Dodaj do ulubionych

Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg

19.06.11, 22:45
cz. I Witam, dzisiaj chyba nie zasnę, jestem w rozsypce, cała się nadal trzęsę, denerwuję, żeby nic się dalej nie wydarzyło, może jak napiszę co mnie spotkało trochę mi ulży. Może ktoś miał podobny przypadek i nic się z ciążą nie wydarzyło, czy też doradzi co robić dalej.
Mianowicie byłam w Toruniu z zamiarem wypoczynku, jestem w 26 tg ciąży. Oferta zarezerwowana, opis jak się okazało na miejscu w ogóle się nie zgadzał, miał być luksusowy apartament, wciskano nas do jakiegoś koszmaru, po czym za dopłatą dostaliśmy inny apartament na oko już lepszy od tego do którego chciano nas przypisać. To nie było takie proste i szybkie przejście. Byłam zmęczona, poddenerwowana sytuacją, chciałam po prostu mieć spokój, a po tym co wcześniej zobaczyłam ten lokal wydawał się lepszy, spasowałam z braku sił, zostaliśmy. Ale to było niczym w porównaniu z tym co mnie spotkało dalej. Na koniec pobytu, gdy zjawiła się "właścicielka" już teraz wiem, że nią nie była jedynie reprezentantem firmy, chciałam zgłosić, że i ten lokal nie jest w porządku, a mianowicie, strasznie dużo kurzu, lampa była aż od niego ciężka, podłoga w łazience ( białe kafelki) brudne i lepiące, że musieliśmy sobie je umyć, czajnik elektryczny... bałam się pić z niego wodę, nie widziałam nigdy takiej ilości brudu i kamienia wewnątrz pomijając, że był pęknięty i po prostu straszył, brudne nakrycie, zerwana roleta, a ten luksusowy apartament znajdował się na równi z ziemią, do tego w po prostu starej kamienicy, a nie jak opisano w zabytkowej kamienicy, korytarz straszył a drzwi wejściowe to w ogóle koszmar, drzwi wejściowe do tej kamienicy kazano nam wchodząc po prostu taranować, bo były popsute..., a najgorsze w łazience wystawał wyrwany z gniazdka kontakt tuż przy umywalce, oczywiście moja córka z zainteresowaniem, bo pierwsza zauważyła, zaczęła sobie go dotykać szczoteczką do zębów, jak to zauważyłam prawie umarłam ze strachu i było pilnowanie dziecka, w wieku 4 lat można wiele tłumaczyć, ale trudno o spokój, wstawanie z córką w nocy na siusiu, bo cały czas się bałam, że może coś się stać, do tego sama bałam się używać wody, wiem, że woda przewodzi prąd, chlapnę, woda spłynie z kontaktu do kranu ja go dotknę... no nieciekawe myśli miałam, że porazi mi dziecko bo będzie stać na kafelkach, a w łazience zero chodniczków, a prysznic nie był w ogóle oddzielony od reszty łazienki, woda lała się wszędzie, brak zasłonki brak brodzika po prostu kran ze słuchawką wystający ze ściany i odpływ, a kontakt ze ściany sterczy! Włosy suszyłam w przedpokoju nawet nie widząc się w lusterku, do luksusu daleko... w lokalu siedzieliśmy dosłownie tyle ile musieliśmy, rano ewakuacja i powrót jak już po prostu musieliśmy, w spłuczce brakowało ciągle wody, nie można było utrzymać czystości i jakiegoś przyzwoitego zapachu, a wiele tego jeszcze było...pomyślałam tak krótko, na miejscu nikogo, bo to jakieś apartamenty, że przysyłają chyba " studentki" do ich wydania, myślę zgłoszę na koniec, a jak znowu pojawi się dziewczyna wyśle właścicielce zdjęcia, bo ta młoda kobieta mówiła nawet , kto jest właścicielką, chociaż nią nie jest prawdopodobnie.
Obserwuj wątek
    • pierdzacy.kot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 22:51
      tak... fajna bajka i jakos sie kupy nie trzyma..
      Po prostu masz halucynacje ciazowe
    • nangaparbat3 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 22:55
      Ale co z tym popchnieciem?
      W siódmym miesiącu dzień po dniu wleciałam prosto na ryja do wielkiej kałuży, i prąd mnie pokopał, i przeżyłysmy obie.
      • w_miare_normalna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:48
        W 5 miesiącu ciąży (mieszkałam jeszcze u rodziców) szłam od sąsiadki z dołu ze słoikami i ziemniakami i pech chciał, że schodki mi się pomyliły .. Wylądowałam plecami na tych schodach, słoiki trzymałam kurczowo, ale ziemniaki się rozsypały, więc jak wstawałam to się wywaliłam drugi raz.
        Sąsiadka już pogotowie wzywała, ale na szczęście nic mi nie bło, no oprócz dwóch siniaków tongue_out

        Ps: W ostatnim momencie kiedy leciałam odwróciłam się na plecy żeby chronić brzuch, do dziś nie wiem jak mi się to udało.
        • nangaparbat3 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 00:00
          > Ps: W ostatnim momencie kiedy leciałam odwróciłam się na plecy żeby chronić brz
          > uch, do dziś nie wiem jak mi się to udało.

          Chyba po prostu ciężarne tak mają. Ja lecialam doslownie nad kałużą, widziałam jak się pode mną przesuwa błoto - ale jak mnie mąż pozbierał, utytłana byłam okropnie, oprócz brzucha. Też się zastanawiałam, jakim cudem go ochroniłam.
    • edelstein Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 22:55
      Powinnas sie leczyc, ale na nogi, bo na glowe za pozno.
    • zona_mi wklejone przez moderatora 19.06.11, 22:56
      Autor: yachis-75

      cz. II W dniu wyjazdu czyli dzisiaj, poinformowaliśmy, że chcemy zdać lokal i zapłacić, zapłaciliśmy dostaliśmy fakturę wystawioną na imię i nazwisko bez adresu, bo nikogo nie zainteresowało, aby do mnie zadzwonić i zapytać na jakie dane skoro o nią prosiłam i .... po prostu chciałam powiedzieć co myślę nawet powinnam zgłosić tak mi się wydawało... , pokazać, sądziłam, że ta kobieta - jak o niej mówiła ta młoda dziewczyna właścicielka, będąc w tym lokalu, mogąc zweryfikować na miejscu stan rzeczy, sama się przerazi, przeprosi, będzie interweniować u osoby która lokal sprząta oraz robi przegląd techniczny i zaczął się jakich horror, zaczęła wracać do tematu zamiany lokalu, że co my sobie myślimy, że wieśniacy oczekują luksusów, zaczęły się krzyki , powiedziałam, że proszę o szacunek chociażby ze względu na nienarodzone dziecko, które noszę, proszę o niedenerwowanie mnie i nie krzyczenie, bo jest tu też moje małe dziecko i słucha, że ja zgłaszam i tak nie powinno być, na co oburzona kobieta kazała młodej dziewczynie, która nam dwa dni wcześniej lokal wynajmowała zawołać właściciela, przyszedł anglik i oboje zaczęli krzyczeć, on po angielsku ona po polsku, UWAGA ZOSTAŁAM W KRZYKU WYPCHNIĘTA Z LOKALU, OBRAŻANA, RAZ UDERZONO MNIE W PLECY wpadłam na stolik, bo akurat się nad nim pochylałam, chcąc zabrać swoje rzeczy i wyjść jak zaczął się krzyk, uderzyłam się w brzuch, poleciałam na niego bo straciłam równowagę pochylając się do przodu cały ciężarem ciała + siła tego pchnięcia, przy stoliku stało krzesło nie wiem co mnie ubodło czy jego oparcie czy sam stolik, zabolało strasznie, spadły mi okulary na blat stołu, chwyciłam co widziałam, dziecko wystawiłam przed drzwi chwytając za ramię, odwróciłam się i powiedziałam, że ja temat kończe wypowiem się na forum. (Mam zdjęcia z lokalu, bo je zrobiłam sądząc, że odbiór będzie robić znowu ta młoda dziewczyna i nie dotrze nic do właściciela.) Jak ta kobieta usłyszała, że opiszę wszystko na forach znowu się na mnie rzuciła, chciałam się tylko stamtąd wydostać i nie być więcej uderzona, ewakuowałam przed sobą dziecko, ale to było mało, wypychając mnie znowu zostałam popchnięta, a wręcz uderzona jedną ręką w brzuch i to nie lekko , zaraz były schody, bałam się, że jeszcze mnie dalej popchnie i z nich spadnę ! Marzyłam tylko o tym żeby się stamtąd wydostać, a anglik atakował ojca dziecka, najpierw wypychając go z lokalu i popychając już na korytarzu, bo ten był obładowany bagażami i nie miał się jak bronić, ja dziecko wystawiłam za drzwi wejściowe do tej kamienicy nie wiedząc co robić, bo co ja mogłam pomóc, sama będąc w strachu, chwyciłam za jakaś siatkę i wywlekliśmy się z tymi tabołami na zewnątrz, prawie biegnąc do samochodu, jeszcze za nami gonili krzycząc, słyszałam same groźby i że on sobie okulary zniszczył i krwawi, chociaż to mi spadły okulary ! Mnie popchnięto jako kobietę do tego ciężarną ! Słyszałam, że jesteśmy wieśniakami i luksusów nam się marzy , że po cholerę zostawaliśmy, nie musieliśmy! Jak zamknęliśmy się w samochodzie, rzucając taboły jak popadło do środka i dziecko, które na szczęście wskoczyło na fotelik bez słowa, ruszyliśmy.
      • ylunia78 Re: wklejone przez moderatora 20.06.11, 10:21
        zaczęły się krzyki , powiedziałam, że proszę o szacunek chociażby ze względu na nienarodzone dziecko, które noszę,

        Dlaczego kobietom w ciąży"odbija"do tego stopnia???
        • atowlasnieja Re: wklejone przez moderatora 20.06.11, 20:41
          CZy mi się wydaje czy autorka ma się za tak mało istotną, że szacunek jej się należy tylko dlatego że jest w ciąży? Czyli bez brzucha to co? Mogło by się z nią babsko nie liczyć?
      • antekcwaniak [...] 20.06.11, 11:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ylunia78 Re: Szacunek z uwagi na nieurodzone dziecko !!! 20.06.11, 11:30
          Przepraszam,żem uraziła jasnie pana!
          • antekcwaniak Re: Szacunek z uwagi na nieurodzone dziecko !!! 20.06.11, 11:37
            Ale mnie nie uraziłaś ! Ja pisałem to do autorki wątki, że głupia jest baba z niej wink
            • ylunia78 Re: Szacunek z uwagi na nieurodzone dziecko !!! 20.06.11, 11:56
              ahawink
              • imasumak Re: Szacunek z uwagi na nieurodzone dziecko !!! 20.06.11, 15:03
                A Yolunia jak zwykle ma problem z drzewkiem wink
      • myga Re: wklejone przez moderatora 20.06.11, 16:16
        > Autor: yachis-75
        odwróciłam się i powiedziałam, że ja temat kończe wypowiem się na forum. Jak ta kobieta usłyszała, że opiszę wszystko na forach znowu się na mnie rzuciła
        ______-
        Zapewne powiedzialas, ze na emamie, to dlatego tak sie przestraszyla!
        • totorotot Re: wklejone przez moderatora 20.06.11, 19:14
          myga napisała:

          > > Autor: yachis-75
          > odwróciłam się i powiedziałam, że ja temat kończe wypowiem się na forum. Jak ta
          > kobieta usłyszała, że opiszę wszystko na forach znowu się na mnie rzuciła
          > ______-
          > Zapewne powiedzialas, ze na emamie, to dlatego tak sie przestraszyla!

          kurcze, najwyraźniej dziewczyna trafiła na wynajem do Gazetka-mi-płaci, zagroziła ujawnieniem jej na ematce i wbiła sobie gwóźdź do trumny czyli przyznała się, że jest w ciąży. No i wyszło jak wyszło...
          • myga Re: wklejone przez moderatora 20.06.11, 19:31
            uwazasz, ze gazerta jest anglo-afrykaninem <zdziwiony>
            • totorotot Re: wklejone przez moderatora 20.06.11, 22:20
              Nie ee. Ona jest tą chudą pseudo-właścicielką niezabytkowej a hebanowej kamienicy. Tożsamość anglo-afro-torunio-poznaniaka trzeba dopiero ustalić.
    • angazetka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 22:56
      Poproszę streszczenie, mile widziane znaki przestankowe.
      • edelstein Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:11
        Jesli dobrze zrozumialamwink pojechali na wycieczke do Torunia, okazalo sie, ze apartament kiepski, zmienili na inny, ktory tez byl do niczego, w miedzyczasie z 6tyg zrobil sie 26 tydzien i okazalo sie za autorka ma 4letnie dziecko ktore chetnie bawi sie kontaktami.Jak zdawali apartament to rozpoczela sie klotnia z mloda kobieta, ktora podobno byla wlascicielka lokalu, przybiegl jej pomoc jakis anglik, ktory pobil, popchnal autorke, w miedzyczasie maz gdzies zaginal, bo ani slowa by jej bronil, autorka miala bole w podbrzuszu,to dzwonila do poznania do szpitala i tam pojechala, dziecku nic nie jest.Policji nie wzywali. W skrocie TWORCZY TROLL z logika na bakierwink
        • angazetka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:14
          Dzięki, twoją wersję umiem ogarnąć umysłem smile
        • na_pustyni Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:14
          ojciec dziecka obładowany bagażami był
        • czarnaalineczka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:16
          no i nie zapomnij ze nie bylo wody
          i sami kafelki w lazience myli big_grin
          • na_pustyni Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:19
            dziewczęta, czytajcie uważnie - była, ale przewodzi prąd!
            • czarnaalineczka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:22
              najpierwumyli kafelki
              potem zaczela przewodzic prad
              a potem nie bylo wcale i nie mieli czym kibelka splukiwac big_grin
              • edelstein Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:33
                niee najpierw byl brudny czajnik elektryczny, potem kafelki umyli, potem dziecko autorki grzebalo szczoteczka do zebow w zepsutym kontakcie i autorka sie bala ze ich porazi, bo dywanikow nie bylo, a ta woda z prysznica pryskala, bo nie bylo zaslonek, a na koncu nie bylo wody w spluczce.
                • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:40
                  edelstein napisała:

                  > niee najpierw byl brudny czajnik elektryczny, potem kafelki umyli, potem dzieck
                  > o autorki grzebalo szczoteczka do zebow w zepsutym kontakcie i autorka sie bala
                  > ze ich porazi, bo dywanikow nie bylo, a ta woda z prysznica pryskala, bo nie b
                  > ylo zaslonek, a na koncu nie bylo wody w spluczce.

                  No i się nie naumiałaś czytaćtongue_out Najpierw był brudna lampa, potem kaflki, a dopiero potem czajnik. Potem było jeszcze brudne nakrycie i zerwana roleta, a potem straszący korytarz i drzwi wejściowe. Dopiero potem dziecko grzebało szczoteczką, a autorka prawie umarła ze strachu. Ale, że nie całkiem umarła to musiała bać się dalej. No ja nie wiem, tak się nie naumieć czytać ze zrozumieniem, wspułczuje tfoim dzieciątongue_out
                  • edelstein Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:48
                    Bylo cos chyba o dywanie i czajnik byl pekniety??? tongue_out
                • totorotot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 15:42
                  > niee najpierw byl brudny czajnik elektryczny, potem kafelki umy

                  o fak,kafelki umyli a czajnika nie?

                  --

                  Brak mi polotu
              • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:42
                Nie prawda woda była z prądem, a tylko w spłuczce nie było. Nie udawaj mondrejtongue_out
                • czarnaalineczka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:43
                  z prondem byla tylko ta z prysznyca
                  ta z kybla byla smierdzoncatongue_out
                  • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:52
                    Nie było wody w spłuczce i smierdziałotongue_out
                  • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:55
                    z prondem byla tylko ta z prysznyca

                    z prondem to herbata może byćbig_grin

                    ta z kybla byla smierdzoncatongue_out
                    A jaka ma być z kibla- pachnąca różami?
              • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:52
                najpierwumyli kafelki
                > potem zaczela przewodzic prad
                > a potem nie bylo wcale i nie mieli czym kibelka splukiwac big_grin

                Mogli nie marnować na kafelkitongue_out
          • totorotot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 15:40
            sadze, ze oni mysleli,ze to grincz i dlatego ja popchneli, a to wszystko dlatego, ze suszyławłosy w przedpokoju bez lusterka
        • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:23
          Wcale tak nie byłotongue_out Mąż wcale nie zaginął, a był obładowany tobołami, więc nie mógł bronić żony, żona została popchnięta na jakiś stolik albo krzesło, a potem spadły jej okulary, a męża z tymi tobołami pchał ten anglik przez korytarz. A potem ta kobieta ją uderzyła, a ona złapała jakąś siatkę i uciekali do samochodu. Jak się już wepchnęli to jechali 10 minut, a potem ją rozbolał brzuch i dzwoniła do ginekologów, ale niedziela była i nei chcieli odbierać, a potem jeden odebrał> Kazał jechać do szpitala, ale autorka nie pojechała do szpitala od razu, bo się okazało,że ten Toruń to wiocha jest i musiała jechać do Poznania. A Ty Edelstein to się naumniej czytać ze zrozumieniemtongue_out
          • czarnaalineczka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:26
            mi sie podoba jak toboly i dziecko rzucali gdzie popadnie
            i dziecko akurat wskoczylo na fotelik big_grin
            • edelstein Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:36
              Musza miec spory samochod skoro tak rzucali, a dziecko mialo miejsce, by nim rzucac i by moglo wskakiwacbig_grin najbardziej mnie ten anglik fascynuje, po jakiemu on bluzgal i wogole skad onbig_grin
              • czarnaalineczka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:40
                no przeciez w toruniu w kazdej starej ( a miala byc zabytkowa i chyba nowatongue_out ) kamienicy czai sie dyzurny anglik
                no kazde dziecko to wie tongue_out
                • edelstein Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:50
                  Bylm aprokrotnie w Toruniu, nie widzialam Anglikow, ale ja nie wynajmowalam apartamentow z oknami na poziomie ziemi? w kamienicy okna na poziomie ziemi?piwnica?
                  • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 01:27
                    w kamienicy okna na poziomie ziemi?piwnic
                    > a?

                    suterena
                • angazetka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:51
                  No i właśnie umarłam big_grin Będę w lipcu w Toruniu, będę szukać Anglików.
                  • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 01:29
                    No i właśnie umarłam big_grin Będę w lipcu w Toruniu, będę szukać Anglików.

                    Tylko wody z prądem z umiarem używaj, bo potem tyko awantury międzypaństwowe sąbig_grin
                  • totorotot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 15:46
                    > Będę w lipcu w Toruniu, będę szukać Anglików.

                    najlepsze angliki sa na placu pigalle
                • totorotot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 15:43
                  >a miala byc zabytkowa i chyba nowatongue_out

                  nie hebanowa a ceglana
              • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:43
                No jak to, anglik to zapewne z Anglii był to i po angielsku bluzgałbig_grin
                • zuzanka79 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:47
                  hrabina_murzyna napisała:

                  > No jak to, anglik to zapewne z Anglii był to i po angielsku bluzgałbig_grin

                  A nie, nie. Akcja w Toruniu miała miejsce ,
                  Anglika to Rydzyk zwerbował zapewne.
                  A Anglik przemawiał w języku szatana.
                  Ot i zagadka rozwikłana big_grinbig_grinbig_grin
                  • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:56
                    Aha no tak, Zuzanka to mondra jest. I jeszcze był murzynem pewnie, a może nie był tylko jak tam wody nie było to pewnie się nie umył biedak i dlatego taki czarny się zrobiłsad
                    • zuzanka79 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:59
                      hrabina_murzyna napisała:

                      > Aha no tak, Zuzanka to mondra jest. I jeszcze był murzynem pewnie, a może nie b
                      > ył tylko jak tam wody nie było to pewnie się nie umył biedak i dlatego taki cza
                      > rny się zrobiłsad

                      Kurde, hrabina jak ty ni nie myślisz - czarny bo w sutannie big_grin
                      Oni się czają w każdej toruńskiej kamienicy, nie wiedziałaś? tongue_out
                      • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 00:10
                        Kurfa Zuzanka nie mogębig_grin nie moge przestać się śmiać nO!
                        • zuzanka79 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 00:18
                          Śmiej się na zdrowie.
                          Ja tym czasem idę się pochlastać, bo mam w kuchni lepiące się kafelki a w łazience brak chodniczków.
                          Ale za to nie mam wody z prądem tongue_out
                          • zuzanka79 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 00:19
                            UPS big_grin
                            To miało być do hrabiny wink
                    • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 01:31
                      Ty nie bądź rasistka i niepoprawna polityczniebig_grin
                      On był afro-anglikiem a nie murzynembig_grin
                      • totorotot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 15:51
                        > On był afro-anglikiem a nie murzynembig_grin

                        afro-torunianinem jak już, albo afro-poznaniakiem, bo juz sie pogubiłam smile
          • edelstein Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:29
            Jeszcze doczytalam, ze autorka zadzwonila na numer ratunkowy, chyba w sprawie tego brzucha i odezwal sie policjant, to sie rozlaczylabig_grin o wybacz moje niedokladne streszczenie, maz z tobalami mi jakos umknal, skupilam sie na spadajacych okularach i pradzie w wodziebig_grin
            • beata985 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:41
              edelstein napisała:

              > Jeszcze doczytalam, ze autorka zadzwonila na numer ratunkowy, chyba w sprawie t
              > ego brzucha i odezwal sie policjant, to sie rozlaczylabig_grin o wybacz moje niedokl
              > adne streszczenie, maz z tobalami mi jakos umknal, skupilam sie na spadajacych
              > okularach i pradzie w wodziebig_grin
              prada w wodzie!?!?!?! bój się Boga!!!! jak tak można??
              a tak w ogóle mogłabyś pisać streszczenia Mody na sukces tongue_out
              • edelstein Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:54
                Nie dzieki, z trudem przebrnelam przez ta epistole, prez 5000odcinkow Mody nie przebrne nigdybig_grin ale faktycznie fajnie wyszla z ta pradawink
            • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 01:34
              ze autorka zadzwonila na numer ratunkowy, chyba w sprawie t
              > ego brzucha i odezwal sie policjant, to sie rozlaczylabig_grin

              Ciekawe co takiego miała na sumieniu, że policji się przestraszyła????
              Może te chodniczki zaj......a?tongue_out
          • totorotot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 15:40
            > a potem spadły jej okulary,

            dodajmy, ze spadły jej okulary anglika
        • myga Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 00:37
          edelstein napisała:

          > Jesli dobrze zrozumialamwink pojechali na wycieczke do Torunia, okazalo sie, ze
          > apartament kiepski, zmienili na inny, ktory tez byl do niczego, w miedzyczasie
          > z 6tyg zrobil sie 26 tydzien i okazalo sie za autorka ma 4letnie dziecko ktore
          > chetnie bawi sie kontaktami.
          ______
          i Torun nagle w ciagu 10 minut zamienil sie w Poznan...
          • zuzanka79 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 00:45
            myga napisała:

            > edelstein napisała:
            >
            > > Jesli dobrze zrozumialamwink pojechali na wycieczke do Torunia, okazalo si
            > e, ze
            > > apartament kiepski, zmienili na inny, ktory tez byl do niczego, w miedzyc
            > zasie
            > > z 6tyg zrobil sie 26 tydzien i okazalo sie za autorka ma 4letnie dziecko
            > ktore
            > > chetnie bawi sie kontaktami.
            > ______
            > i Torun nagle w ciagu 10 minut zamienil sie w Poznan...

            Takie rzeczy tylko w Erze big_grinbig_grinbig_grin
            • tomelanka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 12:15
              w ti mobajl big_grin
          • totorotot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 15:51
            > i Torun nagle w ciagu 10 minut zamienil sie w Poznan..

            oj tam oj tam po prostu mają szybkie auto
        • ylunia78 Dzięki Ci za streszczenie..... 20.06.11, 10:22
          edelstein napisała:

          > Jesli dobrze zrozumialamwink pojechali na wycieczke do Torunia, okazalo sie, ze
          > apartament kiepski, zmienili na inny, ktory tez byl do niczego, w miedzyczasie
          > z 6tyg zrobil sie 26 tydzien i okazalo sie za autorka ma 4letnie dziecko ktore
          > chetnie bawi sie kontaktami.Jak zdawali apartament to rozpoczela sie klotnia z
          > mloda kobieta, ktora podobno byla wlascicielka lokalu, przybiegl jej pomoc jaki
          > s anglik, ktory pobil, popchnal autorke, w miedzyczasie maz gdzies zaginal, bo
          > ani slowa by jej bronil, autorka miala bole w podbrzuszu,to dzwonila do poznani
          > a do szpitala i tam pojechala, dziecku nic nie jest.Policji nie wzywali. W skro
          > cie
    • zona_mi wklejone przez moderatora 19.06.11, 22:57
      Autor: yachis-75

      cz. III Nie minęło 10 minut i zaczęło się... dotarło do mnie jak mnie masakrycznie boli brzuch, zrobił się twardy jak kamień, zaczęły się bóle w kręgosłupie i po bokach brzucha jakby mi ktoś go chciał wycisnąć, w podbrzuszu czułam straszny ból, myślałam, zdenerwowałam się , popchnięto mnie zaraz się uspokoi, ale było gorzej, zatrzymaliśmy się rozłożyłam fotel oddychałam, szukając numeru telefonu do ginekologa. Niedziela… nie dodzwoniłam się prawie nigdzie, mam wykupioną polisę zdrowotną, okazało się, że w niedziele W POZNANIU NIE MAJĄ DYŻURÓW ! Kazano mi dzwonić na 112 i dowiedzieć, żebym w ciemno nie jechała, gdzie są dyżury w Poznaniu w szpitalach, pod tym numerem zgłosiła się policja, odłożyłam, wykonałam jeszcze jeden telefon do innego ginekologa, bo moja ciąża i tak jest problematyczna o czym nie będę teraz pisać i przeszłam przez szereg ginekologów, na szczęście odebrał, mówię co się stało, pytam co mam robić czy do niego przyjechać, na co słyszę, że natychmiast do szpitala bo to uraz brzucha, odpowiedziałam, że tu wieś dookoła w Poznaniu są szpitale, do którego jechać, obojętnie wszędzie mi pomogą, więc pozostało tylko jechać do szpitala, po nie wiem około 2 h byłam w Poznaniu wpadłam na izbę przyjęć zdenerwowana z bólem w podbrzuszu, ale plecy już mnie nie bolały. Zbadano mnie zrobiono ktg stwierdzono, że jest ok, wypuścili mnie do domu, i teraz nie wiem co dalej robić... zakazano mi nerwów i wysiłku, dostałam receptę na relanium...zakazano denerwować się dalej, kazano jechać do domu położyć się wziąć relanium i zasnąć i nie denerwować tym, że mi brzuch „się stawia” i twardnieje, bo po takim przeżyciu to normalne, gdyby coś się działo wrócić. Mam siebie opanować.
      I teraz jest już 22-ga a ja nadal w nerwach, boję się wziąć relanium! Jutro pójdę do ginekologa, bo jak podbrzusze bolało tak boli, powiedziano mi w szpitalu, że to pewnie od uderzenia.
      Gdybym nie była w ciąży wzięłabym je bez obaw. Boli mnie głowa, mam 37,8 czyli jeszcze nie mam gorączki, ale czuję się fatalnie. Cały czas mnie mdli, może to wszystko faktycznie od nerwów, a mój organizm poradził sobie z tymi uderzeniami.
      Co byście zrobiły na moim miejscu?
      Interesuje mnie tylko i wyłącznie ciąża, żeby to już przeszło, ten ból, ten lęk, to nie jest coś nad czym można zapanować i mieć świadomy wpływ, cały czas sobie tłumaczę, że będzie wszystko ok.
      Czy któraś z Was uległa wypadkowi, czy była tak jak ja popchnięta, albo odniosła uraz brzucha w jakiś inny sposób?
      Proszę o wszelkie opinie i doradzenie mi, czy jutro powinnam udać się tylko do ginekologa, czy mam walczyć jeszcze o jakieś badanie? Jak można w ogóle rzucić się na ciężarną kobietą, brzuch mam taki, że nie ma o czym mówić, aby nie była widoczna! Oszczędzam się, staram o siebie dbać, nie denerwować, a tutaj spotyka mnie taka sytuacja, za to że powiedziałam prawdę, mało tego myśląc, że zgłaszam reklamację, że chociaż zobaczę reakcję, czy słowo przepraszam, a mogłam stracić dziecko

      Kobiety uważajcie na siebie, bo to co ludzie potrafią zrobić nie licząc się z niczym jest straszne.
      • marcysia51 Re: wklejone przez moderatora 19.06.11, 23:03
        Przeczytałam w skrócie ,czemu od razu nie wezwaliście policji?
      • zuzanka79 Zona_mi 19.06.11, 23:13
        Ja cię bardzo proszę - ja wiem, że ty władzę najwyższą moderatorką masz, ale ulituj się nad nami ematkami, i weź ty już nic nie wklejaj co? wink
        • sueellen Re: Zona_mi 19.06.11, 23:41
          Ona wycina to czego wycinać nie potrzeba, zostawia to co wyciąć powinna i wkleja to czego niepotrzeba. Generalnie wszystko odwrotnie.
          • czar_bajry Bo to było tak.... 20.06.11, 00:23
            yachis wzięła maktongue_out

            I powstała ta historia:
            Apartament wykupiony w zabytkowej kamienicy okazał się za mały( wciskanie), po dopłacie udało się rodzinę autorki wcisnąć do innego. Oddalonego od pierwszego i przedzielone ścieżką zdrowiatongue_out
            Jak autorka odzyskała siły to na koniec pobytu zjawiła się młoda oszustka podszywająca się pod właścicielkę zabytku. Najpierw lampa uginała, się od kurzu a białe kafelki na podłodze lepiły od brudu, czajnik pęknięty, brudny i zakamieniały, brudne sztućce ( a jakie miały być? Trzeba było przy rezerwacji poprosić o czystetongue_out), zerwana roleta i apartament na linii ziemi. Kamienica okazała się stara a nie zabytkowa??????????
            A korytarz straszył, częste zjawisko w zabytkowych, tfu starych kamienicach.
            Po pokonaniu straszącego korytarza i za taranowaniu drzwi oraz umyciu kafelków, córka autorki zaczęła grzebać szczoteczką do zębów w popsutym kontakcie, swoją drogą yachis mogła by nauczyć czterolatkę do czego służy szczoteczka do zębów.

            Autorka lała wodą z prądem ( nie mylić z herbatą) gdzie popadnie i nie zauważyła że ktoś podpieprzył chodniczkitongue_out Z tego wszystkiego w spłuczce zabrakło wody a zapach był daleki od różanego.

            Uff już mi się znudziło a nie doszłam do tego co ciekawi mnie najbardziej

            przeszłam przez szereg ginekologów

            co to znaczy????
            • hrabina_murzyna Re: Bo to było tak.... 20.06.11, 00:35
              czar_bajry napisała:

              > przeszłam przez szereg ginekologów
              >
              > co to znaczy????

              No jak to. Oni zapewne stali w szeregu, każdy jeden, który nie odebrał telefonu i ci z Torunia pewnie też i z Poznania.I ona sobie przeszła no. Bo to rydzyk im tam kazał w tym szeregu stać, wszak musiał bronić życia poczętego notongue_out
              • zuzanka79 Re: Bo to było tak.... 20.06.11, 00:44
                hrabina_murzyna napisała:

                > Bo to rydzyk i
                > m tam kazał w tym szeregu stać, wszak musiał bronić życia poczętego notongue_out

                To przecież było życie nienarodzone suspicious
                A ten Rydzyk t swoją drogą niezły matacz. Bo nie dość, że anglików w sutannach po ciemnych kamienicach ustawia to jeszcze ginekologami w szeregu dyryguje.
                • hrabina_murzyna Re: Bo to było tak.... 20.06.11, 00:53
                  zuzanka79 napisała:

                  > A ten Rydzyk t swoją drogą niezły matacz. Bo nie dość, że anglików w sutannach
                  > po ciemnych kamienicach ustawia to jeszcze ginekologami w szeregu dyryguje.

                  Bo to dla reklamy było no. Taki splendor przed moherami. Rydzyk na poparcie, że prawdę mówi to najpierw kobitę przestraszył, aby potem pokazać moherom, że nie kłamie i ginekologów od razu ustawił w szeregu, a jak baba przeszła przed szereg to od razu berety portfele otworzyły.
                  • zuzanka79 Re: Bo to było tak.... 20.06.11, 00:59
                    > to od razu berety portfele otworzyły.

                    Z tego co udało się zebrać wyremontowali starą i zabytkową kamienice. Potem urodziło się dziecię i żyli długo i szczęśliwie.
                    • zuzanka79 Re: Bo to było tak.... 20.06.11, 01:04
                      i jeszcze zapomniałam napisać, że do kamienicy doprowadzono wodę święconą, która prądu nie przewodzi.
                      • czar_bajry Re: Bo to było tak.... 20.06.11, 01:21
                        Dzięki, wiedziałam, że na Was można liczyćbig_grin
      • ylunia78 Ja pier...lę 20.06.11, 10:26
        To nie może być prawdą co czytam.Czytam i szczęka opada mi co raz niżej i niżej.....Ze są takie głu.pie kobiety.
        Naprawdę.....
        I nadal nie wiem to 6tydz czy 26???uncertain
        • czar_bajry Re: Ja pier...lę 20.06.11, 16:52
          Ty się lepiej nie wychylaj, najpierw byłam przekonana, że to Twój wątek i zastanawiałam się co takiego Ci zaszkodziłobig_grin

          Jak pojechała do Torunia to była w 6 tyg. a potem po przejściu przez szereg ginów oraz telefonie pod 112 dowiedziała się, że to jednak 26 tydz.
          I nie bądź czepliwatongue_out
    • czarnaalineczka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:05
      óżekła mnie tfoja chistoria tongue_out
      • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:11
        Dla mnie to w sam raz się nadaje do Faktu nadaje i do Uwagi jeszczebig_grin
        • zuzanka79 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 23:11
          To już było w TV TRWAM.
          Błogosławiony kto wytrwał do końca big_grinbig_grinbig_grin
    • beverly1985 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:11
      Po pierwsze idź na policję, to chyba oczywiste?
    • na_pustyni Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:18
      Weź jakieś foty wrzuć.
      I walkę z twardniejącym brzuchem prowadząc pisząc te epistoły na forum?
      Ale sobie któraś ematka jaja robi po nocy.. ech.
      • widosna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:28
        wakacje........................................................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • czarnaalineczka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:41
          albo ktos zapomnial na noc o swoich lekach
          • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:46
            To silne muszą być te leki. Mi to najzwyczajniej na jakiś tydzień przerwy wygląda, a nie jedną noc.
            • zuzanka79 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:48
              A może to efektu udanego grilla big_grin
              • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 00:01
                zuzanka79 napisała:

                > A może to efektu udanego grilla big_grin

                Gdzie tam, dziś to jedynie deszcz i burze. Ja stawiam na porażenie prundem pioruna i śmierć klinicznąbig_grin
                • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 01:26
                  Aj tam, aj tam, to ta woda z prądem herbatą zabarwionatongue_out

                  Zresztą już dużo( dzięki Wam) z tej historii zrozumiałam i wniosek jest taki
                  Nie będzie anglik pluł nam w twarz, tzn. w brzuchbig_grin
          • totorotot Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 15:45
            > albo ktos zapomnial na noc o swoich lekach

            albo wział dwa razy
    • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 19.06.11, 23:49
      powiedziałam, że proszę o szacunek chociażby ze względu na nienarodzone dziecko,

      big_grin umarłam ze śmiechubig_grin

      Zresztą cała reszta też jest śmiesznatongue_out
    • gacusia1 Co za horror!!! :))))))))))))))))) 19.06.11, 23:54
      I to w moim ukochanym miescie rodzinnym tongue_out
      • czarnaalineczka Re: Co za horror!!! :))))))))))))))))) 19.06.11, 23:56
        oo torunianka

        weż ty powiedz gdzie u was tych anglikow trzymaja i po co
        i czy kazda kamienica ma swojego anglika
        • edelstein Re: Co za horror!!! :))))))))))))))))) 20.06.11, 00:03
          Wlasnie mialam o to spytac, nurtuje mnie tobig_grin gdyby napisala, ze przybiegl dres z bejsbolem to jakos przyjelabym ten fakt, ale Anglik? chooligan jakis no tongue_out
        • gacusia1 Oj,nie wiem...ja nie na biezaco :) 20.06.11, 03:41
          ze sprawami torunskimi bo mnie tam od 6 lat nie ma tongue_out
          • poppy_pi Re: Oj,nie wiem...ja nie na biezaco :) 20.06.11, 10:13
            ja powinnam niby byc na bieząco, ale nie mam pojęcia gdzie takie nagliki w toruniu mają kamienice tongue_out
    • nanuk24 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 01:23
      I daliscie sie tak obcemu Anglikowi we wlasnej Polsce?!
      Trzabylo mapa mu machnac!
    • gazeta_mi_placi Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 09:51
      To ma być w najnowszych "Cieniach i blaskach"?
    • tully.makker Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 10:41
      Nie rozumiem, czemu nie wezwaliscie policji?
      • fajnyrobal Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 11:33
        Dlatego, że to w Poznaniu a nie w Toruniu, a w ogóle to to w Zakopanem było.Apartament - nora był czysty ale zarośnięty brudem. Właścicielka apartamentu - sutereny to osoba młoda aczkolwiek zgrzybiała, miła aczkolwiek antypatyczna, kobieca ale babochłop. Anglik okazał się tureckim Rumunem który ukrywa się przed chińskimi Talibami, a autorce posta okoliczności się pomyliły, bo to nie ciąża a operacja zmiany płci była i to nie brzuch, a świeże implanty cyckowe jej się stawiały.
        Teraz już wiesz dlaczego?
    • ga-ti Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 11:22
      Nie przebrnęłam przez Wasze komentarze, bo mi łzy ze śmiechu oczy zalewają! big_grin

      Tak sobie myślę, że mój własny mąż rzuciłby te wszystkie walizki, które w rękach trzymał i stanął w mojej obronie, w obronie naszych dzieci i swojej własnej. Nie będzie Anglik pluł nam w twarz, ni popychał na stół/krzesło!
    • nutka07 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 11:56
      Prawie placze ze smiechu a nie przeczytalam jeszcze wszystkiego.
      Dzieki dziewczyny! wink
      • heca7 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 12:37
        Możecie mi wytłumaczyć ( bo mi umknęło) co to za zwyczaj wynajmowania apartamentów na mieście, w kamienicach? Ja jak jadę gdzieś coś zwiedzać to wybieram hotel. To jakaś moda?
        • hrabina_murzyna Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 13:08
          No, bo Ty znowu taka nieoświecona jesteśtongue_out To Ty nie wiesz, że teraz to się nie wynajmuje kwatery a apartament, nie idzie na wesele w kremowej sukience a w stonowanych kolorach, nie ma się podwórka przy domu a posesję i zamiast dużego pokoju ma się salon. No taka jesteś nienaumiana, a tyle czasu na ematce siedzisz. Uczyć się trza!tongue_out
          • heca7 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 17:13
            Pokornie przepraszamtongue_out W ramach zadośćuczynienia opuszczę salon i pójdę skopać posesjęsmile
        • ylunia78 Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 13:29
          No np:
          ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-wynajem-dla-turystow/
        • antekcwaniak Teraz taka moda. Byle nora to apartament !!! 20.06.11, 13:37
          I ludzie się na to łapią. Tylko nie wiem czy z oszczędności, czy ze skąpstwa wink
        • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 17:00
          Ale to była zabytkowa kamienica a nie zwykłabig_grin
          Swoją drogą w Toruniu to chyba żaden rarytas, tam większość takichtongue_out
        • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 17:06
          heca ale Ty zacofana jesteś, czas spędzony na e matce - straconybig_grin
    • zawsze-soffie Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 14:12
      gdzie w tej opowieści jest fragment o popchnięciu ciężarnej kobiety? zważywszy na tytuł oczekiwałam ze post będzie o tym a ja nawet słowa nie znalazłam, ślepa jestem????
      • loganmylove Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 14:37
        NIe czytałaś uważnie całego watku wstydź się smile to powieść w odcinkach-o popychaniu jest późniejsmile
        • zawsze-soffie Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 14:53
          haha, czyli na darmo czytałam pierwszy post autorki 2 razy i niepotrzebnie zwątpiłam w swoje umiejętność składania liter big_grin
          • cmentarna.polka Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 16:22
            ja tak samo, aż sobie ctrl+F włączyłam i szukałam
            a tu odcinki są, się okazało
            • czar_bajry Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 17:04
              o popychaniu jest w 2 odcinku, chybabig_grin
    • 18_lipcowa1 yy co bierzesz? 20.06.11, 19:38
    • anorektycznazdzira litości, niech mnie ktoś oświeci 20.06.11, 20:08
      Ludzie, dlaczego poza pierwszym postem autorki wszystkie pozostałe wkleja Zona jako moderator?
      Czy to jakiś projekt moderacji na rozluźnianie forumowiczów wątkami komediowymi?
      To dlaczego ludzie udzielają autorce odpowiedzi a nawet prowadzą dyskusje (miedzy sobą)?

      O co kaman?

      • fajnyrobal Re: litości, niech mnie ktoś oświeci 20.06.11, 22:17
        Może moderator musiał pociąć tę opowieść wariata na kawałki żeby nie sfiksować i wmocnić się cunieco podczas czytania. Bo bez flaszztki tego nie razbieriosz tongue_out
        Troche rozrywki tłuszczy tyz siem należy suspicious
      • czarnaalineczka Re: litości, niech mnie ktoś oświeci 20.06.11, 22:24
        bo autorka tej jakze interesujacej i wstrzasajacej historii
        zalozyla 3 rozne watki
        po 1 dla kazdej czesci opowiesci
        moderatorka skleila
        • zuzanka79 Re: litości, niech mnie ktoś oświeci 20.06.11, 22:47
          A ja myślę, że się moderatorka pomyliła.
          Wątek miał trafić na oślą ławkę big_grin
    • minnie_su Re: Ciężkie przeżycie, zostałam popchnięta w 6 tg 20.06.11, 23:11
      <<i powiedziałam, że ja temat kończe wypowiem się na forum.[...] Jak ta kobieta usłyszała, że opiszę wszystko na forach[...]>>

      o to to to... od dzis tez bede tak robic. niech mi no tylko ktos podskoczy, od razu mowie, ze powiem wszystko na forum!
    • dulcymea11 Ja nic nie rozumiem.... 21.06.11, 00:09
      No po prostu sie zawiesilam i czarna dziura...
      O co chodzi? Teraz forumki maja Ci doradzic czy isc czy nie isc do lekarza? Czy barc czy nie brac leki na uspokojenie? Czy wspolczuc? Czy oczekujesz jakichs innych rad...

      No nie kapuje historii od samego poczatku wiec moze napisze Ci swoja...

      Jakies 2 lata temu otrzymalismy bardzo ladny pokoik w rozmiarach 2x3, bez doplywu tlenu, na poddaszu, ktory zima nie byl ogrzewany i spalismy z dzieckiem przykryci wszystkimi kurtkami i polarami i nawet recznikami. Czyli oddychac nie bylo czym a zimno jak skurczybyk (jakis fenomen- jakbym nie doswiadczyla to bym nie uwierzyla, ze jest to mozliwe) to pierwszego ranka zeszlam i powiedzialam co mysle.
      Nastepna noc wygladala podobnie, wstalam wiec o 6 rano, ubralam sie, zeszlam wies i pukajac od drzwi do drzwi szukalam noclegu. Okolo 8 rano juz mielismy normalna kwatere i bylam spakowana.
      Poszlam na rozmowe z 'gospodynia' i powiedzialam, ze prosilam wczoraj ale nic to nie dalo a wiec sie wynosze. Poprosze rachunek z pieczatka zgodnie z prowadzona dzialalnoscia i place calosc (za 2 doby) albo bez rachunku place polowe bo warunki sa ponizej krytyki: wybor nalezy do pani - uszanuje kazda opcje (z tych dwoch).
      O rachunku nie bylo mowy a szkoda bo juz planowalam jak to pieknie rozegram na wszystkich frontach po powrocie, no wiec obnizka byla a pan goral olaboga ale sie unosil - ku...l, darl jape, ze na tym poddaszu go bylo slychac... zabralismy tobolki i do widzenia.
      Nerwy byly jakies 20 minut bo sytuacja taka... no napieta.
      W nowym miejscu pokoj wielki z balkonem i lazienka, ogrzewany i sniadanko u gospodyni. Urlop sie udal.

      Dlatego wlasnie NIE KAPUJE.

      Z popychaniem mnie tez jedna probowala - sasiadka obok z bloku pchnela mnie wielkimi cycami... bo zaparkowalam samochodem tam, gdzie jej sie nie podobalo bo ona tam zazwyczaj parkuje (zadnych oznaczen - miejsce jak kazde inne). Zakonczylo sie wezwaniem policji i mandatem 250 pln dla pani. Wprawdzie pare m-cy potem skradziono nam samochod ale za reke nikogo nie zlapalam i nie bede laczyc cycatej baby z kradzieza bo chyba bylaby za durna... (tak sie pocieszam). Samochod byl ubepieczony i nawet go nie lubilam za bardzo.


      Droga autorko - Twoje zycie i zycie Twoich dzieci jestw TWOICH rekach. Masz to na co sie sama godzisz. Nie wiem jaki udzial w tym mial mezczyzna, z ktorym bylas ale moj chlop w takiej sytuacji by sie po prostu spisal (i zaden z niego osilek).
      Ciaza/ nie ciaza - bez roznicy. Dajesz sobie w kasze dmuchac - i masz obrazek taki jak opisalas. No coz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka