Dodaj do ulubionych

N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/

01.10.10, 15:17
jutro przybywa. po ostatnim jej pobycie tutaj sie pożarłyśmy na dobre. doprowadza mnie do szału.
tym razem też oczywiście - ze trzy tygodnie temu sie pytala co ma dziecku na urodziny kupic. i wymyslila buty i kurtke. tlumacze przez meza, ze to sa rzeczy ktore musi przymierzyc. a juz buty to wogóle temat drazliwy, bo mam zasade - nosi tylko buty ecco, albo geoxy - przynajmniej takie zimowe. a ona ze znalazla jakies smieszne z pamperkami z toy story. maz jej wytlumaczyl, ze nie. ze buty to roznie rozmiarowo wypadaja.
dzisiaj rano slysze jak maz z nia rozmawia i poirytowany na maksa mowi, ale mamo mówiliśmy ci, ze nie masz kupowac butow, bo to trzeba przymierzyc.
pytala sie czy ma cos przywiezc na obiad, jakies zrazy albo cos, po tym, jak maz powiedzial, ze ja wszystko przygotowuje. dzisiaj zapytala, czy ma przywiezc kawe i mleko. Kurrrr..a co za glupia i tepa baba.

jest najmadrzejsza na swiecie, wszystko wie, wszystko oznajmia tonem pani profesor z oxfordu, zero absolutne zero poczucia humoru. jak cos powiem w zartach, to potem musze tlumaczyc - mamo zartowałam, bo ona wszystko bierze na serio.

dziecko szprycuje słodyczami i cieszy sie ze ma taki apetyt. przez tydzien spedzony z nia utuczyla go o 4 kg i z duma oznajmila ze zzarł cała paczkę płatków kukurydzianych, po czym wyslala meza po kolejna pake juz takich dzieciowych platkow typu kuleczki czekoladowe. na szczescie dziecko odmowilo dalszej konsumpcji. przywozi mu z niemiec slodycze z lidla i mowi dziecku ze je najlepsze slodycze, bo niemieckie. z taka duma, jakbysmy w polsce mieli socjalizm zabity dechami i zero produktow dostepnych w pierwszych lepszych delikatesach.
kaze mu jesc batoniki musli (ciastko kruche oblane czekolada z trzema rodzynkami na krzyz) bo przeciez to taka zdrowa przekaska, bo jest tam napisane musli - oczywiscie po niemiecku!!

Obserwuj wątek
    • lola211 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 15:33
      Dla mnie to sa BZDURY, duperele nie warte uwagi.Grunt, ze jest babcia i ze mysli o wnuku.Bo mogla by go miec w odbycie- takich babc pelno.A ze ciebie jej zachowania draznia? Typowa synowa.Nic mu nie bedzie od tych batonikow(z tym 4 kg uwazam, ze mocno przesadzilas).A butów po prostu bym dziecku nie zakladala,prezent przyjela, niech sie babcia cieszy..I tyle w temacie.Nie trzes sie tak nad dzieckiem.
    • e.mama.s Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 15:39
      nie jest najgorsza, z ludźmi trzeba się nauczyć współżyć. Mojej teściowej dwa miesiącce tłumaczyliśmy, żeby nie dawała czekolady dziecku bo jest uczulony, i tak dawała bo dzieci lubią itd, dopiero po wspólnej wizycie u lekarza zmieniła zdanie, dopiero lekarz ją przekonał że to dla dziecka szkodliwe.
    • bez_seller Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 15:47
      Nie widze ani jednej rzeczy, za ktora mialbys nieznosic swojej tesciowej. Za to widze wyraznie, za co mozna Ciebie nieznosic.
      • q_fla Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 15:53
        Chcesz się zamienić?
        Moja jak przyjeżdża, a przyjeżdża bardzo rzadko i nigdy jeszcze młodej nic nie przywiozła, dla niej złotówka to już spory wydatek, choć jej emerytura przekracza średnią krajową. Na urodziny młoda dostaje tabliczkę czekolady, poza tym młodą ma w czterech literach, w ogóle się nią nie interesuje.
        Imo, robisz z igły widły.
        • broceliande Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:27
          Brak zainteresowania jest poważniejszy niż bniechęć do kupowania prezentów.
          Ja miałam taką mamę.
          Teściowa jest O.K.
      • czustka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 18:14
        Mi się za to wydaje że masz problem ze sobą , jesli tak zdawałoby się zwyczajna propozycja teściowej dotycząca przywiezienia ze sobą kawy , obiadu czy innej jedzeniowej bzdury wpędza cie w złość to coś tu jest nie halo .Przeciez kobieta nie musi miec od razu nic złego na myśli czy od razu uwarzac cie za niezdarę co ma w domu pustki , moze chce byc zwyczajnie uprzejma i przyjazna.
        Uwazam ze trzeba miec niezłe kompleksy zeby tak interpretować gesty teściowej , sorry!
        • nowi-jka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 20:37
          a ja to rozumiem bo w podtekscie jest ze ty przeciez nic nie umiesz ugotowac i jak cos smacznego macie zjesc to musi przywiesc
          jak sie doda do tego odpowiedni ton to jest to wkurzajace
          ja cie rozumiem moaj tesciowa jest taka sama i tez mnie to drazni
          • bez_seller Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:03
            nowi-jka napisała:

            > a ja to rozumiem bo w podtekscie jest ze ty przeciez nic nie umiesz ugotowac i
            > jak cos smacznego macie zjesc to musi przywiesc
            > jak sie doda do tego odpowiedni ton to jest to wkurzajace
            > ja cie rozumiem moaj tesciowa jest taka sama i tez mnie to drazni

            Ojejciu, a gdyby tak powiedziec - to super, ze mama przywiezie obiad, bo gotuje mama najlepiej na swiecie - to co by sie stalo?
            • nutka07 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:07
              A po co klamac?
              • bez_seller Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:08
                nutka07 napisała:

                > A po co klamac?

                Tobie nikt, nigdy nie powiedzial, ze gotujesz najlepiej na swiecie?
                • nutka07 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:14
                  Nie chcesz odpowiedziec?
                  Po co klamac, jezeli sie czegos nie chce? Po co brnac w to dalej?
                  • bez_seller Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:29
                    nutka07 napisała:

                    > Nie chcesz odpowiedziec?

                    To Ty nie odpowiedzialas.
                    • nutka07 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:52
                      Nie bede przerzucala sie pustymi zdaniami. Zadalam Ci pierwsza pytanie.
                      Komplementowanie mnie czy moje kogos nie ma tu nic do rzeczy.
                      • bez_seller Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 22:01
                        Jestes kompletna nudziara, a.... i wspolczuje Twojom tesciowom.
              • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:14
                nutka07 napisała:

                > A po co klamac?

                dokładnie, tym bardziej ze ona gotuje fatalnie. rosół np. zawsze zagotowuje, tak że jest mętny. do wszystkich zup dodaje (łącznie z tym rosołem) zupki w proszku = "dla podkreslenia smaku".
                nie ma tradycyjnych dan, tylko za kazdym razem podaje jakies wynalazki typu sledzie w miodzie i z rodzynkami. no masakra totalna.
                a na wigilie - kaczka z jabłkami. bo przeciez od dwoch lat ma meza niemca, to juz jest niemka z prawdziwego zdarzenia i po polsku sie nie godzi.
                • nutka07 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:19
                  Moze chce mezowi dogodzic a nie Wam wink
                • d.o.s.i.a Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:30
                  > dokładnie, tym bardziej ze ona gotuje fatalnie. rosół np. zawsze zagotowuje, ta
                  > k że jest mętny.

                  To straaaaaszne! Metny rosol?

                  > nie ma tradycyjnych dan, tylko za kazdym razem podaje jakies wynalazki typu sle
                  > dzie w miodzie i z rodzynkami. no masakra totalna.

                  Jezu, jaka masakra!!!

                  > a na wigilie - kaczka z jabłkami. bo przeciez od dwoch lat ma meza niemca, to j
                  > uz jest niemka z prawdziwego zdarzenia i po polsku sie nie godzi.

                  A to juz w ogole. Zdrada narodowa!

                  Ja pie.... Ty Shellerka jestes zdrowo pie...ieta. Co za wredny babszyl!
                • bez_seller Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:43
                  shellerka napisała:


                  > a na wigilie - kaczka z jabłkami. bo przeciez od dwoch lat ma meza niemca, to j
                  > uz jest niemka z prawdziwego zdarzenia i po polsku sie nie godzi.

                  O, to jednak Twoja tesciowa madra jest kobieta.smile
              • lola211 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 13:54
                Cale zycie klamiemy.Drobne klamstewka to codziennosc.Zeby kogos nie urazic na przyklad.Moja tesciowa piecze okropna szarlotke.I czestuje nia gosci.Oczywiscie moglabym wielce prawdomównie ja uswiadomic i zrobic przykrosc.Wole jednak skosztowac i nie komentowac negatywnie.Nic mi sie nie stanie.
                • nutka07 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 14:54
                  Nie widzisz roznicy w przykrym skomentowaniu czegos co juz jesz, dodatkowo przy osobie ktora to zrobila a odmowieniu tesciowej i powiedzeniu, zeby nie przywozila obiadu, bo Ty juz ugotowalas albo poprostu chcesz sama go zrobic?
                  Czy wybierasz opcje: Przywiez obiad, gotujesz najlepiej na swiecie?
                  • bez_seller Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 15:05
                    nutka07 napisała:

                    > Nie widzisz roznicy w przykrym skomentowaniu czegos co juz jesz, dodatkowo przy
                    > osobie ktora to zrobila a odmowieniu tesciowej i powiedzeniu, zeby nie przywoz
                    > ila obiadu, bo Ty juz ugotowalas albo poprostu chcesz sama go zrobic?
                    > Czy wybierasz opcje: Przywiez obiad, gotujesz najlepiej na swiecie?
                    >
                    Alez oczywiscie, ze wybieram opcje - przywiez obiad, gotujesz najlepiej, a ja wywalam sie z ksiazka na lezak. A jak juz przywiezie, to wdziecznosci mojej nie ma konca, nawet jak cos nie bardzo mi smakuje. Ludzi, zwlaszcza tych najblizszych, trzeba doceniac i dowartosciowywac.
                  • ichi51e Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 15:19
                    powiem tak - z tesciowa trzea byc ostroznym i najlepiej nic nie brac, nie dawac sobie pomagac. Moja wlasna matka, wyrywala mojej bratowej kazda robote z reki, przywozila jedzenie, zajmowala sie dzieckiem, sama sie pchala ze wszystkim co bratowa, wtedy mloda dziewczyna wykorzystywala. Po 7 latach sie rozwiedli a matka do dzis chodzi i mowi ze tamta zle sie dzieckiem zajmowala (bo wcale, wszystko na nia biedulka spychala!), nie gotowala, nie sprzatala (byla sprzataczka) i w ogole miala przewalone w glowie. jak to dzis widze to mi sie smiac chce (mama w ogole chyba marzy zeby exia umarla/wyjechala a brat z obecna przygarneli dziecko, lat 7 mieszka z matka i swiata za nia nie widzi) - caly czas sie rozplywa jaka nexia jest samodzielna, zorganizowana, etc... Slabo mi sie robi i wiem ze tesciowa tak - ale trzeba uwazac bo one nic ci nie zapomna...
          • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:16
            nowi-jka napisała:

            > a ja to rozumiem bo w podtekscie jest ze ty przeciez nic nie umiesz ugotowac i
            > jak cos smacznego macie zjesc to musi przywiesc


            dzieki za zrozumienie.
    • broceliande Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:01
      Po tym poście wolę teściową niż ciebie.
      Sama jesteś głupia i tępa.
    • lykaena Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:17
      Wątek raczej powinien być zatytułowany : drobiazgi, które mnie irytują,ale nic nie moga na to poradzić.

      A nazywanie głupią i tępą babą kogoś za dobre w jej mniemaniu chęci to gruba przesada.

      Dopatrujesz się w jej zachowaniu wywyższania się, zarozumiałości - każdy sądzi podług siebie ?
      • lykaena Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:19
        lykaena napisała:
        " drobiazgi, które mnie irytują,ale nic nie moga na to poradzić "


        nic nie mogĘ na to poradzić
    • imasumak Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:26
      Przesadzasz, a na dodatek wkręcasz w to męża.
      • 1monia4 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:30
        Masz fajna tesciową-która sie stara-w przeciwieństwie do Ciebie.Przywozi obiad-super-nie tylko kupne batoniki -to kazdy potrafi a i tak nie wszyszcy robia nawet to
    • kropkacom Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:30
      > a juz buty to wogóle temat drazliwy, bo mam zasade - nos
      > i tylko buty ecco, albo geoxy

      No, faktycznie strasznie drażliwy temat big_grin To nagnij te swoje wielkie zasady. Dziecko chyba może mieć więcej par butów, prawda?
      • marzeka1 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:33
        To są rzeczy może w drażniące, ale nie powód, by nie znosić osoby, na dodatek nakręcasz się i piszesz o niej w taki sposób, że to raczej ciebie trudno na co dzień znosić.
        • majan2 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:36
          Chyba sie troche nakręciłas. Mój maz dostal prace na rok za granica i mieszkamy tutaj juz prawie rok przez ten czas moja tesciowa raz zadzwoniła do swoich wnuczek, nie odezwała sie na urodziny moich dzieci, swojego syna. Ja tej baby nienawidze mam zle mysli jak o niej pisze.
        • kropkacom Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:38
          Też miałam okresy, że się tak nakręcałam. Podobno już na wejście do jej mieszkania było widać po mnie nerwa. big_grin Teraz obie się staramy. Warto. No, chyba że teściowa ma większe grzeszki na sumieniu niż to co opisałaś.
    • d.o.s.i.a Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 17:31
      Jakby Ci korona z glowy spadla, gdybys te buty od tesciowej przyjela, usmiechnela sie i ladnie podziekowala, a potem schowala do szafy jak Ci nie odpowiadaja. KULTURA wymaga, aby kazdy prezent przyjac z wdziecznoscia! A to, ze sie oburzasz, ze tesciowa SMIE zaproponowac przywiezienie obiadu, mleka i czegos tam jeszcze, to jest chamstwo i prostactwo do potegi. Jak mozna byc takim wrednym??

      Boze, bron przed takimi synowymi.
      • anka_1234567 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 18:02
        a ja Cie bardzo dobrze rozumiem, nie jestes wyrodna, tylko masz swoj styl zycia i nie chcesz zeby Ci ktos zaburzal Twoj wypracowany spokój i zwyczaje. polecam moj watek, dziewczyny tez po czesci twierdza ze jestem zla synowa ale mnie to nie rusza, ja wiem swoje

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,117092802,117092802,Tesciowa_wogole_mnie_nie_slucha.html
        • czustka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 18:24
          Synowe najczesciej mają jeden problem a mianowicie podczas wizyt czują sie oceniane przez mamusie męża i zakładają że ocena teściowej bedzie na bank niekorzystna. Mają zakodowane ze tesciowka jest na nie, wiec każdy gest teściowej rozpatrują w kategorii szpila ,nieprzychylność, złe intencje , pokazywanie wyzszosci itd
          Kazdy kto przeczyta o zachowaniach tesciowej autorki wątku pomysli gdzie tu powody do tego by jej nie znosić , pisac o niej w tak niemiły sposób? A odbieramy ten wątek w ten sposob bo to nie nasza tesciowa wink
          • verdana Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 18:40
            Teściowa nie daje prezentów - skąpa baba, teściowa daje prezenty - idiotka, nie chce zrozumieć, ze ma przywozić to, czego potrzebujemy, tesciowa kupuje tylko to, co jej wskażemy - baba bez wyobraźni, wszystko jej trzeba dyktować.
            Tesciowa przyjeżdża bez niczego - nie mamy kasy, aby babę żywić przez dwa tygodnie, tęsciowa przyjeżdża z obiadem - czy ona sobie myśli, ze nie umiem gotować, ze się u mnie otruje, ze jej ukochanemu syneczkowi będzie smakowało tylko to co u mamy?, teścowa przyjezdża - koszsmar, czy nie rozumie, ze nie mamy czasu i cierpliwosci gościć mamusię tyle dni?, teściowa nie przyjeżdża - olala nas, nie interesuje się nawet dziećmi.
            Biedna teściowa.
            • nutka07 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 20:57
              Rozumiem, ze piszesz tylko o jednej synowej z calym zestawem takich pretensji i dotyczy to tylko jednej tesciowej.
      • gryzelda71 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 15:44
        > KULTURA wymaga, aby kazdy prezent przyjac z wdziecznoscia!

        Chyba się troszkę zagalopowałaś z tą wdzięcznością.
    • zawszexyz Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 18:36
      a ja cie bardzo dobrze rozumiem, tylko u mnie nie chodzi o tesciowa tylko o moja mame, czlowiek poprostu chcialby , zeby go traktowano powaznie, skoro cos mowie a tesciowa nie stosuje sie do tego to znaczy ze nas nie szanuje , nie jest milo gdy ma sie wrazenie ze jest sie olewanym, ciekawe czy wypowiadajacym sie forumkom byloby milo jakby ktos nie respektowal ich zdania, albo chcial przywozic swoje jedzenie mimo ze spedzilyby pol albo i caly dzien na gotowaniu, i oczywiscie kazdy ma swoje zasady co to wychowania dzieci i nie widze powodu zeby je lamac ze wzgledu na babcie lub kogos innego, takze ja cie bie b dobrze rozumiem
      • verdana Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 18:51
        A jak tesciowa cos mówi, a Ty się nie stosujesz, to znaczy,z e teściowej nie szanujesz?
        Tesciowa nie jest podwładną, ma prawo mieć własne pomysły...
    • ceide.fields och! ach! 01.10.10, 19:35
      "nosi tylko buty ecco, albo geoxy "

      • shellerka Re: och! ach! 01.10.10, 19:37
        tak, bo jak ponosil trampki z h&m to mu sie nogi wykoślawiły. poza tym jak dotad tylko ecco i geoxy zdały egzamin ze skakania po roztopowych kałuzach.
        i po calym sezonie wygladaja na "niezjechane", czego nie mozna powiedziec o innych wynalazkach typu sieciówkowe w obrazki.
        • kropkacom Re: och! ach! 01.10.10, 20:41
          shellerka, przecież może mieć więcej par, tak? Nawet tych od teściowej nosić nie musi.
        • magiczna_marta Re: och! ach! 01.10.10, 20:49
          Oj Shellerka- wyjmij ten kij z odbytu, ulży i Tobie i ludziom w koło.
          • e.logan Re: och! ach! 01.10.10, 21:24
            hahahahaha magiczna , zapomnial woł jak cieleciem był.Jak kazdy gest TWOJEJ tesciowej wywolywal Twoja agresje i potok postow na forum?

            Gdyby hipokryzja dodawala skrzydeł to bys nad nami niczym anielica krazyla.
            • bez_seller Re: och! ach! 01.10.10, 21:33
              e.logan napisała:

              > Gdyby hipokryzja dodawala skrzydeł to bys nad nami niczym anielica krazyla.

              Moze to juz madrosc zyciowa przemawia. Wyjela kija i wie, ze ulzylo wszystkim wokolo. big_grin
              • nutka07 Re: och! ach! 01.10.10, 21:50
                Sugerujesz, ze MagicznaMarta chodzila z kijem wczterech literach?
                • bez_seller Re: och! ach! 01.10.10, 22:02
                  nutka07 napisała:

                  > Sugerujesz, ze MagicznaMarta chodzila z kijem wczterech literach?

                  Z calym powazaniem sugeruje, ze Ty chodzisz. big_grin
        • suazi1 A geox czy ecco to nie sieciówki? 04.10.10, 14:46
          Bo to są sieciówki, tylko ceny mają wyrąbane w kosmos...
      • imasumak Re: och! ach! 01.10.10, 21:42
        ceide.fields napisała:

        "nosi tylko buty ecco, albo geoxy "

        A to akurat rozumiem. Dobre buty to podstawa.A ecco i geoxy, to nie jakieś "och!ach!', tylko średnia półka.

        • gryzelda71 Re: och! ach! 02.10.10, 15:45
          średnia półka.Mówisz w e własnym imieniu ?
    • nowi-jka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 20:34
      zgadzam sie to sa bzdury ale potrafia doprowadzic do szału

      moja tesciowa ma tylko dwie synowe - Agnieszka to Ty?? smile
      • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:10
        smile prawie jasmile ale moja tesciowa ma tylko jedna synowa niestety. ciagle mysle, ze gdyby moj maz nie byl jedynakiem, ona bylaby inna.
        • nutka07 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:17
          Daj spokoj.
          Moj maz jest mlodszym synem i zawsze byl 'lepszy'. Sam szwagier mi o tym mowil, a ciagnie sie juz od ich dziecinstwa.
      • e.logan Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:21
        Twardym trzeba byc nie mietkim. DAsz rade szel. Wiem ze tesciowie bywaja irytujacy.
        Ale coz my tez kiedys bedziemy czyimis tesciami.I chociaz bys sie skichala to zawsze bedzie cos nie tak.
        No ja juz zakladam ze uprzyjemnie moim synowym zycie ze ho ho.


        A tak powaznie to jestem przekonana ze wasz problem narasta i poprostu masz juz dosc udawania ze jest ok jak dla ciebie nie jest OK.

        Tesciowa ewidetnie ma w nosie wasze zdanie.Bo czy nie lepiej by bylo gdbyscie razem wybrali jakis upominek dla syna.A tak buty trafia do szafy a w najlepszym razie na allego.

        No ja cie rozumiem i nei nappisz e teg co inni wyzej.
        • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 01.10.10, 21:31
          e.logan napisała:

          > Twardym trzeba byc nie mietkim. DAsz rade szel.

          dziękismile żem się wzruszyła wink
          jak dobrze że jest to forum, bo inaczej truła bym d..e mężowi i psuła świętą atmosferę ogniska domowegobig_grin

          pokrzepiona tymże postem logan oraz lampką wina czerwonego wytrawnego szel udaje się na spoczynek. prawdopodobnie.
    • agang Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 14:02
      ale wredna z Ciebie synowa
      • ledzeppelin3 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 14:12
        He he, prawda jest taka, Shellerka, że mamuśki przygarbiło ze złości, bo Twój dzieć nosi buty wyłącznie ecco /geoxy tongue_out
        Strzeliłaś sobie w stopę na tym forum madrych i empatycznych tongue_out
        • zaziza Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 14:44
          prawda jest taka, Shellerka, że mamuśki przygarbiło ze złości, bo Twój d
          > zieć nosi buty wyłącznie ecco /geoxy tongue_out

          Na to bym nie wpadla. Mamuski widocznie umieja przewidywac przyszlosc i wpasc w zlosc nim szelerka to napisala.
          • zaziza sorki 02.10.10, 14:47
            o ecco bylo w pierwszym poscie...faktycznie zazdrosc o buty musi zzerac mamuski
        • magiczna_marta Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 15:30
          ledzeppelin3 napisała:

          > He he, prawda jest taka, Shellerka, że mamuśki przygarbiło ze złości, bo Twój d
          > zieć nosi buty wyłącznie ecco /geoxy tongue_out

          E tam, jakby szyła dziecku buty na miarę to mógłby mi gul skoczyć, ale jakby nie patrzeć to Ecco/Geoxy to również sieciówki którymi tak się Sheelerka brzydzi tongue_out
    • mia_siochi Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 15:33
      A ja Cię rozumiem, mnie wkurza sama myśl o życiowych mądrościach mojej. Obstawiam że jutro wyskoczy z czymś w stylu "ciężarne nie mogą zapinac pasów w samochodzie".
    • gazeta_mi_placi Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 02.10.10, 22:30
      Zapewne ze szczerą wzajemnością.
      Najgorzej jeżeli Twoje dziecko mimo tego ją polubi.
    • mathiola Moja tesciowa właśne nas wizytuje 02.10.10, 22:31
      Pojechałam po nią, żeby nie musiała autobusami się tułać.
      Kiedy zobaczyłam, co spakowała na wyjazd już tylko się uśmiechnęłam - znam ją 10 lat i wiedziałam, po prostu wiedziałam, że w torbach będzie również chleb i mleko big_grin
      I tak oto przywiozłam swoją teściową oraz: porcję mrożonego schabu, porcję mrożonej piersi kurczaka, porcję mrożonego mięsa mielonego (zrobię wam gołąbki, jak kupisz kapustę) 2 kg ziemniaków (bo swojskie), włoszczyznę (bo się przyda za zupę), 10 jajek (bo sąsiad dał dla tego mądrego wnuczka), pomidory, ogórki, papryka, pierogi z ziemniakami (dla synka), pierogi z serem (dla wnuczka), schab pieczony dla wnusiów młodszych, kabanos (bo się zepsuje) 8 jogurtów (bo kupiłam i się zmarnują), 3 słoiki wekowanego rosołu, 4 słoiki wekowanego barszczyku, naleśniki, krokiety z grzybami..... nie chce mi się dalej wymieniać smile
      No i ten chleb w dodatku - o tym już anegdoty krążą wink
      Aha - no i oczywiście około 4 kg słodyczy dla wnusiów. Ale już wie, że należy im je dozować.
      Przed przyjazdem zapowiedziała nam, że nie będzie mogła pomóc nam fizycznie, bo bardzo źle się czuje (tak jakby ktoś do cholery tego od niej wymagał), a na drugi dzień po obudzeniu się, wyciągnęła odkurzacz i zaczęła odkurzać. Kiedy ją skrzyczałam, zapytała: to co ja mam robić? Herbaty się napić! - mówię. - Już piłam. - To jeszcze jednej. I gazetkę poczytać! - zachęcam. - To ja może pranie wstawię..... - proponuje teściowa.
      Ręce opadają, ale znam ją już tak dobrze, że w sumie scenariusz przewiduję już przed jej przyjazdem smile
      Świetnie się dogadujemy, chociaż nie ukrywam, że dłuższy pobyt jej u nas jest dla mnie letko męczący. Bo weź tu czuj się komfortowo, kiedy ona ciągle coś robi! Na początku też robiłam, żeby nie było, że ona robi a ja siedzę, ale potem byłam zrąbana jak koń po wyścigach.
      Teraz już stosuję się do jej propozycji: relaksuj się, po to tu jestem żebyś ty mogła wyjść. Ja się zajmę dziećmi smile
      Co ty byś zrobiła z taką debilną teściową? tongue_out
      • nutka07 Re: Moja tesciowa właśne nas wizytuje 02.10.10, 22:34
        A co przywiozla dla Ciebie i wnuczki? suspicious
        • mathiola Re: Moja tesciowa właśne nas wizytuje 02.10.10, 23:13
          Dla mnie to wszystko, co przywiozła, bo mnie odciąża bardzo mocno, nie oszukujmy się, znowu obiady na miesiąc mam z głowy.
          Dla wnuczki to samo, co dla wnuczka, nooo, piszę chyba, że dla młodych gołąbki, kotlety, ziemniaczki, szarlotka, aha, no tak, bo ja tylko 1/10 wymieniłam w tym spisie big_grin
          Wszystkich kocha jednakowo, nikogo nie pomija, naprawdę jest zajebista, aczkolwiek nie twierdzę, że wad nie posiada. Posiada i to sporo. Ale ponieważ ja też posiadam, to jej własne jej wybaczam tongue_out
          • nutka07 Re: Moja tesciowa właśne nas wizytuje 02.10.10, 23:29
            Eee no to piknie wink
    • i_love_my_babies Re: buty z ToY story - ale obciach! 02.10.10, 23:02
      o jesoo, mnie też teściowa wkurza, ale to, co tu wypisujesz, to już takie bzdury...

      rozumiem, ze to straszny ból, dziecko zawsze w geoxach, a tu jakaś taniocha z kreskówką, boshhh (ale nie pomyslałaś, że dzieciak by się może ucieszył?)

      i rozumiem, że słodycze to tylko z Almy, no tak... nie jakiś Lidl, siara jak 150!

      moje dzieci u dziadków zawsze dostają słodycze, a u jednej babci to jest specjalna szuflada z 10 kg słodyczy i zawsze może sobie stamtąd coś wygrzebać, tragedii nie ma
      w domu słodyczy się w ogóle nie domaga,bo nie mamy
      shellerka, Twój bezmiar pustoty zawsze mnie fascynował, ale teraz stałaś się moim GURU
      • suazi1 Re: buty z ToY story - ale obciach! 04.10.10, 14:40
        Oj dziewczynki, dziewczynki!!! Jak sobie nie pojeździcie po systemach to dzień stracony, no nie? Też uważam, że shellerka zachowuje się jak rasowa synowa tzn. robi z igły widły i stwarza problemy tam gdzie ich nie ma, no ale żeby aż tak... Do wszystkich synowych mających zgrzyt z teściową: zanim zaczniecie tu się produkować, zastanówcie się, czy same jesteście kryształowe, bo smutno mi jak takie duperele czytam. Serio!
        • i_love_my_babies Re: buty z ToY story - ale obciach! 04.10.10, 22:06
          nie o to mi chodzi, żeby sobie pojeździć, ale jak ktoś pisze, że jego dziecko tylko w Geoxach a "słodycze z Lidla - no co ona sobie wyobraża!" to mnie się nóż w kieszeni otwiera i nic na to nie poradzę

          no ale shellerka z tych, co to w Hunter po mieście zapitalają, tak domniemywam wink
          • suazi1 Re: buty z ToY story - ale obciach! 06.10.10, 11:29
            No i niech sobie zapitala, wielkie mi tam. Jak dla mnie może się nawet nimi wypchać i wytapetować. ;P
          • shellerka Re: buty z ToY story - ale obciach! 06.10.10, 11:45
            a właśnie, że nie.
            możecie sobie przeczytać, co myślę o hunterach - na forum moda był wątek ile powinny kosztować kalosze.
            jest róznica miedzy lansem, a funkcjonalnością i zdrowiem dla stopy

            a babcia koniec końców uparła się i przywiozła kapcie. o rozmiar większe, niż przeważnie nosi moje dziecko, ale uprzedzałam, że rozmiarówka rozmiarówce nierówna.
            no i co? but na styk. za miesiąc do wywalenia.
            miała śmieszną minę, a ja ogroooomną satysfakcję. zwłaszcza, kiedy sama stwierdziła, ze nogi mu się w tych badziewiach wykoślawiają.
          • nowi-jka Re: buty z ToY story - ale obciach! 07.10.10, 07:22
            Nie znam autorki i moze ona ma schize z markowoascia rzeczy bo tekst o butach tez mnie hmm zasdziwił jesli nie rozsmieszył, ale mam wrazenie ze wy w ogóel nei rozumiecie o co z tym lidlem chodzi
            Niech kupi te słodycze jak juz musi gdzie chce. Inna kwestia czy sie zgadzam na słodycze. Tylko to zaznaczanie jakie to niemieckie wspaniałe. MOja tesciowa jest taka sama. Tylko ze mnie juz te drobiazgi mneij irytuja niz na poczatku.
            Np miała lampe która stała u niej w domu z 20 lat i podarowala ja mojej kolezance na slub. (uzywana lampe!) bo niemiecka to wspanialsza niz wszystkie nowokupione.
            Ale tego sie nei da wytłumaczyc na forum smile
            • kura17 Re: buty z ToY story - ale obciach! 07.10.10, 17:21
              > Np miała lampe która stała u niej w domu z 20 lat i podarowala ja mojej kolezan
              > ce na slub. (uzywana lampe!) bo niemiecka to wspanialsza niz wszystkie nowokupione.

              no gdyby mi ktos dal 20-letnia, zabytkowa lampe niemiecka, marki keiser, w prezencie slubnym, to bym wycalowala serdecznie smile
              to super lampa jest i - w tym przypadku - naprawde wspanialsza, niz wieeeeele nowokupionych wink
              • shellerka Re: buty z ToY story - ale obciach! 07.10.10, 17:31
                kura17 napisała:

                >
                > no gdyby mi ktos dal 20-letnia, zabytkowa lampe niemiecka, marki keiser, w prez
                > encie slubnym, to bym wycalowala serdecznie smile
                > to super lampa jest i - w tym przypadku - naprawde wspanialsza, niz wieeeeele n
                > owokupionych wink


                następna pani dobrej wiary. kurde jakie sie nam spoleczenstwo optymistyczne zrobilo. tak. to na bank byl antyk. zabytek, cud miód, ryba malina.

                bosz... i to mnie okresla sie mianem forumowej idiotki....dżiiii
    • lili-2008 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 04.10.10, 11:39
      Ja nie mam takich problemów. Teściowa zawsze coś ze sobą przywozi, a i po wizycie u niej wychodzimy z siatami, z jedzeniem. Ale nie mam nic przeciwko. Przez kolejnych kilka dni nie muszę zakupów robić, nie muszę gotować obiadu, a i zapas pysznych ogórków kwaszonych i grzybków marynowanych mamy w domu. Teściowa gotuje fantastycznie i lubi swoim synom, i synowym dogadzać. Przypomina mi moją ukochaną, ś.p. babcię, od której nie można było wyjść głodnymwink
      Czasem oczywiście przegina (teściowa). Ostatnio tak było jej żal naszego kota, który przeszedł zmianę diety, że chciała mu dać ludzkie ciastko, żeby coś "smaczniejszego", niż te swoje sucharki zjadł.
      Ale poza tym złota kobieta - lubi się dzielić z innymi, dba o bliskich, ma mnóstwo energii i ciągle jest czymś zajęta, jednocześnie mając na wszystko czas.
      Ma swoje wady, ale nie są aż tak poważne, żeby jej nie znosić.
    • demonii.larua Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 04.10.10, 14:52
      Y... a po kiego wy ją do siebie w ogóle zapraszacie, skoro tak was irytuje i do tego jest tępa i głupia?
      No pojąć tego nie umiem :F
    • suazi1 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 04.10.10, 14:53
      Żebyś tylko takie problemy w życiu miała. Chyba za dobrze Ci jest, nie doceniasz tego i na siłę wynajdujesz takie pierdoły. Inna teściowa nie zapytałaby się nawet, czy coś przywieźć, przyjechała na gotowe, czekała na pełną obsługę i jeszcze marudziła, że synowa leniwą dupę ma...
    • irutxeta Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 04.10.10, 14:57
      wspólczuje Twojej tesciowej..

      i Twojemu mezowi..


      i mówisz: mamo..

      rzyg rzyg rzyg rzyg.........................................................................................
    • oneway9 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 04.10.10, 15:33
      to nie dobrze, ze masz taki stosunek do matki swojego meza i babci swoich dzieci; jesli nawet udowadniasz im to, ze masz racje to sprawiasz im po prostu wielka przykrosc!! czy na pewno jestes z tym ok? dzicko ma w nosie jakie buty nosi (pewnie nawet woli takie 'tandetne'..) ale babcia to instytucja(!) cos co maja koledzy i ktos kto go kocha bezwglednie; nawet jak nie rozmawiasz z nim o tym to twoj stosunek do babci wyczuwa swoim zmyslem i to jest bez sensu!! obawiam sie, ze cierpisz na syndrom 'jestem lepsza dla mojego meza niz jego matka', ale po pierwsze nie na jakosci produktow (butow, jedzenia) sie to osadza zapewniam, i po drugie jesli maz kocha matke to deptanie tego wypelnia go gorycza i tyle; wcale nie wydajesz mu sie przez to lepsza ani madrzejsza
    • jeza_bell Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 06.10.10, 19:56
      shellerka

      Czas szybko mija i ani się obejrzysz- sama zostaniesz teściową.
      Ciekawe jak Cię ocenią ...
      • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 06.10.10, 23:18
        na szczęście nie jestem mamą jedynaka.
        • baranina27 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 00:05
          Musisz mieć nudne życie,skoro takie drobiazgi Cię irytują...
          shame..
          • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 10:52
            tak to jest jak baba siedzi w domu i brak jej wrazen to sobie ich szuka wink
          • nowi-jka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 12:16
            nudne?? skoro bez problemow to chyba szczesliwe
    • belle_amie Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 11:27
      Ja Cię doskonale rozumiem, teściową w tym względzie mam podobną w sensie nigdy nie rozumie jak się jej coś powie i na pewno nie chodzi Ci o to, że coś tam kupuje ale ogólnie, że nie szanuje waszego zdania. U nas sytuacja z ostatniego tygodnia. Mówiliśmy, że wpadniemy dosłownie na pół godziny (dzieci zostawiłam mojej mamie bo musieliśmy różne sprawy papierkowe pozałatwiać) a ta obiad przyszykowała (zapowiadaliśmy się na 9rano!) i jeszcze z pretensjami, że "to nie zjecie?". Ja nie mam już obciachu i mówię, że przecież mówiliśmy i nie. A gotuje podobnie, zupy z proszku, kostki rosołowe to podstawa każdego dania, a my z mężem staramy się jeść bez konserwantów bo ja tak gotuję, żeby dzieciaki mogły coś zjeść.
      Różnica jest taka, że moja teściowa należy do głośnych, wyśmiewających więc od samego początku nawet jak o coś pytała "zainteresowana" przy pierwszym moim przejęzyczeniu się śmiała i już ją dalszy ciąg nie interesował..więc specjalnie kontakt się nie zawiązał.
      Trzymam za Ciebie kciuki, dasz radę!
      • d.o.s.i.a Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 12:04
        > ". Ja nie mam już obciachu i mówię, że przecież mówiliśmy i nie.

        Bingo. To sie asertywnosc nazywa. Jak sie nie jest asertywnym, to niech sie nie zwala na tesciowa, ze zla, bo poczestowanie kogos obiadem trudno nazwac chamstwem.

        > A gotuje podob
        > nie, zupy z proszku, kostki rosołowe to podstawa każdego dania, a my z mężem st
        > aramy się jeść bez konserwantów bo ja tak gotuję, żeby dzieciaki mogły coś zjeść.

        I naprawde jest TO powod, zeby nielubic tesciowej? O matusiu.
      • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 14:11
        skoro tesciowa taka zla i nie dobra to po co jej dzieciaki podrzucasz??
        • belle_amie Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 14:23
          nie podrzucam mojej teściowej dzieci i nie mam zamiaru, moja mama w bardzo wyjątkowych sytuacjach z nimi zostaje a tak wszędzie jeżdżą z nami
          a co do obiadów teściowej to jak nie jesteście w takiej sytuacji to nie zrozumiecie, bo ja uważam, że jak raz coś powiem to powinno wystarczyć i jak mówię, że nie będziemy na obiedzie to nie a jak ktoś i tak robi ten obiad i namawia, żeby zostać bo zrobiła to jest stawianie w głupiej sytuacji i brak szacunku dla naszego zdania
          a to nie jest mój wymysł ale ludzie tak o mojej teściowej mówią, że jak się na coś uprze to sobie można gadać i gadać a i tak nic z tego
          co do zupek z proszku to ja nie mówię, żeby sobie tak nie gotowała bo co mi tam, jak tam jedziemy to nic nie mówię tylko zjem małą porcję ale moja teściowa jest taka, że będzie ci pottykać pod nos aż się wszystkiego nie zje, wręcz wpychać na siłę a to jest według mnie niegrzeczne
          • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 14:30
            ja mam 16 m-c corke i nie podrzucilam tesciowej ani razu dziecka bo uwazam ze dzieci ma sie dla siebie a nie do podrzucania czy tesciowej czy tez swoim rodzica.
            Wkurzaja mnie kometarza ze tesciowa ble, brzydka, nie dobra ale aby dzieci podrzucic to juz jest cacy, fajne. Nie uwazasz ze to smieszne??
            • belle_amie Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 14:40
              A ja ci właśnie napisałam, że dzieci teściowej nie podrzucam i nie mam zamiaru, a moja mama do tej pory została z nimi kilka razy i to z własnej nieprzymuszonej woli a nie, że ja dzieciaki zrzuciłam na głowę. Proszę, żebyś uważnie czytała moje wypowiedzi. A ja wcale nie mówię, że teściowa jest ble tylko rozumiem autorkę wątku, że takie rzeczy ,mogą denerwować. Teściowej wcale nie trzeba kochać. Jak się nie jest w pewnej sytuacji to trudno kogoś zrozumieć.
              • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 14:46
                podrzzucasz mamie tak??
                nie umiesz tak swoich spraw zalatwiac ze MUSISZ mamie zostawiac dzieci?? Ja wiem ze babcia nie odmowi a super ze mozna sobie tlumaczyc ze babcia zostaje w wlasnej, nieprzymusowej woliwink
              • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 15:12
                bella-amie, nie przejmuj sie i nie dyskutuj z nimi.
                co niektore tutaj, mają syndrom "mów do d...y, to cie obs...ra"big_grin
                • belle_amie Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 15:25
                  tego powiedzenia jeszcze nie słyszałamsmile a faktycznie idealnie tu pasujesmile
                  wiesz, ja może nie powiem, że teściowej nie znoszę bo się staram żeby te nasze relacje były jako takie, przede wszystkim ze względu na męża ale do kochania mnie nikt nie zmusismile
          • d.o.s.i.a Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 14:47
            > , jak tam jedziemy to nic nie mówię tylko zjem małą porcję ale moja teściowa je
            > st taka, że będzie ci pottykać pod nos aż się wszystkiego nie zje, wręcz wpycha
            > ć na siłę a to jest według mnie niegrzeczne

            No bo jak zjesz wieksza porcje to... umrzesz??

            Ja ostatnio jadlam u "tesciowej" jakies serca w obrzydliwie tlustym sosie, przyrzadzone na smalcu. NIgdy w zyciu sama bym czegos takiego nie ugotowala, ale do glowy by mi nie przyszlo, zeby powiedziec, ze kobieta jest idiotka bo uzywa smalcu w swoim domu, albo ze jest durna, bo mnie z piec razy namawiala, ze mi nalozy. W koncu dalam sie przekonac i korona mi z glowy nie spadla. DLA NIEJ bylo to pyszne danie, a zaproponowala z SERCA, a nie ze zlosliwosci. Nota bene, te serca byly bardzo dobre, a ja nie umarlam po ich zjedzeniu.
            • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 14:52
              o co chodzi wlasnie. Jak zjesc to co, korona z glowy Ci nie spadnie??
              Tesciowa uwazam bardzo ladnie sie zachowala bo chciala zrobic Wam przyjemnosc i cos ugotowac, pokazac w ten sposob ze jej w jakis sposob zalezy i chce zrobic przyjemnosc ale jak zwykle synowej nie pasi bo to bo tam to.
              • belle_amie Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 15:22
                Cały czas udowadniacie, że w życiu nie byłyście w takiej sytuacji. Fajnie jest się na kimś uwiesić jak się ma lepiej. Nigdy nie nazwałam mojej teściowej idiotką i nie powiedziałam, że jest durna więc mi proszę takich słów w usta nie wkładać. Jak widać wy wszystkich ludzi kochacie, kochacie każdy jeden styl bycia i ze wszystkimi się niesamowicie przyjaźnicie. Ja niestety tak nie mam. Jedni ludzie są w moim typie a drudzy nie, akurat teściowa należy charakterem do osób, z którymi gdyby nie mąż bym się raczej nie "kumplowała". To nie jest kwestia lubienia czy nie. I to normalne, że pewne zachowania mnie drażnią, ja jak mi ktoś mówi nie to to szanuję a nie robię wszystko, żeby wyszło na moje.
                A co do mojej mamy to ona jeszcze pracuje ale jak wraca z pracy to stęskniona najpierw przychodzi do swoich wnuków, to mam jej odmówić jak mówi, że chętnie zostanie z nimi w domu? Jasne, lepiej spakować dzieci, o 7 rano wyjechać 150km dalej spędzić 3 godziny w urzędach i wrócić. Bo to dla dzieci radocha, szczególnie tych co nie lubią jeździć samochodem.
                • d.o.s.i.a Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 15:31
                  > się na kimś uwiesić jak się ma lepiej. Nigdy nie nazwałam mojej teściowej idiot
                  > ką i nie powiedziałam, że jest durna więc mi proszę takich słów w usta nie wkła
                  > dać.

                  Ale dokladnie tak wypowiadala sie o tesciowej Shellerka.
                • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 15:44
                  ja nie pisze w odniesieniu do Twojej osoby tylko ogolnie ze drazni mnie jak synowe "czepiaja" sie tesciowych ze taka czy owaka ale jak trzeba dzieci popilnowac to wtedy jest okiwink

                  Co sie mnie tyczy ja swojej pseudo tesciowej nie kocham, nie utrzymuje z nia juz kontaktow chociaz do tej pory widywalam sie z nia 2 razy do roku na swieta i czasem dzwonilismy. Ale od ostatnich jej wybrykow nie bede nawet z nia spedzac swiat. Ona ma zakaz do mnie dzownienia i tyle. Nie utrzymuje z nia kontaktow nawet ze wzgledu na jej wnuczke i tyle. Skoro jej nie lubie to nie bede wchodzic jej w d...pe, milic sie itp.
                  Smiesza mnie tylko takie wlasnie sytuacje ze synowa udaje ze jest oki a potem gada na forum i po co?? nie lubisz jej to nie mniej z nia kontaktow, nie dzwon, nie zapraszaj itd No chyba ze masz do niej interes wtedy musisz przelkac gorzka pigulke i udawac kochana, grzeczna synowa i zaciskac zeby dla jakiegos dobra wink
                  • mia_siochi Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 16:55
                    magdakingaklara napisała:

                    > Smiesza mnie tylko takie wlasnie sytuacje ze synowa udaje ze jest oki a potem
                    > gada na forum i po co?? nie lubisz jej to nie mniej z nia kontaktow, nie dzwon,
                    > nie zapraszaj itd No chyba ze masz do niej interes wtedy musisz przelkac gorzk
                    > a pigulke i udawac kochana, grzeczna synowa i zaciskac zeby dla jakiegos dobra
                    > wink

                    Musze utrzymywać z moją kontakt z bardzo prostego powodu: to matka mojego mężczyzny. Mój dom to również jego dom, więc "nie zapraszaj" nie wchodzi w grę. Nie będe ostentacyhnie wychodzić, gdy ma przyjechać, mimo że babska nie cierpię.
                    Nie przymilam się, ale jestem zwyczajnie uprzejma. Tego samego oczekuję od mojego chłopa.

                    A że babsko obgadam...coż big_grin czego ucho nie słyszy, tego sercu nie żal tongue_out
                    • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 17:03
                      to rowniez matka mego mezczyzny ale w zwiazku musi byc kompromis skoro jej nie trawie to nie zycze sobie jej w moim domu. Moze z nia sie spotkac gdzie indziej jest wiele miejsc na spotkania nie tylko NASZ domwink
                      • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 17:24
                        mozecie sobie mówic i pisac, ze jestem idiotką, ze pusta, ze glupia i ze wredna, ale w przeciwienstwie do wielu z was nie jestem hipokrytką. i nie mysle jednego, pisze czy mowie drugiego, a robie jeszcze inaczej.
                        swieta nie jestem, ale tez nie udaje takiej.
                        • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:45
                          wlasnie ze udajesz przed dziecmi ze jest oki a nie jest a ja nie pozuje przed nikim
                          • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:50
                            nie zazdroszczę w takim razie twoim dzieciom, bo jesli kochaja babcie, a moje kochaja bardzo, to niezle musza miec w glowach i emocjach pomieszane. rozdwojenie miedzy lojalnoscia w stosunku do ciebie, a sympatia dla babci. ja nie kaze nikomu wybierac.
                            • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:54
                              przeciez ja nie kaze nikomu nic wybierac.
                              Wlasnie chronie dziecko swoje przed chorymi emocjami, dwulicowoscia. bedzie duza to sama zrozumie nie ktore rzeczy teraz jest za mala a tak wogole to babcia ma wnuczke w d...ie i miedzy innymi przez to tak sie potoczylo. Takze nawet gdyby corka przestala do niej chodzic to powiem Ci szczerze jej by bylo to na reke bo jej wogole na niej nie zalezy wiec o czym my tu mowimy
                              • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 19:02
                                no to twoja sytuacja jest zupelnie inna, bo moja szkodzi tylko mnie. dzieci kocha i sie nimi interesuje. i ja nie neguje tego, ze chce wobec nich dobrze. i dzieci tez ja kochaja. pewnie, ze moglabym nadawac synkowi i tworzyc w jego malej glowce odpowiednie nastawienie do babci, ale wychodze z zalozenia, ze to tylko konflikt miedzy mna a nia. i tyle.
                      • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 17:29
                        magdakingaklara napisała:

                        > to rowniez matka mego mezczyzny ale w zwiazku musi byc kompromis skoro jej nie
                        > trawie to nie zycze sobie jej w moim domu. Moze z nia sie spotkac gdzie indziej
                        > jest wiele miejsc na spotkania nie tylko NASZ domwink

                        a widzisz - to ja podchodze do tego inaczej. to matka mojego faceta, wiec ma prawo sie z nia spotykac. to babcia moich dzieci, wiec maja prawo miec kontakt ze sobą. i to jest NASZ dom -polowa jest moja, a polowa meza. mysle, ze nie chcialabym zeby maz zabronil mojej mamie wizyt u mnie. tak wiec, do czegos takiego nigdy bym sie nie znizyla. wole tolerowac i znosic jej przykra obecnosc dla dobra innych.
                        • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:48
                          alez ja nie zabraniam kontaktu ani mojemu konkubentowi ani corce ale nie u nas i tyle.

                          Mysle ze sek tkwi w tym ze gdyby moja matka zrobila to co jego matka to bym go rozumiala ze jej sobie nie zyczy w naszym domu i nie zmuszalabym go do kontaktow z nia wink
                          • jeza_bell Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:58
                            magdakingaklara napisała:

                            > alez ja nie zabraniam kontaktu ani mojemu konkubentowi ani corce ale nie u nas
                            > i tyle.

                            Myślałam, że dom jest wspólnym dobrem i Ciebie i Twojego chłopa, więc dlaczego on nie ma prawa gościć w nim swojej mamy?
                            Chyba, że Twój facet to jakiś nierozumny pantoflarz i robi bezmyślnie to, co kto mu każe.
                            W takim razie współczuję partnera.
                    • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 17:27
                      > magdakingaklara napisała:
                      >
                      > > Smiesza mnie tylko takie wlasnie sytuacje ze synowa udaje ze jest oki a p
                      > otem
                      > > gada na forum i po co?? nie lubisz jej to nie mniej z nia kontaktow, nie
                      > dzwon,
                      > > nie zapraszaj itd

                      no własnie, mnie też takie osoby smiesza. ja zwyczajnie powiedziałam jej co o niej mysle, ona powiedziala co mysli o mnie i teraz sie ignorujemy. odzywamy sie do siebie tyko na uzytek dzieci, babci i dziadka.
                      • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:44
                        do domu tez zapraszasz ktorych nie lubisz i ignorujesz?? ja uwazam ze to dwulicowoscsmile
                        Ja mojej pseudo tesciowej nie lubie, nie ukrywan tego i nie zapraszam jej do siebie bo skoro jej nie toleruje to nie mam ochoty widziec jej w swoim domu. I nie mam tlumaczenia ze babcia, ze matka mego faceta. Jak chce niech idzie albo jedzie do z wnuczka i po sprawie.
                        • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:48
                          rozróżniam rodzinę od ludzi, których sama sobie dobieram do swojego towarzystwa. i nie. jeśli kogoś nie lubię, albo poprostu źle czuję się w jego towarzystwie, to nie zapraszam i nie przyjmuję zaproszeń. unikam poprostu.
                          uważam, że jeśli mąż i dzieci są związane z teściową, to nie ukarałabym jej tylko moich najbliższych skazując ich na spotkania poza domem i okazując w tak jawny dla dzieci sposób moją niechęć do niej.
                          i nie uważam tego za hipokryzję, ponieważ relacje między mną a nią są jasne i przejrzyste.
                          natomiast mąż sam widzi jak jest i kiedy przytrafił się dłuższy pobyt powiedzmy służbowy teściowej w naszym mieście, umieścił ją w hotelubig_grin tłumacząc jasno i wyraźnie, że w celu uniknięcia tragedii tak będzie lepiej
                  • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 17:23
                    magdakingaklara napisała:

                    > ja nie pisze w odniesieniu do Twojej osoby tylko ogolnie ze drazni mnie jak syn
                    > owe "czepiaja" sie tesciowych ze taka czy owaka ale jak trzeba dzieci popilnowa
                    > c to wtedy jest okiwink


                    dla twojego spokoju ducha - w zyciu nie podrzuciłabym tesciowej dzieci, nawet gdyby mieszkala trzy kroki ode mnie.
                    teraz, kiedy moje starsze dziecko juz mówi i mam pewność, ze dowiem sie od niego o kazdej "nieprawidłowości" typu kupno napoju w puszce (co miało miejsce na ostatnich wakacjach) pozwoliłam tesciowej w odpowiedzi na jej gorace prosby zabrac synka na tydzien na wakacje.
                    • d.o.s.i.a Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:28
                      > teraz, kiedy moje starsze dziecko juz mówi i mam pewność, ze dowiem sie od nieg
                      > o o kazdej "nieprawidłowości" typu kupno napoju w puszce (co miało miejsce na o
                      > statnich wakacjach)

                      ??? Ty chyba naprawde potrzebujesz pomocy psychologa.
                      • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:42
                        serio? uwazasz ze trzylatek powinien pic sprite'a? wow!
                        • d.o.s.i.a Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 19:02
                          > serio? uwazasz ze trzylatek powinien pic sprite'a? wow!

                          A stalo sie mu cos?
                          • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 19:05
                            A serio uwazasz ze to madre dac trzylatkowi napoj gazowany w puszce?
                            • d.o.s.i.a Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 19:32
                              Nie, nie uwazam. Jednoczesnie uwazam, ze dziecku nic sie nie stanie jak zdarzy sie, ze mu tesciowa da sprita.
                              • siasiunia1 Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 09.10.10, 23:04
                                abstrahując od całego wątku jak ja bym powiedziała że moje dziecko nie może pic sprita a wymienilabym co może ,to jednak by mnie szlag trafił jakbym się dowiedziała że moje zalecenie jest ignorowane (a nie jest to zalecenie typu - przebiegnij się z dzieckiem 3 km dziennie tylko kwestia nie dania dziecku czegoś czego i tak nie zna)
                                A poza tym 3 latek nie powinien pic tego swinstwa i tyle. I nie ma co pokazywac mu ze taki smak jest,.
                      • shellerka Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:45
                        dosia, ja pisze metaforami. moje dziecko powie juz, ze chce jesc, chce siku, chce to czy tamto.
                        sluchaj ona naprawde nie ma pojecia o dzeiciach. maz byl wychowywany w 70 % przez swoja babcie. nie ma pojecia o podstawowych rzeczach. zreszta, koncze juz, bo wy i tak wiecie lepiejbig_grin

                        to chyba nei moja, tylko wasza tesciowa - najwspanialsza z najwspanialszychbig_grin
                        • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:56
                          oj ja ci powiem ze zazdroszcze Ci takiej tesciowej bo moja to ma tak gleboko w d...pe synka i wnuczke ze potrafi nawet przez 6 m-c nie zadzwonic. taka bys chciala miec??
                          • magdakingaklara Re: N I E Z N O S Z E mojej tesiowej :/ 07.10.10, 18:57
                            nie wspomne ze nawte nie wie kiedy wnuczka ma urodzinywink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka