Dodaj do ulubionych

do zadłużonych w CHF....

20.01.09, 13:44
Jak radzicie sobie ze wzrostem rat? Ja już nie wyrabiam... sad Od lipca mój
kredyt podrożał praktycznie o połowę...
Obserwuj wątek
    • kabaste Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 13:53
      Jak czytam takie posty to zaczynam się cieszyć, że jednak nie uległam modzie na
      branie kredytów w CHF i zdecydowałam się na złotówki. Ratę mam stałą, zadłużenie
      nie wzrasta mi wraz ze wzrostem waluty. Mimo iż zwolennicy CHF przekonywali
      mnie, że ich kredyt jest tańszy niż złotówkowy to ja jednak wolałam spłacać
      kredyt w walucie w jakiej zarabiam.
      Naprawdę współczuję wam nerwów, waluty cały czas drożeją, nikt nie potrafi
      przewidzieć co będzie za rok, za dwa. Ja bym chyba zawału dostała od tej
      niepewności.
        • kabaste Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 07:32
          Jeżeli to było do mnie - to informuję, że nie czuję żadnej wyższości nad nikim.
          Nie uważam się ani za lepszą ani za gorszą mając kredyt w złotówkach.
          Proszę o nie doszukiwanie się drugiego dna w mojej wypowiedzi.
          Ja po prostu wykończyłabym się nie wiedząc jaką ratę przyjdzie mi co miesiąc
          płacić, zresztą to nie jest aż tak istotne - najgorsze jest to, że wraz ze
          wzrostem kursu waluty wzrasta też zadłużenie do spłaty...
          • kitek_maly Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 13:40

            Hmmm masz kredyt mieszkaniowy w złotówkach?
            Jeśli tak, to na 99% masz oprocentowanie zmienne, uzależnione od wskaźnika
            WIBOR. Z tym, że to nie zmienia się tak często jak LIBOR (do którego indeksowane
            są kredyty walutowe). Po prostu nie udziela się kredytów długoterminowych z
            oprocentowaniem stałym.
            • sengas Re: do zadłużonych w CHF.... 22.01.09, 15:20
              Jeśli tak, to na 99% masz oprocentowanie zmienne, uzależnione od
              wskaźnika
              > WIBOR. Z tym, że to nie zmienia się tak często jak LIBOR (do
              którego indeksowan
              > e
              > są kredyty walutowe). Po prostu nie udziela się kredytów
              długoterminowych z
              > oprocentowaniem stałym.

              Zastanowiłaś się trochę co ty piszesz? Zarówno kredyty z WIBOR-em
              jak i z LIBOR-em to kredyty o oprocentowaniu zmiennym. Trudno trochę
              wywnioskować o co Ci tak naprawdę chodzi więc pisz proszę jaśniej
              • kitek_maly Re: do zadłużonych w CHF.... 23.01.09, 00:48

                > Zastanowiłaś się trochę co ty piszesz?

                Oczywiście a Ty się chyba nie przyłożyłaś do czytania. smile

                Co w tym niezrozumiałego?

                > Jeśli tak, to na 99% masz oprocentowanie zmienne, uzależnione od
                > wskaźnika
                > > WIBOR. Z tym, że to nie zmienia się tak często jak LIBOR (do
                > którego indeksowan
                > > e
                > > są kredyty walutowe). Po prostu nie udziela się kredytów
                > długoterminowych z
                > > oprocentowaniem stałym.

                Tłumaczę koleżance, że jej kredyt (w PLN) ma oprocentowanie zmienne, bo chyba
                nie jest tego świadoma. Czytam i czytam i naprawdę nie jestem w stanie pojąć
                czegóż to nie rozumiesz.
            • sengas Re: do zadłużonych w CHF.... 23.01.09, 11:04
              W takim razie chyba nie zrozumiałaś tej koleżanki co jej
              odpowiadałaś.
              Chodziło o zmiany raty z powodu KURSU a nie stóp procentowych - więc
              nie wiem po co wyskakujesz z takimi pseudomądrościami (akurat i
              WIBOR i LIBOR statystycznie zmieniają się z porównywalną
              częstotliwością). Nie widać było, żeby ktoś tu pisał o tym że
              kredyty sa z oprocentowaniem stalym więc twoja odpowiedź nijak się
              miała do powyższej wypowiedzi
              • kitek_maly Re: do zadłużonych w CHF.... 23.01.09, 18:57

                . Nie widać było, żeby ktoś tu pisał o tym że
                > kredyty sa z oprocentowaniem stalym więc twoja odpowiedź nijak się
                > miała do powyższej wypowiedzi

                Jednak jestem zdania, że troszkę się ma. Koleżanka cieszy się, że ma ratę stałą
                i że zadłużenie jej nie wzrasta. A jednak rata jest uzależniona od tego, jakie
                kredyt ma oprocentowanie. A skoro oprocentowanie jest zmienne, jak już
                ustaliłyśmy, uzależnione od wahań WIBORu, to jeśli wzrasta oprocentowanie, to
                wzrasta rata a tym samym zadłużenie.

                Do czego się jeszcze przyczepisz?
        • sorbek kaloszku pluszowy ... nie ładnie oj nie ładnie 11.02.09, 21:03
          pluszowy.kaloszek napisała:

          > ahh jak cudownie, że wreszcie innym jest gorzej..oj jak cieszy cudze nieszczesc
          > ie ..
          >



          według mnie nie zrozumiałeś/aś postu kabaste - nie zauważyłam zeby cieszyła się
          z tego ze wy macie gorzej(wyższą ratę) a tylko i wyłącznie z tego że ma stałą
          ratę i pewność jaka będzie za miesiąc
          niektórzy są większymi ryzykantami i wolą płacić mniej a moze kiedyś wiecej a
          inni wolą być pewni jaka będzie rata za 10 lat - nie twirdzi ze to jest gorsze
          tylko ze ona woli raty w PLN wy wolicie w CHF - wolny wybór

          to dobrowolny wybór każdego - nie rozumiem twojego stwierdzenia "typowy Polaczek"

          pluszowy kaloszek napisał:
          > ps.
          > a tak dla twojej wiadomości to kredyt w CHF jest nadal lepiej opłacalny niz w
          > złotówkach..

          to jest zachowanie godne pochwały - nie ma to jak oczerniać innych a samemu
          zachowywać się w taki sposób jak "typowy Polaczek" uncertain
    • vernalis1 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 14:01
      duchess85 napisała:

      > Jak radzicie sobie ze wzrostem rat? Ja już nie wyrabiam... sad Od
      lipca mój
      > kredyt podrożał praktycznie o połowę...


      współczuję.. ja tez mam kredyt hipoteczny ale w złotówkach- bo w
      nich zarabiam....jak brałas swój, to wykorzystałas zdolnośc tak "na
      styk" -bo z Twojego wpisu tak wynika sad że nie zostawiłas sobie
      żadnego marginesu tytułem podrożenia waluty.
    • bursztynowa_radosc Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 14:24
      Moja rata wzrosła o trochę ponad 100 zł. To niewiele. Wyrabiam, bo biorąc kredyt
      3 lata temu wzięłam poprawkę na ewentualne róznice kursowe i prawde mówiąc mam
      jeszcze margines. A dodatkowo mozliwość poproszenia banku o rozłożenie redytu na
      większą liczbę rat/lat, co oznacza mniejsza ratę, ale to ostatecznośc, do której
      mam nadzieję nie dojdzie.
      • lumja Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 14:46
        spokojnie, najwyższa rata jaką do tej pory zaplacilam byla w
        stosunku do najniższej o 400 zl droższa. Średnio jednak wychodzi
        więcej o ok 200 zl. A teraz bedzie jeszcze mniej bo oprocentowanie
        spadło.
        ja nadal uważam, że zrobiłam bardzo dobrze biorąc kredyt we CHF bo i
        tak place duzo nizsza rate niz gdyby byl on w zlotowkach.
        • duchess85 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 16:19
          Heh, ta rata w CHF i tak jeszcze nie doszła do wysokości, którą płaciłabym w
          PLN. Zostawiłam sobie rezerwę, ale frustrujące jest, kiedy połowa albo ponad
          połowa dochodu idzie na wciąż drożejący kredyt. Sniff.
          • iberia.pl Re: do zadłużonych w CHF.... 22.01.09, 16:53
            duchess85 napisała:

            > Heh, ta rata w CHF i tak jeszcze nie doszła do wysokości, którą
            płaciłabym w
            > PLN. Zostawiłam sobie rezerwę, ale frustrujące jest, kiedy połowa
            albo ponad
            > połowa dochodu idzie na wciąż drożejący kredyt. Sniff.


            sorry, ale jest conajmniej nie rozsadne jesli rata=50% pensji, bo
            tak to przynajmniej zrozumialam.
    • ofelia1982 Re: do zadłużonych w CHF.... 20.01.09, 19:39
      dla mnie najgorszy byl grudzien i luty - placilam o 700(!) zl
      wiecej..ale teraz na szczescie juz 2 razy spadlo mi oprocentowanie
      no i dostalam pismo z sądu, ze bank jest w KW, wiec marza banku
      spadnie o kolejne 1,25%. Wiec zaczynam wychodzic na prosta. Ale bylo
      mi baaardzo ciezko te ostatnie 3 m-ce..
          • bedada Re: Powiedźcie oczywiście... 21.01.09, 11:42
            Ja mam kredyt we franiach,ale zbytniej różnicy nie odczuwam. Kredyt
            brałam parę lat temu kiedy to franek był na poziomie 2,8.
            Najwyższą rate miałam w listopadzie i grudniu kiedy to rata z 450 zł
            podskoczyła do 510 zł. W styczniu spadło mi oprocentowanie kredytu
            więc rata za styczeń wyniosła mnie 431 złsmile
              • kitty_walker Re: Powiedźcie oczywiście... 21.01.09, 14:13
                Duchess85, naprawdę współczuję, bo trafiłaś niestety bardzo źle w
                momencie brania kredytu (kurs 2,1). Nie chcę Cię denerwować, ale
                strasznie musiał Ci wzrosnąć kapitał, który masz do spłaty.

                Powiem szczerze,że ja właśnie tego najbardziej się obawiałam, że
                można spłacać kilka lat, a zadłużenie wciąż rośnie, zamiast maleć.
                Dlatego w sumie cieszę się, że mam w PLN.

                Ale nie martw się, w końcu trend musi się odwrócić.
                • bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 21.01.09, 18:21
                  jeśli kredyt jest na 20-30 lat to spokojnie, kredyt jeszcze zdąży 10 razy spaść i 10 razy wzrosnąć tak więc ostaecznie nie wiadomo jaki będzie bilans... nawet teraz mimo wzrostu kursu franka spadł libor tak więc np. moja rata kredytu utrzymuje się na podobnym poziomie i jest duużo niższa niż rata w złotówkach, ja dalej nie żałuję decyzjismile
                  • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 13:39
                    bea116 napisała:

                    > jeśli kredyt jest na 20-30 lat to spokojnie, kredyt jeszcze zdąży 10 razy spaść
                    > i 10 razy wzrosnąć tak więc ostaecznie nie wiadomo jaki będzie bilans... nawet
                    > teraz mimo wzrostu kursu franka spadł libor tak więc np. moja rata kredytu utr
                    > zymuje się na podobnym poziomie i jest duużo niższa niż rata w złotówkach, ja d
                    > alej nie żałuję decyzjismile

                    widzę, że chyba nie do końca rozumiesz istotę problemu:

                    pożyczamy 300 000PLN przy kusie franka 2.2 czyli 136 400CHF

                    teraz przy franku 3.0 jesteśmy winni bankowi 409 000PLN

                    (rozmawiamy oczywiście tylko o kapitale)

                    natomiast zabezpieczeniem tego kredytu jest mieszkanie które jest warte 150
                    000PLN (a jak jeszcze nie jest, to za chwilę będzie)

                    i problemem staje się te 259 000 PLN nie posiadające żadnego zabezpieczenia...

                    W.
                    • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 14:41
                      the_last_guardian_angel napisał:
                      > i problemem staje się te 259 000 PLN nie posiadające żadnego
                      zabezpieczenia...

                      Nie jest to problemem, dopóki nie masz problemów ze spłatą. A bei
                      chodziło o to, że przy kredytach długoletnich kursy i ceny się
                      wachają więc, nie da się przewidzieć czy w przypadku Twojego
                      przykładu za 5 lat frank nie będzie po 1,50 a mieszkanie warte
                      400tys.
                      • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 14:57
                        araceli napisała:

                        > the_last_guardian_angel napisał:
                        > > i problemem staje się te 259 000 PLN nie posiadające żadnego
                        > zabezpieczenia...
                        >
                        > Nie jest to problemem, dopóki nie masz problemów ze spłatą.

                        Nie jest to prawdą. To jeden z powszechniejszych mitów.

                        > A bei
                        > chodziło o to, że przy kredytach długoletnich kursy i ceny się
                        > wachają więc, nie da się przewidzieć czy w przypadku Twojego
                        > przykładu za 5 lat frank nie będzie po 1,50 a mieszkanie warte
                        > 400tys.

                        Jeżeli przestaniemy buszować po półce z bajkami to jednak raczej franek po 4 a
                        mieszkanko po 100 000PLN

                        W.
                        • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 15:30
                          the_last_guardian_angel napisał:
                          > Nie jest to prawdą. To jeden z powszechniejszych mitów.

                          To proszę powiedz mi jaki jest problem z tym, że wartość mieszkania
                          jest niższa od wartości kredytu? Konkrety.
                          > Jeżeli przestaniemy buszować po półce z bajkami to jednak raczej
                          franek po 4 a
                          > mieszkanko po 100 000PLN

                          Pieć lat temu ceny mieszkań dochodzące do 10tys za m2 też były
                          bajkami. Ba! były kosmiczną bzdurą. A jednak... Jak koleżanka
                          kupowała po 4tys za metr to wszyscy pytali czy dobrze się czuje. Dwa
                          lata później Ci sami mówili, że zrobiła interes życia. Jesteś
                          jasnowidzem, że potrafisz przewidzieć ceny za 5, 10 lat?
                          • serendepity Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 16:01
                            Problem jest taki, ze bank nie ma zabezpieczenia kredytu i moze wystapic o
                            dodatkowe zabezpiecznie, np w formie hipoteki na innej nieruchomosci lub
                            zaproponowac ubezpieczenie od brakujacego zabezpieczenia. Oczywiscie oferta nie
                            do odrzucenia.

                            Polecam interesujacy watek na innym forum
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=90092486&v=2&s=0
                          • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 16:02
                            araceli napisała:

                            > the_last_guardian_angel napisał:
                            > > Nie jest to prawdą. To jeden z powszechniejszych mitów.
                            >
                            > To proszę powiedz mi jaki jest problem z tym, że wartość mieszkania
                            > jest niższa od wartości kredytu? Konkrety.

                            Konkret jest taki, że kredyt hipoteczny jest kredytem z zabezpieczeniem. I
                            dlatego jest on taki tani. Nie ma zabezpieczenia nie ma kredytu.

                            Zabezpieczenie jest wymagane cały czas, w momencie gdy kredyt przestaje być
                            obsługiwany prawidłowo jest trochę za późno na szukanie zabezpieczeń.

                            A powiedz mi, czy pożyczysz komuś 300 000 PLN, gdy zaproponuje Ci zabezpieczenie
                            o wartości 100 000 PLN? I co zrobisz jak mu się, na przykład, zemrze?

                            > > Jeżeli przestaniemy buszować po półce z bajkami to jednak raczej
                            > franek po 4 a
                            > > mieszkanko po 100 000PLN
                            >
                            > Pieć lat temu ceny mieszkań dochodzące do 10tys za m2 też były
                            > bajkami. Ba! były kosmiczną bzdurą. A jednak...

                            Istnieje taka stara prawda w ekonomii, że jeżeli małpom się da nieograniczony
                            dostęp do kredytu to wkrótce banany będą po 1000USD za kilogram...

                            > Jesteś
                            > jasnowidzem, że potrafisz przewidzieć ceny za 5, 10 lat?

                            Nie trzeba być jasnowidzem, żeby widzieć kierunek zmian.

                            W.
                            • bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 16:29
                              Nie trzeba być jasnowidzem, żeby widzieć kierunek zmian.

                              Niestety trzeba, zwł. w obecnej sytuacji i w perspektywie długoterminowej... Nie jest to mój pierwszy kredyt - brałam i w złotówkach - jak jeszcze nie był rozwinięty rynek walutowy - potem we frankach i wierz mi, tzw. trendy, prognozy i inne wynurzenia znawców rynku często nijak się miały do realiów życia...
                            • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 19:45
                              the_last_guardian_angel napisał:
                              > Konkret jest taki, że kredyt hipoteczny jest kredytem z
                              zabezpieczeniem. I
                              > dlatego jest on taki tani. Nie ma zabezpieczenia nie ma kredytu.

                              Ale ja pytałam jaki jest problem dla KREDYTOBIORCY nie dla banku.

                              > Nie trzeba być jasnowidzem, żeby widzieć kierunek zmian.

                              Truizmy prawisz. Ja mówię o dugiej perspektywie nie krótkiej.
                              Wszyscy są mądzy 'po fakcie', jakby Cię zapytali rok temu po ile
                              będzie dziś frank potrafiłbyś odpowiedzieć? Nie! Nikt tego nie
                              potrafi. Znamy krótkookresowe tendencje i w przybliżeniu ich siłę.
                              Nic więcej.
                              • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 22.01.09, 23:34
                                araceli napisała:

                                > the_last_guardian_angel napisał:
                                > > Konkret jest taki, że kredyt hipoteczny jest kredytem z
                                > zabezpieczeniem. I
                                > > dlatego jest on taki tani. Nie ma zabezpieczenia nie ma kredytu.
                                >
                                > Ale ja pytałam jaki jest problem dla KREDYTOBIORCY nie dla banku.

                                To jest właśnie problem kredytobiorcy. Nie ma zabezpieczenia, nie ma kredytu,
                                bank wypowiada umowę.

                                Ale zanim wypowie to jak Ci ktoś wyżej napisał zaproponuje wniesienie
                                dodatkowego zabezpieczenia, ubezpieczenie kredytu może ze dwóch żyrantów...

                                To na pewno jest napisane w umowie, wystarczy przeczytać.

                                > > Nie trzeba być jasnowidzem, żeby widzieć kierunek zmian.
                                >
                                > Truizmy prawisz. Ja mówię o dugiej perspektywie nie krótkiej.

                                Ja też mówię właśnie o długiej... A w długiej perspektywie EUR jest warte
                                gdzieś 4-4.50PLN, może pod 5PLN. Ale na pewno nie 3.20, to była chwilowa
                                anomalia...

                                Identyczna sytuacja jest z mieszkaniami, możemy dyskutować czy 4000 czy 6000,
                                ale na pewno nie 10 000. Nie i już bardzo długo nie (jeżeli jeszcze kiedykolwiek).

                                Osobiście uważam, że docelowa, długoterminowa cena metra mieszkania w Wawie,
                                poza centrum to jakieś 1000E czyli między 4000-5000 PLN.

                                W.
                                • bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 01:01
                                  To jest właśnie problem kredytobiorcy. Nie ma zabezpieczenia, nie ma kredytu,
                                  bank wypowiada umowę.

                                  Ale zanim wypowie to jak Ci ktoś wyżej napisał zaproponuje wniesienie
                                  dodatkowego zabezpieczenia, ubezpieczenie kredytu może ze dwóch żyrantów...
                                  • bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 01:06
                                    c.d. bo za szybko mi się wysłało

                                    Jak to powiedział ostatnio jakiś fachowiec od finansów na równie fachowym portalu - banki mogą to zrobić, ale nie będą dlatego, że w przypadku spłacających regularnie raty kredytobiorców byłby to dla banków "strzał w stopę" i sporo racji w tym jest... poza tym w przypadku spadków cen mieszkań ceny spadają tak samo dla mieszkań kupionych za kredyt walutowy jak i za złotowy
                                    • sengas Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 11:08
                                      > w tym jest... poza tym w przypadku spadków cen mieszkań ceny
                                      spadają tak samo
                                      > dla mieszkań kupionych za kredyt walutowy jak i za złotowy

                                      Tylko że zadłużenie w złotówkach nie rośnie ale systematycznie
                                      spada, natomiast co poniektórym pechowcom zadłużonym we frankach
                                      właśnie saldo wzrosło o ok. 30%. Jak ktoś wziął na 100% wartości
                                      mieszkania (którego wartość na pewno nie wzrosła, a nawet spadła) to
                                      ja osobiście współczuję...
                                      • bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 17:02
                                        co do zadłużenia to jak napisałam wcześniej - całkowitego kosztu kredytu na lat 20-30 nie da się określić teraz, nie jest powiedziane, że dług nie zmaleje, natomiast róznicy w zapłaconej racie między frankiem a złotówką już nigdy nie odzyskasz
                                        • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 30.01.09, 21:21
                                          > na
                                          > tomiast róznicy w zapłaconej racie między frankiem a złotówką już nigdy nie odz
                                          > yskasz

                                          I znowu ... Najważniejsza jest rata ... Powinien być egzamin dopuszczający do
                                          kredytu ze znajomości i rozumienia jego reguł!!!
                                          Rata mniejsza tylko 2 razy więcej kapitału do oddania, ehhhh
                                          • bea116 Re: Powiedźcie oczywiście... 30.01.09, 22:54
                                            Rata mniejsza tylko 2 razy więcej kapitału do oddania, ehhhh
                                            >

                                            Ale w TEJ CHWILI. Ja natomiast nie zamierzam spłacać tego kredytu ani w tej chwili ani przynajmniej w ciągu kolejnych kilku, kilkunastu lat. Równie dobrze za 10 lat może być nie 2 x tyle kapitału do oddania ale np. 2/3.
                                            • niedzwiedzica_sousie Re: Powiedźcie oczywiście... 31.01.09, 10:27
                                              dokładnie trafiłaś w sedno. nie ma co się nakręcać przeliczaniem
                                              całego kapitału po dzisiejszym kursie!!
                                              jak przeliczałam sobie kapitał w czerwcu, to miałam z kolei o wiele
                                              wiele mniej do spłaty niż to co zaciągnęłam, nawet pomniejszone o
                                              spłacone raty. tak to już jest w kredytach walutowych, skoro są na
                                              25-30 lat, to nie patrzymy przez pryzmat dnia dzisiejszego na cały
                                              kredyt!!
                                            • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 00:36
                                              Jesteś bardzo naiwne i nieświadome dziecko,
                                              Bo w TEJ CHWILI, Twoj kapital do splaty jest wiekszy od wartosci zabezpieczenia.
                                              Bank ma prawo, a ty sie na to zgodziłas podpisując umowę, zarządać od Ciebie
                                              spłaty całości zobowiązania w ciągu 14 dni lub ustanowienia dodatkowego
                                              zabezpieczenia. I nie będzie to nieludzkie, tylko zwyczajne, biznesowe podejście.
                                              Przeczytaj umowę jeszcze raz.
                                              Dotyczy to TEJ CHWILI - kapujesz teraz już trochę?
                                              Jak się PLN umacniał a mieszkania drożały nie było tego problemu.
                                              Teraz trend jest w drugą stronę. KAPEWU?
                                                • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 11:09
                                                  > no i co z tego? Nagle baki zażądają spłat kredytów i zostaną z nieruchomościami
                                                  >
                                                  Na początek zaproponują Ci dodatkowe ubezpieczenie - 5% brakującej kwoty rocznie.
                                                  Przykładowo: kapitał do spłaty 500k (spadek wartosci pln do chf), wartość W TEJ
                                                  CHWILI 300k (spadek wartosci nieruchomosci) - miesięcznie masz dodatkowo 800PLN
                                                  ubezpieczenia. W TEJ CHWILI.
                                                  Pewnie w tej chwili dasz rade ale czy przez najbliższe 36 miesięcy też????
                                                  • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 14:24
                                                    Rozmawiamy o zaletach kredytów w CHF - nie denerwuj się.

                                                    I mam prośbę: jak się spełni mój scenariusz to nie pisz i nie mędrkuj na forach
                                                    że jest Ci ciężko odłożyć na ratę, bank jest nieludzki i że rząd powinien pomóc
                                                    kredytobiorcom, ok?

                                                    Ostatnio np uaktywnili się frajerzy z kredytem w CHF w mBanku gdzie
                                                    oprocentowanie jest ustalane decyzją Zarządu. Jak podpisywali umowy to było ok,
                                                    bo bank oferował super warunki zarzucając haczyk/pętlę. Teraz dziwią się że nie
                                                    ma obniżek i są dojeni na spreadzie i na marży - dla mnie to oczywiste że bank
                                                    postępuje zgodnie z umową ...
                                                  • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 14:52
                                                    gogologog napisał:

                                                    > Ostatnio np uaktywnili się frajerzy z kredytem w CHF w mBanku gdzie
                                                    > oprocentowanie jest ustalane decyzją Zarządu. Jak podpisywali umowy to było ok,
                                                    > bo bank oferował super warunki zarzucając haczyk/pętlę. Teraz dziwią się że nie
                                                    > ma obniżek i są dojeni na spreadzie i na marży - dla mnie to oczywiste że bank
                                                    > postępuje zgodnie z umową ...

                                                    A najlepsze jest, że nazwali się "poszkodowanymi". A cała szkoda polega na tym,
                                                    że bank egzekwuje postanowienia umowy i nie zamierza zgodzić się na wyjęte z
                                                    dupy warunki "poszkodowanych".

                                                    Jak się warunki "poszkodowanym" nagle przestały podobać, to przecież każdy z
                                                    nich może sobie przenieść swój kredycik gdzie tylko zechce. Banków do wyboru do
                                                    koloru.

                                                    Mogą sobie nawet bezpośrednio w Szwajcarii pożyczyć....

                                                    W.


                                                  • araceli Armageddon ;) 01.02.09, 14:13
                                                    corrida_pl napisał:
                                                    > ludzie... ręce opadają... to co nie brać kredytów, mieszkać pod
                                                    mostem... tylko
                                                    > nie, nie, źle, kłamstwo ...

                                                    Właśnie - ręce opadają. Panowie jak widać wszystko wiedzą lepiej
                                                    (wstecz oczywiście). Buta, pycha i brak pokory aż bije (bo z wiedzą
                                                    to nie ma to niewiele wspólnego). Wszystko NIE, wszystko ŹLE.
                                                    Mieszkać pod mostem wink

                                                    Czeka nas Armageddon - banki wypowiedzą umowy, ludzie pójdą pod most
                                                    albo zwieją do Meksyku a nasze długi wykupią Chińczycy i będziemy
                                                    mieli kolejną Republikę Ludową wink

                                                    PS. We środę dzwonili do mnie z banku. Zgadnijcie - chcą wypowiadać
                                                    umowę?? NIE! Zapytali, czy nie chcę kredytu więcej wink

                                                    Pozdrawiam big_grin



                                                  • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 10:01
                                                    corrida_pl napisał:

                                                    > ludzie... ręce opadają... to co nie brać kredytów, mieszkać pod mostem... tylko
                                                    > nie, nie, źle, kłamstwo ...

                                                    Znowu zmieniasz temat!

                                                    Czy my rozmawiamy gdzie należy mieszkać?!

                                                    Czy my rozmawiamy teraz o sensie brania kredytów jako takich? Jak ktoś sobie
                                                    lubi założyć obrożę na 30 lat to jego wolny (hehehehehe) wybór.

                                                    Rozmawiamy o pewnych niedogodnościach czy też zagrożeniach jakie niesie kredyt w
                                                    sobie. Ze szczególnym naciskiem na piętnowanie kłamstw, niedomówień i całej
                                                    otaczającej mitologii. Zawsze lepiej być świadomym po fakcie niż wcale.
                                                    Przynajmniej mi się tak wydaje.

                                                    W.



                                              • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 10:57
                                                gogologog napisał:

                                                > Przeczytaj umowę jeszcze raz.
                                                > Dotyczy to TEJ CHWILI - kapujesz teraz już trochę?
                                                > Jak się PLN umacniał a mieszkania drożały nie było tego problemu.
                                                > Teraz trend jest w drugą stronę. KAPEWU?

                                                Tutaj jak mantra jest powtarzane "najniższa bieżąca rata" chyba dlatego, że
                                                porównanie czegokolwiek więcej jest zbyt trudne.

                                                Analfabetyzm ekonomiczny jest porażający...

                                                W.
                                                • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 11:04
                                                  > Tutaj jak mantra jest powtarzane "najniższa bieżąca rata" chyba dlatego, że
                                                  > porównanie czegokolwiek więcej jest zbyt trudne.
                                                  >
                                                  > Analfabetyzm ekonomiczny jest porażający...
                                                  >

                                                  Niestety - to jest dramat.
                                                  Nieraz twierdzę że ten kryzys i ograniczenie kredytów przez banki, szczególnie w
                                                  CHF i na 100% wartości, jest naszym WYBAWIENIEM.
                                                  Zaślepienie niską rata i możliwością jej obsługi W TEJ CHWILI było naprawdę
                                                  groźne !!!
                                                • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 14:38
                                                  araceli napisała:

                                                  > No i? Po co ta agresja? Mogę załatwić żyrantów, wykupić
                                                  > ubezpieczenie. Co to za problem?

                                                  Ja, na przykład, wprost nie mogę się doczekać kiedy wreszcie komuś podżyruję ze
                                                  400 000 PLN...

                                                  O niczym bardziej nie marzę w mym nędznym życiu...

                                                  W.
                                                  • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 14:41
                                                    the_last_guardian_angel napisał:
                                                    > Ja, na przykład, wprost nie mogę się doczekać kiedy wreszcie komuś
                                                    podżyruję ze
                                                    > 400 000 PLN...
                                                    >
                                                    > O niczym bardziej nie marzę w mym nędznym życiu...

                                                    No to przykro mi ale tym razem Ci się nie uda tongue_out
                                          • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 31.01.09, 12:26
                                            gogologog napisał:
                                            > I znowu ... Najważniejsza jest rata ... Powinien być egzamin
                                            dopuszczający do
                                            > kredytu ze znajomości i rozumienia jego reguł!!!
                                            > Rata mniejsza tylko 2 razy więcej kapitału do oddania, ehhhh

                                            Ale pytanie nadal brzmi CO Z TEGO? Co z tego dla przeciętnego
                                            Kowalskiego zaciągającego kredyt?

                                            Rozumiem, że w twojej logice lepiej jest wziąć kredyt w PLN bo mniej
                                            kapitału do oddania. A to, że pełna rata (kapitał+odsetki) w PLN
                                            jest wyższa, przez co przeciętny Kowalskie przez 30 lat spłaty
                                            kredytu będzie musiał zapłacić kilka do kilkudziesieciu tys. więcej
                                            nie ma znaczenia?

                                            Lepiej jest zapłacić sumarycznie więcej ale mniej w tym mniej
                                            odsetek???
                                              • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 08:50
                                                jamesonwhiskey napisał:
                                                > gratuluje zdolnosci przewidzenia 30 lat do przodu tego
                                                > kto wiecej sumarycznie zaplaci i kto na tym lepiej wyjdzie

                                                Oczywiście, że nikt nie ma zdolności przewidywania. Zwróciłam
                                                jedynie uwagę, że w perspektywie 30 lat bardziej opłaca się kredyt,
                                                którego SUMA spłat będzie niższa a nie ten, w którym spłacisz mniej
                                                kapitału. Który to będzie - okaże się po 30 latach wink
                                • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 08:59
                                  the_last_guardian_angel napisał:
                                  > To jest właśnie problem kredytobiorcy. Nie ma zabezpieczenia, nie
                                  ma kredytu,
                                  > bank wypowiada umowę

                                  A możesz mi powiedzieć, jaki interes ma bank w wypowiedzeniu umowy
                                  kredytobiorcy, który regularnie go spłaca? Strzelać w stopę sobie
                                  będą jak napisała bea? Poza tym wartość wszystkich mieszkań spadła -
                                  tych kupionych za PLN również. Wszystkim nagle wypowiedzą umowy?

                                  > Ja też mówię właśnie o długiej... A w długiej perspektywie EUR
                                  jest warte
                                  > gdzieś 4-4.50PLN, może pod 5PLN. Ale na pewno nie 3.20, to była
                                  chwilowa
                                  > anomalia...

                                  Jassssne. Panu 'długa perspektywa' radzę poczytać Keynsa, który
                                  ładnie powiedział 'O długiej perspektywie wiemy tylko tyle, że
                                  wszyscy będziemy martwi'.

                                  Teraz to jesteś mądry... 'anomalia'. A proszę mi pokazać analizę
                                  sprzed 5 lat, która przewiduje kryzys bankowy w USA i w jego wyniku
                                  spadek wartości złotówki. No... proszę! 3.20 za Euro to
                                  nie 'anomaila' tylko gra normalnych sił rynkowych. To obecny kryzys
                                  jest anomalią (z resztą jak każdy kryzys). Obserwujesz może rynek
                                  chiński? Tam kryzys wywróciłby wszystkie światowe gospodarki. Ropa
                                  też się za jakiś czas skończy i wtedy też będzie ciekawie.

                                  Prognozowanie w długiej perspertywie to wróżenie z fusów. I naprawdę
                                  wiem o czym mówię bo studiowałam ekonometrię. Zbyt dużo zmiennych w
                                  tym równaniu smile
                                  • sengas Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 11:13
                                    > Poza tym wartość wszystkich mieszkań spadła -
                                    > tych kupionych za PLN również. Wszystkim nagle wypowiedzą umowy?

                                    jw. ale saldo kredytu w PLN nie rośnie tylko spada. Powiedzmy,że
                                    ktoś pożyczył 100tys zł na mieszkanie warte 120tys. Jego cena spadła
                                    teraz do 90tys. Przez ten czas saldo też trochę spadło i w sumie
                                    bilans jest porównywalny.

                                    W przypadku CHF: ktos pożyczył 100tys zł w frankach po 2zł - teraz
                                    do spłaty w saldzie ma nie 100tys ale ok. 150tys zł - mieszkanie
                                    warte 90tys. czyli 60tys zł w saldzie bez żadnego zabezpieczenia.
                                    Naprawdę nie widzisz różnicy między zagrożeniem dla spłacenia
                                    kredytu w PLN a w CHF? Przecież w tym przypadku 30% długu pozostaje
                                    bez pokrycia - z pewnością banki wprowadzą jakąś propozycję nie do
                                    odrzucenia w takim przypadku. Pożyczyła byś komuś 150 tys mając
                                    tylko 100tys zabezpieczenia?
                                    • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 11:34
                                      sengas napisała:
                                      > Naprawdę nie widzisz różnicy między zagrożeniem dla spłacenia
                                      > kredytu w PLN a w CHF?

                                      Nie wiem dlaczego zakładasz, że kredyty w PLN są spłacane
                                      porównywalnie do spadku cen mieszkań - jeżeli ktoś kupił 'na górce'
                                      czyli niedawno to i w PLN i w CHF spłaca teraz więcej odsetek niż
                                      kapitału - saldo zadłużenia prawie nie spada.

                                      Jest różnica ale w obu przypadkach występuje niepokryta część. Bank
                                      może wystąpić o dodatkowe zabezpieczenie i do kredytów w PLN i do
                                      CHF. Przy CHF ryzyko dla banku jest wyższe ale w PLN też wystepuje.
                                      • sengas Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 11:50
                                        > Nie wiem dlaczego zakładasz, że kredyty w PLN są spłacane
                                        > porównywalnie do spadku cen mieszkań - jeżeli ktoś kupił 'na
                                        górce'
                                        > czyli niedawno to i w PLN i w CHF spłaca teraz więcej odsetek niż
                                        > kapitału - saldo zadłużenia prawie nie spada

                                        Tu nie chodzi o spłacalność tylko o wysokość salda do spłaty.
                                        Saldo w PLN na 30 lat prawie nie spada ale też nie rośnie. Natomiast
                                        tym co kupili franki po 2zł wzrosło o prawie 30%. Proponuję
                                        zadzwonić do banku i sprawdzić wysokość salda do spłaty - tylko jak
                                        ktoś kupił franki bardzo tanio to niech lepiej usiądzie. Np. z
                                        200tys mogło się zrobić 300tys.Gdyby teraz ktoś nagle musiał
                                        sprzedać to mieszkanie (np. choroba, wyjazd itd.) to bank nigdy się
                                        na to nie zgodzi i najprawdopodobniej wkrótce zażąda dodatkowego
                                        zabezpieczenia.

                                        > Jest różnica ale w obu przypadkach występuje niepokryta część.
                                        Tyle że w przypadku PLN jest ona duuuuuużo mniejsza niż w przypadku
                                        CHF, tudzież nie istnieje w ogóle jeśli ktoś nie kupił na samym
                                        szczycie szczytów.

                                        > może wystąpić o dodatkowe zabezpieczenie i do kredytów w PLN i do
                                        > CHF. Przy CHF ryzyko dla banku jest wyższe ale w PLN też wystepuje.

                                        Może ale po co występować o zabezpieczenie dla 10tys regularnie
                                        spłacanego kredytu? W przypadku 50tys sprawa robi się trochę mniej
                                        ciekawa....



                                        • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 12:11
                                          sengas napisała:
                                          > Proponuję
                                          > zadzwonić do banku i sprawdzić wysokość salda do spłaty - tylko
                                          jak
                                          > ktoś kupił franki bardzo tanio to niech lepiej usiądzie.

                                          Nie muszę iść - mam podgląd na bieżąco przez internet wink To jest
                                          właśnie ryzyko kursowe - tak samo jak teraz może być wyższe tak dla
                                          wieeeelu przez spory czas było niższe. I nikt nie zagwarantuje jak
                                          będzie za 5, 10 lat,

                                          > Może ale po co występować o zabezpieczenie dla 10tys regularnie
                                          > spłacanego kredytu? W przypadku 50tys sprawa robi się trochę mniej
                                          > ciekawa....

                                          Poniważ Xtysięcy kredytów razy 10tys może okazać się bardzo dużą
                                          kwotą. Bank prawdopodobnie będzie musiał stworzyć na tę kwotę
                                          rezerwę a rezerwa to koszt więc będzie próbował w miarę możliwości
                                          tego uniknać. Jasne, że w CHF nadwyżka jest większa, ale wcale nie
                                          oznacza to, że w globalnej perspektywie banku też tak jest.
                                      • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 22:37
                                        > > Naprawdę nie widzisz różnicy między zagrożeniem dla spłacenia
                                        > > kredytu w PLN a w CHF?
                                        >
                                        W tym przypadku jak w reklamie - 90% gospodyń nie widzi różnicy...
                                        To jest naprawdę dramat!!!
                                        Moje zdanie jest takie: aby wziąć kredyt trzeba spełnić 3 warunki:
                                        pierwsze primo: mieć zdolność
                                        drugie primo: mieć wkład własny
                                        trzecie primo: zdać egzamin z rozumienia jak działa kredyt (w szczególności
                                        zapoznać się z warunkiem o konieczności zwrotu KAPITAŁU)
                                        • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 22:48
                                          gogologog napisał:
                                          > > > Naprawdę nie widzisz różnicy między zagrożeniem dla spłacenia
                                          > > > kredytu w PLN a w CHF?
                                          > >
                                          > W tym przypadku jak w reklamie - 90% gospodyń nie widzi różnicy...
                                          > To jest naprawdę dramat!!!

                                          Kręcimy się w tej dyskusji w kółko. Jest różnica i...? I co z tego
                                          wynika? Może zamiast ciągłego krytykanctwa wykażesz się inicjatywą
                                          CO ROBIĆ? Co zrobić jak ma się dobrą pracę, perspektywy na
                                          przyszłość ale nie posiada się bogatego tatusia co kupi mieszkanie
                                          na starcie?

                                          > Moje zdanie jest takie: aby wziąć kredyt trzeba spełnić 3 warunki:
                                          > pierwsze primo: mieć zdolność
                                          > drugie primo: mieć wkład własny
                                          > trzecie primo: zdać egzamin z rozumienia jak działa kredyt (w
                                          szczególności
                                          > zapoznać się z warunkiem o konieczności zwrotu KAPITAŁU)

                                          No i ? Po raz kolejny - CO Z TEGO WYNIKA? Mam zdolność (teraz jakieś
                                          100% wyższą niż w momencie gdy zaciągałam kredyt), doskonale wiem
                                          jak działa kredyt. I CO ?
                                          • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 00:25
                                            > No i ? Po raz kolejny - CO Z TEGO WYNIKA? Mam zdolność (teraz jakieś
                                            > 100% wyższą niż w momencie gdy zaciągałam kredyt), doskonale wiem
                                            > jak działa kredyt. I CO ?

                                            Skończylas ekonometrie i w Polsce nie ma kryzysu - o czym tu dyskutować. Masz
                                            mniejszą ratę i jesteś szczęśliwa ...
                                            90% gospodyń nie widzi różnicy - rata maleje, ale że więcej kasy jest do oddania
                                            niż się pożyczyło - drobiazg ...
                                            Jeśli Ci zdolność wzrosła 100% w CHF to albo ubyło kilkoro ludzi w twoim
                                            gospodarstwie domowym, albo zarabiasz 3 razy więcej niż gdy brałaś kredyt -
                                            gratulacje zatem.
                                            Ale z ciekawości zrób symulację zamiany mieszkania na 2 krotnie większe i napisz
                                            nam jaki jest jej wynik wink
                                            • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 08:50
                                              gogologog,

                                              Nadal zero konkretów tylko krytykanctwo. Znów wypisujesz rzeczy,
                                              które absolutnie nic nie wnoszą tylko chyba, żeby poklikac w
                                              klawiaturę wink

                                              Nie napisałam, że w Polsce kryzysu nie ma tylko, że nie jest
                                              wywołany czynnikami wewnętrznymi.

                                              Nie napisałam, że skoro rata maleje to jest mniej kasy do wydania,
                                              tylko, że dla kredytobiorcy w ostatecznym rachunku liczy się ile
                                              SUMARYCZNIE zapłaci - nawet jeżeli w tej sumie będzie kapitału
                                              więcej.

                                              Żeby zdolność kredytowa wzrosła 2-krotnie dochód nie musi wzrosnąć 3-
                                              krotnie a wręcz poniżej 2-krotności - wynika to ze sposobu
                                              kalkulacji zdolności kredytowej jako różnicy między dochodami
                                              rozporządzalnymi a kosztami utrzymania. Dochód mi wzrósł 2-krotnie a
                                              koszty się nie zmieniły więc zdolność wzrosła minium 2-krotnie.

                                              Po co to wszystno piszesz? Chcesz poczuć swoją 'wyższość' nad tymi
                                              co mają kredyty w CHF? Pokazać nam jacy jesteśmy maluczcy? Marny z
                                              ciebie znawca skoro nie potrafisz tylko mówić, wstecz co było źle a
                                              nic w kwestii przyszłości.
                                  • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 12:11
                                    araceli napisała:

                                    > the_last_guardian_angel napisał:
                                    > > To jest właśnie problem kredytobiorcy. Nie ma zabezpieczenia, nie
                                    > ma kredytu,
                                    > > bank wypowiada umowę
                                    >
                                    > A możesz mi powiedzieć, jaki interes ma bank w wypowiedzeniu umowy
                                    > kredytobiorcy, który regularnie go spłaca?

                                    Wypowiedzenie jest formą ostateczną braku zabezpieczenia, najpierw bank będzie
                                    próbował zastosować jeden z podanych w umowie mechanizmów.

                                    > Strzelać w stopę sobie
                                    > będą jak napisała bea?

                                    To nie jest strzelanie w stopę. To jest zabezpieczenie podstawowych interesów
                                    banku. I bank będzie musiał to zrobić, żeby mu się akcjonariusze do dupy nie
                                    dobrali.

                                    Jeszcze raz powtórzę to czy płacisz czy nie w terminie nie ma prawie żadnego
                                    znaczenia dla faktu istnienia lub nie zabezpieczenia.

                                    Przykład: Giniesz jutro w wypadku samochodowym. Spadkobiercy, jeżeli nie są
                                    skończonymi jeleniami, odrzucają spadek. I bank jest w dupie. I co mu z tego że
                                    ten rok, dwa czy trzy popłaciłaś sobie ratki w terminie?

                                    A w Polsce rocznie jakieś 6000 ludzi ginie w wypadkach a 2000/3000 umiera w
                                    ciągu następnych 24h w szpitalu.

                                    Przykład 2: Czyste wyrachowanie. Niektórym może się po prostu przestać opłacać
                                    spłacać 900 000 za coś co jest warte 100 000. Pakują się i jadą spędzać resztę
                                    życia w Meksyku. I bank jest w dupie.

                                    Bardzo powszechny mechanizm obecnie w USA.

                                    > Poza tym wartość wszystkich mieszkań spadła -
                                    > tych kupionych za PLN również. Wszystkim nagle wypowiedzą umowy?

                                    Tylko tym co mają w PLN wartość kredytu nie wzrosła o jakieś 25% w ciągu
                                    ostatnich 2-3 miesięcy.

                                    > > Ja też mówię właśnie o długiej... A w długiej perspektywie EUR
                                    > jest warte
                                    > > gdzieś 4-4.50PLN, może pod 5PLN. Ale na pewno nie 3.20, to była
                                    > chwilowa
                                    > > anomalia...
                                    >
                                    > Jassssne. Panu 'długa perspektywa' radzę poczytać Keynsa, który
                                    > ładnie powiedział 'O długiej perspektywie wiemy tylko tyle, że
                                    > wszyscy będziemy martwi'.
                                    >
                                    > Teraz to jesteś mądry... 'anomalia'. A proszę mi pokazać analizę
                                    > sprzed 5 lat, która przewiduje kryzys bankowy w USA i w jego wyniku
                                    > spadek wartości złotówki.

                                    Jaki spadek? Złotówka jak na razie wróciła do swojego normalnego poziomu.
                                    Wiązanie tego z kryzysem w USA jest prostym wytłumaczeniem dla prostych rozumków.

                                    > No... proszę! 3.20 za Euro to
                                    > nie 'anomaila' tylko gra normalnych sił rynkowych.

                                    Tiaaa. I w Republice Federalnej wszystko jest tańsze niż w IVRP? Przy wydajności
                                    i jakości pracy Polaków?! Doprawdy normalne siły rynkowe...

                                    > Prognozowanie w długiej perspertywie to wróżenie z fusów. I naprawdę
                                    > wiem o czym mówię bo studiowałam ekonometrię. Zbyt dużo zmiennych w
                                    > tym równaniu smile

                                    Chyba KSW w Pcimiu Dolnym. Ale jakby nie patrzeć powinni Ci zwrócić czesne...
                                    chociaż z połowę...

                                    W.
                                    • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 12:17
                                      The_last_guardian_angel,

                                      Twój agresywny ton jest nie na miejscu i świadczy tylko o Twoim złym
                                      wychowaniu i poczuciu wyższości nad innymi. Kończyłam studia na
                                      jedej z najlepszych uczelni ekonomicznych w tym kraju (państwowej),
                                      od paru lat zajmuję się finansami. Żadne Twoje ubliżania tego nie
                                      zmienią.

                                      Nie od dziś wiadomo - jak kończą się argumenty merytoryczne to
                                      zaczynają personalne.

                                      Na tym dyskusję uważam za zakończoną.
                                      • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 12:46
                                        araceli napisała:

                                        > The_last_guardian_angel,
                                        >
                                        > Twój agresywny ton jest nie na miejscu i świadczy tylko o Twoim złym
                                        > wychowaniu i poczuciu wyższości nad innymi. Kończyłam studia na
                                        > jedej z najlepszych uczelni ekonomicznych w tym kraju (państwowej),
                                        > od paru lat zajmuję się finansami.

                                        I to niby tłumaczyć ma w jakiś sposób elementarne braki w temacie?

                                        Na Twoim miejscu bym się do tego raczej nie przyznawał po tym co zostało
                                        zaprezentowane w tym wątku. Jeszcze pracodawca przeczyta...

                                        > Żadne Twoje ubliżania tego nie
                                        > zmienią.

                                        A gdzie ja ubliżałem? Zapytałem tylko gdzie takie fajne dyplomy dają. Znaczy
                                        powinni dawać smile))

                                        > Nie od dziś wiadomo - jak kończą się argumenty merytoryczne to
                                        > zaczynają personalne.
                                        > Na tym dyskusję uważam za zakończoną.

                                        Popłacz się jeszcze i tupnij nóżką.

                                        W.
                                      • iberia.pl Re: Powiedźcie oczywiście... 25.01.09, 16:23
                                        araceli napisała:

                                        > The_last_guardian_angel,
                                        >
                                        > Twój agresywny ton jest nie na miejscu i świadczy tylko o Twoim
                                        złym
                                        > wychowaniu i poczuciu wyższości nad innymi. Kończyłam studia na
                                        > jedej z najlepszych uczelni ekonomicznych w tym kraju
                                        (państwowej),
                                        > od paru lat zajmuję się finansami. Żadne Twoje ubliżania tego nie
                                        > zmienią.
                                        >
                                        > Nie od dziś wiadomo - jak kończą się argumenty merytoryczne to
                                        > zaczynają personalne.
                                        >
                                        > Na tym dyskusję uważam za zakończoną.

                                        chyba jestes przewrazliwiona.....ja sie tam ublizenia czy
                                        agresywnego tonu nie doszukalam, zwykla dyskusja.
                                      • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 30.01.09, 22:20
                                        > Kończyłam studia na
                                        > jedej z najlepszych uczelni ekonomicznych w tym kraju (państwowej),
                                        > od paru lat zajmuję się finansami.

                                        No tak ... Potwierdzasz opinię że studia niewiele uczą ... Przerażające że
                                        zajmujesz się finansami? ... Może jeszcze opcjami "zabezpieczałaś" firmę przed
                                        dalszym umacnianiem się złotówki?
                                        • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 31.01.09, 11:13
                                          gogologog napisał:
                                          > No tak ... Potwierdzasz opinię że studia niewiele uczą ...
                                          Przerażające że
                                          > zajmujesz się finansami? ... Może jeszcze opcjami "zabezpieczałaś"
                                          firmę przed
                                          > dalszym umacnianiem się złotówki?

                                          Studia (ekonometria) wiele uczą. Na tyle, żeby nie słuchać
                                          wynaturzeń ludzi, którzy sądzą, że potrafią przewidzieć cokolwiek w
                                          długiej perspektywie.

                                          Co do umacniania się złotówki - tak, było ono spowodowane działaniem
                                          sił rynkowych! Obecne osłabienie wywołał głównie odpływ pieniądza z
                                          naszego rynku ale NIE w wyniku realnej oceny polskiej gospodarki
                                          (która jest w całkiem dobrym stanie) tylko paniki związanej z
                                          kryzysem. Niestety - większość inwestorów nie rozróżnia Polski od
                                          innych krajów środkowoeuropejskich i przez to dostajemy po dupie. W
                                          Polsce NIE MA realnych (wewnętrznych) przesłanek kryzysu!

                                          A co do uwagi o opcjach - nie bawię się w takie rzeczy, bo
                                          przewidywanie w długim okresie to wróżenie z fusów. Banialuki w
                                          stylu, że 'w długim okresie' złotówka jest warka x czy y EUR czy CHF
                                          to właśnie dla mnie dowód niewiedzy i buty.
                                          • gogologog Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 00:28
                                            > Co do umacniania się złotówki - tak, było ono spowodowane działaniem
                                            > sił rynkowych! Obecne osłabienie wywołał głównie odpływ pieniądza z
                                            > naszego rynku ale NIE w wyniku realnej oceny polskiej gospodarki
                                            > (która jest w całkiem dobrym stanie) tylko paniki związanej z
                                            > kryzysem. Niestety - większość inwestorów nie rozróżnia Polski od
                                            > innych krajów środkowoeuropejskich i przez to dostajemy po dupie. W
                                            > Polsce NIE MA realnych (wewnętrznych) przesłanek kryzysu!
                                            >

                                            Rozbawiasz mnie wink)))))
                                            Te wiadomości masz na podstawie swojej wiedzy, czy relacji prasowych
                                            powtarzanych przez miernoty dziennikarskie?
                                            Czego nauczyli Cię na tych studiach? Konkretnie poproszę, w 4 punktach
                                          • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 01.02.09, 12:05
                                            araceli napisała:

                                            > gogologog napisał:
                                            > > No tak ... Potwierdzasz opinię że studia niewiele uczą ...
                                            > Przerażające że
                                            > > zajmujesz się finansami? ... Może jeszcze opcjami "zabezpieczałaś"
                                            > firmę przed
                                            > > dalszym umacnianiem się złotówki?
                                            >
                                            > Studia (ekonometria) wiele uczą. Na tyle, żeby nie słuchać
                                            > wynaturzeń ludzi, którzy sądzą, że potrafią przewidzieć cokolwiek w
                                            > długiej perspektywie.
                                            >
                                            > Co do umacniania się złotówki - tak, było ono spowodowane działaniem
                                            > sił rynkowych! Obecne osłabienie wywołał głównie odpływ pieniądza z
                                            > naszego rynku ale NIE w wyniku realnej oceny polskiej gospodarki
                                            > (która jest w całkiem dobrym stanie) tylko paniki związanej z
                                            > kryzysem. Niestety - większość inwestorów nie rozróżnia Polski od
                                            > innych krajów środkowoeuropejskich i przez to dostajemy po dupie.

                                            Hehehhe... zawsze jest dobrze sprawdzić fakty zanim się palnie kolejna bzdurę.
                                            Polecam zapoznanie się z kursem złotówki do korony czeskiej w ciągu ostatnich,
                                            powiedzmy, kilku miesięcy.

                                            Ciekawe, że większość inwestorów, którzy nie mogą znaleźć Polski na mapie
                                            Europy, poradziła sobie bez trudu ze znalezieniem, o wiele mniejszej, Republiki
                                            Czeskiej... hehhehehe

                                            > Polsce NIE MA realnych (wewnętrznych) przesłanek kryzysu!

                                            Nieeeeeee, ale złotówka to makulatura

                                            W.
                                            • corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 14:25

                                              > może masz rację w chwili obecnej jesteśmy gdzieś przy 150/600*... ale za rok, z
                                              > a
                                              > półtora...
                                              >
                                              > * oczywiście, żeby była jasność liczę całkowity koszt kredytu (a nie tylko
                                              > wartość kapitału)
                                              >
                                              > W.

                                              Po co dodajesz odsetki? Liczy się kapitał, kwota którą bank wyłożył.
                                              Ta kwota będzie brana pod uwagę przy naliczaniu ewentualnego dodatkowego
                                              ubezpieczenia/zabezpieczenia, a nie kwota kapitału plus odsetki.
                                              • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 15:35
                                                corrida_pl napisał:

                                                >
                                                > > może masz rację w chwili obecnej jesteśmy gdzieś przy 150/600*... ale za
                                                > rok, z
                                                > > a
                                                > > półtora...
                                                > >
                                                > > * oczywiście, żeby była jasność liczę całkowity koszt kredytu (a nie tylk
                                                > o
                                                > > wartość kapitału)
                                                > >
                                                > > W.
                                                >
                                                > Po co dodajesz odsetki? Liczy się kapitał, kwota którą bank wyłożył.
                                                > Ta kwota będzie brana pod uwagę przy naliczaniu ewentualnego dodatkowego
                                                > ubezpieczenia/zabezpieczenia, a nie kwota kapitału plus odsetki.

                                                To może jeszcze raz:
                                                --------------------
                                                Przykład 2: Czyste wyrachowanie. Niektórym może się po prostu przestać opłacać
                                                spłacać 900 000 za coś co jest warte 100 000.
                                                -------------------

                                                A czy ja tutaj piszę?

                                                Czy ja tutaj piszę od jakiej kwoty będzie liczone zabezpieczenie?

                                                Ja podaje przykład _dlaczego_ bank potrzebuje zabezpieczenie pomimo tego, że
                                                kredytobiorca płaci ratki terminowo. Konkretnie w tym
                                                przykładzie chodzi o to, że przy pewnej sytuacji ekonomicznej kredytobiorca może
                                                stracić ochotę dalszego płacenie ratek w terminie.

                                                Proponuję sobie zrobić symulację co się stanie jak CHF>3.5 PLN & LIBOR>3.5%. Tak
                                                teoretycznie oczywiście tylko, bo przecież wiemy,że to się nie zdarzy nigdy,
                                                ponieważ franek będzie zawsze spadał a ceny mieszkań zawsze rosły....

                                                W.
                                                • corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 15:51
                                                  czyli rozumiem, że dana osoba pójdzie mieszkać pod most...nagle postanowi, że
                                                  przestaje spłacać i buduje szałas w lesie.

                                                  Dla mnie to bicie piany... każdy wie, że ceny będą rosnąć/spadać i to sam w
                                                  przypadku CHF.

                                                  A podawanie przykładów 900 000/100 000 to czysta demagogia
                                                  • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 23.01.09, 22:04
                                                    corrida_pl napisał:

                                                    > czyli rozumiem, że dana osoba pójdzie mieszkać pod most...nagle postanowi, że
                                                    > przestaje spłacać i buduje szałas w lesie.

                                                    Czyli tylko taką alternatywę widzisz?

                                                    Cóż banki niestety nie mogą założyć, że wszyscy będą tak dobroduszni dla nich
                                                    jak Ty.

                                                    > A podawanie przykładów 900 000/100 000 to czysta demagogia

                                                    Skoro policzyłaś to na pewno wiesz.

                                                    To też jest demagogia:

                                                    www.modre.pl/kamieniczka_6.html
                                                    ?

                                                    W.
                                                  • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 24.01.09, 20:37
                                                    corrida_pl napisał:

                                                    > Człowiek, który poważnie traktuje swoje zobowiązania nazywasz dobrodusznym...

                                                    Masz ciekawy sposób zmieniania tematu. Rozmawialiśmy o tym czy mogą być tacy
                                                    ludzie, którzy ot tak zrezygnują z dalszego płacenia ratek i czy bank powinien
                                                    się przed tym zabezpieczać, a nie o ocenie moralnej takiej postawy.


                                                    Natomiast w kwestii moralnej, skoro tak Cię to interesuje...

                                                    Uważam, lepiej raz się zeszmacić i nie dotrzymać zobowiązania niż zostać
                                                    niewolnikiem do końca swoich dni, a może także udupić swoje dzieci.

                                                    Chociaż ja bym to nazwał po prostu rozwiązaniem niekorzystnej umowy.

                                                    W.
                                                  • corrida_pl Re: Powiedźcie oczywiście... 24.01.09, 23:39
                                                    the_last_guardian_angel napisał:

                                                    > Masz ciekawy sposób zmieniania tematu. Rozmawialiśmy o tym czy mogą być tacy
                                                    > ludzie, którzy ot tak zrezygnują z dalszego płacenia ratek i czy bank powinien
                                                    > się przed tym zabezpieczać, a nie o ocenie moralnej takiej postawy.

                                                    Słowo dobroduszny w Twoich "ustach" zabrzmiało naiwny...


                                                    > Natomiast w kwestii moralnej, skoro tak Cię to interesuje...
                                                    >
                                                    > Uważam, lepiej raz się zeszmacić i nie dotrzymać zobowiązania niż zostać
                                                    > niewolnikiem do końca swoich dni, a może także udupić swoje dzieci.

                                                    > Chociaż ja bym to nazwał po prostu rozwiązaniem niekorzystnej umowy.
                                                    >
                                                    > W.

                                                    No tak kredytobiorca rezygnuje z ratek i bank mówi, trudno... i odpuszcza... z
                                                    pewnością

                                                    Jak widać nie pomyliłem się (odnośnie dobrodusznego i naiwności). To może
                                                    zamiast się szmacić i pracować, zrobić jakiś przekręt itp i dzieci będą
                                                    ustawione... tok rozumowania ten sam... (to taki przykład z serii 100 000/900 000)

                                                    Generalnie z powodu ludzi którzy postanowili się zeszmacić (zarobić trochę kasy)
                                                    mamy taką sytuacje teraz...
                                                  • manna2008 Re: Powiedźcie oczywiście... 25.01.09, 11:22
                                                    A ja to dopiero sie wkopalam z kredytem w MBANKU, frank rosnie ale
                                                    bank ma klopoty finansowe i mimo spadku Libor nie spada nam
                                                    oprocentowanie, wiec place wiecej i wiecej......nie wiem co bedzie
                                                    jesli okaze sie ze bank jest niewyplacalny...pokrzywdzeni ludzie sie
                                                    skrzykneli w internecie, byly juz o tym informacje w wiadomosciach,
                                                    we wszystkich wiekszych gazetach, moze nam sie uda wspolnie cos
                                                    wskorac, zapraszam na www.mstop.pl i nabiciwmbank.pl

                                                    i uwazajcie na ten bank ;-(
                                                  • araceli Re: Powiedźcie oczywiście... 25.01.09, 14:31
                                                    manna2008 napisała:
                                                    > A ja to dopiero sie wkopalam z kredytem w MBANKU, frank rosnie ale
                                                    > bank ma klopoty finansowe i mimo spadku Libor nie spada nam
                                                    > oprocentowanie, wiec place wiecej i wiecej

                                                    Współczuję ale przeraża mnie, że można podpisać umowę kredytową bez
                                                    jasno sprecyzowanej tak podstawowej rzeczy jak sposób ustalania
                                                    oprocentowania!
                                                  • manna2008 Re: Powiedźcie oczywiście... 25.01.09, 15:01
                                                    > Współczuję ale przeraża mnie, że można podpisać umowę kredytową
                                                    bez
                                                    > jasno sprecyzowanej tak podstawowej rzeczy jak sposób ustalania
                                                    > oprocentowania!

                                                    Kredyt polecono mi w Open Finance i wiem ze na takich zasadach umowe
                                                    podpisalo podobno ok. 9 000 osob. Wszystko bylo w porzadku, dopoki
                                                    nie przyszedl kryzys i bank nie wpadl w tarapaty, bo podobno musi
                                                    splacac jakies dlugi swojej "matki" Commerzbanku w RFN. To nie tylko
                                                    sprawa tych kredytow ale kilkukrotnie zwiekszyli tez spread i
                                                    poobnizali oprocentowane kont itp.

                                                    Mysle, ze kazdy bank w takiej sytuacji bedzie sie staral maksymalnie
                                                    wykorzystac klienta, naciagajac zapisy kazdej mozliwej umowy.

                                                    Pociesza mnie tylko to, ze jest taka duza grupa pokrzywdzonych osob
                                                    i moze wygramy ta sprawe w sadzie.

                                                    Ale staram sie jak najszybciej przeniesc wszystkie oszczednosci
                                                    gdzie indziej i wszystkim doradzam to samo wink
                                                  • manna2008 Re: co z mbankiem ??? 28.01.09, 21:12
                                                    sorbek napisała:

                                                    > ale czemu radzisz przenosić oszczędności przecież nawet gdyby bank
                                                    splajtował
                                                    > masz fundusz gwarancyjny BFG - nie kumam

                                                    aha, nie wiem co wiesz na temat BFG ale mi w Open Finance
                                                    powiedzieli ze sredni czas oczekiwania na pieniadze tam to 5 lat,

                                                    no coz nie chcialabym znalezc sie w takiej sytuacji, wole dmuchac
                                                    na zimne a z obslugi a raczej braku obslugi w banku nie jestem
                                                    zadowolona wiec zdrowo bedzie zmienic bank....
                                                  • araceli Re: co z mbankiem ??? 28.01.09, 22:42
                                                    manna2008 napisała:
                                                    > aha, nie wiem co wiesz na temat BFG ale mi w Open Finance
                                                    > powiedzieli ze sredni czas oczekiwania na pieniadze tam to 5 lat,

                                                    Ci sami, którzy doradzili Ci kredyt?

                                                    Bardzo jestem ciekawa skąd maja takie dane bo od dłuższego czasu
                                                    żaden bank w Polsce (odpukać) nie upadł smile

                                                    Według ustawy o BFG syndyk ma 30 dni od ogłoszenia upadłości na
                                                    zgłoszenie do BFG listy deponentów, Zarząd Funduszu ma 14 dni na
                                                    sprawdzenie tej listy, po czym 7 dni na publiczne ogłoszenie uchwały
                                                    o przekazaniu pieniędzy syndykowi, który jest odpowiedzialny za
                                                    przekazanie jej deponentom. 5 lat?
                                                  • emka_waw Re: co z mbankiem ??? 29.01.09, 11:00
                                                    O ile wiem, to w całej historii III RP upadł JEDEN (tak, jeden)
                                                    bank, a konkretnie Bank Częstochowa, i to już dawno. Polski system
                                                    bankowy skonstruowano właśnie tak, żeby banki nawzajem się
                                                    asekurowały w tarapatach. Wspomogą się, zrobią plan naprawczy,
                                                    przytną koszty, ostatecznie jeden bank drugi wykupi, przejmie, ale
                                                    bankructwo banku? - w Polsce, odpukać, jak do tej pory równie częsta
                                                    rzecz jak biały wieloryb w Bałtyku.

                                                    A dlaczego mBank miałby upaść, skoro:
                                                    - zasadniczo to nie jest bank, ale Wydział Bankowości Elektronicznej
                                                    BRE Banku (radzę sprawdzić pieczątki na umowach o założenie rachunku)
                                                    - BRE, mimo małego zysku za IV kwartał (jakieś 50 milionów), trzy
                                                    pierwsze kwartały miało na plusie, i to było milionów kilkaset.
                                                  • the_last_guardian_angel Re: co z mbankiem ??? 30.01.09, 01:05
                                                    emka_waw napisała:

                                                    > O ile wiem, to w całej historii III RP upadł JEDEN (tak, jeden)
                                                    > bank, a konkretnie Bank Częstochowa, i to już dawno.

                                                    Wbrew pozorom upadły bank to nie jest taki wcale biały kruk:

                                                    www.hotmoney.pl/artykul/4459/1/banki-klienci-banku-staropolskiego-odzyskaja-pieniadze.html
                                                    albo tu było dość blisko:

                                                    wyborcza.pl/1,75248,1782214.html
                                                    W.
                                                  • manna2008 Re: co z mbankiem ??? 29.01.09, 21:26
                                                    > manna2008 napisała:
                                                    > > aha, nie wiem co wiesz na temat BFG ale mi w Open Finance
                                                    > > powiedzieli ze sredni czas oczekiwania na pieniadze tam to 5 lat,
                                                    >
                                                    > Ci sami, którzy doradzili Ci kredyt?
                                                    >
                                                    > Bardzo jestem ciekawa skąd maja takie dane bo od dłuższego czasu
                                                    > żaden bank w Polsce (odpukać) nie upadł smile
                                                    >
                                                    > Według ustawy o BFG syndyk ma 30 dni od ogłoszenia upadłości na
                                                    > zgłoszenie do BFG listy deponentów, Zarząd Funduszu ma 14 dni na
                                                    > sprawdzenie tej listy, po czym 7 dni na publiczne ogłoszenie
                                                    uchwały
                                                    > o przekazaniu pieniędzy syndykowi, który jest odpowiedzialny za
                                                    > przekazanie jej deponentom. 5 lat?

                                                    Nie kreuje sie na znawce finansow, mowie co mi przekazal ekspert,
                                                    kazdy moze miec swoje zdanie, Ty jak rozumiem konczylas finanse i
                                                    pewnie wiesz jeszcze jak w Polsce funkcjonuje wdrazanie
                                                    obowiazujacego prawa, ja sie nie znam, ale wydaje mi sie ze nie
                                                    dziala to zbyt perfekcyjnie ....
                                                    a co z tego ze bank nie upadl?
                                                    wyniki finansowe pokazuja ze cos jest nie w porzadku, wiec wole sie
                                                    zabezpieczyc...
                                                  • araceli Re: co z mbankiem ??? 29.01.09, 22:25
                                                    manna2008 napisała:
                                                    > Nie kreuje sie na znawce finansow, mowie co mi przekazal ekspert,
                                                    > kazdy moze miec swoje zdanie,

                                                    Manno - odrobinę logiki. Powołujsze się na zdanie 'eksperta', który
                                                    wkopał Cię w kiepski kredyt. Co to za ekspert?
                                                    A kwestia stwierdzenia, że wypłata z BFG trwa pięć lat to
                                                    nie 'zdanie'. W tej kwesti nie można mieć 'zdania' - albo się wie
                                                    albo nie. To tak jakbyś powiedziała, że każdy może mieć swoje zdanie
                                                    w kwestii odległości między Gdańskiem a Warszawą smile

                                                    > a co z tego ze bank nie upadl?
                                                    To z tego, że nikt (w tym Twój 'ekspert') nie miał szansy się
                                                    przekonać ile trwa wypłata. 5 lat to okres wzięty z kapelusza a do
                                                    tego zupełnie pozbawiony podstaw - BFG założono właśnie w celu
                                                    SZYBKIEJ wypłaty środków. Tak, żeby zwykli 'szarzy' Kowalscy nie
                                                    musieli czekać na ciągnące sie latami postępowania sądowe.

                                                    > wyniki finansowe pokazuja ze cos jest nie w porzadku, wiec wole
                                                    sie
                                                    > zabezpieczyc...

                                                    A konkretnie jakie wyniki finansowe? Zysk?


                                                  • manna2008 Re: co z mbankiem ??? 31.01.09, 18:55
                                                    araceli napisała:

                                                    > manna2008 napisała:
                                                    > > Nie kreuje sie na znawce finansow, mowie co mi przekazal
                                                    ekspert,
                                                    > > kazdy moze miec swoje zdanie,
                                                    >
                                                    > Manno - odrobinę logiki. Powołujsze się na zdanie 'eksperta',
                                                    który
                                                    > wkopał Cię w kiepski kredyt. Co to za ekspert?
                                                    > A kwestia stwierdzenia, że wypłata z BFG trwa pięć lat to
                                                    > nie 'zdanie'. W tej kwesti nie można mieć 'zdania' - albo się wie
                                                    > albo nie. To tak jakbyś powiedziała, że każdy może mieć swoje
                                                    zdanie
                                                    > w kwestii odległości między Gdańskiem a Warszawą smile
                                                    >
                                                    > > a co z tego ze bank nie upadl?
                                                    > To z tego, że nikt (w tym Twój 'ekspert') nie miał szansy się
                                                    > przekonać ile trwa wypłata. 5 lat to okres wzięty z kapelusza a do
                                                    > tego zupełnie pozbawiony podstaw - BFG założono właśnie w celu
                                                    > SZYBKIEJ wypłaty środków. Tak, żeby zwykli 'szarzy' Kowalscy nie
                                                    > musieli czekać na ciągnące sie latami postępowania sądowe.
                                                    >
                                                    > A konkretnie jakie wyniki finansowe? Zysk?
                                                    >

                                                    Kobieto, a co zes sie tak przyczepila. Pisalam o KREDYCIE w mBanku
                                                    bo tego chyba dotyczy ten watek, ale dyskusja z Toba jest troche
                                                    meczaca bo sie uczepilas i wmawaisz rozne rzeczy ktorych po pierwsze
                                                    nie napisala a po drugie ktore z KREDYTEM nie maja nic wspolnego,
                                                    gdzie ja napisalam ze rozmawialam z ta sama osoba z OF, skoro jestes
                                                    taka madra i posiadlas cala wiedze na temat finansow, to powinnas
                                                    byc milionerka a nie siedziec na forum "oszczedzamy" wink)

                                                    Nie obchodzi mnie KNF, napisalam ze bank mnie oszukal i wyraznie
                                                    widac ze sie tam zle dzieje, a po "rewelacjach" jakie napisalas to
                                                    powinnam sie uspokoic bo jakas Pani na forum powiedziala ze dostane
                                                    moje pieniadze szybko z KNF.

                                                    Z calym szacunkiem ale OF jest dla mnie wiekszym autorytetem od
                                                    Ciebie wink)
                                                    >
                                                  • araceli Re: co z mbankiem ??? 31.01.09, 20:50
                                                    manna2008 napisała:
                                                    > Nie obchodzi mnie KNF, napisalam ze bank mnie oszukal i wyraznie
                                                    > widac ze sie tam zle dzieje, a po "rewelacjach" jakie napisalas to
                                                    > powinnam sie uspokoic bo jakas Pani na forum powiedziala ze
                                                    dostane
                                                    > moje pieniadze szybko z KNF.
                                                    >
                                                    > Z calym szacunkiem ale OF jest dla mnie wiekszym autorytetem od
                                                    > Ciebie wink)


                                                    Boszzzz.... KNF (Komisja Nadzoru Finansowego) i BFG (Bankowy Fundusz
                                                    Gwarancyjny) TO INNE INSTYTUCJE !!!

                                                    Mylisz pojęcia i nie wiesz o czym mówisz!! Jesteś zła na bank, bo
                                                    podpisałaś niekorzystną umowę - rozumiem ale rzucasz hasełka typu 'z
                                                    bankiem źle się dzieje' gdzie nie masz ani pół argumentu na
                                                    poparcie!! Wylewasz frustracje bez ładu i składu!1

                                                    Do tego uparcie podpierasz się 'autorytetem' doradców z OF, którzy
                                                    wkopali Cię w kiepski kredyt i gadają bzdury typu 'wypłata z BFG
                                                    trwa 5 lat' co jest jakimś kompletnym nieporozumieniem! Nie musisz
                                                    mi wierzyć ale nie rozumiem zaufania do zdania ludzi, którzy tak Cię
                                                    urządzili i nadal pletą bzdury.
                                                  • emka_waw KNF a BFG 31.01.09, 21:36
                                                    Wyjaśnię tylko pewną kwestię formalną mannie: KNF to Komisja Nadzoru
                                                    Finansowego. Urząd PAŃSTWOWY. Ustala regulacje i rekomendacje dla
                                                    działań banków oraz robi im kontrole. Figę ci wypłaci.

                                                    BFG to Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Założony przez SAME BANKI,
                                                    krótko mówiąc, nie jest to instytucja państwowa, tylko,
                                                    upraszczając, zarządca sumy składek, jaką wpłacają banki na
                                                    okoliczność właśnie upadku i ratowania jednego z nich.

                                                    I jeszcze raz zapytam: co takiego w wynikach finansowych BRE miałoby
                                                    niby wskazywać, że ten bank miałby upaść? Czy OF przekazało ci może
                                                    tę ezoteryczną wiedzę? Naprawdę jestem ciekawa, bo w gorszej niż BRE
                                                    systuacji jest ładnych parę banków w Polsce, i z taką wiedzą OF
                                                    wyrasta mi tu na Rasputina polskiej bankowości wink
                                                  • emka_waw Re: co z mbankiem ??? 30.01.09, 10:10
                                                    Chyba pomieszałaś dwa posty.

                                                    > Nie kreuje sie na znawce finansow, mowie co mi przekazal ekspert,
                                                    > kazdy moze miec swoje zdanie, Ty jak rozumiem konczylas finanse i
                                                    > pewnie wiesz jeszcze jak w Polsce funkcjonuje wdrazanie
                                                    > obowiazujacego prawa, ja sie nie znam, ale wydaje mi sie ze nie
                                                    > dziala to zbyt perfekcyjnie ....

                                                    Jeśli się nie znasz, to szukaj faktów, a nie "opinii" patykiem na
                                                    wodzie pisanych. Jak już wyżej ustaliliśmy, były w Polsce dwa upadki
                                                    banków: Częstochowa i Staropolski. Jeśli chcesz wiedzieć coś
                                                    konkretnego, to sprawdź (w prasie, w BFG), po jakim czasie od
                                                    ogłoszenia upadłości tych banków wypłacono ludziom depozyty (z góry
                                                    mówię - nie wiem, jak długo to trwało). Nie trzeba być "ekspertem od
                                                    finansów", żeby znaleźć takie infomacje. Podejrzewam, że google
                                                    będzie dobre na początek smile

                                                    > a co z tego ze bank nie upadl?

                                                    Z taką logiką, to co z tego że śnieg pada, na pewno jest lato...

                                                    > wyniki finansowe pokazuja ze cos jest nie w porzadku, wiec wole
                                                    sie
                                                    > zabezpieczyc...

                                                    Co_jest_nie_w_porządku? Chyba jedynie opinia "experta"...

                                                    Pięć-sześć lat temu BRE miało kilkaset milionów strat, przez parę
                                                    lat z rzędu. I nie zbankrutowało. Powiedz mi, co takie twój
                                                    natchniony ekspert widzi w ich wynikach, co sprawia, że BRE miałoby
                                                    zbankrutować mając kilkaset milionów zysków.

                                                    Swoją drogą jestem ciekawa, jakież to konta, kredyty i lokaty
                                                    doradza ci obecnie twój "ekspert" i ile będzie z tego miał prowizji.
                                                    Bo wydajesz mi się osobą, której bardzo łatwo coś wcisnąć...
                                                  • sorbek nie ma to jak rozgłaszać ... 30.01.09, 21:55
                                                    kompletnie niesprawdzone wiadomości

                                                    www.bfg.pl/u235/navi/27900
                                                    sprawdź sobie kochana dokładnie
                                                    wypłata następuje w terminie ogłoszonym przez Syndyka a potem przez kolejne 5
                                                    lat można wypłacić depozyty w siedzibie BFG.
                                                    Po 5 latach to się przedawniają roszczenia a nie można je dopiero wypłacać -
                                                    faktycznie zmień doradce bo albo to jakiś naciągacz albo tyś taka łatwowierna uncertain
                                                  • manna2008 Re: nie ma to jak rozgłaszać ... 31.01.09, 19:03
                                                    sorbek napisała:

                                                    > kompletnie niesprawdzone wiadomości
                                                    >
                                                    > www.bfg.pl/u235/navi/27900
                                                    > sprawdź sobie kochana dokładnie
                                                    > wypłata następuje w terminie ogłoszonym przez Syndyka a potem
                                                    przez kolejne 5
                                                    > lat można wypłacić depozyty w siedzibie BFG.
                                                    > Po 5 latach to się przedawniają roszczenia a nie można je dopiero
                                                    wypłacać -
                                                    > faktycznie zmień doradce bo albo to jakiś naciągacz albo tyś taka
                                                    łatwowierna :
                                                    > /

                                                    Jak rozumiem wielokrotnie sama korzystalas, przetarlas sciezke i
                                                    wyplacalas pieniadze...... to rzeczywiscie mi zaimponowalas, bo w OF
                                                    nie spotkalam takiej osoby wink)))))nie umywaja sie po prostu do
                                                    Ciebie wink)))

                                                  • sorbek Re: nie ma to jak rozgłaszać ... 01.02.09, 14:54
                                                    no w przeciwieństwie do ciebie podałam informacje ze strony BFG jakbyś
                                                    przeczytała ze zrozumieniem to moze byś miała coś wiecej do powiedzenia bo widać
                                                    ze chyba sama nie wiesz co piszesz - jesteś żenująca - i wiesz co dam ci rade
                                                    nie pogrążaj się bardziej
                                                    Bo nawet ja wiedziałam o tym żę mbank proponuje zmiany warunków kredytu a
                                                    kompletnie mnie to nie dotyczy ( zresztą przeczytałam to na forum przez ciebie
                                                    wklejonym ) dziewczyno w jakim ty świecie żyjesz nie masz pojecia o czym piszesz
                                                    a jeszcze na mie najeżdzasz. Sorry ale mam wrazenie ze rozmawiam z osobą któa
                                                    jest kompletnie niezorientowana w temacie a robi zamieszanie
                                                  • gogologog Re: co z mbankiem ??? 30.01.09, 22:25
                                                    > ale mi w Open Finance
                                                    > powiedzieli

                                                    To po poprzednich radach tych "specjalistów" jeszcze się niczego nie
                                                    nauczyłaś?????????????????
                                                    Ciągle się powołujesz na te autoryteta?????
                                                  • sorbek Re: co z mbankiem ??? 02.02.09, 10:03
                                                    no widzę ze ty nie wiesz nic na temat BFG ( ktoś wywalił mój post zatem piszę
                                                    ponownie )

                                                    BFG wypłaca pieniądze od razu po 5 latach to te depozyty się przedawniają i nic
                                                    już nie odzyskasz - proponuje nie chodź wiecej do Open Finance a poczytaj sama
                                                    www.bfg.pl/u235/navi/71
                                                    i nie ubliżaj mi bo czytałam wcześniejszą odpowiedź - tylko spokojnie zorientuj
                                                    się w temacie bo ten doradca albo jest niedouczony albo próbuje nabić cię w
                                                    butelkę - nie daj się mu tylko naprawdę poczytaj - jak można wypłacać depozyty
                                                    po 5 latach jak każdy chyba wie ze wierzytelności i roszczenia po 5 latach się
                                                    przedawniają - wiesz co powiem ci ze kompletny palant z tego doradcy możesz mu
                                                    ode mnie przekazać wink
                                                  • sorbek do manna2008 26.01.09, 13:26
                                                    dziewczyno uspokój sie narobiłaś paniki nie wiadomo o co owszem mbank jest
                                                    niesprawiedliwy ale nie histeryzuj
                                                    Poza tym co ma wspólnego wasza sprawa z mbankiem i oszczędnościami - wyluzuj
                                                  • manna2008 Re: Powiedźcie oczywiście... 31.01.09, 19:14
                                                    niedzwiedzica_sousie napisała:

                                                    > a nie możesz refinansować kredytu w innym banku??
                                                    > poza tym mBank proponował wszystkim przejście na libor+marża. ja
                                                    > skorzystałam z tej propozycji. ostatnio dostałam dwie obniżki
                                                    > oprocentowania.

                                                    A mozesz napisac cos wiecej, bo takie informacje ze proponowal
                                                    WSZYSKIM przekazujesz tylko Ty i rzecznik banku wink)) (to znaczy
                                                    przekazal ja w ubieglym tygodniu ale juz sie zaczyna z niej
                                                    wycofywac,
                                                    mozesz przeczytac o tym na stronach, ktore podalam wczesniej....)
                                                    W jaki sposob dostalas ta informacje? listem, komunikatem na koncie
                                                    czy jeszcze inaczej?

                                                    Poza tym ciekawi mnie jaka propozycje dostalas, to znaczy wiem ze
                                                    byly takie propzycje ale TYLKO dla osob ktre same sie zglosily do
                                                    banku, i z tego co wiem ZAWSZE klient na tym tracil, to znaczy
                                                    oprocentowanie bylo troche wyzsze niz to co sie mialo wczesniej.....

                                                    A moze Ty dostalas wtedy jakies lepsze warunki,to znaczy nie
                                                    podwyzszajace Twojego oprocentowania? to bylby prawdziwy
                                                    ewenement....

                                                  • niedzwiedzica_sousie Re: Powiedźcie oczywiście... 02.02.09, 09:08
                                                    odkąd miałam kredyt, raz na ok. 3 miesiące pisałam pismo z prośbą o
                                                    obniżenie oprocentowania. tak dla sportu. raz mi obniżyli, później
                                                    długo mnie ignorowali, w końcu przyszło pismo (pocztą) że proponują
                                                    przejście na libor+marża. poszłam do banku podpisać aneks,
                                                    powiedzieli mi, że teraz jest taka akcja, że wszyscy, którzy mają
                                                    kredyt z taką umową jak ja miałam, mogą przejść na nowe warunki, nie
                                                    wiem, jak inni mieli być o tym informowani. Dostałam wtedy bardzo
                                                    dobre warunki, nie powiem ci dokładnie ile ta marża wynosiła, ale
                                                    teraz mam oprocentowanie 1,97 więc jeśli wiesz ile jest libor, to
                                                    sobie odpowiesz. A podczas podpisywania aneksu też ta propozycja
                                                    była lepsza niż ówczesne oprocentowanie, choć niewiele.
                                                    mam kredyt 0d 2004 roku, byłam przez ten czas w openfinans,
                                                    expanderze i efekcie, nigdzie nie znaleźli mi lepszego
                                                    rozwiązania!!! jestem bardzo zadowolona z tego kredytu i obsługi od
                                                    początku do końca!
                                                  • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 26.01.09, 11:54
                                                    corrida_pl napisał:

                                                    > the_last_guardian_angel napisał:
                                                    >
                                                    > > Masz ciekawy sposób zmieniania tematu. Rozmawialiśmy o tym czy mogą być t
                                                    > acy
                                                    > > ludzie, którzy ot tak zrezygnują z dalszego płacenia ratek i czy bank pow
                                                    > inien
                                                    > > się przed tym zabezpieczać, a nie o ocenie moralnej takiej postawy.
                                                    >
                                                    > Słowo dobroduszny w Twoich "ustach" zabrzmiało naiwny...

                                                    I tak miało zabrzmieć... Jeżeli się popełniło jeden tragiczny błąd to trzeba
                                                    spróbować go naprawić. Jeżeli się konsekwentnie dalej brnie w gówno to jest się
                                                    skończonym kretynem.

                                                    > > Natomiast w kwestii moralnej, skoro tak Cię to interesuje...
                                                    > >
                                                    > > Uważam, lepiej raz się zeszmacić i nie dotrzymać zobowiązania niż zostać
                                                    > > niewolnikiem do końca swoich dni, a może także udupić swoje dzieci.
                                                    >
                                                    > > Chociaż ja bym to nazwał po prostu rozwiązaniem niekorzystnej umowy.
                                                    > >
                                                    > > W.
                                                    >
                                                    > No tak kredytobiorca rezygnuje z ratek i bank mówi, trudno... i odpuszcza... z
                                                    > pewnością

                                                    W Polsce nie, w Polsce odpowiada się całym majątkiem. Czyli za jeden podpis mogą
                                                    Ci zabrać wszystko co wypracujesz do końca życia, co dostaniesz i co ewentualnie
                                                    odziedziczysz.

                                                    Dlatego napisałem wcześniej o Meksyku, wspaniałe owoce, miły klimat, ciekawa
                                                    kuchnia. Naprawdę sympatyczne miejsce żeby zacząć życie od nowa. Wystarczy
                                                    trochę chęci i trochę umiejętności.

                                                    W USA, dla przykładu, idziesz do banku oddajesz klucze i zaczynasz życie od nowa.

                                                    > Jak widać nie pomyliłem się (odnośnie dobrodusznego i naiwności). To może
                                                    > zamiast się szmacić i pracować, zrobić jakiś przekręt itp i dzieci będą
                                                    > ustawione... tok rozumowania ten sam... (to taki przykład z serii 100 000/900 000)

                                                    A nie jest tak? Potrzebujesz przykładów?!

                                                    Natomiast jeżeli postanowiłeś zostać nowym szeryfem w miasteczku to proponuje
                                                    zacząć uzdrawianie kręgosłupów moralnych od miśków siedzących po krzakach i
                                                    skamlących o 50 PLN, od pielęgniarek wymuszających 10 PLN za noc opieki w
                                                    szpitalu, od tej całej bandy małych gnid, szmacących się za paczkę cukierków.

                                                    W.
                                      • the_last_guardian_angel Re: Powiedźcie oczywiście... 27.01.09, 07:03
                                        > Prognozowanie w długiej perspertywie to wróżenie z
                                        fusów. I naprawdę
                                        > > wiem o czym mówię bo studiowałam ekonometrię. Zbyt dużo zmiennych w
                                        > > tym równaniu smile
                                        >
                                        > Chyba KSW w Pcimiu Dolnym. Ale jakby nie patrzeć powinni Ci zwrócić czesne...
                                        > chociaż z połowę...

                                        > hmm nie ma za co zwracać czesnego,tym bardziej, że to państwowa uczelnia

                                        tym gorzej, pieniądze podatników spłonęły w kominku, a można było kogoś czegoś
                                        za to nauczyć...

                                        > bo koleżanka ma całkowitą rację.

                                        Popatrzmy jeszcze raz co pisze koleżanka:

                                        ---------------
                                        Teraz to jesteś mądry... 'anomalia'. A proszę mi pokazać analizę
                                        sprzed 5 lat, która przewiduje kryzys bankowy w USA i w jego wyniku
                                        spadek wartości złotówki. No... proszę!
                                        --------------

                                        I przeanalizujmy ten spadek wartości złotówki w wyniku kryzysu więc:

                                        2004-01-23 4.6925

                                        2009-01-23 4.3957 (*)(**)

                                        ależ draaaaaaaaastycznie spadło!!!

                                        * kurs średni EURPLN wg NBP

                                        ** co oczywiście nie najlepiej wróży tym, co gryzą palce czekając kiedy im w
                                        końcu odbije...

                                        W.
    • araceli Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 12:09
      duchess85 napisała:
      > Jak radzicie sobie ze wzrostem rat? Ja już nie wyrabiam... sad Od
      lipca mój
      > kredyt podrożał praktycznie o połowę...

      No ja mam pecha bo Libor aktualizują mi kwartalnie - oczywiście
      załapałam się na górkę i spadek będzie dopiero w lutym. A CHF
      postanowił sobie właśnie teraz bić kolejne rekordy - przekroczył
      3zł uncertain
    • serendepity Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 12:29
      Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze moge sobie sama przewalutowac zlotowki na
      franki kiedy mi odpowiada kurs, wiec nie musze kupowac ich po 3zl tylko moge
      poczekac na nizszy kurs lub jak juz bedzie nizszy to kupic wieksza ilosc na
      kilka rat.
      Takie dobrodziejstwo jest w Fortis Banku.
      • araceli Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 12:37
        serendepity napisała:
        > Ja jestem w tej dobrej sytuacji, ze moge sobie sama przewalutowac
        zlotowki na
        > franki kiedy mi odpowiada kurs, wiec nie musze kupowac ich po 3zl
        tylko moge
        > poczekac na nizszy kurs lub jak juz bedzie nizszy to kupic wieksza
        ilosc na
        > kilka rat.

        Wszystko fajnie tylko, że ratę musisz spłacic teraz a kurs prędko
        nie spadnie wink
          • serendepity Re: do zadłużonych w CHF.... 21.01.09, 16:29
            Jasne, ale przynajmniej sama podejmuje decyzje. Np jak CHF byl po 2zl to kupilam
            2500 Chf, ktore z powodzeniem starczylo na kilka rat. Ostatnio musialam niestety
            kupic po 2.70, ale nie byla to chyba zla decyzja patrzac na dzisiejszy kurs.
            Kupuje zwykle w po kilkaset frankow po roznych kursach i wychodzi mi przyzwoita
            srednia.

            Zawsze to lepiej niz zdac sie na kurs banku w danym dniu, zwlaszcza, ze
            niektorzy uwazaja, ze w dniu splat kredytow kurs w niektorych bankach jest
            zawyzany, np Deutsche Bank.
            • duchess85 Re: do zadłużonych w CHF.... 22.01.09, 11:55
              Robię to samo, też mam kredyt w Fortisiesmile Co do powyższych postów: doskonale
              zdaję sobie sprawę, że rośnie mi kapitał do spłaty. Ale co miałam zrobić? Teraz
              bym już tego kredytu w ogóle nie dostała... Czekam na ten cholerny libor
              (aktualizacja co 6 miesięcy:/). Dobrze że chociaż oprocentowanie było
              konkurencyjne i prowizja 0. Masakra. Wrzodów jak nic się w końcu nabawię smile
                • ppaszko Re: do zadłużonych w CHF.... 25.01.09, 12:26
                  Ja również ma 6m-cy ale jestem spokojny, uważam że do marca LIBOR nie będzie
                  większy niż obecnie a po I kwartale złotówka powinna zacząć się umacniać, ktoś
                  wyżej proponował zrobić symulację LIBOR 3,5% i frank po 3zł, a ja proponuje
                  również dla równowagi zrobić symulację LIBOR 1% i frank po 2,2-2,4zł. Kredyty
                  walutowe mają to do siebie że raz będzie lepiej a raz gorzej, natomiast patrząc
                  długoterminowo powinno się to lepiej opłacać niż kredyty w PLN (oczywiście jeśli
                  nie zdarzy się coś dziwnego smile
                • gogologog Re: do zadłużonych w CHF.... 02.02.09, 00:28
                  > > Czekam na ten cholerny libor
                  > > (aktualizacja co 6 miesięcy:/).
                  >
                  > O rany! U mnie są 3 miesiące i wydaje się to wieczność

                  Nie przesadzaj, zdolność masz 100% większą. Jakie znaczenie ma przy tym LIBOR
                  wink))))
            • serendepity Re: do zadłużonych w CHF.... 03.02.09, 11:05
              Za dwa dni schodzi moja rata, dzisiaj CHF po 3.08 w moim banku. Chyba nie
              wychodze tak zle na kupowaniu frankow sama smile (ostatni zakup po 2.70zl)

              Gorzej bedzie z nastepna rata, ale moze w ciagu miesiaca upoluje jakis dzien z
              niskim kursem.
    • iwonka55 Re: do zadłużonych w CHF.... 24.01.09, 22:41
      w ramach ciekawostki, artykul z sierpnia 2008:

      www.money.pl/banki/poradniki/artykul/masz;kredyt;we;frankach;nie;spiesz;sie;ze;splata,200,0,363208.html
      "Według Marka Rogalskiego, głównego analityka FIT DM, perspektywa powrotu kursu franka szwajcarskiego do poziomu 2,6 zł, jaki notowano trzy lata temu jest mało prawdopodobna.

      Jego zdaniem w ciągu najbliższych dwóch lat należy się raczej spodziewać, że notowania franka będą się poruszać w przedziale 2-2,2 zł lub w bardziej optymistycznym - dla kredytobiorców - scenariuszu mogą spaść nawet do poziomu 2 złotych.

      Podobnie uważa Marcin R. Kiepas, analityk XTB, który nie przewiduje, by w ciągu najbliższych dwóch lat frank szwajcarski kosztował więcej niż 2 zł 15 groszy."

      .....
      • kitek_maly Re: do zadłużonych w CHF.... 25.01.09, 14:22

        Hm chyba to były tylko ich pobożne życzenia. Choć faktycznie we wrześniu i
        październiku (mój, już z marżą banku) kurs CHF do spłaty wahał się w granicach
        2,15 - 2,25 zł, co mnie bardzo pozytywnie zaskakiwało. A, że zaciągałam kredyt
        po kursie ok 2,5 zł i taki kurs się utrzymywał ostatnio, to wyglądało to całkiem
        sympatycznie. No a potem nadszedł kryzys. wink
    • irima2 Re: do zadłużonych w CHF.... 27.01.09, 10:21
      Mi póki co rata wzrosła bo harmonogram dostaję co pół roku, więc
      jeszcze nie obniżyli mi oprocentowania. Jak to się stanie to rata
      spadnie mi o 800 zł (w stosunku do tego co płacę teraz) i będzie
      ciut niższa niż jak zaciągałam kredyt.
      Poza tym i tak płacę 1000 zł mniej niż gdybym zdecydowała się na
      PLN. Zaoszczędzoną różnicę co miesiąc wpłacam na osobne konto, żeby
      mieć na raty na czarną godzinę albo jak drastycznie wzrośnie mi rata.
    • trzydziestoletnia Re: do zadłużonych w CHF.... 29.01.09, 11:44
      Jak brałam kredyt 4 lata temu to frank był po 2,80, i przez te lata raczej był zawsze tańszy, dopiero ostatnio zdrożał, za to spadło oprcentowane więc nie odczuwam specjalnie różnicy. Razem ze mną kredyt na podbną kwotę brała koleżank w złotówkach, i do tej pory zawsze płaciła większą ratę o ok 100-200 zł. Mój kredyt nie jest b.wysoki (porównując z innymi), mieszkania w 2004r były jednak zdecydowanie tańsze, a ja do tej pory jestem b.zadowolona z franków.
    • iberia.pl zmiany oprocentowania kredytu 03.02.09, 17:43
      dostalam pismo z banku, ze oprocentowanie wynosi: 2,74.
      Zerknelam na poprzednie pisma i wygladalo to tak:

      12.2006 - 5,35
      01.2007 - 5,64
      03.2007 - 3,64
      04.2007 - 3,93
      07.2007 - 4,14
      10.2007 - 4,51
      12.2008 - 3,99
      01.2009 - 2,74

      A jak jest u Was?