Dodaj do ulubionych

Ospa i spacery

08.05.09, 00:14
Wiem ze juz bylo kilka watkow na ten temat bo przejzalam. Ale mam
watpliwosci: wlasnie przechodzimy ospe. Chyba lagodna bo gdyby nie
wysypka to zupelnie bym sie nie zorientowala, dziecko szaleje jak
opetane, apetyt niesamowity, latanie wlaczone na maxa.
Pozytywnie zszokowana jestem polskim lekarzem do ktorego sie udalam
ze po pierwsze zniechecal mnie do podawanie czegokolwiek i zachecal
do przeczekania, od razu zapowiedzial zebym przypadkiem nie
przegrzewala dziecka, nie zaniechala kapieli codziennych i co
najbardziej mnie zszokowalo - zalecil czeste przebywanie na dworze,
spacery ale omijanie duzych skupisk ludnosci (no ma sens). No i
teraz moja watpliwosc bo oczywiscie stosuje sie do zalecen, ale z
tymi spacerami...czy faktycznie od pierwszej krosty rowniez
wychodzicie jesli dziecko nie goraczkuje? Jaka bylaby wasza reakcja
jesli spotkalybyscie mame z zaospionym dzieckiem na spacerze?
Osobiscie mnie by taka mama nie przeszkadzala i dziecko rowniez bo
uwazam ze im wczesniej sie przechoruje tym lepiej, ale znam tez
takie mamy co nawet zasmarkane dziecko jest dla nich niedouszczalne.
Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • anetina Re: Ospa i spacery 08.05.09, 07:24
      trudno powiedzieć
      ja prysznicowałam dziecko
      na dwór wyszliśmy po tygodniu - na swoja działkę
      wczesniej wiało porządnie sad

      ale dzieci bez gorączki
      • damap Re: Ospa i spacery 08.05.09, 09:20
        A mnie bardzo wkurzył widok dziecka na placu zabaw pełnym dzieci z
        masą krostek na buzi. To, że ono jest aktualnie chore, wcale
        pozostałe być nie muszą. Ospa jak wiadomo zaraża parę dni 2-3 przed
        wysypem krostek i do momentu ich przyschnięcia. Niech sobie
        wychodzi na spacer, ale z dala od miejsc publicznych i placów
        pełnych dzieci. Proszę o szacunek dla innych zdrowych dzieci.
    • martha321 Re: Ospa i spacery 08.05.09, 10:11
      nasz pediatra pozwolił wychodzić na dwór jak dzieci nie gorączkowały, zalecił
      tydzień "brudasa" smile oczywiście z codziennym myciem niektórych części ciała,
      dopóki wychodzą nowe wykwity dziecko zaraża ale jak skończy się sypanie to już
      nie, dziecko ze strupkami nie zaraża więc dlaczego ma siedzieć w domu
      • anyx27 Re: Ospa i spacery 08.05.09, 10:15
        Osobiście uważam, że może wychodzić, ale nie powinno bawić się w
        tym czasie z innymi dziećmi. Choć mnie to nie przeszkadza, bo ja
        moją córcię zaszczepiłam na ospę, więc mi wsio ryba tongue_out
        • lilka69 Re:anyx27 08.05.09, 10:50
          ja tez zaszczepilam syna.

          ale szczeepienie NIE GWARANTUJE, ze nie zachoruje tylko, ze
          lagodniej przejdzie. wiesz o tym?
          • anyx27 Re:anyx27 08.05.09, 10:56
            Z ospą jest niestety tak, że przechorowanie nie gwarantuje wcale, że
            nie zachoruje się jeszcze raz, a to dlatego, że wirus ospy uległ
            mutacji i coraz więcej rodziców zaraża się od swoich dzieci, mimo,
            iż kiedys chorowali. to samo dotyczy szczepień, ale tutaj ryzyko
            jest mniejsze.

            Uprzedzę pytanie, skąd to wiem - moja szwagierka jest pediatrą,
            specjalizującą się w chorobach zakaźnych.
            • bomba001 Re:anyx27 08.05.09, 11:34
              moj zaszczepiony syn przyniosl z przedszkola (ale przechodzil ja ok 2 dni),
              zarazil mala, ktora byla niemowlakiem, mojego meza, ktory trzeci (!!!) raz ospe
              przechodzil, i mnie polpascem... to byla jazda...
              • lilka69 Re:anyx i bomba 08.05.09, 12:06
                to, co wczesniej zdiagnozowano jako ospe- OSPA NIE BYLO. na ospe
                choruje sie raz. pozniej pominawszy wyjasnienie mozna cierpiec z
                powodu polpascca.

                bomba- nie dosc, ze masz wiedze ortpoedyczna to jeszcze na
                chorobach zakaznych sie znasz. hmmm hmmm hmmm
                • bomba001 Re:anyx i bomba 08.05.09, 12:09
                  bzdura, lekarzu.
                  • lilka69 bomba 08.05.09, 12:31
                    jak to bzdura- wypowiedasz sie autorytatywnie na tematy , ktore
                    znane sa lekarzom z chyba jedna z najtrudniejszych specjalizacji
                    czyli ortopedom.

                    przy okazji- NIE pracuje jako lekarz. to, ze skonczy sie wydz.
                    lekarski nie swiadczy o pracy w tym zawodzie( choc tak prawie zawsze
                    jest)
                    • bomba001 Re: bomba 08.05.09, 16:47
                      powtarzam to, co powiedzieli mi ortopedzi, jednoczesnie zalamujac
                      rece nad stanem wiedzy rodzicow, i innych lekarzy.

                      nic a nic mnie nie obchodzi, kim jestes z zawodu- na pewno nikim z
                      wyksztalcenia, skoro ironia jest ci obca. zejdz ze mnie, lecz swoje
                      kompleksy na kims innym.

                      ospe mojego meza, kazda, potwierdzil GP. byl praktykujacy,
                      wyksztalcony i z dobrego szpitala.
                      • lilka69 Re: bomba-odnosnie staniu wiedzy rodzicow 08.05.09, 19:37
                        a nie sadzisz, ze to ortopedzi sa winni, ze rodzice maja kiepskie i nieprawdziwe
                        informacje? gdyby informowali ich stan wiedzy rodzicow bylby zadowalajacy.
                        • bomba001 Re: bomba-odnosnie staniu wiedzy rodzicow 08.05.09, 19:50
                          masz racje, ortopedzi sa winni, ze stan ich wiedzy jest na poziomie sprzed
                          20-30 lat. zgadzam sie. w 100%. nie dokształcaja sie ani troche.
                          tak mi sie nie chce....
                          • lilka69 Re: bomba-odnosnie staniu wiedzy rodzicow 08.05.09, 20:32
                            w jednym znalazlysmy wspolny mianownik. ciesze sie.
                    • grzalka Re: 08.05.09, 18:43
                      lilka69 napisała:


                      >
                      > przy okazji- NIE pracuje jako lekarz. to, ze skonczy sie wydz.
                      > lekarski nie swiadczy o pracy w tym zawodzie( choc tak prawie zawsze
                      > jest)

                      i całe szczęście

                      po wydziale lekarskim można być albo lekarzem albo repem, no i w zawodzie nie
                      pracują ci, którzy sobie nie poradzili na studiach- niestety ukończenie wydziału
                      lekarskiego też nie upoważnia do wypowiadania się w wątkach medycznych ex
                      cathedra, co Ty czynisz nagminnie

                      ciekawe, że jesteś chyba jedyna, która z tym wydziałem lekarskim wyjeżdża-
                      dlaczego masz taką potrzebę podkreślania tych studiów?
                      • lilka69 Re: grzalka 08.05.09, 19:34
                        z tym wyjechala bomba, nie ja
                      • bomba001 Re: 08.05.09, 19:51
                        uzytkownik lilka iles tam ma duze kompleksy i nie slyszal o ironiismile
                • anyx27 Re:anyx i bomba 08.05.09, 13:26
                  lilka69 napisała:

                  > to, co wczesniej zdiagnozowano jako ospe- OSPA NIE BYLO. na
                  ospe
                  > choruje sie raz.
                  pozniej pominawszy wyjasnienie mozna cierpiec
                  z
                  > powodu polpascca.

                  a skąd ty poiadasz taką wiedzę? rozumiem, że wiedze na temat wirusa
                  ospy masz większa od lekarzy. toż to na nobla sie nadaje! na ospę
                  choruje się raz... powodzenia!
                  • lilka69 Re:anyx-sprawdz dobrze a potem sie kloc 08.05.09, 15:06
                    • anyx27 Re:anyx-sprawdz dobrze a potem sie kloc 08.05.09, 17:59
                      nie odpowiedzialas na moje pytanie - skąd masz taką wiedzę? ja mam
                      ją od lekarzy, a ty? z którego forum?
                  • lilka69 Re:anyx- na koniec 08.05.09, 19:35
                    wiedza medyczna nie jest wiedza tajemna. kup podrecznik, poczytaj i rozjasni ci
                    sie w glowie.

                    • anyx27 Re:anyx- na koniec 08.05.09, 20:49
                      lilka69 napisała:

                      > wiedza medyczna nie jest wiedza tajemna. kup podrecznik, poczytaj
                      i rozjasni ci
                      > sie w glowie.

                      no tak, czyli według ciebie wiedza medyczna nie ulega zmianie. jak
                      już ktoś nauczył sie na studiach czegos kilka, kilkanasciue lat
                      temu, to wystarczy. wiedza medyczna ulega zmianie. to tak jak
                      większość lekarzy uważa, ze na odkleszczową babeszję chorują tylko
                      psy (dzisiaj słyszałam w tv). na szczęscie ci bardziej rozgarnięci
                      mają świadomość ciągłej konieczności dokształcania się. proponuję,
                      żebys swoje poglądy zweryfikowała z kilkoma pediatrami, którzy na co
                      dzien spotykają się z osobami chorującymi 2-3razy na ospę.
                      • lilka69 Re:anyx- na koniec 08.05.09, 21:09
                        nadal twierdze, ze czerpanie wiedzy z tv oraz nie umiejacych postawic trafnej
                        diagnozy lekarzy jest niefrasobliwe.
                        • anyx27 Re:anyx- na koniec 08.05.09, 22:02
                          lilka69 napisała:

                          > nadal twierdze, ze czerpanie wiedzy z tv oraz nie umiejacych
                          postawic trafnej
                          > diagnozy lekarzy jest niefrasobliwe.

                          a ty czytasz ze zrozumieniem? napisałam wlasnie, że lekarz
                          wypowiadajacy sie w tv gadal glupoty.
                          • lilka69 Re:anyx- czytam 09.05.09, 07:35
                            i to byla moja luzna uwaga
    • figrut Re: Ospa i spacery 08.05.09, 10:40
      Moim akurat ospa zimą w mało przyjemną pogodę się trafiła, a więc na spacery nie
      wychodziliśmy w czasie jej trwania. Gdyby na wiosnę czy lato przypadła,
      dzieciaki buszowałyby po ogrodzie. Kąpałam kilka razy dziennie w wannie z
      dodatkiem nadmanganianu potasu (świetnie zasusza i odkaża przy okazji). Moczyli
      się długo. Absolutnie nie przeszkadzałoby mi to, gdyby oni przed zachorowaniem
      bawili się z dzieckiem chorym. Trzy lata ciągałam młodych po dzieciach z ospą
      aby mieć ją już za sobą i dopiero w przedszkolu ich dorwała.
    • bomba001 Re: Ospa i spacery 08.05.09, 11:32
      hej, moze to mij lekarz, bo takie same wytyczne dostalamsmile

      wychodzilismy, mala byla mala, i po protu unikalismy ludzi. tak na wszelki
      wypadek, bo roznie mozna sie na to zapatrywac
    • kra123snal Re: Ospa i spacery 08.05.09, 12:29
      Nie cieszy mnie informacja o tym, ze moje dziecko miało styczność z
      dzieckiem, które później choruje na ospę. Osobiście wolę zaszczepic
      niż zdać się na los i jego ruletkę dotyczącą lekkości/ciężkości
      zachorowania. Widok dziecka z ospą mnie samą by wystraszył, bo nie
      chorowałam (na badania wirusologiczne nie chce mi się iść, aby się
      upewnić). Nie chcę w domu mieć drapiącej się jazdy.
      Poza tym z tego co wiem, to przy ospie trzeba strasznie uważać, żeby
      jej nie przeziębić a później nadal miec się na baczności, bo
      odporność pada. Skoro lekarz pozwala chodzić na spacery, to chodź,
      ale musisz mieć wzgląd na to, że inni nie lubią chorować i mieć
      chorych dzieci smile

      > Pozytywnie zszokowana jestem polskim lekarzem do ktorego sie
      udalam
      > ze po pierwsze zniechecal mnie do podawanie czegokolwiek i
      zachecal

      A widzisz? Jednak forumowiczki wiedzą lepiej jakich lekarzy mają...
      • monika19782 Re: Ospa i spacery 08.05.09, 12:57
        Nasz lekarz stanowczo odradzał spacery nawet kilka dni po ustąpieniu
        choroby, ospa bardzo osłabia układ odpornościowy i złapanie jakiegoś
        dodatkowego choróbska w trakcie może skończyć się kompllikacjami, u
        moje dzieci przez jakieś 3 miesiace po ospie ciagle coś łapały. Poza
        tym jeszcze są inne dzieci które mogłyby sie zarazić.
        • grzalka Re: Ospa i spacery 08.05.09, 18:45
          Hanalui- masz mądrego lekarza, spacery jak najbardziej przy dobrym samopoczuciu
          dziecka- tylko bez narażania społeczeństwa

          ja zabierałam na spacery moje dzieci (przeszli ospę w wieku 15 miesięcy)
          właściwie po 3 dniach- tylko, że w miejsca bezludne, rady z wietrzeniem i
          kąpaniem (szybki prysznic) też są dobre
    • delfina77 Re: Ospa i spacery 09.05.09, 21:58
      Zrob tak jak ci radzil lekarz - wychodz, ale z dala od ludzi, jesli masz taka
      mozliwosc. Jesli nie, chyba lepiej zostac w domu i nie zarazac. Mi tez by nie
      przeszkadzalo, gdyby moja dwulatka przechorowala ospe teraz i nabrala odpornosc
      ale mam w domu niemowlaka i nie chce, by on tez chorowal. Niektorzy dorosli tez
      nigdy nie mieli ospy i nie chca jej miec, dlatego lepiej uwazac
      • lamciad Re: Ospa i spacery 10.05.09, 22:37
        Wychodź,ale raczej nie na plac zabaw.Po co straszyc inne mamy.
        A co do kapieli to ostatnio pediatra mojego synka była na jakimś
        zlocie i tam babeczka ze szpitala zakaźnego dawała wyklad o
        powiklaniach po ospie.I o dziwo okazalo się,że najwięcej jest
        zakażeń z powodu nie mycia dzieci codziennie w trakcie
        choroby.Zakurzone dzieciaki drapią się po strupkach i zakażenie
        gotowe.Więc pani doktor apelowała do wszystkich,by nakazywali
        rodzicom kąpanie dzieci podczas tej choroby!!!
    • k.solska Re: Ospa i spacery 10.05.09, 22:56
      Przy ospie zaleca się przynajmniej 9-cio dniowy pobyt w domu, żeby w
      trakcie jej trwania nie złapać innej infekcji. Ospa nawet lekko
      przechodzona bardzo osłabia organizm i może niestety prowadzić do
      bardzo dużych powikłań i nie należy jej lekceważyć tylko dlatego że
      dziecko ma kilka krostek i nie ma gorączki. Poza tym dochodzi aspekt
      roznoszenia wirusa. Ograniczasz się tu tylko do dzieci, a
      zapominasz, że nie wszyscy dorośli przechorowali ospę, a ospa w
      wieku dorosłym to bardzo nieprzyjemna choroba, do tego na placach
      zabaw często są mamy w kolejnej ciąży, skąd wiesz czy przechorowały
      już tę ospę, a zarazić taką mamę to już świństwo, bo ospa w ciąży
      może doprowadzić do uszkodzeń płodu.
      Już nie mówiąc o tym, że nawet jeśli ktoś przechorował ospę, to po
      zetknięciu z wirusem ospy może zachorować na półpaśca (podobno dość
      bolesna choroba).
      Także ja bym jednak widząc dziecko z ospą na placu zabaw zwróciła
      mamie malca uwagę i na pewno czym prędzej go opuściła.
      Jeśli jednak chcesz stosować się do zaleceń twojego lekarza, to
      naprawdę nie paraduj w miejscach publicznych, bo naprawdę narażasz
      społeczeństwo na ryzyko.
      • hanalui Re: Ospa i spacery 11.05.09, 00:10
        k.solska napisała:

        > Przy ospie zaleca się przynajmniej 9-cio dniowy pobyt w domu, żeby
        w
        > trakcie jej trwania nie złapać innej infekcji.

        Kto zaleca???? Bo mi zalecono co innego??? Ba...i okazalo sie ze nie
        tylko ja takowe miewam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka