twoj_aniol_stroz Re: Cud - zdarzył się wam? 09.06.13, 11:35 Tak, u nas małżeństwo też wisiało na włosku i nagle jakoś zaczęło się prostować. Mąż zakochany w mamusi, działający na zasadzie "mama ma zawsze rację" nagle otworzył oczy. W sumie nie wiem do dziś co się takiego wydarzyło, że nagle zmienił optykę. Kiedyś ten sam mąż jechał motocyklem z kumplami. Oni do dziś to opowiadają z niesamowitym przejęciem, a było to chyba z 5 lat temu. Jechali grupą i nagle chłopak jadący przed moim mężem zahamował i skręcił. Mąż też zahamował, przednie koło mu wpadło w poślizg i wiedział, że zaliczy wywrotkę kosząc przy okazji 4 jadących przed nim. I w pewnym momencie po prostu motocykl wstał i wjechał w odstęp pomiędzy innymi motocyklistami. Z tyłu relacja wyglądała bardziej dramatycznie: kolega klnie się na wszystko, że mój mąż już leżał, że w zasadzie było pozamiatane, bo jakby on się władował w tych czterech z przodu to wyprawa by się skończyła zanim by się zaczęła. I w pewnym momencie ten kolega zobaczył, że motocykl po prostu sam się podniósł i ustawił we właściwym miejscu. Jakby go ktoś uniósł i ustawił na drodze A biorąc pod uwagę, że mój chłop to jest 100 kg żywej wagi, a motocykl kolejne 200 kg to sytuacja naprawdę była trudna I ostatni cud, ale to już faktycznie cud uzdrowienia. Mój tata w sierpniu zeszłego roku został uzdrowiony ze stwardnienia rozsianego Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Cud - zdarzył się wam? 09.06.13, 15:09 Myślę, że wszystkie tutaj wymienione przypadki medyczne to nie cuda, ale po prostu pomyłki przy rozpoznaniu choroby lub w rokowaniach, lekarze, nawet najlepsi nie są nadludźmi i czasem też się mylą. Cudem by było gdyby tak jak pisał ktoś wcześniej osoba która zmarła nagle ożyła, amputowana kończyna odrosła, 80 latka bez operacji plastycznych i innych poprawiaczy urody w ciągu tygodnia odmłodniała o 60 lat i była znowu młodą dziewczyną, gdyby nagle wszystkie dzieci na świecie zaczęłyby się rodzić wyłącznie zdrowe, a te niepełnosprawne i przewlekle chore bez leków i rehabilitacji nagle by wyzdrowiały, gdyby (przy obecnym stanie medycyny) kobieta bez macicy i jajników zaszła naturalnie w ciążę i urodziła dziecko, albo gdyby takie dziecko urodził prawdziwy mężczyzna (a nie kobieta po zmianie płci). Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Cud - zdarzył się wam? 09.06.13, 15:22 gazeta_mi_placi napisała: > Cudem by było gdyby no co ty, żadnemu z twoich znajomych bliższych i dalszych nie przydarzył się cud który dałoby radę przytoczyć na forum? bardzo dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Cud - zdarzył się wam? 10.06.13, 07:29 Niestety, nikomu nie odrosła kończyna, zmarłe osoby z rodziny nie ożyły, nikt nie odmłodniał o 20 lat z dnia na dzień. Co za pech... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cud - zdarzył się wam? 10.06.13, 09:45 Gazeta, w momencie, kiedy komuś odrośnie kończyna, przestanie być to wydarzenie o niezerowym prawdopodobieństwie, więc w twoim przekonaniu przestanie być cudem. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Cud - zdarzył się wam? 09.06.13, 20:02 Stwardnienie rozsiane u mojego taty było diagnozowane długo, miał robione badania pod kątem innych chorób, m.in. boreliozy. Biorąc pod uwagę, że mama mojego taty zmarła na tę chorobę to raczej ciężko o pomyłkę w diagnozie. A fakt jest taki, że w ciągu jednej nocy nastąpiła potężna poprawa, która trwa do dziś. Wszelkie zmiany, które kolejne rzuty choroby spowodowały albo cofnęły się całkowicie, albo cofają się nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Cud - zdarzył się wam? 10.06.13, 07:26 Medycyna i wszystkie choroby nie są do końca poznane, mimo że technika i postęp poszły oczywiście do przodu. Może za kilkanaście-kilkadziesiąt lat się okaże, że jest choroba bardzo podobna do stwardnienia rozsianego która (w odróżnienie od SM) może w pewnym momencie się całkiem cofnąć. Choć wierzę, że tak czy inaczej radość w rodzinie duża Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: Cud - zdarzył się wam? 10.06.13, 09:34 Może. Cóż, prawdą jest, że ta choroba już raz tatę oszczędziła i wyrok został odroczony na 20 lat. O to prosił i to dostał, bo zaczęła się jak miał 40 lat. wtedy prosił by ta choroba się zatrzymała do czasu aż dzieci się usamodzielnią. I kiedy skończył 60 lat zaczęła się rozwijać i postępować. Lekarze nie chcieli dawać interferonu, bo stwierdzili, że bez sensu jest tak męczyć tatę dla przedłużenia życia... Rehabilitował się by jak najmniej upośledzona była ruchomość kończyn, ale i tak było coraz gorzej... Aż trafił na Mszę z modlitwą o uzdrowienie i tam jedne z ludzi posługujących powiedział słowa, które były historią życia mojego taty. Ten gość nie znał mojego taty, to było bardzo daleko od miejsca zamieszkania, pojechali tam na wakacje dwa dni wcześniej. To w trakcie tej Mszy tata usłyszał, że Pan Jezus zabiera tę chorobę... I faktycznie następnego dnia tata był zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
marna_klucha Dzieki 10.06.13, 14:25 Dziekuje Ci za te historie z Twoim tata. Nawet jezeli zostaje tylko nadzieja to baaardzo duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Cud - zdarzył się wam? 09.06.13, 23:31 To zalezy od tego, jak definiujemy cud. Dla mnie sytuacja, ze przez zupelny przypadek znalazlam artykul w gazecie, ktory pozniej doprowadzil do mojego zdiagnozowania (a choroba naprawde rzadka i rzadko kto sie nia zajmuej i umie ja rozpoznac) jest cudem - nie w sensie paranormalnym, ale w sensie szczescia znalezienia sie w sytuacji o niskim prawdopodobienstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
ludma Re: Cud - zdarzył się wam? 09.06.13, 15:44 Mój syn miał żyć do 7-go roku życia, tak określił kardiolog po operacji w trzecim miesiącu jego życia.... Syn za miesiąc będzie miał 18-tke... Odpowiedz Link Zgłoś
pepitka_cb Re: Cud - zdarzył się wam? 10.06.13, 09:18 Wiele lat temu przez wiele miesięcy byłam bezrobotna, pobierałam zasiłek dla bezrobotnych i nie miałam widoku na żadną sensowną pracę, a mieszkałam sama. W ostatnim miesiącu zasiłku byłam już praktycznie zdecydowana na zatrudnienie się gdziekolwiek, żeby się utrzymać i wtedy przyszedł do mnie znajomy z propozycją pracy, o jakiej nawet nie mogłam marzyć. Przepracowałam tam 18 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Cud - zdarzył się wam? 10.06.13, 10:34 tak dwa razy ale własciwie w przypadku córki to powiedzmy ze sie udało - błedne wyniki ale w przypadku syna: wyniki FA TA LNE a syn zdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Cud - zdarzył się wam? 10.06.13, 11:05 Ale ciemnogrod tu kwitnie. Cud wg emamy: Ide sobie do Biedronki. Po drodze spotykam znajoma. - Czesc - mowi znajoma - wlasnie wracam z Biedronki. Jestem taka zla, bo nie bylo moich ulubionych parowek szynkowych i kupilam kiszke pasztetowa zamiast nich. "A niech to" - mysle sobie. A ja wlasnie po te parowki specjalnie szlam do Biedronki. No ale nic, pojde i tak, kupie cos innego zamiast parowek. Jestem w Biedronce, zdolowana, bo wiem, ze szanse na parowki sa zerowe. Ale w duchu sie modle: "Boze, zeslij mi parowki!" Przechodzac kolo stoiska z wedlina cos mnie tknelo, pogrzebalam w kielbaskach, podnioslam laske salami, a tam - pod nia - ukryta OSTATNIA PACZKA PAROWEK!. No i niech mi ktos powie, ze to nie byl cud. Odpowiedz Link Zgłoś
myga mmb0 10.06.13, 11:11 jezeli mialo byc dowcipne i blyskotliwe, to nie udalo sie. Raczej zalosne i w sumie obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: mmb0 10.06.13, 14:06 A mnie rozbawiło i świetnie ujęła to czym dla tutejszych e-matek jest cud. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: mmb0 10.06.13, 14:22 > A mnie rozbawiło i świetnie ujęła to czym dla tutejszych e-matek jest cud. ----------------- i czemu mnie to nie dziwi? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: mmb0 10.06.13, 14:58 Nie wiem, ale może dlatego, że i Ciebie rozbawiło? Odpowiedz Link Zgłoś