04.01.11, 14:30
Moja siostra miała wypadek - potrącił ją samochód, wyskoczyła z butów, wybiła facetowi całą przednią szybę - wypadek moim zdaniem wyglądał groźnie.
Siostra w szoku wsiadła facetowi do auta i poprosiła, żeby zawiózł ją do szkoły ,bo spóźni się na lekcje- wiadomo była w szoku.
A facet pozbierał jej rzeczy i owszem zawiózł -co prawda nie do LO a do szpitala,ale...
Chyba nie powinien był tak robić, raczej wezwać policję ,pogotowie i czekać.
Świadków wypadku było jeszcze kilku, zatrzymały się 3 samochody i on powiedział, że wiezie dziewczynę do szpitala, a oni odjechali nie protestując.....

Opisuję tę historię ponieważ prawdopodobnie odnalazło się ciało 14letniej Eweliny, która zaginęła ok. 1 m-c temu w niewyjaśnionych okolicznościach wiele wskazywało an wypadek drogowy,m.in. pogięty rower.

Może też byli świadkowie, może sprawca powiedział, że wiezie dziecko do szpzitala, może nikt nie zareagował tak jak powinien, może....
Obserwuj wątek
    • czar_bajry Re: wypadek 04.01.11, 14:39
      sądzę że to zupełnie inne sytuacje.
      W wypadku Twojej siostry kierowca zachowała się ok, zawiózł ją do szpitala i jego personalia są znane.
      W przypadku Eweliny raczej nie było świadków- sprawa głośna i takowi na pewno by się zgłosili.
    • verdana Re: wypadek 04.01.11, 14:39
      Facet też był pewnie w szoku. Teoretycznie, prawidłowo i zgodnie z prawem jest zaczekać na policję. Zgodnie ze zdrowym rozsadkiem czym preczej ofiara wypadku znajdzie się w szpitalu, tym lepiej.
    • baba06 Re: wypadek 04.01.11, 14:42
      może?

      ale o co chodzi, facet, który potrącił Twoją siostrę zawiózł ją do szpital i zrobił bardzo dobrzesmile, jakby zaczął czekać na policję, pogotowie....


      co do Eweliny, to wszystko może?, bo nawet jeszcze nie wiadomo, czy to jej ciałosad jak byli świadkowie, to pewnie by się zgłosili, chociaż...., ale nie wiadomo, czy świadkowie byli, więc nie widzę związku....
      • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 14:54
        To też napisałam 4x może.

        A facet nie zrobił dobrze - policja dała mu nawet za to mandat - co z tego, ze nam jego personali są znane - podobno niemożliwe stało się ustalenie winnego wypadku...
        • babunia_wygodka Re: wypadek 04.01.11, 15:02
          lykaena napisała:

          > To też napisałam 4x może.
          >
          > A facet nie zrobił dobrze - policja dała mu nawet za to mandat - co z tego, ze

          Bo jak są ranni to PoRD każe nie ruszać pojazdów. I ten przepis, owszem, facet złamał.

          > nam jego personali są znane - podobno niemożliwe stało się ustalenie winnego wy
          > padku...

          Bzdura. Utrudnione - być może. Ale na pewno nie niemożliwe.

          • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 15:14
            Policja zamknęła śledztwo z powodu braku świadków, zatartych już śladów na drodze i tym samym niemożności określenia winy czy niewinności kierowcy.

            Właściwie nic to dla nas nie zmieniło, jednak dla tamtego faceta być może tak
            • babunia_wygodka Re: wypadek 04.01.11, 15:23
              lykaena napisała:

              > Policja zamknęła śledztwo z powodu braku świadków, zatartych już śladów na drod

              Jak braku świadków jak żyje i kierowca, i siostra?

              > ze i tym samym niemożności określenia winy czy niewinności kierowcy.

              ...i siostry.

              > Właściwie nic to dla nas nie zmieniło, jednak dla tamtego faceta być może tak

              Albo i siostrę wyratowało od konieczności płacenia za naprawę samochodu.
              • marina2 Re: wypadek 04.01.11, 15:30
                powinien poczekać na pogotowie . niektóre urazy wykluczają taką formę transportu -więcej szczęścia niż rozumu.
                sama kiedyś zawiozłam murarza z mojej budowy do szpitala na neurochirurgię /spadła mu na głowę część stropu rozbijając się /- miał szytą głowę i dostałam taki opr od lekarki,ze do dzisiaj skóra mi cierpnie i dziękuje ,że to była tylko szyta głowa.mogłam mu zaszkodzić.ale człowiek działa w szoku zobaczyłam go pokrwawionego z raną na głowie ,rozłożyłam siedzenie wpakowałam w półleżącej pozycji i sru.
              • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 15:30
                No fakt,być może to z jej winy....
                ale i tak kasa poszłaby z ubezpieczenia, a tak każdy ze swojego ubezpieczenia dostał na co zasłużył i tyle, ale gorzej jakby był trwały uszczerbek na zdrowiu to co wtedy tak by sobie podarowali śledztwo?
                • babunia_wygodka Re: wypadek 04.01.11, 15:45
                  lykaena napisała:

                  > No fakt,być może to z jej winy....
                  > ale i tak kasa poszłaby z ubezpieczenia, a tak każdy ze swojego ubezpieczenia
                  > dostał na co zasłużył i tyle, ale gorzej jakby był trwały uszczerbek na zdrowiu
                  > to co wtedy tak by sobie podarowali śledztwo?

                  Pewnie by wtedy tak łatwo nie podarowali. No i są zażalenia na pracę policji, albo samodzielne pozwanie kierowcy do sądu.

                • morekac Re: wypadek 04.01.11, 16:47
                  ale i tak kasa poszłaby z ubezpieczenia, a tak każdy ze swojego ubezpieczenia
                  > dostał na co zasłużył i tyle
                  Twoja siostra ma OC, które pokryłoby koszty naprawy samochodu, gdyby to była jej wina?
                  • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 16:51
                    Oczywiście, że ma ja także mam, wiele znanych mi osób ma, to bardzo przydatna rzecz.
                    • morekac Re: wypadek 04.01.11, 17:08
                      Jeśli jest niepełnoletnia, to mogłaby mieć jeszcze sprawę w sądzie rodzinnym. ;-(
        • czar_bajry Re: wypadek 04.01.11, 17:24
          podobno niemożliwe stało się ustalenie winnego wy
          > padku...

          bzdura, pomijając już to że możecie dać ogłoszenie w gazecie iż poszukujecie świadków wypadku który miał miejsce tu i tu itp.
          • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 18:11
            Były takie ogłoszenia, nikt się nie zgłosił, poszukiwała policja
    • gwiazdozbiory Re: wypadek 04.01.11, 15:03
      lykaena napisała:

      A facet pozbierał jej rzeczy i owszem zawiózł -co prawda nie do LO a do szpital
      > a,ale...

      Az trudno uwierzyc, ze to nie serce afrykanskiego buszu, lecz sam srodek Europy.
      • babunia_wygodka Re: wypadek 04.01.11, 15:20
        gwiazdozbiory napisała:

        > lykaena napisała:
        >
        > A facet pozbierał jej rzeczy i owszem zawiózł -co prawda nie do LO a do szpita
        > l
        > > a,ale...
        >
        > Az trudno uwierzyc, ze to nie serce afrykanskiego buszu, lecz sam srodek Europy
        > .
        Czemu? Przecież jej w końcu chyba nie zjadł?
        • gwiazdozbiory Re: wypadek 04.01.11, 15:36
          babunia_wygodka napisała:

          > Czemu? Przecież jej w końcu chyba nie zjadł?

          Ofiara wypadku mogla miec: wylewy wewnetrzne, polamane nogi, uszkodzony kregoslup, uszkodzone narzady wew. itd.
          W takich wypadkach trzyma sie ofiare w cieple, w mozliwie horyzontalnym polozeniu z glowa troche wyzej niz tulow i czeka na karetke. To, ze ofiara poruszala sie o wlasnych silach niczego nie dowodzi. Ludzie w szoku rozne, niepojete rzeczy wyczyniaja.
          Nie ma spisanego protokolu wypdaku, nie ma swiadkow, nie ma dowodow, nie ma winnego i nie ma w razie czego odszkodowania. Kierowca tez byl w szoku, albo byl pod wplywem (nikt tego nie zbadal), a to chyba nie jest odpowiedni stan do prowadzenia samochodu.
    • coronella jechał z wybitą szybą?????????????? 04.01.11, 15:38
      wybiła facetowi cała przednią szybę, a on tak po prostu wsiadł i pojechał?????????????
      no sory, ale wierzyć mi się nie chce
      • lykaena Re: jechał z wybitą szybą?????????????? 04.01.11, 15:51
        Im więcej stawiasz znaków zapytania tym bardziej nie wierzysz?

        Nie wiem nie było mnie przy tym może się teleportował, ale jak ja dojechałam na SPR to samochód już tam stał, oboje tam byli i fakt auto było bez przedniej szyby - fakt jakieś skrawki trzymały się w ramach na folii.
    • mamamisi2005 Re: wypadek 04.01.11, 18:00
      >Chyba nie powinien był tak robić, raczej wezwać policję ,pogotowie i czekać.
      no nie powinien, tak jak Twoja siostra nie powinna prosic aby ją odwiesc

      - wiadomo była w szoku.
      z tego co piszesz to zapewne oboje byli nieco zszokowani, skoro siostra wskoczyla do auta obcemu facetowi, a on w tych okolicznosciach i bez szyby z przodu zdecydowal sie na jazde...
      • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 18:13
        Moja siostra była dzieckiem ,a dorosły facet kierowca powinien znać przepisy o ruchu drogowym - nie mniej jednak rozumiem, że był w szoku.
        • krapheika Re: wypadek 04.01.11, 18:49
          Rozumiem,ze pieszy nie musi znac przepisow i chodzic jak swieta krowa.Twoja siostra miala zajecia z przepisow ruchu drogowego, sa w kazdej szkole.Skoro kierowca tez byl w szoku mial prawo zachowac sie nierozsadnie.Nie wiem czy ja bylabym w stanie myslec rozsadnie jakby ktos mi sie wprosil do auta przednia szyba.
          Podziwiam faceta,ze byl w stanie kierowac,mnie by pewnie wrylo w chodnik.
          • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 18:58
            ".Twoja sio
            > stra miala zajecia z przepisow ruchu drogowego, sa w kazdej szkole" - bo ty z nią do szkoły chodziłaś więc wiesz...
            Może teraz takie zajęcia są.

            A do potrącenia prawdopodobnie doszło na przejściu.
            • krapheika Re: wypadek 04.01.11, 19:18
              Jasne te zajecia to juz sa mase czasu,ja jeszcze mialam,a szkole mam juz parenascie lat za soba.Moja siostra obecnie w liceum tez mialawink
              Prawdopodobnie na przejsciu?siostra stracila kompletnie pamiec i nie wie gdzie przechodzila?
              • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 19:30
                Siostra mówi, że na przejściu, a facet , że za przejściem - może ty wiesz jak było ?
                • morekac Re: wypadek 04.01.11, 19:40
                  Za przejściem - to mogli wylądować po wszystkim... Bo hamowanie jednak nie sprawia, że samochód jedzie do tyłu.
                  • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 19:42
                    ????
                    • krapheika Re: wypadek 04.01.11, 19:50
                      I tak zalezy jakie przejscie,bo jesli nie ma sygnalizacji a pieszy wbiegnie pod kola,to oboje sa winni.
          • gwiazdozbiory Re: wypadek 04.01.11, 19:24
            krapheika napisała:

            Skoro kierow
            > ca tez byl w szoku mial prawo zachowac sie nierozsadnie.

            Nie mial prawa zachowywac sie nierozsadnie.
            Mozna wtedy kazdy przypadek np. ucieczki z miejsca wypadku spowodowanego przez kierowce tlumaczyc szokiem i zachowaniem nierozsadnym, a chyba tak nie jest. Taka ucieczka jest przestepstwem.
          • morekac Re: wypadek 04.01.11, 19:43
            Skoro kierow
            > ca tez byl w szoku mial prawo zachowac sie nierozsadnie

            Nie wiem, czy masz prawo jazdy. Ale egzamin zdaje się też między innymi po to, żeby sobie wyryć we łbie, jak się zachować. A akurat problem zachowania po ewentualnym wypadku jest z reguły wałkowany.
            • krapheika Re: wypadek 04.01.11, 19:59
              Jasne,bo czlowiek to maszyna i jak nastapi wypadek gdzie ktos ci wparuje przez przednia szybe bedzie mial w glowie egzamin i teorie.A bo to raz uciekaja w pierwszym odruchu a potem wracaja.Jestesmy ludzmi.Gdyby tak latwo mozna bylo przewidziec jak zachowa sie mozg w wypadku kraksy to byloby to pomocne dla wszystkich.
              Jasne powinno sie zachowac zimna krew,ale czasami czlowieka moze cos przerosnac.
              Nigdy nie mialam wypadku na szczescie,ale bylam swiadkiem kilku i widzialam tak rozbiezne rakcje na to wydarzenie,ze daleka jestem od skazywania kogos na banicje bo zachowal sie nie tak jak powinnien.
              • lykaena Re: wypadek 04.01.11, 20:26
                No właśnie krapheika to miał na celu mój wątek - bynajmniej nie roztrząsanie wypadku sprzed lat, ale analizę zachowań ludzi pod wpływem stresu - a wszystko to pod wpływem informacji o tej zaginionej dziewczynie.

                A tu znalazły się same biegłe oceniające kto kogo i czy aby na przejściu jakieś 6 lat temu
                • gwiazdozbiory Re: wypadek 04.01.11, 21:10
                  Zle przedstawilas problem.
                  Nikt nie jest Duchem Sw. i nie wie, co autorka watku ma na mysli, dopoki sama wyraznie tego nie napisze.
        • mamamisi2005 Re: wypadek 04.01.11, 21:05
          bynajmniej nie bronie tego kierowcy, tyle ze wydaje mi sie, ze w tej sytuacji jego zachowanie nie wynikalo z zimnej kalkulacji, a raczej ze stresu i rozwoju sytuacji
          i trudno uznac, ze zbiegl, skoro zbiegl z potraconą zawożąc ja do szpitala wink
          a co przepisów PoRD to pieszy, dziecko nawet, powinien je znac przynajmniej w czesci jego dotyczacej - ze wzgledow zyciowych
          to samo sie tyczy wsiadania do obcych samochodow
          ale wiadomo szok... czlowiek nie zawsze zachowuje sie racjonalnie - niestety
    • anorektycznazdzira Re: wypadek 04.01.11, 19:17
      O matko...
      Ale powiem Ci chyba "lepszy" numer, który przytrafił się mojej córce.
      Facet potrącił moje 12-letnie dziecko kiedy przechodziło przez ulicę. Chyba się nawzajem nie widzieli, nie wyhamował (trudno powiedzieć). W każdym razie walnął w nią tak, że zatoczyła się buzią na asfalt zdarła brodę i nos- to jest cud, ze tylko tyle!- oraz rozwaliła kolano i dłoń. Pozbierała się, tzn. wstała samodzielnie.
      Facet zaś... wychylił się z kabiny przez uchylone drzwi, zapytał czy nic jej się nie stało, a skoro dziecko w szoku mu odpowiedziało, że nie, TO ODJECHAŁ (!!!).
      I za to bym gnoja zabiła, gdybym go tylko dorwała w swoje ręce. Nie za to, że ją potrącił, bo rozumiem wypadki. A dlaczego koleś jest nieosiągalny? Bo z kilku świadków, w tym trzech matek prowadzących młodsze dzieci do szkoły, żadna nie uznała za stosowne spisać dla mnie rejestracji. (O zdarzeniu dowiedziałam sie w ten sposób, ze powiadomiła mnie szkoła, kiedy dziecko do niej dotarło- rozsądnie uznali, że trzeba młoda zawieźć do lekarza. )
      • gwiazdozbiory Re: wypadek 04.01.11, 19:38
        A widzialas film "Short Cuts" Altmana?
        • anorektycznazdzira Re: wypadek 04.01.11, 19:39
          Nie
          • gwiazdozbiory Re: wypadek 04.01.11, 19:47
            To zobacz ile mialas szczescia. Po polsku "Na skroty".
            • anorektycznazdzira Re: wypadek 05.01.11, 07:22
              A możesz streścić analogię?
              • anorektycznazdzira Re: wypadek 05.01.11, 07:26
                bo prawdę mówiąc mam duży dystans do traktowania ekranizacji czyjegoś utworu literackiego jak przykładów z życia
                • gwiazdozbiory Re: wypadek 05.01.11, 12:23
                  anorektycznazdzira napisała:

                  > bo prawdę mówiąc mam duży dystans do traktowania ekranizacji czyjegoś utworu li
                  > terackiego jak przykładów z życia

                  Ja tez, ale czasem sie zdarza, ze pod wplywem literatury czy filmu, uwrazliwiamy sie na pewne aspekty zycia i dzieki temu mozemy uratowac czyjes zycie w realu. Mnie sie to zdarzylo wlasnie.
                  Potracnie przechodnia, niby niewinne w skutkach, kiedy przechodzien otrzepuje spodnie i idzie dalej, moze skonczyc sie tragicznie.

                  A co do filmu, jest to swietna ekranizacja zycia, a nie literatury. smile
    • lejdi111 Re: wypadek 05.01.11, 12:37
      Niestety przeczuwałam, że Ewelinka juz się zywa nie odnajdzie sad.

      Każdy ma czyste sumienie bo go nie używa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka