02.01.06, 22:44
wyglada na to ze ja tutaj sama.
No coz, pogadam wiec se troche ze soba.
Tak z braku lakusmile
Obserwuj wątek
    • mama_olka Re: lalala 02.01.06, 22:50
      witaj Viv! ja jestem! Co u Ciebie i Mysza?
      • viviene12 Myszowi kielkuja 02.01.06, 22:51
        gorne jedynki, juz przeswitujasmile
        Dlugo trwala ta walka, ale sa perspektywy...
        A u mnie - coz... Wstyd sie przyznac. Ze dwa kg po swietach znowu do przodu,
        cholerka!
    • mooh Re: lalala 02.01.06, 23:03
      Ja tez jestem i nie wiem, czy już jestem sama, czy jeszcze ktoś jest
    • mama_olka Re: lalala 02.01.06, 23:09
      Sorki, ale tata_olka zajął mnie pantografemwink U nas ciągle garderoba na
      tapecie i nie mogę się skupić na pisaniu. A propos zębów to lada dzień wyjdą,
      co? To są niezapomniane momenty macierzyństwawink u nas co prawda prawie nam
      spowszedniały bo właśnie ósmy wyszedłwink A Ty masz jeszcze pierwsze kroki Mysza
      przed Tobą! Prawie Ci zazdroszczęwink
      • viviene12 aktualnie Mysz 02.01.06, 23:14
        nie usiedzi juz sobie w kubelku do kapania i tylko podciaga sie za krawedzie i
        wstaje. A zebys wiedziala, jaki dumny z siebie jest przy tym hehe... Coz, era
        spokojnego kapania przeszla do historii...
    • mama_olka Re: lalala 02.01.06, 23:13
      hej, Mooh, właśnie przeczytałam Twój wpis o Piotrze i Pawlesmile Może założymy
      osobny wątek?
      • mooh Re: lalala 02.01.06, 23:14
        Poświęcony całkowicie pieluszkowemu zapaleniu mózgu? Mozna. I pinezką go!
        • mama_olka Re: lalala 02.01.06, 23:17
          Myślę, że będzie często odwiedziany. Zwłaszcza przeze mniewink
          Ale teraz, niestety sorki, muszę się skupić na drążku za 180 PLN sad
          • viviene12 hehe DRAZEK 02.01.06, 23:20
            mamo_olka, ropzwalilas mnie ww. DRAZKIEMsmile

            My garderobe do przedpokoju kupujemy od czasu przeprowadzki tj. listopada 2004.
            Dobrze, ze stoi w przedpokoju wozek, to jest na czym kurte zawiesic.
            A ogladac DRAZKI jedziemy jutrosmile
            • mama_olka Re: hehe DRAZEK 02.01.06, 23:41
              my się przeprowadziliśmy w sierpniu 2004wink A z drążkami to nie jest prosta
              sprawa, uprzedzam. Jak już skończymy, to się moźe wymienimy zdjęciami naszych
              garderób? (jesli to słowo tak się odmienia)
              Mooh, a jak u Ciebie sprawy mieszkaniowe? My chcieliśmy wykupić lokal obok
              naszego, bo spadkobiercy odzyskali do niego prawa, ale okazało się, że lokator
              kwaterunkowy wcale swoich nie straciłsad
              • mooh mieszkanie 03.01.06, 00:08
                Udało mi się dokonać niemożliwego, to znaczy odzyskać mieszkanie z rąk
                lokatorów z kwaterunku, ale dopiero w drodze apelacji przed sądem okręgowym.
                Uważam sie teraz nieskromnie za eksperta od wyrzucania staruszek z domów. Jak
                masz jakieś pytania, to pisz, tutaj albo na priv
                • duramgama Mooh 03.01.06, 09:47
                  Gratulacje. Nie mam żadnego doświadczenia w tej kwestii, ale wyobrażam sobie, że
                  łatwo nie było i kosztowało kupę nerwów, zszarganych i tak przez małą istotęwink
                  • mooh Re: Mooh 03.01.06, 14:55
                    duramgama napisała:

                    > wyobrażam sobie, że łatwo nie było i kosztowało kupę nerwów, zszarganych i
                    tak przez małą istotęwink
                    >
                    Z tymi zszarganymi nerwami to może nie aż tak. Zosia nie nadweręża mnie bez
                    potrzeby (chociaż ostatnio znowy idą zęby sad(() Sprawa sądowa była trudna
                    merytorycznie, ale emocjonalnie nie bardzo. Taki pojedynek na przepisy prawa
                    lokalowego i kc. Oduczyłam się już denerwować takimi rzeczami. Z równowagi mogą
                    mnie wyprowadzić jedynie złe relacje z ludźmi. Choć nie ukrywa, że od wyników
                    tej rozprawy zależały i nadal zależą relacje w mojej rodzinie, więc stawka była
                    duża. Przeprowadzka grozi nam najwcześniej latem. Teraz tzrymają nas sprawy
                    zaodowe męża i konieczność generalnego remontu wygranego mieszkania. A to już
                    pewnie będzie oddzielna historia.
    • pampeliszka Viv, 03.01.06, 09:55
      jak Ty ładnie spiewasz sama wieczorami...
      • mmala6 Mooh 03.01.06, 10:00
        to chyba jakas przeprowadzka sie szykuje?Gratuluje wywalenia staruszki (alez
        zabrzmialo!).
        Mamo_olka a co to za DRAZEK za 180zl?? a czy garderoba to taka prawdziwa ze sie
        wchodzi do srodka czy szafa po prostu?
        • mama_olka Re: Mooh 05.01.06, 00:19
          Mmala, ten drążek to pantograf, czyli opuszczany wieszak, w sumie tata_olka
          kupił za 137 zlwink
          Nasza garderoba to taka szafa, do ktorej sie wchodzi do środka. A poważnie to
          oddzielne pomieszczenie 1,50 na 1,30, wys. 3 metry, z drzwiami jak do pokoju.
          Dwa poziomy wieszaków, jedynaście poziomów półek, 65 cm na przejście między
          półkami. Garderoba to bardzo praktyczna rzecz, polecam! Nawet taką mini!
      • wenus.z.willendorfu Re: Viv, 03.01.06, 10:44
        ślicznie! Tylko co to była za piosenka, bo nie rozpoznałam melodii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka