Dodaj do ulubionych

Wątek chwalipięcki

15.10.07, 13:41
zakładam, bo się czuję niedowartościowana. Narobiłam się jak koń w
kopalni a nikt mnie nie chce docenić :/

A ostatnio zrobiłam ( plon miesiąca):
kaparki z nasturcji - własnoręcznie zbieranej - 7 słoiczków
dżemik z winogron - własnoręcznie zbieranych - z wermutem - 16
słoików
grzybki w occie - zbierane oczywiscie osobiście - 10 słoiczków
grzyby pasteryzowane jw. - 8 słoików + coś w zamrażalniku
grzyby suszone jw. - sama nie wiem ile - duża miska
smalczyk z cebulką, jabłkiem i majerankiem - 12 słoiczków
szynka peklowana - 4 kg
gilowane bakłażany w oliwie ze skórką cytrynową - 6 słoiczków
nalewka wiśniowa - wiśnie drylowane, a jakże - własnoręcznie - 4,5l
nalewka pigwowa na miodzie - 2 godziny krojenia - 2l
nie doliczam tu chlebów które upiekłam, placka
kukurydzianego,bananowego,normalnych obiadów, pracy i remontu w
toku, który to remont własnymi rencyma robię. Niech mnie ktoś
pochwali...
Obserwuj wątek
    • Gość: malange Re: Wątek chwalipięcki IP: *.domainunused.net 15.10.07, 13:46
      Pochwalimy jak spróbujemy :DDD Kiedy degustacja?
      • Gość: malange Re: Wątek chwalipięcki IP: *.domainunused.net 15.10.07, 13:48
        A tak poważnie to jestem pod ogromnym wrażeniem - ja o tej porze roku i przy tej
        pogodzie cierpie na brak dobrych chęci i energii.
    • alinka_li Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 14:26
      Jesteś wspaniała, bardzo pracowita, świetnie zorganizowana, i po prostu słów
      brakuje. Mam nadzieję, że poprawiłam samopoczucie:-)))))
      • dzioucha_z_lasu Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 14:37
        Już mi lepiej, dziękuje :-D
        • kocia_noga Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 15:39
          Matko jedyna! ja miałam remont od czerwca do początków
          października.Żadnych zapasów nie tkłam żem się, z wyjątkiem
          grzybnych.I papryczki konserwowej.Nalewka tylko jedna w tym roku,a
          właściwie dwie.No i te kapary z nasturcji,dzisiaj obieram ostatnie
          owocki, bo pzrymrozek mi już lekko zwarzył rośliny
          gdzieniegdzie.Więc podziwiam.Rany rany!
    • Gość: pscolki2 Re: Wątek chwalipięcki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 16:00
      No to ja Cię chwalę i bardzo podziwiam !!! Ja z okazji remontu
      robionego rękami mego P. wyniosłam się z domu, więc tegoroczne
      przetwory sprowadzają się do grzybków <naście słoików> i nalewki
      truskawkowej bo ta była robiona jeszcze przed remontem...
      • jacek1f czuj sie pochwalona! 15.10.07, 16:08
        Ja skropmnie, bez wysiłku, "po drodze" jakby - mam nalewki różńe :-
        ), grzybów ususzonych kosz, marynowanych nascie słoików,
        gruszka w marynacie tez, chutney niejeden, papryki w oliwie
        zabezpieczone upieczone.
        I juz.

        kapary sobie kupie:-P
    • ensoleillement Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 16:35
      Zainteresował mnie placek kukurydziany:) Mogę prosić o przepis/linka..?
    • kwiatek_leona Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 19:02
      Jessssu, Dzioucha, toz Ty skarb nie baba!!!
    • fettinia Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 19:04
      Dziolcha jo cie tyz pochwala:DDDD
      Na ta nalewke to bym sie chetnie zalapala hihi:)
    • Gość: anew Re: Wątek chwalipięcki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 22:38
      O dzioucha tyś jest super babka,jo przy ciebie to leń.Bardzo Ci
      zazdroszcza,że umiesz tyla zrobić.Musza jeszcze Cie pochwolić za
      to,że udzielosz tyż pomocy na forum.I co buźka uśmiechnięta i
      zadowolona z komplementów,zresztą całkowicie zasłużonych:)Pozdrawiam
      cieplutko.
      • paulina.galli Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 22:43
        dziaucha - bardzo chwale :):):) ale mam i prosbe - nie badz "wisnia" ;) i podaj
        przepis na nalewke z wisni :) (o ile robisz taka ktora nie jest potwornie
        slodka bo ulepku nie lubie )
        • ewa9717 Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 23:07
          Dzioucho, dzielnaś, ale ja też sroce spod ogona nie wypadłam:
          grzybki-suszone, marynowane, w solance; soki pomidorowe; nutelle
          jebłkowe i winogronowe; gruszki w occie; dżemy malinowe;przecier
          jabłkowy; galaretka z pigwy; ogórki i papryki różniaste, jabłek
          suszonych wór, a ostatnio bigosu kilkadziesiąt słoików. A na koniec:
          naleweczki - różana, porzeczkowo czarna i czerwona, malinowa,
          pigwóweczka, z kwiatów czarnego bzu, orzechówka, farmaceutów,
          miodówka, wiśniowa. ha, sądząc ze stanu moich zapasów, czeka nas
          ciężka zima :-))))
          • ewa9717 Re: Wątek chwalipięcki 15.10.07, 23:38
            A jeszcze zapomniałam: benedyktynkę też upędziłam :-)))
            • qubraq Re: Wątek chwalipięcki 17.10.07, 00:01
              ewa9717 napisała:

              > A jeszcze zapomniałam: benedyktynkę też upędziłam :-)))

              Ewa, benedyktynka jest nalewką a nie samogonkiem, ale jest i taka
              technologia ze nalweke banedyktynke sie "przegania" przez rurke i z
              tego jest cudowny destylat ale bardzo mocny! Czy Ty to robilas? czy
              tyklko tak Ci sie napisalo... temat mnie interesuje bo nie mam
              alembika a z czajnikiem po studencku nie chce ryzykowac...
              • ewa9717 Re: Wątek chwalipięcki 17.10.07, 19:38
                Och, tak tylko żartem napisałam, zrobiłam naleweczkę z ziołami jak
                bozia przykazała. Aparatury niet :-(
                • qubraq Re: Wątek chwalipięcki 17.10.07, 23:56
                  ewa9717 napisała:

                  > Och, tak tylko żartem napisałam, zrobiłam naleweczkę z ziołami jak
                  > bozia przykazała. Aparatury niet :-(

                  A skąd wzięłaś odpowiedni zestaw ziół? sama zbierałaś czy kupilas u zielarza?
                  Pisząc "pigwóweczka" mialas pewnie na mysli pigwowiec a nie pigwę, prawda? A po
                  co usuwałaś nasionka? z nasionkami jest smaczniejsza, podobnie jak wiśniowka
                  pestkówka... :-)
                  • ewa9717 Re: Wątek chwalipięcki 18.10.07, 08:20
                    Zestaw ziół do benedyktynki kupiłam w sklepie zielarskim,
                    wypróbowałam z pewną taką nieśmiałością, ale benedyktynka ręcznie
                    robiona nie ustępuję tej ze sklepu. Polecam.
                    Pisząc "pigwóweczka" mam na myśli nalewkę z tych kulistych, trochę
                    większych od piłeczki pingpongowej, cytrynowo pachnących owoców, nie
                    zaś z tych wielkich, gruszkowatego kształtu i prawie bezwonnych.
                    O pesteczkach nie wiedziałam, dziękuję za informację, w przyszłym
                    roku upędzę też pigwóweczki-pestkóweczki.
                    • kocia_noga Re: Wątek chwalipięcki 18.10.07, 09:40
                      OOOOOOO!!!!!! Rewelacja,że też sama na to nie wpadłam! Pigwowca
                      znajdę jeszcze na działkach, nawet nie wiedziałam,że mozna na nim
                      robi9ć nalewkę,a mogłam się domyslic, skoro sama robiłam z jego
                      owocków kompoty i dżemy.
                      • qubraq Re: Wątek chwalipięcki 18.10.07, 11:19
                        kocia_noga napisała:

                        > OOOOOOO!!!!!! Rewelacja,że też sama na to nie wpadłam! Pigwowca
                        > znajdę jeszcze na działkach, nawet nie wiedziałam,że mozna na nim
                        > robi9ć nalewkę,a mogłam się domyslic, skoro sama robiłam z jego
                        > owocków kompoty i dżemy.

                        To coś Ci jeszcze doradzę: czesc owocow pigwowca poprzecinaj na polowki i po
                        prostu ususz w miare mozliwosci tak zeby nie tracic zbyt wiele pesteczek i jak
                        juz bedzie susz to wowczas go nalej okowitą czyli destylatem z berbeluchy albo
                        po prostu spirytusem rozcienczonym
                        wódką zytnią w stosunku 1:1 (pół litra spirtu + pół litra żyta 40%go)
                        i zostaw to na pol roku a dalej juz sama wiesz jak... :-)
    • kwik Re: Wątek chwalipięcki 16.10.07, 01:46
      kongratulejszyns. a teraz poprosze przepis na nalewke pigwowa, bo mi si e juz
      owoce zaczynaja podsuszac.
      • ilekobietamalat Re: Wątek chwalipięcki 16.10.07, 10:08
        lomatko,a ja w tym roku prawie nic, taka malutka sie zrobilam teraz:)
        a tez sie przypinam do prosby o przepis na nalewke pigwowa, bo mi
        odrobine slinka poleciala jak o niej czytalam;)
      • dzioucha_z_lasu Pigwówka 16.10.07, 11:41
        Przepis trochę "na oko, bo robię od jakiegoś czasu i przyznaję, ze
        nie trzymam się ściśle receptury, tylko robię na smak.
        Ale mniej więcej 2 kg pigwy - trzeba umyć, wypestkować, pokroić na
        dość drobne kawałki - i do słoja, zalać to litrem wódki, dodać miód -
        ilość zależy od kwaśności pigw, ja na początku do tej ilości daję
        ok 0,5l. miodu, po kilku dniach próbuje i dodaję jeszcze trochę, tak
        ok. 0.25l ( w sumie ilosć zależy od osobistych preferencji -
        niektórzy lubią wytrawne, inni słodsze). Do tego ze dwie laski
        cynamonu i trochę ( np. łyżka) goździków. Stoi to ok. 10 dni w
        słoju, od czasu do czasu trzeba słojem potrząsać żeby cały miód się
        rozpuścił po tym czasie dodaje jeszcze spirytusu - tak ok. szklankę
        takiego 96%, przelewam przez bibułkę filtracyjną do butelek i
        zapominam o nich na co najmniej 3 miesiące. Im dłużej stoi tym
        lepsza. Pozostałe w słoju owoce można jeszcze zalać wódką i odstawić
        w ciemne miejsce, gdzie nie będzie widać jak znikają - do deserów i
        zamiast deserów :-D
    • Gość: / bądź pochwalona, o pracowita kobieto! ;))) ntxt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 07:24
    • Gość: genny Re: Wątek chwalipięcki IP: 217.11.129.* 16.10.07, 07:50
      A idźże Ty, dzioucho, w kompleksy mnie wpędzasz! Aleś Ty pracowita!
      Gratuluję i zazdroszczę
      • ewa9717 Re: Wątek chwalipięcki 16.10.07, 15:21
        Pigwóweczkę, podobnie jak Dzioucha, robię na oko, ale ciut inaczej:
        też wykrawam gniazda nasienne i kroję na malućkie kawałki pigwę,
        ładuje do słoi, zasypuję cukrem, czasem ciepnę nieco miodu, czasem
        nie i tak to sobie stoi tydzień lub ciut więcej, a ja codziennie
        dzielnie trzącham słojami. Potem zlewam sok do wielkiego słoja i
        daję pierwsze pół literka wódy, zeby powstrzymać fermentację,
        pokrojoną pigwę w drugim słoju też zalewam wódecznością i tak to
        sobie stoi z miesiąc. Po upływie tego czasu zleję oba płyny,
        wymieszam i dodam wódy wedle uznania i oczekiwań procentowych,
        rozleję w butelki i z trudem zapomnę o tym na jakie dwa-trzy
        miesiące. Potem sobie przypomnę i powoli zaczniemy opróznianie
        butelek, ach...
        • kocia_noga Re: Wątek chwalipięcki 16.10.07, 16:23
          Biorę rower i jadę w pewne miejsce, gdzie w opgródku mają
          pigwę.Cholera, może sprzedadzą.
    • kwik dziekuje za przepisy! / ntxt 16.10.07, 17:19
      • ewa9717 Re: dziekuje za przepisy! / ntxt 16.10.07, 18:23
        Jedź koniecznie!!!! Wprawdzie obiera się to draństwo parszywie
        (odkroiłam sobie kilka palców, ale już powoli odrastają), pestki
        znajduje się po kątach jeszcze w okolicach Bozego Narodzenia, ale
        warto!
        • kocia_noga Re: dziekuje za przepisy! / ntxt 16.10.07, 19:20
          Pojechałam! Nie rowerem, a autem, ale wszystko jedno.Pigwy w tym
          ogródku ogołocone już z owoców i nie śmiałam zadzwonić do furtki w
          tej sprawie- jakos głupio.
          Z drugiej strony w marketach łatwiej kupić karambolę czy inne takie
          niż pigwę :(
          • kwik Re: dziekuje za przepisy! / ntxt 16.10.07, 21:38
            w leclerku bywa - argentynska, blizej niz z otwocka :)
    • vandikia Re: Wątek chwalipięcki 16.10.07, 21:41
      tez mnie czasem tak nachodzi :))
      brawo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka