04.11.05, 12:27
Dziewczyny ratujcie!!!!!!
Czy marudzenie i płacz skończy się wraz z przebiciem tych cholernych ząbków
czy będzie to trwało aż do całkowitego urośnięcia?????????
Jedna dolna jedyneczka już się przebiła i powolutku rośnie a druga dopiero się
przebija i już nie wytrzymuje psychicznie tych ryków i wrzasków. Dobrze, że
chociaż noce są przespane.
Obserwuj wątek
    • xemm1 Re: Ząbki. 04.11.05, 12:36
      no to zazdrościmy Ci chociaż tych nocy, bo u nas właśnie wtedy była jazda!!!! u
      nas do przebicia były cyrki, później już OK!!
    • olcia3221 Re: Ząbki. 04.11.05, 12:59
      Raczej do przebicia! u nas przebijały sie 4 naraz a dwa juz rosły! pomagał zel
      do dziąseł calgel i masaz szczoteczką silikonową!gryzaki i w naprawde
      krytycznych stanach panadol wieczorem!
    • kama72 Bursztynowe zaklęcia - może coś w tym jest 04.11.05, 14:57
      U nas jazda była przy wybijaniu się górnych "szabelek". Katar, gorączka,
      wysypka (no może trochę inna kolejność). Skonczyły się te upiorne dolegliwości
      i wyrżnęły się kiełki. A teraz mu idzie na pierwszą dwójkę górną i jest średnio
      z tendencją do wytrzymania...
      Nie pozostaje nic innego, jak przeżyć.
      Moja światła znajoma-lekarka-młoda mama zawiesiła swojemu synkowi koraliki z
      bursztynu - przeszedł ząbkowanie bezboleśnie - nie wiem, czy to była kwestia
      predyspozycji, czy koralików...
      • mmala6 Re: Bursztynowe zaklęcia - może coś w tym jest 05.11.05, 11:38
        do przebicia i do....wyrzynania sie nastepnychwinka tu niestety dziala efekt
        domina, hehehwink
        U nas ulubiona pora wyrzynania zabkow jest wieczor i noc.Moze wtedy powietrze
        lzejsze czy jak...wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka