Dodaj do ulubionych

atak histerii u lekarzy

27.09.08, 12:35
Dziewczyny mam prośbę do mam z podobnym problemem.Mój 2 letni synek
na widok białych fartuchów i lekarzy wpada w histerię oczywiście jak
już wejdzie do gabinetu pręży się krzyczy nie da się zbadać -wogóle
dotknąć- po takiej wizycie wychodzimy spoceni on i ja nie mówiąc o
tym że ciężko usłyszeć co mówi lekarz bo on cały czas krzyczy.
Niedługo idę na bilans 2 latków i już jestem przerażonasad Czy macie
drogie mamy jakieś sposoby na poskromienie maluchów? Z góry dziękuję
za odpowiedzismile
Obserwuj wątek
    • syla_77 Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 12:50
      Na kilka dni przed planowaną wizytą u lekarza przygotowuję dziecko do niej
      opowiadając gdzie pójdziemy i po co, dokładnie tłumacząc co się będzie działo, i
      ćwicząc to w domu przy pomocy sprzętu typu "mały lekarz". Przy każdej okazji
      (np. czytając książeczkę lub oglądając z dzieckiem bajkę na ten temat)
      zachwalam, jacy lekarze są dobrzy i kochani, bo dbają o to, aby dzieci były
      zdrowe. Efekt jest taki, że córka idzie do lekarza z radością a po wizycie
      chwalę ją jaka jestem z niej dumna, bo była taka dzielna i grzecznasmile. U nas ten
      sposób się sprawdził doskonale.
    • tus-ka Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 14:27
      Nasz 2 latek też wpada w histerię u lekarza, pomimo przygotowania
      typu - bawimy się w doktora, badamy wzajemnie, jakaś bajka o wizycie
      u lekarza - wszystko jest ok, mówi, że idzie do pana doktora,
      pokazuje jak i gdzie będzie badany, a potem wchodzi przez próg
      gabinetu i zaczyna sie histeria. Ostatnio lekarza stwierdził,że
      trudno - widocznie taki typ, za rok, dwa mu przejdzie. Siłą rzeczy
      do lekarza idziemy zawsze w trzy osoby - dziecko, ja , mąż lub
      babcia. Jak już młody zbadany jest mąż lub babcia zabierają go z
      gabinetu, żebym mogła porozmawiać spokojnie z lekarzem - słysząc co
      do mnie mówi wink poradzić się, wziąść receptę.
      W naszym przypadku nie widzę innego wyjścia, jak tylko przeczekać
      ten etap i mieć nadzieję, że kiedyś mu przejdzie.
      • edit38 Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 18:28
        U mnie też ta sama historia. Do lekarza chodzimy również w 3. Zuzia zaczyna
        wrzeszczeć gdy tylko lekarz próbuję dotknąć. Zanim zmieniliśmy lekarza wyła na
        sam jego widok.
    • kotka.szrotka Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 14:53
      Tak właśnie było. Dużo opowiadałam, chodziłam często np. po samą receptę i
      widział, że nic się nie dzieję, niczego nie chcą od niego, do rejestracji o coś
      spytać. No i dostawał nagrody po wizycie u lekarza, badaniu. U nas świetnie
      sprawdzały się matchboxy. W ciągu 2-3 miesięcy problem zniknął i na bilansie
      dwulatka można było w ciszy posłuchać jak bije serduszko.
    • przeciwcialo Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 15:12
      Poradx sie psychologa, może znajdziecie powód dla którego syn tak
      reaguje. Podpowie jak problem rozwiązać. Dziecko niestety do lekarzy
      chodzić musi.
      Kraży po forach link do filmu w którym przedstawiaja przypadek
      czterolatka który nie wybudził się z narkozy bo panicznie bał sie
      lekarzy i inaczej nie dało się chorych zebów wyrwac.
      Moje dzieci nigdy nie bały sie lekarzy czy pielegniarek mimo pobytów
      w szpitalu. Nigdy tez nie slyszały straszenia lekarzami a wiem że
      niektórzy rodzice tak robią ( to nie dotyczy ciebie oczywiście).
    • kitka20061 Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 16:15
      Nie zawsze opowiadanie i przygotowawanie pomaga, chociaż to najlepsza znana mi metoda. Moja obecnie 3-letnia córcia od małego nie lubiła lekarzy, gdyż nie lubi dotyku obcych dla niej osób. Żadne wytłumaczenia tu nie pomagają. Mój wujek psychiatra powiedział, że z czasem z tego wyrośnie, a na razie jak tylko możemy staramy sie unikać lekarzy. Całe szczescie mała nie choruje i wizyty są baaaardzo rzadkie.
      • zaczek13 Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 19:36
        poproś lekarza żeby ściągnął fartuch u nas ostatnio podziałało
    • annasi23 Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 20:54
      Nie powiem nic odkrywczego. Trzeba tłumaczyć, rozmawiać, tłumaczyć.
      Zawsze zaskakuje mnie, jak dużo moja dwulatka rozumie. Raz poszła z moim mężem
      do lekarza (oboje byli chorzy i załatwili dwie wizyty w jednej przychodni),
      zobaczyła z boku jak to wygląda i że to nic strasznego.
      Najgorsze to powiedzieć dziecku "nie bój się", bo wtedy sugerujesz, że jest
      czego się bać.
      powodzenia
    • osa551 Re: atak histerii u lekarzy 27.09.08, 21:35
      Ja tłumaczyłam, rozmawiałam, przygotowywałam - nic to nie dało. Minęło jak się
      przenieśliśmy do CM LIM i zaczęła dostawać nalepki "dzielny pacjent". Pomijam
      to, że w LIM-ie pediatrzy są naprawdę mili. U stomatologa - ryk trwa nadal (5,5
      roku).
    • dariafox Re: atak histerii u lekarzy 28.09.08, 09:53
      Oooo taaaaak...u mnie to samo. Bawię się z córka od jakiegoś czasu w lekarza,
      kupiłam taki mały zestaw z stetoskopem itp., badamy lalki i dajemy lekarstwa,
      nawet sama dała się po jakimś czasie osłuchać tym stetoskopem. Zobaczymy czy
      zadziała. Tłumaczę, że jak tata był chory to szedł do lekarza i się dobrze potem
      poczuł, sama też chciała wtedy pójśćsmile
      • pingwinek13 Re: atak histerii u lekarzy 28.09.08, 10:51
        Bardzo wam dziękuje dziewczyny będę próbowała wszystkich metod jak
        nie podziała to poprostu przeczekam aż trochę "zmądrzeje"smile Na
        bilans napewno pójdę z mężem smile A tak na marginesie myślę że ten
        strach jest przyczyną częstych zastrzyków w 1 roku życia, mały jest
        wcześniakiem i w 1 roku często chorował sad Teraz jest już dobrze i
        długo już nie byliśmy u lekarza smile Jakoś trzeba przeżyć ten bilans
        ważniejsze żeby nie chorował smile Pozdrawiam wszystkie mamy i
        powodzenia z wszymi pociechamismile
        • mimra Re: atak histerii u lekarzy 29.09.08, 10:50
          moja miała straszne ataki histerii. Cały ośrodek zdrowia ją słyszał.
          Tak wrzeszczała aż do wieku 2 lata i 8 miesięcy, a potem się
          przekonała ijest już spokój. Dużo cierpliwości życzę. To musi
          dziecku samo minąć.
        • alpepe Re: atak histerii u lekarzy 29.09.08, 10:52
          ano właśnie, rzadko chodzisz do lekarza jak jest zdrowy, stąd ten lęk.
          Przydałoby się, byś poszła do lekarza np. profilaktycznie przed jakimś wyjazdem,
          mając świadomość tego, że zawracasz lekarzowi głowę i ta wizyta jest
          niepotrzebna. Tak samo zwykłe przyjście do przychodni, by zapytać, czy lekarz
          będzie, o której przyjmuje, przejść się do punktu szczepień i dać zważyć i
          zmierzyć (jak jest u was taka możliwość). Twoje dziecko kojarzy lekarza
          wyłącznie z chorobą, stąd ten lęk. Nie kojarzy z naklejkami, ważeniem,
          spotykaniem innych dzieci.
          Co do rad, to już je tu dostałaś od innych mam smile
          • 1ewok Re: atak histerii u lekarzy 29.09.08, 20:45
            U nas takie niepotrzebne wizyty + wizyta z przeziębionym tatą u internistki
            poskutkowała tym, że nie płacze już przy wejściu do gabinetu, a dopiero jak ma
            być badana stetoskopem i oczywiście gardło. Ale np. nóżki już pozwoli lekarzowi
            dotknąć (alergiczne wysypki). Dlatego wszystko co najważniejsze załatwiam na
            początku, a badanie na samym końcu. Za to przy ostatnim szczepieniu (22 mc)
            zaczęła wymiotować z histerii, pomimo tego, że panie stawały na głowie, żeby ją
            zabawić uncertain
            • anula_c Re: atak histerii u lekarzy 02.10.08, 16:24
              U nas bylo podobnie. Synek histeria reagowal jak tylko weslzismy do gabinetu.
              Raz poszlismy do innego lekarza i grzecznie dal sie zbadac. Wiec zmieniamy lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka