Dodaj do ulubionych

gender - dokument WHO

09.01.14, 09:36
Jestem całym sercem za równouprawnieniem, urlopami ojcowskimi, edukacją seksualną (dostosowaną do wieku!) itd, jednak ten dokument budzi we mnie pewne obawy. Ja wiem, że to tylko sugestie, nie obowiązujące prawo.
Mimo to "Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego
dzieciństwa" w programie dla wieku 0-4 (strona 38). Serio?

www.federa.org.pl/dokumenty_pdf/edukacja/WHO_BZgA_Standardy_edukacji_seksualnej.pdf
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:39
      Ręce opadają. Czy wy ludzie nigdy nie słyszeliście o dziecięcej masturbacji? Odkryłaś właśnie nowy, nieznany świat?
      • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:47
        ręce opadają.

        czy to oznacza, że wszystkie dzieci MUSZĄ się masturbowac tylko dlatego, że istnieje masturbacja dziecięca? a może ćwiczenia w przedszkolu, żeby się masturbować wg zalecen WHO, a nie po swojemu?

        • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:50
          Wiedza nie boli. Także dzieci.
          • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:54
            narzucanie ram seksualnego zachowania w przedszkolu, winszuje wychowania robotów.
            wiedza nie boli, ale jaka masz gwarancje, ze zostanie wlasciwie podana i dlaczego uwazasz, ze jest konieczna w tym wieku?
            • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:57
              Wiedza o ciele jest konieczna w każdym wieku. Za to, że zostanie właściwie podana odpowiadają metodycy i pedagodzy.
              • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:15
                wiedza o ciele - tak.

                wiedza o seksualności w wieku 0-4 lat - niekoniecznie.
                • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:18
                  Bawisz się słowami. Za to odpowiedzą, jak już napisałam wyżej, metodycy i pedagodzy.
                  • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:24
                    uczę sie od najlepszych big_grin

                    w nosie mam, kto odpowie za złe przekazanie wiedzy mojemu dziecku, albo za przekazanie wiedzy, na którą nie ma mojej zgody jako matki. jeśli będzie to zrobione niewłaściwie, to czasu się odwrócić nie da, i kto straci? nie pani psycholog czy metodyk, ale moje dziecko.

                    i dlatego nie zgadzam się na takie praktyki. jestem dorosła, świadoma, mam otwarty umysł i sama chciałabym się zająć tym, czy moje dziecko ma się masturbować w wieku np. 18 miesięcy czy też nie.
                    • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:31
                      Wszystko może być podane źle. Czy z tego powodu nie posyłasz dziecka do szkoły? Co za myślenie...
                      Twoje dziecko będzie się masturbować bez Twojej zgody.
                      • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:33
                        bez twojej zgody, ale za wiedza przedszklanki/przedszkolanka

                        co to ogole za zgody, samo myslenie przeraza. dziecko poznaje swoje cialo, czy tego chcemy, czy nie, ingerowanie w ten procez jakimis zarzadzeniami i instrukcjami to chory wymysl.
                      • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:37
                        w przeciwieństwie do Ciebie widzę różnicę między źle podaną wiedzą z matematyki i z dziedziny seksualności czy tez innych dziecin natury światopoglądowej.

                        natomiast co do jakiejś zgody? czy ja coś pisałam, że moje dziecko ma się mnie pytać, czy może się masturbowac czy też nie? jakoś sobie nie przypominam. za to przypominam sobie, że napisałam, iż należałoby zostawić te sprawy własnemu biegowi.
                        • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:11
                          Przecież to Kietka napisała:
                          i sama chciałabym się zająć tym, czy moje dziecko ma się masturbować w wieku np. 18 miesięcy czy też nie.

                          Co do matematyki i seksualności- to wiedza i to wiedza. Kwestia metodyki. Seksualność się dziej bez względu na opcje światopoglądowe. Podobnie jak matematyka (której obsadzenie światopoglądowe również istnieje).
                          • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:29
                            nie rozumiesz istoty sprawy.

                            jak ktoś zawali prawidłowy przekaz z matematyki - to stanie się jedynie to, że uczeń albo nie będzie umiał, i przyjdzie ktoś, kto go w końcu nauczy, albo stwierdzi, że nauczyciel jest do bani, bo nie potrafi wytłumaczyć.

                            jeśli ktoś będzie ingerował w światopogląd / nieważne, jaki/, lub seksualność, której pewnych elementów załóżmy, że nie toleruję, to ja w tym momencie stawiam absolutne veto. mówienie dziecko o czymś światopoglądowym nie tak jak trzeba może mieć swoje konsekwencje na całą jego przyszłość.
                            • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:34
                              Ale w komunikatach moga ych wyrzadzic szkody (typu jeszcze raz sie dotlniesz a utne siusiaka! Ciach ciach) specjalizuja sie raczej matki a nie pedagodzy.
                              Przyklad jest z zycia z biografii seryjnego mordercy.
                              • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:44
                                fakt, to się zdarza. natomiast jestem pewna, że pedagodzy nie są lepsi.

                                i dlatego trzeba edukować rodziców, a nie dzieci w przedszkolu.

                                załóżmy, że mamy dziecko, które się masturbuje w wieku przedszkolnym. rodzice o tym wiedzą, zgodnie ze swoją wiedzą, zdają sobie sprawę z tego, iż jest to sprawa normalna , i nie zwracają na masturbację uwagi.

                                dziecko przychodzi do przedszkola - i pani dostrzega takąż masturbację. pani mówi - słuchaj np Aniu, nie wolno się dotykać, bo to jest nieładnie, niegrzecznie. jak pani nawiedzona, to dodaje, że to jest grzech.

                                i kto traci w takiej sytuacji? kto jest poszkodowany? czy nie dziecko czasem? bo pani się wpieprzyła tam, gdzie jej nie proszono?

                                ale niestety - mleko się wyleje, i potem trzeba będzie odkręcać to, co zostało spieprzone. a każda z nas wie, że to nie jest proste.

                                reasumując - konkluzja moja jest jedna - nie ufam edukatorom i nauczycielom w materiach seksualności i światopoglądu. i dlatego nie zgadzam się na żadne edukacje w przedszkolach, gdzie dzieci są najbardziej ufne, a pani to niemalże guru.

                                biorę proces uświadamiana na własne barki, z pełną odpowiedzialnością rodzicielską - mam do tego prawo.
                                • kozauwoza Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 21:34
                                  solaris31 napisała:

                                  > fakt, to się zdarza. natomiast jestem pewna, że pedagodzy nie są lepsi.

                                  Nie masz zaufania do pedagogów - trzymaj dziecko w domu. Zły pedagog może wyrzadzić ogromne szkody w psychice dziecka np. gdy jest bardzo surowy albo niesprawiedliwy. Ciekawe, że tego rodzice sie nie obawiają wink
                            • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:37
                              Każdy zły przekaz może zaszkodzić. Dlaczego jednak zakładac zły? Toż to paranoiczne myślenie.
                          • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:44
                            vilez, GDZIE to napisałam?
                          • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:44
                            GDZIE to napisałam, prosze o zrodło.
                            • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 13:28
                              Pardon, pardon, pomyliłaś mi się z Solaris. Już odszczekałam wink
                    • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:37
                      No wlasnie moje dziecko ja zdecyduje! A moze dziecko jest czlowiekiem i samo chce zdecydowac?
                    • princess_yo_yo Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:40
                      rozumiem ze twoje dziecko nie chodzi do szkoly w takim razie bo wiesz caly szkolny program jest pelen zle podanej albo przekazywanej wiedzy. a szkod sie nie da odwrocic co widac na tym forum, kompletny brak umiejetnosci wnioskowania, rozumienia czytanego tekstu I zakeznisci przyczyna-skutek to chyba problem ze szkolnictwem czy nie?
                • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:21
                  Pewnie po co dzieciak ma wiedziec co sie z nim dzieje. Zapewne ma po prostu robaki.
                  • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:26
                    nie uwazasz, ze to rola rodzica, a nie blizej nieokreslonego pedagoga mogacego byc nawet pedofilem? mie przeraza cie to, ze ktos bedzie uswiadamial twoje 4 letnie dziecko, moze jednym slowem wyrzadzic mu krzywde.
                    dziecko samo powinno poznawac sowje cialo w stosownym dla siebie okresie, a rodzic nie powinien wzbudzac w nim wstydu, strachu, to wszystko.
                    nie wyobrazam sobie, zeby obcy czlowiek opowiadal 4 latkowi o przyjemnosciach seksualnych, ze duzo mozliwych patologii.
                    spychologia, ktos tutaj napisal, ze przydalaby sie edukacja dla rodzicow i wy potwierdzacie ta teze.
                    • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:35
                      Zgadzam sie ze jest to rola rodzica to chyba jasne. Ale jak rodzice bledna na mysl o dzieciecej masturbacji i twierdza ze problem dotyczy 30% dzieci to wydaje mo sie ze dobrze zeby przeszkolona osoba z zewnatrz (ktorej wszyscy zapewne bede beda patrzec na rece) powiedziala pare slow.
                      • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:12
                        niech WHO edukuje wiec dorosłych w tej kwestii, a nie zaglada 4 letnim dzieciom w majtki w celach seksualnych.
                    • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:35
                      Stosowny okres do poznawania własnego ciała to każdy okres. Człowiek to istota poznawcza od urodzenia (albo i wcześniej).
                      Rzecz jest w metodzie.
        • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:01
          Jak wiadomo polacy sie nie masturbuja. Po prostu nie maja takich potrzeb. Ci co TO robia to dewianci. Rozpoznasz po slepocie wlosach na rekach i temu ze nigdy nie dochodza (lub za szybko)
          Serio myslisz ze w tym punkcie chodzi o uczenie dzieci technik?
          • ellareth Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:14
            A jak wyobrażałabyś sobie zajęcia na ten temat? Co byś dzieciom powiedziała? Biorąc pod uwagę, że część (większość) z nich nie będzie miała pojęcia o czym mówisz? Jak bys to ubrała w słowa?
            • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:22
              To normalne ze siusiak swedzi i fajnie jest go czasem pomietosic ale przyjelo sie ze nie robi sie tego przy ludziach tylko prywatnie. Np...
              • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:24
                Tu zobacz -
                Problem jest szerszy niz ci sie wydaje pewniak.metis.pl/2011/08/05/edukacja-seksualna-w-przedszkolu/
          • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:14
            głupoty opowiadasz. jeśli ktoś ma ochotę się masturbowac, niech to robi - tylko po cholerę instruować dzieci w przedszkolu? po co mówić o czymś, co nie dotyczy wszystkich dzieci, i co może je po pierwsze przestraszyć, a po drugie zachęcić? nie lepiej zostawić sprawy masturbacji dziecięcej własnemu biegowi?

            >Serio myslisz ze w tym punkcie chodzi o uczenie dzieci technik?

            ironii nie wyczułaś - a szkoda wink
            • kozauwoza Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 21:42
              solaris31 napisała:

              > głupoty opowiadasz. jeśli ktoś ma ochotę się masturbowac, niech to robi - tylko
              > po cholerę instruować dzieci w przedszkolu? po co mówić o czymś, co nie dotycz
              > y wszystkich dzieci, i co może je po pierwsze przestraszyć, a po drugie zachęci
              > ć? nie lepiej zostawić sprawy masturbacji dziecięcej własnemu biegowi?

              Nie lepiej bo np dziecko może w przedszkolu zobaczyc kolegę masturbujacego się lub erotyczne zabawy swoich kolegów. To sie wcale tak rzadko nie zdarza. Trzeba zatem wiedziec jak z dziećmi o tym rozmawiac jak im to wytłumaczyć. Nauczyciel musi byc na to przygotowany, przeciez przebywa z grupa dzieci bardzo długo...
              Zresztą wychowanie seksualne było juz bardzo dawno w programie przedszkolnym. To jest jedna z dziedzin życia, zreszta bardzo ważna
        • dziennik-niecodziennik Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:55
          a dzies jest napisane że tak bedzie? ktos w ogole wpadł na taki pomysł, nie licząc przeciwników dżędera?...
        • saqigar Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 23:48
          W grupie 0-4, to sa raczej wskazania dla rodzica, a nie przedszkola.
          Inna sprawa, ze jest to aspekt, ktorego trzeba byc swiadomym i nalezy uwzglednic w kontakcie z dzieckiem. No chyba, ze chcesz jednoroczniakowi zrobic wyklad, np. czytajac wikipedie.
        • tanebo Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 08:20
          A czy ktoś, debilko, mówi że muszą?
      • ellareth Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:54
        Słyszałam. Podobno dotyczy to jakiejś 1/3 dzieci. I dzieci nie mają z tym problemu, problemem może być reakcja dorosłych. Bardziej widziałabym w tym przypadku jakąś formę edukacji dorosłych - jak reagować. Bo jak ktoś nie jest uświadomiony, to słowa dziecka "ale pani w przedszkolu mówiła że to OK" wzbudzi tylko panikę.
        • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:57
          ju nie raz pisałam tutaj, ze ta cała edukacja seksualna, to patrzenie na dzieciecy swiat oczami dorosłych.
          nie zdziwilabym sie, jaki napor pedofilów byłby na szkoły kształcące nauczycieli przedszkolnych, specjalnosc edukacja seksualna 4 latkow, czy WHO, zapewni, ze nie przesliznie sie ani jeden pedofil/pedofilka, ktory bedzie czerpał przyjemnosc z udzielania takich lekcji?
          • misiu-1 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:34
            Niby dlaczego WHO miałaby to zapewnić, skoro cały dokument został napisany przez pedofilów?
            • morgen_stern Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:17
              Masz taką wiedzę, to może należałoby zgłosić to na policję zamiast pisać dyrdymały na forum? Dlaczego nie chcesz ochronić milionów dzieci przed zakusami pedofilów? Na ematce im nie pomożesz.
    • tully.makker Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:54
      A co ma edukacja seksualna do gender, bo nie za bardzo rozumiem?
      • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:58
        Latający Potfur Dżęder- nie wiedziałaś? wink
      • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 09:59
        Tez nie rozumiem.
      • morgen_stern Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:07
        No jak to nie rozumiesz, Potwór Dżender będzie chodził i w przedszkolach wpychał dzieciom ręce do majtek uśmiechając się lubieżnie.
        Jak widać straszenie genderem wspaniale się kościołowi udało, no po prostu akcja propagandowa pierwsza klasa, od samych komunistów chyba się uczyli.
        • tully.makker Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:00
          > Jak widać straszenie genderem wspaniale się kościołowi udało, no po prostu akcj
          > a propagandowa pierwsza klasa, od samych komunistów chyba się uczyli.
          >

          Jelsi juz, to komunisci uczyli sie od kosciola. Nieudolnie wprawdzie wink
          • morgen_stern Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:05
            Fakt smile
      • ellareth Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:09
        To, że zazwyczaj te kwestie się przeplatają. W dyskusjach, czy programach takich jak zacytowany.
    • misiu-1 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:32
      Prędzej czy później, jeśli nie będzie zdecydowanego oporu społecznego, przeobrazi się to w obowiązujące prawo. Lewacka międzynarodówka pedofilska już o to starannie zadba. Jeśli komuś wydaje się, że sprawa pedofila Daniela Cohn-Bendit i jego lewackich towarzyszy z partii Zielonych (i nie tylko), to tylko jakiś odprysk i niewarty uwagi incydent, to się grubo myli. Ci sami ludzie, którzy już doprowadzili do "normalizacji" homoseksualizmu, jutro "znormalizują" pedofilię. Taktyką "małych kroków". Jednym z nich są właśnie zalecenia WHO.
      • morgen_stern Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:06
        Ja się raczej martwiłabym o katolicką pedofilię, bo jak na razie to z nią jest największy problem, ale tego już twój mały misiowy rozumek nie ogarnia, wiem.
    • ladnyusmiech Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:33
      Znowu wydumany problem. Przeczytałam część dokumentu -matryce dla wieku 0-4. Tam nie ma nic czego można byłoby się obawiać. Tam nawet nie specjalnie jest cokolwiek o seksualności. Większość tych założeń jest realizowana przez rodziców, bo wymusza to życie. Bo dzieci w tym wieku o to pytają, bo rodzice zaczynają uświadamiać i zwracać uwagę na świadomość pewnych zachowań dla ich bezpieczeństwa.
      Chociaż temat delikatny i wolałabym w tym temacie sama nadzorować moje dzieciaki a nie aby robił to ktoś obcy.

      • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 10:40
        > Chociaż temat delikatny i wolałabym w tym temacie sama nadzorować moje dzieciak
        > i a nie aby robił to ktoś obcy.
        >

        dokładnie. niedługo rola rodzica zostanie zepchnięta li tylko do spłodzenia dziecka uncertain a potem zamknąć w koszarach i wychowywać tak, jak państwo chce. po co komu rodzic?
        • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:11
          i kontrolowac, kontrolowac, kontrolowac...
          • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:15
            Przecież to Ty chcesz kontrolować seksualność swojego dzieciaka. Przedszkole i szkoła tylko dadzą mu wiedzę. Ty zaś chcesz mieć kontrole nie tylko nad jego zachowaniami seksualnymi, ale i nad wiedzą- reglamentując je. Ta reglamentacja jest już dziś niemożliwa. Dziecko może mieć już tylko wiedzę lepszą (via placówki edukacyjne) lub gorszą (via: net i koledzy).
            • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:27
              z czego to wywnioskowalas? ja chce kontrolowac? moze ty kontrolowałas, a teraz wiesz, ze zrobilas dzieciom krzywde i przenosisz problem na innych. jak wogole mozna zakladac jakakolwiek kontrole nad dzieckiem w tej sferze.

              che jedynie, zeby dzieci nikt nie kontrolowal w tym wzgledzie, a rodzina dała mu optymalne warunki do rozwoju z poszanowanien jego rozwoju fizynego i psychicznego, w tym sfery seksualnej.

              nie uwazasz, ze lekcje dla 4 latkow byłyby forma kontroli i narzucania schematów? bo ja tak.
              • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:29
                z drugiej strony byłby to sygnał, ze rozmawianie o przyjemnosciach seksualnych z obcym dorosłym, jest jak najbardziej ok.
                kolejne włazenie z buciorami w zycie dzieci.
              • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:41
                Ano z tej Twojej wypowiedzi to wywnioskowałam:
                i sama chciałabym się zająć tym, czy moje dziecko ma się masturbować w wieku np. 18 miesięcy czy też nie.

                Nie nie uważam, że wiedza to narzucanie schematów. Istnieją różne metody nauczania: od podawczych (podających) przez poszukujące (problematyzujące) po laboratoryjne (gry, doświadczenia). Wszystko zależy od wielu czynników.
                • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:46
                  prosze o zrodło, GDZIE to napisałam?
                  • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:51
                    ułatwie ci, wbo widze, ze okulary za słabe, albo jednak butelka wina robi roznice.
                    pisała to inna forumka.
                    • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 12:40
                      Fakttycznie, to Solaris. Przepraszam. Odszczekuję smile
                • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:52
                  to sa moje słowa - domagam się uszanowania moich praw autorskich. wink

                  problem tkwi w tym, że czytasz tylko to, co sama chcesz przeczytać i wywnioskować wink

                  napisałam, że chciałabym się zając tym, czy moje dziecko się masturbuje czy nie. nic o kontrolowaniu nie było.

                  ale jeśli już o kontroli rozmawiamy - kontrolować, to nie znaczy zabraniać. kontrola nie oznacza z automatu narzucania własnych schematów. kontroluję sytuację, czyli przyglądam się temu, co się dzieje. kontroluję swoich pracowników, więc przyglądam się ich pracy i ją oceniam - a wkraczam z uwagami dopiero, jak zacznę widzieć, że coś jest nie tak.

                  wchodzenie z butami w zycie moje i mojego dziecka jest nadużyciem w stosunku do moich praw rodzicielskich, i przeciwko temu zawsze będę się buntować.
                  • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 12:41
                    Twoje, Twoje smile

                    A to nie jest kontrola?
                    • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 13:11
                      może być, ale nie musi. samo słowo kontrola - ma charakter raczej negatywny, bo człowiek się nastawia na objazd w pracy i na wnioski pokontrolne wink można kontrolować sytuację, ale nie dokonywać kontroli - właśnie obserwując i nie ingerując.

                      ja właśnie tak postępuję ze swoim dzieckiem / nie ma już 18 miesięcy, tylko zdecydowanie więcej wink /. na przykład oceny - obserwuję temat, więc dziecko jest pod kontrolą - ale ingeruję dopiero, jak się coś dzieje niedobrego.

                      • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 13:17
                        Chcesz kontrolować jego wiedzę. To jest negatywne.
                        No i nieskuteczne- tej kontroli nie da się utrzymać, możesz tylko wpływać na jakość tej wiedzy (ale o tym już pisałam).
                        • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 20:27
                          chcę kontrolować wiedzę? wiekszej bzdury już dawno nie czytałam doprawdy. ciekawe, jak można kontrolować wiedzę big_grin może poczytaj, czym jest kontrola i jakie ma aspekty, a potem pogadamy?

                          na jakość wiedzy nie mam wpływu i mieć nie będę. bo mam wpływ tylko na to, co sama dziecku przekazuję. a nie jestem jedynym źródłem tejże wiedzy.
                          • vilez Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 08:26
                            Oczywiście, ze chcesz kontrolować wiedzę swojego dziecka w zakresie seksualności. Co jest absurdalne, bp niewykonalne. Właśnie to Ci próbuję uświadomić.
            • boo-boo Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:32
              Z tego co ja widzę to nikt nikomu nie chce niczego reglamentować, ograniczać ani tym bardziej kontrolować- raczej wszystko w swoim czasie i przez rodzica, a nie obcą osobę, która może więcej szkody niż pożytku zrobić. Jak ktoś przyrównuje zajęcia matematyki do zajęć nt. seksualności to "gratuluję".

              Idźmy dalej - dla nastolatków zaproponuj lekcje z degustacji alkoholu- przecież lepiej zapoznać się "(via placówki edukacyjne) niż (via: net i koledzy)"- oczywiście tobie jako rodzicowi będzie to zwisało i powiewało.....
            • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:34
              całymi latami nikt nie dawał wiedzy, a jakoś ludzie się kochali, dzieci płodzili i ba - jeszcze czerpali przyjemność z seksu smile moja mamusia i tatuś nawet prezerwatyw używali, co w połowie ub. wieku było tematem bardziej tabu niż cokolwiek innego dzisiaj. można spokojnie założyć, że pokolenie naszych dziadków czy rodziców nie miało wiedzy o masturbacji w wieku przedszkolnym - i co to szkodziło?

              ja osobiście ufam w to, że ludzie posiadają instynkt i popęd - oba sa warunkowane biologicznie, i ludzie od stuleci z tego korzystają. z takiego właśnie popędu biologicznego korzystają dzieci masturbując się - i proszę bardzo, niech to robią - ale po co o tym mówić?

              i o ile warto o tym mówić w szkole, to przedszkolakom niekoniecznie.

              jeśli wierzysz, że wiedza ze szkoły , gdzie lekcje sa prowadzone tak, a nie inaczej i przez przypadkowych ludzi jest lepsza i kompleksowa - no to sorry, ale śmiać mi się chce wink

              • morgen_stern Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 11:54
                Cytatsolaris31 napisała:

                > całymi latami nikt nie dawał wiedzy, a jakoś ludzie się kochali, dzieci płodzil
                > i i ba - jeszcze czerpali przyjemność z seksu smile


                Jak możesz pisać takie bzdury? Nikt nie twierdzi, że kiedyś ludzie nie czerpali przyjemności z seksu, ale ile nieszczęść było wskutek braku edukacji seksualnej, kobiety o seksualności często nie wiedziały NIC, mężczyźni stali z tym lepiej, bo przecież były burdele "edukacyjne". Czytałam kiedyś smutny artykuł o starszych kobietach, które nie miały pojęcia o orgazmie, o jakiejkolwiek przyjemności seksualnej, bo miały jednego męża, który "właził i złaził", a one myślały, że tak ma być. Tak, wiem, twoi rodzice i dziadkowie mieli wszechstronną wiedzę, używali gumek i wibratorów, ale my mówimy o prostych ludziach. Zresztą z tymi "nieprostymi" bywało niewiele lepiej, panny były prowadzone do sypialni nie wiedząc po prostu NIC.
                Brak wiedzy = społeczeństwo, którym łatwo sterować, to wiadomo nie do dziś i dlatego klasa rządząca niechętnie ludowi jakąkolwiek wiedzę udostępniała. Dziś jak widać to też działa, wystarczy wmówić ogłupiałemu ludowi, że dżender będzie uczył dzieci zmiany płci, masturbacji i pedofilii, podczas gdy bezradny rodzic będzie patrzył jak ów potwór dżender pochałnia niewinne dzieciątko, lud jak widać łyka to pelikany.
                • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 12:06
                  bzdury? to nie bzdury - ludzie się seksem cieszyli podobnie jak jest to dzisiaj smile

                  a już serio mówiąc - wyrwałaś zdanie z kontekstu, nie patrząc na kolejne, przez co zupełnie zmieniłaś sens mojej wypowiedzi - ja wyraźnie zapytałam, jak się to wszystko ma do wiedzy o masturbacji w wieku dziecięcym? i co ta wiedza zmieniłaby w świadomości tamtego pokolenia? i co zmieni w pokoleniu dzisiejszym? bądź czego nie zmieni?

                  uprzedzając kolejne posty - jako, że jestem pokoleniem , które o seksie czerpało wiedzę z podwórka, jestem za jakąś formą edukacji - ale nie w przedszkolu - nie dajmy się zwariować, i na tym etapie pozostawmy sprawę seksualności instynktowi biologicznemu, bo edukacja na tym etapie może zrobić więcej szkody, niż pożytku.
                  • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 13:38
                    Mówi przez Ciebie manicheizm, to jest zaszczepione.
                    • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 20:31
                      nic podobnego moja droga wink z filozofią Maniego nie łączy mnie absolutnie nic.
                      • vilez Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 08:27
                        Łączy łączy, tylko nie chcesz się do tego przyznać. Brudny seks, co?
                  • nenia1 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 21:03
                    solaris31 napisała:

                    > a już serio mówiąc - wyrwałaś zdanie z kontekstu, nie patrząc na kolejne, przez
                    > co zupełnie zmieniłaś sens mojej wypowiedzi - ja wyraźnie zapytałam, jak się
                    > to wszystko ma do wiedzy o masturbacji w wieku dziecięcym? i co ta wiedza zmi
                    > eniłaby w świadomości tamtego pokolenia? i co zmieni w pokoleniu dzisiejszym? b
                    > ądź czego nie zmieni?

                    Jak można się zastanawiać co zmienia wiedza? Wiedza zmienia wszystko, wyjaśnia mechanizmy, pozwala je zrozumieć, pozwala na akceptację i naturalne, bez wstydu, lęku strachu, traktowanie normalnych reakcji fizjologicznych.
                    To religia nałożyła silne tabu na seksualność i do dziś nie chce zejść z najbardziej ekscytującego i kontrolowanego obszaru życia człowieka. O niczym innym kościół nie mówi tak chętnie i w niczym innym nie widzi takiego zagrożenia - ciągle największe boje toczy się wokół seksualności. To widać wyraźnie w reakcjach osób pokroju posłanka Kempa, jakby im ktoś w twarz dał.
                    Jedynie rzetelna, neutralna wiedza o seksualności człowieka, podana bez religijnej papki pozwoli ludziom na normalne, naturalne traktowanie seksualności.
                • aszlan Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 12:43
                  morgen_stern napisała:
                  < Dziś jak widać to też działa, wystarczy wmówić ogłupiałemu ludowi, że dżender będzie
                  <uczył dzieci zmiany płci, masturbacji i pedofilii, podczas gdy bezradny rodzic będzie patrzył
                  < jak ów potwór dżender pochałnia niewinne dzieciątko, lud jak widać łyka to pelikany.

                  O przypadkach karania rodzicow w Niemczech zapewne nie slyszałas?

                  <Rodzicom, którzy nie godzą się na obowiązkową edukację seksualną swoich dzieci, grożą kary. W 2009 roku ojcowie ośmiu rodzin, którzy ze względów religijnych nie chcieli, by ich dzieci uczestniczyły w szkolnej seksedukacji, początkowo zostali ukarani grzywnymi. Kiedy odmówili ich zapłacenia, trafili do więzienia - informował portal LifeSiteNews.
                  Rosyjsko-niemieckie rodziny z Salzkotten naraziły się Jugendamtowi nie tylko odmową posyłania dzieci na zajęcia edukacji seksualnej. Nie zgodziły się także na udział dzieci w przedstawieniu "Mein Körper gehört mir" (Moje ciało należy do mnie), które miało je poinstruować, w jaki sposób należy odbywać stosunek płciowy.>

                  więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-bedziemy-powielac-niemiecki-model-wychowania-seksualnego,nId,959360?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

                  • morgen_stern Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 15:01
                    Nie interesuje mnie niemiecki Jugendamt, bo mieszkam w Polsce. Zresztą to bardzo kontrowersyjna instytucja, więc kiepski przykład. Uznam, że jest to problem, kiedy będzie dokładnie tak samo w Polsce. Zapowiada się na to? Nie zauważyłam, jak na razie wychowanie seksualne w Polsce jest zdominowane przez ideologię katolicką, więc o co się tak trzęsiecie zawczasu? Jednak ten typ ludzi kocha, uwielbia po prostu się zamartwiać, snuć straszliwe teorie, spiski, straszyć się wzajemnie i każdego, kogo się da, no po prostu apokalipsa, zdziczenie obyczajów nadchodzi i tak już od tysięcy lat.
                    • nenia1 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 21:14
                      morgen_stern napisała:

                      > więc o co się tak trzęsiecie zawczasu? Jednak ten typ ludzi kocha, uwie
                      > lbia po prostu się zamartwiać, snuć straszliwe teorie, spiski, straszyć się wza
                      > jemnie i każdego, kogo się da, no po prostu apokalipsa, zdziczenie obyczajów na
                      > dchodzi i tak już od tysięcy lat.

                      No po prostu sądzą innych po sobie. Klasycznym przykładem religia w szkołach, na początku 1 godzina tygodniowa - katecheci nauczali bezpłatnie, na pierwszej lub ostatniej lekcji, stopniowo roszczeń pojawiało się coraz więcej, obecnie katecheci finansowani są z budżetu, religia trwa 2 godziny, tym że nie jest na pierwszej czy ostatniej lekcji nikt się nie przejmuje, a kościół walczy o egzamin maturalny, bo oceny na świadectwach już nie wystarczają.
                      • grrrrw Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 22:48
                        A ci katecheci to do pustych scian przemiawiaja. I za nic kase biora ?
                  • turzyca Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 20:54
                    > <Rodzicom, którzy nie godzą się na obowiązkową edukację seksualną swoich dz
                    > ieci, grożą kary.

                    Rodzicom, ktorzy nie godza sie na obowiazkowa edukacje swoich dzieci groza kary. Wstrzasajace.
                    Owszem groza, zajecia obowiazkowe sa obowiazkowe, jak sama nazwa wskazuje. I szczegolnie jak sie imigruje, mozna sobie sprawdzic, czy nam system prawny odpowiada i wybrac inne panstwo, np. takie z mozliwoscia homeschoolingu.


                    o zostali ukarani grzywnymi. Kiedy odmówili ich zapłacenia, trafili do więzieni
                    > a - informował portal LifeSiteNews.

                    Faktycznie novum, nie placi sie grzywny, to sie idzie do wiezienia, kto by sie spodziewal.

                    > Rosyjsko-niemieckie rodziny z Salzkotten naraziły się Jugendamtowi nie tylko od
                    > mową posyłania dzieci na zajęcia edukacji seksualnej. Nie zgodziły się także na
                    > udział dzieci w przedstawieniu "Mein Körper gehört mir" (Moje ciało należy do
                    > mnie), które miało je poinstruować, w jaki sposób należy odbywać stosunek płcio
                    > wy.>

                    Jak ja lubie takie klamstwa. Program "Mein Körper gehört mir" mozna sobie zgooglac i o stosunku plciowym tam jest tyle, ze ma sie odbywac za dobrowolna zgoda obydwu zainteresowanych stron. A poza tym koncetruje sie na ochronie dzieci przed pedofilami, niechcianym dotykiem. Pokazuje jak mowic "nie" i do kogo sie zwrocic w razie problemow.


                    Za to jak sobie doczytalam w obszernych niemieckich reportazach na ten temat, rodziny narazily sie nie tylko niechecia do posylania dzieci na obowiazkowe zajecia. Upor dyrekcji szkol w tej sprawie bierze sie stad, ze dzieci z mniejszosci sa bardziej narazone niz przecietna.

                    I szczerze mowiac, jak przeczytalam wypowiedz dyrektora szkoly, ze mieli przypadki, ze dziecko dopiero w szkole podczas zajec uswiadamiajacych dowiadywalo sie, ze bylo molestowane od urodzenia, to zaczelam innym okiem patrzec na jugendamty.
        • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 12:20
          Ja widze inne niebezpieczenstwo.
          Scielam sie pare dni temu z teaciowa (no moze za duzo powiedziane - bylysmy odmiennego zdania) czy rodzic jest w stanie homeschoolowac dziecko - tesciowa byla zdania ze na poziomie liceum juz nie. Ja uwazam ze kazdy kto chce przeciagnal dziecko przez gimnazjum i podstawowke i skonczyl studia jest w stanie to zrobic. Tesciowa argumentowala - ale nauczyciele specjalne studia koncza oni sie tam ucza trudnych rzeczy ktorych my nie jestesmy w stanie przekazac (wtf) ale to pokazuje jak ludzie mysla. mysle ze gdyby edukacja seksualna formalnie bylaby prowadzona od przedszkola wielu rodzicom spadlby kamien z serca i z radoscia by to zupelnie zostawili szkole i dziecku - nie pyta znaczy wie. A moim zdaniem dobrze zeby rodzic TEZ rozmawial.
          • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 12:31
            jestes w stanie przygotowac dziecko do matury bez wzgledu na planownay kierunek studiów, czy mowisz o maturze minimum bez perspektywy dalszej nauki, ew. kursy policealne?
            • solaris31 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 13:14
              to jest jej sprawa, czy jest w stanie.

              chodzi o kwestię wyboru, do którego jako matka ma prawo. czym innym jest jednak skutek takiego wyboru, ale nie o tym rozmawiamy.

              można więc uznać, że cokolwiek ktokolwiek nam narzuci, jest to forma ubezwłasnowolnienia rodzica wink
            • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 13:35
              Nie na ten temat jest watek ale moim zdaniem przy poswieceniu zycia rodzica temu celowi (i odpowiednim funduszom) to owszem. W szkole publicznej naprawde jakiejs wiedzy takemnej nie ma.
              • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 14:11
                aaa rozumiem, rodzice z pomoca korepetytorów, a to juz wersja dla bogatych raczej. wiadomo, ze tak mozna,technicznie oczywiscie. zadne odkrycie.
                myslalam, ze piszesz autorytatywnie, ze sama jestes w stanie przeporwadzic dziecko przez liceum nie robiac mu krzywdy, mowie o nauce oczywiscie.
                • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 14:24
                  Nie mam takich ambicji smile nie chcialoby mi sie przede wszystkim. Szkola publiczna jak dla mnie jest zupelnie wystarczajaca - choc uwazem ze jest to mozliwe - a tesciowa uwaza ze niemozliwe.
                  • kietka Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 14:43
                    jak najbardziej molziwe, ale bardzo kosztowne i nie do konca własciwe ze wzgledu na rozwoj "społeczny" dziecka.
          • vilez Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 12:42
            Możesz. To nie problem. Tyl;ko, że będzie z tego więcej szkód, niż pożytku. Ale to inny temat.
          • ichi51e Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 13:38
            Kontynuujac mysl - wydaje mi sie ze dla malego dziecka najwazniejsza jest akceptacja rodzica - z tego powodu wazne zeby wiedze o seksualnosci przekazywal rodzic - sygnalizujac ze akceptuje dziecko na wszystkich plaszczyznach. Ale zimne fakty przekazane przez instytucje tez raczej nie zaszkodza.
    • madi138 Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 20:46
      z wlasnego doswiadczenia- zaczelam sie masturbowac we wczesnej podstawowcce i dzieki lekcjom religii, przez kilka lat bylam przekonana, ze popelniam grzech smiertelny, ze pojde do piekla, a nawet ze jestem w ciazy... oczywiscie edukacji seksualnej wtedy nie bylo, rodzice traktowali te tematy jako tabu, a konkretow dowiedzialam sie kilka lat pozniej z Bravo!!! gdyby ktos mi wtedy wyjasnil te sprawy, uzywajc faktow naukowych, a nie wyznaniowych bredni, oszczedziloby to malej dziewczynce wielu wyrzutow sumienia i stresu. jest roznica miedze przekazaniem wiedzy, a naklanianiem do konkretnych zachowan.
      • grrrrw Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 22:50
        Obawiam sie ze na tej religii masturbowlas sie zamiast uwazac.

        Nie slyszalam,zeby w Katechizmie napisali,ze od masturbacji idzie sie do piekla albo zachodzi w ciaze.
        • luksusowa.narzeczona Re: gender - dokument WHO 09.01.14, 23:45
          ona nie napisala, ze dowiedziala sie o tym z katechizmu tylko z lekcji religii.
          • ichi51e Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 00:05
            I siostra jakis nieuk byla bo biblia wcale nie potepia! Jak zwykle blad w tlumaczeniu big_grin www.apologetyka.katolik.pl/inne-polemiki/209/1377-grzech-onana
    • grrrrw Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 07:53
      Co to znaczy ?
      Dziecko 4 lata - "prawo do badania tożsamości płciowej " ? Jak ono ma sobie to zbadać, może ktoś wie ? że może kolegom i kolezankom majatasy sciagac celem sprawdzenia ich płci ?

      "prawo do badania nagości i bycia rozebranym ...." - znaczy że może dzieciak po przedszkolu na golasa latac, bo ma takie zyczenia, a pani nauczycielka musi uszanować jego prawo do nagości ???

      forum.gazeta.pl/forum/w,16714,148295544,148295544,Edukacja_najmlodszych_Porazka_.html
      • ichi51e Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 14:32
        Kazdy czlowiek ma prawo do nagosci big_grin a zagladanie kolegom i kolezankom w majtki dzieci sobie zorganizuja - z pania czy bez pani...
    • falka_85 Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 09:01
      Szczerze mówiąc po ostatnich występach pani Bratkowskiej rewiduję swoje poglądy odnośnie aborcji, edukacji seksualnej itd. Jeszcze trochę i zupełną konserwatystką będę w tych dziedzinach wink
      Obecnie myślę, że należy przede wszystkim edukować rodziców oraz pracowników przedszkola.
    • incubus_1 Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 11:39
      Ach, Vilez (czy też inaczej), jaka Ty jesteś przewidywalna.... Odbiorca - marzenie dla każdej propagandy, łykasz wszystko, co władza powie jak gęś kluski i zero refleksji samodzielnej.
      • grrrrw autorytet rodzicow 10.01.14, 14:28
        Przedszkole i szkola nie ma prawa dziecka uczyc tego, na co nie zgadzaja sie rodzice.
        Dojdzie kada dzien do tego,ze jak w Niemczech pojdziesz siedziec, jak zabronisz dziecku uczestniczyc w zajeciach, ktore o zawstydzaja.
        nawet jesli nauczycielka bedzie zachowywac sie poprawnie, skad wiesz, co beda mowic dzieci ?
        Moze sie beda wyrazac ordynarnie ? wulgarnie ? prostacko ?
      • vilez Re: gender - dokument WHO 10.01.14, 14:49
        Czyli przeszłaś do obrażania.
        • grrrrw kaganek oswiaty 10.01.14, 20:49
          Skoro nie ma obiecywanych od 1990 bonow edukacyjnych czyli nie mm mozliwosci wybrac szkoly zgodnie ze swiatopogladem - szkola ma uczyc tak, jak chce tego rodzic ! szanowac jego poglady i zasady religijne. Laski nie robia, z MOICH podatkow pensje im wyplacaja.

          Nie czuje sie nieoswiecona, nie jestem chlopem panszczyźnianym, do ktorego przyjechala Pani Silaczka, zeby go oswiecic biedaka, bo nie ma o niczym pojecia. Sama jestem w stanie nauczyc pierwiastki wyciagac, to i sama dziecko uswiadomie ze male swinki rodza sie w swianaiarni a dzieci na porodowce.


          wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/senatorowie-apeluja-do-prezydenta-komorowskiego-ws-gender/q1gfx
          • vilez Re: kaganek oswiaty 10.01.14, 20:54
            Ale co to ma mieć do mnie? Wszystko Ci się tak kojarzy? Hm...
            • grrrrw *&^%$#@ 10.01.14, 21:01
              ???? Obrazania ?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka