Parę dni temu siedzę sobie i spokojnie czytam e-matkę, a tu podchodzi do mnie moja progenitura i zagaja rozmowę:
M: Mamo czy jak bedę miał 13 lat to będę wystarczająco duży na MEDIUM?
ja: Przez głowę przemknęła mi niczym błyskawica myśl - Matko Boska co on znowu wymyślił i ile to będzie kosztować, ale żem matką świadomą deliaktnej psychiki własnego dziecięcia jest to zaczynam "wiesz M. to nie jest tak ławo ZOSTAĆ medium, ja nawet nie wiem czy są takie szkoły/kursy, chyba trzeba miec jakieś szczególne zdolności w tym kierunku" - tak sobie taktownie nawijamy a moje dziecko patrzy na mnie, a oczy ma coraz większe ze zdumienia i wreszcie słyszę
M: mamo ja sie pytam czy T-shirt w rozmiarze M będzie na mnie pasował.
No cóż, moja inteligencja nawet mnie samą powala czasem na kolana

Zdarzyły Wam się kiedyś takie nieporozumienia?