Gość: guest
IP: *.*
25.01.02, 12:53
Moja znajoma ma 10-mczne dziecko. Stosuje specyficzna koncepcje żywieniowo-zdrowotna. Dzieciak miał marna morfologie ok 4-5 mc i lekarz zalecil wprowadzenie czegos stałego nie ugieła sie i karmiła dziecie piersia. Teraz ta morfologia równiez nie była najlepsza i chyba to ją skłoniło do wprowadzania czegos nowego. Dzieciak co 30 min na 1-2 min. przybiega do niej w celach pociumkania. Nie dostaje nic innego do picia. Ona sama nie odżywia się najlepiej, gdyż twierdzi, ze dziecko jest alergikiem (badań nie robila) i może sie uczulic (zanim je dziecko zje) na przeróżne produkty. Czy jej postępowanie może zaszkodzic dziecku ? Może mi się tylko wydaje, że tu coś jest nie tak...