Dodaj do ulubionych

Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:)

16.02.11, 12:36
Ostatnio przed jednym z centrów handlowych zauwazyłam taki znak
:
https://www.antyradio.pl/var/ezflow_site/storage/images/prawda/warszawa/na-dzien-mamy-miejsce-parkingowe/317341-1-pol-PL/Na-dzien-mamy-miejsce-parkingowe_lightbox_full.jpg

Świetna akcja, bo czemu nie wyjść na przeciw kobietom w ciąży..ale zaraz uśmiech zniknął mi z twarzy bo oczywiście widziałam parkującego tam Pana .. ciekawe czy to pierwszy mężczyzna w ciąży?
Jestem za takimi akcjami.. szkoda, że ja już po.. choć z drugiej strony ciekawe czy udałoby mi się choć raz zaparkowac na takim miejscu..

Bo są przecież miejsca parkingowe- dla osób z dziećmi - takie szersze... i zawsze zajęte.. niestety też nie zawsze przez osoby dla których takie miejsce powstało..
Wkurza mnie to, że nie potrafimy uszanować przywilejów niektórych grup społecznych..
Ja nigdy nie parkuję na takich miejscach i szczerze mówiąc nie rozumiem czemu ludzie tak robią- z głupoty czy lenistwa..
Przyznajcie się parkujecie czasem w takich miejscach? jesli tak to z jakiego powodu?
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • rupiowa Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:42
      ja skorzystalam raz z szerokiego miejsca dla rodzin z dziecmi pod Ikea, innym z kolei razem dymalam z dziecmi z konca parkingu podczas gdy zaden z zaparkowanych na tych miejscach samochodzow nie posiadal fotelika samochodowego. Szkoda ze nie zawsze respektujemy takie niepisane przepisy. To tak jak z kasa do 10-ciu artykulow - zawsze sie znajdzie kilku takich ktorzy i tak przez nia przejda.
      • owianka Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:23
        rupiowa napisała:
        > zaden z zaparkowany
        > ch na tych miejscach samochodzow nie posiadal fotelika samochodowego.

        Teoretycznie mogli to być rodzice niemowlaków, którzy zabrali dzieci do sklepu razem z fotelikami
    • solaris31 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:42
      sympatyczne wink

      ja nigdy nie parkuję w miejscach uprzywilejowanych dla kogokolwiek, drażni mnie też, jak chcę zaparkować na miejscu dla rodziców, a tam pełno samochodów bez fotelików choćby confused

      ludzie zajmuja takie miejsca, bo jest bliżej wejścia, a są tacy, którzy gdyby mogli, wjechaliby do sklepu samochodem uncertain a to, że nie ma kar, bo sie tym nikt nie zajmuje, tylko takich leni zachęca.
      • insomnia0 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:49
        nam kiedyś facet zrobił " psikusa" , my staliśmy i czekaliśmy aż samochód z takiego miejsca( przeznaczonego dla rodzin z dziećmi wyjedzie).. staliśmy tak, że musielibyśmy skręcić w lewo.. -samochód wyjechał - a z pierwszeństwem stał facet- który mysleliśmy , że przejedzie prosto- a on wjechał(w prawo)w to miejsce..
        a obok było normalne- które my zajeliśmy.. no cóż.. było co prawda ciasno : wyjęcie dziecka wsadzenie do wózka - ehh dłużej trwało..ale facet tak szybko się zmył że nawet nie zdążyliśmy mu pogratulować głupoty..
        • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:55
          Może przyjechał po żonę która robiła z dziećmi zakupy w tym centrum handlowym, a w pierwszym przypadku może mąż przyjechał po ciężarną żonę?
          • insomnia0 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:02

            to mógł zabrać zakupy zanieść do samochodu- umówić się z żoną przy wejsciu- tam podjechać samochodem i zabrać zonę- nie musiałaby w ogole iść dalej..smile

            https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
        • nowi-jka Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:44
          insomnia0 napisała:

          > nam kiedyś facet zrobił " psikusa" , my staliśmy i czekaliśmy aż samochód z ta
          > kiego miejsca( przeznaczonego dla rodzin z dziećmi wyjedzie).. staliśmy tak, że
          > musielibyśmy skręcić w lewo.. -samochód wyjechał - a z pierwszeństwem stał fac
          > et- który mysleliśmy , że przejedzie prosto- a on wjechał(w prawo)w to miejsce.

          Ta sytuacja jest chamska bez wzgledu na uprzywilejowanie miejsca na które czekaliscie. Jesli to wy pierwsi wrzuciliscie kierunkowskaz to wasze miejsce i gosc to burak do potegi. I to na jakeimiejsce wjechał nei ma znaczenianawet.
          Pzdr.
    • andaba Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:42
      Akurat kobietom w ciąży ruch dobrze robi, jak są w stanie jechać do CH to niech idą przez parking, nie ubędzie im. Może co innego, gdyby to było przed przychodnią czy szpitalem.
      • papalaya Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:49
        dokładnie, ciąża to nie choroba, jak jest wstanie obejść galerię szukając nowej pary gaci, to parę metrow przez parking korony z głowy jej nie strąci
        • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:56
          ale czy w tych miejscach dla cieżarnych nie chodzi przede wszystkim o to że są to szerokie miejsca, by kobieta mogła sobie szeroko drzwi otworzyć i nie przeciskać się z brzuchem z auta na zewnątrz przez mikroszparę w drzwiach? A to, że zrobioino takie miejsca dodatkowo blisko wejścia to juz drugi dodatkowy ukłon w stronę tych kobiet.
      • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:53
        fakt, że z szerszych miejsc dla rodzin z dziećmi korzysta sporo nieuprzywilejowanych. Ale to że w aucie nie ma ftelika to nie przesądza sprawy. Ja pierwszy fotelik miałam montowany do stelaża od wózka, więc wysiadając pod sklepem wyciągałam dziecko razem z fotelikiem i wpinałam do stelaża. I też jak ktoś tego nie widział a zobaczył później tylko stojący samochód to pomyślal, że jakiś idiota bez dziecka zaparkował na uprzywilejowanym miejscu. Na miejscach dla inwalidów nie parkuję i nigdy nie przyszło mi do głowy by tam zaparkować. CHoć nie, parkuję, ale to dlatego, że w jednym z ch są wspólne miejsca na niepełnosprawnych i rodziców z małymi dziećmi.
        • attiya Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:21
          sory ale to są jednostkowe przypadki, z zasady foteliki są montowane w samochodzie, tzw albo bazy, do których wklada się nosidełko, albo podkładka albo cały fotelik, takie wyjmowane całościowo to tak jak na początku pisałam - wyjątkowy wyjątek
          • jkk74 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:23
            ???
            ja przy dwójce miałam foteliki 0-13 takie bez bazy, i właśnie je całe z zawartością z auta wyjmowałam...
            już takich nie robią??
            smile
      • insomnia0 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:53

        • solaris31 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:55
          hehe, tez czekałam na tekst o niechorobie wink

          a co z tym złego, że przyszła matka ma te "przywileje"? że ma krócej do sklepu? że ma kase dla siebie, która ją obsłuży szybciej?

          i co sie stanie zwykłej, nie ciężarnej osobie, jak sobie przejdzie te kilka metrów dalej - dla zdrowia? big_grin

          nie przesadzajcie, ciąża to specyficzny czas, i z racji niżu demograficznego powinniśmy ciężarne na rękach nosić : )
          • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:58
            no bo przecież to takie typowe : dlaczego ciężarn ma mieć lepiej ode mnie? A założe się, że te które teraz tak najeżdżają na te cwaniary ciężarne co to chcą tyle przywilejów same chętnie by skorzystały z takiego miejsca blisko wejścia gdyby były w ciąży.
          • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:59
            Czyli jak był wyż demograficzny kobiety mniej cierpiały w czasie ciąży i mogły sobie spokojnie dłużej postać w kolejce tak? A te z niżu wydelikacone i chorowite więc nie mogą nawet 5 minut postać, czy o co chodzi?
            Jakie znaczenie ma niż/wyż na samopoczucie ciężarnej?
            Poza tym ponoć w Warszawie jest akurat wyż big_grin
            • insomnia0 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:05

          • insomnia0 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:04

            dokładnie- wiesz to cos na zasadzie- "ja nie mam przywileju to czemu tamta ma mieć!!!"
            wink
            https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
      • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:57
        Święta prawda, lekarze zresztą cały czas trąbią ciężarnym, że ruch na świeżym powietrzu to zdrowie, więc dla ciężarnych powinien być parking najdalej od wejścia...
        • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:59
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Święta prawda, lekarze zresztą cały czas trąbią ciężarnym, że ruch na świeżym p
          > owietrzu to zdrowie,

          to się popisałeś gazeta. Na parkingu podziemnym na przykład to takie świeżutkie powietrze, że hej big_grin
        • insomnia0 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:06
          widzisz sama napisałaś"że ruch na świeżym powietrzu to zdrowie"
          a tam raczej spaliny- a nie świeże powietrze..smile
      • jkk74 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:02
        andaba takie miejsce dla ciężarnej może być i na końcu parkingu smile
        tu nie chodzi o przejście paru metrów, ale o szerokość otwarcia drzwi... zaryzykujesz porysowanie samochodu, bo ciężarna z wielkim brzuchem musi otworzyć drzwi na rozcież? smile

        ja swego czasu zostałam otrąbiona, bo wysiadałam z auta (jako pasażerka) zanim mąż zaparkował... jak szanowny trąbiący zauważył mój wieeelki brzuch szybki zamilkł i jakiś taki mały za kierownicą się zrobił hehehe

        aha dodam jeszcze tylko, że dla ciężarnej spacerek po zamkniętym parkingu raczej zdrowy nie jest...
      • imasumak Ruch nie zaszkodzi, ale dźwiganie już tak 16.02.11, 15:04

    • jowita771 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 12:58
      Nie uważam, żeby konieczne było miejsce dla ciężarnych. Jak ciężarna ma na tyle siły, żeby łazić po supermarkecie, to dojście do dowolnego miejsca na parkingu tez nie powinno być dla niej problemem. Rozumiem miejsca dla ludzi z dziećmi, bo są przeważnie szersze, a drzwi od samochodu trzeba otworzyć bardziej, żeby wyjąć dziecko.
      Nigdy nie stanęłam i nie zamierzam na miejscu dla niepełnosprawnych i głośno komentuję niepełnosprawność byczków parkujących na takich miejscach bez stosownego znaczka. Inna sprawa, że ten przywilej jest nadużywany. Gówniarz, który od czasu do czasu wozi gdzieś babcię nie powinien parkować na kopercie, gdy babci z nim nie ma.
      • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:00
        A jeżeli akurat przyjechał po chorą babcię?
        • jowita771 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:04
          Nie pisze o sytuacji, kiedy właśnie przyjechał po chorą babcię, tylko o takiej, kiedy wyjazd nie ma z babcią nic wspólnego, ale skoro już uprawnienia ma, to korzysta, bo dlaczego nie? Ano dlatego nie, że dla jakiegoś niepełnosprawnego miejsca może braknąć, bo sobie byczek niepełnosprawny na głowę skorzystał.
        • kietka Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:10
          teren CH jest prywatny i cała ta dyskusja mija sie z celem, chca, to robia takie miejsca, zechca, to zrobia inne...nic nam do tego, czy w ciazy, czy nie. chyba tylko dla inwalidow sa obligatoryjne. chociaz z solidarnosci gatunkowej powinsmy dac prawo ciezarnej do przywilejow.
      • skanke Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:01
        ciężarna opada z sił po kilkugodzinnych zakupach dopiero przy kasie, gdzie ostentacyjnie domaga się respektowania "prawa pierszeństwa" nawet jeśli obok stoi zdrowy i sprawny mężczyzna, który ewidentnie może wyręczyć ją w czekaniu w kolejce.
        • asiaiwona_1 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:07
          skanke napisała:

          > ciężarna opada z sił po kilkugodzinnych zakupach dopiero przy kasie, gdzie oste
          > ntacyjnie domaga się respektowania "prawa pierszeństwa"

          no patrz, ja właśnie tak miałam. CHodzenie nie było dla mnie problemem. Natomiast postanie choćby i 5 minut - nawet przy półce sklepowej, nie tylko przy kasie - powodowało mrowienie w nogach, duszności i osłabienie. Raz udało mi się wylądować na stojących za mną w kolejce panach - zemdlałam, a oni na szczęście mnie złapali...
          • jkk74 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:12
            aktualnie mam tak samo smile łazić mogę do woli, choć oczywiście wolniej z brzuchem, ale stać w jednym miejscu jest cholernie ciężko...

            najgorsze że usiąść na obecnym etapie też nie bardzo mam ochotę, bo przy wstawaniu dostaję po pęcherzu i migusiem muszę WC szukać big_grin
          • skanke Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:13
            wiedząc, że źle znosisz tego typu sytuacje dlaczego ich nie unikasz? CH to nie apteka- spacery, zwiedzanie to nie pierwsza potrzeba, a relaksować się można w innych, przyjemniejszych, okolicznościach przyrody. Większość kobiet jednak nie mdleje.
            • jkk74 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:19
              eee z codziennego dojazdu metrem do pracy też mam zrezygnować, bo muszę na stojąco przetrwać te 4 stacje?
              ale fakt - sklep odwiedzam ze ślubnym i jak źle się czuję to gdzieś sobie przysiadam i na niego czekam...
              no ale ja tam wychodzę z założenia, że wolę ułatwiać sobie życie...
          • insomnia0 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:25

            a mi się wydaje, ze wszystkie tak krytykujące to nie były jeszcze w ciąży...


            https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
            • jowita771 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:26
              Źle Ci się wydaje. Ja byłam i właśnie jestem w drugiej.
              • insomnia0 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:32
                i rozumiem jesteś przeciwnikiem..jeśli można komuś ułatwić czy pomóc?

                Nie wiem czemu pomaganie czy ułatwianie.. jest takim problemem dla niektórych...

                https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                • asiaiwona_1 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:36
                  insomnia0 napisała:

                  >
                  > Nie wiem czemu pomaganie czy ułatwianie.. jest takim problemem dla niektórych.
                  > ..
                  >
                  No bo skoro jowita nie chce takiego miejsca, to dlaczego inna ciężarna może chcieć i jeszcze je mieć big_grinbig_grinbig_grin

                  > [url=http://www.maluchy.pl]https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png[/
                  > url]
                  • jowita771 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:40
                    Nie o to chodzi. Zauważ, że ułatwienie tej ciężarnej utrudni komuś innemu. A jest wiele osób, które nie mieszczą się w grupach uprzywilejowanych, a potrzebują miejsca blisko sklepu bardziej niż ciężarna mająca siłę na łażenie po markecie, ale po parkingu to już nie.
                    • asiaiwona_1 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:48
                      jowita771 napisał:

                      > . Zauważ, że ułatwienie tej ciężarnej utrudni komuś innemu. A je
                      > st wiele osób, które nie mieszczą się w grupach uprzywilejowanych, a potrzebują
                      > miejsca blisko sklepu bardziej niż ciężarna mająca siłę na łażenie po markecie
                      > , ale po parkingu to już nie.


                      Komu utrudni? CO to za osoby, które potrzebują miejsca blisko sklepu. Mi na myśl przychodzą tylko niepełnosprawni, którzy miejsca uprzywilejowane maja (ju zpisałam gdzieś wcześniej że ch mogłyby się bardziej zainteresować tym kto na tych miejscach staje). No co to za inne osoby, które tak ja ciężarna wg was nie mogłyby sobie przejść po parkingu skoro silę na zakupy w markecie mają?
                      • gazeta_mi_placi Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:03
                        Choćby osoby z dużymi pakunkami albo chwilowo tylko niepełnosprawni np. po operacji czy wypadku (aby uzyskać taki "chwilowy" papier umożliwiający parkowanie na kopercie trzeba się sporo nachodzić i naczekać też więc większość takich osób "chwilowo" niepełnosprawnych nie ma tego papierka).
                        • asiaiwona_1 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:07
                          No tak - osoby po operacji czy wypadku mają siłę na latanie po galerii handlowej big_grin A osoba z duzym pakunkiem czym się różni od cieżarnej z dużym brzuchem? I jedno i drugie dźwiga ciężar. Tyle że paz z pakunkiem może go na chwilę odłożyć by odsapnąć, czy przełożyć do drugiej ręki. Ciężarna nie bardzo big_grin
                          • gazeta_mi_placi Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:10
                            Dużo pakunków waży o wiele ciężej i jest bardziej nieporęcznych niż maksymalnie 4 kilogramowy brzuch...
                            • asiaiwona_1 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:13
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > Dużo pakunków waży o wiele ciężej i jest bardziej nieporęcznych niż maksymalnie
                              > 4 kilogramowy brzuch...
                              >
                              Ale nawet ten 4-ro kilogramowy brzuch jest cenniejszy niż najcięższy pakunek świata tongue_out
                            • jkk74 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:15
                              gazeta_mi_placi napisała:
                              > Dużo pakunków waży o wiele ciężej i jest bardziej nieporęcznych niż maksymalnie
                              > 4 kilogramowy brzuch...

                              to przy jednym dziecku chyba smile
                              a jak to pięcioraczki mają być? wink
                              to brzuch waży z lekka ciut więcej big_grin
                            • franczii Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:23
                              Obciazenie dla kregoslupa bedzie na pewno wieksze u ciezarnej nawet jesli brzuch lzejszy. A osoba z pakunkiem zawsze moze wozkiem zakupowym podjechac do samochodu ciezarna takiej mozliwosci nie ma.
                              • jkk74 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:25
                                jak nie jak tak big_grin
                                ciężarna do wózka zapakować, jak pakunek i ziuuu smile
                            • krapheika Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 21:25
                              Eee maksymalnie 4kg, moj syn sam wazyl ponad 4kg plus wody plodowe, lozysko, smiem twierdzic, ze tam bylo wszystkiego z 8kgbig_grin
                      • estelka1 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:13
                        a choćby osoba z nogą w gipsie. Ani ona ciężarna, ani trwale niepełnosprawna, ale w danym momencie na pewno bardziej potrzebująca pomocy niż niejedna osoba z wymienionych wcześniej
                        • asiaiwona_1 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:15
                          estelka1 napisała:

                          > a choćby osoba z nogą w gipsie. Ani ona ciężarna, ani trwale niepełnosprawna, a
                          > le w danym momencie na pewno bardziej potrzebująca pomocy niż niejedna osoba z
                          > wymienionych wcześniej

                          Osoba z nogą w gipsie sama prowadzić nie będzie. W tej sytuacji kierowca może tą osobę wysadzić pod wejściem, a sam zaparkować. Wiem, ciężarna może też tak zrobić - ale to sklep a nie ja wymyśliłam miejsca dla ciężarnych. Zawsze można napisać skargę do sklepu na dyskryminację osób z nogą w gipsie wink
                          • estelka1 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:25
                            Żebyśmy się dobrze zrozumiały, ja nie mam nic przeciwko temu, żeby były specjalne miejsca dla osoby niepełnosprawnej, kobiety w ciąży, czy rodziców z dziećmi. Chciałaś tylko, by podać Ci przykład osoby, która nie należy do uprzywilejowanych grup, a potrzebuje chwilowo skorzystać z przywileju, więc podałam. Nawiasem mówiąc z zagipsowaną nogą (o ile kolano nie jest unieruchomione) da się prowadzić samochód
                          • gazeta_mi_placi Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:26
                            A ta ciężarność od którego miesiąca się liczy? Jak ktoś jest w trzecim miesiącu może skorzystać? Czy tylko za okazaniem testu ciążowego ( w trzecim miesiącu jeszcze nie widać )?
                            Czy osoba otyła może być uznawana za ciężarną? Często nosi ze sobą więcej niż 4 kg płód.
                            • jkk74 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:32
                              gazeta smile rozumując wedle twoich zasad - ciężarna jest ciężarna na własne życzenie, otyły jest otyły na własne życzenie... chciałeś to masz wink i teraz sobie z tym radź a nie marudzisz, że ci ciężko...
                              wink

                              -
            • niezwykladziewczyna Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:35
              Byłam w ciąży i naprawdę nie widzię w tym żadnego kłopotu żeby się kawałek pod drzwi sklepu przejść. Jak się źle czułam to nie jeźdźiłam po hipermarketach
              • insomnia0 Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 13:51
                czyli ułatwić komuś - to źle?

                https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                • niezwykladziewczyna Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 14:12
                  Insomnia oczywiście że nie, ale gdy są przywileje wtedy są nadużycia np. przyjeżdża facet z ciężarną i co może stać na miejscu dla ciężarnych nawet jeżeli czeka na ciężarną w samochodzie? Przecież ludzie by go zjedli. Tak samo dotyczy to miejsc parkingowych z dziećmi, do jakiego wieku z dziećmi można tam parkować do osiemnastu lat? To wszystko musiało by być określone.Tak jak już pisałam niżej wystarczy poszerzyć wszystkie miejsca parkingowe i problemu by nie było.
                  • prigi Re: Sorry, ale zawsze mnie to zastanawiało, że 16.02.11, 16:47
                    Tak jak już pisałam niże
                    > j wystarczy poszerzyć wszystkie miejsca parkingowe i problemu by nie było.


                    ależ dopiero wtedy powstał by prawdziwy problem-poszerzenie kazdego miejsca o ileś tam dziesiąt centymetrów, spowodowałoby realne zmniejszenie ich ilości tongue_out
      • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:04
        jowita771 napisał:

        > Nie uważam, żeby konieczne było miejsce dla ciężarnych. Jak ciężarna ma na tyle
        > siły, żeby łazić po supermarkecie, to dojście do dowolnego miejsca na parkingu
        > tez nie powinno być dla niej problemem

        A jak nie ma siły ale nie ma wyjści i zakupy musi zrobić? Mam zostawiać karteczkę na szybie: jestem w ciąży i źle się czuję, ale muszę zrobic zakupy. Proszę o usprawiedliwienie zaparkowania na miejscu uprzywilejowanym"?

        Ps,.Uprzedzam, ze odpowiedź , że może zrobić zakupy w necie nie jest dla mnie argumentem.
        • jowita771 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:11
          Serio ciężarna, która nie ma nikogo, kto by jej pomógł zrobić zakupy i nie ma siły na przejście się po parkingu zasuwa na zakupy do marketu, gdzie i tak musi łazić, zamiast iść do małego sklepu blisko domu?
          • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:13
            Słuszne spostrzeżenie Jowita.
          • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:15
            jowita771 napisał:

            > Serio ciężarna, która nie ma nikogo, kto by jej pomógł zrobić zakupy i nie ma s
            > iły na przejście się po parkingu zasuwa na zakupy do marketu, gdzie i tak musi
            > łazić, zamiast iść do małego sklepu blisko domu?

            A widzisz, ja prowadziłam ciążę w Enelmedzie. Akurat oddział mają w blue city, więc chcąc nie chcąc bywałam tam i robiłam zakupyspożywcze. Po co miałam chodzić po innych osiedlowych sklepach.
          • niezwykladziewczyna Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:19
            To jeszcze powinno się zrobić miejsca dla grubych, oni też mogą uszkodzić samochód obok.
            • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:25
              I dla ślamazarnych/gapowatych - też mogą zbyt szeroko otwierając drzwi uszkodzić cudzy samochód.
              • niezwykladziewczyna Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:38
                Też i dla karków osobny sektor, żeby parkujący zwykli ludzie się ich nie bali.
          • insomnia0 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:34
            moja koleżanka najbliżej ma do arkadii... nie może ?
            powinna poszukać jakiegoś małego sklepiku dalej?

            https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
            • jowita771 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:47
              Może. Skoro ma siłę łazić po Arkadii, to pewnie i po parkingu da radę, co?
              • insomnia0 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:53
                a nie można tak po ludzku jej ułatwić? takie miejsce jest szersze- bedzie jej łatwiej wyjść, nie gnieść brzucha...

                A ja nie rozumiem takiej niechęci..
                Mi to nie zaszkodzi- a jesli ma komuś polepszyć to czemu nie?


                https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                • jowita771 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:01
                  Mnie takie miejsce nie przeszkadza, tylko ja go nie będę traktować tak, jak miejsca dla niepełnosprawnych, na którym nie stanę, choćbym miała po parkingu pół dnia jeździć. Na miejscu dla ciężarnych nie miałabym oporów stanąć, gdyby w tym samym rzędzie nie było wolnego. Ciężarną uważam za mniej potrzebującą takiego miejsca. Nie będę miała również pretensji, gdy ktoś stanie, a w ciąży nie jest i dla mnie-ciężarnej braknie.
              • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:55
                Jak da radę skoro na parkingu nie ma wystaw z ciuszkami??? No jak????
        • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:11
          Jak nie ma siły przejść parę metrów do samochodu to nie powinna wychodzić z domu, co będzie jak zemdleje w trakcie robienia zakupów w hipermarkecie (aby dość z jednego działu w hipermarkecie do drugiego trzeba często pokonać dłuższą trasę niż ze sklepu na sam nawet koniec parkingu) albo na klatce schodowej?
          Jak ktoś czuje się tak koszmarnie że nie ma siły przejść parę metrów dalej powinien poprosić kogoś o zrobienie zakupów a sam się położyć do łóżka.
          Poza tym prowadzenie samochodu w tak ciężkim stanie, że jest problem z przejściem dodatkowych paru metrów nie jest odpowiedzialne, osoba aż tak słabo się czująca powinna mieć zakaz prowadzenia samochodu i tu każdy kierowca się ze mną zgodzi.
          Na drodze prowadząc samochód trzeba być skoncentrowanym i mieć refleks, a jak ktoś czuje że zaraz zemdleje bo musi przejść dodatkowe 50 metrów powinien skorzystać z taksówki a nie siadać za kółko i stwarzać zagrożenie dla innych.
          Chyba że ciężarna słabo się czuje tylko wtedy gdy musi przejść te 50 metrów, a sekundę później w samochodzie cudownie odzyskuje pełnię sił big_grin
          • jkk74 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:17
            gazeta_mi_placi napisała:
            > Na drodze prowadząc samochód trzeba być skoncentrowanym i mieć refleks, a jak k
            > toś czuje że zaraz zemdleje bo musi przejść dodatkowe 50 metrów powinien skorzy
            > stać z taksówki a nie siadać za kółko i stwarzać zagrożenie dla innych.

            powiedz to wszystkim starszym osobom, które ledwo doczłapują do swoich malutkich autek i ledwo widząc koniec maski jadą lewym pasem 40 na godzinę wink
            ale nie nie... on ma prawko od hohoho 50 lat albo i dłużej i on WIE jak się samochodem jeździ big_grin
            a potem dokładnie to samo powiedz tym, co wsiadają za kierownicę po pijaku... zbluzgają cię i tyle smile

            ale co do meritum eis zgadzam - źle się czujesz? nie wsiadasz za kierownicę, nie prowadzisz samochodu... nieważne jaki jest powód złego samopoczucia...
          • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:19
            gazeta_mi_placi napisała:

            > > Chyba że ciężarna słabo się czuje tylko wtedy gdy musi przejść te 50 metrów, a
            > sekundę później w samochodzie cudownie odzyskuje pełnię sił big_grin

            No patrz, akurat ciąża ma to do siebie, że takie nagłe osłabienia przychodzą znienacka. Przynajmniej u mnie tak było. Pół dnia mogłam się czuć dobrze, a zaraz mogło mi się zrobić słabo. Nie wiem czy to od ruchów dziecka, że gdzieś tam mnie uciskało i powodowało problemy z oddychaniem czy ocz czegoś innego, ale tak miałam. I co, miałam się na 9 m-cy położyć do łóżka? To zaraz bym usłyszała, że ciąza to nie choroba i mam się nie lenić tylko do pracy iść.
            • jowita771 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:24
              > No patrz, akurat ciąża ma to do siebie, że takie nagłe osłabienia przychodzą zn
              > ienacka.

              Prowadzenie samochodu, jak się ma takie dolegliwości to nieodpowiedzialność. Co byś powiedziała osobie, której za kierownicą zrobiło się słabo i wjechała w Twoje dziecko, wiedząc, że ta osoba wsiadała do samochodu będąc świadoma swoich dolegliwości?
              • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:32
                jowita771 napisał:

                > >.
                >
                > Prowadzenie samochodu, jak się ma takie dolegliwości to nieodpowiedzialność. Co
                > byś powiedziała osobie, której za kierownicą zrobiło się słabo i wjechała w Tw
                > oje dziecko, wiedząc, że ta osoba wsiadała do samochodu będąc świadoma swoich d
                > olegliwości?

                Ale jakie dolegliwości? Przecież takie rzeczy nie zdarzają się cały czas. I zdrowy zupełnie człowiek może nagle zasłabnąć w aucie. Pamiętam kiedyś z ojcem jechałam autem. Lato było. Nagle on (kierowca) zaczął się rzucać, trzęść i wogóle tracić panowanie nad kierownicą. Udało mu się szczęśliwie zatrzymać na poboczu. Co się okazało? Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak pod t-shir wleciala mu pszczoła czy tam osa i wbijała mu namiętnie swoje żądło.

                A przywoływanie jako argumentu mojego dziecka które potrącił kierowca z dolegliwościami - tak to jest jak już się nie ma co powiedzieć to wtedy się wywala taki "argument" uncertain
                • jowita771 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:44
                  > Ale jakie dolegliwości? Przecież takie rzeczy nie zdarzają się cały czas.

                  Napisałaś, że osłabienia zdarzały ci się znienacka. O ile pierwsze nie sposób przewidzieć, jeśli się nie jest na nic chorym, to jeśli raz nastąpiło - może się powtórzyć.
                  • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:51
                    jowita771 napisał:

                    > >
                    . O ile pierwsze nie sposób p
                    > rzewidzieć, jeśli się nie jest na nic chorym, to jeśli raz nastąpiło - może się
                    > powtórzyć.

                    Zawału serca też nie da się często przewidzieć. Czy po pierwszym osoba powinna cały czas siedzieć w domu z kims kto ją będzie pilnował, albo od razu przeprowadzic się do szpitala, na wypadek gdyby zawał się powtórzył? Nie popadajmy w paranoję...
                    • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:59
                      Nie piszemy o wychodzeniu z domu, ale o prowadzeniu samochodu i stwarzaniu przez to swoim stanem zdrowia zagrożenia dla innych.
                      Skoro niektóre ciężarne tak łatwo omdlewają w ciąży niech do momentu porodu nie zasiadają za kółkiem, bo co się stanie jak zemdleją nie w kolejce ani nie w galerii z ciuszkami tylko za kierownicą na głównej drodze?
                      • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:05
                        A może ja mam kierowcę, który mnie w ciąży wozi? Czy wtedy nie przysługuje mi miejsce parkingowe dla ciężarnych? Czy to są z założenia miejsca tylko dla kierowcow-ciężarnych? Nie sądzę.
                        • estelka1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:34
                          Niby tak, tylko po co wcześniej podawałaś argument, że np. osobę z nogą w gipsie można wysadzić przed wejściem do sklepu i zaparkować gdziekolwiek. W przypadku ciężarnych ta zasada nie działa?
                          • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:49
                            Nawiasem mówiąc osobie z nogą w gipsie ciężej jest się wykaraskać z samochodu niż ciężarnej, musi odpowiednio i powoli ustawiać chorą nogę, sięgnąć po kulę ...
                            • estelka1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:55
                              a to już inna bajka smile
      • niezwykladziewczyna Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:12
        Bez sensu parking dla ciężarnych, wystarczy poszerzyć wszystkie miejsca parkingowe o 20-30 cm i wszyscy by się mieścili. Tylko inwalidom powinno przysługiwać miejsce jak najbliżej sklepu, wszyscy zdrowi mogą dojść.
    • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:03
      Ta Pani z malunku powinna jak najszybciej odwiedzić forum lobby stanikowego, jej biust dosłownie opiera się o wystający brzuch! SOS!
      • asiaiwona_1 Jest rozwiązanie 16.02.11, 13:12
        Swego czasu na allegro można było kupić takie naklejki:
        kundelek.com/24/karny-kutas-za-ch...owe-parkowanie/
        I takiemu mądremu inaczej przykleić na przednią szybę. Ponoć pięknie się rwą przy odklejaniu big_grin
    • donnasanta Nigdy nie parkuje 16.02.11, 13:18
      na uprzywilejowanych miejscach i krew mnie zalewa jak widze byczkow parkujacych na miejscu dla inwalidow, bo ma nalepke inwalida....pytam sie czy moze aby nie umyslowy????
      moj maz zawsze chetnie i glosno to komentuje, ja nie mam odwagi..
      • jowita771 Re: Nigdy nie parkuje 16.02.11, 13:26
        Ja byczków komentuję, mój mąż komentuję niesprzątających po psach. Ostatnio znowu jakiejś pańci narobił obciachu, aż się rumieniła i psa poganiała mrucząc pod nosem.
        • skanke Takie oznakowanie kojarzą się zniepełnosprawnością 16.02.11, 13:32
          jakąkolwiek ona by nie była. Osobiście- mi to nie pasuje, nie chcę być tak odbierana bo tak się nie czuję. Nie chcę w żaden sposób zostać oznakowana - Uwaga ciężarna, uwaga kobieta, uwaga okres, uwaga brunetka...Nie uważacie, że tym miejscem ktoś - facet- zrobił sobie żart z kobiet?
          • franczii Re: Takie oznakowanie kojarzą się zniepełnosprawn 16.02.11, 13:55
            Ja tak nie uwazam. Ale ja w ciazy nie czulam sie w pelni sprawna.
            A ty? Zadnych dolegliwosci ani niedogodnosci zwizanych z ciaza?
            • skanke Re: Takie oznakowanie kojarzą się zniepełnosprawn 16.02.11, 14:07
              owszem- powszechne wodonercze, ale po hospitalizacji jeśli lekarz pozwolił mi wrócić do pracy tzn, że jestem w pełni sprawna na ciele i umyśle.
              • franczii Re: Takie oznakowanie kojarzą się zniepełnosprawn 16.02.11, 14:18
                Ja nie pisze o zagrozeniu zycia plodu.
                Pisze o powszechnych dolegliwosciach ciazowych, z ktorymi trzeba zyc ale ktore dobrze potrafia dac w kosc i sprawiaja, ze jednak czlowiek tak samo sprawny jak przed ciaza nie jest.
                • skanke ja również. n.t 16.02.11, 14:20
                  • franczii Re: ja również. n.t 16.02.11, 14:27
                    No wiesz skoro to wodonercze bylo dla ciebie nieodczuwalne i nie przeszkadzalo w codziennym funkcjonowaniu to nikt ci nie kaze korzystac z przywilejow.
                    • skanke Proszę, czytaj ze zrozumieniem 16.02.11, 14:36
                      wodonercza nikt nie porówna do zagrożenie życia płodu- przynajmniej nie bezpośrednio, napisałam, że była z tego powodu hospitalizacja, a potem powrót do normalności - po wyleczeniu. Jes w ogóle sens tłumaczenia...?!
                      • franczii Re: Proszę, czytaj ze zrozumieniem 16.02.11, 14:45
                        Ja wprawdzie nie wiem, czym sie wodonercze charakteryzuje i jakie daje objawy ale zrozumialam dokladnie to co napisalas, powrot do normalnosci czyli w moim rozumieniu brak odczuwania niedogodnosci i obnizenia sprawnosci z tego powodu.
      • sadosia75 Re: Nigdy nie parkuje 16.02.11, 13:30
        A ja komentuje. Nie zdzierze swin zajmujacych miejsce osobm niepelnosprawnym bo swiniom blizej do wejscia i im sie chodzic nie chce.
        I tak samo mam z rzucajacymi papierki i inne smieci na ziemie, wielmoznym panstwem,ktory zostawia kupy swoich pupili.
        A ostatnio pod "noz" wpadla mi wielmozna matka,ktora wjechala we mnie wozkiem dzieciecym i zaczela wrzeszczec, ze przy ksiazkach to sie nie siedzi.
        • jkk74 Re: Nigdy nie parkuje 16.02.11, 13:37
          sadosia75 napisała:
          > A ostatnio pod "noz" wpadla mi wielmozna matka,ktora wjechala we mnie wozkiem d
          > zieciecym i zaczela wrzeszczec, ze przy ksiazkach to sie nie siedzi.

          hehehe sama opier... matki które idą dwie, obok siebie i zajmują cała szerokość chodnika tak, że nijak ich bez włażenia na trawnik nie można ominąć smile
          i robię to z pełną premedytacją, bo swego czasu sama pomykałam na spacery szerokim podwójnym wózkiem i jakoś potrafiłam tak dobrać trasę aby ludziom życia nie utrudniać...

          jestem matką, swoje przeżyłam i nie rozumiem tego świętojebliwego podejścia "bo JA TU z wózkiem idę i się mnie NALEŻY"...
          • sadosia75 Re: Nigdy nie parkuje 16.02.11, 13:42
            Mnie wkurzaja rowerzysci jadacy obok siebie. Trabic nie trabie ale przez okno opi...lic moge smile
            A baba w ksiegarni wjechala we mnie wozkiem uncertain i to oczywiscie moja wina bo jak ja w ogole mialam czelnosc slychlic sie po ksiazki na najnizszej polce? i nie wkurzyl mnie fakt, ze wjechala we mnie. ot zdarzylo sie.moze sie zagapila moze nie widziala mnie ona mnie przeprasza ja smiechem to zbywam bo zdarza sie czasem i tak i kazda z nas idzie w swoja strone. ale wkurzyl mnie fakt, ze ona we mnie wjechala i do mnie z psykiem sie rzucila.
            No to wtedy nie ma litosci smile
    • seniorita_24 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:29
      Nie widziałam takich miejsc w Warszawie, może po prostu nie zwracam uwagi na te szersze i grzecznie szukam tych zwykłych.
      • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:34
        seniorita_24 napisała:

        > Nie widziałam takich miejsc w Warszawie,

        W Reducie są na pewno smile
        • papalaya Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:40
          swiat nie składa się w Warszawy
          • seniorita_24 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:50
            Niemożliwe!
          • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 13:53
            papalaya napisała:

            > swiat nie składa się w Warszawy

            nie wiem czy zauważyłaś ale odpowiadałam seniorice, która napisała, że nie widziała takich miejsc w W-wie...
            • seniorita_24 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:00
              No właśnie smile Jakoś tak się składa,że najczęściej bywam w CH w Warszawie z racji miejsca zamieszkania i tu nie przyuważyłam tych miejsc.
              Asia, a gdzie są te miejsca W REDUCIE, bo ja zawsze jadę sobie na taki "bardziej boczno-tylny" parking i tam bez problemu stawiam auto blisko wejścia. Na razie nie mam zbyt dużej potrzeby żeby parkować na tych "ciężarowych" miejscach, ale zawsze dobrze być zorientowanym w temacie. Bo co będzie gdy ja lub zaciążona koleżanka odczuje, nagłą i konieczna natychmiast do spełnienia potrzebę zakupu akcesoriów z Mothercare??!! Wiadomo, że w takiej sytuacja każda minuta jest na wagę złota wink
              • asiaiwona_1 seniorita 16.02.11, 14:12
                akurat z tych miejsc nie jest najbliżej do mothercare, więc jakby co to lepiej tam nie parkuj big_grin
                A miejsca są - wjeżdżając od Aleji w prawo (jakbyć jechała w stronę decathlona) zaraz jest wjazd na parking podziemny. I te miejsca są prosto na tej drodze po prawej stronie - właśnie przy wejściu do ch. A jak chcesz jednak bliżej mothercare to jedż dalej prosto, na końcu skręć w lewo, potem znowu w lewo i wjedź na parking poziom wyżej. Tam zaparkuj mozliwie najbliżej wejścia - to jest to wejście przy sklepie zoo i duce. Na tym samym poziomie masz mothercare big_grin
                • seniorita_24 Re: seniorita 16.02.11, 15:41
                  Oj i już wszystkie wiedzą gdzie parkuję. Musiałaś mnie z ucha "szczelić" tongue_out
        • asiaiwona_1 A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 13:42
          Parkin należy do CH. Jeśli sklep miał taki kaprys by sobie zrobić specjalne miejsca dla ciężarnych/dziewic/leniwych/rudych/itp to jego prawo. Jak się komuś nie podoba to zawsze może zmienić sklep.

          Ja tylko ubolewam nad tym, że nie pilnują by na miejscach dla niepełnosprawnych nie parkowali ci "niepełnosprawni umysłowo" co to myśla że nikt im nie podskoczy. Powinni od razu straż wzywać, mandaty wlepiać. Ale wiem, dla sklepu to też klient, więc kasa...
          • jowita771 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 13:49
            Możesz już wzywać. Weszły przepisy, że policja może już wlepić mandat za parkowanie na kopercie na parkingu CH.
            • asiaiwona_1 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 13:56
              jowita771 napisał:

              > Możesz już wzywać. Weszły przepisy, że policja może już wlepić mandat za parkow
              > anie na kopercie na parkingu CH.

              ale czy to nie właściciel parkingu powiniem wezwać? Bo coś takiego mi się o uszy obiło. No bo jeśli właściciel to nie sądzę by sklep z tego korzystał. Ciekawe, że boją się stracić klienta "niepełnosprawnego inaczej" a nie boją się stracić klienta, który faktycznie jest uprzywilejowany. Może zakładają, że inwalidzi mniej kasy wydają w sklepie, więc na karkach więcej zarobią uncertain
              Ja chyba zainwestuję w zalinkowane przeze mnie wyżej naklejki big_grin
              • seniorita_24 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:02
                Ja mogę zainwestować w mmsa lub telefon do odpowiednich służ smile
          • seniorita_24 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 13:55
            Dla mnie kierowca, który parkuje na miejscu dla niepełnosprawnych bo nie chce mu się ruszyć zadka i zostawić to miejsce dla tych, którym się należy to klasyczny przykład definicji buraka. Jak widzę takiego to zresztą głośno wyrażam swój pogląd tongue_out
            Ciekawym (i równie irytującym) zjawiskiem są samochody parkowane na tych malutkich chodnikowych wysepkach pomiędzy parkingiem a CH. Są zrobione po to by była lepsza widoczność, a nie żeby wspinał się na nią właściciel wypasionego autka prosto z salonu. No i zastawianie przejazdów na parkingu, też "świetny" pomysł.
            • asiaiwona_1 Na allegro są te naklejki 16.02.11, 14:02
              allegro.pl/listing.php/search?string=naklejki+parkowanie&category=0&description=1&sg=0
              Kiedyś też znalazłam stronę fundacji chyba na rzecz niepełnosprawnych, gdzie można było kupić naklejki "czy naprawdę chciałbyś być na moim miejscu" - ponoć tak zrobione, że przy odrywaniu rwą się na maleńkie kawałeczki. WYobraźcie sobie minę karczka zrywającego taką nalepką z przedniej szyby big_grin
              • insomnia0 Re: Na allegro są te naklejki 16.02.11, 14:27

                • gazeta_mi_placi Re: Na allegro są te naklejki 16.02.11, 16:08
                  Tak trudno bezpośrednio zwrócić uwagę sąsiadowi?
                  • insomnia0 Re: Na allegro są te naklejki 16.02.11, 18:21
                    a czemu zakładasz ze nie zwróciłam?
                    zwróciłam, ale facet powiedział, że nie zamierza nic zmieniać i że to jego spawa.

                    Masz jeszcze jakieś wskazówki?



                    https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                    • krapheika Re: Na allegro są te naklejki 16.02.11, 21:38
                      zadzwonic po straz miejska, za blokowanie dwoch miejsc jest mandat
            • ledzeppelin3 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:04
              Pasjami uwielbiam hummery zaparkowane bynajmniej nie na miejscu parkingowym, ale tuż przed wejściem do galeryji centrum. Ale jestem pełna zrozumienia, zauważyłam, że od pewnego poziomu statusu majątkowego przepisy drogowe (oraz każde inne) nie obowiązują.
              • seniorita_24 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:09
                i kultura tongue_out
                • gazeta_mi_placi Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:13
                  Najwięcej chamów za kierownicą jest w 15-letnich starych golfach lub samochodach w podobnej cenie i z podobną metryką.
                  • insomnia0 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:31

                    • gazeta_mi_placi Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:52
                      Nieszczęścia pt. "inwalidztwo" nie dotykają wyłącznie tych biednych.
                      • papalaya Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:54
                        twoje "inwalidztwo" gazeta, jest faktycznie dośc specyficzne
                        • gazeta_mi_placi Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:01
                          Wolę jak piszesz z "Kropkicom" wink
                          • papalaya Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:09
                            ma już męża, a internetowy flirt z obcymi facetami mnie nudzi
                      • insomnia0 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:57
                        jasne.. tylko czemu te super bryki nie mają uprawnień do parkowania w tych miejscach?
                        tak wszyscy zapomnieli?

                        https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                        • gazeta_mi_placi Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:02
                          Za każdym razem sprawdzasz czy nie mają? Bo raz widziałam super brykę na takim miejscu, legitymację miała...
                          • insomnia0 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:05

                  • papalaya miejsce parkingowe dla gazety 16.02.11, 14:42
                    i jego skuteru powinno być odrębnie oznakowane
                    • insomnia0 Re: miejsce parkingowe dla gazety 16.02.11, 14:57

              • asiaiwona_1 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:18
                ledzeppelin3 napisała:

                > Pasjami uwielbiam hummery zaparkowane bynajmniej nie na miejscu parkingowym, al
                > e tuż przed wejściem do galeryji centrum.

                O to to. I gdyby nie te cholerne drzwi obrotowe to by pod samą kasę wjechali big_grin
                • jkk74 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:21
                  oj gdyby się dało to co poniektórzy wjechali by na sklep autem, towar do bagażnika, pod kasy i siup do domu smile
                  niemal bez wysiadania zakupy by robili big_grin
                  • seniorita_24 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:45
                    Nie zapominając po drodze strąbić zbyt wolno poruszających się ludzi i zbluzgać opieszałej kasjerki.
                    A jak z miejscami siedzącymi - siadacie na tych dla w tramwaju/autobusie z krzyżykiem czy tylko na tych z symbolem pani z dzieckiem?
                    • jkk74 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:56
                      na kasjerki nie bluzgam... na tych co jadą wolno prawym pasem też nie...
                      tak w ogóle to pisałam o całkowicie sprawnych, zdrowych ludziach w super wypasionych brykach smile tak gwoli ścisłości smile

                      ja osobiście nie siadam, bo potem mam ścisk na pęcherzu i sikać mi się chce makabrycznie... no chyba że zdarzy się (cud hehehe) i ktoś sam zaproponuje miejsce... zazwyczaj odmawiam i dziękuję ale jak ktoś namolny to przysiądę...
                      raz chciałam poprosić o miejsce ale nie zdążyłam... zanim otworzyłam usta, aby wyartykułować prośbę - zzieleniałam, zsiniałam i klapałam na tyłek w miejscu gdzie stałam... i wiesz co??? nikt się mną nie przejął specjalnie, poza jedna panią lat ponad 50 w dodatku o kulach sad i chyba to najbardziej jest przykre w całokształcie...
                      • gazeta_mi_placi Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:00
                        Mieszkasz w Warszawie, prawda? sad
                        • jkk74 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:08
                          gazeta_mi_placi napisała:
                          > Mieszkasz w Warszawie, prawda? sad

                          NIESTETY odpowiedź brzmi "tak"... i piszę to z całą odpowiedzialnością...
                          chętnie bym się stąd wyniosła bo mam dość tego miasta... ze względu jednak na sytuację rodzinną (znaczy to trzecie w drodze hehehe) na razie się stąd nie ruszymy - bo jednak mamy tu ugruntowaną sytuację mieszkaniowo-zawodową... ale jak tylko młode podrośnie to pakuję manatki i byle dalej od warszawskiego burdelu...
                          • gazeta_mi_placi Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:25
                            Niestety chamstwo w Warszawie to fakt, w Krakowie nie widziałam sytuacji (a poruszam się MPK bardzo często od 17 roku życia) żeby ktoś nie ustąpił kobiecie w ciąży, starszej osobie czy z dzieckiem, nieraz jest tak jak ostatnio, że wchodzi kobieta z małym dzieckiem a cztery osoby (ja i trzy inne) prawie jednocześnie wstają na jej widok, na następnym przystanku kolejna i znowu to samo.
                            Natomiast jak kiedyś byłam w Warszawie i jeździłam tamtejszą komunikacją zdziwiło mnie to że tak dużo młodych osób (nastolatków i młodych) siedzi podczas gdy np. starsza osoba stoi i nikt nie czuje się głupio z tego powodu, kiedyś sama ustąpiłam takiej osobie bo cztery młode osoby siedziały jakby nigdy nic, w Krakowie naprawdę taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia lub byłaby wyjątkiem od reguły i na pewno prędzej czy później oberwałoby się takim osobom co nie ustępują.
                            Z tego co widzę jak ktoś się żali że nikt mu nie ustąpił w MPK miejsca często obstawiam Warszawę i rzadko się mylę.
                            • asiaiwona_1 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:46
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > Niestety chamstwo w Warszawie to fakt, w Krakowie nie widziałam sytuacji (a por
                              > uszam się MPK bardzo często od 17 roku życia) żeby ktoś nie ustąpił kobiecie w
                              > ciąży, starszej osobie czy z dzieckiem


                              Taaa, a świstak siedzi i zawija...
                      • seniorita_24 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 15:48
                        A ja o sunących samochodem między sklepowymi alejkami i trąbiących na pieszych z wózkami suspicious

                        Trudno uwierzyć w taka znieczulicę sad Pani o kulach była bardziej empatyczna niż reszta pasażerów. Ja mam wrażenie, że jakbym padła wśród tłumu to ktoś by chociaż po pogotowie zadzwonił ale pewnie by tylko przełazili nade mną (litościwie nie zadeptując).
                        W tamtym roku za to nic mi nie było, ale kucnęłam przy trawniku (dostrzegłam jeża smile) i od razu jakaś pani podeszła i pytała czy coś się stało i nie trzeba mi pomóc.
                    • insomnia0 Re: A tak wogóle to w czym problem? 16.02.11, 14:59
                      ale wg regualminu mozna tam siadać- chodzi o ustapienie tego miejsca gdy w autobusie/tramwaju jest osoba , że tak powiem- "uprawniona do tej miejscówki"

                      https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
    • ciociacesia parkujemy 16.02.11, 14:13
      z powodu dzieci sztuk jeden na pokładzie tongue_out
      • asiaiwona_1 Re: parkujemy 16.02.11, 14:21
        ciociacesia napisała:

        > z powodu dzieci sztuk jeden na pokładzie tongue_out

        ale parkujesz na miejscu dla niepełnosprawnych czy dla rodzin z dziećmi?
        • ciociacesia na rodzinnym 16.02.11, 14:43
          i mam nadzieje nigdy na niepełnosprawnym nie parkowac
          ogolnie to popieram zyczliwosc
          a ze ludziom trzeba zyczliwosc wbijac w glowy za pomoca przywilejów a oni i tak oporni? to niepojete dla mnie
    • attiya Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 14:19
      nie, nigdy nie parkuję w takich miejscach
      jeśli pod centrum handlowym jest 350 miejsc, w tym 20 dla niepełnosprawnych i 5 dla kobiet w ciąży a pan parkuje na miejscu dla kobiety w ciąży to zostawię to bez komentarza uncertain
    • 3.14-roman Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 15:29
      A mogę z ciekawości zadać pytanie? Na jakiej zasadzie przyznawane jest to miejsce? Ono jest dla kobiet w widocznej ciąży czy w ciąży w ogóle? Bo jeśli to drugie, to w sumie każda kobieta w odpowiednim wieku mogłaby na nim zaparkować- w końcu tego nikt nie sprawdzi. Jeżeli do tego miejsca przymierzają się dwie kobiety- jedna z brzuchem jak piłka, inna z płaskim- która ma pierwszeństwo?
      • asiaiwona_1 Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 15:48
        3.14-roman napisał:

        >]. Jeżeli do tego miejsca przymierzają się dwie kobie
        > ty- jedna z brzuchem jak piłka, inna z płaskim- która ma pierwszeństwo?

        w takim przypadku powinny obowiązywać przepisy ruchu drogowego oraz to kto pierwszy włączył kierunkowskaz sygnalizujący o skręcie na to miejsce.
      • gazeta_mi_placi Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 16:07
        Może ta z brzuchem jak piłka wcale nie jest w ciąży tylko objadła się bobu?
        • matsuda albo nosi w sobie brata bliźniaka 16.02.11, 19:14
          tzw fitus in fitus czy jak mu tam. A na serio to ta która głośniej krzyczy, mocniej naciska na gaz-typowa baba w ciąży.
    • krapheika Re: Miejsce parkingowe dla kobiet w ciązy:) 16.02.11, 21:36
      Nie parkuje na miejscach nie przeznaczonych dla mnie. I tak, wkurza mnie jak ktos parkuje w miejscu nieprzeznaczonym dla niego.Tak wszyscy komentuja, ze trzeba sie ruszac na swieeeeeeezym powietrzu, a miejsca najblizej drzwi zawsze zapchane do ostatniego cm.Rozumiem, ze wszystkie ematki anty miejscom dla ciezarnych i propagujace ruch, parkuja na samym koncu parkingu,albo przecznice dalej, w koncu ruch to zdrowietongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka