edelstein
08.03.12, 09:53
Obudzilam sie nad ranem i widzialam jak przytula,glaszcze po glowce i caluje w czolko mlodego.Robil to z taka czuloscia jakby to jego syn byl.Moj facet do wylewnych nie nalezy,mlodego przytuli,bawi sie z nim itd.ale to tak bardziej wydawalo mi sie na bazie tolerancji,niczego wiecej tez nie oczekiwalam.Teraz widze to troche od innej strony i w sumie nie moge sie zdecydowac czy to lepiej czy gorzej,nie chce,by moj czul sie jakos zobowiazany do czegokolwiek zwiazanego z jakby nie patrzec moim dzieckiem i nie chce by mlody zbytnio go eksploatowal,bo poczuje potrzebe relacji ojciec-syn.Do tej pory byly granice jako takie wyznaczone jak to miedzy nimi wygladac ma,a teraz granice zaczynaja sie zacierac i wychodzi na to,ze obu “panom“ to odpowiada.A ja jestem w kropce.
Rady mile widziane.