Dodaj do ulubionych

Batman a sprawa polska

27.11.12, 15:02
Wczoraj miałem nieprzyjemność obejrzeć najnowszą część Batmana. Ze smutkiem stwierdzam, że tak wielkiego gówna nie widziałem od lat. Dobrze, że nie płaciłem za bilet tylko „przywłaszczyłem sobie własność intelektualną”, bo żądałbym zwrotu pieniędzy. Nad wytoczeniem producentowi procesu o spowodowanie traumatycznych przeżyć, wstrząsu psychicznego, nieodwracalnych zmian w mózgu (cofnięcie się w rozwoju, spadek IQ o kilka punktów), itp. ciągle się jeszcze zastanawiam... Co gorsza ta trauma trwała ponad 2 i pół godziny (zmusiłem się już oglądać do końca z powodów czysto eksperymentalnych, czego to człowiek nie zrobi żeby poświęcić się dla nauki...).

O co mi jednak chodzi z tą „sprawą polską”. Otóż niejednokrotnie czytałem, również na tym forum, utyskiwania prawicowców i lewicowców nad „polską romantyczną duszą”. Tym całym „bezsensownym”, „samobójczym” pędem Polaków ku kolejnym (z góry skazanym na porażkę) powstaniom, rewolucjom, itd. Ruszanie z „szabelką na czołgi”, itp. stwierdzenia świadczące o rzekomej głupocie i bezmyślności Polaków. I miała być to jakaś cecha wyjątkowa i charakterystyczna akurat dla Polaków. Skutecznie podlewana przez naszych wieszczów, całą to mitologię o „Chrystusie narodów”, kolejnych bohaterów narodowych radośnie wysadzających się ku chwale Ojczyzny. Inne narody i państwa miały mieć zawsze trzeźwe, do bólu logiczne i racjonalistyczne, pozytywistyczne myślenie. Działać przemyślanie, pracować od podstaw, strategicznie planować, mierzyć siły na zamiary, a nie kierować się impulsem, „głosem serca”, „romantyczną lekkomyślnością” i „szaleńczą bohaterszczyzną”.

A teraz spójrzmy na tego nowego Batmana. Co tam mamy? A no mamy tam tłumy do reszty zidiociałych stróży prawa kierowanych przez wyjątkowego debila. Debil ten rozpoczyna (w momencie odkrycia „armii” super-złoczyńcy w kanałach pod miastem) od wysłania CAŁEJ policji Gotham do tuneli w celu eliminacji tej rzekomej „armii” (o której generalnie nic nie wiedzą). Super-złoczyńca oczywiście zasypuje tą całą policję. Ale to tylko początek, clue programu (i szczytowy wykwit kretynizmu) ma miejsce pod koniec filmu. Otóż po uwolnieniu tej całej zgrai policjantów (którzy przez kilka miesięcy koczowali zasypani w tunelach metra, żywieni fasolką i paprykarzem przez jednego dzielnego, któremu udało się zostać na powierzchni) przez Batmana do spółki z Catwoman następuje... kontrofensywa... Kontrofensywa polegająca na tym, że cała ta kupa gliniarzy ustawia się równo i w kupie w jednej szerokiej przecznicy uzbrojona w... pałki policyjne i kamienie... a na jej czele stoi, wspomiany już dowódca-debil (który w międzyczasie przeżywał kryzys swojej bohaterskości, zamykajac się w domu i płacząc żonie w rękaw) ubrany w galowy mundur i jako jedyny uzbrojony w mały pistolecik. Prowadzi on tą zgraję skończonych idiotów do frontalnego, hurra ataku na uzbrojonych po zęby w kałachy, wyrzutnie rakiet i niby-czołgi złoczyńców (którzy w niepojęty dla normalnego człowieka sposób zamiast umrzeć na miejscu ze śmiechu zaczynają strzelać do tej zgrai... tzn. przepraszam w ziemię przed tą szarżującą zgrają, tak aby nikogo chyba przypadkiem nie zranić... w ten sposób dochodzi do zwarcia i wielkiej bijatyki...). KUUUUUUUR WAAAAAAAAAAA!!!! Toć Wajda ze swoimi szarżującymi z szabelkami na tanki Polakami to jest mikroskopijny pikuś przy tym pokazie mega-debilizmu, który oglądamy w tym filmie... Filmie AMERYKAŃSKIM przecież! Czyżby zarazili się „polską romantyczną duszą” od Brzezińskiego, czy może jednak nie jest tak że „hurrapatriotyzm” i „szaleńcza, bezrozumna bohaterszczyzna” jest tylko domeną Polski i Polaków?
Obserwuj wątek
    • piq Batman to po polsku Woźnica,... 27.11.12, 15:19
      ...i już. Różnica jest w wypasieniu bryki.
    • rycho7 netoperek 27.11.12, 16:29
      sz0k napisał:

      > O co mi jednak chodzi z tą „sprawą polską”.

      Porownujesz scenariusz filmowy z zyciem. Szczegolnie, ze przyklady historyczne moga byc inspiracja do debilizmow scenariusza. Zaden autor nie wymysli czegos tak dziwnego co wystepuje w zyciu.

      Polacy swoja krwia pisali wspaniale scenariusze dla oniemialych widzow, ktorzy zaradnie z trupow i rannych zdzierali obuwie i odziewek. Zeromski w "Rozdziobia nas kruki, wrony" szkicowal scenariusze dla nastepnych czesci USAranskiego netoperka, jak go nazywaja za nasza poludniowo-zachodnia granica.
      • sz0k Re: netoperek 27.11.12, 18:26
        rycho7 napisał:

        > sz0k napisał:
        >
        > > O co mi jednak chodzi z tą „sprawą polską”.
        >
        > Porownujesz scenariusz filmowy z zyciem. Szczegolnie, ze przyklady historyczne
        > moga byc inspiracja do debilizmow scenariusza. Zaden autor nie wymysli czegos t
        > ak dziwnego co wystepuje w zyciu.

        No nie do końca rysiu. Ja bardziej staram się porównać to jakie postawy są (były) kreowane tu i tu, co zostaje przekazywane narodowi i "pokoleniom", jakie wzorce zachowań się kreuje i przedstawia. Polacy, było nie było, są "trochę" starszym narodem niż Amerykanie (ci Zjednoczeni w Stanach). U nas to byli wysadzający się z całą kompanią Wołodyjowski, czy tam inny Ordon (co okazało się w obydwu przypadkach zwykłą bujdą) w dziełach wieszczów. U Amerykańców promuje się konkretne postawy poprzez komiksy i filmy holiłudzkie.
        • rycho7 Re: netoperek 27.11.12, 18:35
          sz0k napisał:

          > Ja bardziej staram się porównać to jakie postawy są (były) kreowane tu i tu, co zostaje
          > przekazywane narodowi i "pokoleniom", jakie wzorce zachowań się kreuje i przedstawia.

          Nie czytasz mnie (generalnie) dostatecznie skrupulatnie i dokladnie. Co mnie nie dziwi, bo nie uwazasz mnie za pepek swiata, nieswiadomie wzorujac sie na mnie.

          Pisywalem o niesymetrycznosci manipulanckiego pojecia "patriotyzmu". Rycerz w sredniowieczu znal cene swej smierci. Obecnie jest jedynie bezcenna.

          Nie ze mna takie numery Bruner.
        • pikrat Re: netoperek 27.11.12, 19:20
          sz0k napisał:

          > No nie do końca rysiu. Ja bardziej staram się porównać to jakie postawy są (był
          > y) kreowane tu i tu, co zostaje przekazywane narodowi i "pokoleniom", jakie wzo
          > rce zachowań się kreuje i przedstawia. Polacy, było nie było, są "trochę" stars
          > zym narodem niż Amerykanie (ci Zjednoczeni w Stanach). U nas to byli wysadzając
          > y się z całą kompanią Wołodyjowski, czy tam inny Ordon (co okazało się w obydwu
          > przypadkach zwykłą bujdą) w dziełach wieszczów. U Amerykańców promuje się konk
          > retne postawy poprzez komiksy i filmy holiłudzkie.

          Dodaj jeszcze, ze i obrona Czestochowy byla bujda. Uznam wtedy, ze zrobiles dobry krok na drodze do swietosci wink
    • andrzejg Re: Batman a sprawa polska 27.11.12, 17:05
      Nie wiedziałem,że jesteś fanem amerykańskiego szajsu... i nie gadaj o poświęceniu się dla nauki , czy innych celów. Już tu wychodzi z Ciebie dusza Polaka. Poświęcił się! Ha,ha

      Nie oglądałęm filmu , ale zakładam ,że ta zgraja nieuzbrojonych pokonała złych i cała Ameryka pewnie potem świętowała i śpiewała hymn , trzymając rękę na sercu. Tak?
      To teraz poświęć swoje szare komórki i pogoń je do pracy. Co świętowali? ZWYCIĘSTWO w przeciwieństwie do nas , gdzie uwielbiamy świętować porażki i tragedie, tym samy wtłaczając młodym polkoleniom pogląd,że jako naród jesteśmy do doopy.

      A.
      • sz0k Re: Batman a sprawa polska 27.11.12, 18:32
        andrzejg napisał:

        > Nie wiedziałem,że jesteś fanem amerykańskiego szajsu... i nie gadaj o poświęcen
        > iu się dla nauki , czy innych celów. Już tu wychodzi z Ciebie dusza Polaka.
        > Poświęcił się
        ! Ha,ha
        >
        > Nie oglądałęm filmu , ale zakładam ,że ta zgraja nieuzbrojonych pokonała złych
        > i cała Ameryka pewnie potem świętowała i śpiewała hymn , trzymając rękę na serc
        > u. Tak?
        > To teraz poświęć swoje szare komórki i pogoń je do pracy. Co świętowali? ZWY
        > CIĘSTWO
        w przeciwieństwie do nas , gdzie uwielbiamy świętować porażki i tra
        > gedie, tym samy wtłaczając młodym polkoleniom pogląd,że jako naród jesteśmy do
        > doopy.

        Tak, radowali się bo Batman poniósł samobójczą, męczęńską śmierć w obronie ojczyzny smile))
        Notabene coroczne obchodzenie rocznicy "9/11" też zapewne jest "świętowaniem" sukcesów Amerykanów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka