Dodaj do ulubionych

Sąsiad zalewa nam mieszkanie.

04.11.10, 20:21
Nosz kurna... nie wytrzymam.
Dwa razy facet z góry zalewał nam łazienkę. Za pierwszym razem tylko zaciekło nam po suficie.Dobra,zdaża się.Nie robiliśmy awantury,mąż zrobił ładnie sufit nie było śladu. Po miesiacu tak nam zalał łazienkę że kapało mi na głowę jak siedziałam na kiblu.Mąż poszedł do sąsiada,dzwonił,walił w drzwi.W końcu otworzył pijaczek z mieszkania smród niesamowity się wydobywał. Mąż zrobił tym razem aferę i facet z miną niewiniątka obiecał pokryć koszty. Nie minął tydzień znów nam na głowę kapało ale nie dość że po całym suficie w łazience to jeszcze poszło przez kuchnię. Męża nie było a więc nie szczypiąc się wezwałam straż pożarną. Oczywiście przyjechała policja,bo trzeba było do gościa wejsc do mieszkania. Okazało się że leci ze spłuczki.Dobra,załatwiliśmy odszkodowanie sufity zrobione. No i kurcze dziś znów(po pół roku) młody idzie sie myć i wrzeszczy z łazienki ze mu na głowę kapie. Tym razem leci ciurkiem po ścianie. Do faceta oczywiście nie idzie sie dostać bo nikt nie otwiera.
No co mam zrobić z takim sąsiadem? Maż już sie zastanawia czy by go nie oprać w jakimś ciemnym zaułku co by gościu zrozumiał.
Ale mam nerwa no..
Obserwuj wątek
    • hamerykanka Re: Sąsiad zalewa nam mieszkanie. 04.11.10, 20:45
      Do administracji. Zlozyc skarge. I niech mu z ubezpieczenia sciagaja.Jak za kazdym razem zlozysz skarge to beda musieli cos zrobic.
      • bweiher Re: Sąsiad zalewa nam mieszkanie. 04.11.10, 21:12
        Dzwoniłam. Przyjeli zgłoszenie ale dziś nic nie zrobią bo tam tylko stróż jest. Zadzwoniłam po straż pożarną i zamknęli cały pion w bloku. Teraz jesteśmy bez wody :p
        • hamerykanka Re: Sąsiad zalewa nam mieszkanie. 04.11.10, 21:20
          I dobrze. A administracje nekaj wizytami, opowiedz o poprzednich zalaniach i pytaj co maja zamiar z nim zrobic. Badz upierdliwa do bolu to beda cos musialy zrobicsmile
          Bo jeszcze troche i bedziesz miec grzyb w mieszkaniu. A to juz nie zarty.
          • ceide.fields co tam zalanie 04.11.10, 21:30
            Mieszkasz w bloku, wszędzie pewnie blisko, centrum miasta (albo prawie), co dzień możesz chodzić do opery i na wernisaże, zimą ciepło, nie musisz cały rok dzień w dzień odgarniać zasp śniegu z podjazdu ani kosić trawnika.

            Sąsiad i jego wydaliny to pikuś przy tych korzyściach.

            Btw swoją drogą dziwne, że nie znacie ludzi mieszkających obok was. W blokach tak jest?
            • kota_marcowa Re: co tam zalanie 04.11.10, 21:44
              Ceide nie ironizuj. Moi rodzice mieli sąsiadów którzy spuszczali szmbo na okoliczne posesje więc jak widzisz buraczani sąsiedzi są nie tylko w bloku. Sprawę załatwiła pracująca w sanepidzie koleżanka mojej mamy. Na szambo pomogło ale niedawno dostali mandat za brak kosza na śmieci, które zbierali na kupę na swoim podwórku.

              Tacy chamscy sasiedzi to tragedia niezależnie czy się mieszka w domku, bloku, czy na antarktydzie.

              Autorce radzę pogadać z dzielnicowym jeżeli ten sąsiad to żul i notoryczne pisanie różnych pism do administracji.
              • kota_marcowa Re: co tam zalanie 04.11.10, 21:47
                Aaa, dodam jeszcze, że ci sąsiedzi moich rodziców to żadna tzw. patologia.
                • hamerykanka Re: co tam zalanie 04.11.10, 22:17
                  Sasiedzi moich rodzicow robia to samo. I szambo w koncu wycieka na ich ogrod bo jet nizej polozony. Rozmowy nie daja rezultatu, wiec rodzice maja zamiar postawic pelne betonowe ogrodzenie na dobrej podmurowce, wiec szambo bedzie albo zostawac na dzialce sasiadow albo wzdluz ogrodzenia sciekac na droge i moze wtedy wojt ruszy d i cos zrobi.
                  • kota_marcowa Re: co tam zalanie 04.11.10, 22:22
                    Niestety ogrodzenie na podmurówce nie pomagało i tak przesiąkało, jedyny sposób na takich chamów to sanepid i policja.
                    • hamerykanka Re: co tam zalanie 04.11.10, 22:37
                      Tak, tylko ze boja sie ich ruszyc bo sasiad pije i po pijaku rozne rzeczy robi, zeby im chalupy nie podpalil sad. Juz i tak sasiedzi podejrzliwi, bo rodzicow pies ichnie kury i kaczki dusi, ktore przelaza przez szczeble w bramie. A wczesniejsze zwracanie uwagi bo ich fdrob pasl sie na maminym ogrodzie nie pomagalo, wzruszali ramionami ze przeciez nie beda kur w klatce trzymac bo to karmic by trzeba. To samo z wiejskimi psami. Wypuszcza sie je na noc aby czyms sie nazarly bo po co karmic. No i juz pare psow rodzicow pies zalatwil na podworku.A mama sie trzesie aby ktorys sie nie dowiedzial i psa jej nie otrul.
                      A mowilam im ze przeprowadzka na wies to zly pomysl...
                      • kota_marcowa Re: co tam zalanie 04.11.10, 22:45
                        No jak to menele, to maja przerabane. Moi się przeprowadzili, tez do domku ale maja tylko z jednej strony sąsiadów (bardzo miłych ), a z drugiej las i święty spokój.
                        • ceide.fields szambo? 05.11.10, 07:46
                          Gdzie wy mieszkacie? W Albanii? Nawet w Bieszczadach prawie każda gmina i wiocha ma kanalizację.
                          • osa551 Re: szambo? 05.11.10, 09:46
                            ja nie mieszkam w Albanii, tylko przy ulicy gdzie kanalizację mają wszyscy oprócz jednego sąsiada, który nie zgodził się na założenie kanalizacji u siebie. Po prostu się nie zgodził i ma szambo. Do mnie akurat nic nie przecieka, ale podmurówkę i tak zrobimy głębiej w ogrodzeniu.
                          • katia.seitz Re: szambo? 05.11.10, 10:24
                            Nawet w Bieszczadach prawie każda gmina i wioch
                            > a ma kanalizację.

                            A w Warszawie nie każda! Na przykład spora część dzielnicy Wawer nie ma. Cuda, panie...
                          • hamerykanka Re: szambo? 05.11.10, 12:16
                            Wyobraz sobie ze na Lubelszczyznie tez nie kazda. Domy piekne, a zwykle bez wychodka (drewniana slawojka w ogrodzie) lub z szambem za ktorego wywoz nie chca placic wiec albo rozlewaja dyskretnie po ogrodzie albo po okolicznych lakach. A co!
                            Inwestycja-poszerzenie ulicy i dodanie chodnika w jednym miejscu stanelo bo jeden gosc wybudowal sobie szambo...na terenie publicznym za swoim ogrodzeniem. A co, nie wolno mu?
                            Wiele jeszcze musi wody uplynac...
            • bweiher ceide 04.11.10, 23:19
              Dziwne że go nie znamy? Po pierwsze mieszkamy tu od niedawna a po drugie z żulami nie mam w zwyczaju się bratać i pić pod sklepem a więc mam prawo go nie znać. Znam sąsiadki z naszego piętra którym mówię na codzień dzień dobry. To wystarcza.
    • czar_bajry Re: Sąsiad zalewa nam mieszkanie. 04.11.10, 23:35
      Mój zalewa mnie systematycznie -raz na rok, mieszka piętro wyżej ale obok, hoduje rybki i ma akwarium o pojemności wanny i co jakiś czas akwarium puszcza i woda strumieniem leci z sufitu, ściany a także żyrandolatongue_out
      Dwa razy trafiło na pokój po remoncie i wymianie mebli. Sąsiad w chwili awarii pali głupa i udaje ze go nie masmile Raz mój mąż wezwał policję, sąsiad się obraził śmiertelnie że gliny na niego nasyłamy i od tamtej pory panowie udają że się nie znająsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka