Dodaj do ulubionych

na plazy fajnie jest

04.07.10, 15:58
Wlasnie wrocilam z kilkudniowego pobytu nad polskim morzem.Cudnie bylo, pogoda wymarzona, ludzi jeszcze w miare malo, cisza, spokoj, slonce, ksiazki i ja z cora.
Cale dnie na plazy.A wraz z nami -inni plazowicze.I wszystko byloby swietnie, gdyby nie przypadki kwalifikujace sie do odseparowania ich od kulturalnych, normalnych ludzi.
Pierwsza kategoria to palacze.Caly smierdzacy dym wraz z wiatrem, oczywistym nad Baltykiem, niesie sie w kierunku nosow plazowych sasiadów.To nic, ze facet ktory pali jest 15 m ode mnie- ja czuje ten smród.Wrr..Plaza to miejsce publiczne , kurde, i wypadaloby nie narazac innych na smrody.
Drugi cudny rodzaj plazowych troglodytow to mali osobnicy,dzieci znaczy sie.TU Konkretnie 3 chlopców, braci, wyposazonych w jakies cholernie glosne gwizdki, ktorych nie omieszkali czesto uzywac.Solo, w duecie i tercecie rowniez.Mamusia ofkors nie widziala potrzeby przerwania ich radosnej zabawy, bo i po - niech sie dzieciatka rozerwa.Najmlodszy z nich , gdy tylko przybyli na plaze, zostal bez zbednych ceregieli "odsikany" przez mamuske- zdjela mu kapielowki, podtrzymala siuraka by mogl swobodnie na oczach wszystkich oddac mocz w piasek.Pieknie.WC 50 m dalej.
Jeszcze pozostała rodzinka zza sasiedniego parawanu, prowadzaca luzne rozmowy koniecznie glosno- wszyscy wkolo musieli słyszec niewybredne zarty i przeklenstwa.Bawili sie setnie.W odroznieniu od tych, ktorzy przyszli na plaze nacieszyc sie słoncem, wypocząc, odstresowac sie.
Niech mi ktos jeszcze raz napisze, ze problem na plazy sa psy.Nie, tych sie praktycznie nie spotyka, a jesli juz sa, to o niebo lepiej wychowane niz niektorzy przedstawiciele ludzkiego gatunku.
Mimo wszystko- bylo swietnie.Polecam wypoczynek nad Bałtykiem w taka pogode, mimo ze woda zimna.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 16:12
      "Cale dnie na plazy."- w tych słowach zawiera się mój cały
      dziecięcy koszmar, nienawidziłam tego, jak jechałam z rodzicami na
      wczasy, a ojciec -jak zaczadzony słońcem i dobrą pogodą- zabierał
      nas na plażę od 9-17, brrrr. Kochałam za to dni pochmurne, bo
      wtedy jeździliśmy i zwiedzaliśmy różne miejsca. Ten uraz został mi
      do dziś, nie przepadam za plażą, rzadko bywam, mimo że od domu mam
      5 minut na dziką plażę i nad jezioro.
      O dziwo, ludzkie zachowania na plaży nie zmieniają się smile do twoich opisów dodałabym: głośne gadanie przez komórkę.
      • lola211 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:37
        Masz prawo nielubic.
        Ja w taki upal za zwiedzanie okolic sie nie zabieram.Pozwiedzac
        moge, o ile pogoda ku temu sprzyja.Nie dalej niz miesiac temu
        zaliczylismy wypad w gory- bylo cieplo, ale nie upalnie.
        Teraz pogoda byla typowo plazowa, a moja córa- tak jak ja, lubi
        wylegiwac sie na plazy, zwlaszcza gdy wiejacy od morza wiatr pozwala
        uniknac efektu siedzenia w nagrzanym piekarniku.Dlatego nie
        namyslajac sie długo postanowilysmy pierwszy tydzien po rozdaniu
        swiadectw spedzic w nadmorskim klimacie.
        Co do rozmow przez komórke- tego akurat nie zarejestrowalam.
    • kiira_korpi Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 16:43
      A po co Ty się tak umartwiasz, lubisz to, co co?wink.
      To nie lepiej jechać nad morze śródziemne, czerwone, albo adriatyk w
      ostateczności, gdzie plaże są prywatne, czyste, jest miło,
      sympatycznie, i jeszcze cię zanimują jeżeli masz ochotę, bo jak nie,
      to zostawią w spokoju.
      Po cholerę jechać nad Bałtyk, tylko po to by móc później narzekający
      wątek założyć?!
      • lola211 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:29
        Umartwiac sie nie cierpie organicznie.
        Adriatyk uwielbiam, tylko przyznasz- majac raptem 5 wolnych dni
        znienacka wyrwanych, raczej łatwiej,racjonalniej jest wybrac sie
        gdzies blizej? Prawdziwy urlop jeszcze przede mna.
        > Po cholerę jechać nad Bałtyk, tylko po to by móc później
        narzekający
        > wątek założyć?!
        Ja nie narzekam, tylko stwierdzam fakty.
      • bri Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 13:08
        Na szczęście istnieją prywatne plaże. Jestem w Hiszpanii, w mało
        turystycznym regionie. Na pięknej dzikiej plaży sami lokalni.
        Miejsca jest tyle, że nie przeszkadzają ani papierosy, ani dzieci,
        ani nawet grille. Ale są jeszcze pieski, które latają sobie samopas,
        włażą ludziom na ręczniki, obsikują dziecięce budowle z piasku, oraz
        tadam!oczywiście srają dwa metry od mojej bawiącej się w piasku
        córki, który to fakt jest wygodnie ignorowany przez ich właścicieli.
        Ja pie......
    • irmaaa Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:02
      Lola, zgadzam się z Tobą: lubię Bałtyk ale mam alergię na podobne
      zachowania.Zresztą ja ostatnio często się zgadzam z tym co piszesz.

      Ps.Mam pytanie, jeśli można, prywatne dosyć- czy Ty nie funkcjonwałaś wiele lat
      temu na Forum jako "kamila..."?
    • wieczna-gosia Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:07
      widzisz Lola przypomnialas mi dlaczego nie jezdze nad morze
      jakiekolwiek a jesli jezdze to na puste dzikie plaze smile a juz w tym
      roku rozwazalam wypadzik smile
      Koniecznosc siedzenia wsrod tlumu ludzi iezaleznie od pogody oraz
      kraju wyzwala we mnie natychmiastowa chec udania sie do domu. Co
      ciekawsze 8 osob na jachcie lub schronisko i zapakowana jadalnia ie
      wyzwala we mnie az takich reakcji, owszem miewam dosc ale nie ide sie
      pakowac smile
    • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:20
      no trzeba brać pod uwagę wybierając się na plażę publiczną, że z córcią możecie
      spotkać tam innych ludzi...
    • kropkacom Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:30
      Pierwszy wątek plażowy big_grin Czynnik ludzki zawsze szwankuje. Problem z psami to
      problem z ich właścicielami a nie z samym zwierzęciem.
      • kropkacom Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:31
        No i ciszy na plaży bym nie oczekiwała.
        • gabi683 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:36
          Ja tam proponuje abyś sobie kopiła prywatną wyspę wink I ogrodź ją drutem
          kolczastym pod napięciem smile
          • lola211 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:46
            Do ktorej grupy uciazliwych plazowiczow sie zaliczasz? Palisz, masz
            niewychowane dzieci czy głosno gadasz?
            Naprawde za wiele wymagam? Tego , by w przestrzeni publicznej
            USZANOWAC innych?
            • joanna35 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:52
              Lola, generalnie masz rację, ale powiedz gdzie te dzieci mają się
              wyszaleć?
              • lola211 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:59
                Alez ja im nie bronie radosnej zabawy- w piachu i wodzie.
                Natomiast megaglosne gwizdanie, powodujace, ze nagle wszyscy az
                podskakuja to nie jest zachowanie odpowiednie wsrod grupy ludzi.Kto
                kupuje dziecku idiotyczne gwizdki, zdolne postawic na nogi umarlego?
                • crises Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 11:46
                  Pocieszę Cię, że rodzicielskich debili można spotkać wszędzie, nie
                  tylko na plaży.

                  Przykład z weekendu. Godzina 00:30 w nocy. Jacyś państwo skądś
                  wracają, parkują pod blokiem przed garażem i zaczynają wypakowywanie
                  gratów.

                  Dwójka chłopców w wieku wczesnoszkolnym się nudzi, więc wyciąga
                  sobie piłkę i zaczyna grać. Piski, wrzaski, oraz jeb-jeb-jeb piłką o
                  drzwi garażu.
                • beata985 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 11:53
                  trzebabyło kupićsobie wuwuzele i trąbić ile wlezie tuż koło ich
                  uszubig_grinbig_grin
                • piegowata9 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 14:24
                  Czepiasz się!
                  Słyszałam, że tegorocznym przebojem polskich plaż będą wuwuzele. Coś mi
                  mówi, że już wkrótce dojdziesz do wniosku, że te gwizdki to było
                  radosne kląskanie słowików na wydmach... wink
                  • beata985 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 17:23
                    piegowata9 napisała:

                    > Czepiasz się!
                    > Słyszałam, że tegorocznym przebojem polskich plaż będą wuwuzele.
                    Coś mi
                    > mówi, że już wkrótce dojdziesz do wniosku, że te gwizdki to było
                    > radosne kląskanie słowików na wydmach... wink

                    ale przecież wuwuzele już były i to kilka sezonów wstecz....
                    noo...może to nie wuwuzele-bo nie wiem jak te wyglądają- ale takie
                    trąby stadionowe to napewno....jak dziatwa szła i trąbiła to
                    odechciewało się wszystkiego....
                    mój syn przywiózl taką ze stadionu i czym prędzej schowałam-
                    wyciągłam tylko jak były jakieś mecze lub tp okazje....
        • lola211 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:40
          Ciszy nie.Natomist wybitne chamskie zachowania to nie jest element
          niezbedny.Wiekszosc obecnych jakos potrafiła sie zachowac- kazdy
          miał swoj wlasny kawalek podlogi i tam sobie egzystowal, tym
          bardziej, ze jak napisalam, nie bylo jeszcze tłumu, jaki pewnie
          zaraz bedzie, wraz z najazdem turystow.
          • kropkacom Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:45
            > Ciszy nie.Natomist wybitne chamskie zachowania to nie jest element
            > niezbedny.

            Ludzie są różni. Z okazji wakacji ci niekulturalni niestety nie nabiorą nagle
            ogłady (a wręcz na odwrót). Masz za duże oczekiwania. smile
            • lola211 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:51
              Masz za duże oczekiwania. smile

              Masz racje.

              Jak tu powyzej napisano- trzeba było wybrac Adriatyk.Tam faktycznie
              mozna uniknac takich uciazliwosci.
              • kropkacom Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:59
                > trzeba było wybrac Adriatyk.Tam faktycznie

                Dużo też zależy od nastawiane Lola. Ja w zeszłym roku spędziłam cały dzień na
                plaży na Bałtykiem (w pełni sezonu) i jakoś nie pamiętam aby mi coś
                przeszkadzało. Fakt, nie leżałam na ręczniku ale z resztą towarzystwa się
                bawiłam. Podsumowując, ludzie na wakacjach nie nabiorą ogłady ale też jak się
                chcesz przyczepić to haczyk znajdziesz na każdej plaży.
              • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 09:18
                Masz racje.
                >
                > Jak tu powyzej napisano- trzeba było wybrac Adriatyk.Tam faktycznie
                > mozna uniknac takich uciazliwosci.


                A najlepiej to trza się było teleportować w czasie z dwa wieki temu. Wówczas tak
                zacne niewiasty jak ty i twoja córcia takie niecności na pewno by nie spotkały
                na żadnych plażach tego świata. A wy spokojnie mogłybyście kontemplować pod
                parasolem piękno morza...A jedynym hałasem byłby trzepot waszych wachlarzy...
                Bo kto wam zagwarantuje, że nad Adraitykiem jakiś przyjezdny Arab nie zechce wam
                wcisnąć wniogronka do usteczek, no i te przekleństwa w tylu językach nie
                tylko
                w jęz. polskim...A te rozwydrzone małe szwabki...
                • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 09:53
                  Złosliwie mialo byc jak widze.Tyle ze merytorycznie do d.py.
                  Nie wymagam naiwnie ciszy absolutnej, tylko normalngo,
                  nieuciazliwego w nadmiarze zachowania plazowiczow.Tak samo jak
                  wymagam takiego zachowania na co dzien od sasiadów.
                  A nad Adriatykiem duzo latwiej znalezc swoja prywatna plaze, co
                  zawsze robie- i jest tam cisza spokoj, zadnych wrzaskow, pelen
                  komfort.


                  • franczii Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:04
                    Nad Adriatykiem na kazdej latwo dostepnej plazy jest czesc prywatna a na tych
                    bardziej renomowanych plazach wiekszosc to teren prywatny. Moze tam gdzie ty
                    bywalas jest inaczej ale wszedzie gdzie ja bylam nad Adriatykiem prywatne plaze
                    byly pelniusienkie, bliskosc baru z muza i basenem i placami zabaw dla dzieci
                    wiec sporo rodzin i wielka ilosc dzieciarni. Tam gdzie trzeba podejsc kawalek
                    pieszo prywaciarza nie ma lub jest mniej i plaza z szumem morza a nie wrzaskami
                    ale niedogodnosc w postaci pieszej wycieczki.
                    • franczii Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:06
                      Najlepze sa plazyczki osiagalne tylko od strony morza lodka.
                    • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:44
                      Nigdy nie wybieram plazy przyhotelowej, pelnej ludzi,dzieci, czesto
                      zwirowej,gdzie glosno i woda zmacona, tylko ide dalej- ostatnio bylo
                      to jakies 300 m laskiem i pelen komfort- nikogo wokól, ewentualnie w
                      promieniu 50 m kilka osob na sasiednich skałkach.
                  • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:09
                    .Tyle ze merytorycznie do d.py.

                    świetny kontrargument big_grin

                    A nad Adriatykiem duzo latwiej znalezc swoja prywatna plaze, co
                    > zawsze robie- i jest tam cisza spokoj, zadnych wrzaskow, pelen
                    > komfort.


                    zadziwiający morał.. niektórzy powinni się izolować od społeczeństwa... i
                    dobrze, że sami na to wpadają..
                    • malila Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 11:14
                      A to:

                      "A najlepiej to trza się było teleportować w czasie z dwa wieki
                      temu. Wówczas tak
                      zacne niewiasty jak ty i twoja córcia takie niecności na pewno by
                      nie spotkały
                      na żadnych plażach tego świata. A wy spokojnie mogłybyście
                      kontemplować pod
                      parasolem piękno morza...A jedynym hałasem byłby trzepot waszych
                      wachlarzy..."

                      miał być argument?

                      Lola nie pisała o hałasie, jaki wydają bawiące się czy nawet
                      krzyczace dzieci, tylko dmuchaniu w gwizdki. Poproś kogoś, żeby Ci
                      tak dmuchnął, to może usłyszysz i poczujesz różnicę. Jeśli nie, to
                      poproś znajomych, żeby Ci urządzili koncert na trzy gwizdki.
                      Równie dobrze na plaży mógł sobie ktoś założyć warsztat stolarski z
                      piłami tarczowymi, frezarkami i szlifierkami.
                      • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 11:50
                        Super mikunia w ogole nie wnika w tresc,jak widac.Popisuje sie,
                        chcac zasłuzyc na order z kartofla, za dowcipne jej zdaniem posty.
                        • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 12:38
                          Super mikunia w ogole nie wnika w tresc,jak widac

                          tyaa bo głębia twojego postu nadaje się do interpretacji tylko dla adeptów
                          filozofii...

                          .Popisuje sie,
                          > chcac zasłuzyc na order z kartofla, za dowcipne jej zdaniem posty.


                          tyaa jak się nie ma do powiedzenia o czymś to się mówi o kimś...
                      • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 12:23
                        miał być argument?

                        to była dobra rada tongue_out


                        > Lola nie pisała o hałasie, jaki wydają bawiące się czy nawet
                        > krzyczace dzieci, tylko dmuchaniu w gwizdki. Poproś kogoś, żeby Ci
                        > tak dmuchnął, to może usłyszysz i poczujesz różnicę.


                        a tak dzieci się nie bawiły tylko dmuchały w gwizdki... to już zakrawa na
                        sadyzm... ja bym zadzwoniła po policję...
                        • kali_pso Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 12:30

                          Inaczej byś śpiewała na forum gdyby to Tobie urządzono gwizdkową
                          serenadę nad głowąwinkp To nie jest coś, co większość ludzi toleruje
                          bez oporów- to jest przykry, upierdliwy dzwięk. Może wkurzać i wcale
                          mnie to nie dziwi.
                          • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 12:51
                            Też właśnie wróciłam z wakacji..

                            Też palili przy mnie ludzie na plaży.. Nie palę, nie lubię tego nałogu - ich
                            sprawa ich zdrowie owszem wolałabym, aby w miejscu gdzie przebywałam był zakaz
                            palenia, płuca tym ludziom by odpoczęły.

                            Hałaśliwych dzieciaków biegających po plaży, sypiących się piaskiem, lejących
                            woda, wrzucających do wody - od groma.

                            Każdy słuchający innej muzyki, mnóstwo Polaków, kłócący się Niemcy, Węgierka z 5
                            córek... Niezliczone ilości niemowląt płaczących...Konie, wielbłądy..

                            Tubylcy nagabujący i zagadujący o coś ciągle..A to czy przepłyniesz się z nim
                            motorówka, a to jaką długość ma twój mąż penisa...

                            Generalnie u mnie na plaży działo się bardzo dużo. Było gwarnie, ciekawie. Ja z
                            tych co widzą zawsze szklankę do połowy pełną.. Jeszcze mnie nigdy piaseczek w
                            dupę nie uwierał na plaży,a muszelek było za mało, a ludzi za dużo..

                            Ps. Poprzednie wakacje spędziłam w sierpniu pod Gdańskiem tylko my i morze tez
                            było super smile W tym roku tez tam wyskoczymy na chwilę smile
                            • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 13:14
                              Ale co to ma do rzeczy? Lubisz hałas, to sobie tak spedzaj urlop-
                              wsród hałasliwej tłuszczy i baw sie setnie.

                              Gros ludzi na uropie chce WYPOCZĄC, a kazdy kulturalny czlowiek
                              widzac, ze nie jest sam, stara sie uszanowac obecnosc innych i im po
                              prostu NIE PRZESZKADZAC nadmierna eksresja.Ja nikomu nad uchem nie
                              wrzeszcze, nie gwizdze, nie truje go dymem.Nie klnę na caly
                              regulator.Nie wpierdzielam sie tez z kocem miedzy dzieci i nie
                              strofuje, ze mnie obsypuja piaskiem.
                              Proste.
                              • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 13:27
                                Lubisz hałas, to sobie tak spedzaj urlop-
                                > wsród hałasliwej tłuszczy i baw sie setnie.


                                właśnie spędzajmy urlop tak jak to lubimy, żebyśmy po przyjeździe nie musieli
                                narzekać...no chyba, że lubimy narzekać...
                                • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 13:41
                                  Nie, nie lubie narzekac i nie narzekam.Pobyt nad morzem zaliczam do
                                  udanych.Co nie zmienia faktu, ze zauwazam niewlasciwe zachowanie
                                  ludzi, ktorzy sa upierdliwi dla otoczenia.Zamiast bezkrytycznie
                                  akceptowac aspoleczne zachowania i cieszyc sie, ze jest tak fajnie i
                                  wesolo.
                                  • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 14:10
                                    Zamiast bezkrytycznie
                                    > akceptowac aspoleczne zachowania i cieszyc sie, ze jest tak fajnie i
                                    > wesolo.


                                    zamiast bezkrytycznej akceptacji, polecam trochę asertywności...
                                    • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 14:58
                                      Nie cierpie na syndrom misyjny i nikogo nawracac nie zamierzam.Jesli
                                      taki gamoń nie rozumie, ze jego zachowanie jest uciazliwe to tym
                                      bardziej nie zrozumie,o co chodzi temu, kto zwraca uwage.
                                      • super-mikunia Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 15:00
                                        a to asertywnym się jest po to, żeby komuś łatwiej było żyć..
              • franczii Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 09:38
                Nad innymi morzami jest to samo przeciez. Zawsze ktos pali 5 metrow dalej, tu
                czyjes dzieci sypna piaskiem z drugiej strony wyja albo marudza, tylko
                wysadzania dzieci nie widzialam. I trudniej znalezc bardziej odosobnione
                miejsce, o pustej plazy mozna pomarzyc chyba ze o 6 rano. Na atrakcyjnych
                plazach jest ludzi mnostwo, kazda przestrzen zagospodarowana na przyjecie
                plazowiczow. Trzezba po prostu obnizyc wymagania i sie uodpornic na bodzce
                zewnetrzne.
                • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:14
                  Sa plaze,gdzie tego nie ma, na szczescie.
                  • kali_pso Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:20

                    ...w Polsce nad Bałtykiem również, nawet z sezonie.
                    • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:46
                      Z pewnoscia, tylko trzeba dobrze poszukac.
                      • kali_pso Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:52

                        Oczywiście, poza obleganymi kurortami, których unikam jak ognia, są
                        miejsca, gdzie jest cicho i pusto. Mam zdjęcia z połowy lipca, gdzie
                        wokoło mnie w obszarze około 50 m, może nawet więcej, nie ma nikogo-
                        i nie jest to totalna dziczwinkp
                        • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 11:16
                          Mozna, tylko trzeba sie nagimnastykowac.Ja musze miec dogodny
                          dojazd, w miare komfortowe warunki zamieszkania i blisko do plazy.To
                          wszystko zaweza pole manewru.
                          Jadac zas nad cieple morze do hotelu, gdzie full ludzi, bez
                          wiekszych logistycznych utrudnien moge znalezc odosobnione miejsce
                          do plazowania, takze na golasa.Inna zupelnie plazowa rzeczywistosc.
    • demonii.larua Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 17:56
      Plaża jest fajna, ale poza sezonem tongue_out
      • lola211 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 18:02
        Biorac pod uwage, ze tak zachowuja sie jednostki, a reszta jest na
        szczescie cywilizowana- w sezonie tez moze byc cudnie.
        • k1234561 Re: na plazy fajnie jest 04.07.10, 18:33
          Moja mama jest obecnie z moją córką w Sopocie.Na plaży tłumy,ale
          trudno sę dziwić,pogoda idealna na plażowanie.Ale do pasji
          doprowadza złota polska młodzież,wulgarna,pijąca
          alkohol,przeklinająca,nie ma zdania bez ku..wa,ch.j,pie...olę
          itp.uszy więdną,a jeśli obok jeszcze jest dziecko to już w ogóle się
          nasłucha.
          Ponadto ludzie mają jakiś głupi zwyczaj kładzenia ręcznika lub
          leżaka niemal tuż na głowie lub stopach sąsiada.O sikających i
          kupkających dzieciach nie wspomnę.
    • elza78 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 10:53
      miedzy innymi dlatego nie chodze na plaze, syf, chamstwo i tlum...
      • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 11:25
        >syf, chamstwo i tlum...

        W sezonie najczesciej tak, niestety.
        Terror chamstwa.


    • gryzelda71 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 11:19
      Zawsze wybieram plaże pod własne potrzeby.Ja byłam młodą dziewczyną to jeździłam
      w rozrywkowe miejsca.Dzieciaki,ich mamuśki,palacze itp nie przeszkadzali mi,bo
      ich nie zauważałam.Jak jeździłam z małymi dziećmi,to najbardziej wkurzały mnie
      matrony z podrośniętymi córciami i syneczkami,obowiązkowo z kocem i parawanem
      nad samą woda i ciągle warczący,że dziecko chlapie,sypie,odzywa się,oddycha.
      A teraz przeszkadzają mi tylko i wyłącznie palacze.
      • lola211 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 11:38
        Zeby stwierdzic jakie sa warunki na plazy, trzeba tam wczesniej
        byc,prawda? Jak inaczej sprawdzic, co sie na tej konkretnej plazy
        dzieje?
        Poza tym- zwiedziłam w Polsce wiele plaz i one naprawde niewiele sie
        rożnia, jesli chodzi o ludzi tam przebywajacych.Wiekszosc potrafi
        sie jednak zachowac.

        • gryzelda71 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 16:39
          Lola,ludzie wszędzie tacy sami,ale zawsze można wybrać miejsce gdzie jest ich
          mniej.Nie trzeba zwiedzić całego wybrzeża,żeby wiedzieć gdzie będzie tłum,a
          gdzie nie.I nawet na tłumnej plazy wystarczy przesc kawałek dalej od wejścia i
          już luzu więcej.
    • duch_mariana Kilka typów plażowych upierdliwców 05.07.10, 11:34
      Moje spostrzeżenia z dzikiej plaży nad glinianką, ale dość mocno obleganej. Takich kilka typów plażowych upierdliwców.

      Smrodziarz grillowy - Osobnik ten nie potrafi spędzić nawet godziny na plaży bez pieczenia padliny i smrodzenia wszystkim naokoło. Pół biedy gdyby jeszcze sztuka grillowania nie była obca takim typom. Niestety jest, więc oprócz smrodu dymu dochodzi także smród palonego mięsa i opary piwa, którym miszczunio grilla polewa przypalone skwarki po diabelsku albo gasi płonące węgle, bo po kilku minutach raczył zarejestrować fakt, że mięso mu się po prostu pali zamiast piec.

      Sikająca dziewczynka - Zamiast wysikać się w wodzie albo pójść dalej w las, ona musi koniecznie wypinać tyłek na ścieżce, którą się dochodzi do plaży. W związku z tym ja muszę bosą stopą chodzić po tym co niunia z siebie spuściła. Najgorsze są osobniczki powyżej 10-11 roku życia, bo poza tym że się wysika na środku ścieżki, to jeszcze musi wytrzeć psitkę chusteczką, którą zostawia na miejscu akcji. W związku z tym takich chusteczek jest tam jak grzybów po deszczu.

      Kierowca burakowoza - Musi, po prostu musi, bo się udusi, wjechać złomem na samą plażę. Nie wiem czy wynika to z przeświadczenia, że z ponad setki innych złomów, złodziej wybierze właśnie jego wypasioną furunię, czy to jest jakaś dziwna forma przywiązania do furuni i zostawiając ją gdzieś dalej czuje się jakby opuszczał swoją żonę, czy też może chęć pochwalenia się wszem i wobec jaką to on ma wspaniałą, lśniącą, zespawaną z trzech powypadkowych, brykę. Niestety, często kierowca burakowoza jest również melomanem.

      Meloman - tak jak smrodziarz grillowy nie potrafi spędzić nawet godziny na plaży bez muzyki. Żeby tam tylko sobie słuchawki w uszy wsadził i słuchał to pół biedy. Niestety, tak byłoby zbyt fajnie. Meloman musi koniecznie postawić na kocyku graja i słuchać jakieś hity ze składanki Agrodance Remiza Party 2010 vol. 17. A wraz z melomanem także inni plażowicze. Istnieje też o wiele groźniejsza odmiana melomana - meloman kierowca burakowoza. I tak parę godzin ync-ync-umpa-umpa. A najfajniej jest, jak takiemu padnie akumulator po kilku godzinach grania. Chciałby odjechać, a tu dupa smile

      Kundlarz - od właściciela psa różni się tym, że właściciel psa albo go wychował, albo nie zabiera na plażę, jeśli go nie wychował. Kundel kundlarza podlatuje do nogi i obszczekuje każdego, kto się napatoczy, kto przechodzi, przepływa. Szczeka na wodę, piasek, chmury, powietrze, duchy, ryby, ptaki, aligatory, tyranozaury, wieloryby i szczeka, szczeka, szczeka non stop. Wszyscy wokół z pewnością bardzo kochają pieska, wcale nie mają ochoty skręcić mu karku, ani go utopić, ewentualnie upiec na grillu smrodziarza grillowego

      Babcia z wnusią - Sama wnusia jest z pewnością miłą i fajną dziewczynką, a babcia, sympatyczną staruszką. Ale nie w duecie i nie na plaży. Wnusia by chciała wejść do wody dalej niż na metr od brzegu i chociaż psitkę zamoczyć a nie tylko kolana. Niestety... Czujna jak pies ogrodnika babcia dusi w zarodku wszelkie próby wnuczki i pokrzykuje z kocyka "Oliwia, nie wchodź dalej, Oliwia, tam głęboko, utopisz się, Oliwia wracaj, Oliwia chodź na kocyk". Oliwia miałaby ochotę tak jak inne dzieci poszaleć, poskakać z materaca, powygłupiać się w tej wodzie a nie leżeć na kocyku albo stać jak żuraw po kolana w wodzie i w pewnym momencie daje wyraz swego całkiem słusznego niezadowolenia, więc babcia karci wnusię i jedna zapłakana, druga obrażona opuszczają plażę.

      Babcia z wnusiem - Tak jak w przypadku babci z wnusią, z tą różnicą, że wnusio szybciej się buntuje i wchodzi do wody dalej niż na metr, co wywołuje atak wściekłości babci, która wrzeszczy, miota się na brzegu i w końcu jak wnusio zdecyduje się wyjść, to babcia wściekła i obrażona zabiera wnusia do domu. Wnusio głupi nie jest i wie, że jak tylko wyjdzie, to już koniec, więc siedzi najdłużej jak się da, więc babcia się długo miota i wrzeszczy. Próba uspokojenia babci, że przecież się nie utopi bo tu tyle ludzi, grozi śmiercią lub trwałym kalectwem. Babcia wie wszystko o niebezpieczeństwach w wodzie pomimo, że nigdy nie weszła głębiej niż po kolana i dalej niż na metr od brzegu.

      Dziecko znak zapytania - Mamo, a mogę tu, mamo, a mogę tam, mamo, a mogę na materacu pod tamtą kępę, mamo, a mogę piłkę, mamo, a mogę kółko, mamo, a mogę dalej, mamo, a mogę bez klapek, mamo, a mogę bez czapki, mamo, a mogę ręcznik, mamo, a mogę pić? I tak cały czas z częstotliwością mniej więcej co minuta albo i co pół minuty.

      Spinningista - tłum kąpiących się ludzi i generowany przez nich hałas już dawno wypłoszył ryby i wszystko, co żyje. Jednak spinningista wierzy, że to jest jego dzień na złapanie taaaaakiej ryby. Zdecydowanie większe szanse ma na złapanie taaaaakiej dziewczyny błystką za majtki, bo rzuca tym między kąpiącymi się ludźmi. Prawdopodobieństwo złapania jakiejkolwiek ryby pływającej brzuchem do dołu a nie do góry ma mniejsze niż Lepper na prezydenturę. Ale i tak rzuca i tak wierzy w swoje szczęście.

      Kto chce, może dopisać swoje typy.
      • moofka Re: Kilka typów plażowych upierdliwców 05.07.10, 11:48
        big_grinbig_grinbig_grin
        rewelacyjna galeria
        gratuluje zmyslu obserwacji wink
      • piegowata9 Re: Kilka typów plażowych upierdliwców 05.07.10, 12:10
        Cudne!!! smile
      • pade Re: Kilka typów plażowych upierdliwców 05.07.10, 12:11
        Boskiesmile)
        Powinnaś pisać książkiwink
      • green_hill Re: Kilka typów plażowych upierdliwców 05.07.10, 12:42
        Super opis smile
      • lola211 Re: Kilka typów plażowych upierdliwców 05.07.10, 13:18
        big_grin - ha,ha,ha- baardzo trafne.
    • lejla81 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 12:59
      smile A moje dziecko wczoraj się bez ceregieli wysikało na plażę, nie
      sugerując nawet półsłówkiem, że może się dopuścic takiej
      niegrzeczności. Najwyraźniej uznał, że skoro po plaży może biegac na
      golasa (zdjęłam mu na chwilę majteczki, bo się zamoczyły, ale nie
      jestem wielką zwolenniczką małych plażowiczów - golasków), to może
      się również wysikac. Gdy spytałam go oburzona "co ty robisz?! siku?,
      odpowiedział po prostu - "tak, na plażę". I jak tu walczyc z małym
      potworem?
    • lelija05 Re: na plazy fajnie jest 05.07.10, 14:17
      Świetna charakterystyka plażowych typów, jakby się zastanowić, pewnie jeszcze by
      się parę znalazło smile
      Kiedyś do takich typów jeszcze należeli plażowicze z radiem, czy ktoś pamięta? smile

      Ja też nie lubię tłumów na plaży, zresztą nie tylko na plaży, mieszkam w
      hałaśliwym miejscu i gdy jadę wypocząć, marzę o ciszy...
      Sama mam bardzo głośne dziecko, więc tym bardziej smile

      Kiedyś udało nam się trafić nad naszym pięknym morzem, na plażę, gdzie w
      promieniu chyba kilometra, jak nie więcej nie było żywej duszy, coś pięknego,
      morze, plaża, wędzone ryby i my...
      Ale nie napiszę gdzie to było, hi, hi, dodam tylko, że musieliśmy pokonać wpierw
      ogromny las, by się tam dostać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka