Bratowa -psia mać

31.08.10, 19:30
Przyszedl dzis do mnie brat po pozyczke, nieduza kwote.Kolejny juz
raz.Facet pracuje, zarabia srednia krajowa.Zabraklo mu kasy, bo
fuchy sie urwały i nie ma na papierosy.A czemu nie ma? Bo w tym
miesiacu trzeba bylo podreczniki do gimnazjum kupic.Nie jego
dziecko, tylko jego partnerki.Pani od lat nie pracuje, ojciec jej
dziecka nie zyje.
Wk..rw mnie wzial nieziemski.Zapitala chlopak na dwie leniwe
baby.Mloda moglaby przez wakacje zarobic cokolwiek, ma 15 lat,ale po
co- skoro maja jelenia.D.pa z tego mojego brata, od zawsze.Az sie
boje, ze za jakis czas przyjdzie mi go utrzymywac, gdy z praca cos
nawali.
Ona zabiera mu cala kase, zaglada na konto, ingiwiluje.On ma tyle na
swoje wydatki ,co sobie dorobi fucha.

Typowy przyklad jelenia strzyzonego przez cholerna cwaniare.

    • verdana Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:34
      Pietnastolatka ma w wakacje zarobic na podreczniki???
      No, daj spokój.
      • delecta Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 05:45
        No właśnie... W galerii chyba albo na trasie Warszawa-Katowice.
        • zaziza Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:07
          > No właśnie... W galerii chyba albo na trasie Warszawa-Katowice.

          Zważywszy, ze komplet do gimnazjum to jakieś 400 lub nawet 500 zl. A
          odkupic uzywane trudno, poniewaz zmienila sie podstawa programowa.
        • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:51
          W wieku 15 lat pracowalam juz kolejno na plantacji, w cukierni, w
          sklepie spozywczym.Na umowe, legalnie.
          • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:42
            I wszystkie pieniądze przeznaczałaś na podręczniki i przybory szkolne?
            • zaziza Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:47
              > I wszystkie pieniądze przeznaczałaś na podręczniki i przybory
              szkolne?

              Z pewnościa dokładała do czynszu i kupowała jedzenie.
            • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:44
              Nie, nie wszystkie.Bylam w stanie tez za zarobione pieniadze kupic
              sobie extra ciuch i spelnic inne zachcianki.
          • annvangier Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:18
            jak mnie pamiec nie myli to w Pl legalnie pracuej się od 16 roku zycia
            • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:40
              Ukonczone 15 lat trzeba miec.
              • gku25 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:55
                Coś zmyślasz, w Polsce zabronione jest (poza pewnymi wyjątkami, ale praca za
                ladą do nich nie należy) zatrudnianie poniżej 16-tego roku życia:

                Kim jest pracownik młodociany (art.190)

                Młodociany to osoba, która ukończyła 16 lat, a nie przekroczyła 18 lat.
                Zabronione jest zatrudnianie osoby, która nie ukończyła 16 lat. Zakazana jest
                praca dzieci poniżej 16 roku życia.

                A w układy brata się nie wplątuj bo kto wie kto na tym może najgorzej wyjść.
                • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:04
                  Posadzasz mnie o zmyslanie, nawet nie potrafiac dobrze poszukac
                  informacji.
                  www.ohp.pl/?id=6&id_menu_r=5
                  Podrzucam linka.
      • urana Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:00
        To co, brat autorki wątku ma zapingalać na cudzego bachora?????????
        • madziuniam78 Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 20:33
          urana napisała:

          > To co, brat autorki wątku ma zapingalać na cudzego bachora?????????

          Nikt mu nie kazal...sam sie na to godzi...Napisala ,ze jest od dawna w zwiazku z
          ta pania a jak sie wzielo babe z dzieckiem ktorego ojciec nie zyje to nietrudno
          sie domyslic, ze bedzie trzeba lozyc na to dzecko...mimo,ze zadne prawo mu tego
          nie nakazuje...ot poprostu zyciowa logika.

          A zauwazcie,ze bratu zabraklo na fajki i dlatego taki wqrw siostrunie
          chwycil...on musi miec na fajki wiec 15 latke do roboty poslac.Ciekawe czy
          swojego dzieciaka by poslala do pracy w tym wieku...i zarobiona kase na
          podreczniki wydalasmile)))))))
          Rzeczona corka nie musi sie brac do roboty tylko jej mama...poki dziecko sie
          uczy mamusia ma obowiazek alimentacyjny...ale wiadomo na fajki zbraklo bratu to
          i mloda do roboty marsz.

          Zle mu????To niech sam swoje malzenstwo zmieni...a nie go siostrunia
          uszczesliwia na sile.
    • mirmunn Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:35
      a brat co - niekumaty?
      niech misio sobie ustawi swoją panią
      15-latce na książki i szkolne sprawy bym dała, ale na swoje
      zachcianki powinna zarobić, niech zna wartość pieniądza
    • rosapulchra-0 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:36
      lola211 napisała:

      > Przyszedl dzis do mnie brat po pozyczke, nieduza kwote.Kolejny juz
      > raz.Facet pracuje, zarabia srednia krajowa.Zabraklo mu kasy, bo
      > fuchy sie urwały i nie ma na papierosy.A czemu nie ma? Bo w tym
      > miesiacu trzeba bylo podreczniki do gimnazjum kupic.Nie jego
      > dziecko, tylko jego partnerki.Pani od lat nie pracuje, ojciec jej
      > dziecka nie zyje.
      > Wk..rw mnie wzial nieziemski.Zapitala chlopak na dwie leniwe
      > baby.Mloda moglaby przez wakacje zarobic cokolwiek, ma 15 lat,ale po
      > co- skoro maja jelenia.D.pa z tego mojego brata, od zawsze.Az sie
      > boje, ze za jakis czas przyjdzie mi go utrzymywac, gdy z praca cos
      > nawali.
      > Ona zabiera mu cala kase, zaglada na konto, ingiwiluje.On ma tyle na
      > swoje wydatki ,co sobie dorobi fucha.
      >
      > Typowy przyklad jelenia strzyzonego przez cholerna cwaniare.
      >

      A powiedziałaś jej to prosto w oczy?
      • gabi683 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:39
        Wiesz jesteś chamska obgadujesz ,powiedz im to w oczy a nie płaczesz na forum.A
        może nie masz odwagi?
      • nadrugiemiania Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:41
        15-latka ma zarobić na książki - chyba żartujesz.A Panu wyraźnie nie
        jest źle skoro pozwala tak traktować się Pani?Osobiście też mam taką
        osobę w rodzinie tylko ta jeszcze budzi męża koło 2 w nocy (pracuje
        od 7 do 22), bo to jego pora karmienia.Sama siedzi w domu i nie robi
        nic, bo przy dwójce dzieci nie da sie obiadu uszykować ani kurzu
        wytrzeć ani wogóle nic się nie da(dzieci 6 m-cy, 8 lat)
        • kropkacom Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:56
          Taki kawał mi się przypomniał (oczywiście postacie można dowolnie wymieniać big_grin):

          Rozmawiają dwie długo nie widziane znajome:
          -A jak tam twoje dzieci?
          -Wiesz, córka wyszła za mąż za takiego złotego chłopaka, co to do późna pracuje,
          ale za to zabiera ją do drogich restauracji. Poza tym sprząta, gotuje, zmywa
          naczynia - Marysia ma czas dla siebie, z koleżankami się może na kawki umawiać,
          chodzą sobie do fryzjera cz kosmetyczki wyskoczyć co parę dni...
          -A syn?
          -Oj, ten to gorzej trafił... Ożenił się z taką głupią cipą, co to do pracy nie
          pójdzie, więc on do późna haruje jak wół. Jak wróci, to ta zołza nawet obiadu
          nie ugotuje, więc musi stołować się po restauracjach. W domu nieposprzątane, bo
          ona całymi dniami siedzi z koleżankami na plotach, kosmetyczkach, fryzjerach
          itp. Ech, biedaczek...
          • nadrugiemiania noooo 31.08.10, 20:01
            ale często tak właśnie jest. Zwis mam na to , ale wstyd by mi było
            przed samą sobą ,że tak nieporadna jestem, no i przed mężem.Facet
            dorosły jest chyba, skoro sie nie buntuje , o cóż jego sprawa.
            • gazeta_mi_placi Re: noooo 01.09.10, 09:45
              Oj tak ciężko wstać w ojcu do jego własnego dziecka w nocy?
              Twój mąż nie wstawał? Współczuję i rozumiem niechęć do osób których mężowie
              chętnie dzielą się z żonami obowiązkami nad ich własnymi (bo dziecko chyba nie
              sąsiada?) dziećmi.
              • nadrugiemiania Gazetko! 01.09.10, 22:05
                Mój mąż nie wstawał, co było wcześniej uzgodnione.Za to doskonale
                zajmował sie dzieckiem zaraz po powrocie z pracy aż po kąpiel i
                usypianie małej.Więc mi nie współczuj , bo nie ma czego.A jeśli
                chodzi o moja wcześniejsza wypowiedź, to owszem uważam za
                nienormalne budzenie faceta w nocy, który ma przed sobą 5-6 H snu i
                około 14 h odpowiedzialnej pracy, kiedy w zasadzie już sama
                wstałam.To na temat tyle.
                • nowi-jka Re: Gazetko! 02.09.10, 09:39
                  zgadzam sie z ta co na drugie ma ania smile
                  mój maz tez nie wstawał, ja po to dostałam macierzynski a potem
                  wziełam wychowawczy zeby miec siłe i czas dla dziecka
                  Nie znaczy ze nic nie robil przy dziecku ale budzenie go w nocy zeby
                  karmil i potem o 5 szedl do pracy byloby niesprawiedliwe bo po to
                  panstwo macierzyski mi płaciło zebym chłopiny nie meczyla po nocy.
                  Jakby on byl na tacierzysnkim a ja bym pracowała układ byłby
                  odwrotny.
                  Sprawiedliwy podzial obowiazków to niekoniecznie ze on zmyje swoja
                  czesc naczyn, ja swoja, on dwa razy wstanei do dziecka i ja dwa
                  razy.
          • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:34
            > Rozmawiają dwie długo nie widziane znajome:
            > -A jak tam twoje dzieci?
            > -Wiesz, córka wyszła za mąż za takiego złotego chłopaka, co to do późna pracuje
            > ,
            > ale za to zabiera ją do drogich restauracji. Poza tym sprząta, gotuje, zmywa
            > naczynia - Marysia ma czas dla siebie, z koleżankami się może na kawki umawiać,
            > chodzą sobie do fryzjera cz kosmetyczki wyskoczyć co parę dni...
            > -A syn?
            > -Oj, ten to gorzej trafił... Ożenił się z taką głupią cipą, co to do pracy nie
            > pójdzie, więc on do późna haruje jak wół. Jak wróci, to ta zołza nawet obiadu
            > nie ugotuje, więc musi stołować się po restauracjach. W domu nieposprzątane, bo
            > ona całymi dniami siedzi z koleżankami na plotach, kosmetyczkach, fryzjerach
            > itp. Ech, biedaczek...

            Dobre big_grin
          • changeone Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:22
            "Rozmawiają dwie długo nie widziane znajome:
            -A jak tam twoje dzieci?
            -Wiesz, córka wyszła za mąż za takiego złotego chłopaka, co to do
            późna pracuje,
            ale za to zabiera ją do drogich restauracji. Poza tym sprząta,
            gotuje, zmywa
            naczynia - Marysia ma czas dla siebie, z koleżankami się może na
            kawki umawiać,
            chodzą sobie do fryzjera cz kosmetyczki wyskoczyć co parę dni...
            -A syn?
            -Oj, ten to gorzej trafił... Ożenił się z taką głupią cipą, co to do
            pracy nie
            pójdzie, więc on do późna haruje jak wół. Jak wróci, to ta zołza
            nawet obiadu
            nie ugotuje, więc musi stołować się po restauracjach. W domu
            nieposprzątane, bo
            ona całymi dniami siedzi z koleżankami na plotach, kosmetyczkach,
            fryzjerach
            itp. Ech, biedaczek..."

            Jakież to prawdziwe big_grinbig_grinbig_grin
        • diabel.lancucki Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:06
          nadrugiemiania napisała:

          > 15-latka ma zarobić na książki - chyba żartujesz

          a co w tym dziwnego? w mojej firmie dziewczyna (16 lat)pracowała w wakacje.
          Wykonywała pracę, których nikt nie lubi: porządkowanie dokumentów, kserowanie,
          numerowanie itp. Oprócz tego może pracować w sklepie, przy ulotkach, promocjach
          itp. Trzy stówy na podręczniki zarobi, albo na sweterki - co kto lubi.
          • annvangier Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:21
            własnie 16, nie 15 zeby bylo legalnie i da sie zarobic ale mam pytanie czy
            kosztem fajek 15latka ma spedzac wakcje z ulotką w ręku?
            • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:42
              Podkreslam- to nie jest jego dziecko i na dobra sprawe on nie musi
              nawet zlotowki dac na jego utrzymanie.Od tego ma matke i swoja rente.
              A tak jego kosztem ona zaspokaja potrzeby swoje i wlasnego dziecka.
          • echtom Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 12:12
            Praca uszlachetnia, także nastolatków, natomiast dziwnie się czuję,
            kiedy słyszę, że to oni mają obowiązek zarabiać, a nie ich rodzice.
            • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:08
              Echtom- sama widzisz, ze sa matki, ktorym pracowac sie nie
              chce.Fajny przyklad dla mlodej.
              • echtom Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:23
                Ok, ale wtedy wszystkie pretensje kierować do matki, bo dziecko w żadnym wieku nie ma obowiązku pracować w zastępstwie leniwego rodzica, a 15-latka to już w ogóle.
                • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 19:12
                  No i kieruje, pod jej adresem wlasnie.
          • nadrugiemiania :-) 01.09.10, 22:06
            Moim skromnym zdaniem praca na sweterki a na podręczniki to
            zasadnicza różnica.
            • nowi-jka Re: :-) 02.09.10, 09:42
              nadrugiemiania napisała:

              > Moim skromnym zdaniem praca na sweterki a na podręczniki to
              > zasadnicza różnica.
              Moze i róznica ale jak sie nie ma ani na jedno ani na drugie to
              musisz wybrac to co niezbedne.
              I jak bieda w oczy zaglada to na legalna prace sie nie czeka tylko
              podwija rekawy.
              • dynema Re: :-) 02.09.10, 11:09
                > I jak bieda w oczy zaglada to na legalna prace sie nie czeka tylko
                > podwija rekawy.


                To ze ktos nie jest w stanie przepic czy przepalic tyle ile by chcial to nie bieda.
    • myga Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:38
      Palenie szkodzi, doradz bratu rzucenie. A czy ta dziewczynka nie ma renty
      po ojcu na podreczniki np?
    • kropkacom Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:42
      Ale ten brat to dorosły jest i dobrowolnie tworzy rodzinę z tą okropną babą i
      jej okropnym dzieckiem?
      • nadrugiemiania Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:46
        "ich dzieckie"- bo skoro są małżeństwem to uważam,że nawet jeśli nie
        uznał dziecka prawnie to ją wychowuje.Wiedział,że wiąże się z
        kobietą po przejściach i z dzieckiem i o ile jest odpowiedzialny to
        rozumiał,że z chwilą małżeństwa podejmuje obowiązek opieki,
        wychowania i łożenia na dziecko.Taki mam pogląd.
        • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:09
          Nie sa małzenstwem.
          • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:47
            Więc to jeszcze bardziej świadczy o tym,że jest z nią bo chce a nie z przymusu
            bo małżeństwo a rozwód to zawsze komplikacje.
            • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:54
              Tia, a dajmy na to maltretowane konkubiny tez tkwią w zwiazkach z
              pzemocowcem, bo jest im dobrze, tak chcą i to ich wybor.Nie masz
              pojecia o czym piszesz.
              • gku25 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 12:01
                Ale maltretowana konkubina to nie to samo co zdrowy chłop, co chodzi do
                siostrzyczki pożyczać kaskę na przyjemności.
                • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:11
                  w ogole nie rozumiesz sedna sprawy.
                • tautschinsky Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 10:09
                  gku25 napisała:

                  > Ale maltretowana konkubina to nie to samo co zdrowy chłop, co chodzi do
                  > siostrzyczki pożyczać kaskę na przyjemności.


                  No właśnie to samo - problem tkwi w psychice.
                  I laczowana konkubina jest krzywdzona,
                  i wykorzystywany finansowo facet jest krzywdzony.
                  Taka bita konkubina może nawet uważać, że
                  za zasługuje na te bęcki, tak samo jak ten brat-jeleń
                  być przekonany, że wszystko jest w porządku.
                  A NIE JEST W OBU PRZYPADKACH.
    • nadrugiemiania Gabi 31.08.10, 19:43
      Chyba się z lekka rozpędziłaś z tym nazewnictwem osoby , której w
      życiu na oczy nie widziałaś.Forum istnieje właśnie dzięki wylewaniom
      pomyj na członków rodziny, przyjaciół, npo nie tylko , ale
      głównie.Czasem po prostu nie wiemy czy mamy prawo ingerować, a
      pieniądze zawsze były i będą kością niezgody i wywołują frustracje.
      • gabi683 Re: Gabi 31.08.10, 19:47
        nadrugiemiania napisała:

        > Chyba się z lekka rozpędziłaś z tym nazewnictwem osoby , której w
        > życiu na oczy nie widziałaś.

        nie lobię takich osób wola obsmarować niż w swoim gronie załatwić sprawę,poza
        tym ,jak może bronić się ta wstrętna baba skoro jej tu nie ma? .A jedynie słowa
        jednej strony .

        Forum istnieje właśnie dzięki wylewaniom
        > pomyj na członków rodziny, przyjaciół, npo nie tylko , ale
        > głównie

        Tłumaczysz mi jak dziecku wink

        .Czasem po prostu nie wiemy czy mamy prawo ingerować, a
        > pieniądze zawsze były i będą kością niezgody i wywołują frustracje.


        jasne ze tak samo zycie
        • nadrugiemiania Re: Gabi 31.08.10, 19:49
          Ale to chore,że dorosły facet pożycza pieniądze na papierosy.Nie
          uważasz.Coś jest nie halo.
          • gabi683 Re: Gabi 31.08.10, 19:50
            nadrugiemiania napisała:

            > Ale to chore,że dorosły facet pożycza pieniądze na papierosy.Nie
            > uważasz.Coś jest nie halo.


            No nie halo i tu racja ,a może opowiada jak mu źle i takie tam .A do domu wraca
            szczęśliwy
            • lola211 Re: Gabi 31.08.10, 21:12
              Za jezor musze ciagnac, by sie dowiedziec o co chodzi.Kilkakrotnie od niej
              odchodzil i niestety potem wracal.Bo wydzwaniala za nim, latała, by
              wrócil.Serial mozna by nakrecic.
              Slaby psychicznie jest, a ona to wykorzystuje.
    • figrut Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 19:46
      Wiążąc się z kobietą z dzieckiem, Twój brat jednakowoż przyjął na
      siebie odpowiedzialność również za tą dziewczynkę, więc byłoby nie w
      porządku, gdyby dziecko musiało sobie samo zarobić na książki. To
      piętnastolatka. W jej wieku ja miałam wakacje, a jeśli pracowałam, to
      na własne fanaberie, a nie książki. Przyjmuję zawsze zasadę, że jeśli
      ktoś nie jest notorycznie krzywdzony, to ja się do układów w danej
      rodzinie nie wtrącam i nie ustawiam nikomu życia według mojej własnej
      wizji.
      • nadrugiemiania figrut 31.08.10, 19:47
        Hhihihihihi pisałyśmy to samo w tym samy czasie smile
        • gabi683 Re: figrut 31.08.10, 19:49
          nadrugiemiania napisała:

          > Hhihihihihi pisałyśmy to samo w tym samy czasie smile


          no dokładnie już myślałam ze mi się dwoi w oczach ,i zgadzam się z Wami
      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:15
        Wszystko byloby cudnie, gdyby jeszcze nie dotykalo mnie.A ja jestem kasa
        zapomogowa.Coreczka ma ksiazki, a moj brak długi u mnie.
        • gabi683 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:55
          lola211 napisała:

          > Wszystko byloby cudnie, gdyby jeszcze nie dotykalo mnie.A ja jestem kasa
          > zapomogowa.Coreczka ma ksiazki, a moj brak długi u mnie.


          jest z Nią kocha Ją i tym samym jej dziecko,a Ty normalnie zachowujesz się jak
          złośliwa baba albo jak macocha z kopciuszka .To nie jego dziecko wiec ma
          zasuwać na książki ~!
          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:07
            > jest z Nią kocha Ją i tym samym jej dziecko

            Tam nie ma czegos takiego jak miłosc, jest proza zycia, czesto
            brutalna.
      • tautschinsky Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 10:16
        figrut napisała:

        > Wiążąc się z kobietą z dzieckiem, Twój brat jednakowoż przyjął na
        > siebie odpowiedzialność również za tą dziewczynkę,


        Na pewno 15 dziewuszysko to już nie dziewczynka.

        I na pewno żadnej odpowiedzialności wraz ze związaniem
        się (dodajmy - nieformalnym) nie przyjął na siebie.




        > więc byłoby nie w porządku, gdyby dziecko musiało sobie samo zarobić na książki. To
        > piętnastolatka. W jej wieku ja miałam wakacje, a jeśli pracowałam, to
        > na własne fanaberie, a nie książki.



        To sprawa jej i jej matki. Z tego co już wiadomo - pobiera ona rentę
        rodzinną po ojcu, więc na książki powinno starczyć.

        Co robi matka 15latki? Niańczy ją w gimnazjum, już prawie w średniej
        szkole? Gdyby brat autorki był mężczyzną a nie jeleniem to podstawowym
        warunkiem bycia razem (wiele razy się rozchodzili) powinien być z jego
        strony:

        albo pracujesz
        albo nie ma opcji, byśmy byli razem.



    • q_fla Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:03
      Pani od lat nie pracuje, ojciec jej
      > dziecka nie zyje.

      Zaraz, zaraz jeżeli ojciec dziecka nie żyje pani i jej córka dostają
      rentę z zusu, czyli jakiś dochód mają.
      Nic nie robi? Brat jak wraca z pracy obiadu nie dostaje? Gaci,
      tudzież koszul wypranych i wyprasowanych nie ma?
      Przesadzasz. Uważasz, że palenie papierochów jest ekonomiczne i
      ważniejsze od książek dla dziecka, i że dziewczyna ma na nie zarobić?

      > Typowy przyklad jelenia strzyzonego przez cholerna cwaniare.
      >

      Współczucia dla brata i jego rodziny....uncertain
      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:19
        Powtarzam- on pracuje i zarabia.Pali- wiem fatalny nałog, ale to choroba i nie
        kazdy jest w stanie z tym sobie poradzic.Dziecko nie jest jego, nie ma zadnego
        obowiazku go utrzymywac.ZADNEGO.Od tego dziecko ma rente i matke w wieku
        produkcyjnym, ktorej jednakowoz NIE CHCE sie pracowac.Moze by tak wyjsc poza
        solidarnosc jajnikow i spojrzec obiektywnym okiem, z czyjej winy brakuje tej
        rodzinie pieniedzy?
        • q_fla Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:28
          Tiaa, a może by tak wyjść poza solidarność rodzinna i przestać się
          wtrącać i komentować czyjeś życie i wybory?
          Czy brat jakiś ułomny jest, że siostrunia chce za niego decydować
          i "porządki" w jego własnym życiu robić?
          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:35
            Wiekszosc wypowiadajacych sie w tym watku po prostu NIE MYSLI.
            Otóz pisze po raz kolejny- to nie dotyczy tylko ich, ale rowniez mnie- bo to JA
            DAJE MU KASE.Dociera?
            • gryzelda71 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:37
              Lola,brat cię szantażuje?Zmusza do pożyczki?
            • kropkacom Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:38
              To nie dawaj. Zwłaszcza na papierosy. Proste.
              • diabel.lancucki Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:08
                kropkacom napisała:

                > To nie dawaj. Zwłaszcza na papierosy. Proste.

                szczerze? to lepiej dać na papierosy niż waciki dla nierobów wink
            • rosapulchra-0 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:38
              lola211 napisała:

              > Wiekszosc wypowiadajacych sie w tym watku po prostu NIE MYSLI.
              > Otóz pisze po raz kolejny- to nie dotyczy tylko ich, ale rowniez mnie- bo to JA
              > DAJE MU KASE.Dociera?

              DAJESZ? czy POŻYCZASZ?
              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:45
                Najczesciej pozyczam.Na wieczne oddanie.
            • gabi683 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:56
              lola211 napisała:

              > Wiekszosc wypowiadajacych sie w tym watku po prostu NIE MYSLI.
              > Otóz pisze po raz kolejny- to nie dotyczy tylko ich, ale rowniez mnie- bo to JA
              > DAJE MU KASE.Dociera?


              Dociera więc mu nie dawaj i zamknij i w getcie
        • tully.makker Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 10:50
          Pali- wiem fatalny nałog, ale to choroba

          palenie paierosow to choroba? To moze niech idzie do lekarza po zwolnienie chorobowe, albo wystapi o rente.
          Co ty kobietu bredzisz, zastanowilas sie?
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:04
      zgadzam sie z Toba lola, Twoj brat to jelen strzyzony i dupa wolowa a nie facet,
      skoro chodzi i pozycza kase na fajki.
      a to ze pani nie pracuje, to moze byc temat na inny watek.Widac, ze jej
      nienawidzisz i nazywasz cholerna cwaniara.nie zgadzam sie z Toba.
      • triss_merigold6 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:11
        Ale dlaczego? Naprawdę nie wierzysz, że istnieją tępe, prymitywne,
        przaśne i leniwe baby? Takie co to bazar, telenowela, kawka z
        sąsiadkami codziennie i łażenie po szmateksach i zero innej
        aktywności. Oczywiście giganci intelektualni się z nimi nie żenią,
        ale faktem jest, że istnieją.
        • iwoniaw No istnieją, oczywiście 31.08.10, 20:14
          i gigant intelektualny czy nie, chyba przyspawany do pani i jej
          dziecięcia nie jest? Zatem albo jakieś profity ma, albo na tyle głupi,
          że tak czy siak powinien się pani trzymać i podręczniki dla jej
          dziecięcia kupować, bo bez niej pewnie miałby jeszcze gorzej.
          • lola211 Re: No istnieją, oczywiście 31.08.10, 21:24
            Wiele osob zyje w rodzinach patologicznych, złych, gdzie dzieje sie krzywda.Bo
            nie maja wyjscia, bo sa niezaradne, bo sa uzaleznione od takiego modelu
            zycia.Sparalizowane wlasna niemoca.Ile kobiet zyje z oprawcami, niezdolne do
            jakiejkolwiek poprawy sytuacji.Bo wstyd, bo to bo śmo.Jak sie okazuje- nie tylko
            kobiety, bo i facetow cos takiego moze dotyczyc.Ja tak to widze.On nie potrafi
            rzucic jej w diably, bo boi sie po prostu nieznanego?
            • iwoniaw To mu pomóż 31.08.10, 22:04
              W końcu to twój brat - jeśli uważasz, że żyje w patologicznej rodzinie
              i jest dotknięty przemocą, to jako najbliższa krewna powinnaś działać.
              Powiedziałaś mu wyraźnie to, co tu piszesz?
              • lola211 Re: To mu pomóż 31.08.10, 22:13
                Tak, powiedzialam centralnie w oczy.Pomagam mu- finansowo.Co niby mam jeszcze
                robic?Przyjac go pod swoj dach?
                • ankh_morkpork Przestań pożyczać. Powiedz, że nie masz już ... 01.09.10, 10:01
                  pieniędzy, masz duże wydatki, musisz oszczędzać bo planujesz duże wydatki, nie bo nie.

                  Niech bratowa zasuwa do gminy po wyprawkę szkolną, jak mają dostatecznie niskie dochody, to im przysługuje. Przestań robić za bankomat dla rodziny brata, to może się wezmą w garść. A jak nie - cóż, dorośli są, ich wybór.
                  • lola211 Re: Przestań pożyczać. Powiedz, że nie masz już . 01.09.10, 15:09
                    Ale to oznacza, ze o ile pani z dzieckiem beda mialy z czego
                    finansowac swoje potrzeby, to moj brat juz nie.O pieniadze na buty
                    musi sie prosic.
                    • imasumak Lola 02.09.10, 17:29
                      To dlaczego daje swojej partnerce wszystkie pieniądze? Rozumiem, że skoro u niej
                      mieszka, ona mu gotuje, pierze i prasuje, to musi jej dawać kasę, ale dlaczego całą?
                      • lola211 Re: Lola 02.09.10, 21:47
                        Bo pani trzyma go pod pantoflem i mu po prostu kaze.Bo jak nie to zadyma.
        • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:09
          Triss- jedna jedyna trafiasz celnie.
          Zanim wyrobilam sobie o niej zdanie, miala u mnie duzy kredyt zaufania.
          Jak kazdy.Jak moja druga bratowa, swietna dziewczyna.
          Ale ta to leniwe, puste babsko, co udowodnila nie raz.Od lat siedzi w chalupie,
          seriale oglada i na działke lata.Praca zarobkowa sie brzydzi.
          Dla mnie to zwykly pasozyt.
          Chlop pracuje na etacie, musi doginac po godzinach, bo inaczej by w dziurawych
          portkach chodzil.Bo ona zabiera CAŁA kase, wszak musi utrzymac siebie i
          córke(rente dziecko ma , a owszem ,groszowa).
          Ja w wieku 15 lat w wakacje pracowałam- dobrowolnie i ochoczo.Nic by sie pannie
          nie stalo, gdyby te kilka stówek zarobila.Albo niech matka da- to jej dziecko,
          podkreslam.On jej nie usynowil, nie ma do niej praw, a tym samym- obowiazku zadnego.

          Brat to taki typ czlowieka, ktory sie nie postawi.Ofiara losu.Taki sam jak masa
          kobiet zle traktowanych przez facetow.Tu nastapilo odwrócenie ról.

          • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:11
            Widzisz,czasem facetowi lepiej z pustym leniwym babskiem niż niby fajnym i
            pracowitym.
            W końcu gdyby był z nią nieszczęśliwy to by odszedł,w końcu chyba dzieci
            wspólnych nie mają.
          • deodyma Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:17
            lolu, jestes cholernie stronnicza, jesli o rodzinke chodzi...
            pamietam, jak zalozylas watek o swojej kuzynce, ktora miala meza
            kierowce i zatytulowany byl ten watek "facet dupa wolowa", czy jakos
            tak.
            uzalalas sie wtedy nad nieszczesna bratowa, ktora zarabiala grosze,
            lecz wymagala od meza, zeby zmienil robote na lepsza, poniewaz
            zarabia za malo.
            ona natomiast nie miala jeszcze 40-lat, ale gdy babki na forum
            zasugerowaly, ze moglaby isc np na studia,podniesc swoje
            kwalifikacje, zeby lepiej zarabiac, to bronilas jej niczym lwicabig_grin
            pamietasz?
            teraz to samo sie dzieje odnosnie Twojej bratowej, na ktorej psy
            wieszasz.
            moze niech brat zmieni robote na lepiej platna a jak kasy mu nie
            starcza na papierochy, to moze niech nalog w pizdu rzuci?
            bez papierosow da sie zyc, naprawde.
            to tez kosztuje.
            • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:41
              Skoro tak pisalam, to musialam miec ku temu podstawy.
              Najlepiej by bylo jakby rzucil nie papierosy, a ja.Mialby na papierosy i na wszystko co mu potrzeba.I nie bedzie rzucal panstwowej pewnej roboty, bo to by byl idiotyzm.To ona powinna zaczac na siebie i corke zarabiac.Proste.Nie ma zadnych ale to zadnych powodów, by nie pracowac.Oczywiscie oprócz wrodzonego lenistwa.
              • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:53
                Jest z nią nieszczęśliwy?
                • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:01
                  Szczesliwym czy nieszczesliwym sie bywa, a nie jest.On czesciej bywa
                  przytloczony ta sytuacja, niz zadowolony.Bo powodow do radosci to on naprawde
                  nie ma.
                  • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:04
                    lola211 napisała:

                    > Szczesliwym czy nieszczesliwym sie bywa, a nie jest.

                    Kluczysz,więc zapewne nie jest tak,że jest z nią przymusu smile
                    Zaakceptuj bratową będzie Ci lżej.
                    • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:11
                      Nie, nie klucze.To co napisalam to prawda.Nie ma ludzi non stop szczesliwych.
                      Jemu jest zle, bo to widac.Nie bede tu opisywac calej sytuacji, wazne jest to ze
                      tam sie zle dzieje.
                  • rosapulchra-0 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:06
                    lola211 napisała:

                    > Szczesliwym czy nieszczesliwym sie bywa, a nie jest.On czesciej bywa
                    > przytloczony ta sytuacja, niz zadowolony.Bo powodow do radosci to on naprawde
                    > nie ma.

                    rozumiem, że lepiej wiesz od niego, gdzie go swędzi?
              • gryzelda71 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 07:58
                > Najlepiej by bylo jakby rzucil nie papierosy, a ja.Mialby na papierosy i na wsz
                > ystko co mu potrzeba


                A gdzie by mieszkał?Czy przygarnął te dwa lenie pod swój dach?
                • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:52
                  Mieszkac ma gdzie jakby co.
                  • gryzelda71 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:57
                    Znaczy obecnie mieszka u niej.
                    Nic nie poradzisz niestety.Przerobiłam to na własnym organizmie.
        • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:12
          >Naprawdę nie wierzysz, że istnieją tępe, prymitywne,
          przaśne i leniwe baby? Takie co to bazar, telenowela, kawka z
          sąsiadkami codziennie i łażenie po szmateksach i zero innej
          aktywności.

          One też mają prawo do ułożenia sobie życia osobistego.
          Tak samo jak te dobre i pracowite.
      • iwoniaw Dokładnie 31.08.10, 20:11
        Nic dodać, nic ująć.
        Wymyślanie od cwaniar kobiecie, która mając z facetem wspólny budżet
        uznaje książki do szkoły dla dziecka ważniejsze niż papierosy dla niego
        pokazujesz tylko jaka jesteś podła wobec niej, a nie jaka ona zła.
        • triss_merigold6 Re: Dokładnie 31.08.10, 20:15
          A gdzie jest napisane, że pani oraz dziecko maja jakąkolwiek rentę?
          Jeśli ojciec jej dziecka nie pracował lub pracował na czarno to
          żadnej renty nie dostają ergo zero wkładu do budżetu rodzinnego. Jak
          matka piętnastolatki potrzebuje na podręczniki dla dziecka to idzie
          do roboty, a nie oczekuje, że tylko pan będzie orał. Podkreślam
          piętnastolatki, a nie niemowlaka.
          • gazeta_mi_placi Re: Dokładnie 31.08.10, 20:39
            To ich prywatne sprawy.
          • thegimel Re: Dokładnie 31.08.10, 21:42
            Zwłaszcza, że te renty są groszowe zazwyczaj. Chyba, że tata był górnik, albo
            zginął w Smoleńsku.
          • iwoniaw Re: Dokładnie 31.08.10, 22:08
            A czy ja piszę, że mają jakąkolwiek rentę? Nie wiem tego. Z postów
            Loli wynika tylko, że jej brat jest z tą kobietą z własnej i
            nieprzymuszonej woli, dał jej dostęp do konta etc., więc zakładam, że
            obu stronom (znaczy bratu i jego "cwanej babie") to pasuje.
            Przypominam, że to nie jest wątek, jak pomóc bratu wyplątać się ze
            związku, który mu szkodzi, tylko plucie na Tę Złą Szwagierkę, bo brat
            biedaczyna na fajki nie ma, gdyż na podręczniki dla pasierbicy wydał
            przez tę Złą Babę Wykorzystywaczkę...
        • lola211 Re: Dokładnie 31.08.10, 21:43
          Wspolny budzet? A coz ona takiego wprowadza do owego budzetu? A co z jej
          OBOWIAZKIEM alimentacyjnym wobec dziecka, hę? Ksiazki do szkoly to jej sprawa, a
          nie jego.A on pali za swoje- wlasnorecznie zarobione pieniadze.
          • nadrugiemiania :-) 31.08.10, 21:47
            I twoje smile
          • nanuk24 Re: Dokładnie 31.08.10, 21:56
            On pali za twoje pieniadze. U was to chyba rodzinne jest: brat
            frajer, bo oddaje swoja kase osobie, ktora zarzadza budrzetem domowym
            (zakupy, gotowanie, sprzatanie, rachunki, czyz nie? To dlaczego
            nazywasz ja pasozytem?). A Ty chyba jestes wieksza frajerka, bo na
            pstrykniecie bratowych paluszkow wyskakujesz z kasy, bo biedak
            zaslabnie jak nie zapali heheh.
            • lola211 Re: Dokładnie 31.08.10, 22:08
              Nie, nie wyskakuje ochoczo, bo juz niejednokrotnie odmówilam pozyczki.Akurat
              dzis dalam, bo.. tak.Moj brat i jest mi go szkoda, tak normalnie w
              swiecie.Akurat dzis na papierosy.Ale ostatnio na rate kredytu.

              To dlaczego
              > nazywasz ja pasozytem?).

              Bo ona sie do tego budzetu nie doklada, rozumiesz? To sa tylko jego
              pieniadze.Klasyczne pasozytnictwo.
              • zaziza Re: Dokładnie 31.08.10, 23:23
                > Bo ona sie do tego budzetu nie doklada, rozumiesz? To sa tylko jego
                > pieniadze.Klasyczne pasozytnictwo.

                ależ doklada się. Jakby gosc jej placil za opieranie go, sprztanie,
                gotowanie, to niewiele by z jego pensyjki zoastalo
                • lola211 Re: Dokładnie 01.09.10, 08:56
                  A skad zalozenie, ze on nie ma obowiazkow domowych?
                  Taniej by go wyszlo zdecydowanie oplacac te usługi, jakie ona
                  obecnie za jego pensje wykonuje.Przeplaca chlop zdrowo.
                  • gazeta_mi_placi Re: Dokładnie 01.09.10, 09:55
                    >Taniej by go wyszlo zdecydowanie oplacac te usługi, jakie ona
                    obecnie za jego pensje wykonuje.Przeplaca chlop zdrowo.

                    No nie wiem.
                    Seks choćby i tylko trzy razy w tygodniu,w miesiącu jest to 12 razy (chyba,że
                    Twój brat to impotent).
                    W agencji musiałby zapłacić dwie stówy (w ekskluzywnych drożej) i to za jedną
                    jedyną godzinkę.
                    Czyli wychodzi że co najmniej 2400 zł oszczędza na samym seksie.

                    • lola211 Re: Dokładnie 01.09.10, 15:12
                      Znam takie, co daja za darmoche.
                      • gazeta_mi_placi Re: Dokładnie 01.09.10, 15:28
                        To Twoje bliskie koleżanki? smile
              • lacitadelle może być i tak... 01.09.10, 11:55
                > Nie, nie wyskakuje ochoczo, bo juz niejednokrotnie odmówilam pozyczki.Akurat
                > dzis dalam, bo.. tak.Moj brat i jest mi go szkoda, tak normalnie w
                > swiecie.Akurat dzis na papierosy.Ale ostatnio na rate kredytu.

                ... że brat wykorzystuje Twoją naiwność i zwyczajnie na litość wyciąga od Ciebie
                kasę, a potem razem z partnerką się z Ciebie śmieją smile

                (tak w ogóle to jestem zdania większości, że facet dorosły, jego decyzja, z kim
                tworzy rodzinę i na jakich zasadach, a pieniędzy na papierosy bym nie dawała)
          • iwoniaw Re: Dokładnie 31.08.10, 22:15
            Ano skoro brat uważa za słuszne żyć z nią, dać jej dostęp do konta,
            wychowywać dziecko etc., to niby dlaczego uważasz, że masz większe
            prawo niż on oceniać czy budżet wspólny czy nie? Brat najwyraźniej
            uważa ją za rodzinę mającą prawo do kasy zarabianej/użebranej od
            ciebie przez niego. Nie dziwiłoby mnie, gdybyś mu wygarnęła, żeby się
            do roboty wziął i sam na własne przyjemności zarabiał, dziwi mnie, że
            czepiasz się jakiejś obcej dla ciebie baby - co ci za różnica, czy
            swoją kasę brat wyda na fajki czy na tę babkę? Brakuje mu i możesz
            dać lub nie, ale żołądkować się, że ktoś tam nie zarabia/ nie
            pracuje/ wykorzystuje?
            • lola211 Re: Dokładnie 31.08.10, 22:21
              Oceniam ja negatywnie, bo widze skutki jej postepowania, nie tylko jesli chodzi
              o brata, ale i jej corke.Naprawde mam podstawy ku temu, ktorych ujawniac tu nie
              bede.
              • iwoniaw Wiesz co 31.08.10, 22:37
                ja rozumiem, dlaczego jesteś wkurzona, ale słusznie ci dziewczyny
                napisały: masz dwa wyjścia
                1. Dawać kasę "bo to brat" i tym samym de facto sponsorować sytuację,
                która ci się nie podoba i którą uważasz za krzywdzącą dla brata a
                pośrednio - finansowo - dla ciebie
                2. Powiedzieć "dość", wygarnąć bratu raz jeszcze, co sądzisz i
                pokierować go na jakieś warsztaty asertywności/ do psychologa;
                zakładając, że rzeczywiście jest to sytuacja typu przemocowego

                Ale brat jest dorosły i życia za niego nie przeżyjesz. Nałogowcy bez
                chęci leczenia się nie wyleczą, a co dopiero facet, któremu przecież
                jest dobrze, tylko czasem forsy ma mało - no ale takie życie, nie
                każdy jest Kulczykiem itd.itp. Weź też pod uwagę, że on jednak
                naprawdę patrzy na to wszystko inaczej niż ty.
                Tak czy owak, z tamtą kobitą ta sytuacja ma związek tylko pośrednio,
                to ty musisz sobie poukładać, czego właściwie oczekujesz od brata i
                czy możesz (w sensie masz prawo) tego oczekiwać.
              • gabi683 Re: Dokładnie 01.09.10, 10:34
                lola211 napisała:

                > Oceniam ja negatywnie, bo widze skutki jej postepowania, nie tylko jesli chodzi
                > o brata, ale i jej corke.Naprawde mam podstawy ku temu, ktorych ujawniac tu nie
                > bede.


                jesteś po prostu wścibska baba i tyle
          • morekac Re: Dokładnie 01.09.10, 07:43
            A twój brat jest niepełnoletni czy ubewłasnowolniony, że aż tak się
            tym przejmujesz?
          • gabi683 Re: Dokładnie 01.09.10, 09:04
            lola211 napisała:

            > Wspolny budzet?

            Są razem !

            A coz ona takiego wprowadza do owego budzetu?

            Ty sama nie wiesz wiec nie krzycz!

            A co z jej
            > OBOWIAZKIEM alimentacyjnym wobec dziecka, hę?

            Toszz Je wychowuje i zajmuje się nimi 24h


            Ksiazki do szkoly to jej sprawa,
            > a
            > nie jego.

            Jasne i bzykanie i jedzenie mieszkanie i bycie razem i łożenie na wspólne życie
            to Tylko jej sprawa

            A on pali za swoje- wlasnorecznie zarobione pieniadze.

            raczej za twoje hehheheheehehehehhe
            • lola211 Re: Dokładnie 01.09.10, 09:37
              Przeciez nie krzycze.
              Obowiazek alimentacyjny wobec dziecka 15 letniego nie polega na
              opiece tylko i wylacznie, bo to nie niemowle, ale rowniez na
              zaspokajaniu jego potrzeb finansowych.Ona tego obowiazku nie
              wypelnia.
              Co do wspolnego budzetu- obydwoje powinni pracowac, zarabiac i sie
              wspolnie utrzymywac.Inaczej jest to zwykle pasozytowanie na
              partnerze.
              • gazeta_mi_placi Re: Dokładnie 01.09.10, 09:51
                Ale co Cię to obchodzi?
                Pisałaś wcześniej,że nawet ślubu nie mają więc jakby Twojemu bratu nie
                odpowiadała ta sytuacja to by z nią nie był.
              • gabi683 Re: Dokładnie 01.09.10, 10:33
                lola211 napisała:

                > Przeciez nie krzycze.
                > Obowiazek alimentacyjny wobec dziecka 15 letniego nie polega na
                > opiece tylko i wylacznie, bo to nie niemowle, ale rowniez na
                > zaspokajaniu jego potrzeb finansowych.

                A co uważasz że 15 latka nie potrzebuje opieki/Uważasz ze samo płacenie sprawę
                rozwiązuje ?



                Ona tego obowiazku nie
                > wypelnia.


                Bo co ?Nie żywi jej nie daje ubrań ?


                > Co do wspolnego budzetu- obydwoje powinni pracowac, zarabiac i sie
                > wspolnie utrzymywac.

                Rożne są układy !


                Inaczej jest to zwykle pasozytowanie na
                > partnerze.

                I Ja jestem pasożytem bo jestem na utrzymaniu mojego męża,ale to Nasz wybór i
                jak bym mila tka krowę jak Ty w rodzinie to bym się po-prostu odizolowała !
                • lola211 Re: Dokładnie 01.09.10, 13:12
                  Idz do pierwszego lepszego prawnika, to ci uswiadomi, na czym polega
                  obowiazek alimentacyjny rodzica wobec dziecka.I powiedz, ze twoim
                  zdaniem matka nie musi absolutie zarabiac, bo wystarczy ze bedzie
                  siedziec w chalupie i juz sie z obowiazku wywiazala.Chyba tym, ze w
                  ogole JEST.Opieka non stop nad zdrowa 15 latka, dobre sobie.

                  > I Ja jestem pasożytem bo jestem na utrzymaniu mojego męża,ale to
                  Nasz wybór i
                  > jak bym mila tka krowę jak Ty w rodzinie to bym się po-prostu
                  odizolowała !

                  Emocje widac biora gore nad rozsadkiem.Tu nie ma meza,zony, nie ma
                  wspolnych dzieci.Inna calkowicie sytuacja.
                  Co do izolacji- bardzo słusznie, sama stosuje-ja ich nie chce na
                  oczy ogladac, bo mi tylko podnosza cisnienie.
                  • triss_merigold6 Re: Dokładnie 01.09.10, 13:20
                    Się podpiszę. Obowiązek alimentacyjny tu spoczywa na matce, a nie na
                    nieformalnym partnerze tejże matki.
                    Izoluj. Chcącemu nie dzieje się krzywda, najwyraźniej Twój brat ma
                    jakieś profity z tego związku albo przywykł i nie ma siły ani ochoty
                    na zmiany.
          • myga Re: Dokładnie 02.09.10, 07:58
            lola211 napisała:

            Ksiazki do szkoly to jej sprawa,
            > a
            > nie jego.A on pali za swoje- wlasnorecznie zarobione pieniadze.
            _____________-
            Na ksiazki zdaje sie ma rente po ojcu, nieprawdaz? I w koncu, Lola,
            zdecyduj sie, pali za swoje, czy za twoje? Bo jezeli za swoje, to jednak
            ma na te swoje nalogi? I jak to sie dzieje, ze znowu kolejna zla bratowa,
            ktora jest pasorzytem, bo pierwsza tez nie pracowala, a nawet, zgroza,
            musial na nia z tego powodu placic alimenty i w ten sposob utrzymywac
            trzech darmozjadow? Na te pierwsza tez tak psioczylas? Co do nalogow, to
            piszesz, ze nikotynizm jest choroba i brat zbyt slaby, aby wyjsc z tego
            nalogu. Otoz, droga lolu, wyjscie z nalogu nikotynizmu to pesteczka w
            porownaniu z wyjsciem z alkoholizmu, i naprawde nieliczni z tego
            wychodza, twoj brat raczej z tego nie jest w stanie wyjsc, tym bardziej,
            ze ty go w tym nalogu utrzymujesz, pomagajac i wspierajac go finansowo
            oraz utrzymujac w przekonaniu, ze jest biedna ofiara zlej kobiety (zlych
            kobiet? vide pierwsza zona).














            -
            • lola211 Re: Dokładnie 02.09.10, 09:08
              Pali najczesciej za swoje, czasem za moje, jak napisalam.Tak samo za
              moje ostatnio zaplacil rate kredytu.
              Nie interesuja mnie twoje teorie na temat nalogow, mnie interesuja
              FAKTY.A sa takie, ze od roku brat nie pije i moze po prostu
              przyjmiesz to do wiadomosci, zamiast z uporem maniaka wpierac mi, ze
              jest inaczej.Bo tobie sie tak wydaje i jest zgodna z twoja teoria.

              Na pierwsza bratowa nie psioczylam, bo mnie ich sytuacja nie
              dotykala w zaden sposob.Rozstali sie, ich broszka.Bylo male dziecko,
              wiec fakt ze nie pracowala w pelni rozumiem.To zupelnie inna
              sytuacja, bo obecna pani nie ma malych dzieci i smialo moze pojsc do
              pracy.Ale ze jest leniwa, to jej sie po prostu nie chce.I o to tylko
              chodzi, wiec moze na ten temat bys podyskutowala ? Uwazasz, ze to
              normalne, ze dorosla kobieta nie pracuje, mimo ze w rodzinie sie nie
              przelewa? Jakis logiczny argument? Chetnie poczytam.


              Co do renty i podrecznikow- zakladajac ze kupila je z tych pieniedzy
              musiala korzystac w wiekszym stopniu z pieniedzy mojego brata, bo
              juz na chleb zabrakło.Po prostu- w danym miesiacu kwota wydatkow
              podskoczyla o tez na podreczniki.Kosztem mojego brata.
              • myga Re: Dokładnie 02.09.10, 10:47
                lola211 napisała:
                > Co do renty i podrecznikow- zakladajac ze kupila je z tych pieniedzy
                > musiala korzystac w wiekszym stopniu z pieniedzy mojego brata, bo
                > juz na chleb zabrakło.Po prostu- w danym miesiacu kwota wydatkow
                > podskoczyla o tez na podreczniki.Kosztem mojego brata.
                ____________
                Aby ocenic, czy kosztem brata te podreczniki, czy tez brat kosztem renty dziecka te papierosy, musialabys podac
                kwote, jaka brat odliczajac alimenty daje do wspolnej kasy. I moze sie okazac, ze to dziewczynka jest ofiara, bo
                po rencie nie zostaje dla niej nic. Co do pracy bratowej, to tez mam za malo danych, dlaczego nie pracuje, ale nie
                o to mi chodzi. To jest ich wybor. Problemem dla ciebie jest to, ze czujesz sie wykorzystywana i to przez "zla"
                bratowa. A tak naprawde problemem jest twoj stosunek do brata i to, ze nie dajesz mu dorosnac, wciaz traktujac
                go jak biednego skrzywdzonego chlopczyka, ktorego krzywdza zle kobiety. To ty masz problem, nie brat ani
                bratowa. Uswiadom sobie, ze brat jest dorosly i to jego zycie. A tobie nic do tego.
                • dynema Re: Dokładnie 02.09.10, 11:16
                  > Aby ocenic, czy kosztem brata te podreczniki, czy tez brat kosztem renty dzieck
                  > a te papierosy, musialabys podac
                  > kwote, jaka brat odliczajac alimenty daje do wspolnej kasy. I moze sie okazac,
                  > ze to dziewczynka jest ofiara, bo
                  > po rencie nie zostaje dla niej nic

                  Tez tak podejrzewam, ale temat zostal zgrabnie pominiety wink
                • lola211 Re: Dokładnie 02.09.10, 13:08
                  >To jest ich wybor

                  Nie.To jest JEJ wybór.
                  Moj brak wniosi do tego budzetu 4 razy wiecej niz one razem, to o czym tu w ogole mowa?
                  • echtom Re: Dokładnie 02.09.10, 13:42
                    > Nie.To jest JEJ wybór.

                    Ok, jej wybór, ale brat go akceptuje, więc na jedno wychodzi. Widocznie woli żyć na jej warunkach niż ją stracić.
                    • lola211 Re: Dokładnie 02.09.10, 13:53
                      No i ok.A ja swoje zdanie bedze podtrzymywac- dla mnie to cwana leniwa baba i tyle.Mogę? Moge.
                      • iwoniaw Re: Dokładnie 03.09.10, 16:24
                        No i świetnie, skoro nikt cię nie przekona, że białe jest białe, a posty życzliwie i prawdziwie
                        komentujące sytuację (jak choćby robią to w tym wątku myga i dynema, ale nie tylko one) wolisz
                        zignorować, to po cholerę opisujesz sprawę na forum?
                        • lola211 Re: Dokładnie 03.09.10, 19:31
                          Myga pisze bzdury, dynema tez nie ma racji.Cos im sie wydaje i na tej podstawie
                          brna w te swoje teoriie nijak sie majacedo rzeczywistosci.
                          Usprawiedliwienie dla lenia to dowód na to, ze obiboki maja spoleczne
                          poparcie.No i mamy cale stada leserów kombinujacych jak by tu zarobic i sie nie
                          narobic.Dzis ma sponsora, jutro poleci po zasilek, niech podatnicy robia zrzutke.
                  • dynema Re: Dokładnie 02.09.10, 15:22
                    I mimo wylozenia tego na jak na talerzu przez sama siebie nadal nie widzisz ze to jest wybor tylko i
                    wylacznie twojego brata ze w tym tkwi?

                    Zachowujesz sie jakbys byla oslepiona- po co chcesz zmieniac bratowa? Przeciez to jest zupelnie
                    obca dla ciebie osoba- masz misje zbawiania swiata? Skup sie w koncu tylko i wylacznie na swoim
                    bracie, od ktorego ta sytuacja zalezy w 100% - nie ma zobowiazan ani rodzicielskich, ani
                    finansowych w tamtej rodzinie, a majac te 3 netto ciezko mowic o tym ze sobie nie poradzi
                    finansowo na wlasna reke. Tak wiec wszystkio zalezy tylko i wylacznie od jego woli, jego a nie zony
                    pierwszej, drugiej, zlej tesciowej i strasznego zlego swiata co go misia gnebi.

                    Sama pewnie wiesz dlaczego jest nalogowcem i jak chesz mu pomoc to sie z tym rozpraw, a Ty
                    zachowujesz sie jak osoba wspoluzalezniona, masz poczucie winy, poszukujesz winowajcow ( pani
                    1, pani 2 , corka pani 2), funkcjonujesz w swiecie iluzji stworzonym albo przez niego albo przez
                    sama siebie i nie jestes w stanie tego skonfrontowac z rzeczywistoscia. Uswiadom sobie ze
                    wszystko od poczatku do konca jest codziennym wyborem twojego brata, nic go tam nie trzyma
                    poza nim samym. A dlaczego tak wybral? Jak Ci to nie odpowiada to wplywaj na brata, a nie
                    finansujesz mu nalog i pogladzisz glowke - " oj biedactwo jaka ta twoja pani zla", bo mu tym
                    szkodzisz usprawiedliwiajac jego biernosc, lenistwo, czy podatnosc nalogom zachowaniem innych
                    ludzi. Nie pokazujesz ze to jest tylko i wylacznie jego wybor i to on ma sie zmienic, a nie ktos inny.
    • marzeka1 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:09
      "
      Typowy przyklad jelenia strzyzonego przez cholerna cwaniare."- te
      słowa skieruj, proszę, do brata.
      • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:35
        Albo do bratowej.
      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:50
        Od dawna wie, co mysle na jej temat.
    • gryzelda71 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:22
      Lola,przecież sama uważasz,że to facet ma upolować zwierzynę.Brata to nie dotyczy?
      • deodyma Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:47
        gryzelda71 napisała:

        > Lola,przecież sama uważasz,że to facet ma upolować zwierzynę.Brata
        to nie dotyc
        > zy?


        dokladnie to samo mialam napisac poniewaz jakis czas temu lola cos
        tam pisala, ze ma partnera, ktory potrafi upolowac zwierzyne, czy
        jakos takbig_grin
        inne chlopy to nieudzcznicy, ale jej brat to biedaczek.
        • kontopremiumizelkazaglowe Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:56
          ulala czy tauszynski prowdzi jakies warsztaty? bo mam wrazenie, ze ...
          • emilli3 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:02
            No kurcze biedny brat bo na papierosy mu zabrakło! Chyba wiedział z
            kim się wiąze? a jak się nie ma ochoty kasy pożyczać to się nie
            pożycza.
      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:48
        Zapomnialas dodac-MÓJ facet.Bo tylko tacy mnie osobiscie interesuja.
        Napisalam, ze brata uwazam za jelenia i d.pe wolowa.Inaczej by w zyciu sie nie
        godzil na takie traktowanie.To jednak moj brat i musze patrzec, jak jest
        bezczelnie wykorzystywany, co mnie osobiscie rusza.

    • czar_bajry Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 20:59
      Ona zabiera mu cala kase, zaglada na konto, ingiwiluje.On ma tyle na
      > swoje wydatki ,co sobie dorobi fucha.
      >
      > Typowy przyklad jelenia strzyzonego przez cholerna cwaniare.
      >


      A Ciebie gów... powinno to obchodzić.
      • mulka1 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:09
        Lola ... - jesteś>?????Może jakiś komentarz .
      • iuscogens Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:18
        wow, 15-latka to leniwa baba bo nie zarabia na swoje podręczniki.
        toś walnęła, ile lat na twoja corka?? kojarzy mi sie, ze cos około 12-13?? już
        na siebie zarabia czy tez jest leniwa baba??
        ja w wieku 15 lat nie zarabiałam, nawet w wakacje, co więcej żadna z moich
        kolezanek tego nie robila.
        Takie z nas leniwe babsztyle.
        zachowaj jakis umiar, tu jest mowa o 15-latce a nie o 20-paro latce, ktora
        oczekuje, ze ciotka bedzie ja sponsorowac.
        • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:59
          Moja ma 12.Majac 15 mozna juz pracowac, wczesniej jest to zabronione.
          Ja pracowalam i bylam z tego dumna.Nikt mnie nie zmuszal.
          Im sie nie przelewa- to jest najwazniejsze.A skoro tak, to sie po prostu szuka
          zarobku- tzn. normalni ludzie tak robia.Mloda nawet na wakacje nie wyjezdza, bo
          za co? I to jest normalne podejscie matki?
          Tez tak postepujecie?
          • angazetka Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:41
            Naprawdę uważasz, że normalnym postępowaniem matki byłoby kazać
            dziewczynie zarabiać na podręczniki szkolne? Puknij się w główkę, a
            mocno.
            • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:59
              Nie zrozumialas.
              Najbardziej nienormalne jest, ze ta dorosla kobieta NIE PRACUJE,
              majac na utrzymaniu dziecko.Zarabianie przez nastolatke to kwestia
              mniej wazna, ale osobiscie uwazam, ze nic by jej sie nie stalo,
              gdyby zamiast wystawac pod trzepakiem spozytkowala ten czas z sensem.
              Na zdrowie by jej wyszlo.
              • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:49
                To nie Twoja rodzina i nie powinnaś się wtrącać.
                Najpierw wychowaj dobrze jedno dziecko a potem dawaj cenne rady odnośnie
                wychowania innym.
                • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:16
                  Byloby cudnie, gdyby ta dziewczyna byla choc w 1/4 tak wychowana jak
                  moja.Nie pisze tu o calej sytuacji,faktem natomiast jest, ze metody
                  wychowawcze owej pani zawiodly na calej linii.A skutki sa od
                  jakiegos czasu dosc bolesnie dla nich odczuwane.Tak sie troskliwie
                  mamusia zajmowala córeczka, a takie fatalne efekty.
                  • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:38
                    Nie wiesz co się będzie działo za trzy lata jak dziewczynie hormony do głowy uderzą.
                    Znam taką z dobrego domu co w wieku 15 lat uciekła i puściła się z narkomanem (w efekcie ciąża),a rodziców miała naprawdę ok.
          • echtom Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 12:26
            > Majac 15 mozna juz pracowac

            Można, ale z ograniczeniami. Pełną swobodę w podejmowaniu pracy ma
            się po ukończeniu 18 lat - wtedy ograniczeniem mogą być tylko
            kwalifikacje.
      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:32
        Alez mnie to g..no obchodzi -dopóki nie oznacza uszczuplania mojego budzetu.
        Bo pozyczam od dawna, nie tylko na papierosy.Czesto na wieczne oddanie.
        Bo to mój brat.Który niestety zwiazal sie z leniwym pasozytem, ktory sie praca nie skala tylko zeruje na nim.
        • skarolina Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:46
          > Bo to mój brat.Który niestety zwiazal sie z leniwym pasozytem, ktory sie praca
          > nie skala tylko zeruje na nim.

          Hmmm, jak dla mnie pożyczający na wieczne oddanie brat również jest pasożytem.
          Poza tym, pomyśl, po co pani ma iść do pracy jak siostrunia-frajerka i tak
          pożyczy "bo to brat" - nie jeden pasożyt, tylko dwa i tyle.
          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:54
            Nie ma z czego oddac najczesciej, a ja sie nie upomne.Bo pani przeciez ma
            wydatki.Szkoda, ze lubi wydawac tylko obce, a swoich zarobic ani mysli.
            Pomoc rodzenstwu czy matce uwazam za wlasciwa reakcje- to nie ma nic wspolnego z
            frajerstwem, o ile ktos rozumie, co to jest rodzina.
            • purpurowa_komnata Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:57
              > Pomoc rodzenstwu czy matce uwazam za wlasciwa reakcje- to nie ma
              nic wspolnego
              > z
              > frajerstwem, o ile ktos rozumie, co to jest rodzina.


              Ale zrozum-tym mu nie pomagasz-wręcz odwrotnie.
              Spróbuj podbuntować brata choć trochę-lepszy efekt
              • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:05
                >Spróbuj podbuntować brata choć trochę-lepszy efekt ..

                Taaa...
            • kropkacom Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:03
              > Pomoc rodzenstwu czy matce uwazam za wlasciwa reakcje-

              To mamy tak samo. Ja jeszcze tylko uważam, że dawać lub pożyczać trzeba też umieć.

              Skoro bratu dzieje się krzywda to mu pomóż się z niej wplatać a nie dawaj kasę
              na papierosy. Tylko co jak się każe, że mu ta sytuacja pasuje?
              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:15
                A niby jak mam mu pomoc?
                • marzeka1 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:17
                  Pomocą będzie ODMOWA kolejnej pożyczki z uzasadnieniem DLACZEGO.
                  • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:22
                    Odmawialam niejednokrotnie - zero skutku.
                    • marzeka1 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:27
                      Ale on wie, że w końcu się złamiesz i pożyczysz na wieczne
                      nieoddanie, prawda? Robisz tak?
                      Jak dla mnie mamy tu cały łańcuch pasożytniczy: bratowa żeruje na
                      bracie, on- na tobie.
                      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:03
                        Ja rozrozniam sytuacje, gdy sie nie oddaje pozyczki, bo sie po
                        prostu nie ma z czego od typowego wyludzania z zalozeniem, ze sie
                        nie odda.To sa 2 rozne sprawy.Brat jesli tylko ma, oddaje
                        natychmiast.Ale czesto po prostu nie ma, bo ta jedna pensji na 3
                        osoby to tyle co nic.
                        • babcia47 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:31
                          Ale czesto po prostu nie ma, bo ta jedna pensji na 3
                          > osoby to tyle co nic.
                          ..i tu widać jego i tylko jego wybór..bo woli zalegać z zwrotem u siostry
                          niz odmówic czegokolwiek swoim kobietom! Odciąć od własnych finansów kogos
                          teoretycznie obcego mozna w każdej chwoli..jak widać on ma swoje
                          priorytety i ważniejsze sa dla niego tamte Panie ..niz Ty..ale skoro
                          dajesz sie "strzyc", to robi to..jakie legendy do tego układa to juz inna
                          bajka, bo znam ślubnego chłopa, który narobił długów pod niebo i zawsze
                          usprawiedliwiał to (przed agentem kredytowym, swoimi rodzicami, znajomymi
                          itp.) potrzebami żony i rodziny..a najnormalniej w swiecie przepijał
                          wypłacona kasę. Brat ma swoje priorytety, a jezeli to Tobie przeszkadza,
                          to jedynym wyjsciem jest przestać go sponsorowac lub pomagać akceptując
                          sytuacje i układy "rodzinne" które nanwyraźniej jemu odpowiadają. Nawiasem
                          mówiąc nie wspominasz o tym, by kiedykolwiek pożyczała od Ciebie, i to na
                          wieczne nieoddanie "bratowa"
                          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:23
                            Bo na moje oko tkwi z tym chorym ukladzie i nie potrafi sie uwolnic.
                            Bo sie boi, bo ma taka konstrukcje psychiczna?
                            Bratowa ode mnie nie pozyczala, bo doskonale wie, co o niej sądze.
                            • babcia47 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:40
                              > Bo na moje oko
                              w tym sęk, że to Twoje oko a nie jego!! mam wrazenie, ze zachowujesz sie
                              trochę jak zaborcza mamusia (tesciowa?), która wszystko najlepiej wie i
                              jest zazdrosna o swoje "maleństwo"..a to "maleństwo" ma swoje lata i wie
                              co robi..albo tak mu jest po prostu wygodnie, ma co zjeść, gdzie i "na
                              czym" pospać, oprane, ugotowane, posprzatane..no i ma prywatną kasę
                              zapomogowo-pożyczkową z której bez obiekcji korzystasmile
                              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 16:22
                                Coz, wiem lepiej, bo znam wiecej danych, niz e-matki tutaj.
                                Ten zwiazek jest chory, a wielkie zasługi w tym ma ta kobieta.
                                Nie bronie na siłe brata, patrze obiaktywnie, a zaborczosc wobec
                                kogokolwiek jest mi obca.
            • gryzelda71 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:01
              > Pomoc rodzenstwu czy matce uwazam za wlasciwa reakcje- to nie ma nic wspolnego
              > z
              > frajerstwem, o ile ktos rozumie, co to jest rodzina.

              Dając na fajki wcale nie pomagasz.Z punktu tej pani ma faceta co upoluje i
              przyniesie.Co ją obchodzi skąd pochodzi zwierzyna?
            • lacitadelle Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 12:00
              lola211 napisała:

              > Nie ma z czego oddac najczesciej, a ja sie nie upomne.Bo pani przeciez ma
              > wydatki.Szkoda, ze lubi wydawac tylko obce, a swoich zarobic ani mysli.
              > Pomoc rodzenstwu czy matce uwazam za wlasciwa reakcje- to nie ma nic wspolnego
              > z
              > frajerstwem, o ile ktos rozumie, co to jest rodzina.

              Ale zrozum, że ta kobieta i to dziecko to jest właśnie jego rodzina.
        • czar_bajry Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:35
          Alez mnie to g..no obchodzi -dopóki nie oznacza uszczuplania mojego budzetu.
          > Bo pozyczam od dawna, nie tylko na papierosy.Czesto na wieczne oddanie.


          Przecież nie ma przymusu pożyczania - zmusza Cię ktoś?

          > Bo to mój brat.Który niestety zwiazal sie z leniwym pasozytem, ktory sie praca
          > nie skala tylko zeruje na nim.

          A dorosły ten Twój brat? Posiada wszelkie prawa obywatelskie?
          Jeśli tak to jego życie. Ty co najwyżej nie pożyczaj.
          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:10
            Takie podejscie moze prezentowac skrajny egoista.Mam pecha, bo taka
            nie jestem.To moj brat.To po pierwsze.Po drugie - te sytuacje
            przezywa takze moja matka i ja na to patrze.
            Sytuacja, w ktorej czlonek najblizszej rodziny jest tak traktowany
            po prostu nie pozwala na akceptacje.
            Zastanawia mnie jeszcze jedno- co ta kobieta zrobi za iles tam lat,
            gdy nie bedzie miec emerytury.Pojdzie na garnuszek spoleczenstwa, bo
            pozostanie jej MOPS.Placic beda na nia podatnicy.
            Takich jak ona pewnie jest wiecej.
            • gryzelda71 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:14
              Lola,zrozum,ze nie on jest tak traktowany,tylko on na to pozwala.No chyba,ze sa
              sprawy o których pojęcia nie macie z matka co powoduje,że zachowuje sie tak a
              nie inaczej w stosunku do tej kobiety.
              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:26
                Dla mnie fakty sa takie, ze
                -ona nie pracuje
                -on jest wykorzystywany.
                Jest mi go zal w takim samym stopniu jak kobiety uwiklanej w podobny
                kanał.Zastanawia mnie tylko reakcja e-matek.Gdyby ofiara byla
                kobieta, facet by zostal zakwalifikowany jako swinia i
                padalec.Padalyby rady- odejdz od niego, daj mu popalic, nie daj sie
                tak traktowac.
                A tu? Wiekszosc broni tej kobiety.Wszystko to jego wina.Zapewne
                tylko dlatego, ze chodzi o jednosc płci.Malo kogo oburza fakt, ze
                babka od lat wielu nie splamila sie praca, mimo ze na nadmiar
                pieniedzy nie cierpia.

                Mam znajomych, gdzie jest odwrotna sytuacja.Facet od kilku lat
                siedzi w domu, ona tyra na 4 osobowa rodzine.Juz pojawily sie
                sygnaly, ze prawdopodobnie sie z nim rozwiedzie.Wszyscy sa pelni
                zrozumienia dla jej sytuacji.E-matki z pewnoscia trzymalyby jej
                strone.Bo to kobieta.
                • amarantha Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:36
                  lola211 napisała:
                  > Padalyby rady- odejdz od niego, daj mu popalic, nie daj sie
                  > tak traktowac.

                  Takie rady pojawiają się i w tym wątku - ale nie, bo brat słaby psychicznie, bo nie da rady, bo i tak wróci. Co byś powiedziała kobiecie w takiej sytuacji? Idź na terapię, do psychologa, wyrwij się z toksycznego układu - dokładnie takie rady dostałaś w tym wątku.


                  > Malo kogo oburza fakt, ze
                  > babka od lat wielu nie splamila sie praca, mimo ze na nadmiar
                  > pieniedzy nie cierpia.
                  >

                  A co komu pomoże oburzenie ematek, bratu od tego pieniędzy przybędzie? Weź na klatę fakt, że jak brat nie będzie chciał nic z tym zrobić, to Ty nie pomożesz, choćbyś na bratową oburzała się do wypęku.


                  • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:43
                    Celem watku jest poznanie opinii innych, a nie szukanie rad, bo
                    konstruktywnych sie tu raczej nie znajdzie, czytam to forum od lat
                    i wiem, czego mozna sie spodziewac.Na pomysl terapii, psychologa,
                    wpadlam juz dawno sama.
                    Mam swoje zycie i na tym sie glownie skupiam.Staram sie odciac od
                    problemow brata, ale czasem sie nie da.Tylko tyle.Naocznie za to
                    moge sie przekonac, ze nie tylko kobiety nie sa w stanie uporac sie
                    z ciezka sytuacja i tkwia w zwiazkach, ktore sa dla nich niszczace.
                • gryzelda71 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 10:17
                  Ponieważ,przeszłam już coś podobnego z własnym bratem,wiem,że w jakiś pokrętny
                  sposób odpowiadała mu taka sytuacja.Twojemu też.Nie zmienisz tego bo i jak.A
                  kasa?Twoja wola,jak się poczujesz z tym lepiej kupuj fajki,ale nie uważaj że mu
                  pomagasz,bo nie pomagasz.
                • dynema Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 10:28
                  > kanał.Zastanawia mnie tylko reakcja e-matek.Gdyby ofiara byla
                  > kobieta, facet by zostal zakwalifikowany jako swinia i
                  > padalec

                  Jestes pewna ze jakby napisala tutaj macocha, ktora musi pozyczac na
                  wodke od siostry bo jej partner kupil swojemu dziecku ksiazki to
                  wszyscy zaczeliby klaskac?

                  Zdejmij klapki z oczu i spojrz na to z boku.
                  • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:56
                    Wódke? A moze narkotyki od razu.

                    • dynema Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 16:39
                      Zle porownanie - kupno narkotykow jest nielegalne.

                      Ale papierosy czy alkohol to jeden pies - takie same ogolniedostepne
                      odurzacze.
                      • lola211 Re: Bratowa -psia maćmOGA 01.09.10, 16:53
                        Moga byc dopalacze.
            • echtom Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 12:45
              > Takie podejscie moze prezentowac skrajny egoista.Mam pecha, bo
              taka nie jestem.To moj brat.

              Lola, ale wychodzi na to, że Ty też jesteś słaba psychicznie i dałaś
              się wmanipulować w poczucie winy. Pomoc byłaby uzasadniona, gdyby
              brata/jego rodzinę dotknęła ciężka choroba czy spalił im się dom, a
              tam zdaje się nic strasznego się nie dzieje. Prawidłowa reakcja to
              odmówić pożyczki i zasugerować niedwuznacznie, by pogonił babę do
              roboty. Tak, wiem, to trudne - też jestem słaba i w analogicznej
              sytuacji pewnie sama bym uległa. Twój wątek czytam ze zdziwieniem o
              tyle, że zawsze tworzyłaś na forum wizerunek osoby silnej i
              asertywnej, która wie, czego chce i bez problemu to osiąga.
              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 16:44
                Silna i asertywna nie oznacza od razu nieczułej i wyrachowanej
                egoistki.
                To moj brat jest słaby i przez to wykorzystywany.W takiej sytuacji
                kazdej normalnej siostrze włacza sie lampka- "pomogę mu".Drugiemu
                bratu tez pomagalam swego czasu, tylko bardziej ochoczo, bo normalna
                partnerke ma, ktora go wspiera i razem ciągna ten wozek.
                Sek w tym, ze on by ja chetnie pogonil, tylko ona sie zapiera
                wszystkimi kopytami.Póki co jej jest na wierzchu.A poza tym- wbrew
                temu co sie tu o mnie pisze- nie zamierzam wpychac im sie w uklad z
                buciorami i go przeciwko niej nastawiac, buntowac.
                • dynema Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 17:08
                  Lola, wrocilam do twojego starego watku, bo juz myslalam ze mam deja
                  vu...

                  tinyurl.com/RodzinneDylematy
                  Twierdzisz ze jestes obiektywna, tylko te baby otaczajace twojego
                  braciszka takie straszne, niezaleznie od tego czy od niego biedaczka
                  zwiewaja czy z nim sa.

                  Prawda jest taka, ze babka w ten zwiazek wnosi mieszkanie, bo raczej
                  nie placi jej stawki rynkowej za wynajem (stac go w ogole na wynajem
                  na wolnym rynku?) i 600PLN. Czy jest to tak duzo mniej niz wnosi
                  twoj brat golej pensji po zaplacie alimentow, alkoholu i papierosow?
                  Ile mu zostaje?

                  Twoj brat oddaje jej calosc pensji ktora zostaje po alimentach i
                  uzywkach i dobrze, bo twoj brat nie "nie wylewa za kolnierz"
                  (rozumiem eufemizm to wyraz siostrzanej milosci ale zmiluj sie) a
                  jest po prostu pijakiem i palaczem. I gdyby byl mniejszym
                  pantoflarzem to bylby juz pewnie pod mostem. Moze kasa jest ale brat
                  przepala/przepija kilka stow miesiecznie, wiec pani trzyma szlaban
                  na takie rzeczy? A ty go dalej wspierasz w nalogu...

                  Przestan pluc identycznymi watkami, bo to problemu nie rozwiaze.
                  Przestan pozyczac - przynajmniej pomozesz mu rzucic jeden nalog.

                  Porozmawiaj o wizycie u specjalisty: i brak asertywnosci (watpliwy)
                  i nalogi sa czesto wynikiem glebszych problemow ze soba, szczegolnie
                  u niezbyt wylewnych mezczyzn.
                  • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 17:53
                    Na dzien dzisiejszy stan jest taki, ze brat jest po terapii i z
                    uzywek pozostaly mu papierosy.Alimenty rowniez placi obecnie
                    mniejsze niz placil, poniewaz sa juz tylko na dziecko, a nie na byla
                    zone.Zatem dochody ma wyzsze niz jakis czas temu.
                    Jaki moj brat jest to ja wiem doskonale i daleka jestem od
                    wybielania go.To co jest obecnie problemem, to brak pieniedzy w tej
                    rodzinie ze wzgledu na lenistwo jego partnerki, a nie jego nalog.
                    Moze kasa jest ale brat
                    > przepala/przepija kilka stow miesiecznie, wiec pani trzyma szlaban
                    > na takie rzeczy? A ty go dalej wspierasz w nalogu...

                    Kobieto- jak sie dowiedzialam niedawno ze pani rowniez tkwi w nalogu
                    nikotynowym, a i wypic sporo potrafi.Ciagle nie za swoje.
                    • dynema Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:17
                      Twoim zdaniem brat mialby wiecej wynajmujac mieszkanie na wolnym
                      rynku i opalacajac wszystkie rachunki sam?

                      Mozesz w ta nute uderzyc na zasadzie: na mieszkanie wydasz 1500, na
                      rachunki 500 i zostanie ci 3 razy tyle co w tamtym ukladzie. jesli
                      decydujesz sie ciagnac tamten wozek, to ja cie nie bede wspierac, a
                      szczegonie nie w przepalaniu pieniedzy na byle co.
                      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:31
                        On nie mieszka w tym mieszkaniu sam,sytuacje mozna porównac do
                        wynajmu pokoju, a to jest jakies 300 zl.
                        • dynema Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 11:24
                          300 zl to ja placilam za miejce w akademiku X lat temu.

                          Prawdopodobienstwo ze ktos bedzie chcial wynajac pokoj staremu alkoholikowi, nalogowo palacemu i to za 300 zl
                          jest bliskie 0. Bo nie ma on szans na bycie wspollokatorem miesiaca. Tak wiec jesli sie wyprowadzi, to bedzie musial
                          wynajac cos sam.

                          Badz tego swiadoma, bo jesli sie wyprowadzi po tym jak mu powiesz jakie to mozliwosci mieszkaniowe ma za 300zl i
                          zderzy sie z rzeczywistoscia, to z walizkami przyjdzie do ciebie.

                          Ale za srednia krajowa, czyli te 2,5 tys. netto powinien sobie dac rade wynajac kawalerke, oplacic czynsz itp.
                          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 11:36
                            Za tyle smialo wynajmie sie pokoj, wiem to doskonale.
                            Facet przed 40 to nie "stary", a poza tym na czole nie ma napisane, ze mial problemy z alkoholem.Moze za bardzo
                            pracuje ci wyobraznia i sadzisz, ze to automatycznie zapyzialy menel.
                            • dynema Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 11:54
                              Papierosami nie smierdzi i w tym pokoju wynajetym palic nie bedzie?

                              Jesli jestes w stanie znalezc mu taki pokoj za trzy stowy tym lepiej - masz mocniejszy argument finansowy dla
                              niego. Tak wiec do dziela!

                              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 13:05
                                A ty myslisz, ze wynajmujacy to nie palą i kazdemu to przeszkadza ?
                    • myga Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:40
                      Po przeczytaniu watku z przed roku dochodze do wniosku, ze powinnas byc
                      dozgonnie wdzieczna partnerce twojego brata, ze wogole z nim jest. Jest
                      uzalezniony od alkoholu, wiec mozna sie domyslac, jakie zycie z nim ma.
                      Domyslam sie tez, dlaczego zabiera mu wszystkie pieniadze, bo wszystko by
                      odrazu przepil. te jego "potrzeby" o ktore tak zajadle walczysz, to
                      jedynie uzywki alkohol i papierosy. Wziela go pod swoj dach, opiekuje sie
                      nim, zapewne pierze mu, gotuje itd. Sama piszesz, ze wszystkie zarobione
                      na lewo pieniadze przeznacza na wodke. Gdyby nie ta kobieta, przyszedl by
                      do ciebie brudny, pijany i ty, jako dobra siostra musialabys sie nim
                      zajac, albo uswiadomic sobie wreszcie, ze twoj brat to czlowiek dorosly,
                      ktory ma wolna wole i wlasne zycie. I co z tym zyciem zrobi, to jego
                      sprawa, a ty nie jestes za niego odpowiedzialna. Jak znowu przyjdzie po
                      pieniadze na papierosy, to powiedz mu, ze masz dla niego dwie rady:
                      znalesc lepiej platna prace i rzucic palenie. A pieniedzy nie porzyczaj.
                      Co do tego, ze jest po terapii, to niestety rzadko taka terapia daje
                      rezultat. Trzeba byc naprawde czlowiekiem zdecydowanym, aby wyjsc z
                      nalogu, a twoj brat na takiego nie wyglada.
                      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:55
                        Jak napisalam facet jest po terapii i od roku NIE PIJE.W ogóle.
                        Twoj post zatem jest jakby w ogole nie na temat.
                        • myga Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 19:02
                          Jak najbardziej na temat. Piszesz o jego potrzebach, na ktore bratowa nie
                          daje mu kasy. A z obu watkow wynika, ze3 nie daje, gdyz jego jedynymi
                          potrzebami sa alkohol i nikotyna.
                          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 19:05
                            Zatem nie potrafisz czytac.
                            Jak napisalam- od roku gosc NIE PIJE, wiec o jaki alkohol ci chodzi?
                            A papierosy? Miliony Polakow pali, niestety.Szkoda, ze jeszcze diety
                            nie ustalisz, bo moglby dajmy na to suchy chleb wpieprzac zamiast
                            cieplego obiadu, zeby im wiecej kasy zostalo.
                            • myga Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 19:22
                              Lola, to, ze piszesz, ze nie pije od roku, to i tak nie wierze. Jeszcze w
                              tym watku napisalas, ze przeznacza kase z fuch na alkohol. Terapia
                              wymyslona napredce, po zalinkowaniu przez forumke watku z ubieglego roku
                              i na potrzebe wybielenia brata alkoholika.
                              Problemem nie jest niepracujaca bratowa, uswiadom to w koncu. Problemem
                              jest to, ze wciaz bierzesz odpowiedzialnosc za zycie brata, wciaz go
                              usprawiedliwiasz i probujesz mu pomagac, paradoksalnie mu szkodzac.
                              Wiecej mu pomozesz, jezeli przestaniesz wtracac sie w jego zycie i szukac
                              dookola zlych ludzi, ktorzy go krzywdza, typu zla bratowa, ktora zabiera
                              mu pieniadze, bo jakby nie zabrala, to by je przechlal.
                              Zapewne braciszek mlodszy, taki beniaminek, co to wszyscy cholubili i tak
                              juz zostalo, wszyscy zli, a on dobry, i taki biedny, i zla kobieta kolo
                              niego jest. Najbardziej pomozesz bratu, jezeli przestaniesz wtracac sie w
                              jego zycie i pozwolisz mu wreszcie dorosnac i wziac odpowiedzialnosc za
                              wlasne zycie we wlasne rece.
                              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 19:36
                                Jeszcze w
                                > tym watku napisalas, ze przeznacza kase z fuch na alkohol

                                Gdzie? Mozesz zacytowac?

                                Nie mam w zwyczaju klamac, bo nie widze ku temu zadnych
                                powodow.Gdyby pił i kase bral ode mnie na alkohol nie byloby
                                obecnego wątku.

                                Napisalam w poscie zalozycielskim tylko to co jest clou programu,
                                mnostwa innych detali tu nie ma.Nie widzialam powodu, dla ktorego
                                mialam na wstepie pisac o terapii ani o tym co sie zmienilo, bo
                                uwazam, ze to nieistotne.Zatem stanowczo podkreslam- brat od roku
                                nie pije.Wielka w tym zasługa mojej mamy.Mozesz sobie nie wierzyc,
                                co nie zmienia faktu, ze tak wlasnie jest.Sama bardzo sceptycznie
                                podchodzilam do tego tematu, a okazalo sie,ze póki co jest sukces.

                                A brat jest z nas najstarszy.


                  • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:05
                    Czyli nie taki braciszek aniołek,no to pięknie big_grin
                    Przyganiał kocioł garnkowi a obaj...
                    • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:27
                      A ktos tak twierdzil kiedykolwiek?
                  • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:06
                    Gdyby nie on, to ciekawe z czego zaplacilaby czynsz, skoro taka
                    skora do pracy.Powinna byc mu wdzieczna, ze taki glupi sie znalazł,
                    bo by ja pewnie juz z tego mieszkania eksmitowali.
                    • dynema Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:24
                      Jak mieszkanie komunalne to wtedy sponsorem bylby pewnie MOPS czy
                      inna instytucja, wiec wszystko jedno.
    • nangaparbat3 Moja bratowa - kurka wodna 31.08.10, 21:14
      też zawodowo nie pracuje, więc brat nie pali. On po prostu potrafi sie przystosowac.
    • changeone Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:25
      No 15 latka na podręczniki może i nie zarobi, ale dlaczego mamusia
      15 latki nie może zarobić to już nie rozumiem uncertain
      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:18
        Ha, to cojwazniejsze dziwnym trafem ematkom umknelo, no nie? Od dawna dorosla
        kobieta od lat nie pracuje i to uwazaja za norme.No brawo, widac zyja wg tego
        samego modelu i nie widza w tym nic nadzwyczajnego.
        • nadrugiemiania Lola 31.08.10, 22:20
          Nie umknęło.Toć chyba ze dwa razy już to napisałam..
          • lola211 Re: Lola 31.08.10, 22:30
            Przepraszam, ale dopiero po napisaniu posta dotarlam do Twojej wypowiedzi, w
            ktorej masz duzo racji.W koncu cos merytorycznegosmile.
            • changeone Lola 01.09.10, 10:44
              Dokładnie, wszystkie (większość) rzuciły się jakaś zła i jak możesz
              wymagać od 15 latki a mamusia 15 latki to już szczegół uncertain

              Faceci też schrzaniają sobie życie sad tylko trudniej jest im się do
              tego przyznać sad
        • gabi683 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:05
          lola211 napisała:

          > Ha, to cojwazniejsze dziwnym trafem ematkom umknelo, no nie? Od dawna dorosla
          > kobieta od lat nie pracuje i to uwazaja za norme.No brawo, widac zyja wg tego
          > samego modelu i nie widza w tym nic nadzwyczajnego.


          Ja tak żyję i nie czuje się pasożytem
          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 17:11
            Domyslam sie, ze tamta tez ma nadzwyczaj dobre samopoczucie.
            Twoje dziecko jak rozumiem utrzymuje twoj konkubent?
    • purpurowa_komnata Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:36
      To nie bratowa winna tylko brat.
      Nie pożyczaj więcej-to nie będziesz się później bulwersować-za
      dorosłego nie przeżyjesz życia.
      • nadrugiemiania Myślę 31.08.10, 21:46
        że Lola wścieka się, bo ma brata pantoflarza.Ma też inny pomysł na
        życie i siebie niż jej bratowa-niebratowa i najprościej mówiąc
        niepodoba się jej pożyczanie kasy co jakiś czas.Bo to chore by facet
        na etacie pożyczał na fajki. Laska się wkurzyła, chciała dać upust
        złości a nie otrzymała zrozumienia. Podsumowując: bart jest ci...
        bratowa żyje tak jak jej wygodnie, a co jest między nimi i dalczego
        ciągle są razem? hmm widocznie jest fajnie w innych sferach
        życia.Lola następnym razem pogadaj z bratem.Nie chcesz - nie
        pożyczaj - to dobry zwyczaj.Zresztą wydaje mi się,że tobie to nie o
        brata chodzi , tobie krew psuje to,że pośrednio sponsorujesz życie
        bratowej-niebratowej, tudzież w twwoim mniemaniu pasożyta.Swoją
        drogą nie rozumiem dlaczego dorosła kobieta mająca 15 letnią córkę
        nie ma ambicji pracować i nie mieć własnych pieniędzy.No cóż, ale i
        sa takie i jak ktoś słusznie zauważył, też mają prawo ułożyć sobie
        życie i na całe szczęście dla nich sa na tyle zaradne ,że znajdują
        sobie w życiu partnerów takich jak twój brat. Oj wiem coś na ten
        temat.
    • wieczna-gosia Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 21:54
      Lola rozumiem frustracje- no coz tak se urzadzil to tak ma- sa razem,
      maja wspolne pieniadze, bo maja wspolne gospodarstwo.

      Podbuntuj brata troche moze niech chociaz na trening osobowosci
      pojdzie.....

      Bo kobiecie tkwiacej w takiej sytuacji tak bym poradzila- nei
      zaczynac od przewalania zycia na lewa strone ale od malutkich
      kroczkow
      • marzeka1 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:02
        Lola, a co stałoby się, gdybyś po prostu bratu NIE DAŁA kasy i
        powiedziała to, co tu napisałaś, DLACZEGO już nie dasz?
        A bratowa wie, jakie masz o niej zdanie?
        • rosapulchra-0 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:09
          marzeka1 napisała:

          > Lola, a co stałoby się, gdybyś po prostu bratu NIE DAŁA kasy i
          > powiedziała to, co tu napisałaś, DLACZEGO już nie dasz?
          > A bratowa wie, jakie masz o niej zdanie?

          po co szczerze pogadać z bratową czy bratem? na forum dpę im można na spokojnie
          obsmarować i z czystym sumieniem pójść spać suspicious
        • lola211 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:27
          Ona wie doskonale.
          Brat tez wie.Spusci glowe, pokiwa i tyle.Przyzna mi racje i na tym sie sprawa
          konczy.On po prostu nie ma nia zadnego wpływu, bo to ona w tym stadzie rzadzi.
          • rosapulchra-0 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:32
            lola211 napisała:

            > Ona wie doskonale.
            > Brat tez wie.Spusci glowe, pokiwa i tyle.Przyzna mi racje i na tym sie sprawa
            > konczy.On po prostu nie ma nia zadnego wpływu, bo to ona w tym stadzie rzadzi.

            a ty bidulo tak pięknie dajesz się przez niego wykorzystywać, a potem narzekasz
            na forum..
          • purpurowa_komnata Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:50
            > Brat tez wie.Spusci glowe, pokiwa i tyle.Przyzna mi racje i na tym
            sie sprawa
            > konczy.On po prostu nie ma nia zadnego wpływu, bo to ona w tym
            stadzie rzadzi.


            a nie przyszło Ci do głowy,ze nic nie możesz zrobić?
            on jest dorosły-ma dochody-nie obronisz go przed całym światem
    • burza4 Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 22:12
      Sama znam parę takich dziewczyn, które dzieci mają duże, ale do pracy jakoś im
      niespieszno, za to nie mają problemów z tym, żeby facet zapitalał po parenaście
      godzin dziennie, nie przeszkadza im że pada na pysk i nie ma czasu dla rodziny,
      do tego ochoczo rozglądają się za pomocą od wszystkich dookoła.

      Nie podobają mi się takie układy, ale wychodzę z założenia, że nie każdy musi
      mieć taki model życia, jaki ja uznaję za słuszny. Widać tym facetom to
      odpowiada, skoro z nimi są - a jeśli tak, to nic mi do tego, mogę się po cichu
      dziwić, ale to wszystko.

      Nie pożyczaj kasy, niech brat ponosi konsekwencje swoich życiowych wyborów,
      najwyraźniej nie jest nieszczęśliwy.
    • anorektycznazdzira Re: Bratowa -psia mać 31.08.10, 23:49
      Swoją córcię też pognasz do roboty jeszcze w gimnazjum?

      Prawda, że brat robi za jelenia, jeśli pracuje ale kontem nawet nie
      WSPÓŁzarządza, a jego pani notorycznie nie pracuje. Jednakowoż idea, że
      dziecko w gimnazjum ma sobie dorobić na podręczniki powaliła mnie na
      łopatki.
      • nadrugiemiania anorektycznazdzira 31.08.10, 23:53
        A mnie powala twój nick.Normalnie go uwielbiam smile Co do zarobienia
        na podręczniki - zgadzam się też mnie powaliło na ziemię, aże ciężka
        jestem to huk niezły był wink))
        • anorektycznazdzira Re: anorektycznazdzira 01.09.10, 00:20
          A dziękismile
          Podam w tajemnicy, że wszystkie obwody mam normalne...
      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:14
        No widzisz, a w moim srodowisku to nic nadzwyczajnego, by dziecko w
        wakacje popracowalo jakis czas.Dodam, ze wiekszosc to rodziny nie
        cierpiace glodu.Dzieci najczesciej pracuja w wakacje w firmach
        rodziców.15 lat to nie male dziecko.
        Dziewczyna ma mamusie, ktora sie do pracy nie garnie- tu jest
        najwiekszy problem.
        • burza4 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 11:24
          lola211 napisała:

          > No widzisz, a w moim srodowisku to nic nadzwyczajnego, by dziecko w
          > wakacje popracowalo jakis czas.Dodam, ze wiekszosc to rodziny nie
          > cierpiace glodu.Dzieci najczesciej pracuja w wakacje w firmach
          > rodziców.15 lat to nie male dziecko.

          A te dzieci pracują na swoje przyjemności, czy żeby poprawić budżet rodziny i
          odciążyć rodziców z ich obowiązku utrzymania rodziny?
          Poza tym - pracują w firmie rodziców - to żadna sztuka, ot, inna forma wypłaty
          kieszonkowego.

          Brat dokonał pewnego wyboru w życiu. Głupiego, ale jemu pasuje. Pomagając mu -
          utwierdzasz go w układzie, który uważasz za patologię.
          Gdyby faktycznie bieda go przycisnęła, zacząłby w końcu cisnąć partnerkę na
          podjęcie pracy. A dzięki tobie - nie musi.
          • echtom Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 12:36
            > Poza tym - pracują w firmie rodziców - to żadna sztuka, ot, inna
            forma wypłaty kieszonkowego.

            Dokładnie. Obcy pracodawcy niechętnie zatrudniają nieletnich -
            często wręcz to sobie zastrzegają w ogłoszeniach.
            • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:20
              Dokładnie Echtom.
              Jak szukałam pracy w wieku 17 lat to jak się dowiadywali,że mam tyle od razu
              trzask słuchawką albo "zatrudniamy/szukamy" pełnoletnich (a prace niewymagające
              wykształcenia,często sezonowe lub dorywcze).
              U rodziców w firmie to sorry,ale każdy głupi i kompletnie niezaradny życiowo
              może się zatrudnić,żadna to sztuka..
              Sztuką jest zatrudnić się gdziekolwiek indziej na własną rękę i bez podpierania
              się firmą rodziców czy znajomościami rodziców.
          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:20
            Gdybym sama miala 15 lat i zero kasy, to by mnie musieli sila
            odciagac od pomyslu zarobienia na wlasne wydatki.Oprocz podrecznikow
            moj brat finansuje inne potrzeby tej dziewczyny- a smialo moglaby na
            nowe portki zarobic.On kupuje podreczniki i na wszystko kasa
            jest.Ale lepiej kupic sobie, a on niech lazi po ludziach i na swoje
            wydatki pozycza, grunt ze matka z coreczka maja.
            > Gdyby faktycznie bieda go przycisnęła, zacząłby w końcu cisnąć
            partnerkę na
            > podjęcie pracy. A dzięki tobie - nie musi.

            A to nie tak jest.Awantury w ich domu jesli czegos dotycza, to
            wlasnie jej postawy w kwestii pracy.Wzbrania sie jak diabel przed
            swiecona woda- ciekawe czemu?
        • anorektycznazdzira Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 07:19
          lola211 napisała:

          > No widzisz, a w moim srodowisku to nic nadzwyczajnego, by dziecko w
          > wakacje popracowalo jakis czas.Dodam, ze wiekszosc to rodziny nie
          > cierpiace glodu.Dzieci najczesciej pracuja w wakacje w firmach
          > rodziców.

          HIe hie, hie, jak bym nie czytywała wcześniej postów loli211 to może
          dałabym się wciągnąć w tłumaczenie, czym się różni wakacyjny wjazd na
          firmę tatusia od pracy zarobkowej big_grin
          i rozumiem, że te dzieci "w twoim środowisku" "pracują" w tych
          firmach u rodziców bo dorabiają na podręczniki.


          > Dziewczyna ma mamusie, ktora sie do pracy nie garnie- tu jest
          > najwiekszy problem.

          Lola, ten problem, to jest TWÓJ problem, bratu, gdyby było naprawdę
          źle, to by się z układu wylogował.

          • lola211 Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 11:00
            Niewazne, czy zarabiaja na podreczniki czy na swoje fanaberie.Niewazne czy w firmie ojca czy znajomych czy
            obcego pracodawcy.Na wroclawskim targowisku co niedziela w ten sposob zarabia masa mlodziezy.50 zl za kilka
            godz. pracy, raz w tygodniu.Wiekszosc sie burzy, jakby chodzilo o 8 latkow wykorzystywanych do pracy w
            fabryce.15 latka smialo moze miesiac popracowac.Obowiazek zakupu podrecznikow spoczywa na jej matce, ale ona
            zarobic na nie ani mysli.
            • deodyma Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 11:09

              Wiekszosc sie burzy, jakby chodzilo o 8 latkow wyko
              > rzystywanych do pracy w
              > fabryce.15 latka smialo moze miesiac popracowac.Obowiazek zakupu podrecznikow s
              > poczywa na jej matce, ale ona
              > zarobic na nie ani mysli.


              no tak...
              nie jest corka brata, wiec niech zasuwa do roboty i zarabia na podreczniki.
              wiesz, ja cos takiego przerabialam na swojej skorze, gdzie to moj ojczym mial do mnie pretensje, ze w ogole chodze
              do szkoly i on nie bedzie pracowal na ksiazki dla mnie, wiec powinnam zapie...c do roboty a edukacje skonhczyc
              na podstawowcesmile
              to samo bylo z moim bratem a jego rodzonym synem, gdzie do matki mial pretensje, ze chlopak idzie sie uczyc dalej
              a nie konczy edukacji na podstawowcebig_grin
              ja go olewalam, poniewaz kasy mi nie dawal, tylko matka, ale jazdy w domu byly, oj byly...
              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 11:42
                ja go olewalam, poniewaz kasy mi nie dawal, tylko matka, ale jazdy w domu byly,
                > oj byly...
                To jest wlasnie ta roznica, ze jej matka ani sie poczuwa zarobic na siebie i corke.
                • echtom Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 12:06
                  > To jest wlasnie ta roznica, ze jej matka ani sie poczuwa zarobic na siebie i corke.

                  Ok, ale czemu Ty ciągle czepiasz się o to córki? 15-latka nie ma najmniejszego obowiązku zarabiać na siebie i
                  zdrową, leniwą matkę. Że w domu się "nie przelewa"? Ale powodem tego stanu rzeczy nie jest ciężka choroba
                  któregoś z rodziców czy inne losowe nieszczęście, tylko lenistwo/niezaradność, więc 15-latka nie powinna się
                  poczuwać do żadnej odpowiedzialności za finanse rodziny.
                  • joanna35 Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 12:34
                    > Ok, ale czemu Ty ciągle czepiasz się o to córki?
                    Bo brat truteń jest nietykalny, bratowej nie podskoczy, a na kimś trzeba wyładować złość. Jakoś cięzko mi po
                    dobrnięciu do prawie końca wątku wyobrazić sobie lolę w roli miłej i dobrej przyszywanej cioci. I, naprawdę, nie
                    chodzi o to, żeby ona jej te podręczniki kupiławink
                  • lola211 Re: Bratowa -psia mać 02.09.10, 13:41
                    Ciagle to ja sie czepiam, ale nie córki tylko matki.Napisalam ,owszem, ze mloda moglaby za swoje
                    podreczniki zarobic- bo uwazam ze faktycznie- moglaby.Ale jest to dla mnie sprawa
                    drugorzedna.Najwazniejsza jest dla mnie postawa bratowej, co przez caly watek udowadniam.
    • bea.bea Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 08:14
      każdy układa sobie życie po swojemu, więc czego oczekujesz , ze napisze "świnia
      bratowa", tylko dlatego, ze mam inne poglądy na życie?
      powiem tak, jako siostra możesz współczuć swojemu bratu , ze jeleń
      a jako kobieta możesz zazdrościć bratowej, ze potrafiła sobie takiego jelenia co
      na nią pracuje znaleźć..
      • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 09:16
        Zazdroscic? Mnie by bylo najnormalniej w swiecie wstyd, ze przez
        moje nieróbstwo brakuje w rodzinie pieniedzy.
        • bsl Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 12:06
          odpowiedz z gatunku złosliwych :
          niech pan znajdzie lepszą pracę i rzuci palenie wink


          jedyne co mozesz to tupac nogami i psac na forum
      • changeone :////////// 01.09.10, 10:46
        "a jako kobieta możesz zazdrościć bratowej, ze potrafiła
        sobie takiego jelenia co na nią pracuje znaleźć.."

        Ambicja takowej kobiety musi sięgać zenitu uncertain
        Szczerze tak uważasz? surprised

        • zaziza Re: :////////// 01.09.10, 10:51
          > Ambicja takowej kobiety musi sięgać zenitu uncertain
          > Szczerze tak uważasz? surprised

          Spójrz na wątek loli- facet dupa wołowa.
          • changeone Re: :////////// 01.09.10, 11:26
            No tak, facet jaki jest każdy widzi, Lola też zdaje sobie z tego
            sprawę. Ale jak pisałam, facetom trudniej przyznać się do porażki i
            tkwią...

            Natomiast dziwi mnie, że tak zażarcie jedziecie po nim, nie
            dostrzegając baby, która własnemu dziecku nie potrafi (nie ma chęci)
            zapewnić utrzymania (bo to jest w dodatku tylko jej córka uncertain).
            Zresztą, bez względu kto wykorzystuje, nie trafię pasożytów, czy to
            będzie facet czy baba. Dla mnie związek to partnerstwo, każdy daje z
            siebie tyle ile może a nie jedzie przez życie na baranach drugiego,
            choćby i się ta druga osoba dawała się wykorzystywać.
            I nie chodzi tu o to, że nie może w związku tylko 1 osoba pracować.
            Chodzi o to, żeby jedna nie pasożytowała na 2 skoro nie wystarcza! A
            w tym konkretnym przypadku to na takową babę miałabym alergię, czy
            to byłaby moja bratowa czy moja własna siostra uncertain
            Nie wystarcza, nie ma małych dzieci, nie ma nikogo do opieki,
            sytuacja na to pozwala to rusz cztery litery i idź do pracy!
            • gazeta_mi_placi Re: :////////// 01.09.10, 15:36
              >Lola też zdaje sobie z tego
              sprawę. Ale jak pisałam, facetom trudniej przyznać się do porażki i
              tkwią...

              Bzdura.
              Niejeden zostawi żonę w ciąży albo z dwójką własnych dzieci choć to bardziej
              komplikuje życie.
              A tutaj facet jest z kobietą bez małżeństwa i bez dzieci (wspólnych) widać chce
              bo nic go nie trzyma przy tej kobiecie.
    • zaziza Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z prawem 01.09.10, 11:25
      www.pip.gov.pl/html/pl/doc/k0000009.pdf
      • lola211 Re: Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z praw 01.09.10, 16:00
        Pozwyzej podalam link, zajrzyj.Z OHP do pracy przyjmuja osoby, ktore
        ukonczyly 15 lat.
        • kai_30 Re: Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z praw 01.09.10, 17:12
          A Ty wiesz chociaż, co to jest i czym sie zajmuje OHP? W wieku 15 lat można
          pracować co najwyżej w ramach przyuczania do nauki zawodu, w ściśle określonych,
          wyjątkowych sytuacjach.

          Poniżej link do ustawy, stwierdzający jasno, że:
          Art. 190. § 1. Młodocianym w rozumieniu kodeksu jest osoba, która ukończyła 16
          lat, a nie
          przekroczyła 18 lat.
          § 2. Zabronione jest zatrudnianie osoby, która nie ukończyła 16 lat.
          • lola211 Re: Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z praw 01.09.10, 17:57
            Ze strony OHP :
            Młodzieżowe Biura Pracy

            Do Młodzieżowych Biur Pracy (MBP) zapraszamy:
            - młodzież bezrobotną i poszukującą pracy stałej oraz
            krótkoterminowej (np. wakacyjnej),
            - młodzież powyżej 15 roku życia uczącą się, studentów,-
            pracodawców dysponujących wolnymi miejscami pracy.

            Oferta pośrednictwa pracy realizowana jest poprzez:
            - pozyskiwanie i gromadzenie ofert pracy zarówno dla przyszłych
            pracowników, jak i pracodawców,
            - pozyskiwanie pracodawców i stałą współpracę z nimi,
            - prowadzenie ewidencji osób zgłaszających się do Biura,
            - udzielanie osobom poszukującym pracy pomocy w uzyskaniu
            odpowiedniego zatrudnienia oraz pracodawcom w pozyskaniu pracowników
            poprzez odpowiedni dobór ofert pracy,
            - kierowanie młodzieży do pracy stałej, sezonowej i krótkoterminowej,
            - cykliczne organizowanie giełd i targów pracy,
            - organizowanie praktyk zawodowych,
            - rozpowszechnianie informacji o działalności i możliwościach
            przyjęcia do hufców pracy,
            - prowadzenie działalności informacyjnej dla bezrobotnej młodzieży
            oraz pracodawców na temat lokalnego rynku pracy, zmian zachodzących
            na tym rynku, praw i obowiązków osób bezrobotnych, praw pracy
            wynikających z kodeksu pracy,
            - popularyzację elastycznych form zatrudnienia,
            - współpracę przy realizacji programów rynku pracy.

            Do MBP i ich filii zgłasza się corocznie około 170 tys. młodzieży, z
            czego każdego roku ponad 100 tys. młodych osób podejmuje pracę.
            więcej


            Sama pracowalam, bynajmniej nie przyuczajac sie do zawodu
            ekspedientki w spozywczaku.
            • zaziza Re: Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z praw 01.09.10, 21:21
              > - młodzież powyżej 15 roku życia uczącą się, studentów,-
              > pracodawców dysponujących wolnymi miejscami pracy.

              Powyżej 15 roku życia czyli od ukończenia 16 roku zycia.
              • zaziza Re: Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z praw 01.09.10, 21:23
                PO prostu źle to sformulowali.
              • lola211 Re: Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z praw 01.09.10, 21:35
                Powyzej 15 rz oznacza, ze trzeba miec ukonczone 15 lat, a nie 16.
                Dokladnie tyle mialam, gdy pracowalam z OHP.
                • zaziza Re: Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z praw 02.09.10, 14:05
                  Czy ty potrafisz czytac? Zerknij do linku ze strony Państwowej Inspekcji Pracy, a nie podpieraj sie
                  jakimis podrzednymi stronami. W Polsce legalna prace zarobkową moze podjąć osoba, ktora
                  ukonczyla 16 lat koniec kropka.
                  • lola211 Re: Praca zarobkowa 15latki jest niezgodna z praw 02.09.10, 22:46
                    Najpewniej zapisujac sie do OHP nie dziala sie na podstawie umowy o
                    prace,wowczas obowiazuja inne przepisy.Niech to bedzie nazwane przygotowaniem
                    zawodowym czy praktyka.
    • tully.makker Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 12:10
      Doradz bratu, zeby rzucil palenie.
      • verdana Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:02
        Ja tu widze tylko jednego jelenia- Ciebie.
        brat ma, to co chce. Rodzinę z niepracującą żoną - może mu to
        wlasnie odpowiada, dziecko - i utrzymuje trzy osoby. Bywa,
        powiedzialabym, nierzadko - to nie dwunastoosobowa rodzina. A jak mu
        nie starcza, to zamiast próbować więcej zarobic, albo pogadac z
        zona, bierze kasę od siostry i nie oddaje. D..? nie, cwaniak i tyle.
        • triss_merigold6 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:13
          To nie jest jego żona, wspólnoty majątkowej nie ma. Dziecko
          piętnastoletnie też nie jego więc teoretycznie nie ma żadnego
          obowiązku finansowania córce konkubiny czegokolwiek.

          Brat frajer, jego baba cwany pasożyt.
          • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:16
            A jakie ma to znaczenia czy żona czy nie?
            A skoro nie żona to nawet lepiej bo widać,że nie siedzi z nią z musu tylko z
            wolnego wyboru.
            I to chyba boli Lolę najbardziej...

            • triss_merigold6 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:22
              Mąż z żoną zwykle tworzą wspólnotę majątkową i mają wobec siebie
              oraz wspólnych dzieci obowiązki określone w KRiO.

              No wiesz, mnie też by bolało gdyby moja siostra związała się z
              niepracującym facetem i była traktowana jak dojna krowa.
              • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:33
                Nie zastanawia Cię czemu ten facet bez małżeństwa i bez wspólnych dzieci (ponoć też ma gdzie mieszkać indziej) mimo tej podłej kobiety pasożyta dalej z nią jest?
                • triss_merigold6 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 16:31
                  Z przyzwyczajenia i strachu przed zmianami? Na tej samej zasadzie co
                  znajoma mojego chłopa jest od lat z facetem, który ją bije i pracuje
                  tylko od czasu do czasu - ona utrzymuje dom, dzieci nie mają.
                  • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 17:01
                    To inny przypadek,w tamtym związku nie ma przemocy.
                    Jedyne,ale ma niedoszła bratowa o brak pracy.
                    Nie zauważyłam innego ale oprócz braku pracy i utrzymywania ją (i jej córki) przez brata.
            • lusitania2 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:28
              gazeta_mi_placi napisała:

              > A skoro nie żona to nawet lepiej bo widać,że nie siedzi z nią z
              musu tylko z
              > wolnego wyboru.
              > I to chyba boli Lolę najbardziej...

              bingo
              • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:03
                Zadne bingo, tylko kula w płot.
                Gdyby mu bylo tak super, to by sie kilka razy nie wyprowadzal.
                • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 21:02
                  Ale jakoś wraca,prawda?
            • annvangier Re: Bratowa -psia mać 04.09.10, 19:38
              i calkiem mozliwe ze jako nie zona czyli samotna matka bez dochodu lubz niska
              rentą lapie sie na rózne dodatki z pomocy spolecznej - i do pracy za 1200 sie
              jej nie oplaca isc ,
      • semijo Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:14
        Może i pani pasożyt, ale widać ma jakieś walory skoro brat z nią
        siedzi i jeszcze utrzymuje całe towarzystwo. Nie zgadzam sie że
        dziewczynka w wieku 15 lat powinna zarabiać na podręczniki, to
        działka dla jej matki lub twojego brata skoro nie wyraża sprzeciwu.
        To ich życie i nie masz prawa się wtrącać, widac bratu taki układ
        pasuje. Kasy dawać nie musisz, skoro głośno i w twarz powiedziałaś
        bratu co myślisz o jego leniwej parnerce.
        • triss_merigold6 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:24
          Spoko, a jak dochodzi do przemocy domowej fizycznej, psychicznej lub
          ekonomicznej to rodzina też nie powinna się wtrącać. Bo najwyraźniej
          przemocowiec ma jakieś walory skoro pani z nim siedzi.
          • verdana Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 13:44
            Jeśli pani przemoc odpowiada, to rodzina ma siedzieć cicho. Sa
            panie, ktorye uwazaja, że jak nie bije, to nie kocha. Rzowieść na
            siłę?
            A wielu rodzinom nie odpowiada także, ze facet musi zmywać, ze facet
            bierze urlop wychowawczy, ze oboje pracują, a dziecko do złobka
            sadysci dają, ze pracują, a w domu bałagan - mają się wtącać za
            kazdym razem, bo im cudza wizja rodziny nie odpowiada?
            • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:27
              Verdano- mnie nic do czyjegos zycia, o ile nie zauwazam krzywdy
              bliskich.A ona tu jest ewidentna.
              Facet zadowolony z sytuacji nie jest, to widac slychac i czuc.

              Moje wtracanie polega na wyrazeniu swojej opinii.
              • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 15:30
                To czemu nie odejdzie skoro niby tak źle? Pisałaś wyżej,że ma gdzie mieszkać,że
                nie mają ślubu,wspólnego dziecka.
                Nic go nie trzyma przy tej kobiecie.
              • verdana Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 16:52
                Nie jest ewidentna, bo brat może odejść - nawet ślubu nie ma. A nie
                odchodzi - ma więc chyba jakiś powód. Nie jest zadowolony, ale
                sytuacji nie chce zmienić?
                Jeśli uwazasz, że patologia jest kupowanie podrecznikow dla dziecka
                konkubiny, a normalnoscią - przeznaczenie tychże pieniedzy na
                papierosy, to rzeczywiscie, Twój brat żyje w patologicznej rodzinie.
                • lola211 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 19:00
                  Niech temu dziecku kupuje i samochod, pod warunkiem, ze jednoczesnie
                  nie bedzie pozbawiony srodkow dla siebie.To sa jego wlasnorecznie
                  zarobione pieniadze, a dziecko nie jego.
                  Do jego dziecka ona sie nie dokłada ani złotówki.
          • gazeta_mi_placi Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 18:02
            Leniwa baba to przemocowiec?
            He he....


    • wjw2 "widziały gały co brały" n/t 01.09.10, 15:27
    • rosapulchra-0 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 17:13
      jesoo, nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo trzeba mieć nudne własne życie,
      żeby cudze tak przeżywać.. :ziew
    • qbel2 Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 17:55
      lola211
      A ty odczuwasz konieczność układania innym życia? Skoro bratu to pasuje, to co
      ciebie to obchodzi?
      • lalka-on-line Re: Bratowa -psia mać 01.09.10, 19:31
        w sumie nie twoja sprawa jak brat zyje,pod lufa karabinu chyba go ta
        jego baba nie trzyma co?smile
        kasy mu nie pozyczac i tyle,niech se radzi jak wybral model z jasnie
        pania do obslugi.
        z drugiej strony rozumiem cie tez,bo to nie jest normalne zeby
        dorosla zdrowa baba siedziala w domu i nie probowala nawet
        dorobic ,zwlaszcza jak nie sr#aja kasa i ma nastolatke na utrzymaniu-
        bo to glownie ona ma obowiazek zadbac o wlasne dziecko a nie zwalac
        na gacha[sorrysmile]
        15 latka jak jest trudna sytuacja finansowa w domu,tez nie
        umrze ,jak poroznosi ulotki albo wyprowadzi czyjegos psa przez
        miesiac ,dorobi na kosmetyki czy ciuch[bo ksiazki i jedzenie to musi
        dostac,bez laski],no trudno,life is brutal,jak sie nie pochodzi z
        zamoznej rodziny to trzeba umiec sie wokol siebie zakrecic,a
        dzisiejsze nastolaty to do dyskotek i sexu pierwsze i pyszczenia
        naokolo ale jakby co to biedne dzieciatkatongue_out
        znam taka sytuacje u znajomych-pani z wlasnym dzieckiem,dorwala
        pana,cala rodzina byla przeciw do tego stopnia ze na slub nie
        przyszli[jeszcze inne powody tez byly przeciw niej],i maja 2 dzieci-
        jedna dziewczynka 10 lat,druga 6 a pani jak siedziala w domu tak
        siedzi,skala sie przez pare miesiecy praca i rzuca,pan na budowach
        zapindala i gitara,jak cos od wszystkich wokol pozyczaja i oksmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja