Dodaj do ulubionych

nocne budzenie

IP: *.* 09.05.01, 08:44
Czesc!Mam pewien problem. Otoz moj synek wciaz budzi sie w nocy. Ma obecnie dwa latka i cztery miesiace. Ja pracuje na caly etat, a w nocy musze wstac do Misia 4-6 razy. Jeszcze nie przespal calej nocy. Czasem juz nie wyrabiam. Moze ktos ma, mial podobny problem i poradzil sobie z nim?Marta
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: nocne budzenie IP: *.* 09.05.01, 10:09
      Mam dzieci w podobnym wieku (2lata i 2 miesiące)i także wciąż kilka razy budzą się w nocy, albo chcą pić, albo się przytulić.Żeby nie było to dla nas zbyt męczące ( ja wprawdzie nie pracuję, ale przecież w dzień przy bliźniakach nie mam jak odpocząć), śpią przy nas, tzn. ich materacyki leżą przy naszych. W nocy nie musimy do nich nigdzie chodzić, wystarczy podać butelkę lub przytulić, albo same do nas przyjdą i się wtulą.Gosia
    • Gość: guest Re: nocne budzenie IP: *.* 10.05.01, 01:21
      Moje maluchy 2,4msc i 15msc rowniez budza sie w nocy, ale tylko raz, aby wypic mleczko po czym zasypiaja. Wczesniej budzily sie po kilka razy i non-stop chodzilam niewyspana.
      • Gość: guest Re: nocne budzenie IP: *.* 10.05.01, 13:15
        Marto, nie wiem, czy Cię pocieszę (raczej nie), ale nasz Antek (4 lata) też budzi się w nocy. Przyłazi wtedy do naszego łóżka i śpi z nami do rana spokojniutko.Nigdy mu tego nie broniliśmy, wychodząc z założenia, że przecież kiedyś z tego wyrośnie. I chyba właśnie teraz zaczął wyrastać ... coraz częściej przesypia sam całą noc i przychodzi dopiero rano. A pomyśl, że kiedy miał jekieś 10 miesięcy, potrafił obudzić się np. ok. 3.00 rano i zasypiał dopiero przed 6.00. A ja na 6.15 miałam nastawiony budzik (praca!!!). I wiesz? Przeżyliśmy!!! Czego i Tobie życzę, Kasiak
        • Gość: guest Re: nocne budzenie IP: *.* 11.05.01, 10:59
          Witajcie bratnie dusze!Cieszę się, że nie jestem sama - ha, ha. Kiedy czytma lub słyszę o dzieciach, które spokojniutko, we własnym łóżeczku śpią całą noc - zżera mnie zazdrość.Mój starszy synek do 6 lat przychodził do naszego łóżka nad ranem, by się przytulić i dospać trochę. Teraz widzę wyraźnie, że z młodszym czeka mnie to samo - może to jakaś skaza rodzinna? Ale powiem szczerze - spanie z dzieckiem, zwłaszcza malutkim jest wspaniałe (dzięki temu zresztą można się wyspać). Choć myślę, że spanie bez dziecka, cirkiem przez całą noc - wspaniałe jest też.Pozdrowienia dla takich i takich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka