amelka_przyszla_mama
27.10.10, 09:28
Zrobilam przedwczoraj rano test i wyszedł negatywny, zrobiłam znów wczoraj - pozytywny. Zrobiłam kolejny dzisiaj - negatywny. Nie mam więcej, pojdę jeszcze do apteki i zrobie jutro.
Nastawiam się jednak na to, że będę mamą. Problem jest taki, że jestem studentką 2 roku studiow dziennych i pierwszego roku zaocznych. Nie pracuję, mam rentę po Mamie i alimenty od ojca. Do tego stypendium naukowe. Moj chłopak jest na 4 roku studiów logistyki, pisze pracę magisterską i pracuje na pół etatu jako dyspozytor. Ma z tego bardzo marne zarobki, ale zalezy mu żeby to ciągnąć do końca studiow ze względu na doświadczenie zawodowe.
Od 15 r zycia mieszkam poza domem. Najpierw w internacie, potem na stancji, akademiku, teraz z koleżanką. Z ojcem mam bardzo słaby kontakt. Czasami widujemy się w święta, czasem w weekendy, choc od dwoch lat jeżdże na Wielkanoc i Boże Narodzenie do mojego chłopaka.
O podejrzeniu ciąży powiedziałam mojej kuzynce. Jej matka ma wiekszy kontakt z moim ojcem. Kuzynka poradzila abym absolutnie nie wychodziła teraz za mąż, bo stracę rente rodzinną i alimenty. Moj ojciec tylko czeka aby przestac płacić - to jej słowa. Czy to prawda? Jesli tak, to jestem załamana. Jesli jestem w ciązy, to chcielibyśmy zamieszkac razem ale bez ślubu jego rodzina bedzie krzywo patrzeć (bardzo religijni, mieszkają na wsi) a nie chce robic kwasów bo są to dobrzy fajni ludzie. Przyjeli mnie jak swoją, dali dużo ciepla, którego mi brakowalo. Z resztą mnie też nie uśmiecha się mieszkanie bez ślubu a samej w ciązy i z dzieckiem? Przeraża mnie to... Czy to prawda, że jeśli wyjdę za mąż jedynym naszym źródłem utrzymania będzie to jego 650 zl z pracy na poł etatu i stypendia, a gdybysmy zamieszkali bez slubu, to zachowalabym rente i alimenty??? Rodzice mojego chłapaka opłacają mu stancję (450zł), to co sam zarobi ma na jedzenie, ubranie, ksiązki, wakacje itd. Ja mam 500 zł renty i 500 od ojca. Nie moge sobie pozwolic na wynajecie czegoś wiecej niż kawalerki z kolezanką, a jak bedę w zaawansowanej ciązy czy dziecko sie urodzi, kolezanka się nie zgodzi dalej tak mieszkać.