16.12.10, 16:30
Byłam dziś świadkiem takiej sytuacji: Podchodzę do kolejki do kasy w tymże sklepie a tam z kierownikiem sklepu awanturuje się pewna pani. O co? Otóż chciała kupić olej z pestek winogron za 1.85zł- bo taka była cena. Cyt " nie róbcie ze mnie głupa - kupię olej za 1.85 i już. Krzyczała jak potłuczona. Pewnie bidne kasjerki musiały z własnej kieszeni dopłacić...Finału nie znam wink
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 16:46
      nie sadze, zeby kierownictwo zgodzilo sie na sprzedaz tegoz wlasnie oleju.
      zreszta w Biedronkach sa czytniki, wiec ta nierozgarnieta kobieta mogla sprawdzic cene.
      • mel-laa Re: Biedronka 16.12.10, 16:55
        No właśnie kierowniczka stała z tymże czytnikiem (cena oczywiście 11,85). A Babol zrobił fotkę telefonem i powiedział, że zapłaci w/g ceny. Dla mnie to zwykłe żerowanie na innych. Czym innym są praktyki marketów z niższymi cenami na półkach a innymi w kasie- wtedy przyznałabym pani rację...
        • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 16:59
          babka moze sobie fikac a i tak nic nie wskora.
          a takich wypadkach kierownictwo dzwoni do swoich przelozonych a oni na pewno nie wyraza zgody na sprzedaz towaru po tak zanizonej cenie, bo jakas tam cwaniara sie awanturuje.
          • slonko1335 Re: Biedronka 16.12.10, 18:37
            >babka moze sobie fikac a i tak nic nie wskora.
            Chrzanisz. Mają obowiązek sprzedać mi po cenie jaka widnieje na etykiecie w sklepie przy towarze to nie jest aż taki świeży przepis, jeżeli mieliście inne praktyki to łamaliście prawo i wykorzystywaliście niewiedzę klientów.
            Wielokrotnie kupiłam towar za cenę jaka była przy produkcie lub na nim naklejona mimo, że zupełnie inna była na czytniku i przy kasie. Mało tego w tesco kiedyś była zasada że jak przy kasie policzyło więcej niż to co było na metce to oddawali podwojoną różnicę. Kupowaliśmy piwo na imprezę, stało w trzech różnych miejscach w każdym z nich była inna cena przy nim napisana. Przy kasie skasowało oczywiście najwyższą-bez żadnego problemu zwrócono nam podwojoną różnicę w punkcie obsługi (oczywiście różnicę od najniższej ceny z etykiety jaka widniała w sklepie) przepraszając że wprowadzono nas w błąd a była to już spora kwota.
            Wczoraj w carrefourze były w promocji książki za złotówkę, kupiłam ich 20, cena była naklejona na każdej i leżały w oznaczonym miejscu że to promocja, oczywiście przy kasie na kilka była inna cena po kodzie, kasjerka do razu uprzedziła że niestety to często sie zdarza i od razu kazała iść do punktu obsługi po odbiór kasy.
            • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 18:45
              co do lamania prawa, no to sorry, bo pracownik w takim sklepie jest tylko pionkiem i on z tego zadnych korzysci nie mabig_grin
              nie wiesz, co pitolisz a pitolisz, jak potluczona;D
              • slonko1335 Re: Biedronka 16.12.10, 18:48
                wiesz co to są prawa konsumenta? ustawa? jak się postępuje niezgodnie z nią to się łamie prawo-aż dziw że takie oczywistości dorosłej babcie trzeba tłumaczyć jak czterolatce...
                • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 18:53
                  mnie Twoje wyklady nie sa do niczego potrzebne, bo jak juz pisalam, duzo rzeczy sie w tym zawodzie naogladalam i wiec, jacy potrafia byc kliencitongue_out
                  rozumiem tez, ze jestes podobnego pokroju, jak wyklocajaca sie pani o olej z pestek winogron za 1,85 zlsmile
                  wszystko jestem w stanie zrozumiec, ale takich ludzi rozumiec nie chce.
                  dla mnie to zwylki naciagacze, ktorzy z gowna krew by wyssali i tyle na ten temat z mojej strony.
                  • slonko1335 Re: Biedronka 16.12.10, 19:04
                    rozumiem tez, ze jestes podobnego pokroju, jak wyklocajaca sie pani o olej z pe
                    > stek winogron za 1,85 zlsmile
                    a jakiego pokroju jest ta pani? co sobą reprezentuje wiedząc jakie ma prawa i próbując je egzekwować? oczywiście ciągle zakładam że cena na etykiecie widniała 1,85
                    • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 19:09
                      czyli nie zrozumialas...
                      no coz, najwidoczniej taka idotka, jak ja, nie wytlumaczy Ci tego tak, jakbys tego chciala, wiec szkoda mojej energii na klepanie w klawiaturebig_grin
                  • asia_i_p Re: Biedronka 16.12.10, 19:53
                    Im więcej ludzi będzie się kłócić w takiej sytuacji, tym rzadziej markety będą się "mylić". Najczęściej to nie są pomyłki, tylko świadoma sztuczka - jakaś połowa łyknie w takiej sytuacji 11,85, bo im będzie wstyd się kłócić, druga połowa odłoży na półkę. Wykłócający się i blokujący przez to kasę mogą sprawić, że proceder przestanie się opłacać. Jestem za.
                    • gazeta_mi_placi Re: Biedronka 17.12.10, 09:45
                      Dokładnie.
                      W Polsce jak chcesz egzekwować swoje prawa uchodzisz za "durną babę" i "pieniaczkę".
                      • bacha1979 Re: Biedronka 17.12.10, 09:52
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Dokładnie.
                        > W Polsce jak chcesz egzekwować swoje prawa uchodzisz za "durną babę" i "pieniac
                        > zkę".
                        >
                        >
                        Parafrazując odpowiedź deodymy- tylko u ludzi jej pokroju.
          • pitahaya1 Zanim zaczniesz kogoś obrażać: 17.12.10, 09:04

            Przeczytaj, zanim nazwiesz kogoś cwaniarą:

            ROZPORZĄDZENIE MINISTRA FINANSÓW
            z dnia 10 czerwca 2002 r.
            w sprawie szczegółowych zasad uwidaczniania cen towarów i usług oraz sposobu
            oznaczania ceną towarów przeznaczonych do sprzedaży.

            § 9. 1. Towary przeznaczone do sprzedaży detalicznej oznacza się, z
            zastrzeżeniem ust. 2, cenami w sposób bezpośredni na poszczególnych
            egzemplarzach lub na ich pojedynczych opakowaniach, metodą uniemożliwiającą
            łatwe usunięcie oznaczenia.

            2. Za równoznaczne ze spełnieniem wymogu oznaczenia ceną, w rozumieniu ust.
            1, uznaje się oznaczenie kodem kreskowym towaru oferowanego w miejscu
            sprzedaży detalicznej, dostosowanym do samoobsługi kupujących, przy łącznym
            spełnieniu następujących warunków:

            1) towary nieoznaczone ceną zostaną opatrzone wywieszkami, zawierającymi
            informacje, o których mowa w § 3 ust. 1 i 2, w tym także o cenach
            jednostkowych,

            (...)


            *5) cena towaru odczytana na podstawie kodu kreskowego nie może być wyższa
            od ceny uwidocznionej przy identycznym towarze
            *

            -----------

            www.ih.katowice.pl/strona.php?co=podstrona&id5=51&id_link=5&kat=Prawa%20konsumenta&PHPSESSID=6d344937
            www.fakt.pl/Kupuj-w-sklepie-za-cene-z-polki-,artykuly,83564,1.html
            Chyba nie chcesz, żeby ktos nazwał Cię typową cwaniarą z Biedronkismile))
    • taka-sobie-mysz Re: Biedronka 16.12.10, 17:27
      Jeśli faktycznie była taka cena i dotyczyła ona tego właśnie oleju, to sklep miał obowiązek sprzedać jej ten olej po tej właśnie cenie, nawet jeśli taka cena była skutkiem nieuwagi pracownika (brak jednej cyfry).

      A ematki powyżej mądrujące się, że sklep nie musi jej tego sprzedać informuję, że takie jest prawo i sklep jednak musi.

      Co innego, jesli kobieta spojrzała na cenę od innego produktu. Wtedy oczywiście sklep nie sprzedaje w tej cenie.

      Ale z posta raczej wnioskuję, że spojrzała dobrze, skoro była mowa o robieniu zdjęć tejże ceny.
      • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 17:31
        moja droga, swojego czasu pracowalam w tym, zawodzie, jak tez w Biedrze wiec akurat wiem, co pisze.
        takich cwaniar/cwaniaczkow codziennie maja oni tam na peczki.
        w takich duzych sklepach sa czytniki, cene mozna sprawdzic.
        • krapheika Re: Biedronka 16.12.10, 17:38
          Chyba dawno temu pracowalas,ten przepis nie jest az tak starytongue_out
          Nie ma obowiazku uzywania czytnikow,one sa po to,by uzywac gdy cena przy produkcie jest niewidoczna,malo czytelna,albo jej nie ma.Chyba musialoby kogos mocno walic w glowke,by kazdy artykul z wypelnionego wozka skanowal po to by stwierdzic czy to co napisali obok produktu jest prawdatongue_out
          • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 17:44
            pracowalam tam 4 lata temu i nic mi nie woadomo o tym, zeby cos pod tym wzgledem sie zmienilo.
            znam kilka osob, ktore tam pracuja i od nich wiem oraz bywam swiadkiem roznych awantur z udzialem klientow, ktorym cos tam sie wydaje.
            i juz nie przesadzaj, ze ceny kazdego produktu klienci musieliby sprawdzac, bo mnie sie takie rzeczynie zdarzaja.
            ide na zakupy do wiekszego sklepu, mam watpliwosci co do ceny, ide do czytnika, sprawdzam i po klopocie.
            a jesli sie klientowi ceny sprawdzac nie chce ( bo nie musi, nie ma takiego obowoazku), niech ma pretensje sam dla siebie.
            nikt tez nie bedzie doplacal do interesu tylko dlatego, bo cos sie tam komus wydaje a babka musi byc mocno trzasnieta, jesli chce olej z pestek winogron kupic za jedyne 1,85zlbig_grin
            • lola211 Re: Biedronka 16.12.10, 17:58
              Czytniki nie zawsze dzialaja , to raz.Po drugie- bledna cena gdziekolwiek to wina sklepu ,a nie klienta.
              • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 18:38
                jak zyje, moze ze dwa razy nie dzialam mi czytnik, kiedy to chodze po sklepach a zawsze mozna podejsc do obslugi i poprosic o sprawdzenie danej ceny towaru.
                dla chcacego nic trudnego, naprawde.
                ja tez jestem klientka sklepow i nie umre, jesli sprawdze cene na czytniku a jesli nie dziala, poprosze o to pracownikow.
                w moim miasteczku jest 7 duzych sklepow/marketow i jakos wszedzie te czytniki dzialajabig_grin
                • jowita771 Re: Biedronka 16.12.10, 18:44
                  Ale klient nie ma obowiązku latać do czytnika. A poza tym, nawet, jeżeli pójdzie i sprawdzi, że cena inna, to i tak ma prawo kupić po cenie z półki. Niepotrzebnie się upierasz, bo nie masz racji.
                  • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 18:45
                    no to niech nie lata, ale pozniej niech ma pretensje sam do siebie.
                    proste.
                    • jowita771 Re: Biedronka 16.12.10, 18:52
                      Deodyma, udajesz idiotkę czy nie udajesz?
                      Ma prawo nie latać i kupić w takiej cenie, jaka jest na półce. Sklep sobie może ustalić wewnętrzny regulamin, ale musi być on zgodny z prawem obowiązującym w Polsce, a prawo tu jest jednoznaczne. Aż dziwne, że nie możesz tego pojąć.
                      • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 19:01
                        alez Jowito, kasjer/pracownik sklepu w tej kwestii nie ma tu nic do gadania i wszystko zalezy od kierownictwa a wlasciwie od przelozonych tego kierownictwa, bo i oni tak naprawde nawet w takich sprawach kontaktuja sie z "gora", od ktorej zalezy, co z tym fantem zrobic.
                        naprawde sadzisz, ze oni sie przajma tym, ze straca jednego klienta?
                        tam codziennie full ludzi robi zakupy, wiec nie bedzie ten, przyjdzie inny.
                        reszta tylko robi, co do nich nalezy i nawet jesli przy mojej kasie bedzie pieklil sie klient, ja nie moge zrobic nic, tylko wezwac kierownika.
                        ja nawet nie mam prawa z taka osoba dyskutowactongue_out
                        co ja sobie mysle, to juz moge zatrzymac tylko dla siebiesmile
                        • jowita771 Re: Biedronka 16.12.10, 19:06
                          Myślę, że klientowi wali, co pani kasjerka o nim myśli, a on, jak się uprze, to kupi za cenę z półki i foch pani kasjerki ani nawet samego kierownika na nic się tu nie zda.
                        • slonko1335 Re: Biedronka 16.12.10, 19:07
                          nie nic nie zależy od kierownictwa bo to REGULUJE USTAWA-takie jest prawo czy kierownictwu się to podoba czy nie-jesteś w stanie to pojąć???
                          • jowita771 Re: Biedronka 16.12.10, 19:11
                            Nie trafisz. Ostatnio miałam do czynienia z panią przedszkolanką mojej córki, do której też nie dociera, że dyrekcja przedszkola może ustalić regulamin w granicach obowiązującego prawa. I tłumaczyłam babie, a ona dalej swoje, że ustawa to jedno, ale dyrekcja zdecydowała inaczej. To jest jakieś ograniczenie, nie wiem, czy to się leczy.
                      • slonko1335 Re: Biedronka 16.12.10, 19:03
                        Obawiam się, że nie udaje. Ludzie jej piszą, piszą a ta dalej swoje bez sensu...
                        • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 19:06
                          nie bede juz dluzej sie maskowac...
                          jestem idiotka, do czego przyznaje sie bez biciabig_grin
                          a teraz sobie na mnie pouzywajcietongue_out
                          • jowita771 Re: Biedronka 16.12.10, 19:07
                            Maskowałaś się dość nieudolnie...
                            • bacha1979 Re: Biedronka 17.12.10, 09:38
                              jowita771 napisał:

                              > Maskowałaś się dość nieudolnie...


                              big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                            • gazeta_mi_placi Re: Biedronka 17.12.10, 09:51
                              big_grin
                        • jowita771 Re: Biedronka 16.12.10, 19:08
                          No, jak grochem o ścianę.
                    • lola211 Re: Biedronka 16.12.10, 18:53
                      Ty masz podejscie jak sklepowa za komuny, daje slowo.
                • mama303 Re: Biedronka 16.12.10, 18:46
                  I tak zawsze i wszystko sprawdzasz na czytniku?
                  • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 18:49
                    moja droga, jestem na tyle rozgarnieta osoba, ze orientuje sie w cenach, sa metki, kody kreskowe i sprawdzam tylko i wylacznie na czytnikach cene towaru, do ktorego nie ma aktualnej ceny.
                    proste.
                    • mama303 Re: Biedronka 16.12.10, 19:28
                      Proste, a jak ta aktualna cena okaże sie wyższa przy kasie to.......którą płacisz?
                    • pitahaya1 Re: Biedronka 17.12.10, 09:08
                      A jeśli masz cenę makaronu 4,30 a przy kasie masz 4,45zł?
                      Zgodnie z tym co piszesz, metka była, czyli powinnaś zapłacić z uśmiechem na ustach mimo, iż właśnie ktoś Cię w bambuko zrobiłsmile

                      Ja nie mówię o sytuacjach podejrzanych, kiedy to olej z pestek winogron ma cenę 0,99zł. Ale róznicy kilkunastu groszy na produktach nie zauważę.

                      Wielokrotnie zwracałam uwagę na różnicę w cenie i ZAWSZE dostawałam zwrot róznicy. I wisi mi zdanie kasjerki tak jak je wisi to, że sklep chce mnie w kobylkę zrobić.

                      Na jednym koszyku (kilkanaście produktów) miałam różnicę w cenie rzędu kilkunastu złotych.
                • lola211 Re: Biedronka 16.12.10, 18:48
                  A mnie sie zdarza.Nie dziala czytnik albo nie wyswietla ceny danego produktu.Nie dalej jak wczoraj mialam taka sytuacje.
                  Sklep jest dla mnie, nie ja dla niego.W kazdej chwili moze stracic klienta.Dlatego dla mnie oprócz cen wazna jest atmosfera i podejscie do klienta.To sklep ma sie tłumaczyc z rozbieznosci, a nie ja biegac do czytnika czy za pracownikiem- smiechu warte.
                  Byc moze w biedronce sa inne standardy i tam klient to potencjalny złodziej.
            • krapheika Re: Biedronka 16.12.10, 18:02
              Przepis z tego co wiem ma kolo 2lat.Widzisz roznice miedzy naciaganiem,a pomylka pracownika,jesli kobieta miala zdjecia tej ceny znaczy,ze takowa byla i nic jej sie nie wydawalo.Ich pech,ze sie rypneli,musza sprzedac.
              • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 18:35
                mnie to bimba, czy bedziecie sprawdzac te ceny na czytnikach, czy tez nie, ale jak autorka sama zauwazyla, trzeba miec tupet, zeby wyklocac sie o cene tegoz oleju, zupelnie racji nie majac, gdzie najzwyklejszy olej nawet w Biedrze chyba, kosztuje 3,99 zlbig_grin
                nie takich scen jestem na codzien swiadkiem w sklepach i widze, co wyrabiaja klienci.
                naprawde myslicie, ze klientowi wszystko wolno?
                oj, bardzo sie mylicie, bardzotongue_out
                • slonko1335 Re: Biedronka 16.12.10, 18:39
                  trzeba miec tupet, zeby wyklocac sie o cene tegoz o
                  > leju, zupelnie racji nie majac,

                  ależ miała rację, miała prawo go kupić za cenę jaka widniała na etykiecie to nie jej problem że ktoś się pomylił.
                  • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 18:43
                    alez moja droga, jakaz masz pewnosc, ze taka cena rzeczywiscie widniala na etykiecie?
                    sorry, ale ja w takie cuda nie wierze i zbyt wiele rzeczy w ciagu ponad 10 lat widzialam, wiem do czego ludzie sa zdolni.
                    to tyle.
                    • slonko1335 Re: Biedronka 16.12.10, 18:47
                      a przepraszam ale zakładam, że taka widniała skoro na to się kobieta powołała, jeżeli nie i baba miała oczopląs lub niedowidzenie to fakt może sobie fikać...
                • mama303 Re: Biedronka 16.12.10, 18:41
                  Nie bardzo się mylą, zwłaszcza że to może działać w druga stronę czyli sklep celowo wprowadza klienta w błąd wabiąc niska ceną a potem w kasie okazuje sie że cena wyższa. Obowiązuje cena wystawiona przy produkcie na półce. jak się sklep rypnął, jego strata.
                • jowita771 Re: Biedronka 16.12.10, 18:42
                  To Tobie się wydaje, że sklepom wolno wszystko, a to też błąd tongue_out
                  Cena z półki jest obowiązująca.
                  Poczytaj sobie:
                  www.legeo.pl/porady/pytanie/6766/jaka-cena-obowiazuje-przy-zakupach-produktu-cena-produktu-wystawionego-na-polce-witrynie-sklepowej
                  • deodyma Re: Biedronka 16.12.10, 18:47
                    no wlasnie, nie wolno im wszystko, wszak wciaz sie mowi "klient nasz pan", nieprawdaz?
                • krapheika Re: Biedronka 16.12.10, 21:28
                  Trzeba miec tupet kazac ludziom latac do czytnikow z kazda pie...tongue_out
                  To,ze pracowalas 10lat w sklepie nie oznacza,ze jestes nieomylna to raz, dwa zycze,by cie czytnik oszukal,zdarza sie i bys zapalcila 2razy wiecej niz pokazal,ciekawa jestem czy wtedy przelknelabys strate kasy,bo to trzeba miec tyupet,by dochodzic swoich praw.
                  • hanna26 Re: Biedronka 16.12.10, 23:44
                    Dajcie spokój, przestańcie jej tłumaczyć, przecież widać, że baba kompletnie nic nie rozumie. Chyba za długo pracowała w sklepie/sklepach i od tego zupełnie zgłupiała.
        • ykke Re: Biedronka 17.12.10, 08:26

          deodyma napisała:

          > moja droga, swojego czasu pracowalam w tym, zawodzie, jak tez w Biedrze wiec a
          > kurat wiem, co pisze.
          > takich cwaniar/cwaniaczkow codziennie maja oni tam na peczki.
          > w takich duzych sklepach sa czytniki, cene mozna sprawdzic.
          >

          Chyba niepoważna jesteś. Nie będzie baba ze wszystkim biegac do czytnika, żeby miec pewnośc, że nikt się nie machnął przy etykietach cenowych. Tak samo nie musi wiedziec, ze olej z pestek winogron nigdy i nigdzie nie bedzie kosztował tak tanio. Taką cenę podali i za taką ona ma prawo zakupic towar.
          Miałam taką sytuację w Żabce-wafle ryżowe w promocji-nawet taka większa ta cena była. Wzięłam cos jeszcze i w kasie jakoś dużo wychodzi. wiec pytam, dlaczego, skoro wafle po tyle sa. Ona mi mówi, że widocznie koleżanka nie ściągnęła promocji. Zapłaciłam wyższą kwotę, powiedziałm, że tak sie nie robi i baba przyznała mi rację mówiąc, że gdybym sie uparła, to ona musiałaby mi sprzedac taniej ten produkt-tak, jak mówi etykieta.

          Izka

          "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
        • kepucha Re: Biedronka 19.12.10, 15:02
          Skoro są czytniki, to po co naklejać cenę?
          Ja korzystam z czytnika wtedy, kiedy nie mogę znaleźć ceny do produktu.
          Sugerujesz, że nawet jeżeli cena jest naklejona na produkcie to mam ją sprawdzać w czytniku? I tak z każdym produktem? Chyba bym zakupy robiła sto milionów godzin.
          Z całym szacunkiem dla pracujących, jak się wyrażasz, "w tym zawodzie", ale popełniono błąd (każdemu się zdarza i nie chce mi się wierzyć, że pracownikom Biedronki nie). Czemu za błąd pracownika ma płacić (dosłownie i w przenośni) klient?
      • iwoniaw Dokładnie n/t 16.12.10, 17:31
      • jot.em.ka Re: Biedronka 16.12.10, 17:32
        Dokładnie tak - mało kto ma świadomość, ale taka jest prawda. Obowiązuje cena, która znajduje się na etykiecie przy produkcie. Klient nie ma żadnego obowiązku używać czytników a sklep natomiast ma psi obowiązek sprzedać towar po cenie na etykiecie.
      • krapheika Re: Biedronka 16.12.10, 17:34
        To prawda,racje ma ta pani.Jesli podali zle cene to jest to pech sklepu.Sklep ma obowiazek sprzedac produkt po takiej cenie jaka byla przy tym produkcie podana.To,ze sie pracownik pomylil,nikogo nie interesuje,bo jest to wprowadzanie kleinta w blad,niecelowo,ale jednak.jak jej nie sprzedadza po cenie jaka wisiala to moga sie spodziewac problemow.
    • mel-laa Re: Biedronka 16.12.10, 17:52
      Może i racja ale tam po prostu zabrakło czy odpadła "1". Może ja głupia jestem ale nie miałabym tupetu się wykłócać. Przecież zwykły olej kosztuje ponad 4 zł.
      • krapheika Re: Biedronka 16.12.10, 18:03
        Mogla byc promocja od promocji,promocja poganiana,czasem serio mozna w sklepach znalezc super promocje co czlowiek oczom nie wierzy,ze to mozliwe.
      • gryzelda71 Re: Biedronka 16.12.10, 18:33
        Tu nie o tupet chodzi.Cena widniejąca na półce jest ceną obowiązującą.I mam nadzieję,że pani dopięła swego.
    • jowita771 Re: Biedronka 16.12.10, 18:17
      Miałam taką sytuację w sklepie i napisałam doi Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta. I dostałam od niego odpowiedź:

      Witam!
      Proponuję bezpośrednio skontaktować się z tej sprawie z Inspekcją Handlową w
      X, której delegatura mieści się przy ul. Sobieskiego 17 (tel ...). Inspekcja Handlowa sprawuje ustawowy nadzór nad oznaczaniem towarów
      ceną i posiada w tym zakresie uprawnienia kontrolne. Dodam jedynie, że Panią
      obowiązuje cena uwidoczniona na towarze, a nie przy kasie, stąd jeżeli
      dochodzi do takiej sytuacji należy spisać jakąkolwiek notatkę lub złożyć
      pisemną reklamację, a w przypadku odmowy zwrotu równicy ceny, proszę o
      wystąpienie do Rzecznika lub Inspekcji Handlowej.
      Adam Iksiński
      Miejski Rzecznik Konsumentów

      Pozmieniałam dane pana i dane adresowe, żeby nie było widać, o jakie miasto chodzi ;P
      • verdana Re: Biedronka 16.12.10, 18:47
        Mój syn, zdecydowanie niepełnoletni i wyglądający łagodnie - więc personel na pewno się go nie przestraszył - w Empiku wziął z półki grę w cenie 49 zł. Przy kasie okazało się, że kosztuje 99 zł. Syn wskazał na matke - bez slowa sprzedano mu grę po niższej cenie. Bo taki jest obowiązujący przepis.
        • lola211 Re: Biedronka 16.12.10, 18:49
          Bo to jest cywilizowany sklep.
    • deodyma Re: do autorki watku:) 16.12.10, 19:16
      jak widzisz, forumowiczki stanely po stronie klientki, wiec mozna teraz sobie wyobrazic, jak same zachowuja sie w takich przybytkach, jak Biedronka, Hipermarkety, Markety oraz inne sklepy, gdy cena im sie nie podoba a chca przyoszczedzic na danym zakupiebig_grin
      one nie musza sprawdzac ceny na czytnikach, maja tego pecha, ze im one nie dzialaja, one nie maja obowiazku, bla bla bla...
      az dziw, ze mnie ani mezowi takie sytuacje sie nie przytrafiajabig_grin
      masakra.
      z mojej strony to juz wszystko i dziekuje za uwagetongue_out
      • izabellaz1 Re: do autorki watku:) 16.12.10, 19:31
        Jeśli wprowadzona jest do kompa cena niższa, to sklep ma obowiązek sprzedać towar po niższej cenie - nawet jeśli cena została wprowadzona błędnie.
        Ja tak kiedyś miałam z butami. Wybrałam buty i poszłam do kasy. Pani "piknęła" towar i wyświetliła się cena 29 zł...Cena była dużo wyższa więc poprosiłam, żeby pani sprawę wybadała właśnie po to, żeby nie musiała pokrywać tego z własnej kieszeni. Pani po kilku minutach wyjaśniania oświadczyła, że skoro taka cena wyskoczyła, to nawet jeśli była błędna, to mam tyle zapłacić smile

        I raz w hipermarkecie tak było. Zrobiłam zakupy na jakieś 350 zł i pani pikała towar i pikała i w sumie wyszło...2 grosze...przyszedł nawet kierownik. Cóż...mieliśmy prezent, bo tyle pokazało na kasie big_grin
      • angazetka Re: do autorki watku:) 16.12.10, 19:51
        > jak widzisz, forumowiczki stanely po stronie klientki, wiec mozna teraz sobie w
        > yobrazic, jak same zachowuja sie w takich przybytkach,

        Szarżzujesz dalej? tongue_out
        Nie wiem, skąd ten wniosek - że skoro stanęły po stronie klientki, to się awanturują w sklepach. Po prostu - niesamowita rzecz - znają prawa klienta. Pisało ci kilka osób, że sklep ma obowiązek sprzedać towar po cenie, jaka widnieje przy produkcie. PRZY PRODUKCIE, a nie w kasie, w czytelniku czy w umyśle kierowniczki zmiany. To nie jest trudne do zrozumienia.
      • gryzelda71 Re: do autorki watku:) 17.12.10, 08:50
        Ale dlaczego nie pojmujesz,że cena na półce jest obowiązująca.Ja nie muszę ganiać i każdy towar skanować.Zwykle robi się to jak nie można na półce znaleźć ceny,a nie żeby potwierdzić.
        Wypowiadasz sie jak pracownik,a ja jako klient.Tylko nie masz racji,bo ja nie muszę ponosić odpowiedzialności za twój błąd.
      • lola211 Re: do autorki watku:) 17.12.10, 11:18
        A ty jestes frajerka, ktora daje sie sklepom naciągac.
        Dziekuje za uwage.
    • panna.w.paski Re: Biedronka 16.12.10, 19:21
      Czyli, podsumowując, bo mój mały łebek tego nie ogarnia:
      powiedzmy takie piwo ma 3 różne ceny:
      - na puszce naklejona cena 4 zł
      -stoi właściwie na półce, na półkowej etykiecie widnieje cena 3 zł
      - przy kasie pani podlicza mi 5 zł

      Która z tych cen jest w takim razie prawidłowa?
      • muminek1506 Re: Biedronka 16.12.10, 23:48
        najbardziej korzystna dla klientawink
        • sharp-spike Re: Biedronka 17.12.10, 00:54
          Ty Deodyma chyba to inteligencja nie grzeszysz.

          Przepisy mowia, ze towar ma byc sprzedany za cene ktora jest na towarze. Jezeli sklep popelnil blad, (bo pewnie mial takich pracownikow jak Deodyma), to poniesie strate, proste jak budowa cepa.
          Dlaczego niby klient mialby stracic nie przez swoja pomylke?
          Poza tym nie kazdy jest na tyle obryty aby znac wszystkie ceny sklepow dyskontowych. Olej za 4zl??? Hahaha dobre. Nie zajmuje sie pie...mi, nie jestem sprzedawca tego sklepu.
          Zamiast spedzac czas na oszczedzaniu i liczeniu zlotowek skup sie na zarabianiu.



          • deodyma Re: Biedronka 17.12.10, 01:08
            ojej, alescie sie wszystkie porozpisywalybig_grin
            kochanie, od kilku lat nie jestem pracownikiem tego sklepu i wracac juz tam, nie zamierzam,zeby nie miec do czynienia z takimi porabanymi klientkami, jak Wysmile
            a ze wiem, co i ile koszuje, to dlatego, bo widze, jak robie zakupy w roznych sklepach, nie tylko w Biedroneczce, wiec juz sie tak nie podniecaj.
            zapomnialam tez dodac, ze w takim sklepie cene do systemu wprowadza kierownik, nie pracownik typu kasjer-sprzedawcabig_grin
            a teraz zeby nie podnosic cisnienia paniom, ktore awanturuja sie zapewne przy kasie o kazda jedna rzecz, ktorej ceny im sie nie podobaja ( bo po co maja sprawdzac ceny na polkach, czytnikach, nie maja takiego obowoazku, nie chce im sie zajmowac takim i pie...mi itp...), znikam juz na dobre.
            • angazetka Re: Biedronka 17.12.10, 08:11
              A nie prościej byłoby napisać "Tak, nie miałam racji"? Nie musiałabyś znikać tongue_out
              • deodyma Re: Biedronka 17.12.10, 08:23
                niedoczekanie.
                a spac chyba kiedys musialam isc, co niebig_grin
                na przyszlosc radzilabym zwracac uwage na ceny, nie lazic miedzy poleczkami bezmyslnie a potem sie wyklocac o pare groszy, bo sprawdzic sie ceny na polce nie chcialo, badz nie umiebig_grin
                zreszta tu wiekszosc to jakies sieroty, ktorym albo czegos sie nie chce, albo czytniki sie psuja i jezyka chyba tez nie maja, bo ciezko o cokolwiek zapytac...
                tragedia.
                w sumie to teraz sie nie dziwie, ze te nasze spoleczenstwo takie klotliwesmile
                no coz, jak juz napisalam gdzies wyzej, szkoda mojej energii na tlumaczenie.
                • angazetka Re: Biedronka 17.12.10, 08:49
                  > niedoczekanie.

                  A innym zarzucasz kłótliwość tongue_out
                  I nadal udajesz, że nie wiesz, że sklep MUSI sprzedać towar po cenie, która jest na półce, choćby wszystkie czytniki świata (oraz Deodyma) mówiły inaczej.
                  • sharp-spike Re: Biedronka 18.12.10, 21:11
                    Nie probuj jej tlumaczyc niczego, bo i tak nic nie zrozumie.
                    Jak brakuje jej argumentow, wylatuje mi tu z 'Kochanie...'
                • gryzelda71 Re: Biedronka 17.12.10, 08:56
                  > na przyszlosc radzilabym zwracac uwage na ceny, nie lazic miedzy poleczkami bez
                  > myslnie a potem sie wyklocac o pare groszy, bo sprawdzic sie ceny na polce nie
                  > chcialo, badz nie umiebig_grin

                  W przyszłości radziłabym,aby osoby wkładające ceny na półki nie gadały z ochroną czy rozmyślały co zrobią jak wróca do domu,to nikt nie będzie się potem przy kasie czepiał.
                  Bo pomyłka sprzedawczyni jest tu początkiem afery,nie sądzisz?
                • skanke Podstawy: 17.12.10, 09:10
                  Kodeks cywilny: "Art. 543. [Oferta sprzedazy] Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży". Oznacza to tyle, że jeśli w sklepie jest wystawiony na widok publiczny towar (np. wystawa sklepowa) i jest na nim cena to stanowi ofertę.

                  prawa-konsumenta.wieszjak.pl/prawa-konsumenta/84028,Ktora-cena-jest-prawidlowa.html dokładniej, czyli warto się wykłócać!
                  • bacha1979 Re: Podstawy: 17.12.10, 09:40
                    Taa deodymie wytłumaczysz...
                    • gazeta_mi_placi Re: Podstawy: 17.12.10, 09:47
                      To dość prosta kobieta, szkoda klawiatury...
                • krapheika Re: Biedronka 17.12.10, 10:18
                  Nom Polacy zacofani,bo nie chca podejsc do czytnikowi sprawdzic, a Niemcy jeszcze bardziej zacofani,bo czytnikow praktycznie nie ma,wiecnie uzywaja.Chyba dwa razy widzialam takowy.
            • gryzelda71 Re: Biedronka 17.12.10, 08:54
              Widzisz w tym konkretnym przypadku pani sprawdziła cenę na półce.A że ktoś się zagadał,zagapił,zamyślił wpisując cenę cóż nie pani wina.
    • baba06 Re: Biedronka 17.12.10, 08:49
      to się często zdarza,że towar ma inną cenę w kasie niż na półcesad niestety podejrzewam,że w kasie zawsze ma cenę wyższą....i jak człowiek/klient/kobieta/ematka kupuje jeden, czy dwa produkty to jest się w stanie zorientować,że coś nie grasad, ale jak pakuje cały kosz zakupów, to niekoniecznie musi pamiętać wszystkie ceny i dopiero później okazuje się,że coś z cenami jest nie taksad, miałam tak i w tesco i w carrefoursad

      i oczywiście potwierdzam,że klient płaci cenę taka jak na półce przy towarzesmile
      • pitahaya1 Re: Biedronka 17.12.10, 09:20
        Kiedyś przede mną stala pani, która na kartce, przy liście zakupów miała spisane ceny z półek. Obsługa trwała dość długo ale niezłe kwiatki wychodziłysmile)
        Ja zbyt leniwa jestem ale są sklepy, w których zawsze coś znajdę. Mój rekord to znana warszawska sieć sklepików. Tam niemal 80% towarów, zwłaszcza tych z promocji, ma wyższą cenę. I kiedyś mnie wkurzyli do żywego, ponieważ jaśnie wielmożna pani kierowniczka głośno komentowała to, że chcę kupić kilkanaście kartonów soku w cenie promocyjnej.
        Racji nie miała ale jej komentarze mnie wkurzyły. Niemal każdy włożony do koszyka produkt mial inną cenę.
        Z sieci korzystam jak mi już rodzina głodem przymiera.
        • krapheika Re: Biedronka 17.12.10, 10:38
          Wiecie co,jak tak czytam posty deodymy to wcale sie nie dziwie,ze trzeba sie wyklocac o wszystko przy kasie,skoro wiekszosc pan "sklepowych"trwa jeszcze w komunizmie gdzie byly wszechmogacymi,ktore decydowaly kto co i za ile dostanie.
          Za teksty,ze jeden klient mniej nie sprawi roznicy wylacialaby w Niemczech z pracy.Ogolnie to takich "sklepowych" to tu nie ma.Naburmuszone panienki typu deodyma to w Polsce pracuja na moje szczesciesmile
          Tak droga Deodymo "Klient nasz pan"nadal obowiazuje, jesli tego nie chcesz zaakceptowac to czas zmienic prace na taka gdzie nie bedzeisz miec klientow.Chodniki zamiatac ci chyba zostanietongue_out
          • pitahaya1 Re: Biedronka 17.12.10, 11:09
            Eee, w Polsce nie jest tak źle. Panie pokroju Deodymy to chyba specjalność Biedronki. Aha, jest też wspomniana przeze mnie sieć marketów. Choć i tu wiele zależy od kierowniczki. Jaka kierownica, taka obsługa sklepusmile Swój do swego ciągniesmile)))
    • mia_siochi Re: Biedronka 17.12.10, 10:40
      Ależ ta baba betonowa, deodyma znaczy...
      • kosher_ninja Re: Biedronka 17.12.10, 11:44
        Ano betonowa. Już rozumiem, dlaczego w sąsiednim wątku z takim rozrzewnieniem wspomina PRL. W PRL klienci nie mieli żadnych praw, a kierowniczka sklepu to był ktoś, kogo po rękach się niemal całowało.
    • sadosia75 Re: Biedronka 17.12.10, 11:06
      I kobieta miala racje. Sklep obowiazuje cena podana na polce a nie cena podana w kasie.
      Jesli sklep nie dopilnuje, zeby ceny byly z polki i w kasie byly takie same to poniesie straty.
      A bzdurki wypisywane przez deodyme, ze trzeba biegac i sprawdzac cene na czytniku.... az szkoda komentowac.
      • fabryka.lodow.napatyku Re: Biedronka 17.12.10, 11:15
        gdybym znalazla produkt w sklepie, ktory uzywam, a cena jest o 10 razy nizsza, zakupilabym caly kosz od razu.Zadna dyskusja nie mialaby miesca z obsluga sklepu.
        Deodyma, wypisujesz coraz wiecej glupot, tylko po to by trwac przy swoim, ale to Ci niczego nie dodaje, przeciwnie-ujmuje na tym forum
        • fabryka.lodow.napatyku P.S. 17.12.10, 11:22
          a i jeszcze drugi bym zakupila dla tesciowej i kolezanek
        • deodyma Re: Biedronka 17.12.10, 12:07

          > Deodyma, wypisujesz coraz wiecej glupot, tylko po to by trwac przy swoim, ale t
          > o Ci niczego nie dodaje, przeciwnie-ujmuje na tym forum



          a ja sie straszliwie przejmuje tym, co pomysla sobie o mnie na forum wirtualne bytybig_grin
          normalnie spac dzis w nicy nie bede mogla, ale prosze, pisz/piszcie/analizujcie sobie moja osobe dalejsmile
      • krapheika Re: Biedronka 17.12.10, 11:40
        Hmm dlaczego czytniki sa glownie w biedronkach i sa tak wazne dla pracownikow?czyzby w biedronkach pracowali specjalni ludzie,ktorzy nie potrafia umiescic wlasciwej ceny przy produkcie?bo takie troche to dziwne jest.
        W De nie ma czytnikow praktyczniesmile
        • sadosia75 Re: Biedronka 17.12.10, 11:46
          Czytniki widocznie sa dla "inteligentnych" a nie dla tych znajacych prawo konsumenta smile
          i o ile rozumiem, ze zdarzy sie blad w sklepie to nie rozumiem dlaczego za ten blad ma placic klient.
          Jesli w urzedzie pani X popelni blad to pani X za niego odpowiada a nie petent.
          widocznie wg. deodymy w sklepie klient ma placic za bledy sklepu. i w takim wypadku kupujac np. lodowke za tysiaka ( bo taka jest cena na polce ) zaplacimy za nia 2 tysiace ( bo taka jest cena na kasie ) i oczywiscie nie mamy prawa sie uppominac o swoje prawa bo to wina kupujacego, ze nie sprawdzil na czytniku smile
          • pitahaya1 Re: Biedronka 17.12.10, 11:58
            Staram się wyobrazić sobie jak targasz na grzbiecie tę lodówkę, żeby w czytniku cenę zobaczyć. A przy kasie i tak usłyszysz, że kolega się pomylił, bo właśnie promocja dobiegła końca, poza tym obejmowała tylko kilka sztuk (trzeba było drobnym druczkiem czytać).

            Czasem w E'Leclercu zdarzają się pomyłki. Zawsze kasjerka przeprasza za pomyłkę i kieruje do działu obsługi klienta po zwrot różnicy. Wiem, że to małe zamieszanie ale przynajmniej głupiego nikt nie udaje.

            Ale pamiętam kiedyś zakupy w sieci Carrefour Express (jakoś tak). Kas kilka, czynna jedna. Kolejka długa na 20 osób. Ktoś zwrócił uwagę, że może by jakaś kasjerka przyszła skoro tyle osób jest w sklepie. I dało się słyszeć coś w stylu "Kaśka, ku.wa, rusz d.pę do kasy!!!!!". Przez megafon, na całe gardło. Mina klientów bezcennasmile)))
            Ale znałam kierowniczkę tego sklepu. Potwierdza się zasada, że jakie kierownictwo, tacy pracownicy.
            • sadosia75 Re: Biedronka 17.12.10, 12:10
              pitahaya1 napisał:

              > Staram się wyobrazić sobie jak targasz na grzbiecie tę lodówkę, żeby w czytniku
              > cenę zobaczyć

              Przeciez ja reprezentuje "TEN" poziom klienta smile od ciagania lodowki mam meza big_grin
              niech sie chlop pomeczy smile
              I naprawde zastanawia mnie co by deodyma zrobila gdyby w cenie wiekszego produktu byla roznica sporo wieksza niz kilka zl.
              Tez by pokornie zaplacila wieksze roznice? czy uparcie by obstawiala przy tym, ze cena z polki obowiazuje a nie cena z kasy.
              moze deodyma jest szalenie bogata i nie musi zwracac uwagi na to, ze kantuja ja w sklepie na cenach?
              • krapheika Re: Biedronka 17.12.10, 12:17
                Z ta lodowka to jest tekst tygodniabig_grin juz sie widze jak zajwaniam z nia na plecach,albo zajwania facet i jeszcze ja obraca jednym palcem przy czytniku,by na ten kod trafic,dodatkowo przeciaga trzy razy kodem kreskowym,by upewnic sie,ze czytnik nie jest zepsutybig_grin
            • deodyma Re: Biedronka 17.12.10, 12:17
              no pitahaya, od razu widac, ze bozia Ci rozumku poskapila...
              od kiedy to klienci targaja do czytnikow sprzet AGD/RTV na grzbiecie do czytnika, zeby sprawdzic cene?big_grin
              zazwyczaj kolo takiego sprzetu cena widnieje, jak wol a jak masz watpliwosci, idziesz do obslugi i pytasz.
              ale ja rozumiem, ze tu same niemoty siedza, ktore tylko na forach ujadaja a w realu boja sie buzki otworzyc i o cokolwiek zapytac, zeby na stres sie nie narazac.
              toz to odwagi wymagabig_grin
              nie no, trzeba miec niezle zryty beret, zeby wpasc na taki pomysl i takie bzdety wypisywac...
              wole byc prosta baba i betonem, niz debilem, wiec odpuszcze sobie dalsza dyskusje, bo debil prostego czlowieka nigdy nie zrozumiebig_grin
              • sadosia75 Niemota ma pytanie :) 17.12.10, 12:22
                > zazwyczaj kolo takiego sprzetu cena widnieje, jak wol a jak masz watpliwosci, i
                > dziesz do obslugi i pytasz.
                > ale ja rozumiem, ze tu same niemoty siedza


                Kolo sprzetu widnieje cena 1000zl. Pytam obsluge i dostaje odpowiedz jak pani niemota widzi cena jest 1000zl.
                niemota ( to nadal ja ) zachodze do kasy i w kasie sie okazuje, ze cena wynosi 1500zl.
                i co wtedy? O Madrosci Ty nasza forumowa? placic 1000zl ( w koncu niemocie pokazano cene i obsluga niemocie powiedziala, ze tysiac zl. bo cena tak mowi ale w kasie okazalo sie, ze cena jest inna )
                Oswiec o mnie niemote spoleczna co to tylko na forach udaje bojowa.
                • krapheika Re: Niemota ma pytanie :) 17.12.10, 12:27
                  Jak to co robisz,doplacasz tysiaka,a nie piecset bo przed toba jakas okropna baba sie wyklocila,ze zaplaci tysiac i pani sklepowej sie kasa nie zgadzabig_grin nie masz az tak dobrego serduszka?wink
                  • sadosia75 Re: Niemota ma pytanie :) 17.12.10, 12:29
                    Ty to jestes Paniusia przez wielkie P! wiec nie wiesz jak ma byc! pozatym nie robisz zakupow w marketach i pewnie nawet nie wiesz jak czytnik wyglada! wiec milcz niemoto smile
                    ja pytam nasza Pania Wiedzaca smile
                    skoro przepisy sobie a Pani Wiedzaca wie lepiej to ja wole zasiegnac opinni wiedzacej. skoro ja niemota taka jestem to wole byc mota niz niemota smile
              • krapheika Re: Biedronka 17.12.10, 12:25
                Buhahaha pograzasz sie co raz bardziej,cena sobie moze widniec jak wol,a w kasie moze byc co innego nabite i co placisz cene widniejaca na produkcie czy ta z kasy?
                Jesli z ta kasy to jestes gorsza nz betontongue_outteraz wiem dlaczego Polacy tak zle sie o wiekszosci sklepowych wypowiadaja,jak trafiaja na takie niereformowalne przypadki jak ty.
                Ogolnie dla mnie to autorytet pani sklepowej jakis marniutki jest i tak,no ale ja paniusiabig_grin
              • bacha1979 Re: Biedronka 17.12.10, 12:26
                Z tym zakończeniem dyskusji odgrażasz sie od wczoraj? i co? Namiętnie tu wracasz. Po co?? Po to by udowadniać jak nie rozumiesz banalnych przepisów, nie musiałaś ich szukać- dziewczyny Ci wkleiły.
                Wiesz nie jest problemem palnąć głupotę, szczytem jest innym wmawiać, ze czarne jest białe.
              • gryzelda71 Re: Biedronka 17.12.10, 12:32
                > zazwyczaj kolo takiego sprzetu cena widnieje, jak wol a jak masz watpliwosci, i
                > dziesz do obslugi i pytasz.

                Poczekaj,czyli jak przy pralce widnieje cena to ona OBOWIĄZUJE,a jak przy oleju,to nie?
                • sadosia75 Re: Biedronka 17.12.10, 12:36
                  Ale przy pralce czy lodowce cena widnieje jak wol a przy oleju pewnie jak mrowka smile
                  wiec bardziej widoczna cena obowiazuje smile jesli cena wyglada jak wol to ta cena obowiazuje.
                  jesli cena wyglada jak mrowka to obowiazuje cena przy kasie.
                  • gryzelda71 Re: Biedronka 17.12.10, 12:42
                    Akurat w biedronkach to ceny sa jak wół.A pralki tam od wielkiego dzwonu.
                    • sadosia75 Re: Biedronka 17.12.10, 12:44
                      Gryzelda wol z biedronki? co ty reklam nie pamietasz? Biedronka jest bardzo mala z jednej biedronki nie zrobisz wola. no chyba, ze kryzysu u nich nie ma i z kilku biedronek robia jednego wola. to juz insza inszosc.
                      • gryzelda71 Re: Biedronka 17.12.10, 12:46
                        No na sklepach to ta biedronka jak wół...
                        • sadosia75 Re: Biedronka 17.12.10, 12:55
                          Gryzia no smile Slodka naiwnosci smile to nie jest prawdziwa biedronka smile to sztuczna smile
                          a z tych prawdziwych biedronek robia ceny. kradna im kropki z korpusu i ukladaja w cyferki. a z cyferek robia ceny smile a jesli maja malo biedronek to ceny nie moga byc jak wol. chyba, ze maja kilka kropek zakonserwowanych. ale watpie. w tym roku nie bylo chyba za duzo biedronek latem smile
                          • gryzelda71 Re: Biedronka 17.12.10, 13:05
                            Nasz forumowa ekspertka powinna wrócić do roboty.Bo biedronki z torbami pójdą.
                            • krapheika Re: Biedronka 17.12.10, 13:20
                              W biedronce trzeba byc uprzejmym inaczej podobno wywalaja na zbity pysk,moze ona nie odeszla?po jej podejsciu do klienta by mnie to niezbyt zdziwilo.
                              • iwoniaw No właśnie też się dziwię 17.12.10, 13:26
                                bo jeszcze nigdy nie trafiłam w Biedronce na takie stworzenie jak Deodyma. W innym sklepie też zresztą nie. Prawdę mówiąc styl przypomina mi zaledwie dwie osoby, z którymi miałam nieprzyjemność: raz na poczcie i raz w urzędzie. Wcale się nie dziwię, że D. z tej Biedronki wywalili big_grin
                          • iwoniaw Dziewczyny, ja przez Was płaczę! 17.12.10, 13:13
                            Czytam ten wątek od wczoraj, ale przy biedronkach jak woły rozrzewniłam się doszczętnie wink
                            • gryzelda71 Re: Dziewczyny, ja przez Was płaczę! 17.12.10, 13:18
                              Ty się nie rozczulaj tylko pilnuj się w tych sklepach,bo tam inne prawo obowiązuje.
                              • iwoniaw Re: Dziewczyny, ja przez Was płaczę! 17.12.10, 13:23
                                Racja racja, człowiek taki nieogarnięty chodzi, to mu do głowy różne głupoty przychodzą i np. widzi atrakcyjną cenę przy towarze na półce, to myśli głupio, że to promocja, a to tylko jego zryty beret big_grin
                                • gryzelda71 Re: Dziewczyny, ja przez Was płaczę! 17.12.10, 13:46
                                  Bo to jest promocja.Tylko dla sklepu,znaczy w kasie nalezy dopłacic.
                  • krapheika Re: Biedronka 17.12.10, 12:50
                    Nie,bo olej z pestek NIE MOZE byc taki tani,bo normalny kosztuje zl.A pralka moze byc taka tania,bo nie ma jej do chzego przyrownacwink
              • pitahaya1 Deodymo, liczę na podpowiedź. 17.12.10, 13:08
                Skoro mnie Bozia rozumku poskąpiła, cóż w takim razie o Tobie powiedzieć, mając w pamięci Twoją znajomość prawa?

                Czepiłaś się jak przysłowiowy rzep tej lodówki.
                Cały czas klepiemy temat czytników. Sadosia wspomniała o różnicach w cenie lodówek. I jakoś w formie żartu wspomniałam o sprawdzaniu cen przy pomocy czytnikasmile Nic złego nie miałam na myśli, ot po prostu zlepek słów. Chciałaś się doszukać drugiego dna to dno znalazłaś. A w sklepie AGD konia w rzędem temu, kto znajdzie obsługę i w ciągu 5 minut sprawdzi cenęsmile)
                Ale niech będzie. Po prostu w d.pę Cię ugryzło, że nie wypowiadam się po Twojej myśli.

                Sadosia napisala tak:
                "widocznie wg. deodymy w sklepie klient ma placic za bledy sklepu. i w takim wypadku kupujac np. lodowke za tysiaka ( bo taka jest cena na polce ) zaplacimy za nia 2 tysiace ( bo taka jest cena na kasie ) i oczywiscie nie mamy prawa sie uppominac o swoje prawa bo to wina kupujacego, ze nie sprawdzil na czytniku"

                Lodówki to raczej nie domena Biedronki. I nie do Ciebie piję a raczej do samego faktu, że nie wszystko da się sprawdzić przy pomocy skanera.
                Chciałaś się doszukać złośliwości.
                Przy okazji mnie obraziłaś.

                Twoje słowa:
                "> nie no, trzeba miec niezle zryty beret, zeby wpasc na taki pomysl i takie bzdet
                > y wypisywac...
                > wole byc prosta baba i betonem, niz debilem, wiec odpuszcze sobie dalsza dyskus
                > je, bo debil prostego czlowieka nigdy nie zrozumiebig_grin"

                Czy to słowa skierowane do mnie? Słowem, czy to mnie nazywasz debilem? Pytam wprost i takiej oczekuje odpowiedzi, o ile Cię na nią stać.
        • deodyma Re: Biedronka 17.12.10, 12:11

          krapheika napisała:

          > Hmm dlaczego czytniki sa glownie w biedronkach i sa tak wazne dla pracownikow?c
          > zyzby w biedronkach pracowali specjalni ludzie


          no bo czytniki sa przeciez tylko w Biedronkach i juz w innych sklepach nie mabig_grin
          juz jak Ty cos dziewczyno palniesz...
          moze juz czas najzywszy odwiedzic swoj ojczysty kraj?
          aleTy mozesz tego nie wiedziec, wszak Twoja zamozna rodzina i znajomi nie robia zakupwo w takich przybytkach, jak nawet Hipermarketybig_grin
          co jeden post, to lepszybig_grin
          • krapheika Re: Biedronka 17.12.10, 12:20
            Nom nie za czesto odwiedzam,ale czytnikow jakos nie widuje w takim zmasowaniu jak w Biedronkach.Widzialam tylko raz w Torgu,jakos umknely mibig_grinCiekawe,ciekawe.No i jak sobie biedni Niemcy radza skoro czytnikow braktongue_out no patrz panie.
            W hipermarkecie jestem co tydzien czytnikow brak.Dodam,ze ten hipermarket jest najwiekszy w Niemczechbig_grin
            • ylunia78 Re: Biedronka 17.12.10, 12:33
              tak się składa,że jeżeli cena jest wywieszona 1,85 a w skanerze wychodzi 11,85,to ja ,jako sprzedawca muszę sprzedać po cenie 1,85.ponieważ taka widnieje..
              Wiele razy mialam taką sytuację w pracy.Też w to nie wierzyłam dopóki insp.pracy nie pokazała nam odpowiedniego przepisu.Jeżeli pracownik ometkował mi towar np jak w/w przypadku a na kasie wychodziła inna cena musiałam sprzedać po te 1,85.
              • iwoniaw Kochana, ale nie przetłumaczysz 17.12.10, 13:21
                zobacz, ile razy i ile osób już to napisało, linkując i wklejając nawet stosowne fragmenty ustawy, a Deodyma swoje big_grin
                • gryzelda71 Re: Kochana, ale nie przetłumaczysz 17.12.10, 13:48
                  Bo ona wie,że przepisy swoje,a zycie w biedronkach swoje.
                  • pitahaya1 Re: Kochana, ale nie przetłumaczysz 17.12.10, 13:53
                    Weź, kobieto, opamiętaj sięsmile Jeszcze nam Biedronka sprawę wytoczy i będziemy karnie na drugiej zmianie podłogę szorowałysmile
                    • gryzelda71 Re: Kochana, ale nie przetłumaczysz 17.12.10, 13:57
                      Koło mnie jest jedna.Nie na osiedlu a miedzy.ZAWSZE tam pustki wiec luzik,tam pójdziemy odrabiaćsmile
                      • krapheika Re: Kochana, ale nie przetłumaczysz 18.12.10, 00:07
                        Mi sie wydaje,ze deodyma taka cieta jest na kobiety,ktore placa cene produktu podana na takowym,bo pewnie gdy pracowala na kasie taka klientka tam przyszla,powiedziala,ze nie da sie oszukac,deodyma jej zwymyslala o tepot co czytac nie potrafia i za leniwe sa do czytnika podejsc i ja wywalili.Teraz ma traume i musi,po prostu musi dowiesc w tym watku,ze to ona miala racjebig_grin
              • alyssa Re: Biedronka 18.12.10, 10:28
                Rok temu, w Tesco, znalazłam na półce kawałek żółtego sera w cenie 0,00 (cena na nalepce). Kasjerka przejechała czytnikiem po kodzie kreskowym i nabiła cenę 5,50. Po reklamacji w punkcie klienta bez większego gadania zwrócono nam te 5,50złsmile
    • ulau Re: Ambra 17.12.10, 23:33
      Ja mialam dzis identyczna sytuację w obuwniczej AMBRZE.
      Trafiłam przypadkowo na pantofelki dzieciece za 5 zł - cena naklejona wewnątrz buta.
      Stwierdzilam, że idealne na to, aby sobie leżaly u dziadkow i czekały na niespodziewane wizyty wnuczek smile

      Wzięlam wiec dwie pary z roznych wzorow i do kasy. A tam zonk. Pani nie ma w komputerze takiej ceny, jedne butki maja wyzsze, drugich w ogole nie moze znaleźć.
      Na moja odp, ze to w zasadzie jej problem i obowiązuje cena naklejona na towarze i niechze szuka np. po kodzie, udalo jej sie odnaleźć jedna z par, druga moglam sobie kupic za 9 zł.
      Jako, że bylam prawie na świeżo po lekturze tego watku upieralam sie przy swoim, ale w zasadzie impas. Ona swoje, ja juz coraz bardziej wkurzona, też.
      Więc jednak odpuscilam, kupilam sobie te jedne za 5, paste do butow, ktora maz chcial, kazalam mu odłozyc, druga pare butkow pstryknęlam sobie komorką (bylo kilka par tego modelu w sklepie, wszystkie z '5 zl' wewnatrz, wiec ta cena nie byla zadna przypadkowa) i teraz sobie klepię maila z zapytaniem do sklepu, czy to jest może zalecane zachowanie pracowników sieci...
      Bo juz nie o to 4 zł, ale o zasady chodzi smile) A, no i o prawo smile
    • annvangier Re: Biedronka 18.12.10, 12:05
      prawo jest prawem i kobeita miala racje nie ona zlą etykietę przykleiła,

      kierwonik, jak kasjerka nie wiedziała co zrobic powinien zaliczyc transakcję i szybko posłać kogoś zeby tę brakujacą jedynkę na 11 zlotych poprawił i tyle

      miałam taka sytuacje w reserved , kupowałam bluzke dla pewnej malej dziewczynki spodbała mi sie aakurat ten rozmiar był z ceną na metce 39 inne byly za 59, myslalam ze to kwetsia rozmiaru czy moze jednak te bluzy czyms sie roznią (w sieciowkach tak jest ze inne guziki zmianiaja cene o pare zlotych)- przy kasie na kodzie wyszlo te 59, pani nic nie skomentowala, policzyla za 39 i poprosila kolezanke obok zeby poszla tam sprawdzic
      - po prostu nie klient jest odpowiedzialny za balagan w sklepie

      a sytuacja miedzy 1,85 a 11,85 to ewidetny błąd ludzki nie celowe oszustwo, czasem spotyakne w mniejszych sklepach typu lewiatan - gdzie groszek kosztuje zamaist 1,90 to 2,60 bo wtedy faktycznie klient przy kupowaniu kilku produktów nie dostrzeze różnic
    • kota_marcowa Re: Biedronka 18.12.10, 22:03
      Nie chce mi się czytać wszystkich komentarzy, ale widzę, że jedynie Deodyma się upiera przy swoim a nie ma racji. Jakiś czas temu w pewnym markecie kupiłam poduszkę, na metce była cena 4.99, pani w kasie policzyła mi jakieś 15 PLN. W obsłudze klienta powiedzieli, że promocja była do wczoraj i już nie obowiązuje, tylko pracownik nie zdjął plakietki z ceną, dodam, że nie było tam napisane promocja do... tylko sama cena. Według prawa coś takiego to oferta handlowa i sprzedali mi tą poduszkę po 4.99, a czy różnicę pokrywał pracownik, który np. nie dopełnił obowiązków i zmienił ceny, czy było to celowe działanie marketu i liczyli, że kupujący się nie upomni, zupełnie mnie nie obchodzi.
      Dziwię się tym, którzy naskoczyli na klientkę, bo jeśli cena była złoty cośtam to nie dziwne chyba, że nie chciała zapłacić więcej, a swoją drogą to częsta manipulacja w marketach.
      • kota_marcowa Re: Biedronka 18.12.10, 22:11
        Miało być nie zmienił ceny.
        • phantomka Re: Biedronka 19.12.10, 14:14
          Bylam ostatnio z kolezanka w sklepie. Chciala kupic kurtke. Przymierza jedna, patrzymy na kilku kurtkach cena 88,99, przecenione ze 180. Idziemy do kasy, a pani nas informuje, ze ktos zle pometkowal. Powiedzialam, ze kurtki za stara cene nie kupujemy, tylko chcemy po cenie, ktora widniala na kurtce. Nie mialy wyjscia, musialy sprzedac. Sorry, co mnie obchodzi, ze w sklepie, w ktorym jest conajmniej 5 pracownic na zmianie, nie potrafia odroznic bezrekawnika od kurtki(bo to bezrekawniki mialy byc przecenione) Jak my sie w firmie pomylimy, to bierzemy to na swoje barki, a nie obciazamy klienta.
          • maghdalena33 Re: Biedronka 20.12.10, 11:04
            Miałam podobną sytuację na stacji benzynowej. Kupowałam skrobaczkę do szyb i jak byk naklejona była na niej cena 5,50. Na kolejnych wiszących za nią skrobaczkach to samo. Przy kasie okazało się że cena skrobaczki wynosi 11,00 zł. Coś kasjer marudził ale po krótkiej dyskusji i argumencie, ze nie interesuje mnie cena w kompie tylko ta naklejona i podana do wiadomości sprzedał mi ją za 5,50.
            Mile zdziwiona byłam w mothercare. Kupowałam młodej płaszczyk. Na płaszczach naklejona była jedna cena. Przy kasie okazało się, że cena obowiązuje ale do rozmiaru 122. Od 122 cena jest trochę wyższa, tylko panie walnęły się i ometkowały tak samo wszystkie rozmiary. W kasie pani mnie tylko poinformowała o tym ale płaszcz sprzedała za cenę jaka była naklejona. Nawet nie zdążyłam się odezwać. Tak sama z siebie.
            Byłam naprawdę mile zaskoczona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka