Dodaj do ulubionych

Znów się załamałam ;(

29.05.05, 21:14
Termometr na naszym balkonie wskazywał dziś w słońcu 42st. Uciekliśmy za
miasto i tam na spacerze co widzę? Mama z kilkumiesięcznym dzieckiem w wózku
(buda postawiona - ok, słońce), dziecko w długich spodniach, body i
skarpetach, przykryte pieluchą. Inna mama z dzieckiem w czapce (zakryte uszy
szczelnie, wiązana pod brodą, nie jakaś tam letnia czapeczka od słońca). Czy
Ci rodzice serca nie mają crying.
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: Znów się załamałam ;( 29.05.05, 21:23
      kurczę aż się wierzyć nie chce. Ja zawsze w takich sytuacjach myślę sobie, że
      może diecko jest chore, może ma jakaś specyficzną nadwraliwość na słońce, albo
      coś - są różne choroby.
      Ale w 99 % to pewnie bezmyślność rodzicówsad Szkoda maluchów.
    • apja Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 11:03
      A ja widziaŁam mamę która dodatkowo przykryŁa dziecko kocem. Nie wytrzymaŁam
      podeszŁam do niej i ją opiprzyŁam. A ona na to: "Ale u nas w domu jest zimno."
      Ręce opadają. mówię "przecież jesteś na dworze - zimno ci?"
      A później trwoga do Boga bo zapalenie pŁóc.
      • duramgama Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 11:40
        Proponuję wsadzić wszystkie bezmyślne matki do sauny w kurtkach, spodniach i
        czapach. Ach...co za przyjemność! I jeszcze niech się tam spokojnie prześpią...
        • natalia433 Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 12:25
          moja sąsiadka tak grubo właśnie ubiera swojego 17 miesiecznego synka, ostatnio
          ubrała mu na te upały gruba czapkę i polarkową bluzę z kapturem do tego długie
          dzinsowe spodnie a sama była w krótkim rękawku, mój mały latał wtedy po
          ogrodzie na golaska i pluskał sie w basenie. podeszłam wiec do sasiadki i
          zapytałam sie jej czy nie uwaza że mały jest troche za grubo ubrany a ona na to
          że on jej ciagle choruje! no i wcale sie nie dziwię że choruje jak lata cały z
          grzany. na dodatek moja sasiadka jest teraz w ciaży i bedzie rodzić na dniach i
          strasznie jestem ciekawa jak zapakuje swojego malucha do wózka? pewnie bedzie
          okrytę sterta kocyków!
          szczerze współczuję tym dzieciaczką.

          pozdrawiam!!!
    • galanina Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 13:37
      W zeszlym roku w sierpniu, gdzie u nas (trojmiasto) bylo bardzo goraco,szlam na
      spacer na molo,moj maluch w samym body z krotkim a mial niecale 2 miesiace a tu
      mamuska z dzieciakiem w ciemnym wozku przykrytym ochraniaczem!!!!koszmar, ale
      musze przyznac,ze widzialam wiele takich okutanych wozkow,biedne dzieci!!!!
      • twinmama76 Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 13:49
        Gondole z postawioną budą i nałożónymi ochraniaczami to norma. W niedzielę
        widziałam taki włąsnie wózek, a spod ochraniacza wystawał koc sad((
    • chimba Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 13:52
      a co powiecie, na przykrycie buzi (dziecko tak około 4 miesiące) pieluszką
      tetrową, z jednej strony rozumiem, ze od słońca, ale z drugiej strony przecież
      można się udusić i w cale nie dziwię się, ze dziecko cały czas płakało....
    • karolcia111 Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 13:54
      to jeszcze nic, ja widziałam matkę (młoda i głupia) co w ten właśnie upał ubrała
      swoje dziecko w kaftanik, na to polarowy komplecik i skarpety frotte. bez kocyka
      całe szcęście ale czapke niemal też zimową. ręce opadają ..... aż język swęzdi
      żeby się odezwać....
    • dorka.3 Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 14:41
      to ja troche z innej beczki. wczoraj, ok. godz. 11 jak już wszyscy uciekali z
      dziećmi do domów (niesamowity żar) znajoma dopiero wyszła z domu do ogródka z 3
      latką i 7 latką. w ogródku ani jednego drzewka i tak siedzieli do 15, kiedy ja
      ponownie wyszłam z synkiem. dzieci wyglądały jak małe raczki, ona zresztą też,
      ja się przeraziłam, spytałam, czy się nie boi. ona na to, że posmaruje je
      Dermosanem i nic im nie bedzie. Dzisiaj ją spotkałam, a ona się jeszcze
      chwaliła, że ta młodsza zasnęła jej wczoraj o 16 i spała do rana i nie posikała
      się. Boże, załamałam się, biedne dziecko a z czego ono miało jeszcze sikać, jak
      wszystko z niej "wyparowało" na tym słońcu.
    • weronikarb Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 14:42
      No coz a co powiesz na to 32 stopnie w cieniu. Dziecko 16 m-cy grubasek, w
      pampersie (takie najtansze foliowe) i plastikowych sandalkach latalo po godz 1
      po dworze (nie tylko w cieniu)
      Mysle ze wszedzie jest dobra rozwaga. Moj synek (20 m-cy) mial
      majteczki+koszulka na ramiaczkach i chustka na glowie oraz sandalki z
      przewiewnego materialu
    • migotka2000 Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 15:15
      Nie wiem co, a raczej CZY ci ludzie myślą.
      Jest taka zasada,że dziecko w wózku ma mieć jedną warstwę ubrania więcej niż
      dorosły. Ale na Boga, nie w upał!!!!!!!!!!
    • mkonkol Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 15:40
      Nie mają nie mają. Już pisałam na innym forum. Długi weekend spędziliśmy nad
      morzem. Zero wiatru, żar leje się z nieba. Ponad 40 stopni w słońcu jak nic.
      Nasza Amelia w majtach i ciniutkiej bluzeczce na ramiączkach, której się
      pozbyliśmy po czasie. Obok nas mama z maluchem trochę młodszym, 4-5 m-cy.
      Spodnie dżinsowe, skarpetki, długi rękaw i czapka. Broń boże letnia. Maluch
      podobno miał jakieś uczulenie i dlatego go nie rozbierała. Po co w takim razie
      wyłaziła na słońce!!! Dzieciak wył, marudził. Koszmar.
    • urszulek6 Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 15:51
      dołączam swoją porcyjkę "opowieści o przegrzanych dzieciaczkach", w piątek 27
      też byłam świadkiem scenki, gdzie my z 16-miesięczniakiem bluzeczki z krótkim
      rękawkiem, + spodenki, bez czapki, bo w samochodzie też gorąco mimo otwartych
      okien, widzimy jak szanowna Babcia ciągnie chłopaczka, na oko 3-letniego
      ubranego w czapkę z uszkami, zawiązaną, bluzę polarową zapiętą pod szyję i
      długie spodnie. Aż nie chce się myśleć co miał ubrane pod bluzą. Babcia miała 1
      bluzkę z krótkim rękawem.... no comment....
      A potem niektórzy się dziwią że dzieci takie marudne....
    • g0sik Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 16:18
      No cóż, ja widziałam jak sąsiadka mojej mamy (młoda dziewczyna) usypiała w
      piątek koło południa synka (17 m-cy)na dworze... Nie dość, że ubrała go w grube
      rajstopy i sweterek z długim rękawem to jeszcze przykryła kołderką-rożkiem...
      Dodam tylko, że dziewczyna jest lekarzem, nie wiem jaką zrobiła specjalizację
      ale jak sobie pomyślę, że mogłabym trafić na takiego pediatrę to dostaję gęsiej
      skóry...
      • katse Re: Znów się załamałam ;( 30.05.05, 19:31
        moja sasiadka
        wychodzi na spacer
        jest kolo 28 stopni

        i mowi
        oj wcale nie jest tak cieplo
        i zaklada dziecku na koszulke kaftanik

        smile
    • hannachmielowska To moze pare slow :-) 31.05.05, 10:08
      Hej czytam te posty i sie dziwie. Chociaz niektore panie cos powiedzialy. Jesli
      naprawde sie kogos takiego widzi, to przeciez mozna podejsc i porozmawiac. Moze
      niektore mamy po prostu maja malo doswiadczenia. Ja na poczatku tez miala
      watpliwosci jak ubierac maluszka (obecnie 10m-cy) i wlasnie rozmowy z
      kolezankami mi pomogly. Latwo jest kogos oczerniac, ale trudniej z tym kims
      porozmawiac, choc przepraszam jesli kogos urazilam, nie taka byla moja intencja.
      • estusia Re: To moze pare slow :-) 31.05.05, 10:22
        hej! w moim mieście jest podobnie wszystkie maluszki (głównie noworodki) ubrane
        po sam nos + ciepła czapka przy 42 stopniach, ja rozumiem że młode mamy nie mają
        doświadczenia-sama jestem młodą jeszcze w pełni niedoświadczoną mamą, czasem
        jeszcze mam ochotę podejśc i poradzić co do ubrania maleństwa, ale jak ci
        fuknie ze nie twój interes to się odechciewa.... Sama osobiście mam 4msc synka i
        w upały był ubrany jedynie w bluzkę,czapeczkę i pampersa + pieluszka do
        przykrycia (którą z siebie zdejmował). pozdrawiam
        • vanilla.2 Re: To moze pare slow :-) 31.05.05, 10:30
          No właśnie, często chcesz pomóc a możesz usłyszeć kilka "ciepłych słów" od
          mamusi.
          W ostatnio panujące upały mój 2 miesięczny synek wychodził tylko w samym body
          na ramiączka. Żadnych skarperek ani czapeczek! Podobie ubierałam go gdy miał
          miesiąc na początku maja. Wtedy body z krótkim rękawkiem, krótkie spodenki i
          bardzo letnia czapeczka.
          Synek ani razu nie był przeziębionysmile
          --
          dzieciaczki:
          dziewczę (02.1995)
          chłopaczyna (03.2005)
    • black-cat Re: Znów się załamałam ;( 31.05.05, 10:34
      Synek moich znajomych (5 mies.) ma swój kocyk. Dosyć gruby. I spróbuj mu go
      zabrać zwłaszcza jeżeli Mały przymierza się do snu. Efekt jest zatem taki, że
      dziecko leży w spacerówce, na głowie gruby koc (sam sobie go na głowę zakłada)a
      spod koca wystają gołe ręce i nogi. I żaden upał mu nie straszny, dziecko jest
      najszczęśliwsze na świecie pod tym swoim grubym kocem. Były próby zamiany
      kocyka na pieluszkę tetrową ale kończyły się dzikim wrzaskiem. Oczywiście na
      spacerach wiele życzliwych pań zwraca im uwagę, że dziecko przegrzewają itd. a
      dziecko ma to wszystko w nosie.
      • tynia3 Re: Znów się załamałam ;( 31.05.05, 10:38
        W ogóle nie o takich sytuacjach pisałam. Nie sądzisz chyba, ze dziecko w upał
        wiae sobie czapkę, zakłada dres i skarpety i kładzie na słońcu, bo lubi wink.
        • agulka04 Re: Znów się załamałam ;( 31.05.05, 11:15
          moja Aga w piątek troszkę za bardzo się zaczerwieniła w słoneczku (spacer z
          tatusiem smile ) więc wekend spędziła w domu
          ale w sobotę poszłam na krótkie zakupy - ubrałam jej cieniutką bluzkę z krótkim
          rękawam i cieniutkie spodnie - niektórzy na nią dziwnie patrzyli ale to głównie
          dlatego że śmiesznie wyglądała w długich spodniach i z bosymi stópkami smile

          ale też spotykam opatulone w polarki Maleństwa gdy mamusia jest w lekkiej
          sukience - moja koleżanka tak wychowuje już drugie dziecko i nie można jaj tego
          wytłumaczyć że je przegrzewa....
    • malgos79 Re: Znów się załamałam ;( 09.06.05, 10:42
      Nie uwierzyłabym, gdybym sama nie widziała. Sierpień, ok 28st w cieniu. Umówiłam
      się z koleżankami na spacer. Moja córka 7 miesięcy, one z noworodkami. Moja
      córka: kapelusik od słońca, bluzeczka z krótkim rękawem, krótkie spodenki,
      skarpetki. Koleżanka nr 1: lekka czapeczka, krótki rękawek, kołderka-rożek.
      Koleżanka nr 2: nie wiem co pod spodem, ale dwie czapeczki (cienka+sweterkowa),
      komplet sweterkowy (sweterek+śpioszki), gruby kocyk, ochraniacz do wózka. Nie
      mogłam uwierzyć i krępowałam się odezwać. No a co najciekawsze, podczas spaceru
      to właśnie mi jakieś panie zwróciły uwagę, że: "takie małe dziecko a tak lekko
      ubrane"
      No a wczoraj z kolei strasznie się ochłodziło - 12 stopni i zimny wiatr rano,
      dziewczynka w spódniczce z gołymi nogami i sandałki bez skarpetek (ale to nie w
      Polsce). Uwielbiam te skrajności, nie ma co.
      • monika.pap Re: Znów się załamałam ;( 09.06.05, 12:01
        Pozwole sie dolaczyc!
        Wczoraj bylo chlodno wiec moje dzieci byly poubierane w bluzy spodnie skarpetki
        kurtki przeciw deszczowe i adidasy,ale sporkalam dzieci ubrane np.w kabinezon
        zimowy i sandaly,a inne w kurtkach zimowych czapkach.Hy...rozumiem ze jest
        chlodno no ale chyba 15 st. to jeszcze nie zima.
        • anek.anek Re: Znów się załamałam ;( 09.06.05, 12:33
          Moniko, jeszcze rok temu, a nawet kiedy syn był niemowlakiem to ubrałabym go
          przy 15 stopni w Bluzę polarową i spodnie i po spawie. Ale od kilku miesięcy
          chodzi do przedszkola i non-stop choruje. Wolę chuchać na zimne i przy 15
          stopniach zakładam mu kurtkę zimowąsmile - co prawda nie jest ona puchowa (bo na
          zimę wolę ubierać go na "cebulkę", ale na pewno cieplejsza niż polar i
          jednowarstwowa kurtka pzeciwdeszczowa. i czapkę też ma teraz taką żeby uszy
          zakrywała. a rok temu patrzyłabym z przerażeniem na tak ubrane dziecko.
    • kasssannndra Re: Znów się załamałam ;( 09.06.05, 12:13
      A co Cie to w ogóle interesuje.Każda matka najlepiej wie co jest dobre dla jej
      dziecka.Może tamto akurat było chore, miało np. zapalenie ucha itp....
      • julola Re: Znów się załamałam ;( 09.06.05, 19:17
        Myślę że nie wiemy dlaczego dzieci są ubierane tak a nie inaczej - często jest
        to głupota mam, ale mogą być inne powody, choroba, alergia na słońce...
        Moje 4 letnie(prawie) bliźniaczki mają różną chyba regulację termiczną, i tak
        np.upał 28 stopni i jedna sukienka na ramiączkach, sandały na gołe nogi i
        kapelusik(Julka nawet przy 18 st. najlepiej się czuje rozebrana), a druga -
        długie spodnie, bluzka z długim rękawem, koniecznie skarpety i za cholerę nie da
        się rozebrać bo jej zimno, przy 18 to i czpka co najmniej smerfetka - ale czasem
        wyciąga też zimową( wtedy muszę się nieżle napocić żeby jej to wybić z głowy)
        Ciekawa jestem co o mnie mówią jak z nimi idę? smile
        • aja25 Re: Znów się załamałam ;( 09.06.05, 19:48
          Złośliwi i wści..cy ludzie zawsze coś skomentują. Nawet, gdybyś była najlepszą
          mamą pod słońcem. Więc mimo to,że odpowiednio do pogody ubierzemy swoje
          dziecko, to znajdzie sie ktoś, komu coś tam nie bedzie pasowało smile
          Pozdrawiam
          • kaja5 Re: Znów się załamałam ;( 09.06.05, 20:14
            aja25 napisała:

            > Złośliwi i wści..cy ludzie zawsze coś skomentują.

            OJ STRASZNIE ZŁOŚLIWI...
            JA NP. MUSIAŁAM OSTATNIO NAŁOŻYĆ DZIECKU GRUBSZĄ CZAPECZKĘ, BO MA CHORE USZKO.
            MAM TYLKO NADZIEJE, ZE NIE TRAFIŁAM PO DRODZE NA TAKĄ tynie CO MNIE OBGADA NA
            FORUM, ZE SERCA NIE MAM DLA WŁASNEGO DZIECKA...
            JA MAM WŁAŚNIE SERCE, BO DBAM O NIĄ NAJLEPIEJ JAK MOGE , BY SZYBKO USZKO JEJ
            WYLECZYC CHOCIAŻBY MIALA PRZEZ JAKIS CZAS W GRUBSZEJ CZAPECZCE NA SŁONECZKU
            PRZEBYWAĆ.
            • ja_sylwia same mądre matki tu na forum... 09.06.05, 20:39
              ależ wy jesteście wspaniałe, najlepiej wiecie jak się powinno dzieci ubierać,
              mam wrażenie, że trwa tu jakaś licytacja..a moje to miało koszulkę na
              ramiączkach, a moje chusteczkę, broń boże czapkę, a moje to przewiewne
              sandałki...Miałam wrażenie, czytając te posty, że zebrało się tu grono
              najbardziej doświadczonych mam, całe szczęście, że pod koniec wątku nieco
              się "ochłodziło"...Nie wierzę, że zadna z was nigdy nie popełniła jakiegoś
              błędu, a to przy ubieraniu maluszka, a to, dajmy na to,przy wprowadzaniu nowego
              jedzenia.. Zgadzam się, niektórym mamom zdarza się (niestety czasem nagminnie)
              ubierać dziecko nieodpowiednio do pogody. Ja też nakryłam raz naszą nianię,
              która ubrała synka zbyt ciepło. Powiedziała, że bardzo się boi, żeby się nie
              przeziębił,bo niedawno był przecież chory, bo niby słońce, ale tu za rogiem tak
              dmuchasmile) No zdarza się. Nie wiecie, dlaczego dzieci są tak, a nie inaczej
              ubrane. Moim zdaniem w takiej kwestii jak ubieranie maluchów nie należy zwracać
              uwagi innym matkom. Myślę, że Wy nie byłybyście zachwycone, gdyby taka jedna z
              drugą (bardziej doświadczonasmile) zwracała Wam uwagę, że dziecko ma za ciepłą
              czapeczkę, albo ooo, pani, uszko mu wystaje, albo uuuu, a nie za chłodno to
              dzidziuś dziś ubrany?smile)Z pewnością zaraz pojawiłby się kolejny wątek pełen
              oburzenia..., "bo wiecie, dziś rano na spacerze taka jedna śmiała mi uwagę
              zwrócić..."
              No wiem, wiem, że przecież większość jednak tej uwagi nie zwraca, ale podkręcił
              mnie ten wątek wszechwiedzących...
              pozdrowionka
              • tata_ziomal_corci Re: same mądre matki tu na forum... 10.06.05, 14:18
                ja_sylwia, no nie przesadzaj...

                Przecież tu chodzi o dobro dzieciaczka. Pomyśl. Co taki mały może powiedzieć? A
                jak Ty nic nie powiesz to przyzwalasz na męczenie tego maleństwa.
                Jak Ci uwaga od kogoś nie pasuje to ją olej. A jak Cię obraża albo psuje Ci
                humor, to masz problem. Pomyśl o nim.

                Ja uważam, że wiedza jest dobrem dla wszystkich, tak jak wolność i jak ktoś coś
                wie lepiej i chce komuś pomóc (np. powiedzieć, że dziecko można inaczej ubrać -
                bo jakżesz często ma się lub miało ten dylemat) to chyba fajnie. A od Ciebie
                zależy co zrobisz z taką uwagą.

                Z jednej strony to głupio, że można się od tak wtrącać, ale z drugiej strony to
                raczej w porządku, że można zapobiec niepoprawności. Ważne jak się tą uwagę
                zwróci.

                Czasami mnie, faceta, zbiera na powiedzenie jakiejś mamie czegoś... Ale za
                często się powstrzymuję... Taki tchórz jestem...

                Trzeba ze zdrowym rozsądkiem i na spokojnie... Jak w życiu... Niech sytuacje
                nas nie przerastają. Przecież to my je tworzymy.


                pozdrufka,
                • ja_sylwia Re: same mądre matki tu na forum... 11.06.05, 21:28
                  ej, ziomal, chyba źle mnie zrozumiałeś, albo ja źle się wyraziłam. Podkręciła
                  mnie ta "wszechwiedza" forumowych mamuś i licytacje, która lepiej (czyt.
                  odpowiednio do pogody)ubiera dziecko. Zwracanie mi uwagi akurat mnie nie
                  dotyczy więc problemu żadnego nie mam.
                  A jeśli chodzi o zwracanie uwagi obcej osobie, dalej podtrzymuję, że to nie ma
                  sensu. Po pierwsze, tak jak wspomniałam, nie wiedomo dlaczego dziecko jest tak
                  a nie inaczej ubrane, a poza tym wątpię, czy coś udałoby się wskórać w
                  przypadku, jak to nazwałeś, niepoprawnoścismileUbierania, oczywiście.
                  pozdrawiam
                  • tata_ziomal_corci Re: same mądre matki tu na forum... 14.06.05, 12:53
                    Hej,

                    > ej, ziomal, chyba źle mnie zrozumiałeś, albo ja źle
                    > się wyraziłam. Podkręciła mnie ta "wszechwiedza"
                    > forumowych mamuś i licytacje, która lepiej
                    > Zwracanie mi uwagi akurat mnie nie
                    > dotyczy więc problemu żadnego nie mam.

                    No to rzeczywiście źle Cię zrozumiałem.

                    Ale pozostając racjonalistą nie zakładałbym swej nieomylności.
                    O czym często przypomina mi głos mojej żony: "Ej, gdzie idziesz... Trzeba ją
                    ubrać!"... tongue_out

                    > A jeśli chodzi o zwracanie uwagi obcej osobie

                    Wiem. Można to nazwać głupie, krępujące, wścibskie... Ja sam tak uważam... Ale
                    skoro już temat został poruszony, to może czasami warto się jednak porozglądać
                    i czasami zrobić coś więcej niż tylko obserwować.

                    To oczywiście zupełnie inna sprawa i innego kalibru, ale tyle teraz się mówi w
                    różnego rodzaju niusach o pedofilii, katowaniu dzieci, niedożywianiu ich... A
                    przecież to wszystko dzieje sie na oczach sąsiadów... No i tak właśnie nikt się
                    nie odzywa, dzieci cierpią i jest wszystko cacy...
                    A wystarczyłoby odezwać się jednym słowem i może zapobiegłoby się nieszczęściu.
                    Oczywiście taka interwencja czasami może trochę kosztować: cios w zęby
                    wkurzonego rodzica, odpyskowanie, albo Twoje nerwy. Ale może też komuś pomóc.
                    A źle ubrając dziecko też można mu baaardzo zaszkodzić.


                    Pozdrawiam,
            • tynia3 Re: Znów się załamałam ;( 14.06.05, 13:12
              kaja5 napisała:

              > aja25 napisała:
              >
              > > Złośliwi i wści..cy ludzie zawsze coś skomentują.
              >
              > OJ STRASZNIE ZŁOŚLIWI...
              > JA NP. MUSIAŁAM OSTATNIO NAŁOŻYĆ DZIECKU GRUBSZĄ CZAPECZKĘ, BO MA CHORE USZKO.
              > MAM TYLKO NADZIEJE, ZE NIE TRAFIŁAM PO DRODZE NA TAKĄ tynie CO MNIE OBGADA NA
              > FORUM, ZE SERCA NIE MAM DLA WŁASNEGO DZIECKA...

              ;DDD
              Kaju, dziecko drogie, ile Ty masz lat ;DDD.


              > JA MAM WŁAŚNIE SERCE, BO DBAM O NIĄ NAJLEPIEJ JAK MOGE , BY SZYBKO USZKO JEJ
              > WYLECZYC CHOCIAŻBY MIALA PRZEZ JAKIS CZAS W GRUBSZEJ CZAPECZCE NA SŁONECZKU
              > PRZEBYWAĆ.

              Nie krzycz, to nieładnie.
              • kaja5 tynia 15.06.05, 15:25
                tynia3 napisała:
                Kaju, dziecko drogie, ile Ty masz lat ;DDD.


                Kobiet sie o wiek nie pyta ;DDD....
                • tynia3 Re: tynia 16.06.05, 10:54
                  kaja5 napisała:


                  > Kobiet sie o wiek nie pyta ;DDD....



                  Pytanie było retoryczne wink.
                  • weronikarb Cieplo 17.06.05, 08:32
                    Wczoraj weszlam do domu i jak zobaczylam synka to rece mi opadly.
                    Na dworze ok. 28 stopni, maly w grube rahstopy, body na krotki rekawek i sweter.
                    Na sam widok zrobilo mi sie goraco, ale babcia stwierdzila ze chlodno mu bylo
                    bo mial zimne raczki smile
                    No coz takie juz sa babcie
    • klarak Re: Znów się załamałam ;( 09.06.05, 22:05
      tak, pamietam te sceny. moja mala urodzila sie w czerwcu, przez cale lato
      jezdzila w body bez rekawow przykryta pielucha tetrowa, a obok smazyly sie
      dzieci pod kocami w barchanach. teraz ma dwa lata, gania po domu boso i z
      krotkim rekawem i pierwszy raz w zyciu byla chora teraz podczas tego skoku
      temperatur, bo jest taka odporna...
    • kjuik Re: Znów się załamałam ;( 10.06.05, 15:38
      kurcze, same mUndre na tym forum...
      a ciekawam bardzo gdzie siedza te wszystkie, co dzieci tak grubo ubieraja?
      pewnie tak samo robicie, a tu sie głupio licytujecie, która cieniej ubrała.

      a ja mam odwrotnie - moje dziecko ubieram tak, jak siebie i ciagle mi ktos uwage zwraca, ze mu za zimno - to pewnie jedna z Was, hehe...
      • agamama123 Re: Znów się załamałam ;( 10.06.05, 16:28
        A widziałyscie kiedys efekt przegrzania dziecka? Ja widziałam i od tamtej pory
        zwracam uwagę gdy widzę matkę która próbuje doprowadzic malucha do wrzenia. Mam
        niepełnosprawnego synka i w związku z tym w pierwszym roku jego zycia często
        byłam w różnych przychodniach. Raz podczas takiej wizyty ( sierpień) do
        przychodni wpadła matka krzycząc, żeby ratowac jej dziecko. Wózek w którym
        leżał maluszek aż się trząsł. Dziecko miało takie drgawki. Pediatrzy zabrali je
        do gabinetu. Okazało się, że mamusia przy 35 stopniach ubrała synka w polarowe
        ubranko i frotkową bieliznę. Przykryła kocykiem... Maluch wylądował w szpitalu.
        Są po prostu sytuacje kiedy nie można przechodzic obojętnie. Wiele razy
        usłyszałam, że mam nie wtykac nosa ale też kilka mam podziękowało za zwrócenie
        uwagi. Ja sama tez przez to przeszłam tylko w drugą strone bo mój synek nie
        znosił ciepła i zawsze był cieniutko ubrany. Doprowadzałam tym ludzi do szału
        np. w listopadzie ale nigdy nie miałam pretensji o zwrócenie uwagi.
    • julinekk Re: Znów się załamałam ;( 11.06.05, 15:45
      no to i ja sie dolacze ze swoim skromnym doswiadczeniem. moj synek obecnie ma
      dwa tyg i tu gdzie mieszkamy upalow nie ma ale nie przyszloby mi do glowy
      ubierac mu cos wiecej niz body i lekki kocyk kiedy ja mam krotki rekaw a na
      dworze nie wieje. w tym samym czasie moja kolezanka trzyma 3 tygodnie swoja
      corke w domu bo uwaza ze to jeszcze za wczesnie na spacerki. moj maluch
      pierwszy godzinny spacer zaliczyl w wieku 4 dni i bardzo mu sie spodobalo.
    • tynia3 ;) 14.06.05, 13:10
      Ależ się wątek rozrósł.
      Zakładając go nie miałam na myśli obgadywania matek (i ta uwaga mnie rozbawiła,
      bo, cóż..., za stara jestem wink). Po prostu jakoś szkoda mi się zrobiło dzieci
      tak wyubieranych w upały. No fakt, może chore, ale mam wrażenie, że z chorym
      dzieckiem w WIELKI upał nie ma sensu wychodzić na ostre słońce, bo to tylko
      dodatkowo męczy. Co innego posiedzieć w cieniu (wtedy o okrycie i czapeczkę
      zakrywającą uszka na pewno bym się nie czepiała). Sytuacje, których byłam
      świedkiem miały miejsce na otwartym słońcu, bez kawałeczka cienia czy podmuchu
      wiatru, stąd moja reakcja.
      Nie wiem natomiast, czy miałabym odwagę zwrócić się bezposrednio. Już chyba
      wolę takie apele jak ten, naokoło, że może jakaś mama/opiekunka/babcia
      przeczyta i się zastanowi. Gdyby z kolei ktoś mnie zwrócił uwagę
      (grzecznie /!/, w trosce o dziecko), przypuszczam, że pretensji bym nie miała,
      bo nie uważam się za nieomylną.

      pzdr
      • agulka04 Re: ;) 14.06.05, 13:39
        a moja koleżanka się zdziwiła, że jej 4-miesięczne Maleństwo może w wózku w
        upał leżeć bez czapeczki (buda była postawiona a dziecko z bujną czuprynką) bo
        wszędzie wszyscy mówią i piszą że czapeczki, że uszka...... czasem wystarczy
        porozmawiać smile
        • janaj Trochę pokory 14.06.05, 14:12
          Nie oceniajmy innych powierzchownie.
          Moja córeczka cały rok a więc i w największe upały ubrana jest w bluzeczki z
          długim rękawem bo ma na rączce blizny, które przez najbliższe dwa lata muszą być
          chronione (może nawet dłużej).
          Ile muszę się nasłuchać komentarzy wyrażanych otwarcie jak i za moimi plecami
          teatralnym szeptem, ile min naoglądać. Na początku się tłumaczyłam ale teraz już
          nie.
          Nie chce mi się. Jeśli ktoś pyta z troską i zainteresowaniem czemu długi rękaw
          to bardzo chętnie wyjaśniam ale jeśli ktoś mnie atakuje i z góry ocenia to nie
          chce mi się po prostu. W oczach tych ludzi jestem wredną matką, która sama w
          bluzce bez rękawków a dziecko trzyma w długim.
          I niech tak będzie.
          Dziewczyny trochę pokory, może są jakieś przesłanki by postępować tak a nie inaczej.
          Pozdrawiam w ten upalny dzień,
          Joanna.
          • r.kruger Można grzecznie :) 14.06.05, 15:32
            Czasem warto grzecznie i miło zagadnąć kogoś kto być może popełnia błąd.Jeśli
            robimy to grzecznie możemy pomóc...Zdarzyło mi się mimo iż jestem młodą mamą w
            pewnien upalny dzień-powiedzieć starszej pani że niemowle płacze bo jest mu
            gorąco.Pani może była oburzona ale uśmiechnęła się tylko i zdjęła gruby kocyk z
            niemowlaka.
            Znam też inną historię-chyba mało troskliwa mama zostawiła małe dziecko w aucie
            w foteliku w dość słoneczny dzień...
            Ludzie przechodzili,żałowali dziecka i nic.
            Jeden starszy pan mocniej się zaniepokoił.Wezwał ochronę i pogotowie.Ochroniarz
            rozbił szybę,chwilę później karetka na sygnale zabrała malucha w ciężkim stanie.
            Kobieta najpierw zrobiła awanture o szybę...
            To jeden z bardziej drastycznych przykładów, ale czy gdyby wcześniejsi
            obserwatorzy zareagowali historia nie skończyła by się "łagodniej"?
            • tata_ziomal_corci Re: Można grzecznie :) 14.06.05, 16:54
              No proszę...
              To właśnie dla takich przypadków warto zwracac uwagę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka