, 13:19
                                          Musiała być cienka, co?
                                          • oktawianc Re: Jak szybko z liberała schodzi pozłotka cywili 12.08.06, 13:20
                                            Pomyślałem po prostu, że trafi do ciebie taka argumentacja.
                                            Nie mylę się prawda?
                                            • r_mol Spróbuj użyć argumentów 12.08.06, 13:25
                                              O ile je masz, oczywiście.
                                              • oktawianc Re: Spróbuj użyć argumentów 12.08.06, 13:31
                                                Użyłem, tylko raczyłeś się do nich nie odnieść. Po prostu zanegowałeś moją pomoc
                                                w hipotetycznej sytuacji, jakby to było odpowiedzią na moją argumentację. A
                                                nawiązując do wzmiankowanej sytuacji, zapewniam cię, że pomógłbym, bo zdarzyło
                                                mi się już być w takiej sytuacji. Pomogłem kobiecie bitej przez męża. Ty
                                                uznałbyś, że nie trzeba się wtrącać? Uznałbyś, że ona musi mieć jakiś autorytet?
                                                • r_mol To zależy 12.08.06, 13:32
                                                  W sprawy rodzinne należy ingerować tylko w ostateczności i z wielką rozwagą.
                                                  • heluvald Re: To zależy 12.08.06, 13:36
                                                    A z tym się zgodzę, bo niejedna glupia baba jeszcze policje wezwie, że jej ktoś
                                                    męża bije. Dlatego między malżonków nalezy sie wtrącać z rozwagą. Są dorośli,
                                                    baba jak zechce, to odejdzie. Dziecko nie odejdzie, najwyżej się powiesi.
                                                  • oktawianc Re: To zależy 12.08.06, 13:43
                                                    Oczywiście, odejdzie. Być może, choć nie uważam żeby to było takie proste. Tak
                                                    czy inaczej jak 120 kilowy gość tłucze o ponad połowę lżejszą, a optycznie 3
                                                    razy mniejszą kobietę, jakoś argument o mirze domowym mnie nie przekonuje.
                                                    Trzeba jej pomóc i tyle.
                                                  • oktawianc Re: To zależy 12.08.06, 13:40
                                                    Kiedy ktoś na kimś klęczy i go okłada, nie ma czasu na rozwagę. Nie wolno nikogo
                                                    bić.
                                                    Czym innym jest karcenie dziecka, a czym innym okładanie go po twarzy. To nie
                                                    jest metoda wychowawcza. Odniosłeś się do opisywanej sytuacji, w której kobieta
                                                    okłada po twarzy synka, bo się zdenerwowała. Z tonu twych wypowiedzi,
                                                    wnioskuję,że uważasz takie zachowanie za słuszne. Ja tak nie uważam. Nigdy nie
                                                    będę szanował nikogo kto mnie bije, co najwyżej będę się kogoś takiego bał. A
                                                    strach rodzi nienawiść. Ta z koleji rodzi frustrację. Nie sądzę żeby
                                                    sfrustrowani ludzie mogli wychowywać dobrze kolejnych ludzi.
                                                    W sytuacji, w której ktoś będzie rozładowywał swoje frustracje na bezbronnych
                                                    dzieciach, będę starał się reagować, bo wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za
                                                    innych ludzi i nie można przymykać oczu na krzywdę innych, zwłaszcza tych
                                                    najsłabszych. Relacja rodzic-dziecko nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem.
                                                  • heluvald Re: To zależy 12.08.06, 13:49
                                                    Gdybym to ja byla bitą żoną , to z pewnością bylabym wdzięczna za pomoc.Ale znam
                                                    i przypadki przeciwne.Dlatego podziwam, ale i przestrzegam, bo zdarzylo się,
                                                    kiedy żona naprawdę chciala wzywac policję, po tym, jak sąsiad obezwladnil
                                                    pjanego męża, biegającego za nią z siekierą.
                                                  • oktawianc Re: To zależy 12.08.06, 13:58
                                                    Nie wątpię. Myślę jednak, że nawet w takim przypadku trzeba pomóc, nawet jeśli
                                                    później trzeba będzie się z tego tłumaczyć policji. Lepsze to niż wyrzuty
                                                    sumienia, że się nic nie zrobiło kiedy jeden wariat drugiemu roztrzaskał czaszkę
                                                    siekierą.
                                                    Pozdrazwiam.
                                                  • r_mol Ale w opisanym przez Heluvald przypadku 12.08.06, 14:01
                                                    żadnej siekiery nie było smile
                                                  • oktawianc Re: Ale w opisanym przez Heluvald przypadku 12.08.06, 14:46
                                                    Mocny argument...
                                                  • r_mol Tak - mocny 12.08.06, 14:50
                                                    bo pokazuje, że ocena czynu zależy od konkretnej sytuacji. Co zresztą ludzie
                                                    wiedzą od dawna- zasada "wolnej oceny dowodów" przez sędziego jest znana w
                                                    prawie karnym od 200 lat.
                                                  • oktawianc Re: Tak - mocny 12.08.06, 14:57
                                                    Czyli wracamy do sedna sprawy; okładanie dziecka po twarzy nie zasługuje na
                                                    reakcję otoczenia, dopiero kiedy mamusia, czy też tatuś sięgną po siekierę można
                                                    interweniować. Przyjąłem do wiadomości.
                                                    EOT
                                                  • r_mol Oprzyjmy się pokusie zbawiania świata od zaraz 12.08.06, 15:05
                                                    Nie wszystko, co nam się nie podoba, wymaga natychmiastowej interwencji.
                                                    Przywołany przez Ciebie w sygnaturce Lem słusznie zauważył, że każdy
                                                    dostatecznie silny pęd do szczęścia powszechnego kończy się masowymi grobami.
                                                  • heluvald Re: Nie rozumiem 12.08.06, 15:25
                                                    Najpierw mi grozileś, że jakbym to Ciebie upomniala za bicie dziecka, to dalbyś
                                                    mi po ryju, potem pisaleś, że dziecko musi mieć autorytet.Teraz zaczynasz
                                                    pieprzyć o zbawianiu świata i szczęściu.Czyli wedlug Ciebie bicie dziecka jest
                                                    zlem, któremu się nie da zapobiec, więc lepiej nie próbować. Sam sobie
                                                    przeczysz, tylko tego nie widzisz.Czyste sofizmaty bez logiki, zupelnie jak na
                                                    kazaniu w niedzielę.
                                                  • r_mol Słusznie - nie rozumiesz 12.08.06, 15:30
                                                    Pojęcie "zła" jest względne. Jak nie dam dziecku oglądać w TV jakiegoś
                                                    zdegenerowanego programu, np. finału WOŚP, to jest to dla niego dobre. Zarazem
                                                    subiektywna ocena dziecka może być taka, że robi mu się krzywdę. Po części ma
                                                    rację, ale tu dobro niższego rzędu musi ustąpić przed dobrem wyższego rzędu.
                                                  • heluvald Pedofilia? 12.08.06, 15:39
                                                    No popatrz, a ja oglądalam wszystko co chcialam i zdegenerowana nie jestem. A
                                                    oglądać finalu WOŚP by mi się nie chcialo, bo wolę koncerty na zywo. Pomijając
                                                    fakt, że w WOŚP niczego zdegenerowanego nie ma, to powtórzę raz jeszcze : nie
                                                    rozumiem. Można zakazać dziecku oglądania Gumisiów, po prostu uzna, że tatuś
                                                    jest zdrowo pie..ięty i tyle. Można to zrobić wyjeżdżając z mordą i zdejmując
                                                    lubieżnym gestem pasek z tylka , a można z dzieckiem porozmawiać, ale dla
                                                    ciebie, to pewnie mniejsza zabawa.Niektórzy pedofile wlaśnie w ten sposób
                                                    spelniają swoje potrzeby: dominując nad dzieckiem pozornie nieseksualnie a
                                                    faktycznie z duzym podtektem. Potrzeba dominacji fizycznej i znęcania się jest
                                                    nieodlączna z sadyzmem- dewiacją seksualną, dlatego wspólczuje, bo chorym nalezy
                                                    wspólczuć.
                                                  • r_mol A w jakim wieku obejrzałaś "Salo" Pasoliniego? 12.08.06, 15:53
                                                    Pewnie liberalni rodzice uznali że to odpowiednia rzecz dla pięciolatki?
                                                  • heluvald Re: Wcale nie oglądalam 12.08.06, 16:13
                                                    Ale moim rodzicom nie przyszloby do glowy zabraniać mi oglądania WOŚP. Mieli
                                                    ważniejsze problemy na glowie.Poza tym jak mialam 5 lat, to TV byla w powijakach
                                                    i nie bylo 100 kanalów.Zresztą nie widzę związku.
                                                  • r_mol WOŚP to przykład 12.08.06, 16:19
                                                    Po prostu, są sytuacje, kiedy dorosły mocą swojej AUTORYTARNEJ decyzji zabrania
                                                    nieletniemu jakichś szkodliwych dla niego form aktywności. I nie musi się z
                                                    tego szczególowo tłumaczyć, zresztą byłoby to niemożliwe.
                                                  • heluvald Re: Znowu nie rozumiem 12.08.06, 16:35
                                                    Ty po prostu nie traktujesz dziecka jak czlowieka: widzisz niewolnika, któremu
                                                    się bez uzasadnień zakazuje .Nie, bo nie. Nie, bo ja jestem Pan i Wladca. To
                                                    glupie, ale nie ot tym byla mowa, tylko o biciu i obrażaniu dzieci, więc znowu
                                                    nie widze związku.
                                                  • r_mol A jak ci wlepią mandat za złe parkowanie 12.08.06, 16:42
                                                    to się oburzysz, że jesteś traktowana przedmiotowo, a w ogóle to policjant
                                                    powinien ci odczytać obszerne fragmenty z "Podstawowych zagadnień penologii" ?
                                                    Daj spokój. Kara fizyczna to normalna kara dla dziecka. Oczywiście należy
                                                    zachować umiar.
                                                  • heluvald Re:Daj spokój. Kara fizyczna to normalna kara 12.08.06, 16:58
                                                    jeśli policjant mnie uderzy, to będzie mial sprawę w sądzie.Koniec glupiej dyskusji.
                                                  • r_mol Jesteś dorosła, to co innego 12.08.06, 17:01
                                                    Pewne rzeczy można ci wytłumaczyć (choć z przebiegu naszej dyskusji coraz
                                                    bardziej w to wątpię). Ale jeżeli podniesiesz rękę na policjanta - nie tylko
                                                    Cię uderzy, ale i masz duże szanse życia przez parę następnych miesięcy na
                                                    koszt podatnika, w zakładzie karnym.
                                                  • absurdello Ciebie to chyba za młodu ... 12.08.06, 23:52
                                                    to bili po głowie przy sikaniu, bo takie bzdety wypisujesz ...

                                                    Mam nadzieję, że spotkasz kiedyś w ciemnej ulicy to dziecko bite po twarzy,
                                                    które już jako duże i zwaliste pokaże ci swój "autorytet", mocno i boleśnie ...
                                                  • oktawianc Re: Ciebie to chyba za młodu ... 13.08.06, 00:00
                                                    Najlepsze jest jak się przeczyta wszystkie, jeden po drugim. Tworzą niesamowity
                                                    obraz, bo pojedyncze jeszcze miewają pozory sensu i logiki, ale całokształt...
                                                  • mon.dan Re: Słusznie - nie rozumiesz 14.08.06, 13:25
                                                    chyba za mocno od mamusi w głowę dostałeś swego czasu...
                                                  • keradk Re: Oprzyjmy się pokusie zbawiania świata od zara 13.08.06, 14:46
                                                    nie porownuj bicia dziecka do komunizmu, baranie
                                                  • naloka co do "r_mol" 13.08.06, 23:05
                                                    Nie karmcie trola. Dyskusja z socjopata owszem, moze trwac bez konca, ale do
                                                    niczego nie prowadzi. Bedzie totalnie nieszczesliwy jesli zostanie tu
                                                    zignorowany, recze smile
                                                  • heluvald Re: To zależy 12.08.06, 14:03
                                                    Dobrze, że są i prawdziwi mężczyźni, którzy nie muszą dzieciom i żonom wmuszać
                                                    siebie jako autorytetu siekierą. Również pozdrawiamwink
                                          • keradk Re: Jak szybko z liberała schodzi pozłotka cywili 13.08.06, 14:44
                                            masz jakis problem bucu to moze wyskoczymy na somo? ja w obronie dziecka
                                            moglbym ci wyrwac noge z dupy i zaczac cie nia okladac
                                    • heluvald Re: r mol: chrześcijanin patriota 12.08.06, 13:03
                                      I dlatego najlepszymi stosowanymi chrześcijanami są liberalni chrześcijanie oraz
                                      ateiści, czyli ogólnie liberalowie. A najgorszymi konserwatywni patrioci. Nie
                                      znam żadnego ateisty, który by twierdzil , że należy kogoś bić, poniżać,
                                      straszyć upokarzać. Za to znam kilku patriotów, kochających autorytety i plucie
                                      na wszystko co się rusza i wzruszających się nad śmiercią starego, bogatego
                                      czlowieka setki kilometrów od naszego kraju. Dziwna prawidlowość...


                                      "I choćbyś mówil wszystkimi językami , a milości byś nie mial...."
                                      św . Pawel z Tarsu


                                      • r_mol Stalin był ateistą - przypominam 12.08.06, 13:06
                                        Inna sprawa, że inny ateista dzialający w tym samym kraju i w tym samym czasie
                                        wniósł sporo do pedagogiki, bynajmniej nie liberalnej. Makarenko się nazywał.
                                        • heluvald Re: A Robert Bellarmine byl katolikiem 12.08.06, 13:11
                                          I co z tego? Stalin nie mial dzieci, więc nie wiem jakim bylby tatusiem. Śmiem
                                          twierdzić, że niezlym. Dyktatorzy o swoje dzieci dbają.
                                          • r_mol Stalin miał akurat dzieci 12.08.06, 13:15
                                            Jakim był ojcem - nie wiem, w każdym razie pokazuję Ci, że i wśrod ateistow
                                            rozrzut opinii dot. wychowania może być spory.
                                            A co masz do św. Roberta Bellarmine?
                                            • heluvald Re: A to przepraszam, nie czytalam jego biografii 12.08.06, 13:19
                                              Ale jakoś mi pasowalo żeby nie mial. A Robert Bellarmine to klasyczny przypadek
                                              katolika, który nie lubi liberalów do tego stopnia, że ich pali na stosie.
                                              Dobrze, że się czasy zmienily. Jak on jest święty, to ja wolę potępieńcówbig_grin
                                              • r_mol Robert Bellarmine jest rzeczywiście świętym 12.08.06, 13:22
                                                Co do nieszczęsnej sprawy Giordana Bruno, to moim zdaniem że trudno oceniać
                                                naszych przodków w/g dzisiejszych kryteriów. Przykładowo w czarownice wierzyli
                                                w swoim czasie nie tylko prowincjonalni proboszczowie, ale i np. Wolter. Z
                                                punktu widzenia dzisiejszych standardów konstytucja 3 Maja jest totalitarna .I
                                                co z tego?
                                                • heluvald Re: Robert Bellarmine jest rzeczywiście świętym 12.08.06, 13:31
                                                  Ja znam księdza , który uważa, że palenie czarownic na stosie bylo spowodowane
                                                  niezwyklym nasileniem się wzrostu ich liczby w tamtych czasach, więc jak widać
                                                  to nie tylko kwestia epoki. Przyklad Roberta Bellarmine podalam w odpowiedzi na
                                                  przyklad Stalina ateisty po prostu. Tez trudno oceniać jego intencje. Chcial
                                                  dobrze a mu nie wyszlo, inne czasy byly.
                                  • oksytocyna1 Re: Heluvald swoje powie i zniknie z życia tego d 12.08.06, 22:24
                                    "Aby zatriumfowało zło wystarczy bezczynność dobrych ludzi"
                              • lena-81 Re: Opowiadasz głupstwa 12.08.06, 12:52
                                Autorytetem jest osoba, którą się szanuje za jej dobre cechy, stara sie ją
                                naśladować, a osoba która przez zastraszanie wychowuje dziecko JEST SZTUCZNYM
                                AUTORYTTEM.
                                • r_mol A co ma piernik do wiatraka? 12.08.06, 12:56
                                  Samym biciem się nie wychowuje oczywiście. Natomiast jrest to przykry, ale
                                  czasami niezbędny element tego wychowania.
                                  Inaczej mamy "róbta co chceta", pedofilię i zaćpane trupy na Woodstokach.
                                  • sajuz33 Re: A co ma piernik do wiatraka? 12.08.06, 13:21
                                    możesz powiedzieć, kto cie tak skrzywdził w dzieciństwie? mamusia biła, czy
                                    tatuś? a może wujek molestował, co?
                                    • r_mol A co, nie było na Woodstoku zaćpanych trupów? 12.08.06, 13:23
                                      Chociaż może i tylko zapite...
                              • ibulka Re: r_mol 13.08.06, 17:36
                                Mój świętej pamięci Dziadek dożył lat 99 i niestety robił pod siebie. Smutne,
                                ale prawdziwe. I nie był tyranem.

                                Masz rację - dziecko powinno mieć autorytet w postaci rodziców - przynajmniej
                                na początku swojego życia powinni być to rodzice. Jednakże dziecko może
                                rozmawiać i dyskutować, ustalić swoje prawa i obowiązki.
                                Dziecko nie powinno pyskować, ale może się sprzeciwić - na przykład nie chcieć
                                zjeść zupy, bo jest za gorąca itd.
                                Nie uznaję bicia dzieci - ale lania, nie klepnięcia w tyłek, bo zaryczany
                                potwór wchodzi mi na głowę, bo chce kolejne auto czy coś w ten deseń.

                                Gdyby chłopiec od tej nieszczęsnej chusteczki z przystanku latał po całej
                                ulicy, krzyczał i rozrzucał te chusteczki i nie reagował na moje upomnienia,
                                klapsa bym dała. Jednakże wlać temu dziecku tylko za to, że podrzucał
                                chusteczkę i mu upadła???

                                Dla mnie to nienormalne.

                                Pozdrawiam.
                              • naloka Re: Opowiadasz głupstwa 13.08.06, 22:57
                                r_mol napisał:

                                > Mam nadzieję, że z niewiedzy. Dziecko - i małe, i duże, potem młody człowiek
                                > MUSI mieć autorytet

                                Musi miec. Ty ten autorytet zdobywasz przez tluczenie dzieciaka po pysku? Czy
                                to ciebie tatus traktowal jak worek treningowy?
                              • ally Re: Opowiadasz głupstwa 14.08.06, 11:09
                                > Mam nadzieję, że z niewiedzy. Dziecko - i małe, i duże, potem młody człowiek
                                > MUSI mieć autorytet.

                                wiesz, istnieją różne sposoby wyrabiania sobie autorytetu. z pewnością jednak
                                nie należy do nich lanie dziecka z byle powodu. w ogóle bicie nie jest metodą
                                wychowawczą.

                                autorytetem jest osoba, którą cenimy i szanujemy, a nie ta, której się boimy.

                                musisz być bardzo nieszczęślwy
                              • titta Re: Opowiadasz głupstwa 14.08.06, 11:50
                                Autorytetu nie wymusza sie sila. To strach, a nie autorytet. Czy myslisz, ze
                                bite dziecko bedzie patrzylo na ciebie i myslalo: tez chce taki byc? Bewnie
                                tak, ale tylko po to, zeby muc sie zemscic, tez komus przywalic pokazujac, zeby
                                sie poczuc, ze jednak smieciem nie jest. Zgaduje, ze Ty wlasnie tak robisz.
                                Wymuszasz autorytet jak kiedys ktos na tobie wymusil. A tak naprawde naprawiasz
                                ponizone kiedys ego.
                          • hohoho7 Re: Strach jest koniecznym elementem wychowania 13.08.06, 12:02
                            r_mol napisał:

                            > Od tego nie uciekniesz. Nie wychowasz dziecka ty - wychowają go ulica.

                            Niżej pisałeś też coś o autorytecie. Taki oparty na sile i strachu jest bardzo
                            kruchy. Kiedy synek przerośnie ojca i przwyższy go masą- sam mu wtłucze.
                            Prawdziwe autorytety są oparte na szacunku dla mądrości rodziców i wynikają z
                            partnerskiego traktowania dzieci.
                            Kidy traktujesz dziecko jak równorzędnego partrnera ono bardziej się stara.
                            Wierz mi i nie mierz wszystkich swoją miarą.
                        • kichote1 Re: A nie, obcej kobiety bym nie uderzył 13.08.06, 15:39
                          "A nie, obcej kobiety bym nie uderzył"
                          Podoba mi sie Twoja odpowiedz. Naprawde. Chyba na wszelki wypadek postaram sie
                          Ciebie nie poznawac, bo wtedy - jako ta "nie obca" - moglabym oberwac...
                      • raskolnikov1 Co za brednie!!!!!!!!!!! 13.08.06, 10:40
                        Taaak...doskonale...wyrabianie autorytetu przez spranie na kwasne
                        jabłko.Współczuję Twoim dzieciom jeśli je masz.Aha.."obcej kobiecie bym nie
                        przyłożył", a swojej dziewczynie,matce,żonie,TAK????????????????Idź sie leczyć
                        człowieku do psychiatry!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • hohoho7 Re: A nie, obcej kobiety bym nie uderzył 13.08.06, 11:56
                        to znaczy, że żonę owszem?wink
                      • hedonista.oswiecony autorytet czy terror 13.08.06, 12:37
                        wiesz, obawiam się, że mylisz pojecia skoro dla Ciebie autorytet opiera na sile
                        fizycznej... bałbym się mieć takiego rodzica jak Ty, sądząc po tym co tu piszesz
                        ukłony
                        ed
                        • marklips Obrazanie dzieci!Wasze propozycje do tematu.. 13.08.06, 13:02
                          Hallo z Berlina dla wszystkich.Czekam na wasze propozycje,
                          mysli i tak jak ed(bravo) to co w tym cytacie wspomiaj a ja dodaje.
                          _____________________
                          Czekam na wasze oburzenie!!!!
                          Czy jestescie za zmiana przepisow
                          prawnych ochraniajacych dzieci?
                          Inne moje komentarze pod marklisp lub w szukarce-"Slupca"

                          Hallo,jest poludnie obudzcie Sie jak ed i piszcie do tematu
                          a nie wesole czatowe rozmowki towarzyskie.

                          Ta sytuacja wychowania dzieci i obrazania i bicia
                          nie ma absolutnie nic wspolnego z ex-PRL
                          o czym w innym komentarzu.
                          ___________________________
                          hedonista.oswiecony napisał: wiesz, obawiam się, że mylisz pojecia skoro dla
                          Ciebie autorytet opiera na sile fizycznej... bałbym się mieć takiego rodzica
                          jak Ty, sądząc po tym co tu piszes z ukłony ed
                          _________________
                          Ed dzieki.Logiczne i konstruktywne.

                          Hallo kto nastepny.Nie bojcie sie zmiany przepisow.
                          Piszcie petycje chyba ze za duzo milych narcyzow wedruje
                          przez ten temat i pomimo tego broncie dzieci serdecznoscia.

                          "Szanuj blizniego swego itd,"
                          Nie lubie cytatow ale piszcze o obrazaniu dzieci
                          i jak temu zapobiec!!!!
                      • alatw Re: A nie, obcej kobiety bym nie uderzył 13.08.06, 20:55
                        Można się załamać ,jeśli ktoś myśli w taki sposób,To autorytetem jest osoba
                        która bije słabszego. Ciekawa jestem czy szanowałbyś kogoś kto leje Cie za
                        upuszczenie chusteczki do nosa. Na twoim miejscu z takimi poglądami sam się
                        powinienes walnąć w głupawy pysk.

                        Myśle że heluvald zachowała się tak jak trzeba ,niech taka matka nie myśli
                        że może bezkarnie lac dzieciaka i nikt nie zareaguje (tyle się słyszy o
                        dzieciach które umieraja przez pobicie , a sąsiedzi nie reagowali
                      • embronks Re: A nie, obcej kobiety bym nie uderzył 13.08.06, 23:26
                        Powiedz to tysiącom skatowanych przez rodziców dzieci!!!
                      • kinka_1 Re: A nie, obcej kobiety bym nie uderzył 14.08.06, 12:36
                        a według Ciebie autorytet równa się sile pięści, tak?
                      • kkkarolina Re: A nie, obcej kobiety bym nie uderzył 14.08.06, 14:02
                        Nie wydaje mi się, żeby ktoś kto tak traktuje swoje dziecko zasługiwał na bycie autorytetem....Bycie dla kogoś autorytetem nie jest dane odgórnie, na to trzeba zapracowac. I nie ważne czy jest się rodzicem, nauczycielem czy księdzem. Człowiek musi coś sobą reprezentowac
                  • bonadeux Re: Jakbyś do mnie podskoczył dostałbyś po ryju 12.08.06, 13:50
                    w angielskiej knajpie dla czarnuchów.

                    Nie dość że sadysta to jeszcze rasista. Takich jak ty to powinni zamykać bez
                    możliwości warunkowego zwolnienia.
                  • czwarty.wymiar Re: Jakbyś do mnie podskoczył dostałbyś po ryju 13.08.06, 11:33
                    Takich ludzi jak ty powinno się izolować...
                  • embronks Re: Jakbyś do mnie podskoczył dostałbyś po ryju 13.08.06, 23:24
                    Człowieku!!! Lecz się!
              • niemyte_mohery Po sie wogole wtracac... 13.08.06, 02:10
                r_mol napisał:

                > Prezentujesz typowe polactwo przez małe p.

                Po co sie wogole do czegokolwiek wtracac. Po co sie wtracac kiedy matka nasowa
                pieciolatka po gebie, po co sie wtracac kiedy narebany sasiad zneca sie nad
                rodzina, po co sie wtracac kiedy banda zuli gwalci na ulicy w bialy dzien
                r_moloa corke.
              • czwarty.wymiar Do r_mol 13.08.06, 11:26
                Okładanie dziecka nazywasz wychowaniem?! Lecz się.
              • keradk Re: Po co się wtrącasz w wychowanie cudzych dziec 13.08.06, 14:40
                wlasnie ramolu - won z polski, po co nam takie matoly jak ty
              • ally Re: Po co się wtrącasz w wychowanie cudzych dziec 14.08.06, 11:28
                > Prezentujesz typowe polactwo przez małe p.

                a co to jest polactwo?
                • marklips Re: Po co się wtrącasz w wychowanie?!!!Brabarzyncy 14.08.06, 13:05
                  Jestem zbulwersowany i komentuje makabryzcny,
                  sadystyczny,antyhumanitarny,perwesyjny,obrzydliwy
                  komentarz na temat:obrazanie dzieci.
                  ally napisała:
                  "Prezentujesz typowe polactwo przez małe p."
                  i a komentarz a co to jest polactwo?"Koniec cytatu i teraz
                  nie przeciw "ally" ale przeciwnikowi Polski i Europy,
                  ktorego "ally" skomentowala.Bardzo dobrze!!!
                  _____________________
                  Szanowne Panie i Panowie,
                  USA,UK,Rosja,Niemcy maja prawo do przepisow
                  prawa rodzinnego,bardzo ostrego przeciw biciu
                  i obrazaniu dzieci.Oni przez lata wypracowali
                  sytem ochronny ale i zmienieli mentalnosc rodzicow
                  i dzieci.Najlepiej,niestety udalo sie Niemcom.

                  A wy dyskutujucie i dla was synonim"typowe polactwo" lub p
                  kojarzy sie nie z Polska?
                  Waszym zdaniem Polska nie ma prawa,teraz do innych barbarzyncow
                  i sadystow w tym temacie,do zmiany przepisow prawnych.?

                  Jak dlugo bierzecie srodki medyczne lub narkotyki?
                  ___________________
                  Na tchorzy czeka Korea Polnocna lub Kuba,tam jest dla was
                  piekna pogoda i piekne wiezienia,za takie poglady.
                  _____________________-

                  Pisac,komentowac,walczyc skladac petycje moga wszyscy.

                  Koniec biciu dzieci.Wiele komentarzy sa przeciw,
                  ale zaden nie zawiera slowa:nie,dosyc,zmienic przepisy
                  oprocz moich.Jest kilka bardzo szczerych,komunikatywnych,
                  w tresci przeciw biciu dzieci i tak wlasnie was prosze;
                  gazeta jeszcze pozwala.

                  Polska byla przed zakonczeniem drugiej wojny,przez mocarstwa,
                  tak jak inne panstwa,bylego "bloku",zakwalikowana
                  do innego systemu politycznego.

                  Decyzja USA,UK,Rosji,Francji,Polska juz wtedy ze wzgledu,
                  na jej sanacyjna przeszlosc,"skazana" na polityke
                  i prawo "radzieckie" tak jak Niemcy skazane zostaly
                  na system amerykanski z modyfikacja na prawo po 1948.

                  Co z tego wynika?
                  Prawo rodzinne ktore mialo i ma chronic dzieci,
                  pomagac dzieciom,chronic dzieci przed biciem,
                  zostalo po 1989,calkowicie w Polsce zrujnowane.

                  Pseudo kapitalizm!!!

                  Polska ma takie samo prawo do zmiany
                  prawa rodzinnego jak Niemcy.

                  Tu chodzi o nastepne pokolenia a jak wam
                  nie zalezy na Polsce i Europie
                  uczcie sie chinskiego lub hinduskiego
                  lub arabskiego,bo potem bedzie za pozno,
                  bo potem Polski nie bedzie!!!!!
                  Ratujmy dzieci w Polsce.

                  Piszcie komentarze!!!!!!!
                  Mark Lips
            • nit21 jak reagowac 12.08.06, 16:56
              Tak, wydaje się, że trzeba reagować. Powiadamiać nawet policję, robią to
              sfrustrowane matki, czy ojcowie, bo czują, że mogą sobie na to pozwolić. Bo
              dziecko słabe i podległe, to można się wyładować. I jeszcze być może taka
              iluzja, że gdyby nie to dziecko to ona, on, żyłby dużo przyjemniej i pełneiej.
              Potem się taki pogibaniec starzeje i oczekuje od dziecka, bo mu isę należy,
              "dupę ci wycierałam...!". I nie tylko zrzędziłaś, marudziłaś nie dawałaś nigdzie
              wyjechać, bo toobie egoistko nie było to potrzebne. A zrozumienia potrzeb
              dziecka zero.
              Jeat takich dysfunkcyjnych rodziców chyba wielu i niektórzy myślą, że się
              poświęcają i są wspaniałymi rodzicami. Ja gdy dorosłem wytłumaczyłem to matce,
              jej metodami. To nie było dla niej miłe. Była oburzona, jak tak można. Można, a
              nawet trzeba... bo spróbować coś jej wytłumaczyć, próbowałem wiele razy, co było
              dla mnie freustrujące, ale nie chciała zrozumieć. Teraz zrozumiała, ale musiałem
              kilka razy powtórzyć.
              Być może twoje dziecko tobą gardzi. Może jeszcze kocha, ale kiedyś się obudzi i
              zrozumie, ze wyładowujesz się na nim, jak na przychicznym sprzęcie w siłowni. I
              okaże ci swoją wdzięczność... A to nie będzie miłe.
              Za twoje lenistwo, narzucanie swojej woli,


              • acorns Re: jak reagowac 13.08.06, 13:48
                > Potem się taki pogibaniec starzeje i oczekuje od dziecka, bo mu isę należy,
                > "dupę ci wycierałam...!". I nie tylko zrzędziłaś, marudziłaś nie dawałaś
                > nigdzie wyjechać, bo toobie egoistko nie było to potrzebne. A zrozumienia
                > potrzeb dziecka zero.
                > Jeat takich dysfunkcyjnych rodziców chyba wielu i niektórzy myślą, że się
                > poświęcają i są wspaniałymi rodzicami.

                Dobrze napisane smile Niektórym rodzicom wydaje się, że zaspokojenie
                fizjologicznych potrzeb dziecka to wszystko co mu potrzeba. A najgorsze są
                takie zacofane ramole, którzy potrafią negować niemal każdą prośbę dziecka na
                zasadzie "ja w twoim wieku krowy pasłem a nie chodziłem na dyskoteki" albo "ja
                w twoim wieku cieszyłam się jak było w ogóle coś do jedzenia a nie myśłałam o
                słodyczach".
            • aagn Re: moja metoda - jak reagowac 12.08.06, 22:12
              oczywiście nie akceptuję zachowania mampy, ale...... z opisanej sytuacji
              wynika, że chłopiec bawił się na przystanku autobusowym, tak więc obok ulicy,
              padał deszcz, wiał wiatr... chusteczka w każdej chwili mogła spaść na ulice, a
              chłopczyk mógł pobiec za nią...tak więc nerwowa reakcja matki mogła być
              spowodowana bardziej wyobrażeniem nieszczęście i irytacją, że chłopiec jej nie
              słucha (bo zakładam, że zwracała mu uwagę że nie jest to dobra zabawa), niż
              tym, że chusteczka spadła na ziemie.
              • heluvald Re: moja metoda - jak reagowac 12.08.06, 22:50
                slońce świecilo, chlopak stal z dala od ulicy a matka się wsiekla, że chusteczka
                sie pobrudzila, nic dziecku nie grozilo, kobieta byla walnięta i tyle
      • fairbanks Re: obrażanie dzieci 12.08.06, 08:13
        Od razu na myśl mi przyszła moja kuzynka, która tak, jak wyżej opisana pani, jest po pedagogice specjalnej i według swego mniemania jest WYBITNĄ specjalistką. Tyle, że u niej jest tak, że jej własne dzieci są wybitne (po mamie z całą pewnością) i wszystko, co zrobią jest cudowne i dopuszczalne (rozpuściła je fatalnie). Znajomi jej dzieci toż samo. Cała reszta jest debilna. Przykład? Jej córka ubierze się wyzywająco, jak panienka przy szosie: - och, ona jest taka ekstrawagancka. Inna dziewczyna, całkiem normalnie ubrana: - wygląda jak dziwka!
        Któreś z jej potomstwa opowie cienki żart - mama zarykuje się ze śmiechu. Ktoś inny opowie dobry dowcip - debil, kretyn i wieśniak.
        Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
        Bałwochwalcza miłość do własnych dzieci i absolutna negacja cudzych (wszak to debile)
      • nameja Trzeba było powiedzieć: 13.08.06, 09:47
        Ale to rzeczywiście trochę śmierdzismile)
        • marklips Obrazanie i bicie dzieci!!?Trzeba było powiedzieć: 13.08.06, 10:42
          "Nameja" twierdzi "Ale to rzeczywiście trochę śmierdzismile)"
          ze oportunistyczne,stoickie podejscie polskiego
          spoleczenstwa od 1989,do tematu prawa dziecka i kobiety
          w Polsce "smierdzi"?

          Czy tez twoja bojazn o twoja kariere i twoj strach
          konstruktywne argumenty za i przeciw,dla dobra dzieci,
          prezentowac?

          Informacje o prawach dzieci,ochrony ich egzystencji,
          zabezpieczen dla matek,ojcow,celem unikniecia
          bicia,ponizania dzieci,obrazania itd zawarte
          sa juz w wyjatkowo dobrych przepisach prawnych
          prawa rodzinnego i cywilnego w Niemczech.
          Nie wspominam o prawie karnym.

          Tutaj Prokurator Generalny Niemiec,przed laty,
          otrzymal "zaproszenie" do wypowiedzenia umowy
          o prace,jak tylko przedstawil,swoje prywatne
          poglady,ze "klapsy na d..,po rekach(ze sladami)
          po twarzy(ze sladami),po glowie dziecka,
          po szyji,po plecach,wstrzasanie krzyczacymi dziecmi,
          wulgarne odnoszenie sie do dzieci nie jest znowu
          takie zle.Ten inteligentny prawnik,otrzymal
          nie tylko wypowiedzenie ale i sprawe karna.

          Oczywiscie kruk krukowi oka....

          Czy jeszcze ktos ma odwage byc oburzonym,
          ze dzieci w Polsce i nastepne pokolenie poprzez
          "rodzinne sankcje"jest na raty likwidowane????
          Mam na mysli was w tym temacie i w tym Forum.

          Konsekwencja zmiany przepisow prawnych
          bedzie zmiana mentalnosci w Polsce.

          To osiagneli Niemcy a szczegolnie po zjednoczeniu.
          Zaznaczam ze moja "profesja" jest calkowicie
          politycznie neutralna.
          ______________________
          To wlasnie tutaj za Odra,szczegolnie w Berlinie,
          tysiace kobiet z dzieckiem,czy tez z dziecmi,
          ktore kupuja w Polsce dzieciom paszporty i bilety w jedna strone
          i ratuja swoje zycie i prosza tutejsze Sady o pomoc
          prawna.Nie tylko z powodu rodzinnego.

          Szczegolnie w poniedzialki i czwartki Polaska Ambasada,
          stara sie jak moze aby dla takich kobiet i ich
          dzieci dokumenty pozalatwiac.
          Tak samo wytykanski,katolicki,po polsku,Caritas.
          Pomagaja jak moga.

          Wy nie widzieliscie pradopodobnie pobitych
          przez ojcow,polskich dzieci,w wieku szkolnym.

          Domy matek z dziecmi potrzebuja poparcia
          i pieniedzy.Kazda wasza pozytywna reakcja,
          w mediach dla dzieci,kobiet ,ratuje
          zycie dzieci,nawet przed morderstwem na raty.

          Zaznaczam nie tylko z tak zwanych rodzin patalogicznych.

          Bezprawie wzgledem dzieci a moze lagodniej,
          "obrazanie dzieci"musi sie w Polsce zakonczyc.

          Polska to ludzie nie rzad.

          Protestujcie,piszcie i badzmi serdeczni
          dla siebie i wlasnych rodzin.
          Serce i rozum:cytat z tego Forum

    • barbara76 Re: obrażanie dzieci 11.08.06, 18:25
      takze strasznie mi sie to nie podoba. Nie lubie tez kiedy matki bija swoje
      dzieci po glowie, bo sa nieznosne. To tylko pokazuje jak one sa bezsilne. Az
      szkoda, ze takie dzieci maja takich niestety "glupich" rodzicow sad(((
      • molla7 Re: obrażanie dzieci 11.08.06, 19:48
        nienawidze traktowania dzieci z góry. Zawsze traktuje dziecko z szacunkiem,należnym małemu człowiekowi, w ktorym jest ogromny potencjał, ktorego nie wolno mi zaprzepaścic postawą, zamknij sie nic nie wiesz, bo jestes tylko dzieckiem. Moze takie to podejscie na wyrost, ale to procentuje.
        • molla7 Re: obrażanie dzieci 11.08.06, 19:50
          Sama byłam bita po głowie dosłownie i w przenosni. Moje poczucie własnej wartosci moze pozostawiac wiele do zyczenia. Bardzo staram sie nie przeniesc takiego schematu zachowan na moje dziecko, bo wiem jak to sie moze na nim odbić.
          • ktg29 Re: obrażanie dzieci 11.08.06, 20:23
            Ja byłam bita średio 1x dziennie, wyzywana, klęczałam pod ścianą z rękami
            podniesionymi do góry ...wyganiał mnie ojciec z domu, bił mnie i wyzywał w
            miejscu publicznym ... szkoda słów.
            • hedonista.oswiecony Re: obrażanie dzieci 12.08.06, 00:28
              tak, niestety aż tak czasem bywa, czasem świat jest taki okrutny, kompletnie
              tego nie rozumiem
              niektórzy ludzie mówią dzieciom co jest dobre, ale nie potwierdzają tego
              czynami, to jak się te dzieci mają tego nauczyć, czy w dorosłości ciężko jest
              się tego pozbyć?
              ukłony
              ed
        • kzrider Re: obrażanie dzieci 12.08.06, 00:39
          A ja chyba nie wyrosłem jeszcze z bycia dzieckiem. Wiem, jak może się poczuć
          dziecko gdy jest obrażane itp. Dlatego moja Córa nigdy nie usłyszała ode mnie
          nic takiego i nigdy nie usłyszy. Nie ma nic gorszego na świecie niż zobaczenie w
          oczach dziecka, że je zawiodłem.

          Ech.. chyba mam za miękkie serce.
          • alyra11 wychowanie dzieci w Polsce 12.08.06, 01:52
            powiedzialabym jest tematem egzotycznym albo wrecz nie istnieje. Dlatego
            spoleczenstwo tego kraju jest takie jakie jest i obraz tego spoleczenstwa -
            rowniez a moze przede wszystkim za granicami kraju - nie inny niz jest!
            To wlasnie niszczenie a nie rozbudowywanie godnosci malego czlowieka i z tym
            zwiazany brak milosci(tej rzeczywistej, konstruktywnej, a infantylne "nie
            kicikici robaczku!" sprawiaja, ze Polska generalnie jest krajem ludzi slabych
            psychicznie, siebie niepewnych, dajacych sie wykorzystywac, nie znajacych swych
            wlasnych wartosci/praw, ludzi wzajemnie sie "dolujacych"(vide fora "dyskusyjne"
            GP!) i tak dalej...
            Sama ilosc wypowiedzi na temat tego - przeciez tak waznego - watku poswiadcza
            nikle zainteresowanie spoleczne ta tematyka. Gdybym chciala zaostrzyc moja
            wypowiedz, musialabym stwierdzic: nie wychowani/-ne nie sa w stanie
            wychowywac....
            • alyra11 Re: wychowanie dzieci w Polsce 12.08.06, 02:04
              poprawka do powyzszego:
              .... a nie infantylne "kicikici robaczku"= caly syndrom kiczowatej tresury
              dziecka od ubioru przez rozmowe znim (monologi!) do prezentacji wlasnych
              zachowan sprzecznych z tymi opowiadanymi dziecku i tak dalejitakdalej.
              O karach cielesnych lepiej zmilcze....
              • uzaz Re: wychowanie dzieci w Polsce 12.08.06, 07:45
                Powinno się w ogóle zabronić bicia dzieci, jak np w Niemczech czy w innych zachodnich krajach.
                Za przyłożenie dorosłemu po ryju ponosi się przecież odpowiedzialność karną, a dziecko to też
                człowiek. Zwierzęta mają zdaje się też oficjalną ochronę. Może by tak p. Rydzyk zajął się tym tematem,
                piękne pole do popisu.
                • misssaigon spoleczne przyzwolenie 12.08.06, 08:05
                  na patologiczne zachowania, alkoholizm rodzicow, katowanie dzieci - jesli media
                  naglasniaja takie sytuacje to przez jakis czas jest odzew - sasiedzi nawet
                  czasem zadzwonia na policje - czesto za pozno...

                  ale spoleczenstwo najpierw trzeba patriotycznie wyedukowac...
                  • marklips Re: spoleczne przyzwolenie?Bravo.Tak jest w RFN. 13.08.06, 00:47
                    Bravo dla Ciebie:misssaigon napisała:
                    na patologiczne zachowania, alkoholizm rodzicow, katowanie dzieci - jesli media
                    naglasniaja takie sytuacje to przez jakis czas jest odzew - sasiedzi nawet
                    czasem zadzwonia na policje - czesto za pozno...
                    ale spoleczenstwo najpierw trzeba patriotycznie wyedukowac...
                    __________________
                    Nic dodac nic ujac.
                    To dzisiaj zrobilem,ja z Berlina do Polski.
                    A wy?Znacie polskie domy dziecka?
                    _______________
                    W RFN przepisy karne zabraniaja bicia dziecka i jego obrazania,dlatego
                    co jest niewiarygodne,bowiem Niemcy nie maja zrodel mineralnych,
                    i sa eksporterem nr 1 na swiecie.
                    Co ma piernik do wiatraka zapytacie...

                    Realizacja prezepisow prawnych music byc natychmiastowo
                    egzekwowana.Panow bijacych dzieci zamykac!!!!
                    Matki bijace dzieci,ostrzegac.
                    Kontrole co pol roku lekarskie!!
                    Obowiazkowe!!!
                    Lekarze musza urzad,czy dziecko z biednej czy bogatej rodziny,
                    w ciagu 5 minut poinformowac o zmianach.

                    A wlasciwie niech politycy po prostu,przetlumacza,
                    prawo rodzinne na jezyk polski.To bardzo proste.

                    Jeszcze prosciej,przepisy z PRL ktore
                    ktore byly tak ostre ze Panowie,Panie,
                    bali sie nieodpowiednio reagowac
                    w stosunku do dzieci.
                    Pozdrawiam i przeczytajcie moje 2 bulwersujyce
                    komentarze.
                    mark lips
                    • marklips Prawo zmienic.Chronic dzieci.Ratowac Polske!!! 13.08.06, 01:05
                      Apeluje do wszystkich.
                      _________________________
                      Piszcze kartki pocztowe do Ministra sprawiedliwosci!!!!
                      Wysylacie email!!Adresy w Internecie.
                      Rozdawajcie kartki,ulotki,
                      o zmiane przepisow prawa rodzinnego.
                      O zaostrzenie tych przepisow,dla ochrony
                      dzieci,kobiet i matek w Polsce.
                      ____________________________
                      Wiecej pieniedzy dla:Niebieska Linia,
                      dla policji,dla prokuratorow,dla sedziow,
                      bo oni maja sytuacje kadrowa fatalna i
                      ich pensje sa bohaterskie,w Europie.
                      ______________________________________

                      Przecztajcie inne moje bulwersujace komentarze,
                      szczegolnie bolesny z miasta Slupca,Wielkopolska!!!!!!

                      Tam skandale gonia skandale i to
                      przeciw dzieciom.Male dzieci sa ulubionym
                      objektami krzykow,sadyzmu,wyzwisk,glodowania,
                      bicia a kobiety ciezarne tam maja znikome
                      szanse na uratowanie swoich dzieci,bowiem
                      ich mezowie lub "przyjaciele" maja w tym
                      klimacie jakim jest Slupca,sklonnosci
                      do perwesyjnego sadyzmu.

                      Slupca jest wszedzie!!!
                      Ratujcie dzieci.
                      Jak macie strony internetowe,dawajcie link
                      do organizacji,do policji,do prokuratury
                      w Polsce.Pomagajcie i miejcie odwage.
                      Nie bojcie sie protestow.
                      Nie bojcie sie wiezien za protesty.

                      Panstwo to my ,ludzie a nie Politycy.
                      Oni musza nam sluzyc!!!!!!!!!!!!

                      Piszcie,zasypujcie Internet informacjami
                      dla dzieci,dla ich pomocy,dla kobiet.

                      Zakladajcie Stowarzyszenia.
                      Akcje,Petycje.
                      Uff.Stop.
                      Pozdrawiam
                      Mark Lips
                      • marklips Brutalny Skandal przeciw dzieciom.Slupca i wy!!!! 13.08.06, 01:19
                        Dlaczam kopie mojego komentarza z 12 sierpnia 2006!!!
                        __________________________
                        Zadajcie sobie pytanie:co ja osobiscie zrobilem
                        dobrego dla innych,
                        co ja osobiscie dobrego zrobilem
                        dla Polski,dla ojczyzny?
                        Potem jak macie dla siebie troche szacumku
                        to zastanowcie sie ze Slupca jest w Polsce
                        ich jest wiele nie tylko w poznaskim i tylko
                        70 km od Konina!!!
                        ____________________
                        Slupca jest w kazdym miescie i na wsi
                        w Polsce.Pozdrawiam bardzo serdecznie
                        odwaznych i serdecznych w Polsce.
                        __________________
                        ca. 13:00,dzisiaj 12 sierpnia znowu syatuacja
                        jak w innym forum przed paroma dniami(szukajcie pod slowo Slupca)
                        slyszalem,ja w Berlinie przez Telefon ze do kobiety ciezarnej i jej dzieci,
                        8 i 6 lat,typowy sadysta z malego Miasta,w Wielkopolsce,Slupca,
                        przestawiciel Ubezpieczalni "Warta" Pan W.,jej maz takiego slownictwa
                        uzywal:ty szumowino,ty szmato,do dziecka ty bekarcie,do zony ty
                        K....,Zaje...Ciebie,ty poczwaro do dziecka,dziecko:Mama ratuj ja
                        nie chce do Taty i jego Mamy,Mama pomocy.
                        "Tata" do zony ty spierd....,ja tutaj rzadze,jak ci wyp...,
                        to znajda cie w rowie.Zaznaczam do kobiety ciezarnej,bylej z
                        przed roku studentki i swietnej Matki,
                        maz przedtawiciel Ubezpieczalni "Warta" zareagowal
                        do wlasnych dzieci.
                        Terror psychiczny od lat i intensywny
                        od 4 miesiecy!!!!!
                        To nie bylo wszystko tylko pragne panstwu
                        zaoszczedzic refleksji.
                        Czy ktos ma ochote policje zawiadomic
                        lub Prokurature??Tak mam na mysli was.
                        komponist24@gmx.de

                        Kochani ,nadmieniam,wspolwlasciciele domu z ogrodem!!!
                        Kobieta byla bita w plecy przy dzieciach,ktore
                        byly swiadkiem wyzwisk i uderzen,tylko maja strach.

                        Kobieta byla gwalcona(Slupca) potem bita,potem
                        poronienia az zameldowala do niebieskiej linii,
                        Prokuraturze w...Warszawie,uciekala ale,
                        wracala ze stracu ze dzieci beda zamordowane
                        itd.Jej rodzina w Slupcy zamiast
                        informowac policje,nie reaguje.

                        Takich przypadkow obrazania dzieci w Polsce
                        jest wiele ale kazdy przypadek moze
                        byc ostatnim.Potem po takich reakcjach,
                        a szczegolnie w rodzinych majetnych
                        jak na Polske,mamy do czynienia z powolnym
                        morderstwem.

                        Rodzinan tej Pani ma strach pojsc na Policje
                        bo co "ludzie powiedza"!!!!
                        Przeciwko temu Panu toczy sie dochodzenie.
                        1 Ko 940/06 w....Warszawie.Prokuratura Okregowa!!!1

                        Czy ta Pani a najwazniejsze dzieci beda uratowane?
                        Ile takich przypadkow w Polsce,Forum i dlaczego
                        nie na stronie glownej.

                        Kazde mordesrstow na raty jest skandalem jak na taki
                        maly kraj jakim jest Polska.

                        Dlaczego takich dobrych "obywateli" sie nie zamyka?
                        Ja podalem tylko czesc grozby tego Pana i jego Matki.
                        Nie wspominam o jego rodzinie i siostrze,Lekarzu.

                        Ludzie obudzcie sie!!!!!
                        Ja jako czlonek organizacji i stowarzyszenia
                        w Niemczech ktora walczy o ..prawa dzieci i ojcow,
                        otrzymuje tel.,email od ojcow w Polsce
                        ale niestety od Kobiet,Matek bowiem
                        niebieska linia ma za malo pieniedzy.
                        Oczywiscie niebieska Linia pomaga
                        ale takich przypadkow sa tysiace.

                        Co robi polski caritas i diakonia.
                        Co jest,sorry do cholery z politykami.
                        W PRL nastapila by natychmiastowa reakcja!!!!
                        W niemczech ten Pan byly natychmiast
                        zaaresztowany,na 24-48 godziny i nie
                        moglby sie na min.50 metrow zblizac
                        do tej Pani, a szczegolnie do dzieci,
                        a nie wspominam o jego kosztach sadowych
                        w Berlinie.Wiem ile takich przapadkow
                        z Polski,music przejmowac i doradzac
                        polska.......Ambasada w Berlinie.

                        Tak samo Policja i prokuratura w Polsce
                        nie ma odpowiednich Srodkow materialnych
                        aby od razu pomagac i reagowac.

                        Politycy zapominaja i nie zdaja sobie sprawy
                        z tego tematu i powolnej likwidacji
                        nastepnego pojkolenia.Za 10 lat jak tak dalej
                        bedzie zamiast 38 mln mieszkancow,bedzie tylko 10 mln.

                        Nastapi EXODUS Polek,Matek,Kobiet dzieci.
                        Strach przed likwidacja,przed
                        gwaltami,biciem,glodem,zabieraniem pieniedzy
                        a szczegolnie w malych miejscowosciach,
                        ten problem istnieje i nie tylko w rodzinach,
                        jak niektorzy nazywaja z tlem patalogicznym!!!!!!

                        jestem ciekaw kto jest w stanie z was
                        tak pieknie piszacych poinformowac policje
                        w Slupcy lub w Warszawie!
                        Moja email z sygnatura podalem.
                        Czyli z nazwiskiem.
                        Sa bohaterzy?
                        Probowalem zadzwonic do Policji
                        w Slupcy ale nikt nie odbiera,
                        bo moze dlatego ze z Berlina.....
                        Z powazaniem Marek Lipski


                      • oktawianc Re: Prawo zmienic.Chronic dzieci.Ratowac Polske!! 13.08.06, 01:20
                        "...wiezien za protesty..." ale o co chodzi?
                        • marklips Prawo zmienic.Chronic dzieci.Ratowac Polske!! 13.08.06, 01:34
                          oktawianc napisał:
                          > "...wiezien za protesty..." ale o co chodzi?
                          A ja jestem online dlatego odpowiadam.
                          Prawo karne przewiduje w Polsce jak i w RFN
                          ze jezeli akcje protestowe poprzez ulozki,karty,
                          demo,ktore nie maja urzedowej pieczenci ulegaja karze
                          lub grzywnie jak jest przykladowo za Odra i w Polsce.itd
                          __________
                          Jesli grzywna nie jest zaplacona,idziesz do wiezienia,
                          na roboty przykladowo budowlane.
                          __________
                          Jesli walczysz o prawa dla dzieci czy kobiet,
                          jesli walczysz jako ojciec o spotkania
                          ze swoimi dziecmi,zawsze jestes na restrykcje
                          prawne narazony,nawet jak to sa "tylko"
                          kary pieniezne.Cenzura dziala.Tylko odwagi!!!
                          ____________________
                          Nie wiem czy przeczytales moj komentarz
                          o zabronieniu bicia dzieci i perwesyjnym
                          przedtawicielu "Warty" i jego reakcjach
                          przeciw wlasnym dzieciom,w miescie Slupca.

                          Tylko odwagi tak duzo miejsc W Polsce
                          i w Niemczech w wiezieniach za protesty
                          wladze nie maja.Nie boj sie przeczytac!!!
                          Ja podaje tylko fakty do sprawdzenia.

                          Potdrawiam z Berlina.
                          Tutaj tez zamykaja (www.vafk.de)
                          ale my dalej jako ojcowie
                          protestujemy, a ja dodatkowo w Polsce.

                          Obrazanie dzieci i bicie dzieci to nie tylko patologia.
                          To zbrodnia!!!
                          Mark Lips
                          P.S.Przecztajcie inne moje komentarze!!!

                    • acorns Re: spoleczne przyzwolenie?Bravo.Tak jest w RFN. 13.08.06, 13:58
                      > Realizacja prezepisow prawnych music byc natychmiastowo
                      > egzekwowana.Panow bijacych dzieci zamykac!!!!
                      > Matki bijace dzieci,ostrzegac

                      A czemu tak niesprawiedliwie? Albo zamykać wszystkich, albo ostrzegać
                      wszystkich jeśli już.

                      > Kontrole co pol roku lekarskie!!
                      > Obowiazkowe!!!

                      Jak rozumiem, aby kontrola mogła być przeprowadzona rzetelnie, dziecko
                      musiałoby się rozebrać do naga. Czy nie byłoby to wobec takiej np.
                      jedenastolatki upokarzające? Postaw się w jej sytuacji, że Ciebie obowiązkowo
                      co pół roku wzywają i każą Ci się rozbierać do naga. Nawet jeśli rozebranie się
                      samo w sobie nie stanowi problemu (przynajmniej dla mnie i dla Młodej), to
                      zmuszanie nas do tego jest upokorzeniem i nigdy byśmy się z własnej woli temu
                      nie poddali. Musieliby to zrobić siłą, a wówczas sprawa miałaby swój finał w
                      Strassburgu w razie potrzeby, bo póki żyję bym nie odpuścił.
                      Poza tym dziecko można zakatować na śmierć w czasie znacznie krótszym niż pół
                      roku.
                      A jeszcze mogą dojść typowe dziecięce wypadki typu spadnięcie z huśtawki. Młoda
                      na przykład miała mały wypadek quadem i na plecach przez prawie 2 tygodnie
                      mioała takie 3 sine pręgi. Wyglądało to jak ślady typowego bicia jakąś pałką
                      albo paskiem. A zrobiła to sobie o korzenie. Jak to wytłumaczyć przy
                      oględzinach lekarskich?
                      • marklips Obrazanie dzieci i bicie?!Zmiana prawa i przepisow 13.08.06, 16:54
                        Komentuje wyypowiedz acoms.
                        Temat dziecka jedenastoletniego i badan kontrolnych
                        wzbudza kontrowersje nawet tutaj ale to dotyczy
                        szczegolnie tylko mlodszych dzieci,1-7 lat.

                        Potem jak pedagodzy w szkolach,specyficzne reakcje
                        u dzieci odbieraja,maja obowiazek,bez informowania
                        rodzicow,przekazania,informacji lekarzowi specjaliscie,
                        oczywiscie po rozmowie z dzieckiem ale i organy
                        scigania.W kazdej szkole.Wierz mi ze sa roznice czy dziecko,
                        5 letnie,ma zolta plame na glowie po pochnieciu,dziecka,
                        na podloge lub chodnik czy tez faktycznie przewrocilo
                        sie albo tak jak w twoim przykladzie mialo wypadek.

                        Tak samo specjalisci od ubezpieczen od wypadku,
                        maja konsultantow i rzeczoznawcow.Sa szkoleni.
                        Maja odpowiednie wyksztalcenie.
                        Powtarzaja sie przypadki?Alarm i kosekwencje prawne.

                        Sa specjalisci w Policji w Berlinie ktorzy sie tylko tymi tematami
                        zajmuja i wspolpracuja z lekarzamy,z domami matki i dziecka,
                        z organizacjami jak caritas,diakonia,czerwony krzyz itd.
                        ________________________
                        Zaznaczam,przepisy prawne,zmiana mentalnosci,prewencja.
                        ________________________

                        Naturalnie jest nie mozliwe,wszystkie dzieci uratowac,
                        ale po to Niemcy zmienili i zaostrzyli przepisy prawne,

                        aby kazdy rodzic wiedzial i znal konsekwencje prawne.

                        Normalni rodzice nie musza sie obawiac
                        ale w takich przykladzie jaki podalem ze Slupcy,w Polsce,
                        ten Pan bylby juz w areszczie dochodzeniowym.

                        Jesli istnieja podejrzenia a dziecko ma strach przed rozmowa,
                        i nie chce na ten temat rozmawiac i na przyklad
                        11 letnie dziecko w szkole ma symtpomy bicia,maltretowania,
                        obrazania,stresu,czy tez po prostu wstydzi sie,
                        jak to w twoim przykladzie,od tego sa specjalisci.

                        Nie ma chodzenia po urzedach czy tez tylko kontrolne
                        wizyty w domach rodzicow bez uprzedzenia,
                        ale bezposrednie konsultacja
                        przez zaproszonego nauczyciela,na lekcje
                        ktory faktycznie nauczycielem nie jest tylko
                        psychologiem,neurologiem lub prawnikiem
                        analizujacym okreslony przypadek.

                        Czesto to sa rzeczoznawcy sadowi.

                        Tak jest od lat.Nie da sie uniknac tragedii
                        ale mozna zmniejszyc przez przepisy prawne
                        i metody wychowawcze ryzyko bicia dzieci.

                        Dziecko(tu chodzi o dowody)11-12 letnie i jego
                        zeznania sa dowodem w sprawach sadowych.

                        Dzieci maja respekt przed rodzicami ale
                        sie nie boja bowiem juz w szkolach
                        o przepisach prawnych dla dzieci i mlodziezy
                        sa informowane i dyskutuja na ten temat.
                        To nie jest TABU.
                        Bicie jest tabu.Prosze wyobrazic protesty,
                        muslimskich rodzicow lub innych religii!!!

                        Panstwo to my a nie politycy.

                        Dzieci sa poinformowane,gdzie w okreslonych sytuacji
                        jak maja szanse moga sie ratowac lub po
                        prostu(nie lubie tego okreslenia)doniesc
                        o pobiciu.Wiem czasami to moze byc zlosliwe,
                        ale od tego sa specjalisci,swietnie
                        oplacani ale i w Polsce mamy bohaterskich,o niskich
                        pensjach policjantow,prawnikow,specjalistow
                        ktorzy potrafia reagowac,tylko ich jest za malo.

                        Za malo pieniadzy dla niebieskiej linii.

                        Przepisy prawne,w Polsce uniemozliwiaja dzieciom
                        natychmiastowa pomoc,nawet w formie prewencji.
                        UFF trudny tenmat.

                        W Berlinie,na przyklad panstwowa polsko-niemiecka
                        szkola musi akceptowac pwawo tutejsze.
                        Wystarczy na ten temat z rodzicami porozmawiac.

                        Pozdrawiam i oczekuje oburzonych komentarzy,do tematu.
                        Pozdrawiam.Mark Lips

            • oksytocyna1 Re:alyra11- wychowanie dzieci w Polsce 12.08.06, 22:12
              alyra11 napisała:

              > powiedzialabym jest tematem egzotycznym albo wrecz nie istnieje. Dlatego
              > spoleczenstwo tego kraju jest takie jakie jest i obraz tego spoleczenstwa -
              > rowniez a moze przede wszystkim za granicami kraju - nie inny niz jest!
              > To wlasnie niszczenie a nie rozbudowywanie godnosci malego czlowieka i z tym
              > zwiazany brak milosci(tej rzeczywistej, konstruktywnej, a infantylne "nie
              > kicikici robaczku!" sprawiaja, ze Polska generalnie jest krajem ludzi slabych
              > psychicznie, siebie niepewnych, dajacych sie wykorzystywac, nie znajacych swych
              >
              > wlasnych wartosci/praw,

              Lepiej bym tego nie ujęła.
              Pozdrawiam serdecznie.
    • vibe-b Re: obrażanie dzieci 12.08.06, 10:31
      hedonista.oswiecony napisał:

      > zdarza mi się czasem obserwować sceny obrażania dzieci przez rodziców.
      > Potrafią być tak niemili dla własnych dzieci. Idę sobie ulicą i pani rozmawia
      > sobie z inną panią, obok troje dzieci, czegoś od niej chcą, na co pani
      > reaguje "zamknij się mówię ci!!!!". To taki pierwszy z brzegu przykład.
      > Chciałoby się podejść i potrząsnąć taką osobą, ale odchodzi się czując
      > bezsilność i żal tego dziecka.
      > ukłony
      > ed


      Uwazam, ze dziecku nalezy sie szacunek, taki sam, jak kazdej innej osobie
      doroslej. Obrazanie, osmieszanie, ponizanie dzieci, kary cielesne, dokuczanie
      itd. jest dla mnie nie do zaakceptowania. Takie zachowania (upuszczanie sobie
      zlosci na dziecku) jest cecha charakterystyczna ludzi slabych, z gatunku tych,
      ktorzy sa gierojami w stosunku do fizycznie slabszych, zas w kontaktach z
      rownymi badz mocniejszymi- zawodowych czy prywatnych- sa tchorzliwymi kojotami.

      Szkoda tych wszystkich ponizanych dzieci. Czesc z nich "odbije" sobie jednak w
      przyszlosci, gdy rodzice beda starzy i zniedolezniali. Jak Kuba Bogu...Taki
      lajf.
    • r_mol Bez przesady, to tylko dzieci 12.08.06, 10:56
      Po prostu dzieci potrafią być nieznośne, to wszystko.
      • nangaparbat3 Re: Bez przesady, to tylko dzieci 12.08.06, 11:37
        r_mol napisał:

        > Po prostu dzieci potrafią być nieznośne, to wszystko.


        Nie wszystko: dorosli tym bardziej potrafią byc nieznośni, ot co.
        • r_mol To tylko jak byli wychowani "bezstresowo". 12.08.06, 11:39
          jw
          • nangaparbat3 Re: To tylko jak byli wychowani "bezstresowo". 12.08.06, 18:07
            Dlaczego tak sądzisz?
            • r_mol Bo wychowanie to nic innego jak nauka zasad 12.08.06, 18:09
              współżycia społecznego. Jeżeli dziecko zostanie wychowane w przekonaniu, że
              wszystko mu wolno i tylko ono się liczy, to - niestety - w dorosłym życiu
              będzie mu ciężko. I innym też z nim będzie ciężko.
              • oktawianc Re: Bo wychowanie to nic innego jak nauka zasad 12.08.06, 18:20
                A wiadomo, że jak się dziciakowi w papę nie przyłoży od czasu do czasu, to się
                nie nauczy. Żałosne.
              • marklips Re: Bo wychowanie to nic innego jak nauka:barbar 12.08.06, 18:52
                Znowu jestem i jesli czytam takie pseodo naukowe
                refleksje<:"jeski dziecko zostanie wychowane itd:::
                a dzieci i kobiety,matki sa przez sadystow
                w Polsce katowane,pozwole sobie wlaczyc jeszcze raz kopie
                mojego lontowersyjnego komentarza,w tym forum.
                To jest z waszej strony sadystyczne tchorzostwo
                i brak odwagi cywilnej.Gratuleje tchorzom i oby
                Polska miala jak najmniej takich pesudo "milych" gosci
                w Gazecie:

                O ca. 13:00,dzisiaj 12 sierpnia znowu syatuacja
                jak w innym forum przed paroma dniami(szukajcie pod slowo Slupca)
                slyszalem,ja w Berlinie przez Telefon ze do kobiety ciezarnej i jej dzieci,
                8 i 6 lat,typowy sadysta z malego Miasta,w Wielkopolsce,Slupca,
                przestawiciel Ubezpieczalni "Warta" Pan W.,jej maz takiego slownictwa
                uzywal:ty szumowino,ty szmato,do dziecka ty bekarcie,do zony ty
                K....,Zaje...Ciebie,ty poczwaro do dziecka,dziecko:Mama ratuj ja
                nie chce do Taty i jego Mamy,Mama pomocy.
                "Tata" do zony ty spierd....,ja tutaj rzadze,jak ci wyp...,
                to znajda cie w rowie.Zaznaczam do kobiety ciezarnej,bylej z
                przed roku studentki i swietnej Matki,
                maz przedtawiciel Ubezpieczalni "Warta" zareagowal
                do wlasnych dzieci.
                Terror psychiczny od lat i intensywny
                od 4 miesiecy!!!!!
                To nie bylo wszystko tylko pragne panstwu
                zaoszczedzic refleksji.
                Czy ktos ma ochote policje zawiadomic
                lub Prokurature??Tak mam na mysli was.
                komponist24@gmx.de

                Kochani ,nadmieniam,wspolwlasciciele domu z ogrodem!!!
                Kobieta byla bita w plecy przy dzieciach,ktore
                byly swiadkiem wyzwisk i uderzen,tylko maja strach.

                Kobieta byla gwalcona(Slupca) potem bita,potem
                poronienia az zameldowala do niebieskiej linii,
                Prokuraturze w...Warszawie,uciekala ale,
                wracala ze stracu ze dzieci beda zamordowane
                itd.Jej rodzina w Slupcy zamiast
                informowac policje,nie reaguje.

                Takich przypadkow obrazania dzieci w Polsce
                jest wiele ale kazdy przypadek moze
                byc ostatnim.Potem po takich reakcjach,
                a szczegolnie w rodzinych majetnych
                jak na Polske,mamy do czynienia z powolnym
                morderstwem.

                Rodzinan tej Pani ma strach pojsc na Policje
                bo co "ludzie powiedza"!!!!
                Przeciwko temu Panu toczy sie dochodzenie.
                1 Ko 940/06 w....Warszawie.Prokuratura Okregowa!!!1

                Czy ta Pani a najwazniejsze dzieci beda uratowane?
                Ile takich przypadkow w Polsce,Forum i dlaczego
                nie na stronie glownej.

                Kazde mordesrstow na raty jest skandalem jak na taki
                maly kraj jakim jest Polska.

                Dlaczego takich dobrych "obywateli" sie nie zamyka?
                Ja podalem tylko czesc grozby tego Pana i jego Matki.
                Nie wspominam o jego rodzinie i siostrze,Lekarzu.

                Ludzie obudzcie sie!!!!!
                Ja jako czlonek organizacji i stowarzyszenia
                w Niemczech ktora walczy o ..prawa dzieci i ojcow,
                otrzymuje tel.,email od ojcow w Polsce
                ale niestety od Kobiet,Matek bowiem
                niebieska linia ma za malo pieniedzy.
                Oczywiscie niebieska Linia pomaga
                ale takich przypadkow sa tysiace.

                Co robi polski caritas i diakonia.
                Co jest,sorry do cholery z politykami.
                W PRL nastapila by natychmiastowa reakcja!!!!
                W niemczech ten Pan byly natychmiast
                zaaresztowany,na 24-48 godziny i nie
                moglby sie na min.50 metrow zblizac
                do tej Pani, a szczegolnie do dzieci,
                a nie wspominam o jego kosztach sadowych
                w Berlinie.Wiem ile takich przapadkow
                z Polski,music przejmowac i doradzac
                polska.......Ambasada w Berlinie.

                Tak samo Policja i prokuratura w Polsce
                nie ma odpowiednich Srodkow materialnych
                aby od razu pomagac i reagowac.

                Politycy zapominaja i nie zdaja sobie sprawy
                z tego tematu i powolnej likwidacji
                nastepnego pojkolenia.Za 10 lat jak tak dalej
                bedzie zamiast 38 mln mieszkancow,bedzie tylko 10 mln.

                Nastapi EXODUS Polek,Matek,Kobiet dzieci.
                Strach przed likwidacja,przed
                gwaltami,biciem,glodem,zabieraniem pieniedzy
                a szczegolnie w malych miejscowosciach,
                ten problem istnieje i nie tylko w rodzinach,
                jak niektorzy nazywaja z tlem patalogicznym!!!!!!

                jestem ciekaw kto jest w stanie z was
                tak pieknie piszacych poinformowac policje
                w Slupcy lub w Warszawie!
                Moja email z sygnatura podalem.
                Czyli z nazwiskiem.
                Sa bohaterzy?
                Probowalem zadzwonic do Policji
                w Slupcy ale nikt nie odbiera,
                bo moze dlatego ze z Berlina.....
                Z powazaniem Marek Lipski

              • nangaparbat3 Re: Bo wychowanie to nic innego jak nauka zasad 12.08.06, 19:01
                r_mol napisał:

                > współżycia społecznego. Jeżeli dziecko zostanie wychowane w przekonaniu, że
                > wszystko mu wolno i tylko ono się liczy, to - niestety - w dorosłym życiu
                > będzie mu ciężko. I innym też z nim będzie ciężko.
                Oczywiscie tio tylko Twoja (zresztą dość powszechna) fantazja na temat tegom,
                czym jest wychowanie w ogole (na pewno nauka zasad jest tylko maleńka jego
                czasteczką), a bezstresowe w szczegolności (o tym nie masz po prostu pojecia,
                ale nie Twoja wina, obiegowe poglady tylko powielasz - w kazdym razie
                wychowanie bezstresowe nie polega na tym, ze dziecko jest uczone, ze wszystko
                mu wolno.
                Wreszcie - wiadomo już (i tego dowiodly liczne badania naukowe, jesli nic na
                ten temat nie czytaleś, nie slyszałeś, to trzeba po prostu uzupelnić), ze
                najgorsze rzeczy robia ludzie, wobec ktorych w dzieciństwie stosowano przemoc
                (fizyczną, ale tez i psychiczną, ktora moze byc bardzo subtelna) , tez tacy,
                ktorym okazywano (dokladniej - rodzice okazywali) obojętność.
                • r_mol Niestety nie jest to takie proste 12.08.06, 19:16
                  Oczywiście zależy co to są te "najgorsze rzeczy", ale np. jeżeli zgodzimy się
                  że psychopatia jest jedną z głownych przyczyn popełniania ciężkich przestępstw
                  (Horoszowski, "Kryminologia"), to już sprawa pochodzenia psychopatii bynajmniej
                  nie ogranicza się do wpływu wychowania...
                  A juz stawianie znaku rowności pomiędzy normalnym (tradycyjnym) wychowaniem a
                  przemocą wobec dzieci to grube nadużycie.
                  • nangaparbat3 Re: Niestety nie jest to takie proste 12.08.06, 19:48
                    r_mol napisał:

                    > Oczywiście zależy co to są te "najgorsze rzeczy", ale np. jeżeli zgodzimy się
                    > że psychopatia jest jedną z głownych przyczyn popełniania ciężkich
                    przestępstw
                    > (Horoszowski, "Kryminologia"), to już sprawa pochodzenia psychopatii
                    bynajmniej
                    >
                    > nie ogranicza się do wpływu wychowania...
                    > A juz stawianie znaku rowności pomiędzy normalnym (tradycyjnym) wychowaniem a
                    > przemocą wobec dzieci to grube nadużycie.

                    To zalezy co rozumiesz przez "tradycyjne wychowanie".
                  • heluvald Re: Niestety nie jest to takie proste 12.08.06, 19:49
                    Przemoc, to naduzycie sily. Dla Ciebie bicie dziecka, które nic nie zrobilo
                    zlego po twarzy nie bylo przemoca, więc nie ma o czym dyskutować.
                    • r_mol Jakby go biła codziennie to co innego 12.08.06, 19:56