vilez
12.10.15, 09:53
Z jej mamą rozstaliśmy się, gdy Hania miała 3,5 roku. Proszę państwa, dziecko może żyć w trybie cygańskim i przenosić się z domu do domu, jeśli tylko czuje waszą miłość - powiedziała psycholog. Ucieszyłem się, bo nie wyobrażałem sobie, że będę tylko ojcem weekendowym. Czułem, że muszę uczestniczyć w jej życiu.(...)
Hania już chyba nie pamięta tego, kiedy byliśmy z jej mamą razem. Mieszkanie w dwóch domach jest dla niej naturalne. Ale ta patchworkowa logistyka zaczyna ją trochę męczyć, ostatnio zaczęła napomykać: Może byłoby lepiej, gdybym przeniosła się do jednego z was?. Czy nie będzie wam przykro? - pyta. Pewnie, ale wspieramy ją: Rób, jak czujesz. Decyduj.
Ciekawe. Różne rozwiązania i modele. Najważniejsze jednak: elastyczność, wsłuchiwanie się w dziecko i współpraca rodziców.
Brakuje nam społecznej edukacji w tym zakresie.