Dodaj do ulubionych

Zabawa pistoletem

30.03.07, 12:18
Moj 4-ro leni syn bardzo lubi bawic sie pistoletami.Namawia mnie zebym mu
kupila a ja nie wiem co robic?czy kupic czy nie?A Wy pozwalecie bawic sie
pistoletami czy nie?O o tym sadzicie?Ja wyglada taka zabawa pistoletem?Moj
mlody jak dorwie od kogos pistolet to udaje ze strzela do wszystkich.
Obserwuj wątek
    • matea4 Re: Zabawa pistoletem 30.03.07, 12:36
      Jestem absolutnie przeciwna takim zabawka. Jak chce nich strzela z patyka i to
      w drzewo a nie w ludzi. Starszy syn nigdy nie miał pistoletu, młodszy tez nie
      dostanie.Jest wiele innych zabawek nie koniecznie takich.
      • maja98 Re: Zabawa pistoletem 30.03.07, 12:42
        Powiedz dlaczego?Co moze spowodowac taka zabawa pistoletem?
    • anaj75 Re: Zabawa pistoletem 30.03.07, 15:25
      Mój 3,5 - latek wychowany w duchu niestosowania przemocy, acz przez rodziców
      niegdyś mundurowych z bronią przy boku, też ze wszystkiego strzela. Pistoletu
      mu nie kupiłam, dostał od babci ale go schowałam. Cóż dzieci tak się bawią.
      Sama tez zresztą tak się bawiłam. Do znudzenia mu powtarzam, że nie strzela się
      do ludzi i zwierząt, tylko do tarczy, że czasem policjant strzela w powietrze,
      by przestępca się zatrzymał (ech, łagodniejsza wersja rzeczywistości), że jest
      coś takiego jak zasady bezpiecznego używania broni oraz, że broń może zrobic
      krzywdę. On, oczywiście dalej próbuje celować w innych np. z kijka a ja dalej
      mu powtarzam itd. Kiedyś w końcu zrozumie. Gdy ktoś mu pożyczy pistolet, nie
      robię z tego owocu zakazanego.
    • magdaaa73 Re: Zabawa pistoletem 30.03.07, 17:02
      Mój syn ma.Ma dlatego ,że:
      -po pierwsze to chyba jakas domena mężczyzn bo tatuś uwielbia paintballa
      -po drugie skoro to świetna podwórkowa zabawa odkąd pamiętam(sama miałam
      pistolet i strzelaliśmy sie na podwórku)to dlaczego nie(co za róznica czy
      pistolet pożyczony czy jego ,a jeszcze większy problem jak dziecko stoi jak
      sierota i przygląda się , chciałoby się podawić ale nie może ,bo nie ma
      pistoletu)
      -po trzecie nie mam schizy na temat wychowania dziecka, pokazuję mu co dobre a
      co złe w różny sposób i nie sądzę, aby z zabawy pistoletem wyrósł zabójca
    • mika_007 Re: Zabawa pistoletem 30.03.07, 18:44
      u mnie w domu nie ma żadnych militarnych zabawek
      jak się pojawiają -chowam
      ot nie lubię zabaw w wojnę,nie podobają mi się i nie chcę żeby moje dziecko
      biegało i "strzelało" do kolegów
      nawet w zabawie
      wiodomo -w przedszkolu czasem się bawią,ale w domu do zabawy ma lego,samochody -
      które z resztą uwielbia
      • tunia30 Re: Zabawa pistoletem 30.03.07, 22:07
        No właśnie. Mój synek (3 lata) też uwielbia klocki lego - robi sobie z nich ...
        pistolet czyli "pif-paf". Zabawę w "pif-paf" przyniósł ze żłobka, jakoś
        specjalnie z tym nie walczę, powtarzam tylko, że nie wolno celować w ludzi. Ode
        mnie nie dostanie takiej zabawki, niech sobie sam zrobi...
        Pozdrawiam
        Tunia
        • mmala5 Re: Zabawa pistoletem 30.03.07, 22:18
          Moj suynek ( trzy lata) nigdy w reku nie trzymal nawet pistoletu, nie zamierzam
          mu nigdy takowego kupic, mam wrazenie ze nie wiedzialby do czego to słuzy i
          bardzo dobrze. Ja tez w dziecinstwie bawiłam sie pistoletami, ale to były inne
          czasy, teraz bron jest tak dostepna, ze wole dmuchac na zimne, zreszta
          nienawidze gdy ktos we mnie celuje, nawet jesli jest to tylko zabawka.
          • jankes775 Re: Zabawa pistoletem 16.07.07, 18:46
            Ręce opadają jak się czyta takie posty. Nie chcesz mieć Pan/Pani gorączki???
            Zbij Pan/Pani termometr!!! To Wasze życiowe motto!
    • mama_kotula Re: Zabawa pistoletem 16.07.07, 18:51
      Bardzo ciekawy wątek na ten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=65873016&v=2&s=0
      Szczególnie warto zwrócić uwagę na tę wypowiedź:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=65873016&a=65906690
      • jankes775 Re: Zabawa pistoletem 16.07.07, 22:31
        Przykro mi, ale tam trzeba się dodatkowo rejestrować, na co nie mam ochoty (bo
        jestem kawalerem i nie mam dzieci, więc nie mogę brać udziału w większości
        tematów dyskusji).

        Co do wypowiedzi przez Ciebie wklejonej w postaci linka.... Dla mnie są to -
        przepraszam bardzo - bzdury. Zwłaszcza powalił mnie argument w stylu: z patyka
        strzelać wolno, a z realistycznej zabawki już nie. A jaka różnica? W oczach
        dziecka ten i ten przedmiot służy do zabawy, kwestia tylko ergonomii
        i "szpanu". Jak świat światem, dzieci bawiły się w wojnę i żadne ograniczanie,
        czy chowanie pod kloszem niczego tu nie zmieni (może tylko frustrację
        podsycić.) Co do celowania w ludzi, to się akurat zgadzam, z tym, że jeżeli
        bawi się dziecko w "policjantów i złodziei", wtedy do ludzi (kolegów w zabawie)
        można celować i strzelać, gdyż oni w niej aktywnie uczestniczą. Ja sam z bratem
        namiętnie bawiliśmy się w wojny z kolegami, a wyrosłem na człowieka, który
        brzydzi się przemocą, która w nieuzasadniony sposób powoduje cierpienia ludzi.

        P. S.
        W linku do dyskusji przez Ciebie podanym, ktoś napisał, że nawet z wiatrówki
        nie strzelał, bo uważał to za złe. Żałosny ignorant.... Czy wie, że energia
        uderzenie pierwszego lepszego kamienia rzuconego ludzką ręką jest wyższa niż
        śrutu wiatrówki (poniżej 17 J)???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka