Dodaj do ulubionych

Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików

07.07.10, 23:38
Wszyscy narzekamy na brak informacji lub tez na niekompetentnych sprzedawców,
nieodpowiedzialnych rodziców itp, itd. Poniżej zamieszczę treść maila jaki
wysłałem do fotelik info. Mam nadzieję że to dobry pomysł. Tak czy inaczej
proszę o opinie i wsparcie.

Witam.
Jestem ojcem dwóch córek, Dominiki dwanaście lat i Igi 9 miesięcy. Z racji
tego temat fotelików nie jest mi obcy. Dużo mówi się o bezpieczeństwie,
jakości rozwiązań i konstrukcji, czasami mam wrażenie że niektórzy rodzice
gubią się w gąszczu informacji, nie wiedząc lub nie chcąc poświęcać zbyt wiele
czasu na szukanie zaglądają na fora, pytają znajomych lub, co niestety w
Polsce jeszcze jest normą, niekompetentnych sprzedawców. Doceniam ogrom pracy
jaki wkłada zespół tworzący "fotelik.info" w edukację sprzedawców i
nagłaśnianie sprawy jaką jest bezpieczeństwo dzieci w samochodzie. Jednak
mieszkając w przeciętnym jak na polskie warunki mieście, gdzie brak dobrych
sklepów z akcesoriami dla dzieci stwierdzam ze smutkiem że większość rodziców
ma minimalną (karygodnie) wiedzę na temat fotelików. Wy tez pewnie to
zauważacie że pomimo informacji na waszej stronie, informacji w mediach, w
niektórych środowiskach nie widać zmian na lepsze. Rodzice tłumaczą się
brakiem czasu, ale mnie się wydaje że to elementarny brak odpowiedzialności i
niechęć do szukania informacji. Czasem bywa tak że wola oni zadać pytanie na
forum lub znajomym niż poświecić odrobinę czasu na czytanie. Co do mediów...
no cóż nie zawsze trafi się na program a często bywa tak że informacje
usłyszane w telewizji bywają ulotne. Ostatnio załatwiałem sprawy w przychodni
i zaświtała mi w głowie pewna myśl żeby stworzyć w formie papierowej ulotki,
krótkie kompedium dla rodzica,takie faq na kartce, i udostępnić je właśnie w
przychodniach lekarskich (w poradniach pediatrycznych, ginekologicznych,
punktach szczepień). Po pierwsze znajdowałyby się w miejscu z zasady
wzbudzającym zaufanie. Po drugie w takich miejscach często tworzą się kolejki
i ludzie wręcz szukają zajęcia (czegoś do poczytania). Wiem że od pomysłu do
realizacji długa droga, mimo to wydaje mi się że byłby to prosty i skuteczny
sposób na rozpowszechnianie informacji i podniesienie świadomości na temat
bezpieczeństwa wśród rodziców. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • bitabob Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 27.07.10, 20:22
        Tak odpowiedzieli, raczej odpowiedział Paweł Kurpiewski. Powiedział to czego się
        obawiałem jak i to czego oczekiwałem. Fotelik.info nie ma pieniędzy na takie
        akcje, a ich głównym celem jest program szkoleń, w tym szkolenia dla Policji i
        pielęgniarek. Usłyszałem też słowa na których bardzo mi zależało. Tu zacytuję
        dosłownie: "Aby jednak zagospodarować potencjał i chęci do pracy na tym polu
        Pana i innych naszych czytelników wyprodukujemy na jesieni projekty plakatów i
        ulotek do samodzielnego drukowania i dystrybucji. Pomyślimy również nad innymi
        możliwościami skoordynowanego działania edukatorów - ochotników" To bardzo
        dobrze że Paweł Kurpiewski dostrzega zaangażowanie rodziców i potencjał w tym
        tkwiący. Po tym mailu postanowiłem działać w swoim mieście. Poinformowałem
        Policję o bezpłatnym szkoleniu 23-24 sierpnia. Niestety pomimo ogromnego
        zainteresowania Komendant był zmuszony odmówić ze względu na brak środków na
        dojazd i nocleg dla ewentualnie wysłanych policjantów na szkolenie. Nie zraziło
        mnie to ani trochę... O całej sytuacji poinformowałem lokalną gazetę, która
        opisała sytuację. Zwróciłem się też o pomoc do Starostwa Powiatowego a
        konkretnie do Wydziału Komunikacji, Bezpieczeństwa Obywateli i Zarządzania
        Kryzysowego i po rozmowie z dyrektorem ustaliliśmy dalszy plan działania. Co
        prawda dofinansowanie dla Policji wymaga zwołania Rady Powiatu i uchwalenia
        poprawki w budżecie co ze względu na relatywnie niską sumę nie powinno być
        trudne, a najbliższa rada powiatu odbędzie się na przełomie sierpnia i września
        (już po terminie szkolenia)ale nie ma tego złego... Po pierwsze Powiat może
        wystawić Policji zapewnienie środków, po drugie skutkiem nagłośnienia przeze
        mnie sprawy była zorganizowana akcja policyjna Pod hasłem "pasy i foteliki" i
        wreszcie po trzecie Kilku policjantów z wydziału drogowego zadeklarowało chęć
        wyjazdu na własny koszt. Następne szkolenie dla Policji Fotelik.info organizuje
        w październiku lub listopadzie i mam nadzieje że do tego czasu wszystko zagra
        już jak należy.Pozdrawiam i zachęcam do działania we własnych miastach, bo kto
        coś zmieni jeśli nie my sami?
    • login_znany_moderatorowi_forum Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 28.07.10, 13:05
      bitabob napisał:
      > ..., ale mnie się wydaje że to elementarny brak odpowiedzialności i
      > niechęć do szukania informacji...
      To jest sedno sprawy. Brak świadomości rodziców. I najlepszym dowodem jest fakt, że pomimo istniejących przepisów nie problem zaobserwować dzieci przewożone bez albo w nie zapiętych fotelikach. Zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Wręczenie w takiej sytuacji ulotki zaproponowanej przez fotelik.info może, przynajmniej niektórym, dać do myślenia. Ja osobiście się w to włącze.
      Szkolenie sprzedawców (w zakresie wyboru oraz PRAWIDŁOWEGO UŻYTKOWANIA) jest OK. Powinno być wręcz obligatoryjne. Tyle, że nie rozwiązuje problemu. Pomijając fakt istnienia "konfliktu interesów" sprzedający-kupujący, to rodzic musi do takiego sprzedawcy trafić z odpowiednimi oczekiwaniami. A przecież "foteliki" można kupić w praktycznie każdym hipermarkecie, na każdej giełdzie itp. Jeżeli rodzic nie przygotuje się chociażby finansowo na zakup dobrego fotelika, to nawet najbardziej kompetentny sprzedawca go nie przekona. Niestety, zaangażowanie państwa w masową akcję, jeżeli nie jest niezbędne, to na pewno spotegowałoby efekt. Gdyby zamiast w IMHO chybioną akcję "50=życie" środki zostały zaangażowane w budzenie odpowiedzialności uczestników ruchu, pożytek byłby o wiele większy. No chyba, ze kolejny obszar działalności państwo chce scedować na Wielką Orkiestrę czy pospolite ruszenie (które samo w sobie jest bardzo dobre, ale działa powoli i bez koordynacji). Dobrze byłoby, aby zaangażowały się w to media o profilu motoryzacyjnym. Dbanie o bezpieczeństwo powinno być "trendy". Niestety trafiają się różne kwiatki. Nie tak dawno jednym z programów poszukiwany był samochód, w którym matka z córką "czułyby się bezpiecznie". Do każdego auta był przymierzany fotelik, ale w czasie każdej jazdy próbnej pasy dziecka przebiegały przez ŁOKCIE a nie przez ramiona, i nikomu z ekipy to nie przeszkadzało.
      Wracając do samoświadomości rodziców, to jeżeli ktoś chce i ma dostęp do internetu, może znaleźć sporo (przynajmniej podstawowych informacji) chociażby wpisując w Google foteliki+testy.
      • bitabob Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 28.07.10, 14:26
        Myślę i piszę z punktu widzenia rodzica. Po kilku rozmowach z ludźmi związanymi
        z tematem bezpieczeństwa dzieci, zrozumiałem że działania na skalę ogólnokrajowa
        są poza zasięgiem przeciętnego rodzica. Ale działanie lokalnie, w swoim mieście,
        powiecie jak najbardziej osiągalne. Moim celem jest doprowadzenie do szkolenia
        policjantów z komendy powiatowej w moim mieście, zacieśnienie współpracy z
        Policją i Starostwem Powiatowym oraz lokalnymi mediami. Starostwo sprawuje
        nadzór nad placówkami edukacyjnymi (szkoły i przedszkola) oraz służbą zdrowia
        (przychodnie,szpital). Wyszkoleni policjanci plus uświadomieni urzędnicy to moja
        droga do edukacji w szkołach i placówkach zdrowia i właśnie tą drogą mam zamiar
        podążać i trafić do świadomości rodziców, poprzez policję, lekarzy, pielęgniarki
        i ich własne dzieci które o bezpieczeństwie i fotelikach usłyszą w szkole. Plan
        całkiem realny i czego już doświadczam skuteczny. Pozdrawiam forumowiczów i
        zapraszam do działania na swoim lokalnym poletku.
      • bitabob Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 30.07.10, 08:34
        login_znany_moderatorowi_forum napisał:
        Wracając do samoświadomości rodziców, to jeżeli ktoś chce i ma dostęp do
        internetu, może znaleźć sporo (przynajmniej podstawowych informacji) chociażby
        wpisując w Google


        Niestety tak jest w świecie idealnym...rodziców którzy szukają jest niewielu,
        świadczy o tym chociażby to forum, którego formuły nigdy nie pochwalałem.
        Świadczy też o tym ten post... głosów w nim niewiele. Normą są pytania i próba
        zrzucenia odpowiedzialności na osoby trzecie. Pytań ogłoszeń w stylu: "Moje
        dziecko waży 10 kg, ma 8 miesięcy szukam fotelika tyłem za 100 złotych z testami
        ADAC 5 minimum 4 gwaiazdki. Moje auto to Trabant GT mk 2 z 1979 roku. Nie wiem
        czy ma isofax, poduszki ma jak wezmę z domu. Proszę o szybką pomoc za godzinę
        wyjeżdrzamy a jedyne czym dysponujemy od urodzenia dziecka to krzesło ogrodowe"
        Rozumiem że ktoś ma wątpliwości i szuka tu pomocy, ale niektóre posty wyglądają
        jak zamówienia!
        • bitabob Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 08.10.10, 18:27
          Niby tak wiele się o tym mówi a problem nie znika. Rodzice ignorują prawo i podstawowe zasady bezpieczeństwa. Ale to nie wszystko. Zwróćcie uwagę na chłopca który mówi że jest mu to obojętne. Dramat. Nieodpowiedzialni, głupi rodzice wychowują swoich następców... Zajrzyjcie pod link Dziecko w foteliku
          • ilhenny Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 08.10.10, 20:36
            a ja przypominam że zabronione jest wożenie dzieci tyłem na przednim siedzeniu w samochodach z poduszką bezpieczeństwa nawet po wyłączeniu
            Art.45,2punkt 4
            Kierującemu zabrania się: przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera;
            • bitabob Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 10.10.10, 18:54
              Jak zapewne część forumowiczów wie, odbędzie się szkolenie dla policji organizowane przez fotelik.info. Od jakiegoś czasu zabiegam aby funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego w moim mieście wzięli udział w tym szkoleniu. Niestety na przeszkodzie stoi permanentny brak pieniędzy (dojazd i zakwaterowanie jest płatne przez uczestników szkolenia) To co udało ni się do tej pory zdziałać to zainteresowanie problemem Starostwa Powiatowego i osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w powiecie. Sprawa była poruszana na naradzie do spraw bezpieczeństwa, a dofinansowanie ma zostać uwzględnione w przyszłorocznym budżecie. Otrzymałem tez zapewnienie ze strony Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego o zabezpieczeniu środków na ten cel w przyszłym roku budżetowym i ściślejszej współpracy ze Starostwem. Nie udałoby się to bez zaangażowania redakcji lokalnej gazety. Mam nadzieje że na kolejne szkolenie pojadą policjanci z mojego miasta o czym z przyjemnością poinformuję forumowiczów... Zachęcam też do działań na lokalnym poletku, bo chcieć to móc.
              • bitabob Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 13.10.10, 23:18
                Na razie sam w to nie wierzę...ale chyba starania wielu ludzi nie pójdą na marne. Dzięki pomocy Pani Magdaleny Giziewicz z fotelik.info naczelnik wydziału ruchu drogowego w moim mieście weźmie udział w szkoleniu "Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach", które odbędzie się w dn. 21-22 października 2010.. Został wyznaczony przez KWP w Gdańsku jako jeden z 4 funkcjonariuszy z woj. pomorskiego.
                • ilhenny Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 13.10.10, 23:39
                  bardzo dobra wiadomość z drugiej strony mamy 100 000 policjantów i troszkę potrwa jak wszyscy poznają przynajmniej podstawy
                  muszę przyznać że świadomość bardzo wzrosła i rzadkością są pytania o badziewiaki tak samo w realu co raz częściej widzę fotelik droższy od samochodu
                  • bitabob Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 13.10.10, 23:46
                    Być może świadomość wzrasta...ja niestety nie widzę tego wokół siebie (w swoim mieście, powiecie). Nie brakuje też malkontentów, którzy twierdza że taki stan jest wszędzie i od dawna więc nic nie można zmienić. A ja twierdzę że można...jak tylko się chce. Bardziej świadomi policjanci na początek.
                    • mrukumaster Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 14.10.10, 09:39
                      Mnie bardziej przeraża nie niewiedza policjantów tylko to, że idąc ulicą widze wypasioną fure a w niej fotelik, który jak zaczynałem pracę pare lat temu uznawało się za prehistorię i nie wierzę tu że samochód na raty itd bo jak stać Cię na raty na taki samochód to stać Cię też na dobry fotelik. Ja mogę zrozumieć tylko i wyłącznie osoby takie jak ja(bo sam tego doświadczam), że z różnych względów nie są w stanie odłożyć nawet 50zł co miesiąc aby kupić fotelik troszkę lepszy i do tego nie posiadają samochodu. Za jakiś rok będę musiał zmieniac fotel dla syna bo córka już jeździ w 15-36 i nie odda już fotelika bratu i wiem że już teraz musze powoli zbierać kasiorkę bo inaczej na pewno nie będę miał pięniędzy nawet na dobry ale tani fotel.
                      • bitabob Chciec znaczy móc... 29.10.10, 22:06
                        Policjanci_na_szkoleniu_o_fotelikach
                        Dzięki Pomocy Pani Magdaleny Giziewicz, kilku telefonom i mailom, lokalnej prasie, niemożliwe stało się możliwe smile Jedna z wymienionych komend to moje miasto. Działam dalej...
                        • dag6004 Re: Chciec znaczy móc... 30.10.10, 21:12
                          Bitabob ,przepraszam ,ale czy zmienisz z kąd na skąd wink
                          A tak pozatym to przeszłam się z wózeczkiem po moim dość bogatym osiedlu i sobie pozaglądałam do samochodów dyskretnie.A tu na całe osiedle 2 romery i 1 Tobi,reszta niestety to jakieś badziewie,podejrzewam styropian powleczony materiałem.Samochody nowe ,dobre marki a w nich szkoda gadać.Ja niestety straciłam już cierpliwość tłumacząc moim znajomym jak to ważne,żeby dziecko miało dobry fotelik.Po pierwsze twierdzą ,że to nakręcanie i naciąganie rodziców na niepotrzebny wydatek,że płaci się za firmę ,a testy adac są podpłacone przez wielkie koncerny.Po drugie są przekonani,że jak mają dobry samochód to fotelik nie musi być dobry.Po trzecie wypadki zdarzają się innym.Ja jestem mamą 2 córek , w tym jednej już na tamtym świecie,dlatego też ludzie sądzą ,że na punkcie tej co mi została mam fioła i dlatego cała ta akcja z fotelikami.Bo większość w sumie nie za bardzo interesuje się w czym jeżdżą ich dzieci i raczej wybierając kierują się kolorami i niską ceną niż jakimiś testami.I przeraża mnie to wszystko,bo moi znajomi to ludzie niby wykształceni i odpowiedzialni.Niestety u większości panuje przekonanie,że jak zmówią wieczorem paciorek,to nic złego ich nie spotka.
                          • bitabob Skąd czerpać wiedzę na temat fotelików. 31.10.10, 00:07
                            Dzięki za cenna uwagę na temat poprawnej pisowni, jesteś pierwszą osoba która to zauważyła smile Niestety nie przewidywałem nagrody dla zwycięzcywink
                            Wracając do tematu. Polska to dziwny kraj pełen skrajności i my też doskonale wpisujemy się w ten krajobraz. Polska to kraj gdzie każdy wie lepiej i nikt nie czyta instrukcji. Ty, ja i wielu nam podobnych, jesteśmy fotelikową ekstremą. Przynajmniej tak mnie widzą moi znajomi gdy wyrywam im z ręki torby ,laptopy i na czas jazdy wrzucam do bagażnika, żonie nie pozwalam nachylać się nad dzieckiem, sprawdzam auto i fotelik przed każdym wyjazdem a jeść i pić pozwalam tylko na postoju wink A obcy widzą we mnie albo człowieka który pewnikiem ma traumę po stracie dziecka w wypadku albo ma jakiś udział w rynku fotelików... Nie chcę być terrorystą, kimś z księżyca dlatego powiem Ci że złagodniałem. Uznaję prawo rodziców do głupoty i nieodpowiedzialności gdy żałują na fotelik 1000 zet jeżdżąc autem za grubo ponad 50 tysi. Ostatnio widziałem Hondę CRV (97000) a na tylnej kanapie poddupnik (29.99) z marketu Widocznie oszczędzają by w razie czego mieć na wystawny pogrzebik lub przynajmniej rehabilitację. Ale gdy w aucie nie ma żadnego fotela to szlag mnie trafia na miejscu i pierwsze co robię to dzwonię na Policję. Teraz poważnie. Ludzie którzy nie interesują się tym tematem przyjmują za pewnik że fotelik sam w sobie jest gwarancją bezpieczeństwa. Zapominając o tym że jest jedynie jego elementem i warto byłoby zadbać aby był jak najlepszej jakości. Można i trzeba im to delikatnie wytłumaczyć. Ale jeśli do kogoś nie dociera że są foteliki stanowiące realne zagrożenie to już jego problem. To przykre ale prawdziwe. Stąd też moje działania i próba szerzenia świadomości bezpieczeństwa w lokalnym środowisku. Pewnie jak ktoś czytał uważnie artykuł to dostrzegł zdanie mówiące o tym że nawet policjanci byli zdziwieni że tak ciasno należy przypinać dziecko w foteliku...Niestety tak jest że nawet jak ktoś ma już ten fotelik to albo jest on niedopasowany do dziecka (zła kategoria wagowa), albo nieprawidłowo zamontowany lub użytkowany. Pewnie byłoby inaczej gdyby o fotelikach ludzie czytali nie na allegro a na stronie producenta a instrukcja zostałaby by przeczytania zanim wpadnie do kosza... Tak więc do dzieła rodacy!
                            • ilhenny Re: Skąd czerpać wiedzę na temat fotelików. 31.10.10, 00:58
                              dag6004
                              Troszkę mnie podłamałaś, myślałem że jest tendencja wzrostowa świadomości. Przynajmniej tu i w hurtowni widzę poszukiwania fotelików po crash testach, ale co z tego jak i tak są źle montowane, albo źle dzieci są zapięte. Wczoraj byłem u jednej dziewczyny z forum, która przeżyła z dwójką dzieci dachowanie przy 70km/h, miała bardzo dobre foteliki i nikomu nic się nie stało, a jej świadomość jest większa niż wielu sprzedawców i policjantów. Byłem również u kolegi, miał fotelik za 1000 zamontowany tak że gwarantował śmierć dziecka i półtorej godziny tłumaczyłem mu o co chodzi. Zastanawiam się ciągle co można zrobić bo problemem są jednak ciągle rodzice, na rozpoczęcie roku 1 klasa, tylko mój syn i jedna dziewczynka przyjechali w pełnym foteliku, a dwoje dzieci na poddupnikach reszta często nie była nawet zapięta pasami. Na imprezie z okazji zakończenia zerówki rozmawiałem z rodzicami, nie wiedzą czym się zajmuję, byłem przerażony, 30 tyś miasteczko wszyscy się znają, policjant z uśmiechem powiedział, że jak mnie złapie bez fotelika to nie dostanę mandatu. Jeśli kupuje się foteliki nie dla ochrony dzieci, a własnej dupy przed mandatem to później tak jest. Trzeba wysłać do Pawła Kurpiewskiego z fotelik.info wszystkich policjantów szkolenia są bezpłatne. Sam chcę z fundacją zajmującej się bezpieczeństwem zrobić szkolenia bezpłatne dla rodziców w przedszkolach.
                              • bitabob Re: Skąd czerpać wiedzę na temat fotelików. 31.10.10, 09:12
                                Drogi ilhenny. Jak widzę ty też zaliczasz się do fotelikowej "partyzantki" wink Piszesz o potrzebie wysyłania policjantów na szkolenia... Nie chcę nikomu podcinać skrzydeł ale nie jest to takie proste. Na niekorzyść działa fałszywe przekonanie policji o nieomylności, brak pieniędzy (koszty dojazdu i noclegu) oraz zwykła ignorancja. Chociaż czasem dochodzi do absurdalnych sytuacji gdy w szkoleniu biorą udział Policjanci ze Szczecina a Ci ze Skierniewic twierdza że do Warszawy im za daleko. Wiem coś o tym bo moje starania o to by funkcjonariusze z mojego miasta wzięli udział w szkoleniu fotelik info trwały od dość dawna i wcale nie było łatwo. Generalnie tendencja jest taka że owszem Policja chce się szkolić ale najlepiej jakby ktoś przyjechał do nich. Dla Fotelik info jest to wyczyn raczej niewykonalny ze względu na ilość materiałów dydaktycznych jakie mają do zaprezentowania (foteliki). Z drugiej jednak strony zwracanie się z zaproszeniami niżej niż do Komend Wojewódzkich moim zdaniem jest bezcelowe ze względu na ograniczone środki tychże komend (na przykład powiatowych) jak i stosunkowo małą autonomię w podejmowaniu decyzji. Ostatnie doświadczenia świadczą o tym dobitnie. A pomysł by wysłać zaproszenie bezpośrednio do KWP w Gdańsku na który wpadliśmy z Magdą Giziewicz, naprowadzeni co ciekawe przez policjanta, okazał się być strzałem w 10. Mimo wszystko jestem optymistą i wierzę że za 5 lat będzie duuuużo lepiej.
                                • bitabob Re: Skąd czerpać wiedzę na temat fotelików. 31.10.10, 09:33
                                  dag6004
                                  Domyślam się że jesteś z Trójmiasta. Jak zapewne wiesz w ostatnim szkoleniu fotelik info brali udział policjanci z KWP w Gdańsku oraz KMP w Gdańsku i Gdyni. Może warto ten fakt wykorzystać i zainteresować Policję problemem? Albo po prostu zapytać jak zamierzają wykorzystać wiedzę zdobyta na szkoleniu.
                                  • ilhenny Re: Skąd czerpać wiedzę na temat fotelików. 31.10.10, 18:58
                                    Ja swoim policjantom robiłem szkolenie 5 albo 6 lat temu jak była akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, tylko że wtedy były inne wymagania i celem było osiągnięcie w ogóle wożenie dzieci w fotelikach. Mam pomysł na zwiększenie szkoleń, mam nadzieję że uda się z fundacją i dotacjami Unijnymi.
                                    • dag6004 Re: Skąd czerpać wiedzę na temat fotelików. 01.11.10, 20:19
                                      Bitabob pomysły dobre,nawet z tymi ulotkami w przychodniach,ale myślę,że najlepiej dotrzeć do rodziców po prostu na wywiadówkach i pokazać im trochę filmików z crash testów,bo jak widać z naszych doświadczeń pouczanie na niewiele się zdaje.Nie wiem jak jest teraz ,ale kiedyś na lekcje w niektórych szkołach przychodził policjant i mówił o różnych rzeczach,odblaskach itd,może pod to by się dało podczepić temat tych nieszczęsnych fotelików.
                                      Ilhenny prawda jest taka ,że ludzie są w wiekszości zabiegani i jak pytam kolegę czemu kupił kiepskie Chicco a nie Romera,to wytrzeszczył oczy i pyta co to Romer ,bo oni w domu to mają wszystko Chicco,wózek i krzesełko to myślał,że fotelik też będzie dobry.A moja koleżanka ma nowy samochód dobrej marki i uważa,że nie musi mieć wcale fotelików.Najgorsze jest to,że ci ludzie to nie są jakieś tłumoki,tylko wykształceni ludzie po kilku fakultetach,co jeszcze trudniej mi zrozumieć.Może gdyby sklepy podzieliły foteliki wg testów adac,(nie wiem czy tak można),to może przynajmniej jeden z drugim by się w ogóle zainteresował.Bitabob przepraszam za tę ortograficzną wstawkę,czasem nie mogę się powstrzymać wink
                                      • ilhenny Re: Skąd czerpać wiedzę na temat fotelików. 01.11.10, 21:42
                                        Nie rozpisywałem się tutaj politycznie, jednak ostatnie wiadomości nie nastrajają optymistycznie, wiecie że wzrasta podatek VAT do 23%, jednak mało kto wie, że na foteliki jest aktualnie 7%, jednak UNII się to nie spodobało i stracimy obniżony VAT na artykuły dziecięce, problem w tym że wiele krajów UNII wynegocjowała obniżone stawki, w Wielkiej Brytanii jest 0, już teraz jest 30% udział importu w rynku, po wprowadzeniu nowych stawek na pewno wzrośnie, a wtedy możemy zapomnieć o tanich fotelikach w sklepach.
    • aga2-891 Re: Z kąd czerpać wiedzę na temat fotelików 29.11.10, 10:31
      Aż skóra cierpnie na samą myśl, że większości fotelik służy tylko do uniknięcia mandatu, a informacja o koszcie dobrego fotelika wywołuje oburzenie. Nie wspomnę juz o tzw. podkładkach, któer nie wiadomo do czego właściwie służą. Krzepiącą jest myśl , że nastawienie społeczeństwa się zmienia (choć nie tak szybko jak by się chciało).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka