Dodaj do ulubionych

Zdarzyło się wam poznać

22.07.11, 22:53
mężczyznę swoich marzeń?
Ale! Ale! Nie chodzi o męża, chłopaka, narzeczonego.
Jesteście w związku, stabilnym, dzieci, rodzina, plany, życie - normalka społeczna. I nagle pojawia się ON. ON jest ucieleśnieniem marzeń.
Co robicie? Odczuwacie żal, ale nie ryzykujecie, czy podejmujecie próbę nowego życia przy boku nowego faceta?
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: Zdarzyło się wam poznać 22.07.11, 23:02

      Z autopsji- lepiej podziwiać na odległość...a ryzykowac tylko i wyłacznie wtedy gdy się już nie kocha i kochaną nie jest.
    • niezwykladziewczyna Re: Zdarzyło się wam poznać 22.07.11, 23:28
      Mąż nigdy nie był moim wyśnionym ideałem, ale dopóki go kocham, nie podjełabym ryzyka "nowego cudownego życia, przy boku cudownego faceta".
      • rosapulchra-0 Ja nie pytam, co byście zrobiły, gdyby.. 22.07.11, 23:31
        Ja pytam, czy się to Wam to zdarzyło i co zrobiłyście?..
        • niezwykladziewczyna Re: Ja nie pytam, co byście zrobiły, gdyby.. 22.07.11, 23:53
          Tak, zauroczyłam się kilka lat temu, ale ten facet też nie był ideałem, męża nie zostawiłam. Idealnego mężczyzny nigdy nie poznam bo taki nie istnieje.
        • 3-mamuska Re: Ja nie pytam, co byście zrobiły, gdyby.. 23.07.11, 01:37
          MOze nie bardzo o to ci chodzilo,ale ja spodkalam po latach chlopaka w ktorym sie podkochiwalam jako malolata,a tu maz dziecko.No spedzilismy pray kawie milo wieczor i wrocilam do siebie.
          BO :meza kocham,
          -tamtego znam tylko ze szkolnej lawki,
          -nie chcial rozwalac rodziny,
          -nie wiem jakim byl by partnerem,
          -wiecej sie z nim nie widzialam nie chcialam ,bo potem nie chcialam brnac w uczucie z mlodzieczych lat ,przezywac rozterke co zrobic,a nie chcialm stawic wszystkiego na jedna karte,za malo go znalam.No i nie kusil mnie jak byl z daleka.
        • kali_pso Re: Ja nie pytam, co byście zrobiły, gdyby.. 23.07.11, 11:38

          Czasem warto wczytać się w odpowiedź...jest ona między wersamiwinkp
    • mathiola Re: Zdarzyło się wam poznać 22.07.11, 23:39
      "księciowie" na białych konikach nie istnieją. Każdemu zdarza się mieć śmierdzące skarpetki, pierdzieć w kołdrę i w kiblu, czepiać się drobiazgów i takie tam... Tylko wszystko później, nie na początku. Na początku patrzą w oczy i mówią wierszem wink
      Więc - nie. Nie poznałam i nie zamierzam poznawać.
      Dobrze mi z moim opatrzonym draniem w rozciągniętych gaciach. Bo jest mój.
      • mathiola aha aha 22.07.11, 23:43
        odpowiadając na pytanie - tak, tak, jednak poznałam. Bo każdy NOWY, nieużywany przeze mnie, mówiący wierszem wydaje się być ideałem wink
        Co z tym robiłam - nic. Toć to tylko mrzonki. Głupie fascynacje. Każdy przy bliższym poznaniu okazuje się być taki sam. Jak taki sam to pół biedy, ja się boję, że okaże się gorszy.
        Nikt nie jest tak dowcipny jak mój małżonek, więc.... wiadomo, że z takim nie byłabym szczęśliwa. Po co psuć jak jest dobrze.
        • rosapulchra-0 Re: aha aha 23.07.11, 00:04
          Aha, aha!
          też tak myślałam!
          suspicious
          • lafiorka2 Re: aha aha 23.07.11, 00:29
            Hm?Moja mama uważa,że mój mąż to ideałtongue_out
            • rosapulchra-0 Re: aha aha 23.07.11, 00:45
              Szczęśliwie mojej maci nie słucham wink
    • virtual_moth Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 00:42
      Facetem moich marzen było mega ciacho. Wysoki, szczupły, zniewalające spojrzenie, bujna czupryna, doskonałe ciało, ciemna (ale nadal jasnatongue_out) karnacja. Spotykałam takich sporo swego czasu (głównie w kinie:p), ale tylko jeden się mną zainteresował - bez wahania porzuciłam wtedy mojego faceta, z którym byłam ze 3 lata.
      Potem dopiero się dowiedziałam (lub tez zdałam sobie sprawe), ze facet, kórego rzuciłam był alkoholikiem, a poza tym mnie zdradzał od dawna.
      Ofc nie stworzyłam z ciachem żadnego zwiazku, ale mam miły rok wspomnien z tarzania sie w jedwabnej poscieli i wizytowania w roznych dziwnych miejscach, jako ze ciacho było tzw. kaowcem tongue_out
    • naomi19 Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 01:21
      Tak, to był mój pacjent big_grin Przy nim robiłam się natychmiast cała czerwona, mokra, ręce drżały, nie potrafiłam wypowiedzieć słowa, upuszczałam przedmioty, potykałam się big_grin Traciłam głowę zwyczajnie. Miał pewnie ze mnie radochę. Był rzeczywiście ucieleśnieniem moich najskrytszych marzeń.
      Nie zaryzykowałam, żalu nie czuję, to tylko idealne ciało i niesamowita chemia. Niewiele. I jedno i drugie przemija.
    • anorektycznazdzira Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 01:25
      Nie zdarzyło się, i dobrze, bo ja impulsywna jestem.
      Z tym, ze ja jednak podejrzewam, że ten ON to jednak MĄŻ.
    • morgen_stern Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 09:06
      Rosa, nie idź tą drogą smile
      • rosapulchra-0 Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 11:46
        Ja się nigdzie nie wybieram smile
        Obserwuję tylko taką jedną z mojego podwórka i tak sobie myślę, że ona tych dwóch srok za ogon za długo nie utrzyma raczej..
    • kawka74 Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 11:00
      W bajki nie wierzę.
      W życiu bym nie zaryzykowała utraty tego, co mam, w imię jakiejś abstrakcji.
    • jowita771 Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 11:06
      Poznałam takiego faceta, kiedy byłam w kilkuletnim związku, ale jeszcze przed mężem. Podziwiałam tylko. Gdybym była wolna, to chętnie. On był wolny.
    • sadosia75 Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 11:54
      Każdy nowy na początku wydaje się być bardzo ciekawy, interesujący, mądrzejszy, zabawniejszy i w ogóle ochy i achy. ale po czasie okazuje się, że jest taki sam albo i gorszy od tego co mamy w domu.
      Kiedyś poznałam takiego ksieciunia z bajki ( bez konia niestety i zbroi bo było upalne lato ) i doszłam do wniosku, że dobrze mam, fajny facet w domu, niczego strasznego i złego mi nie robi a wiadomo czy ten księciunio nie okaże się gargamelem a ja jego smerfem?
      olałam sytuejszyn i do dziś mam się dobrze smile
    • karra-mia Re: Zdarzyło się wam poznać 23.07.11, 13:43
      zdarzyło, odczuwałam żal, ale nie zaryzykowałam i chwała bogu, bo motyle zniknęły tak szybko, jak się pojawiły, a facet okazałs ie zwykłym, najzwyczajniejszym człowiekiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka