edzieckomama 17.03.13, 07:14 pytam bo słyszałam złe rzeczy o tym wytworze, powinno się tego nie jeść. A jak Wy myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
koza_w_rajtuzach Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 07:25 Jem. A czemu nie powinno się jeść? Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 ano dlatego :( 17.03.13, 07:33 Panga, którą w coraz większych ilościach sprowadza się do Europy pochodzi z Wietnamu, a dokładnie z Mekongu. Jeśli żyje w stanie naturalnym, samice rok w rok płyną w górę rzeki, aby tam złożyć ikrę. Niestety, ta "góra rzeki" leży poza granicami Wietnamu, więc z ekonomicznego punktu widzenia, to dla Wietnamczyków cios. Dlatego zakładają masowo sztuczne hodowle - na mniejszą skalę (interesy rodzinne) lub na większą (hodowle i przetwórnie zatrudniają tysiące osób, a będą jeszcze większe). Aby zmusić ryby do rozmnażania w zamknięciu, samicom robi się zastrzyk hormonalny. Używa się do tego importowanych z Chin fiolek zawierających hormon pobierany z moczu kobiet w zaawansowanej ciąży - hormon, który u ludzi wyzwala akcję porodową. Umieszczone w niewielkich basenach pangi rosną w potwornym ścisku - wyglądało to tak, jakby w zamkniętych basenach było więcej ryb niż wody. Podobno żaden inny gatunek nie wytrzymałby takiej koncentracji. Aby w ciągu 6 miesięcy ryby zyskiwały 1,5 kg mięsa karmi się je specjalnymi granulkami - składa się na nie mączka rybna (importowana z Peru), witaminy, ekstrakt soi i manioku. Podrośnięte ryby łowi się ręcznie, przekłada do ażurowych koszy i na małych motorkach, jak tylko szybko się da, przewozi na stateczki ze zbiornikami wody, skąd ryby płyną, już nie o własnych siłach, do przetwórni. Dalej następuje standardowa droga - filetowanie, mrożenie, pakowanie, transport do Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: ano dlatego :( 17.03.13, 07:36 hippo55 napisała: słowo w słowo skopiowane z netu, czytałam to Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: ano dlatego :( 17.03.13, 07:40 kozica111 napisała: > Widział to ktoś? co masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: ano dlatego :( 17.03.13, 07:48 czy widziałaś to na własne oczy (w tym Tajwanie) - jak nie , to znaczy że to nieprawda Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: ano dlatego :( 17.03.13, 08:11 www.wat.tv/video/qu-est-ce-qu-panga-k7lw_2fug9_.html tutaj francuski dokument o tym tak jakos od 6 min, ja generalnie przede wszystkim nie rozumiem fenomenu pangi, bo wg mnie jest niesmaczna Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: ano dlatego :( 17.03.13, 08:31 hippo, tylko że od jakiegoś czasu są już hodowle pangi w Polsce... Ja ją jem i mnie ona smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: ano dlatego :( 17.03.13, 13:04 jagienka75 napisała: > hippo, tylko że od jakiegoś czasu są już hodowle pangi w Polsce... Gdzie??? kto ci takich rzeczy naopowiadał? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: ano dlatego :( 17.03.13, 13:36 > Gdzie??? kto ci takich rzeczy naopowiadał? Chyba jednak masz rację... Byłam święcie przekonana, że takie hodowle są pod moim miastem.Jednak nie ma, więc cofam to, co napisałam powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: ano dlatego :( 17.03.13, 15:07 > Byłam święcie przekonana, że takie hodowle są pod moim miastem.Jednak nie ma, w > ięc cofam to, co napisałam powyżej. Może macie hodowle pstrągów. Też ryba na "p" Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolis Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 07:50 Nie. Staram się jeść jedynie polskie ryby. Wiem, że nie zawsze mogę mieć pewność, że tak jest, ale chociaż odrzucam w pierwszej kolejności te, które są wg mnie niejadalne, typu panga. Ani to wygląda jak ryba, ani smakuje jak ryba. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 07:52 kosmopolis napisał(a): > Nie. > Staram się jeść jedynie polskie ryby. Wiem, że nie zawsze mogę mieć pewność, że > tak jest, ale chociaż odrzucam w pierwszej kolejności te, które są wg mnie nie > jadalne, typu panga. Ani to wygląda jak ryba, ani smakuje jak ryba. tylko że tilapia i panga w pierwszej trójce kupowanych ryb w europie i polsce, dziwi mnie to. tak jest opisane wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
roodolff Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 07:55 Wojciechowska opisała taką hodowlę w jednym z reportaży (wersji filmowej nie widziałam) - jeśli jest choć trochę rzetelna jako dziennikarka, to faktycznie musiała to widzieć Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolis Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 08:11 Mnie dziwią całe segmenty w sklepach poświęcone gotowym daniom. Dziwią mnie "pomysły na", ciasta w proszku, koszyki wypchane "zbyszkami" specjalnie dla dzieci i tak dalej. Dziwi mnie to, że w tej chwili trzeba się naprawdę natrudzić, żeby kupić zwykłe musli - zwykłe, czyli nie krancze, grancze czy jak im tam. W najbliższych sklepach zwykłego musli nie mam. Ostatnio udało mi się kupić najprostszą mieszankę (wiem, jestem leniwa, że nie chce mi się robić własnej) w Realu, na najniższej półce. Jedyna w przezroczystym opakowaniu. O zadziwiającej wierze w najwyższą jakoś słoiczków dla dzieci już nie wspomnę. Popularność pangi idealnie się w to wpisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 08:36 z tym musli to nie zauwazyłam w wielu sklepach jest ogromny wybór musli, płatków owsianych, miksów etc- w woreczkach przezroczystych takżei nie sa schowane po kątach. z rybami? mi sie wydaje, że chodzi o cenę- bo chyba panga dosyc tania ale np jak kupuję ryby w auchan ( a najczęściej są tam mega kolejki) to najczęściej ludzie biorą łososia natomiast z tego co wiem to najpopularniejszy jest nadal mintaj Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolis Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 08:47 Może mieszkasz w zdrowszym miejscu Ja ostatnio w tym realu kupiłam 4 kilogramowe paczki musli, żeby było na dłużej. Nie wiem, czy następnym razem je dostanę. Polska firma, a nie Nestle. I nie owoce tropikalne, a płatki+trochę rodzynek+pestki słonecznika+trochę orzechów. Bez "kawałków czekolady" czy innych dosładzaczy. Kiedyś były tylko takie, teraz naprawdę muszę się naszukać. I w sklepach obok domu tego nie mam. Tak samo jak nie dostanę w nich kaszy gryczanej nie pakowanej w torebki plastikowe. Odpowiedz Link Zgłoś
japanunieprzerywalempanieposle Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 14:11 jak sie nazywaja? Odpowiedz Link Zgłoś
biotka musli 17.03.13, 14:38 www.mojemusli.pl/ w moim mieście można to kupić na stacjonarnym stoisku, podobno dobre, ja nie jadam Odpowiedz Link Zgłoś
roodolff Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 09:06 kosmopolis napisał(a): > Mnie dziwią całe segmenty w sklepach poświęcone gotowym daniom. Dziwią mnie "po > mysły na", ciasta w proszku, koszyki wypchane "zbyszkami" specjalnie dla dzieci > i tak dalej. Mam to samo Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 09:10 Mało potrzeba by zadziwic kogoś o malutkim rozumku Odpowiedz Link Zgłoś
roodolff Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 09:55 krejzimama napisał: > Mało potrzeba by zadziwic kogoś o malutkim rozumku "Zdziwienie, zaskoczenie to początek zrozumienia. To specyficzny i ekskluzywny sport i luksus intelektualistów. Dlatego też charakterystycznym dla nich gestem jest patrzenie na świat rozszerzonymi ze zdziwienia źrenicami. Cały otaczający nas świat jest dziwny i cudowny, jeśli nań spojrzeć szeroko otwartymi oczami. To właśnie, uleganie radosnemu zdziwieniu, jest rozkoszą dla futbolisty niedostępną, natomiast dzięki niej intelektualista idzie przez życie pogrążony w nie kończącym się, wizjonerskim upojeniu, którego oznaką zewnętrzną jest zdziwienie widoczne w oczach." (José Ortega y Gasset najwyraźniej miał mały rozumek... ) Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 09:59 José Ortega y Gasset Nie znam człowieka. W czym robił? Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:01 Tak czy inaczej nie chodziło temu kolesiowi o wpie...nie w wybory innych ludzi i to na co wydają swoje pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:07 > José Ortega y Gasset > Nie znam człowieka. W czym robił? W budowlance Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:04 Wyskakuje jako pierwszy wynik wyszukiwania w guglu. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:27 z pragnienia zjedzenia czegoś "prawdziwego" zywie się ostatnio głównie kasza jaglaną z twarogiem i solą. Służy mi. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:34 Ja od miesiąca na sniadanie zjadam kaszę jaglaną z duszoną cukinia. Mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:29 To moze wiesz co siedzi w tych jagłach? Jem, bo po prostu uwilbiam, ale nic o nich nie wiem. Acha, google Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:32 No pacz Pani! Kasza jaglana zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą leczniczy wpływ na stawy, a także korzystnie wpływa na wygląd skóry, paznokci i włosów. Stawy mam po babci, slaby punkt niestety, a paznokcie jeszcze niedawno okropnie mi sie lamaly - i przestały. Zawsze sądziłam, że najlepiej jeść to co się chce jeść, i wychodzi na to, ze slusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
majowa_kotka Re: panga - czy jecie ten wytwór? 18.03.13, 09:40 > Zawsze sądziłam, że najlepiej jeść to co się chce jeść, i wychodzi na to, ze sl > usznie. Ja bym w takim razie cały czas jadła czekoladę i wafle ryżowe Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Przeciwciało 17.03.13, 15:10 przeciwcialo napisała: > Ja od miesiąca na sniadanie zjadam kaszę jaglaną z duszoną cukinia. Mniam. brzmi smakowicie, tę cukinię oddzielnie dusisz czy razem z jagłą? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Przeciwciało 17.03.13, 15:50 Osobno na oliwie z dodatkami róznych ziół. Jaglana sparzam, potem gotuje na gęsto. I daje jaglana a na to cukinie. jaglana z samym surowym masłem i sola tez moge na okragło. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Przeciwciało 17.03.13, 15:52 Przygotowanie takiego sniadania to jakies 15 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 07:57 Nie jem. Historiami, że jest niezdrowa, bo zanieczyszczone środowisko, hormony i antybiotyki jakoś się nie zajmuję, bo ryba mi po prostu nie smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 08:12 Faktycznie skopiowane z netu- natomiast swego czasu było głośno na temat tej ryby. A tak na marginesie - zakładach mięsnych też nie byłam a jakoś jestem w stanie uwierzyć w przetwarzanie niejadalnych już wyrobów na nowe Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 09:19 Było głośno i całkiem możliwie, że jest to prawda - tak jak prawdą są przekręty w branży wędliniarskiej. Pangę próbowałam i mi po prostu nie smakuje, tak jak nie smakują mi tanie wędliny. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 08:35 Uważasz, że ematka napsze ci tutaj prawdę? Nawet jak ta panga jest jedyną rybą jaką kupuje to napiszę, że ona tylko Dorsza z własnego morza i nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 12:17 krejzimama napisał: > Uważasz, że ematka napsze ci tutaj prawdę? A dlaczego nie? > że ona tylko Dorszaz własnego morza i nic więcej. Ale to prawda Mam siostrzeńca i szwagra zapalonych wędkarzy i co jakiś czas większą grupką ludzi jadą na kuter do Kołobrzegu czy innego miasta i tam sami łowią dorsze prosto z naszego polskiego morza. Ryba naprawdę pyszna i świeża. Lub też przywozi na zamówienie np.wędzonego pstrąga. Pangę kiedyś na początku jadłam jak był boom teraz nie wezmę do pyska. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 12:28 a czemu ematka mialaby sciemniac? wystarczy znac ematki, zeby wiedziec, ze to kobiety zazwyczaj swiadome i odpowiedzialne za zywienie calych rodzin wiedza co jedza i gotowac umieją Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 08:54 A myślicie, że polskie ryby są hodowane inaczej? Oto fragment opisu polskich hodowli: Pracownicy chwytają dorosłe samice i zbierają ich ikrę po wstrzyknięciu hormonu, który synchronizuje jej składanie; później ikrę obydwu płci miesza się w misce w celu zapłodnienia a jaja przenosi się do słoików (Weiss apparatus) w celu inkubacji. Życie karpia zaczyna się w wylęgarni, później młode ryby przenosi się kilka razy z jednego stawu do drugiego. Gęstość zarybienia w stawach jest obecnie nawet 200 razy większa niż w XIX wieku z powodu intensywnego zapładniania, karmienia oraz niszczenia nieproduktywnych roślin i zwierząt. To dlatego stawy tak śmierdzą! Faza ostateczna zaczyna się jesienią, kiedy w wieku trzech lat zwierzęta są wyławiane i transportowane do stawów-przechowalni, gdzie, zamiast hibernacji, oczekują w pełni świadomości na rzeź. Ponieważ karpie segreguje się w stawach według wieku, w przeciągu swojego życia każdy karp doświadczy kilkakrotnie wyławiania i transportu. Wyławianie ze stawu rozpoczyna się spuszczaniem wody, co trwa kilka dni, a przerażone ryby zmuszone są do przeniesienia się w najgłębszy punkt stawu, gdzie są stłoczone. W większych stawach rybacy korzystają z prętów, którymi uderzają w wodę w celu wystraszenia karpi i zmuszenia ich do skupienia się w najgłębszym miejscu stawu. Ryby wyciąga się z wody i "przesiewa" - przepycha się je przez długą wannę z otworami, przez które mniejsze ryby wypadają. Niektóre z nich utkną w otworach. Te, które przeżyją, zostają wrzucone do zatłoczonych zbiorników i przetransportowane. Podczas pobytu w zbiornikach, zmuszane są do tymczasowego kontaktu z drapieżnikami bez możliwości ucieczki. Więcej można przeczytać na: krwaweswieta.pl/kulisy.php i na wielu innych stronach. Co do tematu: tak, jem pangę, bo nie jest gorsza ani lepsza od na naszych ryb. Tak się hoduje na masową skalę każde zwierzę: kury, konie, krowy, kaczki, indyki, ryby, lisy, norki, nutrie... Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 11:00 dlatego w ogóle jedzenie hodowlanych ryb jest kiepskim pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 21:33 A jakie jeść, skoro w morskich rtęć i metale ciężkie, a w rzecznych - nawet nie wiadomo co, bo wszystkie rzeki to ścieki z miast i zakładów?? Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 21:29 No właśnie tego, to nikt nie bierze pod uwagę, że w Polsce i wszędzie indziej też, ryby hoduje się w taki sam sposób, że wszędzie dostają hormony i antybiotyki, bo inaczej nikt by na tej hodowli nie zarobił. Panga wcale nie jest pod tym względem tak dużo gorsza od innych hodowlanych ryb, w tym tak cenionego łososia - to też ryba hodowlana. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 21:33 > eż, ryby hoduje się w taki sam sposób, że wszędzie dostają hormony i antybiotyk > i, bo inaczej nikt by na tej hodowli nie zarobił. standardy hodowli w europie i azji zdaje sie lekko sie roznia Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 22:49 zebra12 napisała: > A myślicie, że polskie ryby są hodowane inaczej? Oto fragment opisu polskich ho > dowli: Bzdury, ale mogę coś na ten temat napisać, bo go znam. > Pracownicy chwytają dorosłe samice i zbierają ich ikrę po wstrzyknięciu horm > onu, który synchronizuje jej składanie; później ikrę obydwu płci miesza się w m > isce w celu zapłodnienia a jaja przenosi się do słoików (Weiss apparatus) w cel > u inkubacji. Życie karpia zaczyna się w wylęgarni, później młode ryby przenosi > się kilka razy z jednego stawu do drugiego. Karp jest gatunkiem obcym, nie naszym. Musi mieć podawane hormony, żeby w samicach równocześnie dojrzewała ikra i żeby można było wyhodować zamierzony przez nas gatunek karpia. W stawie karpie czasami same się wycierają, ale rzadko i są bardzo duże straty narybku. > Gęstość zarybienia w stawach jest obecnie nawet 200 razy większa niż w XIX wiek > u z powodu intensywnego zapładniania, karmienia oraz niszczenia nieproduktywnyc > h roślin i zwierząt. To dlatego stawy tak śmierdzą! Nie wierzę w takie parametry, najczęściej w stawach produkcyjnych jest to coś około tony ryb z hektara, a jeziorze około 200 kg, więc 5 razy mniej, a nie 200. Wycina się trzcinowiska w wodzie, reszty się nie tnie, bo nie trzeba tego robić i nie warto. Stawy karpiowe nie śmierdzą, a wod po przejściu przez stawy zyskuje na jakości nawet do dwóch klas, często jest to woda I klasy, albo chociaż II klasy tylko ze względu za zanieczyszczenia mechaniczne. Brudniejsza wychodzi z hodowli pstrągów. Śmierdzą najczęściej sadzawki, w których ktoś spuszcza szamba. > Faza ostateczna zaczyna się jesienią, kiedy w wieku trzech lat zwierzęta są wył > awiane i transportowane do stawów-przechowalni, gdzie, zamiast hibernacji, ocze > kują w pełni świadomości na rzeź. Karpie potrafią jeszcze czytać i pisać. Komuś się chyba pomyliły ze świnkami. > Ponieważ karpie segreguje się w stawach wedłu > g wieku, w przeciągu swojego życia każdy karp doświadczy kilkakrotnie wyławiani > a i transportu. Prawda. Uszkodzenia z powodu odławiania i przewożenia ma jakieś 0,1% ryb. > Wyławianie ze stawu rozpoczyna się spuszczaniem wody, co trwa k > ilka dni, a przerażone ryby zmuszone są do przeniesienia się w najgłębszy punkt > stawu, gdzie są stłoczone. Są inne, skuteczniejsze metody choćby "na świeżą wodę", karpie same się zbierają w tym miejscu. > W większych stawach rybacy korzystają z prętów, któ > rymi uderzają w wodę w celu wystraszenia karpi i zmuszenia ich do skupienia się > w najgłębszym miejscu stawu. Nic to nie daje, można jedynie zganiać z płycizn. > Ryby wyciąga się z wody i "przesiewa" - przepycha > się je przez długą wannę z otworami, przez które mniejsze ryby wypadają. Niekt > óre z nich utkną w otworach. Te, które przeżyją, zostają wrzucone do zatłoczony > ch zbiorników i przetransportowane. Bzdura, autor chyba nigdy nie był na stawach. Segreguje się rybę ręcznie, nikt nie kupi uszkodzonej ryby po przejściu przez jakieś automaty. Warto obejrzeć rybę w sklepie, tam nie ma uszkodzonych karpi, każda uszkodzona ryba to strata dla hodowcy. > Podczas pobytu w zbiornikach, zmuszane są d > o tymczasowego kontaktu z drapieżnikami bez możliwości ucieczki. Również bzdura. Kto by potem te ryby sortował jeszcze raz? Poza tym, drapieżniki są bardzo wrażliwe, one idą pierwsze na sprzedaż i zazwyczaj muszą być w bardzo dobrej kondycji. Ryby przechowuje się gatunkami, oprócz małej ilości ryby sprzedawanej klientom indywidualnym, która jest razem, ale w płytkich basenach i dostępna od ręki. > Co do tematu: tak, jem pangę, bo nie jest gorsza ani lepsza od na naszych ryb. Ja nie jem, bo jest niesmaczna. Oprócz tego wiem, że takiej jakości ryby jak od polskich hodowców za małe pieniądze nie dostanę. Karp kosztuje w sklepie kilkanaście złotych, panga po odrzuceniu całego lodu kosztuje ponad 45 zł za kilogram i jest dużo gorszej jakości od naszych ryb. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 08:57 nie, nie jadam probowalam jest wstretna i bez wartosci otworzyli mi tesco gdzie regularnie dostarczaja cudne swieze i tanie ryby wiec juz nawet mrozonych kupowac nie musze i dziwi mnie ze ludzie nie umieja przyrzadzac inych ryb niz mrozony filet z czegokolwiek badz z 25% glazury bralam ostatnio pstraga po 14,99 babka do mnie, a co pani z tym robi, wiec jej mowie kobita juz sie zainteresowala a maz na to, daj spokoj co bedziesz cudowac i wziela mrozone filety po 19 ostatnio byly boskie dorsze - swiezutkie zgrabniutkie nie za duze nie za male no ale z łbem i z ościa (moze to ich odstrasza?) po 10,99 - szczesliwa wzielam na dwa obiady a za mna babka brala 2 kg pangi za 15 dla mnie niepojete my ryby uwielbiamy cala rodzina najchetniej nasze swojskie - moje dziecko jeszcze w pampersie SSSSledzie zajadalo i tak sobie mysle ze wziac swieza patroszona rybke wrzucic w folie i za 20 minut wyjac i zjesc to chyba szybciej niz czekac na rozmoczona pange na ktora nie wiadomo kto sikal Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 09:09 To chyba nie twoja rzecz na co ludzie wydają swoje pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 12:26 nie moja, slowa nie powiem, ale dziwic sie moge bo to nawet nie jest kwestia oszczednosci - jak widac tylko nieswiadomosci moze? albo kiepskich umiejetnosci kulinarnych okazuje sie ze wiekszosc narodu jada wylacznie filet w grubej panierze na tluszczu innych sposobow nie zna co zreszta widac w nadbaltyckich smazalniach Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 12:52 Tak to kwestia nieświadomości i konserwatyzmu oraz strachu przed nowym. Dla mnie paniera na smacznej rybie(innym mięsie też) to też ohyda niszcząca smak. Jednak dopóki ktoś nie będzie mi nakazywał tego jeść to niech robi co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolis Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:11 Jest mi całkowicie obojętne, czym żywią się obcy ludzie. Mogą jeść nawet kocie kupy z kuwety, naprawdę. Jest mi to obojętne do momentu, kiedy przez ich upodobania nie zaczynają znikać ze sklepów produkty, które kupuję. Jak na 100 klientów tylko ja będę szukała soli bez antyzbrylaczy, to tę sól wycofają. I niestety - w sklepie pod blokiem takiej nie znajdę. Mało tego - nie znalazłam całkiem niedawno w hipermarkecie. Potem jak w końcu znalazłam bodajże kłodawską, to od razu kupiłam kilka paczek. A panierka na smacznej rybie czasem jest jeszcze smaczniejsza Np. pstrąg w migdałach albo w orzechach ziemnych z kolendrą i chili... Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:25 Bywa, z rynku zniknęło kilka produktów bo nie było na nie popytu. Tak wynika z odpowiedzi od producentów na moje maile. Jednak ja uważam, że rynek daje nam coraz większe możliwości wyboru. Może mi się wydaje, ale do łask wraca wołowina, która w pewnym momencie zrobiła się "niszowa". Co do panierki to wiemy co miałam na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:51 krejzi napisał >Jednak dopóki ktoś nie będzie mi nakazywał tego jeść to niech robi co chce. no i znalzal sie jeden miloscnik pangi na ematce i bedzie sie klocil przeciez nikt ci nie mowi, ze masz nie jesc i nikt nie zakazuje ba, przypuszczam ze importerzy beda zachecac bo sie na tym lepiej zarabia niz na naszych baltyckich sledziach pytanie bylo czy wy ematki jecie i ematki nie ją i się tylko troche dziwią Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 15:11 Nie bedzie bo Pangi nie lubi podobnie jak Łososia, Węgorza czy Karpia. Za to Śledzia czy Dorsza uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 09:21 Nie jadam od wielu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kerri31 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 09:25 Nie jem, po pewnym artykule nawet nie mogę na tą rybę patrzeć w sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
zurekgirl Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:00 Nie jem, bo mi smierdzi jak karp. Moja corka zjada jedna rocznie na wigilii u ciotki, reszta rodziny patrzy na moje dziecko jak na zjawisko, panga jest robiona tylko dla niej. Bleeeh. Moj tata sie naczytal o hodowli tej ryby i calej rodzinie obrzydzil sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:05 Nie, ale moi rodzice czasami jedzą. My jemy z ryb łososia tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 21:36 I co wydaje Ci się, że łosoś zdrowszy?? To też ryba hodowlana i na dodatek dostaje paszę z barwnikami, aby jego mięso było odpowiednio różowe, bo jak nie będzie, to go nikt nie kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 22:35 Łosoś jest dobry i potrafię go przyrządzić. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:14 W osiedlowym mają tylko mintaja, dorsza i solę. Czasami łosoś więc wybór mam ograniczony. Pangę zdaża nam się jeść ale raczej rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:15 Panga nie ma smaku ani zapachu ryby, nie ma tez osci, moze to tlumaczy, dlaczego jest chetnie kupowana, mimo iz wcale tania nie jest. Ja nie kupuje, bo wlasnie to, ze jest calkowicie pozbawiona wartosci ryby, czyli kawasow omega 3 oraz smaku ryby. No i brzydze sie , podobno do karmy jest dodawany mocz z hormonami, i ogolnie, ryba hodowana w bardzo stresujacy sposob, wole kupic rybke, ktora sobie plywala na wolnosci, lub byla hodowana w polskich stawach. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 a jak z pstragami? 17.03.13, 10:32 to jedyne słodkowodne, jakie jadam - czy tez są hodowane przemyslowo? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: a jak z pstragami? 17.03.13, 10:35 Pstrągi jadam w restauracjach. Wiekszość hodowlana. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: a jak z pstragami? 17.03.13, 11:13 Pstragi mimo, iz sa hodowlane, maja wszystkie wartosci, ktore ryba posiadac powinna, wiec super smak i duzo kwasow omega3. Poza tym pstrag jest ryba bardzo delikatna, musi byc hodowany w bardzo czystej wodzie i dobrych warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a jak z pstragami? 17.03.13, 13:35 Własnie o te warunki mi chodziło, nie mam jakiejś ekologicznej szajby, ale jaj kupuję od kur z wolnego wybiegu, jakoś szkoda mi tych zwierząt okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: a jak z pstragami? 17.03.13, 15:08 Po drodze do Karpacza kiedys zatrzymalam sie w super miesjcu, szkoda, ze nie pamietam, jak sie to miasteczko oraz knajpka sie nazywala, ale stala nad brzegiem stawu, w ktorym hoduje sie pstragi, jeden pracownik lowil pstragi, wybieralo sie wg gustu, wiekszego lub mniejszego i zaraz kucharz przyrzadzal, to bylo naprawde cudowne przezycie kulinarne Wiec widzialam na wlasne oczy, warunki naprawde dobre, duzy piekny malowniczy staw, i swietnie prosperujaca knajpka, bardzo duzo klientow, trzeba bylo chwile poczekac... Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: a jak z pstragami? 17.03.13, 21:40 Też, ale nie wszystkie. Takie małe, nie różowe są z bardziej naturalnych warunków, te duże o różowym mięsie, są tak samo hodowane, jak łososie i barwione przy pomocy barwników dodawanych do pasz. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 10:46 Pomijając kwestię hodowli, hormonów czy warunków - nie smakuje. Jakoś tak podśmierduje, rozłazi się. Tilapię kupiłam raz - sama woda bez smaku ryby. Wróciliśmy do dorsza, rzadziej morszczuk - to z mrożonych. No i śledzie na różne sposoby. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 15:15 zona_mi napisała: > Tilapię kupiłam raz - sama woda bez smaku ryby. Więc idealnie nadaje się dla kogoś, kto nie lubi ryb Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 15:53 I kto nie lubi smażonych - bo w tej ilości wody, jaka się z nich wytopiła, zwyczajnie się ugotowały. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love łosoś norweski hodowany jeszcze gorzej 17.03.13, 11:12 bo więcej chemii, a boom na niego jest, w dodatku cena lekko powala Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: łosoś norweski hodowany jeszcze gorzej 17.03.13, 13:18 Dlatego lepiej kupować pacyficznego, ale u nas w Polsce tylko mrożony albo z puszki, rzadko wędzony. No i mrożony z biedronki niestety jest z Chin, a nie z Alaski. Odpowiedz Link Zgłoś
ha-ya Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 11:14 Ja nie kupuje, bo u mnie po prostu nie ma jej w sprzedazy Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 12:27 o którą ci chodzi,bo Pangi są dwa rodzaje. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:04 nie jem, bo mi nie smakuje ale Babci mi ostatnio zaserwowała pyszną rybę w galarecie i okazało się, że to panga Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:17 nie, ponieważ jest niedobra. kompletnie bez smaku, takie nijakie coś. idealna ryba dla tych, którzy nie lubią ryb Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:23 Nie. Pomijając już względy zdrowotne, to ta ryba po prostu śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 13:26 Ona właśnie nie śmierdzi. Nie ma smaku, zapachu, niczego. Takie ch... wie co. Odpowiedz Link Zgłoś
super-luska Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 14:22 Panga jest droga, taniej można kupić morszczuka czy dorsza. Na początku grudnia w Świnoujściu kupiłam fladrę 5 zł za kg. Nie patroszona, trochę czasu trzeba było jej poświęcić, ale jaka pyszna Sprzedawczyni w Ustroniu Morskim kiedyś opowiadała mi, że miała kiedyś klientkę z południa Polski, która kilka kilogramów pangi kupowała, nad morzem to przecież świeżutka Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 16:50 Ludzie mają powalającą wiedzę o świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 19:46 Taaa, w Rzeszowie tez pewnie można kupić świeżutką flądrę za 5zł/kg. A dziki łosoś to w ogóle za grosze chodzi... W przeciwieństwie do drogiej pangi czy tilapii Odpowiedz Link Zgłoś
taka_pani_jedna Re: panga - czy jecie ten wytwór? 17.03.13, 14:25 Nie jemy. I jeść nie będziemy. Odpowiedz Link Zgłoś