Dodaj do ulubionych

Bony, ale inaczej

07.12.09, 20:44
jestem osobą uprawnioną do dokonywania zakupów w firmie
wszelkie zakupy robiłam w jednej firmie
bo znam właściciela
szedł mi na rękę
dawał upusty, sprowadzał towar
korzyści wzajemne
on duży kontrahent, moja firma dobry dostawca
i ta daaam
dziś przy odbiorze zamówienia
dostałam bony od jego firmy
gdyż wręczane one są 100 największym kontrahentom
bony są w kopercie P. Epistilbit
żadnej wzmianki o firmie
i co
mam je wydać
czy oddać firmie

big_grin
żeby mnie w kominiarce nie wyprowadzili tongue_out
Obserwuj wątek
    • m_o_k_o Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 20:46
      HyHy dostałas pod stołem kasę smile
      tzn. w prezencie wink
      zadzwon podziękuj wink
      • epistilbit Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 20:51
        Ja wiem czy pod stołem
        oficjalnie
        kurde idę się rozglądnąć za kominiarką tongue_out

        a czy wręczanie dajmy na to paczki świątecznej typu kalendarz, słodycze i
        koszulka to też łapówa?

        a promocje takie kup produkt xyz/ albo za kwotę x i odbierz bona to też łapówa?
        • m_o_k_o Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:00
          epistilbit napisała:

          > Ja wiem czy pod stołem
          > oficjalnie
          > kurde idę się rozglądnąć za kominiarką tongue_out

          Gdybys oficjalnie dostała kasę to byłaby dla Ciebie przychodem smile
          a tak koperta - brak dowodu uzyskania przychodu = kasa sprezentowana

          epistilbit napisała:
          > a czy wręczanie dajmy na to paczki świątecznej typu kalendarz,
          słodycze i koszulka to też łapówa?> a promocje takie kup produkt
          xyz/ albo za kwotę x i odbierz bona to też łapówa?

          E tam łapówka - lubie określenie - prezent, gadzet reklamowy smile
    • e.mama.s Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 20:51
      wg mnie są dla ciebie
    • e.logan Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 20:55
      Wedłog mnie sa dla firmy. To dla nich robilas,zakupy , ich
      pieniedzmy placiłas. Dzieki nim powstala taka a nie inna
      zaleznosc. Nie wypracowalas ich wlasnymi srodkami.
      • epistilbit Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 20:59
        Ale na bonach są moje dane uncertain
        • m_o_k_o Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:02
          A duża kwota tego bonu ?
          • epistilbit Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:06
            500 zł.
            Niby niedużo ale też niemało.
            Do zrealizowania w GH, więc raczej firma tam nic nie kupi.
            Jak oddam do firmy to na pewno zaginie pomiędzy panią Grażynką a panią Bożenką .
            • e.mama.s Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:08
              Bo jeśli firma jest 5 -osobowa to wypada podzielić ale jesli 50
              osobowa...
        • jkk74 Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:05
          ja myślę że facet ci elegancko podziękował, że robisz u niego zakupy - fakt dla
          firmy, w której jesteś pracownikiem, ale z drugiej strony skoro ty decydujesz i
          wybrałaś akurat jego firmę, to ci tak właśnie ładnie chce podziękować i
          jednocześnie zatrzymać na dłużej dobrego klienta...

          jakby chciał dać korzyści twojej firmie to zaproponowałby jakiś upust,rabat etc...

          a skoro na bonach są twoje dane to masz prawo wykorzystać je prywatnie...
    • laminja Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:05
      to trochę jak ze zbieraniem punktów na stacjach benzynowych przy płaceniu kartą
      flotową czy mil przy lotach służbowych - taki program lojalnościowy. Możesz
      zapytać w swojej firmie jak masz to potraktować albo przemilczeć. Myślę, że nikt
      nie będzie oczekiwał przekazania bonów firmie.
    • m_o_k_o Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:07
      No i nikt Cię niz zgarnie - tzn. nikt w kominiarce smile
      Poczytaj sobie - ku pokrzepieniu nerwów
      www.vat.pl/bony_towarowe_a_podatek_vat_komentarz_vat_interpretacje_5549.php

      Ten bon to dla Ciebie bon za lojalność smile
    • figrut Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:08
      Bony z Twoim zaadresowane do Ciebie są Twoje. Gdyby ktoś inny był uprawniony do
      robienia zakupów w firmie, nie koniecznie byłyby ona robione tam, gdzie teraz.
      To zdaje się jakaś forma wdzięczności dla Ciebie za długą i owocną współpracę
      oraz możliwość dogadania się.
    • volta2 Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 21:39
      eee, skoro to bony za 500 zeta, to na 100% są dla ciebie.
      sądziałam że te bony to po parę stów na jednego pracownika firmy
      przypada i masz jakąś niebotycznie grubą kopertę.
      jeśli to taka kwota i tak zaadresowana to nie miej dylematów.

      jak was tam niedużo w firmie, to kup z tych bonów jakieś drobiazgi
      dla pań kryś i sprezentuj, reszta - do wydania dla ciebie
    • chicarica Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 22:02
      Jeśli pan jest przystojny, to uważaj, bo to może być Czuły Tomek wink Srutututu,
      uśmieszki, bony, jest miło, sympatycznie, a potem sru - i kominiarki, abewu,
      rozumiesz. Czuj duch!
    • kura28 Re: Bony, ale inaczej 07.12.09, 22:23
      Ja w takim przypadku miałabym poczucie, że wzięłam łapówkę... Robiąc zakupy u
      tego konkretnego dostawcy nie dysponujesz swoimi pieniędzmi tylko firmy, w
      której jesteś zatrudniona. Dostałaś po prostu 500 zł za to żeby w dalszym ciągu
      robić tam zakupy. Tymczasem Twoim obowiązkiem jest szukanie ofert najlepszych
      nie dla Ciebie osobiście tylko dla swojego pracodawcy.
      • pitahaya1 Re: Bony, ale inaczej 08.12.09, 13:20
        Epistilbit na forum powiedziała głośno o takich praktykach. Nie pierwszyzna,
        niestety.

        Firma męża od lat była objęta abonamentem w pewnej firmie (tylko niektóre
        osoby). Po 10 latach zmienił się pan, który m.in. odpowiadał za tego typu umowy.
        Od razu zamieniono firmę na tańszą, abonament na gorszy. I dziwnym zbiegiem
        okoliczności cała rodzina tego pana została nim objętasmile Tylko mi nie piszcie,
        że sam sobie wykupiłsmile) Nawet się z tym specjalnie nie krył, że za zmianę firmy
        dostał taki "bonus".

        I drugi przypadek przy zmianie floty samochodowej. Od lat Volkswageny, nagle
        Ople. Przy zmianie kilkuset samochodów pan dostał jeden "gratis" dla żony.

        Skąd wiem? Ludzie nie potrafią utrzymać języka za zębami.
        • elza78 Re: Bony, ale inaczej 08.12.09, 13:24
          no i wlasnie czy do konca tkaie praktyki sa etyczne? w koncu taka osoba jest
          tylko osoba decyzyjna w jakiejs firmie ktorej kasa obraca to nie sa jej
          pieniadze (srodki przeznaczane na samochody telefony i tym podobne) wiec
          dlaczego ma otrzymywac jakies dobra materialne wzamian za wybor tego okreslonego
          dostawcy, to smierdzi korupcja niestety, takie zachowanie nei jest do konca ok.
    • aga90210 Re: Bony, ale inaczej 08.12.09, 12:18
      Pracuję w firmie, która generalnie zajmuje sie zakupami. Często dostajemy rózne
      prezenty, i jak długo nie przekroczą one ustalonej regulaminem wysokości ta
      długo każdy sobie zachowuje. Stąd-ja bym przyjęła smile
    • elza78 Re: Bony, ale inaczej 08.12.09, 12:41
      zeby miec poczucie ze wszystko zostalo rozwiazane uczciwie zapytalabym o to
      pracodawce, wyjasnilabym sytuacje i zapytala jak on to widzi czy bony zostawic
      dla siebie czy podzielic miedzy wspolpracownikow w firmia...
    • bazylea1 Re: Bony, ale inaczej 08.12.09, 14:14
      w mojej poprzedniej firmie były specjalne przepisy na taką
      okoliczność - określały limit kwotowy prezentów od kontrahenta który
      można przyjąć. nawet w braku takich regulacji wewnętrznych
      powiedziałabym szefowi/pracodawcy o tym żeby miec czyste sumienie. a
      jak każe oddać to trudno sad
    • epistilbit Re: Bony, ale inaczej 08.12.09, 16:56
      Dzwoniłam do przełożonego
      (nie ma go w kraju)
      powiedział że chyba mam za mało roboty
      skoro dzwonię z taką sprawą
      i żebym za bony kupiła sobie
      młotek
      i wybiła
      pseudouczciwość uncertain
      • elza78 Re: Bony, ale inaczej 08.12.09, 17:23
        no ale widzisz teraz ty jestes spokojna a szef zapamieta ze ma uczciwego
        pracownika czyli generalnie na plus smile
      • osa551 Re: Bony, ale inaczej 09.12.09, 09:31
        > Dzwoniłam do przełożonego
        > (nie ma go w kraju)
        > powiedział że chyba mam za mało roboty
        > skoro dzwonię z taką sprawą
        > i żebym za bony kupiła sobie
        > młotek
        > i wybiła
        > pseudouczciwość uncertain

        Wydaje mi się, że dobrze zrobiłaś, że zadzwoniłaś do przełożonego. Tak czy
        inaczej. Ja kiedyś dostałam w takiej kopercie zaproszenie na kilkudniową
        wycieczkę zagraniczną. Byłam w szoku, poszłam do swojej szefowej - powiedziała,
        że bez żadnych skrupułów mam jechać. Niemniej jednak, gdybym jej nie powiedziała
        a kiedyś by się wydało - miałabym szansę wylecieć z roboty.
    • dynema Re: Bony, ale inaczej 08.12.09, 17:16
      Latam na koszt firmy, a extra-mile czy inne lojalnosciowe bonusy sa
      moje.

      Standard.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka