Dodaj do ulubionych

wysięk w uchu a samolot

06.06.14, 08:20
Niedawno założyłam wątek o katarze...teraz chcę tylko zapytać, czy ktoś wie czy z wysiekime w uchu można latać samolotem...ze względu na sam katar mam obawy ( sama pamietam jak mnie to bolało, myslałam, że mi pękną bębenki)...sceptycznie podchodzę do lotów w takim stanie, ale może podzielicie się swoimi doświadczeniami? dziekuję
Obserwuj wątek
    • magdalenka79k Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 08:40
      Najlepiej spytać lekarza, na podstawie tego co w uszach jest powinien wiedzieć. My raz mielismy taki przypadek z dziecm- bilety wykupione, sprawa rodzinna-pilna:młodszy 4 dni przed wylotem zapalenie ucha, płyn w uszach -lekarz powiedział, że da taki antybiotyk który bierze się tylko 3 dni i powinien zlikwidować ten wysięk- rzeczywiście zadziałało, starszy dzień przed wylotem- mama ucho mnie boli pognałam do lekarza - lekarz powiedział, że ucho jest całe wypełnione płynem więc nie powinno być problemu w samolocie, inaczej gdyby tylko częsciowo było wypełnione płynem - kazali dawać co 4 godziny lek przeciwbólowo-zapalny - u nas sprawdza się nurofen. Moje dzieci nie skarżyły się na ból ucha a lot był z przesiadka czyli 4 razy mieli atrakcje, pozostałe dzieci na pokładzie wyły w niebogłosy al ot był chyba jakis nieszczególny bo to jedyny raz na kilkadziesiąt które odbyłam, że mi zatkało uszy a przy lądowaniu myslałam, że sama będę wyła... a dzieci nic.
    • monikaa13 Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 08:40
      Moje dzieci na szczęście tego jeszcze nie doświadczyły ale ja raz miałam katar w czasie lotu i to była masakra. Miałam takie same odczucia jak Ty. Ogólnie nie polecam ale nie raz nie ma wyjścia,
    • wro-tka Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 08:52
      zapalenie ucha środkowego z wysiękiem wymaga zwykle unikania podróży samolotem. różnica ciśnień w czasie startu i lądowania w przypadku chorego ucha z wysiękiem w jamie bębenkowej może spowodować dolegliwości bólowe, a także ryzyko pęknięcia błony bębenkowej. najlepiej byłoby zapytać lekarza prowadzącego.
      • kaskahh Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 08:57
        Moja corka przed lotem długim.. Tez miała wysiłek. Lekarz, który ogólnie unika antybiotyków przepisał go. Wszystko sie dobrze skończyło -lot bez bólu
        • kaskahh Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 22:24
          Przepraszam, z wysięku zrobił sobie wysiłek
          Corka miała wodę w uchu
    • aniasa1 Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 09:02
      pamietam ze jak syn mial katar na kilka dni przed wylotem i bylam u lekarza to powiedzial cos w stylu " nie ma plynu w uszach to moze leciec..." i kazal przyjsc kilka godzin przed wylotem i sprawdzal czy uszy OK. Do nosa polecil tuz przed startem oczyscic nos (frida) i psiknac Fliksonase. Nic syn nie narzekal. bylo OK
    • tijgertje Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 09:18
      Czekaj, bo ja wlasnie przestalam rozumiec pojecie "wysiek". Ktos wyzej napisal, ze wtedy jest ryzyko pekniecia blony bebenkowej. Otoz to. Mys,my nawet nie wiem ile zapalen uszu u syna przerabiali. Niektore bolaly koszmarnie, plyn w uszach byl, ale jakos tam schodzil. Przy innych byl wysiek, czyli peknieta blona bebenkowa, przez ktora plyn wyplywal na zewnatrz (zapalenie trwalo, ale bol mijal wmomencie pekniecia blony i pojawienia sie wysieku, czasem baaaardzo obfitego, czasem niemal symbolicznego). Jesli dziecko ma zapalenie uszu z plynem, ale blony sa nienaruszone, to lot moze oznaczac pogorszenie, koszmarny bol i mozliwe pekniecie blon. Jesli jednak z uszu plynie ropa albo dziecko ma dreny, to nie ma problemu, zmiana cisnien bedzie mniej odczuwalna niz u zdrowych osob (mlody latal z drenami kilkakrotnie).
      • kumikumi Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 09:29
        Bardzo dziekuję...prawdopodobnie nie zdecydujemy się na lot niemniej jednak informacje są ciekawe. Dla mnie wysięk to nie jest wypływ ropy z ucha, wysięk to zaleganie płynu w uchu. Moja córka nigdy nie miała zapalenia ucha ( poza kataralnym ucha zewnetrznego) a wysięk ma i to utrzymujący się...jak nie przejdzie do sierpnia to czekają nas dreny...
        • camel_3d Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 09:49
          wysiek to wysiek...wyplywanie.. a zaleganei to zaleganie..

          skoro u niej zalegaja plyny to bym nie lecial i dobrze robisz. Po diabla ryzykowac.
      • fasol-inka Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 11:13
        Bzdura. Wysięk to płyn tworzący się wskutek zapalenia. Może wydostać się na zewnątrz wskutek perforacji, ale nie musi i nawet jak jest cały czas za błoną to nadal jest wysiękiem.
        • tijgertje Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 20:21
          fasol-inka napisała:

          > Bzdura. Wysięk to płyn tworzący się wskutek zapalenia.

          Na odwrot :zapalenie powstaje wskutek zalegania plynu.
    • mamma_2012 Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 13:39
      Dwa razy przerabialam lot z dzieckiem z zapaleniem ucha. Pierwszy raz polski lekarz laryngolog, nawet nic nie wspomniał o możliwych problemach (nie pamietam czy coś sie jej wtedy starczyło czy nie)
      Drugi raz na wyjeździe przyplatalo sie corce ropne zapalenie ucha, miejscowy lekarz (Turcja) straszył "eksplozja mózgu" i proponował operację, jeśli chcemy lecieć. Dwóch polskich laryngologow do których zadzwoniłam stuknelo sie w głowę, słysząc katastroficzne prognozy. Córka poleciała (po dwóch dniach antybiotyku), mózg nie eksponowal, doznania bolowe raczej takie same jak przy innych lotach (niestety jej uszy nie lubią latać niezależnie czy sa chore czy zdrowe).
    • jusiakr Re: wysięk w uchu a samolot 06.06.14, 15:06
      nas lekarz przestrzegał przed lataniem w czasie zapalenia ucha.
      Dlatego jak Młody był przeziębiony tuż przed wylotem, specjalnie poszłam do lekarza, żeby te uszy obejrzał. Powiedziałam, że chodzi o lot. Na szczęście było ok.
      Ja bym nie ryzykowała.
    • ashraf Re: wysięk w uchu a samolot 07.06.14, 14:33
      Jeżeli wystąpiło zapalenie ucha, to trzeba je jak najszybciej przeleczyć, niestety najczęściej kończy się na antybiotyku. Latanie z zapaleniem to nie tylko ból, ale też realne ryzyko pęknięcia błony bębenkowej, krwiaka, uszkodzenia słuchu. U nas raz udało się wyleczyć ucho przed wylotem (potwierdzone kontrolą lekarską w przeddzień wylotu), a ostatnio nie i zostaliśmy w domu, choć straty finansowe są spore. Wolę nie ryzykować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka