4ever_young
21.05.04, 15:36
Witam Dziewczyny!
Te e-mamy, ktore kiedykolwiek czytaly moje posty, byc moze zwrocily uwage na
to, ze prawie w kazdym wspominam o mojej niedawno zmarlej mamie. Bo caly czas
jeszcze bardzo przezywam jej odejscie i nie moge wciaz dojsc do siebie.
Mama przeczuwala, ze jest chora i probowala przed smiercia dac mi jeszcze
swoje ostatnie rady, ktorych zawsze chetnie sluchalam. I pewnego dnia
powiedziala mi: Obiecaj, ze (i tutaj pozwolcie, ze nie powiem, co dokladnie),
bo martwie sie o ciebie, o twoja przyszlosc i wydaje mi sie, ze tak bedzie
dla ciebie najlepiej.
Powiedzialam: Obiecuje!
Przyszlo mi to latwo, bo calkowicie sie z nia zgadzalam w tej kwestii.
Ale nie spelnilam tej obietnicy. Nadal uwazam, ze mama miala i ma racje ale
wiecie jak to w zyciu jest... Caly czas mowie do siebie, ze mam jeszcze czas,
przeciez nie musze tego robic natychmiast, a czas leci. I widze, ze moze sie
tak stac, ze nigdy nie zrobie tego, o co ona prosila.
Zawsze uwazalam, ze takie obietnice trzeba spelniac. "Takie" oznacza dawane
umierajacej osobie.
Co byscie zrobily na moim miejscu?