Dodaj do ulubionych

uszy zakryte czy nie??????????

27.03.09, 08:57
Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie
odpowiedzi....więc moje pytanie (może banalne) brzmi: czy dwulatkowi
na wiosenny spacer trzeba zakrywać uszy?
Chciałam mojej prawie dwuletniej córci kupić na wiosnne kapelusz (na
dni ładniejsze i brzydsze) znajoma mnie op********, że dziecko
złapie zapalenie ucha i w oóle dramat....ja wiem, żę jak jest
wichura to może kapelusz nie jest najlepszy, no ale to dwulatek -
trzeba ją uodparniać....no jak długo można ją tak opatulać. A jeśli
nawet będzie chłodniejszy wiatr to co....czapa jesienno-
zimowa??????? Co Wy drogie mamy o tym myślicie, bo nie mam zamiaru
kupować 2 czapek. Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • aniak37 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 09:04
      Ja zakrywam nawet 3,5 latce, ale jeżeli bardzo ciepło no to ona sama ściąga
      czapkę i chodzi bez.
      • betty842 aniak37 27.03.09, 10:29
        Współczuję Twojej córce.Ty również chodzisz wiosną w czapce na uszy (albo w
        opasce)? Rozumiem,jak jest baaardzo wietrzny dzień ale jesli lekko wieje nie ma
        sensu zakrywać uszu.
        Ponoć poza granicami naszego kraju od razu poznać na ulicy matkę Polkę.Jej
        dziecko (nawet latem) zawsze ma czapkę na uszy.Wystarczy popatrzeć na filmy np
        amerykańskie-tam nawet noworodki latem nie mają czapek na uszkach.A jeśli chodzi
        o zapalenie ucha to najczęściej jest to powikłanie po katarze.
        Do autorki wątku.Dlaczego nie chcesz kupować 2 czapek/kapelusików? Mój młody
        również ma niecałe 2 latka i napewno będzie miał dwie lub więcej czapek.Jedna
        napewno będzie na uszka-w razie brzydkiej wietrznej pogody.Pozostałe będą
        awaryjne-w razie zgubienia czy zbrudzenia akurat noszonej.
        • clapton1985 Re: aniak37 27.03.09, 10:53
          Był moment, kiedy córce kupowałam coraz to nowe rzeczy, które potem
          nie mogły doczekać się użycia. Moja córcia ma czapke (powiedzmy
          troszke grubszą niż na wiosne), która również zakrywa uszy....to nie
          jest tak, że ja nie chcę jej kupić 2 tylko nie widzę takiej
          potrzeby. Jeśli będzie mocny wiatr - to nie ma dyskusji - czapa na
          uszy. Ale zastanawiam się jak jest słaby wiatr, +8....
          Moja córcia przechodziła już zapalenie ucha (było to powikłanie po
          chorobie), więc śmieszy mnie agrument mojej kumpeli, że akurat jak
          nie będzie czapa na uszy to odrazu zapalenie!!
        • tijgertje Re: aniak37 27.03.09, 10:56
          betty842 napisała:
          Ponoć poza granicami naszego kraju od razu poznać na ulicy matkę
          Polkę.Jej
          > dziecko (nawet latem) zawsze ma czapkę na uszy.

          Dokladniewink Moj mlody mial problemy z uszami, ale winny byl trzeci
          migdal, oczywiscie babcia wie lepiej, ze to od chodzenia bez czapki,
          mimo,z e akurat wtedy w czapce paradowal, bo dziecko mam dziwne
          nieco: uwielbia czapkiwink Mieszkam w Holandii, kiedys jak rodzinka z
          siostrzencem przyjechala, to sie mnie sasiadki potem pytaly, czy to
          dziecko to jakies powaznie chore, ze taka gruba czape nosiwink Tu
          dzieci nosza czapki przy wiekszym mrozie, czaaaasem zima przy silnym
          wietrze, ale jak jest ladna pogoda, to nawet niemowlaki paraduja z
          gola glowa, wiosna i latem czapki z daszkiem albo kapelusiki sluza
          wylacznie jako ochrona przed sloncem. Jakos wiecznych epidemii
          zapalenia uszu tu nie widze, smiem wrecz twierdzic, ze dzieci sa
          znacznie bardziej odporne od tych w Polsce, tu siedza w domu tylko
          jak maja goraczke, albo naprawde zle sie czuja, nawet mimo
          antybiotyku lekarze kaza do przedszkola czy szkoly wyganiac, choc
          antybiotyki przepisuje sie naprawde w wyjatkowych sytuacjach.
        • aniak37 Re: aniak37 28.03.09, 20:03
          A czy ja napisałam gdzieś, że zakładam jej czapkę bo będzie miała zapalenie
          ucha, po prostu jak jej za gorąco to ściąga i tyle ale czapkę zakładam jak
          uważam że trzeba.mojemu dziecku nie trzeba współczuć ma się dobrze smile
    • mw144 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 09:10
      Uszy zakrywałam (w formie czapki) jak było poniżej -5stC, jak jest
      między 0 a -5 to zakładałam kaptur. Teraz chodzi z gołą głową,
      chyba, ze jest duży wiatr to w kapturze. Tzw.wiosennych czapek nigdy
      nie mieliśmy i nie posiadamywink Zapalenie ucha można dziecku
      zafundować, ale w tym celu należy dziecku założyć grubą czapę, która
      szczelnie zakryje ucho, żeby się spociło i bakterie mogły się tam w
      środku bez wentylacji rozwijać. Przy odkrytym uchu zapalenie jest
      raczej wykluczone.
      • asia0212 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 10:50
        Dlaczego ludzie(nie wszyscy) kojarzą odkryte uszy z murowanym zap.ucha u małych
        dzieci? Moja 3 latka ma czapkę na uszy gdy jest bardzo zimno(zimą) po to, żeby
        było jej cieplej. Wiosną i latem rzadko zakładam córce okrycie głowy, chyba że
        jest żar z nieba czy pada.
        Infekcja ucha zdarza się często po przebytej anginie, odrze, grypie i katarze
        oraz jako powikłanie zapalenia zatok, nie po wietrze.
    • agnieszka_i_dzieci Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 10:52
      zakrywam zima lub przy dużym, zimnym wietrze.
      Wiosna z reguły bez czapki chodzą, latem w czymś od słońca (kapelusik, chustka)
    • figrut Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 10:54
      Jak dziecko między uszami ma mózg jeszcze, to bez obaw może mieć uszy odkryte,
      bo przeciągów w głowie nie będzie wink
      Moja młodzież od urodzenia kaptury chroniące od zimna noszą kiedy jest zimno,
      czyli zimą, zimną jesienią i zimną wiosną. Dziś są bez czapek, bo u nas już
      wiosna i 6 stopni na plusie smile
    • mama_amelii Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 11:31
      Moja córka ma kaszkiet wiosenny,który nie zakrywa uszu,ale jak dla mnie 5 stopni to nie jest pogoda na chodzenie bez czapki.Niestety u nas jest jeszcze zima,wszędzie lezy snieg i jest mroźny wiatr.W tej chwili nakładam lżejsza czapkę na lekkim polarze(dzisiaj mamy 2 stopnie).Jak będzie wiosna to będzie kaszkiet lub ażurowa czapeczka.
      Nie bardzo mnie interesuja mamy z Holandii i innych krajów,gdzie tak małe dzieci bez czapek chodzą jak wg mnie jest zimno.Czapkę zdejmę jak będzie powyżej 10 stopni i możecie współczuc mojemu dziecku,a nawet pomodlić się za niebig_grinsmile
      • figrut Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 11:47
        > Moja córka ma kaszkiet wiosenny,który nie zakrywa uszu,ale jak dla mnie 5 stopn
        > i to nie jest pogoda na chodzenie bez czapki.
        ?? Jeśli na dworze będzie 5 stopni to w czapce będziesz chodzić ? Nawet część
        emerytek z głowami bez czapek już u nas chodzi (a emerytki zwykle lubią się
        grubiej ubierać).
        • mama_amelii Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 11:53
          Ja wogóle nie noszę czapki.Ja jestem z tych osób co to widzą różnicę między dorosłym a dzieckiem.to,że ja nie noszę czapki nie znaczy,że dziecku nie nałoże.Ja nie jestem za przegrzewaniem dziecka i nie nakładam kilku warst.całą zime mała przechodziła w bluzeczce i kurtce,w zimowej(bez żadnych miśków,poprostu dwuwarstwowej czapce)i nie moge jej odrazu zdjąć czapki,bo nagle kilka stopni cieplej się zrobiło.Mogę nałozyć lżejszą,albo taką co jednak głowę chroni.Przeciez jak przychodzi wiosna to nie zdejmujemy kurtek tylko nakładamy lżejsze(ocieplacze,kurtki wiosenne,lub ciepłe swetry).Uważam,że tak samo powinno być z nakryciem głowy.
          • figrut Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 12:06
            Ja jestem z tych osób co to widzą różnicę między dor
            > osłym a dzieckiem.to,że ja nie noszę czapki nie znaczy,że dziecku nie nałoże.
            Jaka ta różnica jest ? Dziecko z Marsa pochodzi ? Nie ? To może zmiennocieplne
            jest, albo ma 2 stopnie wyższą temperaturę niż dorosły, czy też nie posiada
            kości zwaną czaszką okrywającej mózg ? Nigdy nie mogłam zrozumieć sąsiadki,
            która widząc mojego noworodka u mnie na rękach ubranego w śpioszki, body i bez
            czapki przy 20 stopniach ciepła krzyczała z okna że strasznie nieodpowiedzialna
            jestem, bo taaaakie małe dziecko jak kurczaczka trzeba okrywać i czapkę
            koniecznie zakładać. Wbrew jej czarnym scenariuszom cała trójeczka żyje i na
            zapalenie płuc nie chorowała nigdy big_grin
            • dariafox Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 19:06
              figrut napisała:

              > Jaka ta różnica jest ? Dziecko z Marsa pochodzi ? Nie ? To może

              jest mniej odporne.
              • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 19:18
                dariafox napisała:

                > figrut napisała:
                >
                > > Jaka ta różnica jest ? Dziecko z Marsa pochodzi ? Nie ? To może
                >
                > jest mniej odporne.

                I akurat czapa na uszy jest tym flagowym elementem ktory wyrobi
                dzieciowi odpornosc big_grin big_grin big_grin
              • figrut Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 19:30
                > jest mniej odporne.
                Trochę dziwne z tą odpornością, bo ja od urodzenia młodszych chorowałam więcej
                niż oni. Co prawda były to zwykłe przeziębienia, ale jednak to chyba ich powinny
                łapać skoro mniej odporne niż mnie starą babę.
                • dariafox Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 08:53
                  Hanalui - figrut pytała o różnicę, to odpowiedziałam, nigdzie nie napisałam, że
                  musi być czapka na uszy, pani złośliwa.

                  Figrut - no może Ty jesteś jeszcze mniej odporna, ale fakt pozostaje faktem, że
                  dzieci z reguły są mniej odporne na choroby i nie można z tym zanadto
                  polemizować. Nie jestem ślepym zwolennikiem zakładania czapki na uszy jakby cowink
                  • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 15:52
                    dariafox napisała:
                    > ale fakt pozostaje faktem, że
                    > dzieci z reguły są mniej odporne na choroby i nie można z tym
                    zanadto
                    > polemizować.

                    Alez oczywiscie ze mozna smile.
                    Rada bym byla gdybys podala jakiegos linka naukowego do tej
                    rewelacji, bo gminne wiesci jakos do mnie nie przemawiaja smile
                    • dariafox Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 19:31
                      nawet mi się nie chce....
                      ale spytam: według Ciebie, droga Hanalui, noworodek rodzi się z odpornością? Czy
                      może wysysa ją z mlekiem matki tudzież mlekiem krowy acz zmodyfikowanym tak, aby
                      dawało odporność?
                      • mama_kotula Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 20:01
                        Nie mówimy tutaj o noworodkach wszakże smile, to forum nazywa się "Małe dziecko".
                      • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 21:33
                        dariafox napisała:
                        > ale spytam: według Ciebie, droga Hanalui, noworodek rodzi się z
                        odpornością? Czy
                        > może wysysa ją z mlekiem matki tudzież mlekiem krowy acz
                        zmodyfikowanym tak, ab
                        > y
                        > dawało odporność?

                        Tak rodzi sie z odpornoscia i dodatkowo nabywa odpornosc z mlekiem
                        matki, mlekiem modyfikowanym.
                        Czapka pomaga w tym jak umarlemu kadzidlo akurat big_grin
                        Dziwne ze nie wiesz ze niemowleta do 6-8 mies nie choruja na
                        niektore choroby zakazne, ponieważ posiadają przeciwciała ochronne
                        przekazane przez matkę - przeciwciała z krwi łożyskowej matki.
                        • dariafox Re: uszy zakryte czy nie?????????? 29.03.09, 20:11
                          Mamo kotula - tak tylko napomknęłamwink
                          Hanalui - znów czepiasz się jakiejś czapki, a ja NIC nigdzie o żadnej czapce nie
                          wspomniałam, RÓWNIEŻ nie jestem zwolenniczką noszenia czapki za wszelką cenę,
                          odpowiadam li jedynie na zapytanie naszej drogiej koleżanki Figrut, vide kilka
                          wersów wyżejsmile)
                          • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 29.03.09, 21:03
                            dariafox napisała:
                            > Hanalui - znów czepiasz się jakiejś czapki, a ja NIC nigdzie o
                            żadnej czapce ni
                            > e
                            > wspomniałam,

                            NO dziwne, temat o zakrywaniu uszu to mam sie czepic dupy maryni wink
    • koza_w_rajtuzach Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 11:54
      Nie, uszy nie muszą być zakryte.
    • mama_kotula Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 12:02
      Uszy nie muszą być zakryte, nie ma to nic wspólnego z zapaleniem ucha.
      Natomiast w mojej skromnej opinii - zwyczajnie nie lubię, jak mi bardzo silny wiatr po uszach hula.

      W sumie to nie rozumiem, dlaczego nie możesz kupić dwóch czapek, no ale nie zamierzam zaglądać ci w listę zakupów (po prostu tak sobie myślę, że i ja sama i moje dzieci mamy po kilka czapek różnych, w różnych stylach do różnych stylów ubrania).
      • clapton1985 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 12:12
        mama_kotula napisała:

        > W sumie to nie rozumiem, dlaczego nie możesz kupić dwóch czapek,
        no ale nie zam
        > ierzam zaglądać ci w listę zakupów (po prostu tak sobie myślę, że
        i ja sama i m
        > oje dzieci mamy po kilka czapek różnych, w różnych stylach do
        różnych stylów ub
        > rania).
        >

        Ja mogę mojej córce kupić nawet 20 czapek i zmieniać co godzinę, ale
        mi nie o to chodzi....zastanawia mnie pytanie: Czy dziecko powinno
        przy temperaturze (powiedzmy +8) gdzie wieje wiatr (nie zabójczy)
        mieć zakryte uszy??? I tyle....surprised)
        • mama_kotula Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 12:33
          CytatCo Wy drogie mamy o tym myślicie, bo nie mam zamiaru
          kupować 2 czapek


          i

          CytatJa mogę mojej córce kupić nawet 20 czapek i zmieniać co godzinę

          wink

          A zresztą już ci wyżej napisały dziewczyny na temat zakrytych uszu. Zdrowotnych konsekwencji nie ma to praktycznie, ewentualnie skutki własno-komfortowe (przy silnym wietrze).

          Ale gdzieś czytałam tu na forum ostatnio że wiatr wpada przez trąbki Eustachiusza (i zapewne na nich trąbi tongue_out).
          • clapton1985 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 12:44

            > Ale gdzieś czytałam tu na forum ostatnio że wiatr wpada przez
            trąbki Eustachius
            > za (i zapewne na nich trąbi tongue_out).
            >
            Heheh. DOBRE, DOBRE.....

            Jeśli chodzi o moją pierwszą wypowiedź to potem napisałam, że taką
            na wiosne (cieplejsza na uszy) posiada - więc tam od święta można ją
            założyć. Ale nie będę jej kupować wiosennych, bo po co??? Ma jedną
            na uszy (starą) i teraz chce kupić wiosenny
            kapelusz.....ufff....chyba dobrze wyjaśniłam tym razem hehehe
            • mama_kotula Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 13:08
              smile))
              Ja mam skrzywienie, bo sama posiadam ze 25 czapek/kapeluszy big_grin
    • epreis Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 12:11
      moim zdaniem powinny być CONAJMNIEJ 2 smile
      jak mocno wieje, zakłądam cienką czapeczkę ale zakrywam uszki- bo mi samej w tedy nieprzyjemnie..

      jak nie ma wiatru to uzka odsłonięte..
      nawiasem mówiąc moje maluchy to już pod koniec lutego pożegnały zimowe czapki i wiosennych chodzą
    • deodyma Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 13:07
      ja swojemu zakrywalam uszy tylko wtedy, gdy bylo zimno i wietrznie.
      a jak byla piekna wiosenna pogoda, nie zakrywalam mu uszu wcale.
    • mrs.solis Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 16:02
      To kup dziecku bluze z kapturem. Jak bedzie troche wialo wtedy na
      glowe w celu ochrony zalozysz kaptur. Od samego wiatru zapalenia
      ucha sie nie dostaje. Nie wiem czemu w poslce panuje tak silne
      przekonanie ,ze to wiatr nie bakterie powoduja zapalenie ucha. Moje
      bratowe nawet w lipcu dziecieciakom zakladaly czapki z
      nausznikami,bo ich matki nakladly im do glowy takich bzdur.
    • bylinka Re: uszy zakryte czy nie?????????? 27.03.09, 16:14
      Alez oczywiscie ze zakryte! Cieplo bedzie, wilgotno, bakterie bardzo
      to lubia
    • slonko771 moja chodzi w czapeczce azurowej z cienkiej nitki 27.03.09, 19:31
      wprawdzie zakrywa uszy , ale wiatr swobodnie na trabce gra wink,
      bardziej funkcje dekoracyjna spełnia ,gdy wiuga kaptur na głowe, w
      zimie tez jej ja nakładałam pod kaptur
    • bomba001 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 09:46
      matko, nie wierz znajomej. uwielbiam ten typowo polski fenomen czapek i
      zakrytych uszusad
      nie musisz dziecku zakrywac uszy, czapka tylko jak chlodniej i od slonca,
      oczywiscie.
      my juz dawno nie chodzimy w czapce, no ubralismy jak u nas zimno bylo. od ok 5
      st jak nie ma wiatru ni ubiaramy.
      aha, mam dwoje dzieci 8 i 3 latka i nie mieli nigdy zapalenia uszu.
      zapalenie uszu to od wirusa i zle leczonego kataru sie robi.
      • palina22 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 11:45
        hmm a mnie zastanawia jedno jest tyle mam ktore nie zakladaja czapek
        jak jest plus 10 stopni i nie przegrzewaja maluchow -a ja na ulicy
        jeszcze ani jednej nie spotkalam!!!
        kazde dziecko opatulone w wozku jakby bylo - 10 a na mnie sie patrza
        i nie raz slyszalam "mloda i glupia", przyznam moj maly mial z 3
        razy zalalenie ucha ale to wina kataru lub jakiejsc innej infekcij
        a co to czapek jestem zdania kapelusik mozna zakladac ze spokojem
        jak wieje ale jest cieplo a normalna czapeczke jak pada deszcz jest
        pochmurno zimno i silnie wieje i tu chbya bardziej kierowac sie
        trzeba instynktem niz tym co ktos sobie pomysli czy powie
        a i jeszcze patrzecz jak sie zaraz poznajduja watki o przegrzewaniu
        maluchow :p

        pozdrawiam
        • woman-in-the-city Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 12:29
          No własnie u mnie było wczoraj 12 stopni, niby ciepło, niby bez większego
          wiatru, a na pi razy oko kilkadziesiat dzieci spotkanych po drodze i na placu
          zabaw ani jedno nie było bez czapki. Ciekawe...Nigdy nie spotkałam małego
          dziecka takiego do 2 lat bez czapki nawet jak było 18 stopni, a mieszkam w
          mieście ponad 600 tys mieszkańców, więc dzieci multum.
          Mój ma kilkanaście czapek, grubszych, cieńszych, zakrywajace uszy, nie
          zakrywajace, z daszkami i bez. Zyjemy w takim klimacie, ze pogoda zmienia się
          jak w kalejdoskopie i czapki sa potrzebne.
          • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 15:59
            woman-in-the-city napisała:
            > No własnie u mnie było wczoraj 12 stopni, niby ciepło, niby bez
            większego
            > wiatru, a na pi razy oko kilkadziesiat dzieci spotkanych po drodze
            i na placu
            > zabaw ani jedno nie było bez czapki.

            U mnie dzis 5 stopni ale czuc jakby bylo 2 stopnie bo pizdzi
            lodowatym wiatrem strasznie i moje dziecko biega bez czapki. W ogole
            w tym roku na zime nie nabylam czapki bo w zeszlym roku noszona byla
            tylko 2 razy smile. Ale ja nie w PL wiec sie pewnie nie liczy big_grin. Dziec
            prawie 2 lata, na uszy nigdy nie chorowal smile
            • ga-ti Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 16:33
              Cholera, a ja dziś na zakupach patrzyłam już na wiosenne czapki i stwierdziłam, że chyba trochę za wcześnie... Ja z tych czapkowych jestem i uszy też długo zakrywam... No może i przegrzewam moje dzieciaki, ale zanim starszy nie ruszył do przedszkola to prawie nie chorował (a może właśnie odporności nie nabył i teras choruje? Kto to może wiedziec...). Ale dziś to chyba nie widziałam dziecka poniżej 6 lat bez czapki, więc gdzie są Wasze dzieci? W domu siedzą?
              Aby do wiosny smile
          • figrut Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 20:27
            .Nigdy nie spotkałam małego
            > dziecka takiego do 2 lat bez czapki nawet jak było 18 stopni
            Zaraz poszukam zdjęcia mojego 5 dniowego noworodka na spacerze bez czapki
            (latem, bo latem rodzony), ale fakt, że dzieci bez czapek mało się widuje nie
            tylko teraz, ale i latem kiedy pochmurno. Przestaję się dziwić, że opiekunka z
            przedszkola która we wtorki wędruje z dzieciakami (również z moim) do szkoły do
            logopedy zwróciła mi uwagę, że zapomniałam młodemu dać rajstop. 6 stopni ciepła
            było, a ona zdziwiona, bo WSZYSTKIE dzieci z którymi tam chodzi mają rajstopy
            pod spodniami. Powiedziałam, że młody rajstop powyżej zera nie nosi, a kaptur na
            głowę niech zakłada według własnej woli czyli wtedy, kiedy jest mu zimno i czuje
            taką potrzebę. W ten ostatni wtorek było 7 stopni. Młodemu zapomniałam dać
            zeszyt do logopedy, więc w drodze do szkoły podskoczył do domu po ten zeszyt.
            Sprowadziłam go na dół i co widzę - opiekunka czeka na młodego na dole z czwórką
            dzieci, cała czwórka w zimowych kurtkach, zimowych czapach i szalikami owinięta.
            Młody na ich tle bardzo się wyróżniał - bluza z takim "misiem" na prawej stronie
            i na to bezrękawnik. Kaptur sobie z tyłu wisiał, bo mu ciepło było.
            Czasami przyglądam się dzieciom w przedszkolu które wychodzą do domu, albo
            przychodzą do przedszkola. Bardzo dużo dzieci (nie wszystkie) siedzą w tym
            ukropie w bluzkach z długim rękawkiem, a pod spodem nad spodniami lub spódniczką
            zwija się wałek z koszulki którą mają pod tą bluzką. W przedszkolu jest czujnik
            (ogrzewanie gazowe) ustawiony na 23,5 stopnia. Jeśli działa tak jak mój, to
            uruchamia grzanie jak tylko temperatura spadnie do 23, a stopuje jak osiągnie 24
            stopnie. Moi nie chorują w przedszkolu ( a to ich pierwszy rok) i teraz się
            zastanawiam, czy to wynik ich odporności wrodzonej, czy też raczej chłodzenia
            niż grzania ponad miarę. Moim przeziębieniom nie ma się raczej co dziwić. Bardzo
            często mamy remont w domu, a wtedy taka spocona biegam z domu na podwórko i
            wtedy mnie ścina.
        • bomba001 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 17:21
          dzis w krakowie 16-17 stopni, wieje wiatr i swieci slonce. mnostwo dzieci w
          kurtkach puchowych, polarowych czapkach...
          forum nie stanowi reprezentacji spoleczenstwasmile
          • bluemadlen Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 18:55
            bomba001 napisała:

            > dzis w krakowie 16-17 stopni, wieje wiatr i swieci slonce. mnostwo dzieci w
            > kurtkach puchowych, polarowych czapkach...
            > forum nie stanowi reprezentacji spoleczenstwasmile

            Według Ciebie jak powinny być ubrane??tak z ciekawości pytam
            • angelsik Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 19:08
              Mój 14- mies synek dzisiaj chodzł na spacerku w samym kapturku(pare
              razy go zrzucił i był bez).NIGDY w życiu nie miał na sobie czapki
              wiazanej naq uszka.W zimie nosił cienką czaoeczkę plus kaptur jak
              było zimniej.
              Widziałam dzisiaj na spacerze dzieci w czapkach usztkach z futerkiem
              !!!Zgroza...
              acha dodam tyle, że moje dziecko NIGDY nie chorowało, nie wie co to
              lekarstwo, antybiotyk.
              • bluemadlen Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 19:14
                ja tez widziałam w czapkach gruuubych zimowych ufffff strasznie mi goraco sie
                zrobiło .
              • mama_kotula Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 20:37
                Cytat> Mój 14- mies synek dzisiaj chodzł na spacerku w samym kapturku(...) acha dodam tyle, że moje dziecko NIGDY nie chorowało, nie wie co to lekarstwo, antybiotyk.

                Przy 14-miesięczniaku ciężko wyrokować o odporności na podstawie tego, że "nigdy nie chorowało".

                Po prostu - najprawdopodobniej - nie miało okazji złapać.

                Odporność jest weryfikowana, kiedy dziecko pierwszy raz znajdzie się regularnie w większym skupisku ludzi (żłobek, przedszkole). I wtedy można mówić o małej/dużej odporności.
            • bomba001 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 19:12
              moje dzieci na rowerach, spodnie, adidasy, koszulki, polarki. kaski na glowach.
              naprawde uwazasz ze na 16 stopni puchowki sa oki? i czapki polarowe???
              • bluemadlen Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 19:24
                bomba001 napisała:

                > naprawde uwazasz ze na 16 stopni puchowki sa oki? i czapki polarowe???

                hhi ja nic takiego nie pisałam
    • delfina77 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 19:55
      To chyba zalezy od pogody - jesli jest chlodno i wietrznie to lepiej zakryc uszy
      a w cieplejsze dni nie zakladalabym w ogole zadnej czapki.
    • krwawakornelia no to moze wsadz jej stopery do uszu? beda zakryte 28.03.09, 22:01
      • agnieszkaa16 Re: no to moze wsadz jej stopery do uszu? beda za 28.03.09, 22:14
        Ale zazdroszcze tym gdzie jest juz tak ciepło... U nas zimno, wieje
        tak że głowe chce urwać, śnieg jeszcze leży pod płotamisad
        Moj synek w kurtce puchowej, ja zreszta tez, ale już od dawna w
        czapce cienkiej nie zakrywajacej uszu.
      • mirabelka10 ???????????????????????????? 28.03.09, 22:30
        jak mi jest zimno w uszy to zakładam sobie i córce(2lata)jeszcze nie
        było tak ciepło by chodzić bez,dziś jedynie około 10st.,czapke miała
    • stokrotka-23 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 22:20
      zapalenie ucha jest od kataru i przegrzewania dziecka a nie od wiatru
      • mirabelka10 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 22:36
        to po co nosić czapki?
        • mama_kotula Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 22:43
          mirabelka10 napisała:

          > to po co nosić czapki?

          Aby w głowę zimno nie było smile.
          • woman-in-the-city Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 22:50
            Dokładnie tak smile
            A jakos umknęło to większosci, ze to głowa przez, którą de facto najwiecej
            ciepła się traci powinna byc chroniona.
            I jeszcze odnośnie kataru, on się nie zawsze bierze z przegrzania, z
            przeziębienia, wychłodzenia, przewiania etc. takze, o ile nie częściej, a katar
            jest tego skutkiem, wiec czapka jako srodek zapobiegawczy nie jest wymysłem
            ekscentryków.
            • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 23:14
              woman-in-the-city napisała:
              > I jeszcze odnośnie kataru, on się nie zawsze bierze z przegrzania,
              > z przeziębienia, wychłodzenia, przewiania etc. takze, o ile nie
              częściej, a katar
              > jest tego skutkiem, wiec czapka jako srodek zapobiegawczy nie
              jest wymysłem
              > ekscentryków.

              Tiaaaaaaaaaaaaaaaaaa...problem ze dla sporej wiekszosci mam tem
              nawet 10 stopni nie jest wystarczajaca do sciagniecia czapy, a letni
              wietrzyk rowniez moze zakoczyc sie katarem z przewiania big_grin. Jednym
              slowem w Polsce nie ma w zasadzie zadnej pory roku kiedy dziecku
              moznaby siagnac czape z uszu wink
              • woman-in-the-city Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 23:25
                eeee no bez przesadyzmu, mój 20 miesięczniak obecnie sam sciąga przykładnie,
                kiedy trzeba wink

                fakt u nas latem nieraz mocno piździ, a w styczniu bywa 17 stopni, taki urok lub
                sraczka jak kto woli wink
                • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 23:39
                  woman-in-the-city napisała:

                  > eeee no bez przesadyzmu, mój 20 miesięczniak obecnie sam sciąga
                  przykładnie,
                  > kiedy trzeba wink

                  No tak...ze dziec siaga to nie dziwota, a mama przykladnie zaklada wink
                  • woman-in-the-city Re: uszy zakryte czy nie?????????? 29.03.09, 10:47
                    No tak, ale on zwykle sciąga czapki po powrocie ze spaceru lub bejsbolówki
                    latem, gdy słońce zajdziebig_grin
                    Tak poważnie mówiąc to nigdy go nie przegrzewałam, nawet w mieszkaniu
                    przestrzegam, by czesto wietrzyc, a wkładanie czapki uzwależniam od pogody, bo
                    to co w kalendarzu to jedno, a to co za oknem i temp. odczuwalna to drugie.
                    Grunt to zdrowy rozsadek.
              • mama_kotula Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 23:25
                CytatJednym slowem w Polsce nie ma w zasadzie zadnej pory roku kiedy dziecku moznaby siagnac czape z uszu wink

                Podobno (podkreślam: podobno, bo nie wiem, gdzieś mi się o uszy obiło) rdzennie polskim wynalazkiem są letnie bardzo cieniutkie, czasem nawet ażurowe czapeczki z nausznikami wiązanymi pod brodą.
                • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 23:44
                  mama_kotula napisała:
                  > Podobno (podkreślam: podobno, bo nie wiem, gdzieś mi się o uszy
                  obiło) rdzennie
                  > polskim wynalazkiem są letnie bardzo cieniutkie, czasem nawet
                  ażurowe czapeczk
                  > i z nausznikami wiązanymi pod brodą.

                  Tzw chelmofony big_grin.
                  Ja tylko moge podrzucic kilka linkow o mamach ktore radza sobie co
                  przywiezc z PL i sa to wlasnie owe czapy nie do dostania nigdzie
                  indziej big_grin.

                  I zawsze mnie dziwi jak te dzieci na calym swiecie zyja bez tych
                  czap wink
              • jakw Re: uszy zakryte czy nie?????????? 29.03.09, 00:47
                Ale wiesz, że istnieją nakrycia głowy pośrednie między czapą zimową
                a kapeluszem "przeciwsłonecznym" używanym w środku lata. Np. taki
                beret. Niekoniecznie trzeba go nosić na uszach, ale na głowie się
                czasem przydaje.
                • hanalui Re: uszy zakryte czy nie?????????? 29.03.09, 12:57
                  jakw napisała:

                  > Ale wiesz, że istnieją nakrycia głowy pośrednie między czapą
                  zimową
                  > a kapeluszem "przeciwsłonecznym" używanym w środku lata. Np. taki
                  > beret.

                  Tiaaaa....rozumiem ze chodzi ci o cos takiego noszonego w celach
                  dekoracyjnych....niestety nie w przypadku dzieci, jesli cos jest
                  beretowatego to jest to naciagniete na uszy, u doroslych tak...sporo
                  osob nosi cos takiego, ale nie w celu ochronnym przed zimnem i nie w
                  celu ochrony uszu a wlasnie w celach ozdobno-dekoracyjnych do stroju.

                  Aaaa....i polecam wrzucenie na allegro slowa czapki w dziale dla
                  dzieci. Wyskakuje caly przekroj czapek uszatek, jesli jakas bez uszu
                  to nie jest to czapka produkcji polskiej, nawet czapki reklamowane
                  jako wiosenne jak dla mnie wygladaja nieco za cieplo na wiosne i 10
                  stopni big_grin
      • angelsik Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 22:37
        hmmm wiem doskonale ze żłobek czy przedszkole sprzyjają chorobom.Mój
        synek nie chodzi do żadnego z nich ale kontakt z chorymi miał
        niestety bardzo czesto. dzieci sąsiadki dzieci( baaardzo chorowite,
        zwłaszcza najsatrszy 11 letni syn i 12 mies córka) bardzo czseto nas
        odwiedzają z katarem i kaszlem. Zastrzyki przez zime brały po 2
        razy. Niesety sąsiadka nie należy do odpowiedzialnych, a moja
        tesciowa kiedy została z wnusiem wpuscila pare razy chore dzieciaki
        o czym sie dowiedzialam pozniej. Ja z mężem przechodziliśmy równiez
        tej zimy grypę, ja dodatkowo anginę. Byłam u koleżanki w
        odwiedzinach , nie wiedzialam ze dziecko ma zapelenie gardła.
        Dzieciaki podczas naszej sekundowej nieuwagi wymienili sie kubkami
        niekapkami i pili nie ze swoich. Mąż pracuje w szpitalu, dyżury ma
        b. czesto, wirus grypy panował 2 x w ciagu tej zimy w jego szpitalu(
        pozamykane oddziały przed dziecmi).Ponadto robimy bardzo czesto
        zakupy z małym w marketach ( nie zawsze mamy go z kim zostawic).
        Te przykłady podalam po to aby pokazać ze jednak mielismy kontakt i
        to b. bliski z osobami chorymi. Były to różne choroby(grypa,
        żąłądkówka, zap. gardła, angina, przeziebienie, a nawet ospa gdy
        mały miał 6 mies). I na szczescie niczego nie złapał.<odpukać>
        Nie wiem czy to ze dziecko obcuje z wirusami, bakteriami, nie jest
        chronione za wszelką cene przez zarazkami miało wpływ, a czy
        rzeczywiscie szczescie. Nie wiem. A może troche to zasługa ciągłego
        karmienia piersią??Tak czy inaczej dziekuje Bogu,że sie przed tym
        uchronił smileA dziecka nie bede przegrzewać ani chronić przed swiatem,
        bo świat jest dla niegosmile))pozdrawim wzytskie mamusie i życze
        zdrowia ich dzieciomsmile
        • mirabelka10 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 28.03.09, 23:13
          to było pytanie retoryczne...
    • jakw Re: uszy zakryte czy nie?????????? 29.03.09, 00:40
      Istnieje coś takiego jak cienkie czapki, bez nauszników i bez
      wiązania pod brodą - przydaje się na okres przejściowy między
      sezonem na czapy zimowe a sezonem na kapelusze chroniące przed
      słońcem.
      • silje78 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 29.03.09, 14:39
        tak się zastanawiam gdzie te wszystkie matki z dziećmi bez czapek?
        odkąd mam córkę to ani razu nie widziałam dziecka (w wieku tak do ok
        3 lat) bez czapki przy temperaturze poniżej 10st. a może w gdańsku
        mamy robią inaczej.
        ja bynajmniej nie wuważam się przewrażliwioną mtakę. córka ma 1,5
        roku. wczoraj było 10st ciepła a ona (O ZGROZO!!!) była w czapce i
        co gorsza, przykryta kocykiem jak spała. i wspomnę jeszcze, że
        wszystkie napotkane dzieci czapki też miały, ale trak pisałam, może
        gdańskie mamy mają inne podjeście.
    • olimpia_b81 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 30.03.09, 08:00
      moja corka przestala nosic czapke zaslaniajac uszy jak miala miesiac
      bo stwierdzilam,ze to glupota,
      zima-oczywiscie,jak sama czuje ze zimno to zakladam ale w ten
      weekend latala juz bez czapki bo bylo ponad 10 st,
      latem czapka tylko gdy grzeje na glowe bezposrednio,
      nidy nie miala problemow z uszami
    • as.iak z waszych wypowiedzi wynika... 30.03.09, 16:20
      z waszych wypowiedzi wynika, ze zadna z was nie przegrzewa dziecka i
      prawie zadna nie zklada czpki.
      To dlaczego ja nie spotkalam jeszcze zadnej z dzieckiem ubranym "po
      wiosennemu" bez czapki?
      • hanalui Re: z waszych wypowiedzi wynika... 30.03.09, 17:04
        picasaweb.google.com/justynlojko/KUBU_12_MIESIC#5217795341066382402

        Tak wyglada klasyczny dziec polski na placu zabaw, proponuje zwrocic
        uwage na ubranie tatusia i dysproporcje w odzianiu dziecia

        picasaweb.google.com/justynlojko/KUBU_12_MIESIC#5217798914484511522

        album znaleziony na publicznej picasie, wystarczy wrzucic slowo
        place zabaw by wylonil sie caly przekroj dzieci odzianych w
        chelmofony w srodku lata przy rodzicach skapo odzianych
      • koza_w_rajtuzach Re: z waszych wypowiedzi wynika... 30.03.09, 17:05
        No to zapraszam do mnie na podwórko. Córka właśnie biega w wiosennej kurtce i
        bez czapy na głowie.
      • deodyma Re: z waszych wypowiedzi wynika... 30.03.09, 17:41
        Odpowiadasz na:
        as.iak napisała:

        > z waszych wypowiedzi wynika, ze zadna z was nie przegrzewa dziecka i
        > prawie zadna nie zklada czpki.
        > To dlaczego ja nie spotkalam jeszcze zadnej z dzieckiem ubranym "po
        > wiosennemu" bez czapki?


        otoz to.
        ja jakos chodzac codziennie po miescie tez nigdy jeszcze nie spotkalam matki,
        ktora nie zalozylaby dziecku czapki na glowe.
        a sa to dzieci w roznym wieku.
        w sobote bylo u nas 14 stopni i jakos tez nie zauwazylam, zeby dzieci bez czapek
        paradowaly.
        ja rozumiem, gdy jest ciepla wiosna, przyjemny cieply wiatr wieje, wtedy czapke
        mozna zdjac. jednak pomimo tych 5-10 a nawet czasem 14 stopni na dzien
        dzisiejszy robi sie chlodno, gdy slonce sie choc na chwile schowa.
        i gdzie te dzieci bez czapek na glowie?
      • betty842 Re: z waszych wypowiedzi wynika... 30.03.09, 20:58
        Nie mieszkamy w jednym mieście tylko w jednym kraju (lub poza nim) i
        jak wiadomo w różnych miejscach są różne temperatury.W piątek ponoć
        było pięknie i słonecznie w całym kraju (wiosna normalnie) a u nas
        ma górnym śląsku lało od rana do wieczora i wcale ciepło nie było.W
        sąsiedniej miejscowości na jednym przystanku prawie zawsze jest
        silny wiatr (ponoć stykają się tam jakieś prądy czy coś) a kilkaset
        metrów dalej nie wieje wogóle.
        Ja w tym roku również jeszcze nigdzie nie widziałam dziecka bez
        czapki na głowie ale to wcale nie oznacza że ich nie ma.Wiesz to
        jest podobnie jak ze smoczkiem i innymi rzeczami.Na "Niemowlaku"
        prawie wszystkie forumowiczki są przeciwne smoczkom a ja na każdym
        kroku widzę niemowlaka ze smokiem w paszczy-więc gdzie te
        bezsmoczkowe dzieci?Podobnie jest z chodzikami-same przeciwniczki.A
        wszystkie dzieci moich znajomych używają chodzików.Albo jak jestem w
        Auchan np to zawsze ktoś pakuje chodzik do wózka.Skoro emamy piszą
        że nie używają tych rzeczy tzn że nie używają.Jeśli piszą że ich
        dzieci chodzą bez czapki tzn że chodzą i już.Nie ma się nad czym
        zastanawiać.
        • joxanna Re: z waszych wypowiedzi wynika... 30.03.09, 21:11
          Ja jeszcze zakładam dzieciom. Ba, sama noszę. Cienkie czapki, ale jeszcze
          nosimy. Dlaczego? Bo nam zimno. Właściwie to jest tak, że teraz jesteśmy
          wyziębieni po zimie, jakoś i wiatr czasem nieprzyjemny jeszcze zimny - i na
          wiosnę dość długo nosimy czapki, dłużej, niż inni. Ale na jesieni zwykle jest
          odwrotnie - dłużej chodzimy bez czapek (dopóki nie zaczniemy marznąć), niż inni.

          Po prostu tak nam jest wygodniej i przyjemniej.
    • babcia47 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 30.03.09, 21:09
      a sobie zakrywasz? ja miałam dylemat czy zakładac wnukowi rekawiczki
      w temperaturze ok zera i powyzej..i zakładałam tylko wówczas gdy
      sama doszłam do tego, że czas juz założyc moje, bo mi ręce
      zmarzły..ale ja je trzymałam na pałąku wózka a on był w miarę
      osłoniety od wiatru i dość długie rekawki od kurtki(rączki ma zawsze
      zimne, nawet w pomieszczeniu, jak powiedziała jego lekarka "taka
      jego uroda")..gdy mu w zimie wystawało któreś ucho przy obracaniu
      głowy nie wpadałam w panikę, nawet gdy był ostry wiatr..i chyba
      miałam racje bo nic sie nie stało, nie zachorował
      • babcia47 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 30.03.09, 21:11
        Ps. wnuk w czasie wspólnych spacerów miał 10 do 11,5 a potem 14
        miesięcy
        • babcia47 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 30.03.09, 21:17
          ps1. czapka była w ekwipunku wyznaczonym przez synową, ale i pogoda
          raczej jeszcze zimowa i wietrzna..w pozostałe pory roku nosił
          ewentualnie kapturek lub czapke chroniącą od słońca
    • figrut Re: uszy zakryte czy nie?????????? 30.03.09, 23:15
      Podczas dzisiejszego odbierania młodych z przedszkola przestałam już wierzyć w
      to, że jest aż tyle matek ubierających dzieci stosownie do temperatury ile
      deklaruje się na forum uncertain W szatni przeważają zimowe kurtki, kozaki, na półkach
      czapy zimowe. Gdy moi ubierali swoje bluzy z polaru na koszulki z krótkim
      rękawkiem, a ja brałam do ręki ich kurtki wiosenne, bo na dworze naprawdę
      cieplutko się zrobiło, inna mama w tym czasie wiązała szale swoim synom pod
      czapkowe sznurki. Tą mamę akurat znam, bo mieszka blisko mnie (jakieś 100 metrów
      od przedszkola). Zwątpiłam w własne odczuwanie temperatury. Doszliśmy do domu,
      młodych zostawiłam z babcią na podwórku w tych bluzach, sama wsiadłam z córą do
      samochodu żeby potrenowała przed egzaminem na prawko. Od wyjścia z przedszkola
      minęło nie więcej niż 10 minut. Temperatura w zacienionym wjeździe (termometr
      samochodowy zewnętrzny oczywiście) gdzie zawsze jest przeciąg wskazywał +14
      stopni. Odczuwalność temperatury jednak miałam dobrą, tylko widać, matki głupie
      niestety.
      • figrut Re: uszy zakryte czy nie?????????? 30.03.09, 23:17
        Dodam tylko, że udało mi się zobaczyć dwie dziewczynki spacerujące z babcią
        ubrane zupełnie wiosennie smile Większa na głowie w ozdobnym kapeluszu, mniejsza
        bez nakrycia głowy. Obydwie w wiosennych, rozpiętych kurtkach jak i ich babcia
        smile Chyba jednak coś mądrego raczkować zaczyna wink
        • lambert77 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 31.03.09, 08:01
          okej wszystko ładnie pięknie ale nie każdy miał 14 stopni
          • figrut Re: uszy zakryte czy nie?????????? 31.03.09, 08:56
            lambert77 napisał:

            > okej wszystko ładnie pięknie ale nie każdy miał 14 stopni
            W moim miasteczku akurat każdy, a dzieci ubranych stosownie do temperatury
            maleńko. Pisząc tutaj o czapach wymieniamy się temperaturami w których dzieci
            czap nie noszą (nasze). Nie doczytałam, aby dziecko przy minusowej temperaturze
            nie miało na łepetynie czapki czy też kaptura który jako nakrycie głowy należy
            uważać.
    • zefirekk Re: uszy zakryte czy nie?????????? 31.03.09, 08:33
      ja nie zakładam czapy od kiedy są plusowe temperatury - jak były minusy to zakładałam ale nie taką uszatą tylko zwykłą. Młody ma 6 miesięcy i zdecydowanie wystarcza mu kaptur naciągnięty na głowę. Oczywiście zjebka od teściowej być musiała - no i jak sama szła z młodym na spacer to mu założyła czapę zimową (bo wiosennej nie kupowałam) to po 15min wróciła bo dziecko ryczy - no i się nauczyła big_grinbig_grin że jak sama nie zakłada czapki to dziecku też ma tego nie robić. Strasznie przegrzewają ludzie dzieci. W niedzielę poszliśmy do parku - 12C, cieplutko, brak wiatru - dzieci biegały w zimowych kurtkach! szaliki, czapki takie co poliki zakrywają dodatkowo - aż mi żal było.
    • agasuch Re: uszy zakryte czy nie?????????? 31.03.09, 14:48
      Witam. Mam prawie dwuletniego synka. Urodził się na początku maja
      2007r. Od urodzenia nie miał zakładanej czapki na spacerki ponieważ
      strasznie się pocił. W czapce chodził tylko zimą. I to też zależało
      od temperatury. Gdy nie było mrozu, zakładałam mu taką wiosenną
      czapeczkę. Nadmieniam,że młody jeszcze nigdy nie zachorował z tego
      powodu. Raz złapał od starszej siostry jakiegoś wirusa, którego
      przyniosła ze szkoły.
    • clapton1985 Re: uszy zakryte czy nie?????????? 31.03.09, 21:25
      Wszystko zależy co kto rozumie przez stwierdzenie "ładna pogoda".
      Dla mnie ładnie jest wtedy, gdy nie pada deszcz, świeci słonko i
      jest powyżej 5 stopni. Dla kogoś innego ładnie jest wtedy, gdy mocno
      grzeje i jest +10....są tacy dla których ładnie i ciepło będzie
      latem heheh.
      • ewlinp Re: uszy zakryte czy nie?????????? 02.04.09, 15:21
        Moje dziecko chodzi w czapce z uszami najczeciej, w lato coś przeciwsłonecznego,
        przyznam że to w dużej mierze zależy nie od temperatury a od wiatru, teraz jest
        15 stopni i założyłam czapeczkę jednowarstwową bo wieje. Jestem zwolenniczką
        noszenia czapek i przyznam ze moje dziecko jescze nigdy nie było nawet
        przeziębione (odpukać!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka