bryt21
01.11.13, 15:48
Pojechaliśmy dzisiaj na cmentarz do innego miasta. W mieście tym mamy mieszkanie i garaż. Nie wynajmujemy, wszystko opłacamy. Poszliśmy zajrzeć do mieszkania, przewietrzyć, zeszliśmy też do garażu. Ostatnio chyba zostawiliśmy otwarty, bo stał tam czyjś samochód. Garaż pod blokiem. Każdy osobna brama. Ostatni raz byliśmy tam rok temu. Zamknęliśmy i pojechaliśmy do domu. Podli jesteśmy, prawda? Ale nie mieliśmy czasu szukać właściciela auta. Mam wyrzuty sumienia, ale będziemy tam dopiero za rok i trzeba było zamknąć. Podejrzewam, że nam rozwali ten ktoś bramę. Brzydko z mojej strony. Ale tak to jest, jak się najpierw robi potem myśli.