hana79 11.03.13, 14:39 Niektóre ematki potrzebują niewątpliwie dowartościowania się i próbują w każdym poście, który opisuje jakąś historię, wywęszyć podstęp - tzn. działanie trolla forumowego Jak myślicie z czego to wynika? Czy tylko z chęci poczucia się superdetektywem Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lauren6 Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 14:44 Same trollują i chcą podkręcić temperaturę dyskusji zmuszając autora wątku do udowodniania, że nie jest wielbłądem. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 14:44 A ja zauważyłam ostatnio modę na "przyznaj się że to Ty". Napisz tylko że znajomy ma problem a natychmiast znajdzie się ktoś kto będzie Ci wmawiać i udowadniać że to o Ciebie chodzi Nawet jeśli uwierzy to przeczytasz "a co cie to obchodzi" "to nie twoja sprawa". Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 14:45 Myślę, że z lęku, że ktoś robi sobie jaja cudzym kosztem. To jedna z przyczyn. Druga to taka, że często oceniamy po sobie. Jeśli mi nawet do łba nie przyjdzie zabawić się cudzym kosztem, to tez nie podejrzewam, że ktoś to może zrobić. Trzecia to taka, że czasem życie pisze tak nieprawdopodobne scenariusze, że naprawdę trudno w nie uwierzyć. Czwarta to taka, że bywają osoby, które niewiele w życiu widziały, nie mają pojęcia o różnych życiowych dramatach i siłą rzeczy uważają, że niemożliwe są opisywane tu historie. Tyle mi się wymyśliło, a pewnie jeszcze x razy więcej jest przyczyn tej podejrzliwości Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 15:12 Zdarza się też, że niektóre ematki, które forumują od lat, mają po prostu "nosa do trolli". Bo naczytały się tu już tyle, że potrafią wyczuć, czy ktoś robi sobie owe jaja, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 15:18 Tyko pytanie brzmi, dlaczego nie można się zabawić Wszystko musi być opatrzone klauzulą: na serio, poważnie, nie żartuję itd? Ludzie bez poczucia humoru to tragedia... Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 15:47 Ale my tu nie rozmawiamy o sytuacji kiedy to jest faktyczny troll, ale o coraz częściej padających podejrzeniach w sytuacjach "nietrollowych" Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 17:33 No ja własnie o tym, że jak ktoś zażartuje, to go oklną trollem. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 20:54 Mam czasem wrażenie, że to takie trochę słowo-wytrych. Jak dowcip został niezrozumiany lub się cieta riposta gdzieś zapodziała to wtedy pada nieśmiertelne oskarżenie o trollowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 20:58 A! Tak, to inna rzecz z czepianiem się. Ja tam jestem jak najbardziej za żartami i nawet wygłupami - właśnie za to kiedyś pokochałam ematkę Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 15:22 W poszukiwaniu trolli nie chodzi o "niesamowite historie, które zdarzają się w życiu". Człowiek siedzący długo w necie i na forach nabywa wyczucia, bo wymyślając bzdury, zwłaszcza w pierwszej osobie, bardzo trudno pisać bez cienia fałszu, naturalnie, swobodnie, trzeba być naprawdę wybitnie uzdolnionym mistrzem słowa, żeby wszystko trzymało się kupy i nie zagrała w tekście nuta fałszu. Ja np. dość dobrze wyczuwam faceta podszywającego sie pod kobietę, czy to na forum, czy w mailu. Trudno to wytłumaczyć, ale facet na ogół zupełnie błędnie wyobraża sobie "jak napisałaby to kobieta". I taki średnio uzdolniony troll (a takich jest najwięcej) też ma kiepskie wyobrażenie o tym, "jak napisałbym to, gdybym miał taki problem". Odpowiedz Link Zgłoś
patunki Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 17:47 A ja myślę, że niektóre kobiety po prostu nie znają życia. I nie mieści się w ich światopoglądzie, że ktoś może mieć inaczej, że życie pisze różne, najbardziej nawet zwariowane scenariusze. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 20:03 A-a. Właśnie miałam to napisać. Nie chcę nikogo obrażać, ale jak czytam komentarze do jakiejś - powiedzmy - mniej typowej sytuacji życiowej widzę wpisy w stylu "jesteś trollem! to się nie mogło zdarzyć!", myślę sobie, że niektórzy to mają ciasny światopogląd. Nie mówię o ewidentnym trollingu, który czuć na kilometry, ale o podejście w stylu "mnie się to nie zdarzyło, moim koleżankom też nie, ergo: to niemożliwe". Życie jest pokręcone i pisze kuriozalne scenariusze, lepsze niż fikcja serio. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 19:11 > Ja np. dość dobrze wyczuwam faceta podszywającego sie pod kobietę To zdradź tajemnicę - czy Gazeta to naprawdę był facet? Odpowiedz Link Zgłoś
hana79 Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 19:47 Ano właśnie...gazeta! gdzie jesteś??? Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: W poszukiwaniu trolla... 11.03.13, 20:16 Jolkę widziała wczoraj czy przedwczoraj. Jolka, wróć, lubię Cię Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: W poszukiwaniu trolla... 12.03.13, 00:04 Czasami zalatuje mi trollem - jak ktoś pisze takie bzdury a może nawet nie bzdury tylko układa taką historię która powinna być "mocna" i kontrowersyjna a jednak "śmierdzi" Nie uważam się za tropiciela tylko piszę co myślę i nikt nie ma obowiązku myśleć tak samo, niestety duża część forumek uważa iż tylko ich tok myślenia jest prawidłowy a każdy myślący inaczej jest ograniczony... Odpowiedz Link Zgłoś
bella.maruda Mnie się wydaje, że niektóre się tak asekurują 12.03.13, 00:26 na zasadzie, że lepiej napisać, że ktoś jest trollem, niż dać wkręcić się w dyskusję i być posądząna o naiwnosć . Najczęściej jest tak, że w dyskusję i tak się wkręcają, z zastrzeżeniem "zakładając, że nie trollujesz i historia jest prawdziwa" Uwielbiam to Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: W poszukiwaniu trolla... 12.03.13, 11:11 Troll forumowy niejedną ma twarz i akurat nieprawdopodone historyjki wypisywane przez świeże, nieodzywające się później nicki to mały pikuś. Klasyczny forumowy troll chce przede wszystkim skłócić społeczność, a to rzucając temat, przy którym wiadomo, że się ludzie pożrą, a to upatrując sobie ofiarę, a innym podlizując się, by zyskać zwolenników. Często traktuje też forum jako swój prywatny folwark, domagając się zwrócenia uwagi na swoje posty czy oceniając wpisy innych (nie bez powodu na wielu forach istnieje zakaz jednozdaniowych postów). Jednak zawsze zdradzą go dwie rzeczy: duża aktywność i duży ładunek emocjonalny wpisów, na ogół jest też zafiksowany na jednym czy kilku tematach. A, przestaje się pojawiać, gdy ludzie przestają na niego reagować. Także nie pytajcie, gdzie się niektóre nicki podziały . Aha, nie należy mylić trolli z osobami, które tworzą na forum jakieś kosmiczne kreacje (typu w-i-k-i czy jola-kotka), one po prostu chcą się dowartościować. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette No to prosz.... 12.03.13, 13:47 Z łzawej historyi alkoholicznej forum.gazeta.pl/forum/w,567,143121848,143145433,Re_Alinie_OD_PO_WI_ADA_zycie_z_alkoholikiem.html Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: No to prosz.... 12.03.13, 14:28 Mnie na przyklad posadza sie o niewiarygodnosc i trollowanie a wszystko co tu kiedykolwiek napisalam to prawda. Czasem osoby troche niepokorne, "politycznie niepoprawne" sa nazywane a priori trollami. Bo osmielaja sie poruszyc niewygodne na forum tematy czy nazwac pewne rzeczy po imieniu. Ale tacy ludzie tez istnieja i maja prawo glosu. Ja uwielbiam e-matke i chcialabym pisac czesciej ale dostaje "po uszach" regularnie no i nie mam tyle czasu bo pracuje... Odpowiedz Link Zgłoś