Dodaj do ulubionych

dlaczego mój mąż olewa święta???

22.12.13, 20:00
Mamy dwoje dzieci w wieku szkolnym..ja pracuje na etacie mąż jako wolny strzelec.Pochodzimy ze zwykłych,normalnych domów ..mąż nawet podkresla ze jego rodzina była zawsze taka rodzinna itp...to samo tesciowa,-tez to podkresla.
Jak tylko przychodzą swieta on wszystko olewa, w nic się nie angażuje..w niczym nie pomoze ..ja biegam z pracy z wywieszonym językiem, zwalniam się byle cos zrobić , byle zorganizowac wszystko dzieciom, upiec ciasteczka ..zrobic im ulubione potrawy...mój mąz to wszystko neguje, bojkotuje twierdzi ze jemu to niepotrzebne , wigilię i wspólna klolacje ma gdzies( aspekt religijny pomijam bo w boga nie wierzy)..jestesmy razem 15 lat, ja teraz mam wrażenie ze mnie nie obchodzi czy on bedzie na tej wigilii czy nie, czy bedzie spożywał z nami czy nie..ja robie to dal siebie i dzieci( dawnej przejmowałam sie bardzo.brałam to do siebie i bylo mi bardzo przykro..-moja najsmutniejsza wigilia to ta która spedzilam sama z dwuletnią wtedy córeczką, w tym wszystkim co przygotowałam i z telewizorem)..ale chciałabym zrozumiec jedno z czego wynika taki stosunek do tego wszystkiego? nadmieniam ze nie ma urazów z dziecinstwa i tym podobnych..czy widzac starania drugiej osoby o dom, dzieci ..miła atmosfere nie można sie choc trochę wysilic i przynajmniej usiąśc , pochwalic..być miłym??całe moje małzeństwo ( niestety niezbyt udane) staram się to zrozumieć i nie mogę ...może wy podpowiecie...bo nie daje mi to spokoju..
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:07
      lenistwo.
      po co ma sie wysilac, skoro wie, ze i tak to zrobisz?
      zeby sie uprawiedliwic, wymysla bajki nic mnie to nie obchodzi.

      olej, nie przygotowuj nic w tym roku. zobaczysz jaka bedzie reakcja.
    • mid.week Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:08
      15 lat spędza w nielubianej tradycji, może jeden jedyny raz zróbcie to co on by chciał? Oddaj dowodzenie. Może nawet ci się to spodoba? A może on stwierdzi, że jednak ta Twoje wersja lepsza? Kto wie wink
      • mgla_jedwabna Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 19:52
        Ale tu facet nawet nie pofatyguje się powiedzieć, co on by chciał, nie mówiąc już o ogarnięciu tego czegoś.
    • fomica Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:16
      > Re: dlaczego mój mąż olewa święta???
      > mój mąz (...) twierdzi ze jemu to niepotr
      > zebne

      Przeciez sama podalas odpowiedź, bardziej wprost się nie da tego wyrazić.
      Pamiętam z dzieciństwa jak moja mama biegała z wywieszonym językiem, dźwigała siaty zakupów, gotowała, zaganiała nas do tych sałatek, w międzyczasie tez stres "co kupić na prezenty", kupowanie w ostatnim dniu, bieganina, brr... Po tym wszystkim padala ze zmęczenia z mocnym postanowieniem że "nigdy więcej".
      Jeśli u ciebie tez tak to wygląda to daj sobie spokój, serio. Najsmutniejszy widok dla dzieci taka zmaltretowana mama-męczennica która musi sie poświęcać dla dzieci.
      Nie bardzo widze jakiegos sensownego powodu dla którego należałoby męża zmuszac do udziału w tym wszystkim. Tak, wiem, taka konwencja społeczna, ale jakos mnie to nie przekonuje.
      • 3-mamuska Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:19
        A moze za rok zabierz córkę/dzieci i wyjedź na swieta w jakieś tajne miejsce. Takie z klimatem gdzie wigilje przygotują a ty pójdziesz jako gość razem z dziećmi.
        Niech maz siedzi sam. Nic mu nie rób, jakieś zwykle zakupy żadnego sprzątania czy choinki.
        -----------------
        ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
        • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:24
          No i wreszcie bedzie najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie (maz oczywiscie) bo bedzie mial swiety spokoj kilka dni i zadnego cyrku.

          Smiesza mnie te proby dokopania mezowi i "ukarania go" za to, ze wymiguje sie od tego czego nienawidzi i jeszcze mowi o tym wprost...
          • 3-mamuska Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:36
            jematkajakichmalo napisała:

            > No i wreszcie bedzie najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie (maz oczywiscie) b
            > o bedzie mial swiety spokoj kilka dni i zadnego cyrku.

            No bedzie miał i bedzie szczęśliwy, da mu tez możliwość sprawdzenia czy mu tego brakuje czy odwrotnie odsapnie.


            > Smiesza mnie te proby dokopania mezowi i "ukarania go" za to, ze wymiguje sie o
            > d tego czego nienawidzi i jeszcze mowi o tym wprost...
            >
            >
            Śmieszył cie moze, mi bardziej chodziło o to zeby autorka odpoczela, poczuła magię świat bez stresu i zapychania z siatami.
            No tylko zeby nie zajmowała sie przed wyjazdem "misiem" tylko sobą. A on jako dorosły posprzątać zrobić zakupy i ugotowac przez 3 dni chyba umie i da radę.
            Bo wyjazd moze okazać sie fajny, oby przed nie wpadła w spiralę przygotowań dla samego męża.
        • furiatka_wariatka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 08:11
          3-mamuska napisała:

          > A moze za rok zabierz córkę/dzieci i wyjedź na swieta w jakieś tajne miejsce. T
          > akie z klimatem gdzie wigilje przygotują a ty pójdziesz jako gość razem z dzieć
          > mi.
          > Niech maz siedzi sam. Nic mu nie rób, jakieś zwykle zakupy żadnego sprzątania c
          > zy choinki.
          > -----------------
          > ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"

          Ojej, biedny miś nawet zakupów sam nie zrobi.
        • pierwszykot Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 23:15
          3-mamuska napisała:

          > A moze za rok zabierz córkę/dzieci i wyjedź na swieta w jakieś tajne miejsce. T
          > akie z klimatem gdzie wigilje przygotują

          Polecam " Osadę sniezka" bardzo fajnie organizują święta- dzieci będą zachwycone. Jest klimat, dobre jedzenie, mikołaj a gdyby pogoda była slaba to fajny basen dla dzieci ( animacje też są- tzn byliśmy kilka lat temu a wtedy to wszystko bylo) . Jakby chciały na nartach jezdzic to też masz możliwość wysłać z instruktorem jeśli sama nie jeździsz
          • arthwen Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 23:23
            Dzieci były w wieku szkolnym w 2013 roku, wątpię, żeby w 2024, prawie 2025 były zainteresowane "Osadą Śnieżka"
      • mikams75 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 09:25
        dokladnie tak, nie ma co sie umeczac, bo nikt tego nie doceni a wrecz przeciwnie, dzieci beda miec zle wspomnienia mimo tych wszystkich swietnych potraw na stole.
    • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:18
      Nie dziwie sie, ze malzenstwo jest niezbyt udane skoro przez tyle lat musial robic tylko to co Ty uznalas za jedyne i sluszne... Podejrzewam, ze wigilia to tylko jeden z wieeeeelu przykladow.
      • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:53
        no i pewnie go bije, zawiadom prokuraturę.
    • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 20:52
      o co chodzi? moim zdaniem o to właśnie:

      > całe moje małzeństwo ( nie
      > stety niezbyt udane)


      święta skupiają całą atmosferę między ludźmi jak soczewka - jak wszystko gra to i przyjemnie razem posiedzieć, a jak jest źle to taka wymuszona integracja działa ludziom na nerwy.
      • mid.week Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:00
        Można też mieć obrzydzenie do świąt przez histeryczne przygotowania uskuteczniane w najbliższym gronie wink
        • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:34
          mid.week napisał(a):

          > Można też mieć obrzydzenie do świąt przez histeryczne przygotowania uskutecznia
          > ne w najbliższym gronie wink

          można. można też być egoistą i po prostu nie lubić swojej rodziny na tyle żeby włożyć ćwierć wysiłku we wspólne spędzenie świąt.
      • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:18
        No wlasnie, to po co ona to na nim wymusza skoro on od poczatku tego nie lubi i ja o tym wprost informuje?
        • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:32
          a on ma buzię żeby powiedzieć czego chce na święta, czy musi mieć adwokatów w osobie jematki?

          • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:46
            No ma buzie i informuje malzonke co mu nie pasuje, ale jak widac to nic nie daje...


            "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
            "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
            "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
            • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:59
              nic takiego z wątku nie wynika, a moja szklana kula się popsuła, więc musisz polegać na swojej..
              • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:03
                To taki maly cytacik autorki watku:

                "mój mąz to wszystko neguje, bojkotuje twierdzi ze jemu to niepotrzebne ,"
                • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:07
                  a widziałaś do czego "to" się odnosi? do gotowania dzieciom ulubionych potraw. pewnie też prezenty dla dzieci go wku...ają big_grin
                  • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:13
                    Nie swiem czy go wk.. czy nie, tak czy tak ja (i chyba nie tylko ja) odczytuje to inaczej. Kolejny cytat:

                    "Jak tylko przychodzą swieta on wszystko olewa, w nic się nie angażuje..w niczym nie pomoze ..ja biegam z pracy z wywieszonym językiem, zwalniam się byle cos zrobić , byle zorganizowac wszystko dzieciom, upiec ciasteczka ..zrobic im ulubione potrawy...mój mąz to wszystko neguje, bojkotuje twierdzi ze jemu to niepotrzebne , wigilię i wspólna klolacje ma gdzies

                    Nie wiedzialam, ze wszystko co jest ze swietami zwiazane ogranicza sie tylko do dzieci... Jesli tak (i jesli to odczytywac Twoja metoda) to gdzie jest w tym maz?? Dlaczego nie napisala, ze robi to dla niego, jego ulubione potrawy? On ma tylko pomagac i sie jeszcze usmiechac i szczesliwego zgrywac, a ona TO wszystko tylko dla dzieci robi...??

                    W ten sposob mozemy sie do jutra licytowac.
                    • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:15
                      jeśli tak ci zależy, to proszę:
                      masz rację, ta pani nie zasługuje na taki diamencik jak jej mążsmile
                      • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:19
                        Oj, ulzylo mi, teraz przynajmniej spokojnie zasne wink
                    • tully.makker Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 10:51
                      Nie wiedzialam, ze wszystko co jest ze swietami zwiazane ogranicza sie tylko do
                      > dzieci... Jesli tak (i jesli to odczytywac Twoja metoda) to gdzie jest w tym m
                      > az?? Dlaczego nie napisala, ze robi to dla niego, jego ulubione potrawy? On ma
                      > tylko pomagac i sie jeszcze usmiechac i szczesliwego zgrywac, a ona TO w
                      > szystko tylko dla dzieci robi...??

                      No dlatego, ze maz sobie nie zyczy, czytac nie umiesz?

                      Natomiast pan len molby sie tez posarac zapewnic dzieciom przyjemne swieta, korona by mu z glowy nie spadla, nawet jak za malzonka nie przepada. na dzieci tez sie obrazil?
                    • memphis90 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 07:09
                      >On ma tylko pomagac i sie jeszcze >usmiechac
                      Alez skądże, misiaczek nie ma „tylko pomagać”, misiaczek mieszka w tym domu, produkty z lodówki zjada, z sedesu i czystych naczyń korzysta, więc ma normalnie partycypować w sprzątaniu, gotowaniu i zajmowaniu się dziećmi.
        • memphis90 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 07:07
          Ponieważ pan napłodził dzieci i jest za te dzieci odpowiedzialny. Więc jeśli dzieci lubią choinkę, to jego zasr…ym obowiązkiem jest im te choinkę zapewnić i pomóc ubierać. Podobnie jak sprzątnąć chałupę i ogarnąć karmienie tychże dzieci. Proste…? Dorosłość na tym polega, że nie zawsze robi się tylko i wyłącznie to, co „się lubi”.
          • kocynder Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 08:17
            Memphis, po ponad 10 latach te dzieci mogą już być dorosłe... Ktoś wywlókł z archiwum...
            • login-zajety321 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 17:33
              W sumie jestem ciekawa, jak to się potoczyło. Czy pan pokochał święta?
    • edelstein Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:02

      Ale po co?po co robisz z siebie meczennice?nic na sile,Jak Beda dwa dania zamiast 12tez bedzie ok.To umeczanie i czekanie az ktos doceni,na co?jedyne co oferujesz to nagonke,stres,nerwy,takich swiat tez bym nie chciala.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • mayenna Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:12
      A nie da się nim wstrząsnąć i zarządać, żeby w ten jeden dzień zachował się przyzwoicie? Odwołaj się do tych wartości, które ceni, do tego, że jego dzieci przez niego nie wiedzą co to rodzinne święta. Powodzeniasmile
      • krejzimama Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:19
        A to on zachowuje się nieprzyzwoicie chcąc żyć w zgodzie z sobą, a nie wymaganiami innych.
        • eo_n Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:23
          Trudno osądzać, jak nie widzi się szerszego obrazu, ale jedno moim zdaniem jest pewne: nie zjeść razem wigilijnego posiłku, który żona przygotowała i zostawić ją na ten wieczór samą z małym dzieckiem to chamstwo czystej wody...
          I nie rozumiem, czemu wieszacie psy na żonie, skoro ten przykład pokazuje, że to pan może być totalnym burakiem, który nie wiadomo czy jest w ogóle zdolnym do wyższych uczuć... sad
          • vilez Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 11:45
            Ale po co ona sadza go nas siłę przy wigilijnym stole? Potrzebne to jest? Nie może sobie odpuścić?
            • eo_n Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 22:51
              A sadza? Ja wyczytałam, że odpuszcza, tyle że gburowaty facet sam z siebie nie czuje potrzeby, aby dotrzymać jej towarzystwa... Smutne, bo mówimy o rodzinie - o małżeństwie ludzi, z których jedno nie poczuwa się do minimum przyzwoitości i ma w d...e przekonania, a co gorsze również uczucia, drugiego...
          • klawiatura_zablokowana Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 20:43
            Dla mnie to się męczą oboje, ona się poświęca i oczekuje oklasków, a on to pokazowo zlewa. A jakby poszukać jakiegoś kompromisu - zrobić miły wieczór, ale bez spiny, bez zarzynania, bez walki o koronę perfekcyjnej pani domu, tylko po prostu zaproponować zrobienie sympatycznej kolacji (może bez zbytniego egzekwowania praktyk religijnych, skoro mąż niewierzący) i wtedy by się spotkali w połowie drogi? Bo ona by się przekonała, że wcale nie trzeba sobie żył wypruwać aby miło spędzić święta (a nawet o zgrozo im bardziej sobie wypruwa tym atmosfera gorsza), a on, że święta nie gryzą. Bo tak na razie to się oboje zacietrzewili - ona chce koniecznie udowodnić, że robienie pierniczków jest Wielkim Poświęceniem dla Dobra Rodziny, a on widzi w tym wszystkim Samo Zło.
      • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:21
        Albo odwrotnie. Jego dzieci beda w przyszlosci tak reagowac jak on widzac ta cala szopke ostawiana przez matke. Sam tak mial i teraz sa efekty.
      • freekie Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 02:26
        Po pierwsze nic nie wiesz na temat męża tej kobiety nie znasz go a ona pisze że jest sfrustrowana bo ona na stały etat on wolny strzelec ona porodziła dzieci on nie musiał ( to wiadome ale ta ilustracja ) ona jest kobieta musi to tamto święta też musi bo kobieta musi kultywować tradycje on nie musi i otwarcie mówi o tym że nie chce i nie bedzie ona urobiona po pachy bo tak nakazuje tradycja kobiecość dzieci a on nie nic nie musi wszystko może sfrustrowana kobieta pluje jadem na męża bo wychowana została w wierze że kobieta musi to tamto sramto bo jest kobieta siatki ciężkie ona bo kobieta musi dzieci tyrać ona bo kobieta musi nawet na etat bo kobieta i musi nie pomyśli że tak naprawdę to ona nic nie musi a wszystko może nawet walnąć tymi świętami nie obchodzę siwiąt nie tyram nie gotuje nic luz i spokój i nie jestem sfrustrowana bo wiem że nic nie musze a wszystko mogę
      • freekie Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 02:29
        I swoją drogą dla czego trzeba obchodzić święta gotować ubierać hoinkę sprzątać na święta bardziej niż normalnie po co to komu zamknąć drzwi na klucz i wyjechać
    • solejrolia Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:21
      bardzo przykre.

      a jak twój mąż chciałby spędzać ten czas? nie robić nic? zjeść cokolwiek i uwalić się przed tv? czy ma jakiś inny pomysł, np chciałby wyjechać?

      on tak od zawsze taki marudny, wygodny i niezaangażowany?

      przykre. naprawdę.

      mój mąż też co roku coś tam marudzi, że po co to wszystko, że nie potrzeba, że nie lubi...ble ble ble
      ale jednak angażuje się w przygotowania, np. co roku wędzi wędliny i mięso, pomaga w zakupach, czy umyje okna.
      w tym roku to nawet bym powiedziała , że marudził i jednocześnie przygotowywał już, a ja nawet palcem nie tknęłam w tym czasie jeszcze niczego. i dopiero wczoraj za coś wzięłam się (bo znalazłam czas, siłę i wenę na szykowanie) . więc totalne poplątanie z pomieszaniem u nas nastapiłowink
      już wiem, że największe szaleństwo w kuchni będzie w wigilię, ponieważ lubimy jeść wszystko świeżutkie. i kiedy ja będę piec ciasto i szykować tradycyjne makiełki, mąż w tym czasie też przygotuje coś od siebie- kupił dorsza, nie wiem, jeszcze nie powiedział, co z nim zamierza zrobić .
      co do samego świętowania, w zeszłym roku pokusiliśmy się o wyjazd- było bardzo fajnie, jednak żeby tak co roku, to raczej nie da rady.
      a w tym roku żeby niecowink odpuścić chłopu idziemy an wigilię do rodziców, ale dalszym posiadówkom przy stole z moją rodzinką powiedziałam stanowczo nie
      (już podczas wigilii kończą się tematy do rozmów, a co dopiero dalsze,w I i II dzień świąt, siedzenie w tym samym gronie...to jest okropnie męczące).
      i chłop ucieszył się.
      dlatego w pierwszy dzień swiąt idziemy do kina, mąż już wybrał seans i kupił bilety, a w drugi dzień świąt przyjdzie jego brat z dziewczyną- będziemy grać w planszówki.
    • jola-kotka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:31
      Bo ma gdzieś to co dla ciebie jest ważne,twoje dobre samopoczucie,nie docenia tego co robisz,nie liczy się nie tylko z tobą ale też z dziećmi skoro dla was święta w takiej formie są istotne do tego stopnia,że sprawia mu przyjemność niszczenie wam tego czasu. Nie chce mu się nawet trochę się wysilać aby przynajmniej nie psuć humoru innym.a to już duży problem nad którym nie powinno się przechodzić do porządku dziennego.
      • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:41
        A ona nie ma w nosie jego odczuc? Tez ma, skoro go co roku do tego zmusza i kaze mu sie jeszcze cieszyc i udawac przed cala rodzina.
        I nieistotne jest to, ze to facet czy kobieta, ze "misio", plec tu nie gra roli, chodzi o sama sytuacje. Oni powinni sie jakos dogac moze jednego roku cos robia, a na nastepny odpuszczaja? Moze wyjezdzaja? Wtedy on bedzie zadowolony, ze w tym nie uczestniczy, a ona, ze sie nie zarobi jak nie wiem co?
        • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:48
          No ale zaraz-co tu jest do udawania? Wieczór z żoną i dziećmi to jest udawanie? Czego w takim razie?
          • zuzi.1 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 21:59
            Autorko a po co tak długo trwasz w tym nieudanym małżeństwie, liczysz, że się sam z siebie zmieni? Czy dla dzieci jedynie ? Ojcem jest chociaż dobrym? A jakimi osobami są teściowa/tesc, jakie mają charaktery?
            • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:01
              Świetny ojciec-dziecko z mamą i tv podczas Świąt.
              • krejzimama Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:05
                Ale przecież on jest niewierzący. Ma świętować narodziny boga w którego nie wierzy?
                Może wolałby zabrać dzieciaki na święta w góry, ale świetopierdliwa żonka sobie "tego nie wyabraża"
                • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:14
                  A ona napisała, ze on chce w góry? Czy to tylko taka Twoja intepretacja?
                  On nie moze się ucieszyć z radości dzieci? To takie wielkie udawanie? A jak dziecko przychodzi z poważną sprawą do rodzica i ta sprawa dla dorosłego rodzica nie jest wcale taka ważna to jakoś dobry rodzic potrafi potraktować to poważnie i nikt mu nie mówi, że po co to udawanie.
                  • krejzimama Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:25
                    Na miejscu tego kolesia, tłumaczyłabym dzieciakom dlaczego tak postępuje.
                    Niech uczą się, że ludzie są różni i nie wszyscy wierzą w bzdury o rzekomych narodzinach Jezusa w dniu 25 grudnia roku zerowego.
                  • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:30
                    A myslisz, ze te dieci to nie kumaja o co chodzi? Nie czulyby udawania? Moze jako 2-3 latki nie ale dzieci w wieku szkolnym na pewno.
                    To chyba podobnie jak radzi sie matkom, zeby ni zostawaly z partnerami tylko dla "dobra" dzieci.
                    • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:34
                      Ale ja własnie nie czaje opcji, że to udawanie. Co bedzie udawaniem? Radość, że dzieci się cieszą? Rozmowa z nimi? Gra i zabawa? Co dokładnie miało by tu być udawaniem?
                      • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:37
                        Udawana radosc z czegos w co nie wierzy? Bo to sie chyba tak nie da do konca rozgraniczyc i cieszys sie tylko z radosci dzieci jak wszystko inne dookola nie gra.
                        • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:39
                          No a dziecięce zabawy? Jak dzieciak mówi, że jest smokiem a Ty przed nim uciekasz to wierzysz w to, że on jest tym smokiem?tongue_out
                          • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:40
                            Prownanie troche od czapy smile
                            • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:43
                              Dlaczego? Chodzi mi o to, że można się ucieszyć tylko z tego, że to jest szczegolny wieczor dla żony i dzieci. Szczegolnie dla dzieci. Będą starsze to będą sobie dyskutować i same wybiorą kto ma rację.
                              No chyba, że to naprawdę taki wysiłek dla niego, że nie ma opcji. Wtedy niech Autorka bierze dzieci i jedzie na Święta do rodziny. Bo może faktycznie nie ma sensu kogoś zmuszać. Skoro pozostałe dni w roku jest ok to Święta można spędzić oddzielnie. Może i racja. W sensie masz racjęwink
                              • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:59
                                Ja mysle, ze on moze nawet by sie spial w ten wieczor, ale zona wymaga od niego pelnego zaangazowania w przygotowania i to chyba jest troche nie fair.
                                • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:03
                                  Oj chyba jednak nie. Przeczytaj co napisała Autorka niżej. Ktoś tu napisał, że Święta pokazują jakie układy sa na co dzień i tutaj chyba tak jest.
                • 3-mamuska Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:46
                  krejzimama napisał:

                  > Ale przecież on jest niewierzący. Ma świętować narodziny boga w którego nie wie
                  > rzy?
                  > Może wolałby zabrać dzieciaki na święta w góry, ale świetopierdliwa żonka sobie
                  > "tego nie wyabraża"
                  >

                  Ta, jak on taki ze mu sie nic nie chce , to wolne dni najlepiej leżeć przed tv, a dzieciaki nich sie zajmą sobą.
          • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:06
            Ale to nie jest zwykly wieczor. To wieczor poprzedzony stresem, nerwami, bieganina (zony) co jeszcze tylko pogarsza sytuacje. Nie wiem czy w ogole dla kogos w takim momencie byloby to przyjemne i nie musialby udawac, ze wszystko jest super.
            • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:11
              Czyli tak-ona biega, stresuje się, zalatwia, urządza a on nie robi nic. Potem ona świętuje z dziećmi a jego nie ma bo ona wcześniej miała stres a on nic nie robił? Bo nie było tu powiedziane, że ona na nim ten stres wyładowuje.
              Jak on nie obchodzi Świąt ale ona obchodzi z dziećmi to on nie może tego wieczoru z nimi spędzić? Na rozmowie, zabawie, radości z prezentów? Dla dzieci nie jest w stanie tego zrobić?
              Poza tym-nie było tutaj opisane nic, że on wolałby wyjechać a ona nie chce.
              • krejzimama Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:14
                Jest w roku 365 wieczorów które mozna spedzic na zabawie, rozmowie czy można wczesniej dac prezent. Co 4 lata nawet 366.
                • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:16
                  Jasne, wszystko jest kwestią priorytetów. Jedni potrafią byc blisko pomimo różnic a inni lubią robić problemy.
                  • zuzi.1 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:18
                    "Jedni potrafią byc blisko pomimo różnic a inni lubią robić problemy."

                    No właśnie, myślę, że to już od dawna jest tylko atrapa małżeństwa i dlatego ten pan tak się zachowuje. Czyje jest mieszkanie, czy jestes w stanie autorko utrzymac się będąc sama z dziecmi plus alimenty na nie?
                  • krejzimama Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:18
                    Pytanie kto stwarza problemy.
                    DLa mnie logiczne jest że osoba niewierząca w boga nie śwituje jego rzekomych narodzin.
                    • blond_suflerka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:21
                      Skoro Autorka i dzieci obchodzą Święta to rozumiem, że uzgodnili, że są tak wychowywane a potem same zdecydują. I są zbyt małe, żeby rozumieć gdzie jest ojciec. A mogłyby mieć wspaniałe wspomnienia radosnych Świąt z rodzicami.
                      • krejzimama Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:24
                        Uzgodnili? Nie sądze.
                        Jesli tak to logiczne uzgodnienie wygląda tak. Jak chcesz to je wychowuj w wierze, ale mnie w to nie mieszaj ani nic ode mnie nie wymagaj w tej kwestii.
                      • klawiatura_zablokowana Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 20:47
                        E no poczekajcie, nie mieszajmy pastowania podłóg czy pieczenia sernika z praktykami religijnymi. Jak ktoś nie lepi pierników to nie oznacza od razu, że zaburza religijne wychowanie dzieci i niszczy im święta.
                    • zuzi.1 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:25
                      Jak się kogoś kocha, to można się w ten jeden dzień w roku przemęczyc, szczególnie, że tu są jeszcze dzieci.
                      • krejzimama Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:26
                        Jeśli ona kocha męża to niech się przemęczy i nie organizuje tej wigilii.
                        • zuzi.1 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:33
                          A jak on nie kocha, to niech zwróci jej wolnosc i jej nie męczy dłużej samym sobą...
                    • 3-mamuska Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:55
                      krejzimama napisał:

                      > Pytanie kto stwarza problemy.
                      > DLa mnie logiczne jest że osoba niewierząca w boga nie śwituje jego rzekomych n
                      > arodzin.

                      Ja nie wierze w Boga, ale choinka prezenty sa z TRADYCJI nie z wiary.
                      Wigilje moze bedzie moze nie, jeszcze nie wiem, jesli bedzie to bardzo skromna bez szaleństw, a moze raczej objado-kolacja bardziej wystawia niż zwykle.
                      Spędzamy tez razem wiecej czasu, chodzimy do Szkola na przedstawienia i party świąteczne nie dla siebie czy z wielkiej wiary. Ale dla dzieci bo starały sie uczyły , na party integrujemy sie z nauczycielami i innymi rodzicami.
                      Przez inne dni w roku człowiek jest zabiegany zajęty własnymi sprawami.
                      Jak sie ma dzieci to nie patrzy sie tylko na czubek swojego nosa, mozna pokazać im rożne rzeczy w życiu a nie leżąc ma kanapie z pilotem i tv.
                • aguska345 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:58
                  Najbardziej trafila chyba jola..dziewczyny nigdzie nie napisalam ze go do czegokolwiek zmuszam nie robie tez z siebie cierpietnicy ..lubie gotowac..tylko nie widze powodu dlaczego on mi dokucza ,dogryza tymi swoimi stwierdzeniami o swietach..okej nie chce nie musi...zreszta jemu wigilie u rodziny tez nie pasowaly.,po prostu nie wiem dlaczego najbluzsze osoby nie potrafia wykrzesac z siebie minimum jakiejs kultury,przyzwoitosci...jakiegos szacunku do drugiej osoby wlaszcza najblizszej..zreszta ja tez nie wszystkoi wszystkich lubie.,,ale czy to znaczy ze mam to ostentacyjnie demonstrowac ???
                  • an_ni Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:17
                    gdybys w koncu ostentacyjnie zademnostrowala ze mąż taka postawa krzywdzi ciebie i dzieci to moze byc dotarlo do niego??
                    nie musisz byc grzeczna dziewczynka ktora tlami uczucia bo trzeba i tak zrobic swieta
                    dorosnij i zatroszcz sie o swoje samopoczucie nie tylko o forme swiateczna
                    nie chce swiat domowych niech zorganizuje calej waszej rodzinie cos w zamian, wyjazd, wyjscie na kolacje itp
                    jak sie ni obudzi to znaczy ze skur/w/ysyn i nic z tego nie bedzie do konca zycia
                    moze na lozu smierci moze westchnie och ty zono tak zawsze swietnie swieta przygotowywalas ehhh i co to ci wystarczy? na to czekasz?
              • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:35
                aha, bo to nie chodzi tylko o wieczor. Nawet jakby sie koles ugial ten jedyny raz w roku (choc podejrzewam, ze na wielkanoc jest w takim razie to samo). Zalozycielka watku zarzuca mu to, ze on sie nie przyklada do organizacji, ze jej nie pomaga i zostawia ja z tym sama.
                No ale z jakiej racji ma to robic.

                Wiesz ja sama zrobilabym chyba tak i powiedziala: ok, wezme udzial w tym "swiecie" ale nie wymagaj ode mnie, ze przyloze do tego reke.
                • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:45
                  a czytałaś fragment o tym że zostawił ją z dzieckiem i nie raczył spędzić z nimi tej wigilii? widać pan którego tak zaciekle bronisz jest mniej łaskawy w obdzielaniu swojej rodziny przywilejem obcowania ze sobą.
                  • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:53
                    Faktycznie mile to nie jest, ale nie wiemy co poprzedzila taka decyzje, ze sobie poszedl. Moze autorka watku tez nie jest bez winy, moze robila mu awantury? Moze sie klocili?
                    W takiej sytuacji zabieralabym dzieci i jechala do swojej rodziny i juz. Kazdy bylby zadowolony, ona tez by miala spokojne swieta. A dzieci? I tak juz pewnie wszystko widza i rozumieja wiec nie m co robic dobrej miny do zlej gry.
                    • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:54
                      jematkajakichmalo napisała:

                      > Faktycznie mile to nie jest, ale nie wiemy co poprzedzila taka decyzje, ze sobi
                      > e poszedl.

                      to ja nie wiem. ty od początku wątku zdajesz się wiedzieć bardzo dokładnie przebieg ich małżeństwa.
                      • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:05
                        yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy nie przypominam sobie, zebym cos takiego napisala...

                        autorka napisala sporo rzeczy, z ktorych latwo to czy owo wywnioskowac
                        • x.i.007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:09
                          jematkajakichmalo napisała:

                          > yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy nie przypominam sobie, zebym cos takiego napisala...
                          >
                          > autorka napisala sporo rzeczy, z ktorych latwo to czy owo wywnioskowac


                          owszem, ale tylko jeśli ma się ułożoną w głowę wizję.
                          patrząc na sytuację bez uprzedzeń widać tylko że się nie dogadują, a święta to uwypuklają. obarczanie winą na podstawie relacji jednej strony jest niedojrzałe.
                          • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:18
                            x.i.007 napisał(a):

                            obarczanie winą na podstawie relacji jednej strony jest niedojrzałe
                            > .

                            No to chyba zakladanie watku jest w ogole bez sensu... bo jak sie mamy do niego odniesc?? To zawsze bedzie relacja tylko jednej strony.
                • memphis90 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 07:12
                  >No ale z jakiej racji ma to robic.
                  Ponieważ tam mieszka. To dom rodzinny, a nie hotel ze służącą i trefnisiami.
        • memphis90 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 16:17
          Oni powinni sie jakos dogac moze jednego roku cos rob
          > ia, a na nastepny odpuszczaja?
          A czy dzieci nie będą smutne, że u wszystkich wokół święta, a oni jedni bez choinki, prezentów, z sandwichem na obiad itd?
      • aguska345 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:02
        Masz bardzo duzo racji Jolu..niestety..
    • kodam3 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:19
      bo jest niewierzący
      dla niewierzących swieta to szopka-w dwuznacznym znaczeniu tego słowa
      a sa to piękne i magiczne swięta
      • krejzimama Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:22
        Co w nich magicznego?
        • naomi19 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:31
          magiczna może być atmosfera
          • naomi19 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 22:31
            wink
      • eo_n Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:11
        kodam3 napisała:

        > bo jest niewierzący
        > dla niewierzących swieta to szopka-w dwuznacznym znaczeniu tego słowa
        Jeśli tak chcą.
        Jeśli chcą inaczej, to jest inaczej.
        • vilez Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 12:15
          Jak CZEGO zechcą?
          • eo_n Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 22:49
            vilez napisała:

            > Jak CZEGO zechcą?
            Przeżyć duchowych? Rodzinnej atmosfery?
            Mało wątków było o tym, jakim zlepkiem rozmaitych tradycji jest Gwiazdka?tongue_out

            Nawet jeśli Ty święta potrzebujesz przykleić do katolicyzmu (lub szerzej - chrześcijaństwa), to nie znaczy, że każdy odczuwa taki przymus...
            • vilez Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 24.12.13, 10:16
              Przeżycia duchowe i rodzinną atmosferę można mieć bez świąt. Serio, serio smile Jeśli masz przymus przyklejenia duchowości i przeżyć rodzinnych do katolicyzmu, to nie znaczy, że każdy taki przymus odczuwa.
    • aurinko Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 22.12.13, 23:51
      Twój mąż zachowuje się tak, bo mu na to pozwalasz i tolerujesz.
    • katiko Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:07
      Agusko,
      Bardzo mi sie przykro zrobilo czytajac Twoj watek. Rozumiem, ze Ci smutno. I rozumiem, ze teraz to juz moze byc Ci to obojetne.
      Szczegolnie, ze z tego co widzisz Twoj maz po porstu nie umie docenic Twojego wysilku. Mnie tez byloby przykro i raniloby mnie to bardzo sad
      Oczywiscie moze nie obchodzic Swiat, moze nie miec ochoty na Swiateczne jedzenie czy przygotowania - ale z szacunku dla Ciebie i Twoich dzieci powinien usiasc z Wami przy stole na czas posilku.

      Mysle, ze bez jego udzialu - tzn. checi powiedzenia Ci czego dokladnie i dlaczego nie znosi - nic nie zrozumiesz. Zawsze to bedzie zgadywanie. Ja mysle, ze moze byc tak, ze ta jego rodzina to byla taka rodzinna na pokaz. Tzn. niby wszystko fajnie, razem ale jednak z jakiegos powodu On sie w tym nie odnajdowal, nie czul dobrze. I z jakiegos powodu zbudowal sobie te blokade, ze On tego nie chce, nie lubi, nie bedzie w tym uczestniczyl.


      Mysle tez, ze Ty powinnas miec szanse by cieszyc sie Swietami. Jesli ta bieganina sprawia Ci przyjemnosc (zakupy, pieczenie, gotowanie) to ciesz sie nia. Jesli bedziesz umiala cieszyc sie posilkiem i wspolnym czasem, gdy maz nie bedzie obecny - osoba lub duchem - to masz do tego prawo. Jesli jednak nie bedzie to zadowalalo Cie kompletnie - to fanie byloby wymyslic plan, ktory i Ciebie zrelaksuje i ucieszy smile.
      Ja w tym roku wymyslilam z mezem, ze robimy tylko:
      - zupe rybna (ja)
      - golabki z ziemniakami (maz)
      - salatke jarzynowa (razem)
      - i moze zupa grzybowa i 1 desert
      I ze po wzglednym uprzatnieciu mieszkania kazde z nas jest odpowiedzialne za utrzymanie czystosci w danej czesci. Bo - mimo, ze lubimy Swieta - to uwazamy, ze to czas by odpoczac i spedzic go milo.

      Moze jeszcze uda Ci sie jakos zmobilizowac meza jesli wymyslisz cos co i jemu sie spodoba? Co nie bedzie wymagalo tej wielkiej Swiatecznej goraczki, ale pozwoli Wam spedzic razem milo czas?
      Np. tylko jedno danie na Wigilie ale za to jakas fajna wycieczka rodzinna przed poludniem?
      Jakas gra rodzinna na drugi dzien? Jakis wspolnie wybrany film?

      Bo widzisz, ja mysle, ze mimo wszystko bedzie Ci przykro jesli Twoj maz bedzie z Wami w domu ale nieobecny wsrod Was.

      Z calego serca zycze Ci i Twojej Rodzinie cieplych i pelnych radosci Swiat!
      Oby zjednoczyly Was i przypomnialy jakie to szczescie miec Rodzine jesli wszyscy sie w nia angazuja.
      • kodam3 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 11:52
        bardzo mądrze napisane katiko
    • misterni Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 00:45
      Najgorsze nie jest to, że się nie włącza do przygotowań, ale że krytykuje i nawet z Wami nie siądzie do stołu.
      Bardzo smutno mi się zrobiło gdy przeczytałam Twój post.
      Życzę Ci, żeby tym razem było inaczej.
      • kalinan Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 10:40
        Nie każdy lubi rytualną harówkę, rozumiem męża. My wyjeżdzamy w góry aby tego uniknąc, zawsze jest to świetny czas i tylko dla nas.
        • memphis90 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 16:20
          Ale jaką rytualną harówkę? Przygotowanie b. wystawnego obiadu i kupno kilku prezentów dla dzieci to zaraz harówka? Przecież autorka nic nie pisze o pucowaniu okien, praniu zasłon i dywanów, pastowaniu sreber i remoncie kuchni.
    • vilez Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 11:43
      Autorko, nie rozumiesz, że ktoś może nie mieć ochoty na wigilijny teatr? Zwłaszcza, że jest ateistą? Dlaczego mąż ma ciągle grać pod Ciebie?
      Ja nie obchodzę świąt, i powiem Ci, że bardzo mi ulżyło, gdy spotkałam kogoś, kto ma tak jak ja pod tym względem. Ulga nie do wypowiedzenia. Twój mąż niestety, nie miał tyle szczęścia, co ja. Szkoda mi go.
      • morgen_stern Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 11:58
        Ja też jestem ateistką i owszem, mogę spokojnie spędzić te dni na czytaniu książek i graniu w scrabble, ale kiedy się ma rodzinę, dla której święta są ważne to wtedy najgorsze, co można zrobić to "żyć po swojemu, bo to szopka". Spędzenie czasu z rodziną to szopka? Zjedzenie kolacji to szopka?? Chyba nikt mu nie kazał śpiewać kolęd i odmawiać modlitw, jeśli dla kogoś to taki straszny wysiłek niezgodny z jego "sumieniem" to chyba i z nim, i z tą rodziną jest coś mocno nie tak. Tak zresztą wynika z tego, co pisze autorka. To znacznie głębszy problem. Poza tym pan jest skrajnym egoistą, nazwijmy rzecz po imieniu.

        Śmieszą mnie te obrończynie pana i te wszystkie "dajcie mu spędzić te dni jak chce". Pan chyba nie mieszka sam? Jeśli ma inny pomysł co szkodzi, żeby to zaproponował? Nie, pan woli walić fochy jak nastolatka i się ulatniać. Doprawdy, szczyt dojrzałości i "asertywności".
        • vilez Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 12:11
          Tak, to jest męka dla kogoś, kto nie lubi takich szopek. Zwłaszcza, gdy się rozumie, co jest w tej rodzinie dla kogoś ważne (zakładam, że zna się tę rodzinę, bo czemuż by inaczej). I zakładam, że pan widzi, iż dla rodziny to też jest komercyjna szopka-tyle, że akceptowana (być może bezmyślnie). Gdyby było inaczej, pewnie jego reakcja też byłaby inna.
          Ja w pewnym momencie też przestałam zasiadać z rodziną do wigilijnego stołu. Dość już miałam tego uprzejmego męczenia się. I wiesz co? Dopiero to zadziałało. Zaczęli myśleć, i przyznali mi rację. Ale musiało dojść do [przesilenia, bop jak się uprzejmie układałam, to było: a może jednak podzielisz się opłatkiem, a tego srego tamtego (dasz palec, chcą więcej, bo taki jest napęd tych "świąt"- jak kurde wielka ssawa). Trza ciąć.
          • verdana Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 12:15
            Jestem niewierząca, a dla mnie to nie jest szopka, tylko bardzo miły czas z rodziną, trochę inny niż zwykle.
            Ale może należałoby zapytać męża, czego w świętach tak nie znosi - bo jak widać, on ich nie lubi nie tylko z rodziną, nie lubi ich w ogóle. Może ma powód. Wtedy należałoby go zrozumieć, a nie wymagać, aby co roku grzecznie podporządkowywał się temu, co chce żona.
            Można by na przykład wyjechać na święta. Obie strony miały część tego co lubią - jedna święta, choć poza domem, druga wolność od przygotowań i tradycji.
            • vilez Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 12:31
              Bo każdy ma inaczej. Widać jest jakiś powód, a pani go nie zna, mimo że tyle lat mąż jej komunikuje, że to nie jest jego bajka. I że co roku wychodzi na jej.
              • verdana Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 12:38
                No własnie. W tytule jest pytanie "Dlaczego", a najwyraźniej Pani nawet nie zapytała dlaczego... Bo jest jasne, że mąż musi się podporządkować i już.
          • memphis90 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 16:23
            > Tak, to jest męka dla kogoś, kto nie lubi takich szopek. Zwłaszcza, gdy się roz
            > umie, co jest w tej rodzinie dla kogoś ważne
            To może niech pan weźmie na siebie wysiłek wytłumaczenia dzieciom dlaczego w domu nie będzie się już obchodzić świąt. Skoro cała rodzina ma się dostosowywać do niego... I, oczywiście, powinien zrobić to w taki sposób, zeby dzieci zrozumiały i nie poczuły się olane przez tatunia.
            • jematkajakichmalo Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 17:07
              memphis90 napisała:

              > To może niech pan weźmie na siebie wysiłek wytłumaczenia dzieciom dlaczego w do
              > mu nie będzie się już obchodzić świąt. Skoro cała rodzina ma się dostosowywać d
              > o niego...

              A z jakiej paki? chyba w wychowaniu uczestnicza 50/50? Patrzac tak jak Ty to koles moglby rownie dobrze powiedziec, ze koniec w ogole tych szopek i nie pozwolic wciagac w to dzieci skoro jest niewierzacy... Ciekawe co wtedy zrobilaby autorka watku...
              Logiczniemyslac to moze wlasnie tak jest? Dlatego on to wszystko bojkotuje? Moze nie zgadza sie, zeby dzieci tez braly w tym udzial, ale zona twierdzi swoje i probuje?

              Tego nie wiemy i sie pewnie nie dowiemy bo i tak znamy tylko jej wersje - taka ktora postawi meza w zlym swietle.
    • lea_223 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 12:58
      Wycofuje się z przygotowań bo może za dużo od niego i od siebie wymagasz?

      Większość osób jakie znam przygotowuje święta spinając się na perfekcjonizm. Marketingowcy, media.. wszyscy pracują na to byśmy mieli więcej, lepiej, wspanialej. By było magicznie, wyjątkowo i niepowtarzalnie. A nie każdy ma jednakową odporność na przekonywanie i na tyle silną wolę czy zdystansować się do tych zabiegów.
    • peggy_su zasadnicza kwestia 23.12.13, 13:10
      On jest taki olewający tylko w święta czy przez cały rok?
      Napisałaś że całe Twoje małżeństwo jest niezbyt udane. Może dlatego mąż nie widzi powodu żeby starać się akurat w święta, jeśli przez cały rok jest kiepsko.
      Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby w małżeństwie, w którym wszystko w miarę gra i jest jakaś komunikacja, nie dało się dogadać tak żeby spędzać święta w sposób w miarę satysfakcjonujący dla każdego.
      • jola-kotka Re: zasadnicza kwestia 23.12.13, 14:17
        A ja sądzę,że ten facet to taki typ,którego nawet jak będziesz prosić aby wyjaśnił co mu nie pasuje w świętach,jaki jest jego pomysł na ten czas to i tak nie powie. Bo on bojkotuje je nie ze względu na swoje przekonania tylko z czystej złośliwości. Ja nie będę w te dni szczęśliwy to wy też nie będziecie. A dlaczego nie będzie szczęśliwy,specjalnie aby pokazać innym że od niego wiele zależy nawet atmosfera w domu w święta. A co jest przyczyną tej złośliwości to już autorka musi rozpracowac moim zdaniem zemsta za zło które panuje w małżeństwie przez resztę roku. Szkoda tylko że nie umie się postarać przynajmniej dla dzieci.
        • vilez Re: zasadnicza kwestia 23.12.13, 14:26
          Z tą złośliwością, to chyba sądzisz po sobie.
          Za co do dzieci, to chyba uczestnictwo w szopce też nie jest takim cudem. Raczej odwrotnie. też wolę, gdy moje dzieci w tym nie uczestniczą.
          • an.16 Re: zasadnicza kwestia 23.12.13, 15:36
            Wyglada na to,że mężowi nie zależy na Tobie. A swięta są okazją aby to zademonstrować. Przykre ... I nie ma to nic wspólnego z tym, że chciałby jakos inaczej spędzic ten czas.
    • ida771 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 19:54
      bo lubi by jego działanie wychodziło z wewnętrznej potrzeby a nie z daty w kalendarzu.
    • magotka11 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 23.12.13, 20:09
      aguska345 napisał(a):

      ( aspekt religijny pomijam bo w bog
      > a nie wierzy)..

      a ty wierzysz i Bóg piszesz małą literą?
      To są święta Bożego Narodzenia i wigilia tegoż Bożego Narodzenia. Skoro nie wierzy w Boga to niby po co ma obchodzić te święta???
      • aguska345 magotka11 23.12.13, 22:33
        tak sie jakos zlozylo..pisałam z telefonu..
        • aguska345 Re: morgen i jola 23.12.13, 22:36
          Jakos tak najbardziej "pochyliłam się "nad waszymi wypowiedziami bo trafiłyscie w sedno..tu nie chodzi o wiare czy tradycje...tu chodzi o poszanowanie najblizszych osóbsmile)ich wysiłku, pracy ..tego ze chca zrobic coś by chwile z rodzina byly fajne, przyjemne..przeciez czas tak szybko ucieka...
          • novalee1 Re: morgen i jola 24.12.13, 21:05
            Aguska nawet nie wiesz jak Cie rozumiem.Moj maz tez mnie tak olewa nie tylko w swieta. A dzis do Wigilii laskawie zasiadl w rozchelstanym szlafroku.To tak w skrocie.Jest obcokrajowcem,ale kiedys mimo wszystko inaczej troche nasze swieta wygladaly.Moze to symbol rozpadajacego sie zwiazku? W kazdym razie zycze Ci spokoju i odnalezienia radosci mimo wszystko na te swieta i zmian na lepsze w Nowym Roku! Pozdrawiam,ciesze sie ze ta Wigilia juz minela.
    • imponderabilia20 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 07:29
      Rasowy e-mąż (Święta spędza ''po swojemu'', np. pod kocykiem)
    • mamtrzykotyidwato5 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 08:11
      Ta jego rodzina to taka rodzinna raczej tylko w podkreślaniu, bo po nim tej rodzinności jakoś wcale nie widać.
      A po teściowej widać? Podejrzewam, że też nie.

      Po co ty ogóle z nm jesteś, skoro całe małżeństwo jest nieudane?
      Jest coś, co jest udane?
      • mamtrzykotyidwato5 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 08:12
        No i znowu ktoś wyciągnął starocia.
        Po co, skoro żadnej reklamy nie wstawił?
    • 152kk Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 09:48
      A z jakiego powodu całe twoje małżeństwo jest niezbyt udane? Może to te same powody, dla których i Święta mąż olewa? Może jest niezadowolony ze swojego życia i tak to demonstruje, to jest taki jego bunt? Nie uważam, że to dojrzałe z jego strony, no ale to może być odpowiedź niestety.
      • heca007 Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 09:55
        Przez jedenaście lat, od założenia wątku autorka zdążyła się pewnie rozwieść wink A dzieci są prawdopodobnie dorosłe.
    • stephanie.plum Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 10:17
      też mam męża który świąt nie uważa, z tym, że my już dawno umówiliśmy się (w każdym razie ja czuję się umówiona), że nie chowamy urazy:

      ja - że jego w święta jakby "nie ma",
      on - że w te dni wszystko jest po mojemu, oraz że moja rodzina potrafi śpiewać kolędy przez 3 godziny bez przerwy, robiąc potworny hałas, czyta się Biblię a do jedzenia są same paskudztwa.

      ale prezenty robi nam fajne, trzeba mu przyznać.
      • stephanie.plum Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 10:18
        o nie! to wątek sprzed epoki dinożarłów...
    • wena-suela Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 10:26
      Wygląda na to, że to ty masz problem ze świętami, a nie on. Wypełniasz jakieś powinności i oczekujesz pochwały. Jeżeli sprawia ci radość gonitwa i pieczenie ciasteczek, to rób to i się ciesz. Ale nie oczekuj, że mąż też tak chce. Dorosłość polega m.in. na braku oczekiwań w stosunku do innych.
    • kanna Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 17:39
      Myślałaś, żeby jego o to zapytać?
      Poprosić o pomoc?
      Wytłumaczyć, czemu ten czas jest ważny dla Ciebie? Zapytać, jak on by chciał go spędzić?
      • bominka Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 17:50
        Nigdy nie musiał się angażować za dziecka, rodzinna rodzina zawsze podawała pod nos,a po latach wlasciwie jest mu wszystko jedno. Może potrzebuje upodlic sobie ten dzień,żeby poczuć jego brak.
      • arthwen Re: dlaczego mój mąż olewa święta??? 18.11.24, 18:03
        Po 11 latach to albo rozwiązali problem, albo się rozwiedli wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka