Dodaj do ulubionych

Mój roztrzepany mąż;))

01.04.11, 13:47
Jakiś czas temu będąc w szpitalu poprosiłam męża, żeby na drugi dzień kupił mi w księgarni książkę "Noce i dnie". Zawsze chciałam przeczytać, a nigdy jakoś nie było czasu. Następnego dnia mój małżonek wkroczył do sali bardzo zadowolony z siebie i wręczył mi książkę..."Nad Niemnem"smile Macie podobne przykłady, że Wasz mąż czasami Was słucha i nie słyszy? wink
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 13:55
      oj, oj, no nie chcą bawić się we wróżkę, ale wydaje mi się, że za chwilkę dowiesz się, że masz męża debila, niekumatego, że Cię olewa itp. No ale może się mylę.
      • meliissa Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 14:08
        Oj tam, oj tamsmile Jestem dobrej myśli, w końcu na tym forum jest mnóstwo dziewczyn z poczuciem humorusmile
        Co do olewania to może bym tak pomyślała, gdyby w ogóle nie poszedł do księgarni, ale on się starał tylko mu nie wyszłowink
    • gryzelda71 Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 13:56
      Mam,ale mnie to nie bawi nijak.
    • lelija05 Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 14:02
      Był blisko smile
      Mój nie ma z tym problemu, ale za to ja taka jestem,jak nie zapiszę, to różnie to bywa smile
    • slonko1335 Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 14:12
      Macie podobne przykłady, że Wasz
      > mąż czasami Was słucha i nie słyszy? wink

      Tak mam, mi osobiście też to się często zdarza chociaż niby jestem poukładana i o wszystkim zawsze pamiętam, a mój roztargniony, zapominalski na porządku dziennym szopki robi. I owszem tutaj się dowiedziałam, że coś z nim nie tak, ma zespół aspergera, inne różne niedorobienia, choroby, itd.
      Numery różne już odwalał łącznie z przelotem samolotem nie do tego kraju co miał lecieć(do dziś nikt nie wie jak mu się to udało i jakim cudem na pokład innego go wpuścili mimo że miał bilet tam gdzie lecieć miał rzeczywiście i kartę pokładową) i zawiezieniem dziecka do innego przedszkola niż to do którego ma chodzić...z perspektywy czasu się z tego śmieję ale w tamtym momencie do śmiechu mi wcale nie było...
    • gabiszynka Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 14:16
      U nas raczej na odwrót.
      Mąż ma brzydki zwyczaj mówienia do mnie ważnych rzeczy w momencie, kiedy ja myślę o czymś przyjemnym, ciekawym wink
      a potem śmie miec do mnie pretensje, że nie wiem o co chodzi big_grin
      wkurza go to strasznie ale na razie jakoś z tym żyje
      • laaisa ze śmietaną 01.04.11, 14:21
        zasłyszane od koleżanki: żona- " kup mi śmietanę 24%, ok?" mąż- "nie było 24, ale kupiłem dwie 12%".
        • ylunia78 laaisa 01.04.11, 22:33
          Tak ci dziękuję,bo miałam straszną kurw..cę a po przeczytaniu mi chwilowo minęłowink
    • dorotakatarzyna Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 22:28
      Prosiłam męża, żeby zamówił taksówkę na ulicę Pobożnego. Czekamy, czekamy, nie ma. Dzwoni do firmy jeszcze raz - no jest taksówka, czeka tam gdzie pan zamawiał - na Śmiałego smile Nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać...
    • piegowata9 Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 22:49
      Spotkałam kiedyś kobietę, której mąż nie zauważył w samochodzie nieobecności 4-letniego syna i spokojnie przejechał przez całe miasto wieczorem do domu. Dopiero podczas parkowania uświadomił sobie, że jest podejrzanie cicho wink

      Akurat w opisywanym przypadku kobieta była gotowa natychmiast zabić, a zaraz później rozwieść się ze swoim ślubnym...
    • dag_dag Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 22:54
      Noooo... Mnie to już nic nie dziwi... Jakiś czas temu udało mi się w końcu wysłać męża do sklepu po dwa komplety pościeli: czerwoną i niebieską, rozmiar double. Przy okazji wink miał kupić w końcu biały regał i deskę do krojenia. Tłukłam mu non stop co ma kupić, w końcu pojechał. Po powrocie okazało się, że kupił czerwoną pościel double, ale niebieską już king size. Regał zostawił przy kasie, bo zapomniał wypakować z samochodu foteliki dzieciaków i rowery, więc nie miał jak się zapakować. O desce do krojenia zapomniał. Po tygodniu moich jęków pojechał wymienić pościel niebieską na właściwy rozmiar, kupić biały regał i deskę do krojenia. Z radością przywiózł mi pościel w dobrym rozmiarze, ale pomyliło mu się z kolorami i zamiast niebieskiej dostałam drugą czerwoną, regał po rozpakowaniu okazał się być czarny a nie biały. Deskę do krojenia kupił, rzeczywiście miał na paragonie, ale po przeszukaniu samochodu na wszystkie sposoby doszedł do wniosku, że chyba zostawił w wózku na zakupy pod sklepem... Za trzecim razem udało mu się pojechać do sklepu bez pościeli na wymianę, bo zapomniał zabrać i udało się oddać czarny regał, białych już nie było. Wróciłby bez niczego, ale przypadkiem znalazł deskę do krojenia w samochodzie big_grin Z jaką radością mi ją przyniósł big_grin
      • mancipi Re: Mój roztrzepany mąż;)) 02.04.11, 08:47
        mina pani w dziale zwrotów i wymiany musiała być z każdym razem coraz bardziej bezcenna big_grin
    • czarnaalineczka Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 23:05
      czekam na rower mojego chlopa

      dzwoni kurier jeszcze sie upewnia ze o rower chodzilo
      wjezdza winda , pan sunie paczke z rowerem
      ja wyhodze przed drzwi pan patrzy na mnie , na drzwi , na list przewozowy
      ii o k&% pomylilem sie
      pani poczeka big_grin
      i zaniosl "pomylony rower" i przyniosl ten ktory powinien big_grin
    • jak_matrioszka Re: Mój roztrzepany mąż;)) 01.04.11, 23:20
      Mojemu tez sie zgadza, ale nieczetso, wiec idzie wytrzymac. Zasadniczo trzyma sie kalsyki gatunku; cukier zamiast soli, jablka zamiast cytryn, ale nieco mnie zdziwil jak przyniosl do domu litr plynu do mycia naczyn zamiast oleju, tlumaczac ze wiedzial ze o cos butelkowego chodzilo big_grin

      Mistrzynia jest Rodzicielka: odjezdzamy spod stacji benzynowej przy autostradzie, ja z siostra na tylnym siedzeniu, mama kieruje i wlaczajac sie do ruchu pyta nas "czemu ojciec ma taki dziwny wyraz twarzy?" I odpowiedz siostry: "Mysle ze ma to jakis zwiazek z faktem ze my wyjezdzamy na droge, a on wciaz stoi na CPN-ie...". Zawracalysmy kilka(nascie) kilometrow dalej, na najblizszym zjezdzie big_grin
      • dama_2010 Re: Mój roztrzepany mąż;)) 02.04.11, 00:00
        jak_matrioszka napisała:

        czemu ojciec ma taki dziwny wyraz twarzy?" I odpowiedz siostry: "Mysle z
        > e ma to jakis zwiazek z faktem ze my wyjezdzamy na droge, a on wciaz stoi na CP
        > N-ie..."

        big_grin Pozdrow Mame
        Jakze milo zakonczony dzien forumowania dzieki tej historyjce
        • mijaczek Re: Mój roztrzepany mąż;)) 02.04.11, 00:15
          na razie przychodzi mi do glowy tylko dzewczyna, z ktora pracuje, ktora klocila sie ze swoim facetem i o malo z nim nie zerwala, bo ona: chciala na narty jechac w Alpy, a on: chcial na narty jechac do Wloch... oboje Amerykanie, nigdy nie byli w Europie....
    • sanciasancia Re: Mój roztrzepany mąż;)) 02.04.11, 08:10
      Oj, tam, blisko było, raptem jakieś 45 lat różnicy i jeden tom (patrząc na wydania, które mam w domu).
      Ja, mimo że roztargniona nie jestem, robiąc rezerwację hotelową na pierwszą noc podróży poślubnej, pomyliłam się o miesiąc. Bardzo to śmiesznie wyszło, jak dowiedzieliśmy się o tym w lobby hotelowym.
    • mancipi Re: Mój roztrzepany mąż;)) 02.04.11, 08:46
      mój TŻ tak ostatnio zaczytał się na lotnisku, siedząc już przed samym gatem, że przegapił moment wejscia na pokład (jak to stwierdził, przecież nie będzie stał w kolejnce jak frajejr) i samolot poleciał sobie bez niego. czytelnictwo było dosyć kosztowne, że nie wspomnę o nerwach.
      gdy już sytuacja była opanowana- to stwierdził że nic tak nie wzmacnia związku jak właśnie takie sytuacje kryzysowe, z którymi ja tak wspaniale potrafię sobie poradzic i że to go przekonuje iż jestem kobietą jego życia. normalnie zabic to mało
      • ylunia78 Re: Mój roztrzepany mąż;)) 02.04.11, 08:58
        No dziewczyny,jak czytam wasze wpisy to przestanę sie na mojego męża chyba wkurzać,że idąc na zakupy,zapomina lub myli 3/4 zakupów.To chyba nic w porównaniu przegapienia odlotu samolotu czy w ogóle przelotu nie do tego kraju co powinienwink
    • morgen_stern Re: Mój roztrzepany mąż;)) 02.04.11, 09:18
      Nie mam tego problemu, gdyż w KAŻDYM związku to ja jestem stroną bardziej roztrzepaną i zapominalską.
    • joszka30 Re: Mój roztrzepany mąż;)) 02.04.11, 09:23
      Mój mąz w ramch "słuchania" mnie, wyrzucił do kosza 200 zl..
      Które leżały sobie w niepozornym pudełeczku. Miejsce, owszem debilne, tylko gdybym mu jeszcze nie machnęła tym przed oczami, mowiąc: tu jest kasa... Dodam specjalnie odłozona na jakies przyjemności, na ktore normalnie szkoda nam pieniędzy.. No i chłop się zabrał za porządki.. Bo mu bałagan robiłam na jego półeczce.. wrrrrrrrrrr.. I w ramach porzadkowania wyrzucił jedną jedyna rzecz.. Pudełeczko i owe 200 zł. Nie majątek, ale żal!
      Chyba mu zrobię warsztaty "aktywnego sluchania" z każdorazowym potwierdzaniem: powtórz, jak zrozumiałeś...
      I nie mam do niego ciepłych uczuc pt. "mój roztrzepany mążwink)" Wrrrrrrrrrrrrrrr....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka