Dodaj do ulubionych

dzieci i duchy

24.10.11, 23:04
no dzis mlody mi horror zalatwil... przybiega do pokoju i pyta co to za pan... ja pytam jaki pan? a on no ten w przedpokoju... stoi tam ...
no nic..mysle, zapomnialem zamknac drzwi...i ktos wszedl..ide..a tam nikogo nie ma..
a mlody, ze no tu stal ...

i mi ciarki przeszly...


Obserwuj wątek
    • k_pilarz Re: dzieci i duchy 24.10.11, 23:12
      To jest własnie wybujała wyobraźnia małych dzieci, potrafią zaskoczyć wink ...ale faktycznie, też bym się poczuła wystaszona!
      • robertcbg Tak, mogą widzieć. 05.12.11, 01:29

        Małe dzieci nie mają rozwiniętej świadomości.
        Rozwinięta świadomość jest warunkiem redukcji funkcji falowej.
        nierozwinięta świadomość pozostaje w dużym stopniu w superpozycji wielu mozliwych stanów kwantowych.
        Oznacza to że małe dzieci mają wgląd do równoległych wszechświatów.
        Mówiąc prościej, znajdują się w stanie który można określic jako coś pomiędzy snem a jawą.
        W tym stanie możliwy jest kontakt z istotami które określamy słowem "duchy".
        W snach też czasem zdarza się z kimś rozmawiać, i ci rozmówcy nie są wyimaginowani.
        Treści marzeń sennych są przeżyciami naszych sobowtórów żyjących w równoległych wszechświatach.
        wszechświaty te się różnią od naszego mniej lub bardziej. stąd nasze miasto czy dom moze wyglądac inaczej. czasem wszystko we snie sie sprawdza do joty i wtedy jest to nasza linia czasowa w przyszłości i stąd sen proroczy.
        Zasadą jest, że w snach mamy świadomość, pamięć przeszłości nie swoją ale swojego sobowtóra w równoległym świecie, po prostu jest to podłączenie się pod czyjąś świadomość i odbiór rzeczywistości w której ta osoba żyje, ale jej świadomością, zmysłami.
        Hugh Everett III wyprowadził teorię wielu światów z formalizmu mechaniki kwantowej.
        Sny są niejako konsekwencją wynikającą tej teorii.
        • camel_3d Re: Tak, mogą widzieć. 05.12.11, 10:05
          teorie swiataw rownoleglych opisuje Terry Prattchet wink
        • camel_3d Re: Tak, mogą widzieć. 05.12.11, 10:12
          teoria swiataw rownoleglych opisuje Terry Prattchet
    • katka_tk [...] 24.10.11, 23:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • angelsik Re: dzieci i duchy 24.10.11, 23:33
        U mnie w rodzinie AUTENTYCZNA sytuacja opowiadana przez młodą matkę, która w tragicznym wypadku straciła męża.Śp ojciec osierocił roczne dziecko. Niedługo po śmierci - ja wiem, może miesiąc, może mniej była taka sytuacja:
        Noc. Matkę w nocy budzi dochodzący głośny śmiech dziecka z jego pokoiku. Zerwała się, wchodzi.. a dziecko....ręce wyciągnięte do góry, pochylało się, podnosiło( robiło "a kuku"), śmiało się na głos, nie zwracając uwagi na nic. Jak matka zareagowała pokazywało tylko palcem na jakiś kąt.
        Ja jestem bardzo sceptycznie (a racze byłam) nastawiona do tego typu zjawisk, ale po tym zdarzeniu i jeszcze innym chyba wierzę......
        • gazeta_mi_placi Re: dzieci i duchy 26.10.11, 00:03
          Jezu, nie straszcie mnie o tej porze, jestem sama w domu uncertain
        • dorota.alex Re: dzieci i duchy 26.10.11, 17:02
          Moja półtoraroczna córeczka robiła tak po śmierci babci - mojej mamy. Śmiała się i pokazywała zabawki w przestrzeń, a potem zrobiła "pa pa" i wróciła do samodzielnej zabawy. Minęło kilka miesięcy zanim przestała widywać babcię sad
          • gazeta_mi_placi Re: dzieci i duchy 26.10.11, 20:18
            A czemu się smucisz? To chyba dobrze, że coś tam jest chyba i chyba nie najgorzej skoro po śmierci możemy widywać bliskich a oni (przynajmniej ci najmłodsi) nas smile
      • tobisia13 Re: dzieci i duchy 24.10.11, 23:34
        Siostra opowiadala mi podobna historie gdy siostrzenica byla mala.Twierdzila,ze w kacie stoi wujo i pokazywala palcem.Siostra nikogo nie widziala oczywiscie i rowniez wspomina,to do dzis z ciarkami na plecach.Czytalam juz wielokrotnie,ze podobno dzieci widza duchy do puki nie muwia jeszcze calkiem dobrze.Z czasem,to podobno mija.Trudno mi uwierzyc aby 3/4 letnie dziecko mialo juz taka fantazje.
        Moj 2,8 letni synek wczoraj przykleil Gümmibärchen do dachu autka i udawal/fantazjowal,ze to woz strazacki wink Spiewajac tatutata.Ale to inna fantazja. Mam nadzieje,ze cos podobnego mnie nie spotka wink
        "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
        • camel_3d Re: dzieci i duchy 25.10.11, 22:16
          a niedlugo swieto zmarlych.. brrrrrrrr
    • rulsanka Re: dzieci i duchy 25.10.11, 00:49
      U nas historii dziwnych było sporo, choć może nie tak straszące.
      Dwuletni syn zobaczył rysunek aniołów w Polityce i mówi "duchi". Pytam, skąd wiesz o duchach, ktoś ci o nich mówił? Babcia? Nie... Ciocia Asia? Nie... Młody stykał się wtedy dosłownie z kilkoma osobami, wszystkie przepytałam, wszystkie zaprzeczały wprowadzeniu pojęcia "duch" Teraz nadal pojęcie duch jest dla niego czymś ważnym, nie jak abstrakcja.
      W zeszłym roku cmentarza bał się. Ciekawe jak będzie teraz.
      I jeszcze nie o duchach, ale o reinkarnacji (?). Młody tuż ponad 3 lata. Mówi "Jak cudownie jest tu z tobą" Tak? "Tak. Bo dawno dawno byłem w innym kraju i tam nie było ciebie, byli inni ludzie i śpiewali" (było więcej szczegółów, ale mi wyleciały z głowy)
      Dawno dawno widziałem panią jak sobie urwała rękę i ją ugotowała uncertain
      W Błękitnym Meczecie jako półtoraroczniak padł na kolana i zaczął bić pokłony we właściwym kierunku.
      I od zawsze zabierał palce zamykając szuflady, już od wieku 8 miesięcy, kiedy je zaczął otwierać.
      • eliszka25 Re: dzieci i duchy 25.10.11, 01:41
        moj 5-latek jak byl mlodszy, to tez czesto mowil, ze widzi "pana", ale sie go ie bal. po prostu od czasu do czasu mowil, ze tu jest jakis pan. pozniej pan przestal "przychodzic", ale pojawily sie potwory, ktore musialam rozdeptywac w drodze do jego pokoju, bo bal sie spac. wtedy tez nauczylam go modlitwy do aniola stroza i powiedzialam, ze jego aniolek stroz go cala noc pilnuje, zeby nic mu sie nie stalo. przed kazdym spaniem musial koniecznie powiedziec "stjoz aniolek". jak zdarzylo mi sie zapomniec, to potrafil budzic sie w nocy i wolac w panice "ja nie powiedzialem stjoz aniolek". za to teraz czesto sa z nami jego koledzy. czasem musze sie z nimi bawic, albo rozmawiac. zawsze bralam to za jego fantazje.
      • camel_3d w tym cos jest... 25.10.11, 09:13
        bo mlody mowi, ze kiedys byl w "czarnym morzu" i tam bylo bardzo duzo dzieci i czekaly az je ktos zabierze...

        juz pomijam fakt, ze mam dziecko z 31 pazdziernika czyli halloweenowewink
        • najma78 Re: w tym cos jest... 25.10.11, 22:43

          > juz pomijam fakt, ze mam dziecko z 31 pazdziernika czyli halloweenowewink

          To tak jak przyjaciolka mojej corki, co rok fajne party przy okazji urodzin smile

          Syn gdy mial 2.5-3 lata zawsze kiedy przejezdzalismy wieczorem kolo cmentarza, mowil, ze tam jest party, nie wiem skad mu sie to wzielo, bo w PL nigdy nie byl wiec i swieta zmarlych nie widzial, w TV tez nie bo polskiej nie mamy, pytany nie umial wytlumaczyc co to za party ale tak twierdzil. Podciagam to pod scooby doo, moze tam bylo cos co tak mu sie skojarzylo.
          Dzis w rozmowie powiedzialam, ze to ja go urodzilam, a on zapytal kto urodzil mnie, powiedzialam, ze bacia Zosia czyli moja mama, ok, no a kto wlozyl w niego kostki (tak nazywa kosci) i blood (zazwyczaj uzywa tego zamiast poslkiego), uprzedzil moja odpowiedz i powiedzial, ze on wie - to bog. Wiec zapytalam go czy w szkole nauczycielka mu tak powiedziala (ma 4l, chodzi do szkoly) a on, ze nie, ze to bog tak mu powiedzial. Zapytalam wiec czy rozmawia z bogiem, powiedzial, ze tak. Nie ciagnelam dalej tematu.
        • 3-mamuska Re: w tym cos jest... 25.10.11, 23:06
          camel_3d napisał:
          > juz pomijam fakt, ze mam dziecko z 31 pazdziernika czyli halloweenowewink

          a ja mam syna z 1 listopada.
          a dzieci widza wiecej i widza duchy.
    • aniasa1 Re: dzieci i duchy 26.10.11, 01:36
      No dzieki Bogu nie tylko moj ma takie jazdy. Odkad nauczyl sie cokolwiek komunikowac to z uporem maniaka twierdzi ze w sypialni jest "Pan" - to znaczy pokazywal paluszkiem i mowil pan jak mial ok 1.5 roku, wczesniej tylko pokazywal paluszkiem..... Olałam to i niie zwracalam uwagi. Pozniej jak byl straszy to jakos z glupia zapytalam jaki pan? a on mi wypalił : tata. Zamarłam. Tam kiedys przed smiercia mieszkal moj tesc, a maz jest bardzo podobny do niego....... Synek boi sie byc sam w tym pokoju, nigdy w nim nie usnie, jak go przenosimy to wierzga sie i wybudza krzyczac ze nie chce tam isc. Ciekawe to tylko o tyle ze zawsze pokazuje jedno miejsce: pod sufitem w rogu i Teraz jak juz jest bardziej kumaty i duzo mowi a ja zapytam czy ktos tu z nami jest zawsze odpowiada:pan jak pytam gdzie to odpowiada: tam i pokazuje palcem w ten cholerny rog.
      Noramlnie bym zwiala z tej chalupy ale tesciowa twierdzi ze kiedys jak mlody mial ok pol roku to spadly im ksiazki z pollki ktora wisi w tym wlasnie rogu pod sufitem i ze On bardzo sie wystraszyl......
      Mowic szczerze nie dopytuje go o szczegoly bo wole nie wiedziec czy ktos siedzi nad miom lozkiem....... wrrrrrrrr
      Oczywiscie cala sprawe traktuje z przymruzeniem oka bo przeciez PO ŚMIERCI DUPA NIE WIERCI ........... PRAWDA?
      • gazeta_mi_placi Re: dzieci i duchy 26.10.11, 10:07
        >PRAWDA?

        Nieprawda. Są na świecie i poza nim rzeczy które nie śniły się filozofom.
        Takie małe dzieciaki nie wykluczone, że coś tam widzą jeszcze więcej niż my.
      • rulsanka Re: dzieci i duchy 26.10.11, 10:45
        Z duchami może być tak jak z gorylem na boisku. Taki eksperyment psychologiczny: jest film z meczu koszykówki, trzeba policzyć liczbę podań. Liczymy. Po skończeniu filmu dowiadujemy się, że na ekranie przez cały czas biegał goryl. Nie widzieliśmy go, bo mózg był skupiony na czymś innym. Gdy już nie skupiamy się na liczeniu, widzimy goryla i dziwimy się, jak można było go przeoczyć.
        • gazeta_mi_placi Re: dzieci i duchy 26.10.11, 11:51
          Nie rozumiem?
          • luka2007 Re: dzieci i duchy 26.10.11, 13:11
            ja tez mam historyjke...moja tesciowa opowiedziala mi kiedys ,ze byla w miescie ze swoim najmlodzsym synem (lat 6) (czyli jakies 20 lat temuwinkida sobie ida ,a on nagle wypalij jak mijali jakas kobite "zobacz mamusiu ,zanim trafilem do was to ta pani byla moja mama"...
            tesciowej szczeka opadla...
            kobite znala bo bylo o niej glosno-stracila synka (lat 4)w wypadku samochodowym.
          • camel_3d Re: dzieci i duchy 26.10.11, 13:28
            > Nie rozumiem?

            no niby duchy sa wszedzie tylko ich nei widzimy bo siedzimy w internecie smile
            • rulsanka Re: dzieci i duchy 26.10.11, 14:08
              Nie tylko w internecie. Skupiamy się na innych rzeczach, począwszy od tego że mnie swędzi noga aż po zawiłości fizyki kwantowej. A duchy sobie chodzą tuż obok. Poza tym może nie widzimy, bo nie chcemy widzieć. Boimy się.
              Ja tam się sprawą duchów nie ekscytuję, ale uważam, że brak mi danych by potwierdzać lub zaprzeczać. A analogia z gorylem to tylko taka teoria i w dodatku nie do potwierdzenia. Choć dzieci coś widzą. Mają mniej zamulone zmysły i jeszcze niedawno były "tam"? Nie dowiemy się tego, ale pogadać można.
      • bezpocztyonline Re: dzieci i duchy 27.10.11, 20:45
        No to mu powiedz, że ten "pan", którego on widzi to jego dziadek, który go tak bardzo kocha, że przychodzi z nieba pilnować, by mu się coś złego nie stało.

        Niech się dzieciak czuje bezpieczniej, niż ma się bać we własnym domu.
    • zabulin Re: dzieci i duchy 26.10.11, 13:58
      Podobno dzieci widzą "więcej".
      I śmiej się, ale ja w to wierzę.
      • meaigh Re: dzieci i duchy 26.10.11, 14:37
        może po prostu mają bardziej bujną wyobraźnie smile
        • kfiatuszkowa Re: dzieci i duchy 26.10.11, 15:36
          Moja ma 12 mies. Parę miesięcy temu karmiąc ją na łóżku zaczęła się patrzeć w jedno miejsce przy suficie. Potem wodziła wzrokiem tam i z powrotem, nie mogłam jej z tego "transu" wyrwać. Nie wiem, co/kogo tam widziała bo sufit puściutki.
          • zuzann-a Re: dzieci i duchy 27.10.11, 09:42
            Mój syn jak mial ok.dwóch miesięcy często patrzył w jedno miejsce na suficie i się śmiał w głos.
      • gazeta_mi_placi Re: dzieci i duchy 26.10.11, 20:20
        Ja też raczej wierzę. I piszę to serio.
    • 18_lipcowa1 wyobraznia, a nie duchy, no ludzie 26.10.11, 20:44
      • gazeta_mi_placi Re: wyobraznia, a nie duchy, no ludzie 26.10.11, 21:25
        Jaki masz dowód, że to nie duchy?
    • scarlet_s Re: dzieci i duchy 26.10.11, 21:01
      miałam lepszą akcję z córcią, ale nie chcę sobie tego przypominać i o tym pisać, byłam przerażona
      • alicjak-2 Re: dzieci i duchy 26.10.11, 21:17
        Napisz...
        • gazeta_mi_placi Re: dzieci i duchy 26.10.11, 21:22
          Napisz!
    • koko_st Re: dzieci i duchy 26.10.11, 21:22
      Możliwe i mówię całkiem poważnie, dzieci swoją wrażliwością i brakiem uprzedzeń odbierają sygnały i widzą istoty, które żyją w świecie równoległym ale nie koniecznie są dostrzegane przez dorosłych. Z czasem minie...
    • gazeta_mi_placi Re: dzieci i duchy 26.10.11, 21:35
      Może dziecko miało na myśli listonosza który regularnie odwiedza Twoją małżonkę gdy jesteś w pracy tylko nie potrafi jeszcze powiedzieć pełnym zdaniem, że "Pan był dziś rano jak Ciebie tatusiu nie było w domu".
      • alicjak-2 Re: dzieci i duchy 26.10.11, 21:51
        heeheee dobre
        • zjawa1 Re: ja mialam podobna sytuacje........ 26.10.11, 22:48
          Jakis czas temu moj maly, to bylo chyba z 1,5 roku temu, podszedl pod drzwi z przedpokoju i zaczal wpatrywac sie namietnie przed siebie.
          Zapytalam wiec, co sie stalo, odpowiedzial ze tam jest ,,ten pan".
          Pytam jaki, dziecko odpowiada mi, ze:,, tam jest, ze macha do niego czy cos w tym stylu".
          Rano wychodzimy do przedszkola, maly zatrzymuje sie pod dzwiami sasiadow i mowi do mnie:,, Mamusiu widzisz pan pokazuje raczke, macha itp".... Po jakis 12 godzinach dowiedzialam sie od sasiadow, ze ,,pan", maz sasiadki zmarl jakies 24 godziny wczesniej...
          Mniej wiecej wtedy, gdy dziecko stalo w przedpokoju dnia wczesniejszego, wieczorem...
          • tobisia13 Re: ja mialam podobna sytuacje........ 26.10.11, 23:31
            zjawa1 nie strasz bo wlosy mi stanely wink
            Co do tych rozesmianych dzieci,to mam nagrany filmik jak synek mial okolo 5 miesiecy i rowniez smieje sie do sufitu.Dzialo sie to w jednym miejscu gdy lezal na przewijaku,a zadnych karuzeli tam nie bylo.Maz stwierdzil,ze moja mama go odwiedza(a niezyje od 7 lat),trwalo to do jakis 8 miesiecy.Czasem ciarki mi chodzily po plecach bo synek gaworzyl,wyciagal raczki i smial sie ale w inny sposob jak do nas.
            "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
            • zjawa1 Re:) 26.10.11, 23:36
              Ja nie strasze, bo nic strasznego w tym nie widzesmile
              Pisze powaznie, nawet w tamtym okresie pisalam o tym, tutaj na forum!
              Tez mnie to zaskoczylo.
              Nie wiem jak do tego podchodzic? Sprawa przypadku? Czy moze faktycznie cos, co nie jest zbadane. Prawde mowiac, wiele rzeczy na ttym swiecie pozostaje jak na razie dla nas tajemnica....
            • koko_st Re: ja mialam podobna sytuacje........ 27.10.11, 00:03
              Mój syn w wieku kilku miesięcy też patrzył w sufit i uśmiechał się , wodził wzrokiem za czymś czego ja nie widziałam. Myślałam, że jakaś mucha lub coś ale nie. Często rozśmieszało go to, co nie widzialne było dla mnie. Uważam, jak poprzednio. Niestety mija z wiekiem, choć ja ostatnio widziałam ducha chłopaczka, który zginał na motorze na ulicy ,którą szłam. O tym , że on tam zginał dowiedziałam się dopiero po fakcie -przypadkiem. Widziałam też czarną postać na klatce schodowej w moim domu, wychodzącą z mieszkania moich sąsiadów. Postać ta mimo wczesnej godziny (była 6 rano, wracałam z psem ze spaceru przed pracą ) nie była mi straszna. Wyszła ze ściany z między drzwi sąsiadów i poszła do góry. W połowie schodów zniknęła. NIe bałam się jej, mimo postaci jaką przybrała. Wiedziałam, że jest nienaturalna, inna -mimo to ogarnął mnie spokój. Weszłam na górę, po jej śladach ,do swojego mieszkania jak by nigdy nic, dopiero po czasie opowiedziałam o tym mężowi ,który nota bene mnie wyśmiał... żałuję. Tu pewnie też tak będzie. CZasami widzę dziwne postaci, które nie koniecznie są ludżmi żyjącymi. Moja matka mówi, że to dar...ja nie do końca tak uważam. Na pogrzebie mojej ukochanej babci ja jedna nie płakałam. Choć było to dziwne, nienaturalne -nie płakałam. Wiedziałam i widziałam babcię szczęśliwą, złą gdybym uroniła choć jedną łzę. Słyszałam jej słowa w dniu kiedy umarła. Zanim dowiedziałam się, że zmarła (wiedziałam że jest w szpitalu ale myślałam, że żyje) usłyszłama szepnnięcie do ucha : "nie sądziałam, że tak szybko kopnę w kalendarz"... słyszałam to z bliska, jak by dosłownie szeptała mi do ucha. Po jakimś czasie dostałam tel , że nie żyje. Te słowa były podsycone śmiechem, były zabawne, stąd wiem, ze babcia jest szczęśliwa i nie ma potrzeby jej martwić płaczem.Babcia z natury była jajcarą, często żartowała i nie lubiała się nad sobą użalać. Wiem, że ludzie ,którzy odeszli cierpią gdy płaczemy, to im uniemożliwia odejście. Dlatego jakoś naturalnie nie płakałam. Było mi smutno, że jej na razie nie zobaczę, nie usłyszę. Ale wiem, że przyjdzie czas spotkania i się zobaczymy. Często z nią rozmawiam choć tu już nie wiem, czy to wymysł mojej wyobraźni czy faktyczny dialog. Wiem czego nie chce bym robiła a do czego mnie skłania. Wiem, że była przy mnie podczas drgawek mojego syna. Wiem, że to ona kazała mi się wziąć w garść i zacząć działać ,by ratować życie dziecka. Walnęła mnie po prostu w łeb. Dosłownie. Dla osób niedojrzałych to są tematy tabu, tematy śmieszne. Dla osób dojrzałych emocjonalnie i duchowo- oczywiste. NO comments.
          • matka_karmiaca Re: ja mialam podobna sytuacje........ 27.10.11, 09:37
            @zjawa1 - Twoje dziecko to chyba dość często widuje zjawy, przynajmniej jedną smile
            • zjawa1 Re: matka_karmiaca 27.10.11, 19:56
              matka_karmiaca napisała:

              > @zjawa1 - Twoje dziecko to chyba dość często widuje zjawy, przynajmniej jedną :
              > )
              Sluszna uwagasmile))
    • zebra12 Re: dzieci i duchy 27.10.11, 10:55
      Czytałam, że podobne właściwości widzenia duchów mają zwierzęta. Na dogomanii jest długi watek na ten temat. Są psy, które witają się w przedpokoju z kimś niewidzialnym, piszczą patrząc w jeden punkt na ścianie itd...
      Wydaje mi się, że po prostu dorośli zatracili jakąś zdolność odczuwania, dostrzegania, odbierania tej innej rzeczywistości, która jest obok nas. Sama nie wiem czy w nią wierzę.
      • przeciwcialo Re: dzieci i duchy 27.10.11, 15:39
        Zebra , daj prosze link do watku z Dogomanii.
    • matka_karmiaca Dziś i nam się zdarzyło 10.11.11, 10:09
      Spokojny poranek, mała nakarmiona, leży i patrzy jak zaczarowana w przestrzeń. I się śmieje, i palcem pokazuje. I gada coś - najpierw "balon!", potem "miś!", aż nagle "tutuś!" i radość wielka na twarzy. Włos mi się na głowie zjeżył, bo tatuś właśnie w drodze do pracy był, a mnie nakręciłyście tym wątkiem.
      No i nic, okazało się, że tatuś żyje i ma się dobrze, więc to nie mógł być jego duch.
      To tak dla równowagi tongue_out
    • minerwamcg Re: dzieci i duchy 07.12.11, 20:43
      U nas dziecko co jakiś czas ni z gruszki ni z pietruszki powtarza "babcia Janeczka poszła do nieba". Z głębokim przekonaniem, bez lęku ani smutku, jakby informowała nas o czymś ważnym i zdecydowanie dobrym.
      Jesteśmy chrześcijanami, ja w dodatku katoliczką, więc wierzę w czyściec. A może faktycznie moja teściowa jest już w niebie i dziecko o tym wie? To dobra kobieta była...
      • samotna071 Re: dzieci i duchy 02.11.15, 13:04
        Witam.
        Dizsiaj w nocy moja 3 letnia curka obudzuła sie zapłakana i wołała mamo, mamo, chciała uciec z łóżka.
        Pobiegłam do niej do pokoju przytuliłam uspokoiłam ją. Poczekałam aż saśnie.
        Kiedy rano zapytałam ją czemu płakała powiedziała mi cytuje.....Mamo tam był duch łapał mnie za noge i chciał zjeść krew. Dreszcze miałam na całym ciele. Z kąd by jej przyszły takie żeczy do głowy. Odrazu przypomniałam sobie iż jakiś miesiąc temu była podobna sytuacja. Też obudziła się w środku nocy zapłakana , oczywiście poszłam szybko do niej. Wtedy siedziała przerarzona na łóżku i pokazywała na róg ściany przy jej łóżku i powtarzała przerarzona On tu jest....Wiem że w mieszkaniu tym jakieś dwa lata temu zmarł jakiś pan. Co o tym sądzicie???? Piszcie....
        • mama-008 Re: dzieci i duchy 02.11.15, 14:42
          Co o tym sądzicie???? Piszcie....

          już pisze...córka pisze się przez Ó
          a takich dyrdymałów i farmazonów dawno nie czytałam jakie wy teraz opisujecie...
          kaszki i mleczka wam na mózgu już siadły
          ale gratuluje wyobraźni dziewczyny - aby wymyśleć podobne "historie" trzeba nagłówkować się fakt...i nie ukrywam lekko się skitrałam szczególnie że będę teraz z synem sama w domu tydzieńwink

          PS camel ja mysle że młody Cię wkręcałwink z okazji helloween ..może w szkole ktoś mu podsunął pomysłwink))
          • camel_3d mama-008 02.11.15, 23:07
            a ty patrzyla na date watku?
            • mama-008 Re: mama-008 03.11.15, 13:59
              a faktycznie 4 lata temu...kto w takim razie wyciągnął z arch ten wątek i po co...głupota
              a tak apropos to twój młody miał 3lata wtedy? no wiec nie sadze aby wymyślił sobie taka historyjkę z panem ...mysle ze ty ją wymysliles aby watek zalozyc jakiśwink))
              • camel_3d Re: mama-008 03.11.15, 15:17
                a uwazasz, ze dzeici w wieku 3 lat nie maja wyobrazni?

                • mama-008 Re: mama-008 03.11.15, 15:40
                  no twoje na pewno ma bo to urodziny geniusz
                  • camel_3d Re: mama-008 04.11.15, 11:31
                    no coz...niektore dzieci sa zdolne inne mniej..
        • alpepe Re: dzieci i duchy 02.11.15, 15:34
          Im większe nieuctwo, tym więcej zabobonów.
          Wymysł, że duch chciałby wypić krew jest niedorzeczny.
          • mama-008 Re: dzieci i duchy 02.11.15, 15:38
            jak chciałby wypić jej krew to jeszcze rozumiem.. ale zjeść jej krew? to już nie ogarniam tego ducha...
        • szamanta Re: dzieci i duchy 02.11.15, 16:01
          Matka emocjująca się dziecięcymi koszmarami , co się 3 latce przyśniło i to przekłada na realne wydarzenia dramatyzując cala drąc z powodu koszmaru przedszkolaka ... To ja nie wiem kto ma więcej intelektu , czy matka odfrunieta od rzeczywistości , czy tez duch w snach dziecka, który zjada krew tongue_out
        • asia_i_p Re: dzieci i duchy 02.11.15, 22:25
          Kombinacja kreskówek i wyliczanek (przyszedł lew, wypił krew). Wystarczy, że ma starszych kuzynów albo podsłuchała na placu zabaw.
    • szamanta Re: dzieci i duchy 02.11.15, 15:55
      U mnie z wiara w duchy jest tak samo jak z każda inna wiara w cokolwiek... czyli zerowo, ale swoim i tak dla zasady powtarzam, ze zmarłych NIE NALEZY SIE BAC, w przecienstwie do żywych tongue_out
      Oczywiście te zdanie wypowiedziane są z przymrużeniem oka z uśmiechem na twarzy, lecz absolutnie nie widze powodu bac się zmarłych , choćby nawet byłyby w postaci stereotypowego ducha , a niech sobie będą. Mi tam one nie straszne, nikomu z naszej rodziny również nie , pomimo ze w duchy nikt nie wierzy to i się ich nie boi
      Moje dzieci tez takie bardziej gotyckie, zero stresa i stracha do zmarlcyh i do śmierci smile Jedno z latorośli realnie planuje prowadzić zakład pogrzebowy i sero skłania się w założeniu w przyszłości własnej firmy w tym temacie jako usługi pogrzebowe
      • samotna071 Re: dzieci i duchy 03.11.15, 14:40
        Napisze Wam tak a zwłaszcza Tobie mama008. To że mała powiedziała zjadł zamiast wypił nie znaczy że to fanaberie. Rozumiem że Twoje dziecko w wieku 3 lat mówiło idealnie, moje niestety jeszcze troszke przekręca. Oczywiście nie ogląda bajek nie odpowiednich do jej wieku. A od innych dzieci napewno nie usłyszała poniewarz przebywa z dziećmi które mówią po holendersku i nie zna na tyle języka. Także wybacz. Ja osobiście wierze w to bo sama kiedyś miałam doczynienia z duchem. A jeśli Tobie nie podoba się co inni piszą nie musisz tego czytac.
        • mama-008 Re: dzieci i duchy 03.11.15, 14:59
          zanim zaczęłam czytać nie wiedziałam że będę czytałam takie głupoty wink
          ale okej może jesteś medium Ty i Twoja córka - powodzenia!
        • szamanta Re: dzieci i duchy 03.11.15, 16:30
          Jakbym miała wierzyć w każdy koszmar moim dzieci jaki im się przyśnił i tak to przekladac na realne wydarzenia to wpierdzielalabym psychotropy jak tictaki .
          Za nudno masz w zyciu i sobie szukasz na sile "wrazen" .
          Nie masz jakiegokolwiek pojęcia o rozwoju 3 latkow, a tym bardziej o jego fantazjach, nie mowiac o snach dzieci w tym wieku, które na serio je odczytujesz big_grin
          Wyobraznia dziecięca nie zna granic, tym bardziej sny dziecka , zejdź na ziemie i nie nakręcaj się, bo sama jesteś aktualnie na poziomie rozwoju przedszkolaczka tongue_out
          • samotna071 [...] 03.11.15, 16:56
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • rulsanka Re: dzieci i duchy 03.11.15, 22:05
          Skoro zna słowo duch, to znaczy, że je gdzieś usłyszała smile
          Trzylatki mają zdumiewającą wyobraźnię i u moich obu synów pojawiały się w tym wieku historyjki z krwią, krew jest dla dziecka fascynująca i tajemnicza.
          W tym wieku pojawia się też strach przed rzeczami wyobrażonymi.
          Faktem jest, że dziecięce koszmary, szczególnie te pierwsze, potrafią wytrącić rodzica z równowagi.
          • samotna071 Re: dzieci i duchy 04.11.15, 06:46
            Dziękuje Ci rusanka za to co napisałaś bez krytyki i wyzwisk. Mam jeszcze dwóch chłopaków i nie miałam z nimi takiej przygody. Jeszcze raz dzięki. smile
            • betka1984 Re: dzieci i duchy 04.11.15, 06:56
              Moja córka ma 3 latka i mocno.ją wyobraźnia ponosi. Zasłona zmieniającą się w potwora, wilk który zakrada się w nocy i ją gryzie, krew też się pojawiła (potwór cały zakrwawiony). Nie widziała tego w bajkach na pewno, sama się czasem zastanawiam skąd te pomysły. No i niestety z tego powodu zaczęła się bać spac sama w pokoju, ciekawe kiedy to minie...
              • rulsanka Re: dzieci i duchy 04.11.15, 10:27
                Mój starszak opisywał obrazowo wymyślony wypadek samochodowy, jak leżę zabita na ulicy i krwawię. Akurat prowadziłam wtedy samochód, syn miał 3 lata. A żadnych krwawych scen nie oglądał nigdy, w bajkach byliśmy na etapie krecika i uszatka. Albo że wszyscy umrzemy ZA ROK. Albo jakieś historyjki co było zanim się urodził (coś jakby starożytny Egipt).
                I tak nie ma szans sprawdzić, czy to jakieś rzeczywiste wspomnienia, doświadczenia czy wyobraźnia. Pozostaje zachować zimną nomen omen - krew.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka