Dodaj do ulubionych

Usypianie malucha

20.07.05, 23:26
Dziewczyny blagam podpowiedzcie, bo juz szalu dostaje, jaki jest najlepszy
sposób na uspienie 11 miesiecznej bestii? Wypróbowalam juz wszystkie znane mi
sposoby i podstepy - bez rezultatu. Jestem zdesperowana i gotowa na radykalne
metody (no, moze nie poduszka). Czy znacie niezawodne srodki, po których
dziecko spi jak byk?
Ratujcie, bo zwariuje!!!
Obserwuj wątek
    • maxim31 W koncu padnie. 20.07.05, 23:27
      Czego Ci życzę.smile
    • e_r_i_n Re: Usypianie malucha 20.07.05, 23:29
      Lila, moze relanium? Albo metode opiekunek - chwile nad gazem potrzymac?
      • palka_zapalka Re: Usypianie malucha 20.07.05, 23:54
        tia jedźcie na stację i naładujcie w nie gazior do pełna CHORE BABY!!!!!!!!!
        następna mądra!!!
    • maxim31 Rozwijając kwestię.. 20.07.05, 23:30
      Każdy dzieciak jest inny. Mój starszy syn zasypiał sam , punkt 20.00.
      Corka - wystarczy, że ktos u nas jest - zasypia z wyjściem gości (ma teraz rok
      i osiem). I na nic kuszenie, bujanie, przytulanie, wynoszenie w ciemne i
      zaciszne zakątki. Ona jest towarzyska!big_grin
    • ekan13 Re: Usypianie malucha 20.07.05, 23:31
      Lila może pomyśl o mniej konwencjonalnych środkach.
      Ja wypróbowałam np; na najstarszej metodę zimnego prysznica. Zlewasz zimną wodą organizm się wyziębia i zasypia. Wszak wiadomo, że przed zamarznieciem człowiek najpierw zasypia. Drogą dedukcji do tego doszłam i skutkuje. Już trójkę dzieci tą metodą usypiam i działa a przy okazji bardzo się zachartowały.
      • natiz Re: Ekan 21.07.05, 12:49
        Młotkiem po głowie.... będzie szybciej! Zaśnie stuprocentowo.
    • kasik751 Re: Usypianie malucha 20.07.05, 23:41
      Najlepsze sa tradycyjne i wyprobowane metody farmakologiczne- valium, relanium,
      dzieci swietnie to toleruja. Polecam wlewke doodbytnicza diazepam, nie pamietam
      dawki, ale odjazd murowany. Uzywamy zawsze, gdy mamy w planie jakas impreze
      albo inny wypad, swietnie sprawdza sie na sylwestra. Poza tym wlewka jest
      skuteczna bo w przeciwienstwie do syropu czy tabletek nie da sie jej wypluc czy
      wymiotowac. Po pol godzinie masz spokoj na nastepnych 12.
      Pozdrawiam.
      • e_r_i_n Re: Usypianie malucha 20.07.05, 23:43
        I chyba wtedy odpada problem opiekunki, prawda?
      • palka_zapalka Re: Usypianie malucha 20.07.05, 23:49
        Dziewczyny o czym Wy piszecie!!!!! kasik na Boga kobieto Ty jesteś nie matka
        tylko bestia w babskiej oprawie!!!!!Sama sobie do tyłka rure wydechową wsadź !!!
        DRAMAT
        • maxim31 Ona chyba nie jest poważna. 20.07.05, 23:50

          • kasik751 Re: Ona chyba nie jest poważna. 20.07.05, 23:55
            Nie rozumiem w czym problem - jak bylam w ciazy codziennie bralam relanium, bo
            mi lekarze kazali i to przez dluzszy czas, wiec niby co by sie mialo stac po
            jednorazowej dawce. To nie jest dawka dla doroslych tylko taka dla dzieci i ja
            tam nie widze, zadnych skutkow ubocznych oprocz chwili wytchnienia, ktora sobie
            cenie.
            Jesli chodzi o opiekunke to nie widze potrzeby, gdy dziecko spi jak zarzniete
            na jednym boku cala noc.
            Pozdrawiam.
            • maxim31 Jasne. 20.07.05, 23:57
              To po co Tobie dziecko?
              • e_r_i_n Re: Jasne. 21.07.05, 00:01
                A to dziecko sie ma po cos?
                A poza tym moze ma jakies ukryte cele. Nic nam do tego.
                Kazdy sam sie zajmuje swoim dzieckiem i nic innym do tych metod.
              • maxim31 Znow rozwinę. 21.07.05, 00:04
                Doskonale rozumiem te dylematy. Ale - sa pewne granice, moim zdaniem
                nieprzekraczalne.
                Tylko lekarz może wypowiedziec sie w kwestii niespania. Uważam więc, że gdy
                dzieciak szaleje non stop - mozna zasygnalizowac pediatrze problem. A nie
                wyskakiwac z rada podawania relanium. To, że Ty brałas relanium w ciązy (wiem,
                że to jest praktykowane, gdy ciąża jest zagrożona) nie oznacza jeszcze, że dla
                samego dziecka jest to dobre.
                Ja jestem za stosowaniem metod nieinwazyjnych.
            • ekan13 Re: Ona chyba nie jest poważna. 21.07.05, 10:16
              Kasiku kochana ale ci się dostałosmile Nie rozumiem wogóle tego oburzenia. Daj mi na priva więcej wskazówek tej nowatorskiej metody, bo znajomi mają problem z dziećmi a moja metoda im do gustu nie przypadła. Powiedz też czy ten diazepam to na receptęsmile
              • kasik751 Re: Ona chyba nie jest poważna. 21.07.05, 10:20
                No nareszcie ktos rozumny sie odezwal, oczywiscie, ze to najlepszy sposob.
                Przeciez chyba lepiej podac srodek zweryfikowany przez specjalistow niz jakies
                czapki i guziki. Po takiej czapce i ciemnym pokoju trauma murowana. W zyciu bym
                tego wlasnemu dziecku nie zrobila, a po relanium luzik. W dodatku odpada ryzyko
                wybudzenia z glodu albo z powodu halasu. Recepta jest potrzebna, ale wystarczy
                zabajerowac lekarza, ze dziecko krzykate i nadpobudliwe.
                Pozdrawiam.
      • maxim31 Kasik! 20.07.05, 23:52
        Ale po co od razu diazepam?
        Mozna młoteczkiem puknąc. Też odjazd murowany. Kto wie - moze na dłużej?
        • edycia274 nie mam problemu 21.07.05, 00:12
          moja corcia miala rozne etapy usypiania, takze plus szptale w ktorych byla
          duzo, ale jeden podzialal, i mala spi sama, je i np uspypia sama w lozeczku,
          albo wkladam ja i zaraz spi, nie ma placzu lamentu, pracoe=walam nad tym i jest
          spoko, niki ma rok i 3 mies smile
          • kkatie lilus 21.07.05, 07:14
            moj zasypia "od zawsze" okolo 20.30. raz sam, innym razem trzeba poprzytulac, a
            jeszcze innym po prostu wsadzic do lozeczka i bajki poopowiadac i zasypia.
            tylko ze niemal za kazdym razem co innego dziala.
            ja nienawidzilam jak rodzice kazali mi chodzic spac po dobranocce. zaslaniali
            okna, a my z siostra slyszalysmy bawiace sie dzieci za oknem i strasznie nam
            smutno bylo, albo jak ktos ze znajomych przyszedl-kolacyjka, kapiel i spac, a
            za sciana "smichy chichy".
            dlatego dopiero jak widze, ze synek jest juz zmeczony to ide go kapac i rytual
            spania zaczynam wink. czasem jest to przed 20 a czasem po.
            p/s znajac ogromne poczucie humoru Lilki stwierdzam, ze albo wymiekla po
            tych "radach" co poniektorych, albo wreszcie padla usypiajac Nele wink
            trzymaj sie kochana.
            moze nie daj jej spac za duzo w dzien, "wymecz" ja troche, to sama padnie wink
      • aada100 Re: Usypianie malucha 21.07.05, 08:43
        Kasik! Kobieto!!!! Dlaczego tylko diazepam???? Zafunduj dzieciakowi heroinę
        (tylko pamiętaj w małej, dziecinnej dawce). Będziesz miała spokój nie na 12 ale
        24 godziny. A jak dawkę zwiększysz to na dłużej. Zastanów się co Ty robisz??!!!!
        • kkatie Re: Usypianie malucha 21.07.05, 08:49
          ja jestem skolowana.
          wydawalo mi sie, ze kasik zartuje, ale chyba jednak calkiem powaznie tak
          mysli surprised
          az nie chce mi sie w to wierzyc.
          naprawde dziewczyno, nie masz czym sie chwalic.
      • magdalena1811 Re: Usypianie malucha 21.07.05, 19:12
        jeeeezuuuuu!!!!!!!!nie wierzę! to chyba jakiś żart!
    • lidkakn Re: Usypianie malucha 21.07.05, 09:10
      No to dziewczyny zaszalały z tymi radami. Wiadomo, że każdy dzidziuś jest inny
      i ma inne upodobania. Moja Dominisia (15 m) to też taki mały nieśpiący
      potworek. W dzień udaje mi się ją ostatnio uśpić na huśtawce zamocowanej w
      drzwiach pokoju lub na wózku spacerowym. Wieczorem mamy rytuał. Najpierw
      ulubiona kąpiel, następnie papu i usypianie przez tatusia- opowiadanie o
      zwierzątkach, które śpią, rodzinie, różnych wymyślonych przygodach. Mała to
      uwielbia. Po jakimś czasie zasypia....ją - obydwoje.
      • ekan13 Re: Dziewczyny kochane 21.07.05, 09:51
        Lila jako doświadczona matka sprawdziła juz zapewne wszystkie konwencjonalne medody, dlatego ruszcie głowami i wymyślcie coś nowego. Kasik idzie w jak najlepszym kierunkusmile
        Ja proponuje ponadto medotę zamnknietych oczu. Wiadomo jak dziecku uda się poleżec jakąś chwilę z zamkniętymi oczami to poprostu zasypia.
        Z maleństwem nie ma problemu bo poprostu wystarczą duże guziki od płaszcza. Kładziemu mu na powieki i po kłopocie. Lepiej żeby nie były czarne bo z daleka wygląda dość makabrycznie.
        Starszemu dziecku zakładmy czapkę bandytkę przy czym uprzednio zaszywamy otwory oczne.
        Można też powiesić przy łóżeczku jakieś straszne obrazki, aby bało się otworzyć oczy.
        • kkatie Re: Dziewczyny kochane 21.07.05, 09:58
          dobre, z tymi obrazkami big_grin
          a moze tak male piwko na dobranoc, he?
          wiadomo, ze od piwa glowa sie kiwa, a jak sie troche pokiwa to szybciej
          zasnie big_grin
          ale i tak jestem za tradycyjnymi metodami.
          chociaz, te obrazki brzmia kuszaco...
          • ekan13 Re: Dziewczyny kochane 21.07.05, 10:03
            No widzisz KKatiesmile trzeba przełamywać stereotypy. Chwilę pomyślałaś i już taki świetny pomysł z piwem a i metoda na obrazek jakaś przyjazna się nagle stałasmile
            Wierzę w to, że wspólnymi siłami pomożemy Lilismile
        • izabela_741 Re: Dziewczyny kochane 21.07.05, 10:04
          A jak nie to 4 piwka na stół i pijemy na wyścigi!!!! Dzieiaki uwielbiają takie
          zabawy!
          Ja usypiam małego kładąc się z nim w kompletnie ciemnym pokoju (jest czarno jak
          w rurze wydecowej) - zero bodźców wzrokowych. 10 minut i można iść pomęczyć
          męża wink
          • socka2 Re: Dziewczyny kochane 21.07.05, 10:12
            czy wy chore jestescie???????!!!!!!!!!!!! kasik, z Toba to juz trzeba do
            psychiatry!!!!! takie metody u dziecka stosowac?????!!!!!! faktycznie: heroina,
            troche dymu ze skreta
        • aada100 Re: Dziewczyny kochane 22.07.05, 09:29
          Ekan, prawda, że żartujesz???!!! No z tymi obrazkami, czapkami i guzikami???!!!
          • ekan13 Re: Dziewczyny kochane 22.07.05, 10:09
            Ada choćby ci nie wiem co mówili - ja nigdy nie żartujęsmile))
    • pade Ale się uśmiałam..:))) 21.07.05, 10:08
      Dobre jesteście, nie ma co.
      Guziki od płaszcza, wlewka. Rozumiem, że reszta żartowała, ale kasik Tobie
      współczuję, szybciutko pędź do specjalisty od główki, chyba Ci od tego relanium
      przestała pracować.
      I jeszcze jedno: im dziecko bardziej zmęczone, tym trudniej mu zasnąć.
      Nieprawdą jest, że jak się zmęczy to padnie. Wręcz przeciwnie, w końcu padnie,
      ok, ale obudzi się zmęczone, niewyspane i rozdrażnione, będzie nadpobudliwe i
      znowu mu będzie trudno usnąć. Ja tez przeszłam swoje z małą, ale cierpliwość
      się opłaciła, teraz spi w dzień dwie-trzy godziny .Najpierw się koło niej
      kładłam i udawałam, że spię, potem miałam juz dość (po roku) i po prostu
      kładłam do łóżeczka i wychodziłam (oczywiście 20 milionów razy wracałam), teraz
      się przyzwyczaiła i zasypia sama, i nawet hałas jej nie przeszkadza.
      pozdrawiam
    • izabela_741 Re: Usypianie malucha 21.07.05, 10:10
      Kurcze ta czapka bandytka bez oczu - genialnie proste a jakże skuteczne. I
      odpada problem nie dość ciemnego pokoju na stancji na wakacjach! wink
    • marcelino1 Re: Usypianie malucha 21.07.05, 10:17
      Do tej chwili byłam przekonana, że Kasik żartuje. Mam nadzieję, że tak jest, a
      jeśli nie to PUKNIJ SIĘ KOBIETO W ŁEB !!!
      • socka2 Re: Usypianie malucha 21.07.05, 10:18
        z innych postow kasik na forum wynika ze ona tak naprawde robi.......wspolczuje
        dzieciom.....
        • kkatie Re: Usypianie malucha 21.07.05, 10:21
          ciii baby, spokoj juz wink
          ja juz ochlonelam i niektore metody, jakby sie moje nie sprawdzily, to z checia
          wykorzystam w przyszlosci (ekan, ach te obrazki big_grin)
        • kasik751 Re: Usypianie malucha 21.07.05, 10:22
          Daj spokoj moim dzieciom, a poza tym z jakich postaw? Ze sie nie myjemy bez
          potrzeby? Uwazam ze to chwalebne i sie tym szczyce, ze moge sie przysluzyc
          ochronie srodowiska. A dzieci sa zadowolone i wyspane, zreszta my tez dzieki
          temu nie latamy sfrustrowani z podkrazonymi oczami.
        • izabela_741 Re: Usypianie malucha - taaa 21.07.05, 10:25
          O taaaak puknij se w głowę Kasik, najlepiej kuflem z piwem!!!!
          A potem zimny prysznic (swoją drogą drastyczna metoda dla zmarzlucha takiego
          jak ja).
          I
      • ekan13 Re: Co do Kasik 21.07.05, 10:22
        Dziewczyny gdzie wsze poczucie humoru, czy Wy na prawdę myślicie, że Kasik wlewki robi?smile)))
        Myślałam że są granice łyknięcia kitu...
        • kasik751 Re: Co do Kasik 21.07.05, 10:23
          Ekan! moglas to najpierw ze mna ustalic smile)
        • socka2 ekan do raportu ;))))))))) n/t 21.07.05, 10:23

          • ekan13 Re: ekan do raportu ;))))))))) n/t 21.07.05, 10:25
            Nie wytzrymałam. Spękałam. Kasik bałam się, że Cię na stosie spalą a żal by mi było...
            • socka2 Re: ekan do raportu ;))))))))) n/t 21.07.05, 10:27
              oj,, ekan ekan, a tak pieknie sie rozwijalo....smile)))))))) kasik, rewelacyjne
              metody stosuje wink)))))))
            • izabela_741 Re: ekan do raportu ;))))))))) n/t 21.07.05, 10:27
              Tak dobrze żarło a zdechło. wink
              Proszę o nowy wątek.
            • ekan13 Re Kasik to Ty tak na prawdę? 21.07.05, 10:27
              o boże
              • socka2 Re: Re Kasik to Ty tak na prawdę? 21.07.05, 10:28
                ekan wlaz na czata
            • kasik751 Re: ekan do raportu ;))))))))) n/t 21.07.05, 10:37
              Dobra no problem, atmosfera faktycznie zaczela siegac zenitu smile)) Nie mialam
              pojecia, ze to wypadnie tak wiarygodnie smile
              • ekan13 Re:to ja wyjaśnie:) 21.07.05, 10:41
                Dziewczyny to taki nasz nocny czatowy spisek był. Liczyłyśmy na poczucie humoru jakim wykazałyście się w watku o nie myciu. Chyba zbyt drastyczny temat poruszyłyśmysmile)))
                A ja pól nocy myślałam nad tymi guzikami i bandytkąsmile))) Szkoda....
                • kkatie le, to juz koniec :( 21.07.05, 10:43
                  a te obrazki tak mnie zachwycily..
                  i tak je kiedys wykorzystam big_grin
                • kasik751 Re:to ja wyjaśnie:) 21.07.05, 10:45
                  Za tydzien ciag dalszy, jesli wena dopisze, ale ja chyba zmienie nicka smile)
                  Dziewczyny sa wakacje, nie badzcie takie powazne i mam nadzieje, ze nikt nie
                  poczul sie urazony. Do glowy mi nie przyszlo, ze uwierzycie w te dyrdymaly, ze
                  wlasne dziecko (szt. 1 notabene) szprycuje lekami i ide balowac smile)
                  Pozdrawiam.
                  ps. chyba w "trojce" jest taka akcja, ze podaja na antenie 1 kit dziennie i
                  sluchacze maja dojsc, ktora informacja jest spalona.
                  • mufka51 Re:to ja wyjaśnie:) 21.07.05, 10:49
                    U mnie skutkowała kaszka z rumem,jak się przyzwyczaił i nie działało to
                    przyniosłam sobie ze szpitala trochę eteru w buteleczce.Tatuś też używał.smile
                    • kasik751 Re:to ja wyjaśnie:) 21.07.05, 10:57
                      O o o cos takiego wlasnie chodzilo smile))
                    • ekan13 Re:Mufko 21.07.05, 10:59
                      Załatwiła byś trochę tego eteru plz, ja dla mężą potrzebuję bo się obraża, że wieczoramo na czacie siedzę. A tak po problemie by byłosmile
                      • mufka51 Re:Mufko 21.07.05, 11:02
                        Nie ma sprawy.Męża można jeszcze trochę zwiotczyć.Czasami się przydaje.
                        • kasik751 Re:Mufko 21.07.05, 11:43
                          Eter tez mi sie podoba, robisz tak jak na filmach - chusteczka na twarz i
                          szlus? to dopiero ekpres! i chyba tanszy niz diazepam smile
                • marcelino1 Re:to ja wyjaśnie:) 21.07.05, 10:48
                  ekan13 napisała:

                  > Dziewczyny to taki nasz nocny czatowy spisek był. Liczyłyśmy na poczucie
                  humoru
                  > jakim wykazałyście się w watku o nie myciu. Chyba zbyt drastyczny temat porusz
                  > yłyśmysmile)))


                  Ja czytałam wyrywkowo i już nie byłam pewna czy to żart. Ludzie są naprawdę
                  różni. Może ktoś nie doczyta i stwierdzi, że relanium to naprawdę świetna
                  metoda i zapoda dzieciakowi skoro inne tak robią.
        • e_r_i_n Re: Co do Kasik 21.07.05, 12:17
          Ekan, świnio. A ja sie tak starałam i chciałam Lili pomoc. A Wy sobie jaja z
          nas robicie??? A fu!
          • ekan13 Re: Co do Kasik 21.07.05, 12:47
            Oj Erin, Erin prowokatorko jednasmile))))
            • e_r_i_n Re: Co do Kasik 21.07.05, 12:55
              Ja??? (wyslalam ten Twoj post do forum.abuse, bo mnie obrazasz)
    • beti1970 poważnie 21.07.05, 10:50
      idź do piediatry - przede wszystkim i spytaj czy z dzieciakiem jest ok, może ma
      ADHD. jeśli jest ok - może ma po prostu taki temperament dosyć mocny, myslę że
      można mu podać coś ziołowego lekkiego - np.taki syrop Neospasmina ziołowy -
      oczywiście spytaj lekarza. wieczorem od 5 po południu żadnych zabaw ruchowych,
      tylko spokojne - czytanie książeczek, rysowanie i inne spokojne zajęcia, żeby
      dziecko nie było rozbrykane, tylko takie lekko znudzone. wiadomo że jak
      człowiek wieczorem sobie poczyta, poogląda TV to spokojnie zasypia a nie idzie
      grać o 22;00 w tenisa.
      przede wszystkim musicie się zastanowić jak jest u was w domu, czy wy też jakoś
      spokojnie się zachowujecie wieczorem, czy są jakieś rytuały (np. o 20:00 jemy
      kolację, kąpiemy się, jesteśmy cicho, nie ma tabunu gości, nie ogladamy głosno
      TV, nie kłócimy się itp.) jak w domu jest wieczorem spokojnie i cicho to juz
      połowa sukcesu.
      polecam ci również książeczkę Tracy Hogg - język niemowląt - można kupić i
      poczytać, naprawde warto wprowadzić w życie. ona tam opisuje taki plan do
      wprowadzenia i sposób na spokojny sen dzidsiusia. książki są na allegro lub w
      empiku. powodzenia.
      jak masz pytania to napisz do mnie na priv. pozdrawiam.
      • ekan13 Re: poważnie 21.07.05, 10:52
        Lila brała udział w spiskusmile)))
    • natiz Lila!!!!!!!!!!!!! 21.07.05, 12:59
      Może Cie pocieszę - ja to dopiero mam odjazdowo! Starsza córcia usypia
      wcześniej po męczącym dniu w przedszkolu,a ta mała wydra buszuje do późna,
      dobija się do drzwi pokoju starszej siostry, jak mu ustąpimy i wpuścimy go do
      niej to piszczy z radochy, tuli ją, głaszce, tarmosi dopóki jej nie wybudzi
      (widocznie mu się nudzi bez niej). Jak go nie wpuścimy to wali w drzwi, jak
      odciągamy to wrzeszcy, jak chcemy uspić to wstaje jak wańka-wstańka. Ostatnie
      dwa tygodnie to istny koszmar - najpierw piłam meliskę, obecnie piwko dla
      uspokojenia "nerw". Niedługo wpadnę w nałóg! Może bardziej "wymęczyć" te nasze
      dzieci przed snem? Ale na razie to ja padam na twarz...
      • lila1974 Re: Natiz :))) 22.07.05, 01:02
        Rozbawilas mnie do lez. Juz sobie wyobrazam Kubusia w akcji. I Was przy okazji.
    • mieszkowamama Re: Usypianie malucha 21.07.05, 13:06
      Słuchajcie, laski! Jeśli Waszymi metodami nie udało się uśpić dziecka autorki
      postu, to na pewno jedno Wam wyszło! Ubawiłyście mnie do łez!!! Miałam doła jak
      jasna cholera. Żebyście jeszcze mi tak pomogły (p. wychowanie/"Rozpieściliśmy
      synka...")... byłoby zajebiście!
      A tak na serio, to spróbujcie jeszcze wkurzyć dziecko, ale tak aby wpadło w
      długą histerię (conajmniej pół godzinki), potem jeszcze nakrzyczcie i
      przytulcie. Zaśnie w Waszych ramionach jak... niemowlę!
      Pozdrówka
      • izabela_741 Pomóżmy koleżance!!! 21.07.05, 13:10
        Proponuję przeprowadzkę na "Rozpieściliśmy dziecko". Zobaczmy co można zrobić -
        mieszkowamama prosi. wink)))
        • mieszkowamama Re: Pomóżmy koleżance!!! 21.07.05, 13:17
          Izuś, dzięki, Rybka cochana z Ciebie! Walcie do mnie, jest co robić!
          • ekan13 Re: Pomóżmy koleżance!!! 21.07.05, 13:25
            Wal z czym problem - pomożemysmile)))
            Ryzyko tego co usłyszysz bierzesz na siebiesmile))
            • mieszkowamama Re: Pomóżmy koleżance!!! 21.07.05, 15:43
              No ej, nie będę tego wszystkiego pisać kolejny raz. Dół mi się powiększy do
              granic, jakich mój mózg nie ogarnie!
              Na forum "wychowanie" znajdziecie post "Rozpieściliśmy synka...". A słowa
              otuchy mi się przydadzą, nie ma co!!!! Nawet tego typu, co tutaj,hi...hi!
    • ania.silenter ee,od początku wiedziałam, że to "wkręcanie":) n/t 21.07.05, 13:43

    • ykke Re: Usypianie malucha 21.07.05, 16:36
      Babska!!! Popusciłam prawie! Ze smiechu rzecz jasna! Ale to nie był dobry temat
      do żartu. Faktycznie, jakaś zdesperowana mama, nie czytając wszystkiego mogła
      podchwycic którys pomysł. Ja nawet zaczełam zastanawiać sie nad słusznością
      zimnego prysznica, wink. Mi w przedszkolu wiazały babsztyle oczy rajtuzami :-o
      Juz nawet nie pamietam , czy zasypiałąm, czy czekałam aż dzieciaki się
      pobudzą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka